Aktualny czas: 21.09.2020, 04:28 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Nasze sny
Autor Wiadomość
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,199
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Post: #311
RE: Nasze sny
Śniło mi się dzisiaj pójście do prostytutki, (chyba) tylko po to, aby podzielić się z nią powiedzonkiem "Policjant, kur*a, złodziej - na jednym jadą wozie".

Ostatnio śni mi się znowu Naku. Jednej nocy szliśmy z Crewconu (który niby był znowu w Międzyborowie, ale tak naprawdę miejscówka wyglądała bardziej jak działka w Nadarzynie, której już nie mam) żeby odwiedzić Naca w pracy, a pracował na budowie jako operator dźwigu. I się uśmiechał zawadiacko w swojej kabinie, z fajkiem w pysku. Następnej nocy śniło mi się, że wybieram się na ślub Naca, z jakiegoś powodu zaproszenie też dostał mój ojciec, ale obydwaj nie mieliśmy partnerek i zagwozdka, z kim iść. Okazało się jednak, że gdzieś w okolicy rynku we Wrocławiu są jakieś zaklęte dziewczyny, i padł pomysł, żeby je odczarować i będzie z kim pójść. No i tu była jakaś skomplikowana, mętna procedura wymagająca całej przygody, niestety wiele z tego nie zapamiętałem. Wiem, że było blisko do sukcesu, ale jednak się nie udało. Mimo to, przez cały ten sen nawiązałem z jedną z tych dziewczyn (tą, która miała więcej farta - nie pamiętam, na czym polegała jej klątwa, ale wyglądała prawie normalnie, w przeciwieństwie do małego stworka z żelkowatym mózgiem z tyłu głowy, w jakiego zamieniona była jej koleżanka. Pamiętam kłótnię z ojcem, który stwierdził że jak się nie udało odczarować i ma iść z nią, to on olewa, bardzo mnie tym wkurzył że w ogóle nie myślał o jej uczuciach) nić porozumienia, która przerodziła się w sympatię i jakieś tam iskrzenie między nami, aż zaczęły się rozmowy o tym, czy może warto spróbować ze sobą być, z klątwą czy bez. W tym momencie też zresztą pokazało mi się wirtualnie zapełnianie się sal w kościele na ślubie Adasia, i że młodzi już wchodzą, a ja dalej we Wrocławiu. No to panika, esemesy że przepraszam za spóźnienie, wskakiwanie pod prysznic, wypakowywanie garnituru w pośpiechu... Tyle, tu się sen skończył już.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.11.2018, 03:49 {2} przez Szczery.)
08.11.2018, 03:49
Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,199
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Post: #312
RE: Nasze sny
Śniły mi się czyjeś urodziny, chyba Komiego, i tam Grigorij zabawił towarzystwo prześmieszną, w swoim mniemaniu, sztuczką. Używając hipnozy lub czegoś takiego, zamienił mnie mentalnie w zombie. Po czym tak zostawił, nie odkręcając tego, że stałem się - w swoim mniemaniu - powolną kupą gnijącego mięsa i nie potrafiłem wyartykułować żadnej dłuższej myśli. A potem spędzałem dzień z rodziną i bardzo się starałem, żeby nie skapnęli się że coś jest nie tak, jakoś moją skąpą zdolność do posługiwania się conajwyżej bezokolicznikani starałem się dipasowywać do kontekstu by nie wzbudzać podejrzeń i nie zdradzić, że jestem zombie. Z drugiej strony miałem jednak świadomość tego, że to nie może być na stałe, nawet jeśli ten żart był już zbyt przeciągnięty aby być śmiesznym, to Grigo nie posunąłby się do tego, aby uczynić mnie takim na stałe, Komi też by nie pozwolił na coś takiego gdyby to było niebezpieczne. Czekałem więc, aż ten efekt minie lub - co nastąpilo- pęczniejący z dumy po swoim żarcie Grigo przyjdzie i wszystko to odkręci.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.01.2019, 09:17 {2} przez Szczery.)
16.01.2019, 09:09
Return to top
Grigorij Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 3,461
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Super Bale Całą Noc
Post: #313
RE: Nasze sny
Jadę sobie samochodem i widzę, że samochód przede mną skręca na trawnik, po czym rozpędzony uderza w ścianę budynku stojącego kawałek dalej. Przestraszony zatrzymuję samochód na pobliskiej zatoczce parkingowej, przesiadam się na rower i podjeżdżam nim na miejsce wypadku. Tam widzę zjaranego faceta wbitego w poduszki powietrzne, który mówi mi że tu mieszka i zawsze się tak tu zatrzymuje i że wszystko gra. I rzeczywiście widzę, że chociaż poduchy wywaliło to poza tym samochód ani trochę się nie uszkodził.
No to wracam rowerem z powrotem do samochodu, i tam widzę że obok staje jakieś inne auto w tak sposób, że kompletnie blokuje mi wyjazd. To idę zwrócić kierowcy uwagę by się odsunął i mnie wypuścił, ale wtedy wysiada z samochodu... Eminem. Nie wyglądał jak Eminem. Miał inny wzrost, sylwetkę, karnację, fryzurę, rysy twarzy i głos. Ale to był Eminem na realia tego snu.
Wysiada i pyta się mnie po angielsku gdzie tu jest sklep zoologiczny. Akurat staliśmy tuż przed jednym to mu go wskazuję i idziemy razem do środka. Okazało się że chciał na ten sklep zoologiczny przekazać dużą darowiznę charytatywną. Wpisał się w tym celu do wyświechtanego skoroszytu na ladzie. Było w nim wpisanych wcześniej mnóstwo innych światowej sławy gwiazd wpłacających darowizny na tego właśnie zoologa. I Eminem też się tam wpisuje z darowizną ponad dwa miliony, za co właściciel sklepu wręcza mu dyplom.
Wychodząc napotykamy mojego kolegą z gimnazjum którego lata nie widziałem, i on taki podjarany że jest ze mną Eminem. I chcemy sobie zrobić pamiątkę więc prosimy Eminema o wspólne selfie. Eminem się chętnie zgadza więc wyciągam telefon i ustawiam się do zdjęcia z nim. Wtedy jednak Eminem uznaje że zdjęcie lepiej wyjdzie jak będzie na nim robił jakieś wygibasy sceniczne. I zaczyna tak wywijać głową na wszystkie strony że żadne ujęcie nie może go dobrze złapać. I ostatecznie kończę bez pamiątkowego selfie bo żadne zdjęcie nie wyszło.

[Obrazek: vYg1BTA.png]
24.01.2019, 08:45
Return to top
fuszioms Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,322
Dołączył: 17.07.2012
Skąd: Kraków
Post: #314
RE: Nasze sny
Śniło mi się, że Eikiczi był w Krakowie autobusem i wiózł mnie na kebsa xD

[Obrazek: 2mhyet3.gif]
02.09.2019, 11:50
Return to top
Eikichi Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,347
Dołączył: 31.07.2011
Skąd: San Escobar
Post: #315
RE: Nasze sny
"Wszystko się może zdarzyć gdy głowa pełna marzeń"

Natomiast chętnie przyjadę na kebaba do krk. Tylko może nie autobusem.

[Obrazek: sygnajpg_qnexeaw.jpg]
02.09.2019, 17:18
Return to top
fuszioms Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,322
Dołączył: 17.07.2012
Skąd: Kraków
Post: #316
RE: Nasze sny
(02.09.2019, 17:18 )Eikichi napisał(a): "Wszystko się może zdarzyć gdy głowa pełna marzeń"

Natomiast chętnie przyjadę na kebaba do krk. Tylko może nie autobusem.

A to zapraszam, bo akurat jest taki kebsik w KRK który jest obłędny! Smile

[Obrazek: 2mhyet3.gif]
02.09.2019, 17:37
Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,199
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Post: #317
RE: Nasze sny
Snilo mi sie znowu jakies CC. I mial byc jakis meski turniej. Jak zobaczylem ze wszyscy faceci idą w samych gaciach to zalozylem ze znowu (?) będą zapasy, od razu wiec powiedzialem pas, siadlem z publiką i widzialem jak Mono stawia 40 zł na Eikicziego, tak jeszcze z rozmachem klepiąc forsą w stól. Sam nie wiedzialem kto moglby wygrac, skoro Kora nie ma. A potem sie okazalo ze w gaciach to z kąpieli wracali, a turniej to będzie coś innego. Każdy uczestnik wymyślał jedno zadanie, no i po kolei wszyscy te zadania mieli robić. W założeniach. W praktyce to wszyscy zrobili takie przekombinowane, czasem i poetyckie opisy, ze ni ciula nie dalo sie rozgryzc czego oni wlasciwie chca. Eikiczi w ogole pisal cos o uczuciu spełnienia, gdy wraz z miloscia zycia spogladasz w piekny morski pejzaz, ale nie patrzysz tylko w morze, patrzysz w swoją udaną przyszlosc... normalnie z Biri prawie plakalismy jak probowalismy dojsc do tego co tu jest kuzwa zadaniem. I zaczela sie dysouta,klotnia, niedogadanie. Wkurzylem sie, poszedlem do domku, zrobilem tam pare rzeczy dla jakiegos polityla ktory mial tam biuro i dla ktorego pracowalem (glownie wpuszczalem umowionych ludzi), a potem wzialem kartke i napisalem calkiem artystyczny napis Zadania (musialemsie spieszyć bo Iza robila cos podobnego xP), pozycja 1, i ide do ludzi. "Eikiczi, grales w papierosa? To kumasz, piszesz swoje zadanie, krotko i prosto co trzeba zrobic, zaginasz kartke by nie widzieli, podajesz następnemu. " I git.
W miedzyczasie mialem zaprpwadzic jakichs waznych gosci do gabinetu, prosze ich by szli za mną, pokazuję drogę, pokazuję konkretne drzwi na prawo, a ci idą jak lemingi do przodu, drzwiami do ogrodu. Wolam ich uprzejmie ze prosze tutaj, tedy, za mną proszę, w końcu musiałem wrzasnąć E, ZA MNĄ!! to w końcu posluchali, ale balem sie ze juz roboty nie mam,bo ze asystent cham xD Wrocilem do sformowanej listy, patrzę na zadania. Grigo dał jakieś uber trudne matematyczne, a moze i fizyczne zadanie do rozwiązania. Kokos kazal upiec ciasto, ktos kazal podzielic drut stalowy na dwa idealne kawalki. A opis zadania Eikicziego, na samej gorze, czerwonym flamastrem:

"Superszczęście".

Wyfacepalmowałem się z tego snu.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

04.08.2020, 13:35
Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,199
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Post: #318
RE: Nasze sny
Miałem sen, w którym przez większość czasu chodziłem ostro wku*wiony xD

Raz, bo nakama była ostro propisowska, do tego stopnia, że Crewcon zrobił się zjazdem poparcia dla PiSu, i to wręcz dosłownego. Siedzieliśmy w biurze rządu i im pomagaliśmy, asystowaliśmy. Pamiętam że jak przyjechałem to był ostatni dzień Andrzeja Dudy (który w tym śnie jakby nie był z PiSu, nikt go nie lubił), naszym zadaniem było "wypie*dolić go stąd jak najszybciej", by wprowadzić nowego premiera (wiem, nie ma sensu). A jak wszyscy uwielbiali tego nowego premiera! Jak zasiadł na swoim nowym stanowisku to wszyscy bili mu brawo, dziewczyny przytulały, Biri mu nawet na kolanach usiadła i chciała fotkę. A mnie tam roznosiło, bo kuźwa gdzie nie spojrzałem, to Pisowiec, gdzie się nie obróciłem, to Pisior, te fałszywe gęby, żyjące sobie w splendorze (mieli nawet własną salę gier, i przez salę mam na myśli jebitną halę pełną rozmaitych automatów) na koszt podatnika. Myślałem sobie, że nawet jeśli płacą nam za to w ciul, to chyba wolę biegać po magazynie w Niemczech niż tutaj robić. A że nie kryłem swoich poglądów, to dopadał mnie ostracyzm, nakamy po mnie j*bały, a Shimano ( z Yakuza, ale tutaj też nakama) zabrał mi łóżko.
A drugi powód był taki, że Paxi był w tym śnie potworem i uszło mu to na sucho. Był jakiś wypadek, zginęła matka, ale udało się uratować dwie córki. Zaprzyjaźniłem się z nimi, a potem gdzieś pojechałem, a Paxi w tym czasie zagwałcił obie na śmierć. I zero konsekwencji, zero żalu, sumienia, nic. Takies stało się to sięstało, yolo. Ja go nienawidziłem w tym śnie i j*bałem go jak sukę, ale nakama go broniła i to tylko pogłębiało mój ostracyzm. A co gorsza, on jeszcze z tej swojej zbrodni śmieszkował, żartował (choć wtedy najczęściej wyglądał jak Xaton), i nikt mu z tego tytułu niczego nie zrobił Tongue Na mnie tylko sam się wkurzył w pewnym momencie, bo byliśmy w klubie gdzie on był kierownikiem, a ja na wszelkie zagadnięcia mu tylko pyskowałem, to mnie wyrzucił. Ale równocześnie dał mi głośnik przenośny, żebym mógł posłuchać muzyki z klubu poza klubem, żeby zachować pozory fajnego ziomeczka xD

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

05.08.2020, 13:40
Return to top




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama