Aktualny czas: 23.11.2017, 02:01 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Z mniejszym ale wciąż poślizgiem przedstawiamy: Rozdział 884 PL
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ściąganie
Autor Wiadomość
Redrey Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,192
Dołączył: 26.03.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #1
Ściąganie
Witam. Chciałbym porozmawiać o zjawisku ściągania, o jego motywach, realizacji, skutkach itd. Myślę, że temat dla wszystkich mniej lub bardziej znany, bo śmiem twierdzić, że ciężko dziś o osobę, która na jakimś tam etapie swojej edukacji się z tym nie zetknęła w ten czy inny sposób.

Na początek może z własnych doświadczeń powiem, że wydaje mi się, że jest to zjawisko dość powszechne w naszym kraju, zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że coraz bardziej powszechne. Mam z tym styczność od zawsze, może pomijając klasy 1-3 szkoły podstawowej. W sumie im dalej szedłem w edukacji tym więcej spotykałem osób ściągających. Moje ściąganie zwykle dotyczyło rzeczy, które uważałem za bezsensowne, lub po prostu nie lubiłem się ich uczyć. Gdy poszedłem na studia myślałem, że nie będzie już rzeczy, których nie chcę się uczyć. Och w jak wielkim błędzie byłem, co semestr był przynajmniej jeden przedmiot, który mi się nie podobał Tongue.

Nie chcę się mega rozpisywać w pierwszym poście więc wymienię teraz moje spostrzeżenia na temat przyczyn ściągania. Myślę, że przede wszystkim fatalną organizacją systemu edukacji, a konkretnie tym że, oferty szkół niczym się od siebie nie różnią i gdzie byś nie poszedł, musisz maglować przynajmniej część rzeczy, których nie lubisz, bądź są bezużyteczne. Na studiach powodem może być mega natłok materiału i po prostu ktoś nie wyrobi się z nauką i trzeba sobie poradzić innymi sposobami. No i oczywiście lenistwo, które w teorii jest cechą charakteru, ale myślę, że można by na to wpłynąć w jakiś sposób w toku edukacji, tyle że nie mam na chwilę obecną jakiegoś realnego pomysłu. Coraz bardziej zaawansowana technologia również ułatwia nam ściąganie, jakieś piórniki, długopisy, butelki po coli, soczewki ze ściągą no jest tego od groma. Teoretycznie technologię można by zastosować również do detekcji, ale jakoś się tego nie robi. To wszystko sprawia, że zmniejsza się ryzyko złapania, szczególnie jeśli mamy do czynienia z prowadzącym ze starszego pokolenia, który już nie jest na bieżąco z technologicznymi nowinkami.

No i ostatnia sprawa wydaje mi się, że kluczowa to konsekwencje. Ktoś Cię przyłapał i co się dzieje? Na dobrą sprawę nic, zabiorą ci ściągę (czasem nawet nie), upomną i piszesz dalej. W najgorszym wypadku dostajesz kapę i możesz sobie poprawić w innym terminie. A są i tacy co ściąganie, nawet jawne ignorują.
Natomiast w niektórych krajach za ściąganie zawieszają w prawach ucznia, wyrzucają ze szkół czy uczelni, a nawet kierują sprawę do prokuratury i kończy się ona w sądzie. Inna jest też mentalność ludzi, tam szydzą ze ściągających. U nas natomiast jest tak, że jak się nauczyłeś a ktoś inny zdał ściągając to się z Ciebie nabijają, żeś frajer bo straciłeś czas na naukę, a przecież tak lajtowo się ściągało.

Macie część moich przemyśleń powyżej żeby się do nich ustosunkować, ale dodam jeszcze kilka pytań, żeby dyskusję nie zrobiła się zbyt monotematyczna:
- Jak wyglądało ściąganie w waszym wykonaniu?
- Czy widzicie jakieś plusy ściągania?
- Co sądzicie o "kopiuj, wklej wypracowań" i plagiatach?
I na koniec moje ulubione:
- Czy poddałbyś się operacji od której zależeć będzie twoje życie, gdybyś wiedział, że przeprowadzi ją lekarz, który całe studia ściągał a jego pracę doktorską napisał mu na zlecenie kto inny?

27.03.2014 16:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
KuroWolf Offline
Pirat
Pirat

*
Liczba postów: 204
Dołączył: 22.03.2014
Skąd: Szczecinek/Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Ściąganie
Jeżeli chodzi o sprawę ściągania to nie jestem zbytnio za tym, chociaż i bywa to pomocne. Według mnie ściąganie to zaburzanie swojej własnej przyszłości, a w dodatku wiem na co mnie stać i wiem że żadnych ściąg nie potrzebuję, ale są też takie przedmioty które jak napisałeś nas nie interesują, a co więcej są totalnie nie przydatne w dalszym życiu a mimo to podlegają ocenie która może wszystko zepsuć dlatego też jak nie mam czasu by ogarnąć coś co jest mi nie potrzebne to też czasami sięgnę po "pomoce naukowe''. Najczęściej jak już mam ściągać to kładę sobie ową karteczkę na krzesło i co chwile rozsuwając nogi czytam coś co jest mi potrzebne. A jakbym miał się poddać operacji u doktora który żyje na ściąganiu to raczej bym tego nie zrobił i szukałbym dalej a w ostateczności sam spróbował(YOLO).

[Obrazek: 5nIGWQ4.jpg]
27.03.2014 16:20
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Zangetsu2 Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 604
Dołączył: 30.07.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Ściąganie
Jestem zdecydowanie przeciwny i wypalałbym tę zarazę ogniem. Pal licho, że ktoś na tym nieuczciwie skorzysta - jest to przede wszystkim policzek dla wszystkich osób, które poświęciły czas na to aby uczciwie zapracować na swoją ocenę. Zdecydowanie powinna zwiększyć się przede wszystkim nieuchronność kary jaka spotka ściągającego i ich surowość też powinna być oczywiście odczuwalna.

See you space cowboy...

Fanboy Sagi o Wiedźminie
27.03.2014 16:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ponury Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,875
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: tan zapach?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Ściąganie
ściąganiu mówię stanowcze nie!
Jeżeli muszę już ściągać to tylko w przypadku, gdy już moje ubrania śmierdzą i trzeba zrobić pranie, a i to nie zawsze! Po co ściągać ubrania i brudzić nowe skoro w starych można jeszcze trochę pochodzić!

A tak na serio...

No cóz... Przyznaje, że na studiach to bym daleko nie zaszedł bez ściągania. Niektóre zaliczenia były tak żmudne i trudne, a do tego mało przydatne nawet na późniejszym etapie studiowania, że po prostu trzeba było ściągaćTongue
Jednak jeżeli przedmiot był do ogarnięcia to nie ściągałem!
Oczywiście nie studiowałem medycyny lub farmacji XD Nie zaufał bym lekarzowi, który by się przyznał, że ściągał i wszystko fuksem zdał.

[Obrazek: Nowy_obraz_mapy_bitowej.jpg]
WYBIERZ WARTOŚCIOWE FRANKY!!!
27.03.2014 17:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,721
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: Ściąganie
A ja ściągałam. Co więcej, miałam jedną nauczycielkę, która przeciw ściąganiu nic nie miała.
Już tłumaczę.

Ściągałam na historii - przedmiocie, którego za czasów liceum bardzo lubiłam. Mieliśmy pisać takie małe epopeje na poszczególne tematy, przynajmniej strona na jeden temat, zwykle tematów na sprawdzianie były trzy (i nie do wyboru), a kobita sprawdzała czy ktoś wody nie leje, więc trzeba było się obkuć mocno. Jak wspomniałam, przedmiot lubiłam i chętnie się go uczyłam. Więc po co ściąganie? Dla dat. No za cholerę nie jestem w stanie spamiętać dat. Pamiętałam wszystko na temat danego pojęcia, czy umiałam opisać daną sytuację, politykę, etc, ale dopasować to wszystko do dowolnej daty? nie ma siły. Nie wiem czemu. Po prostu nie i tyle. Więc moje ściągi wyglądały tak, że miałam samo podstawowe hasło i obok napisaną datę.
Przyłapała mnie raz. Zapytała, czemu ściąga taka skąpa, skoro piszę całkiem zwięzłe i bogate w szczegóły epopeje na jej klasówkach. Wyjaśniłam w czym rzecz. Pokiwała głową, zwolniła mnie z pisania dat na klasówkach, ostrzegła tylko, że po prostu nigdy nie dostanę piątki. Bylebym więcej u niej nie ściągała. Układ poszedł w ruch, nigdy więcej ściągać nie musiałam.

Teraz, co do nauczycielki, która pozwalała ściągać. Też liceum, nauczycielka od fizyki na kierunki mat-fiz. Na samym początku zapytała, kto ma problemy z fizyką. Potem zapytała ile osób planuje wiązać swoją przyszłość z tym przedmiotem. Zapytała te osoby, czy zdają sobie sprawę ile nauki ich czeka i jak wiele stracą, jak będą ściągać.
Pod koniec oznajmiła nam, że uważa nas za dorosłych ludzi. Jak ktoś nie wiąże swojej przyszłości z fizyką, to niech sobie robi co chce - wiadomo, że takie osoby to "byleby zaliczyć". Jak planuje coś innego, ale jest zainteresowany, to ona chętnie wyjaśni, entuzjaści zawsze mieli miejsce w jej sercu. A jak ktoś chce później pójść na studia związane z fizyką, to na litość boską, niech nie ściąga, bo tylko pod sobą dołki kopie.
Powiem szczerze, pierwsza kobita w moim życiu, która mnie zainteresowała fizyką. I jedna z lepszych nauczycielek, jakich mieliśmy (entuzjaści fizyki sami tak mówili).

[Obrazek: 66HHUfX.png]
01.04.2014 07:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
xav92 Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 1,897
Dołączył: 26.01.2012
Skąd: Jaworzno/Kraków
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Ściąganie
Ja w szkole raczej nie ściągałem. Jeśli już to baaaardzo rzadko i tylko z tych przedmiotów, których nie lubiłem patrz biologia lub jak mi się nie chciało uczyć 200 słówek na angola.
Na studiach ściągałem tylko z tych przedmiotów, które uważałem za beznadziejne albo z których miałem spory problem na pierwszym roku.
Ale mam takich co bez problemu bez ściąg zdają a i tak ściągają by mieć wyższe oceny by uzyskać stypendium patrz moja starościna. Czegoś takiego nie akceptuję bo to jest niesprawiedliwe wobec tych, którzy naprawdę się uczą i na to zasłużyli. Takich ludzi najchętniej bym wywalił ze studiów.

Cytat:"Przez czynienie sobie dobra nawzajem, do dobra ogólnego." J. Kano
01.04.2014 10:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Filemon Online

Łowca Piratów

*
Liczba postów: 2,432
Dołączył: 29.07.2011
Skąd: Velika
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #7
RE: Ściąganie
W ogóle nie ściągam, bo jakoś się za bardzo przy tym stresuje. Nie mam praktycznie żadnych problemów z nauczeniem się dużej ilości materiału, zdarzały się sprawdziany, z których dostawałam piątki czytając na szybko notatki przed lekcją. Mam tylko jeden problem. Czegokolwiek bym się nie uczyła, po dwóch dniach nic z tego nie pamiętam... Zostaje mi może jakieś 10% wiedzy, z angielskiego słówka, które skojarzyłam sobie najlepiej. Więc czasem mam wrażenie, że na jedno by wyszło. Tylko przy ściąganiu mogą mnie złapać, a wtedy jedyneczka~ Z jakichś nieprzydatnych przedmiotów, na których mam nieogarniętego nauczyciela, to ściągałam jak tylko się dało (:

Do osób, które ściągają, nic nie mam. Rzadko dostają piątki, a wiem, że to ułomy, które ledwo zdają na dwa z wszystkich przedmiotów. Oczywiście, ściągając tyle, ile się tylko da.

[Obrazek: rn4Q8xO.gif]

Czy głód to ludzka sprawka?
13.04.2014 23:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama