Aktualny czas: 06.04.2020, 08:16 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wróciliśmy do mangi, a na stronie pojawił się "już" 958 rozdział!
Ankieta: Który serial bardziej Ci przypadł do gustu?
Legenda Aanga
Legenda Korry
[Wyniki ankiety]
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.
Odpowiedz 
Awatar: Serial(e)
Autor Wiadomość
Ponury Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,908
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: tan zapach?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #11
RE: Awatar: Serial(e)
SPOILER ALERT!!!!


Komimasa napisał(a):ciekawą postacią był też Iro

Mi się podobała scena, gdy był otoczony przez przeciwników i popijał sobie herbatkę. Za chwilę pada z jego ust zdanie: "Wiecie czemu nazywano mnie smokiem [...]?" i facet zionął ogniem na nich wszystkich! Genialne!


Komimasa napisał(a):Sokka, daje sobie radę z dorosłymi wojownikami
Tylko musisz zauważyć, że Sokka na początku nie stanowił żadnego wyzwania dla przeciwnika (pobity przez babę, feministki: buuuu), dopiero z czasem zaczął wykorzystywać swój spryt by w końcu znaleźć swojego mistrza (jeden dzień treningu i już mistrz miecza... taaaaa).
Natomiast Katara była bardzo utalentowana i nawet magia krwi nie stanowiła dla niej większej przeszkodyTongue Więc można wybaczyć jej ten upgrade z upy XD
Aang, no cóż... To Avatar!

Komimasa napisał(a):że już nie wspomnę o ogromnym robocie Kuviry
To chyba moda z "ataku tytanów" XD
Też mi się nie podobał! Wiem, że miał odwzorowywać ruchy przy "tkaniu żywiołów", ale bardziej na miejscu były już ten sztampowy pająk, lewiatan czy jak tam go nazwiemy (wielka, chodząca forteca na 8 nogach).

Komimasa napisał(a):taki randomowy Zaheer zaczął lewitować, a Tenzin syn Avatara,
Z Tenzinem był taki problem, że był świetnym wojownikiem, mistrzem w tkaniu powietrza, ALE miał problem ze sferą duchową. Zaheer natomiast całe życie studiował nauki starożytnych mistrzów powietrza (nomadzi powietrza to taki odpowiednik walczących mnichów z shaolin). Po za tym Zaheer zaczął latać jak zostawił "wszystko co go trzymało przy ziemi" za sobą, a Tanzin nie mógłby zostawić rodziny i przyjaciół.

Magie magmy tłumacze sobie tak: mag ziemi może władać magmą, gdy jego rodzice byli magami ognia i ziemi. Co raczej nie często się zdarza, dlatego to taka rzadka umiejętność. Po za tym ruchy w magii ziemi nie są zbyt wyszukane jak można usłyszeć, a magma to kamienie w stanie ciekłym, więc można uznać, że jak się potrafi tkać ziemię to równie naturalne jest tkanie magmy XD

Mi w "Korrze" brakuje właśnie wątków z przeszłości. Co stało się z bohaterami "Aanga" po tych iluś tam latach. Owszem są wstawki, są wspominani przez ludzi, ale jednak tego jest za mało.

Tak patrząc na całokształt magii to każdy jej rodzaj ma jakieś swoje "ewolucje".
Ogień -> błyskawica (nie wiem jak można to wytłumaczyć i ni chuchu mi błyskawica nie pasuje do ognia, ale trzeba było coś wymyślić, więc ok...).
woda -> lód, krew itd... (coś zastanowiło, magia krwi spoko, można sterować człowiekiem, ale jak chcemy go zabić to czemu nie "wyssać" całej wody z człowieka? To jest o niebo skuteczniejsze od magii krwi i prostsze w użyciu! Do tego dostajemy broń w postaci wody!)
powietrze - te nikomu nie potrzebne rzeczy z duchami i projekcjami astralnymi, i latanie (szczerze to chyba najsłabsza magia pod tym względem)
ziemia -> metal, magma.

[Obrazek: Nowy_obraz_mapy_bitowej.jpg]
WYBIERZ WARTOŚCIOWE FRANKY!!!
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.12.2014 15:10 przez Ponury.)
26.12.2014 15:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gatana Offline
Kapitan

*
Liczba postów: 637
Dołączył: 17.02.2014
Skąd: Kirkwall
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #12
RE: Awatar: Serial(e)
SPOILERY~~

Magmę można sobie wytłumaczyć tym, że bender potrafi wykryć jej pokłady i tak 'rozdzielić' ziemię, żeby wypłynęła na zewnątrz. Potem ona jednolici się z ziemią i kiedy to się stanie, bender może użyć swojego łudubudu żeby tę ziemię ostudzić. Nie wiem, nie wpadłam na nic sensowniejszego do tej pory.
Piorun faktycznie jest od czapy, ale kij z tym, bo fajnie wygląda Big Grin

Korra miała swoje wzloty i upadki, ale od 3. sezonu wymiatała. Nie tylko postać, ale serial ogólnie.
Tak jak ponury wytłumaczył, Tenzin nie mógł latać, bo żeby to zrobić trzeba odrzucić wszystko, co łączy cię ze światem ludzkim.

To, że córka Katary nie była jakaś super uper w walce mnie nie dziwi. Nie zawsze uczeń przewyższa mistrza, no i zakładam, że była szkolona bardziej w dziedzinie lecznictwa niż walki (wojna się skończyła, nie było potrzeby wysyłania benderów na front).

Jeśli chodzi o wygląd robota Kuviry, to właśnie bardziej mi pasuje to co było, niż pająk. Raz, że łatwiej było nim sterować (w końcu to tylko dwie nogi a nie osiem), dwa, Kuvira nie bardzo żyłą w zgodzie z naturą, człekokształtna maszyna miała pokazać, że to ludzie górują nad... no, naturą.

Mako to taka dupa wołowa, miał dwie laski i żadnej przy sobie nie zatrzymał, a na koniec to one się ze sobą spiknęły XD Btw. twórcy oficjalnie potwierdzili, że Korra z Asami są parą :3

A do legendy Korry najwięcej komizmu wprowadzał Varrick xD Zdecydowanie.

Wątek Azuli uważam za najlepiej przedstawiony upadek czarnego charakteru jaki kiedykolwiek widziałam. Wciąż mam co do niej mieszane uczucia, bo z jednej strony- była złą osobą, to fakt niezaprzeczalny i nie powinno się jej bronić, ale z drugiej... Szkoda mi jej. Nawet matka nazwała ją potworem (Matka, której losu chyba nigdy już nei poznamy xP), 'przyjaciółki' się na nią wypięły. Jedyna metoda na zatrzymywanie przy sobie ludzi, zastraszanie ich, przestała działać, i w końcu dziewczyna oszalała.


Z kolei Zuko~ Przecież Iroh traktował go jak własnego syna. Nie powiecie, że nie płakaliście kiedy śpiewał "Little solider boy". To było takie bolesne, kiedy Zuko postawił ojca przed nim. Jednak cieszy mnie, że w końcu zmienił nastawienie. Nauczył się myśleć samodzielnie, podejmować działania, w końcu zrobił to, co kazało mu serce, a nie głupia potrzeba akceptacji ze strony ojca. Bo uświadomił sobie, że Iroh go kochał, wspierał przez cały ten czas, a działania ojca były po prostu złe... Ech, kocham ich wątek.

Wspomniałeś Komi, że szkoda ci, że Sokka nie skończył z Toph. Moim zdaniem ich relacja była idealna taka jaka była, byli dla siebie bardziej jak rodzeństwo. No a Sokka ułożył się z Sukki, która bardzo często jest pomijana, a przecież to taka cudowna postać~

No i moim zdaniem dostaliśmy wystarczająco o Aangu i spółce w Korze. Bo jednak to osobna seria, i fajnie, że nie próbowali się podciągnąć na tym, co było. Dostaliśmy pewne smaczki, było parę scen z Korrą, w czwartym sezonie powróciła Toph. Najmniej wiemy o Socce, co faktycznie jest smutne, no ale mówi się trudno. Niczego typu "Dalsze przygody drużyny Avatara" bym nie zaakceptowała, bo to jednak byłoby słabe. Legenda Aanga była porządną serią, zbudowaną od a do z, przy dalszym rozwlekaniu jej można by tylko się potknąć, popsuć charaktery postaci i właściwie o czym miałoby to opowiadać?

Co więcej, w Korra dobrze nam pokazała, że ani Aang, ani Toph nie byli dobrymi rodzicami. Tenzin faworyzowany ze względu na umiejętność władania żywiołem wiatru. Rodzina Toph? Szkoda mówić, kobity potrzebowały chyba z 20 lat, żeby się pogodzić.

[Obrazek: RvSoN0h.png]
26.12.2014 17:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ponury Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,908
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: tan zapach?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #13
RE: Awatar: Serial(e)
SPOILER ALERT!
Uprzedzam, że uwielbiam klimaty steampunk ;3
Gatana napisał(a):Jeśli chodzi o wygląd robota Kuviry, to właśnie bardziej mi pasuje to co było, niż pająk. Raz, że łatwiej było nim sterować (w końcu to tylko dwie nogi a nie osiem), dwa, Kuvira nie bardzo żyłą w zgodzie z naturą, człekokształtna maszyna miała pokazać, że to ludzie górują nad... no, naturą.

Jeżeli już rozważamy sprawy techniczne to może i sterowanie "pająkowatym" robotem może sprawiać wrażenie bardziej skomplikowanego niż "człowiekowaty", ale z czysto teoretycznego punktu widzenia to pajączek jest lepszym rozwiązaniem!

[Obrazek: b084d5f7710646cc82d6b205fa35b9fa_ashx_mw_1440.jpg][Obrazek: gameart12.jpg]

Dlaczego?
1. Rozłożenie masy na kilka nóg przy takim ciężarze jest o wiele korzystniejsze.
2. Taka maszyna jest niższa i środek ciężkości znajduje się bliżej ziemi czyli nie wywali się z byle powodu. (domyślam się jak może zostać "obalona" ta maszynka XD)
3. Broń która jest w posiadaniu Kuviry ma spory odrzut. Maszyna - człowiek musi przyjąć pozycje itd. Żeby wycelować w drugą stronę cała maszyna musi się obrócić. KOSZMAR!
Maszyna pająk może "zaprzeć się" kilkoma odnóżami i natychmiast strzelać. Nie grozi jej aż taki brak równowagi podczas wystrzału. Po za tym można na takiej maszynie zamontować obrotową wieżyczkę!
4. Nawet w dzisiejszych czasach zrobienie maszyny kroczącej na 2 nogach jest bardzo trudne i wiąże się z multum przeszkód!
I jeszcze kilka powodów, których sobie teraz nie przypomnę Tongue

Wiem, że scenarzyści chcieli być oryginalni, ale bez jaj! Taka maszyna to jakiś inżynieryjny koszmar!

[Obrazek: Nowy_obraz_mapy_bitowej.jpg]
WYBIERZ WARTOŚCIOWE FRANKY!!!
26.12.2014 18:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gosen Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 411
Dołączył: 05.11.2009
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #14
RE: Awatar: Serial(e)
W końcu obejrzałem pierwszy sezon Korry i na razie tylko tyle. Bardzo mi się podoba to co zrobili. Kopia rozwoju z początku XX wieku, ale na warunki Avatorowe wyszła o wiele lepiej niż myślałem. Klimat, brud, problemy tego uniwersum i jak zwykle emocje, gdy coś się dzieje. Jest więcej akcji, ale nie ma przesytu, nie ma kopiowania patentów z jedynki, nie ma już motywu podróży, fabuła jest inna, ale dobrze poprowadzona. Ta seria jest idealną ewolucją tego co już było. Nie podoba mi się natomiast kreska, nowy Avatar jest po prostu brzydki i jakiś koślawy albo tak mi się wydaje, głównie w wypadku protagonistki miejscami jest jakby krzywo narysowana?

TU BĘDĄ SPOJLERY
Nie do końca podobało mi się (bo do tamtego momentu zahaczało o ideał, no może poza naciąganymi nowymi postaciami, powielaniem imion, itd.) jak zakończył się pierwszy sezon, mógł być prawdziwy majstersztyk gdyby ostatnie kilka minut nie miało miejsca, bo tak... straciłem motywację do oglądania, wątek zamknięty, co tu dalej robić? W dodatku teraz sobie myślę, że cokolwiek nie spotka Korry, pomogą jej duchowe moce avatarów i z każdych tarapatów wyjdzie bez szwanku. Swoją drogą Aang był młody i nie dysponował tyloma mocami na początku, a mimo to mam wrażenie, że był o wiele lepszy w walce niż Korra (no ale w końcu kobita, mimo że w tym uniwersum wbrew naturze kobiety są znacznie silniejsze od mężczyzn: Katara vs Sokka, Toph vs Aang!, Azula vs Zuko, a teraz Asami vs ktokolwiek ze swojej ekipy czy Beifong vs całe spec ops miasta Tongue), która dość łatwo zbiera baty. A można tak było pięknie poprowadzić kolejny sezon - podróż i nauka straconych mocy lub nawet na nowo nauka, i jedyna moc jaką by miała to znienawidzona magia powietrza, najlepiej gdyby nie mogła jej kontrolować do końca. No ale cóż, skończyło się jak się skończyło, rozczarowanie było, ale jako całość bardzo pozytywnie, zaskakująco dobrze oglądało się pierwszy sezon, bo prawie od początku trzymało w napięciu. Może trochę za dużo osób ma moce, jeśli tak byłoby w rzeczywistości to w życiu nie byłoby porządku na świecie, a czepiam się nie bez kozery, bo generalnie w wielu aspektach zadbano o autentyzm/przekonywujące pokazanie świata (do pewnego stopnia, w którym to możliwe w takim uniwersum Tongue).

[Obrazek: Gosen.jpg]

Mistrz polecił unikać niepotrzebnych walek,
na świecie jest aż nadto, po co więcej kalek?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.01.2015 23:48 przez Gosen.)
14.01.2015 23:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ponury Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,908
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: tan zapach?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #15
RE: Awatar: Serial(e)
Jeszcze 3 sezony oglądania przed Tobą. I ten paring na koniec ;3

[Obrazek: Nowy_obraz_mapy_bitowej.jpg]
WYBIERZ WARTOŚCIOWE FRANKY!!!
15.01.2015 00:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gatana Offline
Kapitan

*
Liczba postów: 637
Dołączył: 17.02.2014
Skąd: Kirkwall
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #16
RE: Awatar: Serial(e)
AAAAH!! PACZCIE JAKĄ ZNALAZŁAM PIĘKNĄ MVkę do Korry!! Topię się, jest wspaniała ;=;


http://otterbender.tumblr.com/post/13238...im-c-r-y-i

[Obrazek: RvSoN0h.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.11.2015 18:28 przez Gatana.)
11.11.2015 18:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Orzi Offline
Yuusha
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,860
Dołączył: 11.05.2011
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #17
RE: Awatar: Serial(e)
Może powinienem się wypowiedzieć w temacie o seriowych dealach, ale skoro mamy poświęcony temat to czemu nie. Na mocy deala seriowego z Grigorijem obejrzałem ostatnio pierwszą księgę Avatara: Legendy Aanga. Nie mogę powiedzieć, że jestem zaskoczony jak dobra jest to seria. Spodziewałem się w końcu czegoś jakościowego i te pierwsze 20 odcinków spełniło moje oczekiwania w zupełności.

Avatar bowiem jest taką serią, która łączy w sobie zalety shounenowego anime, a także nie posiada niemal żadnych wad tychże. Tak, wiem że jest to seria amerykańska, ale jest sporo elementów wspólnych z battle shounenami. Po pierwsze kocham niemalże wszystkie pojawiające się tam postaci. Być może mówiłem już Wam, że anime oglądam głównie dla postaci i Avatar strzela w dziesiątkę w tym aspekcie. Są one skonstruowane w podobny sposób jak w Gintamie, którą również kocham za ten aspekt. Każdy bohater ma zarówno sporo wad jak i jeszcze więcej zalet, co czyni ich ludzkimi i sympatycznymi. Wyróżniają się na tle dwuwymiarowych wycinanek którymi raczy nas większość Jumpowych serii, z One Piecem na czele. Moim ulubieńcem jest Sokka - niby zgryźliwy, zadufany w sobie bubek, ale przy tym bardzo pomysłowy i troszczący się o resztę ekipy jako "starszy brat". Jego zgryźliwe komentarze bardzo umilają mi odcinki. Swoją drogą jego relacja z Katarą jest niesamowicie dobrze oddana, naprawdę powiew świeżego powietrza po ostatnich animu i ich "ONICZAN NO OCZINCZIN DAISUKI NANDAYO!" Zachowują się jak prawdziwe rodzeństwo i chwała im za to. Zuko zapowiadał się jako edgy'owate dziecię w stylu Sasuke, ale wyszło że także nie jest panem idealnym i ma parę cech dodających mu uroku. Generalnie mógłbym tak pisać i pisać i nie mógłbym skończyć, ale fakt jest taki, że postaci i relacje między nimi to jednocześnie najmocniejsza strona Avatara, jak i to czego poszukuję w serialach.

Świat przedstawiony wydaje się bardzo ciekawy, chociaż cały czas kołysze mi się w głowie pytanie jak mała musi być tamtejsza kula ziemska, że jedynie cztery nacje się na niej zmieściły. Na razie nie wiem za wiele, informacje są podawane dość oszczędnie, ale na tyle często żeby podtrzymać zainteresowanie. Także jest dobrze. Seria na razie zamiast dłuższych historii trzyma się struktury epizodycznej i robi to całkiem dobrze - historie są ciekawe i zróżnicowane. Jednak pojawia się tutaj jeden z dwóch problemów jaki mam z Legendą Aanga. Twórcy konsekwentnie trzymają się formuły jeden odcinek = jedna historia, przez co tempo akcji czasami kuleje. Jest bardzo dużo cięć i przyśpieszeń aby tylko wyrobić się ze wszystkim w dwudziestu minutach, preferuję nieco wolniejsze tempo i skupienie się na szczegółach.

Uwielbiam sceny akcji oraz walk w Avatarze. Znowu muszę porównać je z moją ukochaną Gintamą - szybkie ruchy, pełna animacja, dobra dynamika i dwóch przeciwników chcących pokonać oponenta. Nie ma darcia ryja, przedłużania i pięciu sekund które trwają dwa odcinki - wszystko jest płynne, przyjemne dla oka i efektowne.

Moim drugim zgrzytem w tej serii są romanse. Za szybko, za szybko. Postaci zauroczają się w sobie niemalże od pierwszego wejrzenia, w co drugim odcinku jakiś romans kwitnie między kimś z ekipy Avatara i postacią mniej lub bardziej drugoplanową. Lubię dobre romanse, jednak tutaj ten aspekt jest wprowadzony na szybko, byle jak i od czapy, byle wincyj. Po części na pewno wiąże się to z problemami z tempem o których pisałem wcześniej.

Podsumowując seria już mnie zachwyciła. Mimo pewnej infantylności (bardzo widoczne jest to, że seria kierowana jest do młodszego widza. Z anime nie mam zazwyczaj tego problemu) stworzyła wciągający świat wypełniony przesympatycznymi postaciami, wszystko to okraszone ładną grafiką. Z tego co słyszałem dalej jest tylko lepiej i dojrzalej więc z chęcią zabiorę się za resztą Legendy Aanga nieprzymuszony dealem. Oraz pojawia się Toph, i czuję że ukradnie ona miejsce numero uno od Sokki Smile
09.07.2017 23:34
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama