Aktualny czas: 22.10.2017, 15:38 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wracamy do wydawania bieżących rozdziałów One Piece!
Rozdział 881 już na stronie!
Odpowiedz 
Battle Royale (+18)
Autor Wiadomość
Eihnaren Offline
Wanderer
Pirat

*
Liczba postów: 293
Dołączył: 30.08.2009
Skąd: Eran Tharnas
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Battle Royale (+18)
UWAGA! Ten post NIE ZAWIERA żadnych spoilerów.

A zatem przeczytałam Battle Royale. Jestem wciąż pod głębokim wrażeniem i nadal przeżywam, takze wybaczcie, jeśli wpadnę w słowotok.

Główne założenie fabularne jest tak kosmiczne, że prawie nie mieści się w głowie. Gdyby choć spróbowano coś takiego urzeczywistnić, to wydaje mi się, że wybuchłaby III wojna światowa co najmniej.

W niedalekiej przyszłości, w Japonii, ktoś wpada na genialny pomysł na reality show. Raz do roku losowo wybierana jest klasa, która zostaje umieszczona na pewnym niewielkim obszrze zamkniętym, bez możliwości ucieczki. Reguły są proste i dokładnie tumaczone na samym początku gry: zabij albo zabiją ciebie. Wygrać może tylko jedna osoba. Każdy z uczestników w podstawowym ekwipunku, prócz mapy i pożywienia, dostaje pewien rodzaj broni - od widelca po karabin maszynowy typu uzi. Dla pewności „działania” gry, każdy ma dodatkowo przyczepioną do szyi elektryczną obrożę, która w odpowiednich okolicznościach wybuchnie, ergo zabijając na miejscu, osobę, która ją nosi.

Sytuacja jest tragiczna i tylko szaleniec albo naiwny głupiec może wierzyć, że uda się mu opuścić wyspę. Do tego jeszcze nie krzywdząc innych. A najlepiej, bo właściwie to czemu nie, spróbować uratować wszystkich. Oto właśnie krótka charakterystyka głónego bohatera.

To, co zostało przedstawione przez panów Koushuna Takamiego oraz Masayukiego Taguchi jest... niesamowite. Seria automatycznie wskoczyła na 2. miejsce najlepszych pozycji M&A jakie znam.
Historie uczniów są niezwykle przekonujące, wszystkie uczucia, reakcje, pomysły, powody działań... Chyba jedyny portret psychologiczny spośród postaci, który nie został nam przedstawiony w pogłębiony i przekonujący sposób, należał do dziewczyny, którą zobaczył Shuuya (nasz głóny bohater) tuż po wyjściu ze szkoły, zabitą przez strzał z kuszy. Postacie były doskonale dopracowane oraz przemyślane, co, według mnie, w przeważającej mierze zaważyło na sukcesie serii.

Trójka uczniów zdobyła moje niezmierzone uwielbienie: Hiroki Sugimura, Shinji Mimura i Shogo Kawada. Trudno mi ocenić, przy którego działaniach bardziej kwiczałam i turlałam się po podłodze (taki żarcik ;p). Każdy z nich był na swój własny sposób dzielny, odważny, zaradny i cudowny.
Dziewczyny – ich postacie były znacznie mniej rozbudowane niż chłopców, ale czemuż się dziwić, kiedy twórcy serii to mężczyźni. Niemniej najbardziej to gustu przypadła mi Takako Chigusa – twarde dziewczyny zawsze były i będa cool. Naprawdę dzielnie walczyła o swoje życie. Noriko niby przez całą serię płakała, ale jest jeden moment, przez który zasłużyła na wszystkie cuda świata – może jestem zła, ale jak zobaczyłam scenę ci-którzy-czytali-wiedzą to było tylko wielkie „TAK! TAK! TAK!”. W końcu ktoś pomyślał i zrobił coś, o co modliłam się od ostatniego x chapterów.

To tyle na początek. Zapraszam do dzielenia się waszymi opiniami i wrażeniami Smile A nuż wyniknie nam nawet jakaś dyskusja.

"Wyobraź sobie, że Twoje marzenie znajduje się na szczycie drzewa."
[Obrazek: M21c9OC.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.06.2016 20:52 przez Murgrabia. Powód: Poprawiona ortografia)
04.07.2011 21:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nac Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 725
Dołączył: 16.09.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Battle Royale
Bardzo ciekawie opisałaś, na pewno zapoznam się z tym tytułem i dopisze swoje zdanie na ten temat.
E: Jak na razie jestem na 14 rozdziale i naprawdę ciekawie się zapowiada, manga jest dedykowana przede wszystkim do dorosłego grona czytelników, manga jest ciekawa wciągająca, na pewno będę ją czytał. Polecam.


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.07.2011 21:36 przez Nac.)
05.07.2011 21:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gosen Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 327
Dołączył: 05.11.2009
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Battle Royale (+18)
2 lata temu widziałem film, był bardzo dobry, a rola Takeshiego Kitano choć drugoplanowa to jednak mistrzowska. Może szkoda marnować czas na czytanie scanów mangi na necie, a zamiast tego obejrzeć film? Tak czy siak warto z serią się zapoznać. Metafora społeczeństwa i ostrzeżenie, jakich wiele w dramach czy filmach japońskich, także znają problem. Nawiasem mówiąc wielu Japończyków wbrew pozorom nie idzie na studia, tylko szukają prac dorywczych i żyją z rodzicami, przynajmniej ja trafiam na takich jakoś. To nie tak, że każdy tam zapieprza, a motywy w kinie czy literaturze są i przez to otwierają oczy na potrzebę zmian.

[Obrazek: Gosen.jpg]

Mistrz polecił unikać niepotrzebnych walek,
na świecie jest aż nadto, po co więcej kalek?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.07.2011 14:49 przez Gosen.)
06.07.2011 13:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Mejtrix Offline
Wilk Morski
Pirat

*
Liczba postów: 117
Dołączył: 11.02.2010
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Battle Royale (+18)
Mnie bardziej ciekawi fakt ile w jednej klasie może być na trzaskane psychopatów i innych popaprańców. Ciekawe czy te inne klasy też były takie hmm "oryginalne". Niby można tłumaczyć, że w krytycznej sytuacji każdy by się zachowywał inaczej no ale kurna bez przesady.
06.07.2011 15:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Cień Błazen Offline
Skazany
Banned

Liczba postów: 34
Dołączył: 27.06.2011
Skąd:
Post: #5
RE: Battle Royale (+18)
Bardzo dobra manga. Zabrakło mi w niej trochę bardziej przedstawionego świata. Przydałoby się parę chapterów wprowadzających, bo tak, to ciężko to sobie dopasować. Owszem, brutalność i sytuacja w jakiej się znaleźli uczniowie, pozwala szybko o tym zapomnieć, ale czasem te myśli wracają. Właściwie to jedyny minus, bo wszystko inne wraz z końcówką, było fenomenalnie zrealizowane. Troszkę irytował ten kolo przywódca tego gangu, no ten terminator, bo Karateka i Mim, (łatwe do zapamiętania) mieli szansę. Ale po ostatnich scenach, stwierdzam, że warto było go pozostawić. A propos karateki, ten mini dragon ball zdecydowanie mi tu nie pasował.

Część uczniów ma naprawdę mocno naprane w głowie, część motywów z początku nie rozumiałem, lecz potem, po przedstawieniu historii, wszystko zaakceptowałem. Tutaj wszystko, po przeczytaniu, da się kupić. Seria godna polecenia, warta zapoznania się z nią. Jednak, zdecydowanie dla starszych odbiorców. Zdecydowanie.

Wiele rzeczy w tej serii po prostu mi się podobała. Seria potrafiła mimo wszystko zaskoczyć, choć, gdyby pomyśleć trochę, to doszłoby się do wniosku, że inaczej być nie mogło. Dziewczynki proszące o pomoc nie mogły przeżyć, choć nie byłem pewny czy shuja, (łatwe do zapamiętania) do nich nie poleci. Sam początek jest zaskakujący. Wymagał od uczniów niespotykanej odporności, opanowania w tak ciężkich momentach. Czasem było wręcz na odwrót, bo autorzy uraczyli nas małymi panelikami, gdzie była wskazówka. Coś błyszczy, jest jeszcze jeden samochód.

Na koniec pozostawiam pytanie, do tych, którzy przeczytali. Czy waszym zdaniem, dobrze że Shuja do końca starał się nie zabijać? W pewnym momencie to aż irytowało, bo nawet jego laska wykazała się większymi jajami.
10.07.2011 13:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Eihnaren Offline
Wanderer
Pirat

*
Liczba postów: 293
Dołączył: 30.08.2009
Skąd: Eran Tharnas
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Battle Royale (+18)
(10.07.2011 13:11 )Cień napisał(a):  Czy waszym zdaniem, dobrze że Shuja do końca starał się nie zabijać? W pewnym momencie to aż irytowało, bo nawet jego laska wykazała się większymi jajami.

Z jednej strony, nie raz jak patrzyłam co Shuuya robi, mówi i myśli, trafiał mnie szlag i wirowały mi w głowie stwierdzenia typu: "no gorzej niż baba" czy "matko, ale on jest beznadziejny" ; )

Ale z drugiej strony - na pewno cała moc i urok tej postaci tkwi właśnie w niezachwianej wierze w innych i sile, by przezwyciężać tak naturalny odruch, jak obrona.

Czy robił dobrze? Kim jestem, by oceniać czy robił dobrze czy źle.

W szerszym spojrzeniu na sprawę, według mnie jego postawa zasługuje na pochwałę. Jest dzielny i odważny, może nieco zbyt porywczy i ufny, ale to znów ten jego urok.
Niemniej zawsze dobrze jest mieć takiego otwartego napaleńca, któremu można zaufać i powierzyć nawet życie Smile
Shuuya to osoba, która nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach trzyma się swoich wartości i ideałów, godna zaufania. A ponieważ na świecie wszystko się zdarza - nawet to, co czasem, a nawet nieco częściej, wydaje się być zupełnie nieprawdopodobne - gdyby taka gra istniała w rzeczywistości, na pewno znalazłaby się osoba, mająca taką samą postawę, jak Shuuya. I to jest dość pocieszające Smile
Co nie zmienia i nie przeczy faktowi, że Noriko postąpiła słusznie i odpowiednio w zaistniałej sytuacji. I jest za to przeze mnie wielbiona pod niebiosa Wink

"Wyobraź sobie, że Twoje marzenie znajduje się na szczycie drzewa."
[Obrazek: M21c9OC.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.07.2011 04:46 przez Eihnaren.)
13.07.2011 04:41
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Cień Błazen Offline
Skazany
Banned

Liczba postów: 34
Dołączył: 27.06.2011
Skąd:
Post: #7
RE: Battle Royale (+18)
Cytat:Czy robił dobrze? Kim jestem, by oceniać czy robił dobrze czy źle.

Na forum jest masa tematów, w któych nie powinniśmy pewnych rzeczy oceniać, a jednak robimy toSmile

Noriko. To tak się laska nazywała. No pokazała klasę, choć tu nie zasługa jaj, tylko sytuacji w jakiej była. Można to tłumaczyć strachem i lekkim brakiem kontroli nad samym sobą. Shuja w przeciwieństwie do niej, nie raz otarł się o śmierć, widział jej o wiele więcej, więc nawet podczas walki z "terminatorem", miał w sobie swoje przekonania. Nie czuł takiego strachu jaki Noriko, bo on już był w takich sytuacjach. Dlatego mógł powstrzymać swoje emocje i bronić ideałów.
Dla tej Nori to było coś nowego. Bała się o ukochanego itd, starciła opanowanie, za wszelką cenę chciała przeżyć i uległa emocjom.


Patrząc na całą mangę uważam, że to dość ciekawa zmiana, bo jak sami autorzy przyznają, Shuja wcześniej zabił tych strażników. Tutaj wyglądało to bardziej w jego stylu. Choć naprawdę... Mogła zginąć ta Noriko, bo on przez całą serię się nie nauczył, tego co mu spadochroniarz ciągle tłumaczył. Chroń ją! Strzelaj! Z drugiej strony, manga pokazuje że mimo przejścia przez piekło, on się nie zmienił, nie odrzucił swoich przekonań, mimo iż już dawno powinien. Co, tak jak napisałaś, jest pocieszające.


Jeszcze jedna rzecz mnie zaintrygowała. Mianowicie sama idea programu. Nie potrafimy zrozumieć tych ludzi, którzy to oglądali. Jak bardzo zdemoralizowani muszą być, by coś takiego oglądać. A my co, nie czytamy tego? Oczywiście poza płytką papką masakry i gry, dostajemy jeszcze ciekawe portrety psychologiczne i tak dalej, ale czy nie
stajemy się jak gdyby widzami?
Z przykrością muszę stwierdzić, że sam bym chyba coś takiego obejrzał. Patrząc wstecz to ludzie od zawsze pragnęli krwawych widowisk, co pokazało zamiłowanie rzymian do chociażby walk gladiatorów.

Jednak wątpię, by coś takiego miało realne szansy powodzenia. Osoba, która wyjdzie z tego piekła, teoretycznie nie nadaje się już do życia w społeczeństwie. Widzieliśmy, że część uczniów oszalała i byłaby zagrożeniem dla zwykłych mieszkańców, ale czy takie osoby miałyby szansę na zwycięstwo? Myślę, że manga odniosła tak wielki sukces dlatego, bo nie zagłębiała się w to aż tak bardzo. Nadzieja i dobra strona, to to, czego ludzie potrzebują i o czym chcą czytać.
16.07.2011 16:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Eihnaren Offline
Wanderer
Pirat

*
Liczba postów: 293
Dołączył: 30.08.2009
Skąd: Eran Tharnas
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
RE: Battle Royale (+18)
Cień napisał(a):
Eihnaren napisał(a):Czy robił dobrze? Kim jestem, by oceniać czy robił dobrze czy źle.
Na forum jest masa tematów, w któych nie powinniśmy pewnych rzeczy oceniać, a jednak robimy to

Oj tam, oj, tam Smile Ale zabrzmiało cool, prawda? ^^

Cień napisał(a):Mianowicie sama idea programu. Nie potrafimy zrozumieć tych ludzi, którzy to oglądali. Jak bardzo zdemoralizowani muszą być, by coś takiego oglądać. A my co, nie czytamy tego? Oczywiście poza płytką papką masakry i gry, dostajemy jeszcze ciekawe portrety psychologiczne i tak dalej, ale czy nie
stajemy się jak gdyby widzami?

Powiem Ci, że po przeczytaniu BR też przez chwilę się nad tym zastanawiałam. Czy nie jesteśmy, jak ci widzowie, śledzacy program.

Ale potem naszła mnie refleksja.

Nie.

Po pierwsze, nie oglądam i nie oglądałam żadnych reality show (pomijając pierwszą edycję Big Brothera, jak jeszcze nie miałam mózgu).
TAKIEGO nie oglądałabym na 100%. A najprawdopodobniej działałabym w jakimś ruchu, mającym na celu całkowite zakończenie programu (bo na pewno coś takiego by wymyślili, gdyby tylko świat się o tym dowiedział).

Po drugie - bo, mimo wszystko, bądź co bądź, czytam to, więc prawie jakbym była widzem... Ale fakty są takie, że ja po prostu lubię serie, gdzie jest śmierć, krew i przemoc (może nie powinnam się do tego przyznawać? : D) Może jest dla mnie nadzieja i nie jestem psychopatą, ponieważ doszłam do wniosku, że lubię je dlatego, że chodzi w nich o sprawy ważne - siłę charakteru i walki charakterów, pokazywanie swojego prawdziwego "ja" odartego z masek, stracia systemów wartości, honor, powody walki, osobistą prawdę, jakiej doświadcza człowiek przed lub w chwili śmierci... Same ważne rzeczy. Gdzie indziej to uświadczysz?

Dalatego nie czuję się jak ten widz (na którego epitey ciężko mi znaleźć), który chce zobaczyć tylko pułapki, cwaniactwa, bezwzględność i mord.

Cień napisał(a):Jednak wątpię, by coś takiego miało realne szansy powodzenia. Osoba, która wyjdzie z tego piekła, teoretycznie nie nadaje się już do życia w społeczeństwie.
Gdyby ludzie chcieliby taką grę naprawdę zrobić, pewnie by zrobili. Zwycięzców by się najwyżej "sprzątało" potem - wypadki, samobójstwa, whatever... Ale nawet niekoniecznie - czemu nie mogliby się trafiać ultrasilni psychicznie sajkopaci?


Cień napisał(a):część uczniów oszalała i byłaby zagrożeniem dla zwykłych mieszkańców, ale czy takie osoby miałyby szansę na zwycięstwo?
Jeśli od początku nie masz nierówno, to, żeby zabijać, musi ci się coś przekręcić, takie jest moje zdanie. Tak, właśnie takie świry wg mnie mogłyby mieć duże szanse na zwycięstwo. Wpadają w tryb berserka i gucio ich obchodzi ich własna ewentualna śmierć.


Cień napisał(a):Myślę, że manga odniosła tak wielki sukces dlatego, bo nie zagłębiała się w to aż tak bardzo.
Nadzieja i dobra strona, to to, czego ludzie potrzebują i o czym chcą czytać.
No tak, bo 2 na 42 osoby to naprawdę dużo. Powinni zginąć wszyscy. Masakra w latarni morskiej, zabicie dwóch dziewczyn, krzyczących przez mikrofon i wielu wielu innych bezbronnych i słabych osób... no ileż w tym nadziei!

Naprawdę się nie zagłębiała? Ja odnoszę nieco inne wrażenie.
Ale, bądź co bądź, fikcja to fikcja, najbardziej skomplikowane, nieprawdopodobnie i prawdziwe scenariusze układa autor, który nazywa się Życie.

Taak, na tym działa dzisiejszy komercjalizm... dać ludziom to, czego chcą i potrzebują. Nie mówię, że to jest złe, ale jeśli literatura i sztuka nie niosą w sobie jakiejś nauki, nie starają się czegoś tłumaczyć, poprzez poglądy autora i są tworzone wyłącznie dla zarobku, stają się wtedy dla mnie bezwartościowym shi*em.
A co za tym idzie, nie zgadzam się z Tobą. Ta manga stanowczo nie jest mangą komercyjną (co z resztą potwierdzają choćby staty na myanimelist).
Żyjemy w czasach, gdzie komercja jest władcą. A jak sam powiedziałeś, ludzie lubią krwawe widowiska. Tak jak i reality show. Wg mnie to mogłoby się/ może się wydarzyć. Czemu nie? Ludzie są zdolni do wszystkiego.
Ta manga może być traktowana bardziej jako przestroga. Ot, by nie posunąć się za daleko.

"Wyobraź sobie, że Twoje marzenie znajduje się na szczycie drzewa."
[Obrazek: M21c9OC.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.07.2011 06:08 przez Eihnaren.)
19.07.2011 03:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Cień Błazen Offline
Skazany
Banned

Liczba postów: 34
Dołączył: 27.06.2011
Skąd:
Post: #9
RE: Battle Royale (+18)
Cytat:Oj tam, oj, tam Smile Ale zabrzmiało cool, prawda? ^^

osom Wink


Ok, to też jest reality show, ale nie porównywałbym tegoTongue
Gdyby oczywiście hipotetycznie założyć istnienie takiego programu, to żaden ruch oporu na nic by się zdał. Co więcej prawdopodobnie mielibyście ciężko w życiu. Tongue


Cytat:Ale fakty są takie, że ja po prostu lubię serie, gdzie jest śmierć, krew i przemoc (może nie powinnam się do tego przyznawać? : D)


Pociesz się, że mało osób tu zaglądaWink

Cytat:Może jest dla mnie nadzieja i nie jestem psychopatą, ponieważ doszłam do wniosku, że lubię je dlatego, że chodzi w nich o sprawy ważne - siłę charakteru i walki charakterów, pokazywanie swojego prawdziwego "ja" odartego z masek, stracia systemów wartości, honor, powody walki, osobistą prawdę, jakiej doświadcza człowiek przed lub w chwili śmierci... Same ważne rzeczy. Gdzie indziej to uświadczysz?

Seinen rządząBig Grin Może znalazłoby się jakieś psychologiczne, ale bez śmierci ani rusz.


Cytat:Dalatego nie czuję się jak ten widz (na którego epitey ciężko mi znaleźć), który chce zobaczyć tylko pułapki, cwaniactwa, bezwzględność i mord.

Tym bardziej chciałabyś te zmiany, o których napisałaś wyżej, zobaczyć w realuTongue
Żart.


Cytat:Gdyby ludzie chcieliby taką grę naprawdę zrobić, pewnie by zrobili. Zwycięzców by się najwyżej "sprzątało" potem - wypadki, samobójstwa, whatever... Ale nawet niekoniecznie - czemu nie mogliby się trafiać ultrasilni psychicznie sajkopaci?


Pewnie raz na ruski rok by się kto taki trafił. Zastanawiałem się, kto mógł wygrać tą edycję. I do głowy przyszło mi parę osób. Mim, Shuuya (nie zauważyłem poprawnej pisowni) , karateka, terminator, i mitsu. Część z nich pewnie by rozpaczała po stracie ukochanej osoby, ale daliby radę. Reszta nie.


Cytat:Jeśli od początku nie masz nierówno, to, żeby zabijać, musi ci się coś przekręcić, takie jest moje zdanie. Tak, właśnie takie świry wg mnie mogłyby mieć duże szanse na zwycięstwo. Wpadają w tryb berserka i gucio ich obchodzi ich własna ewentualna śmierć.

Gdyby założyć, że ścierają sie ze sobą dwie osoby: Psychol, który strzela ciągle pudłując, bo nie myśli. I zwykły człowiek, który się pogodzi z tym, że musi zabić, to psychol by przegrał. Zwykły człowiek myśli logicznie, może zaplanować atak, a nie strugać berserka. Dodatkowo, boi się o życie, wyostrzają mu się zmysły, wie, że chce przeżyć, i instynkt przetrawania pomaga mu wygrać starcie. Ktoś kto oszalał jest tylko zwierzęciem.


Cytat:No tak, bo 2 na 42 osoby to naprawdę dużo. Powinni zginąć wszyscy. Masakra w latarni morskiej, zabicie dwóch dziewczyn, krzyczących przez mikrofon i wielu wielu innych bezbronnych i słabych osób... no ileż w tym nadziei!

Nadziei jest tu ogrom, głównie w słowach Shuuyi, ale to właśnie najważniejsza, najbardziej widoczna nadzieja. Te przypadki, o których wspomniałaś są mniej istotne. Bo to tylko takie "kłody pod nogi". I widz to widzi, nie ma wrażenia, że nadzieja przepadła. Im jest jej mniej (właśnie poprzez te pojedyńcze przypadki) tym bardziej się o niej myśli.

Bodajże sami autorzy wspomnieli, że ta manga jest przestrogą. W dzisiejszych czasach to niemożliwe, mamy obrońców moralności, praw człowieka itd. Nie ma bata, by taki program ujżał światło dzienne. Takie coś może ewentualnie mieć miejsce w krajach jak np Korea. Cholera wie co tam jest.

Napisałem też, że dlatego tytuł stał się popularny, ale nie myślę by battle royale było robione pod komerchę. Sam nie lubię takich dzieł i podzielam twoje zdanie. Dlatego jak sam pisałem fika, (nawet na konkurs), to nie podejmowałem się prostych rozwiązań, pisałem to o czym chciałem, a nie to co lud chciałby przeczytać.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.07.2011 12:35 przez Cień Błazen.)
23.07.2011 12:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szogun Niedostępny
Shichibukai
Pirat

*
Liczba postów: 1,116
Dołączył: 24.11.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 20%
Post: #10
RE: Battle Royale (+18)
Uwielbiałem to serię. Wielbiłem ją wielmożnie do 7 tomu. Potem straciła mój szacunek.

Spoiler :
żeby nie psuć innym napiszę to tutaj, śmierć Mimury była beznadziejna i przesadzona a Kiriyama nagle stał się koksem nie do zniszczenia

[Obrazek: monkey.png] http://z0r.de/195
08.10.2011 14:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama