Aktualny czas: 17.12.2017, 06:22 Witaj! (LogowanieRejestracja)

 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Białobrody podczas wojny (siedlisko spoilerów!)
Autor Wiadomość
MdS Offline
Szczur Lądowy
Pirat

*
Liczba postów: 13
Dołączył: 06.09.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Białobrody podczas wojny (siedlisko spoilerów!)
Otóż wczoraj, raz jeszcze poczytałem sobie chapterki One Piece dot. wojny marines vs. piraci Białobrodego.Co mnie irytuje - postawa Białobrodego. Przez kilkanaście chapterów stoi jak wryty na pokładzie Moby Dicka (?) i patrzy jak jego "dzieci" padają jeden po drugim.
Strasznie mnie taka postawa irytuje.Nadrzędnym (i chyba jedynym celem) było uratowanie Ace - dlaczego więc już na początku nie walczył u boku swoich ludzi ?
Gdyby im od razu pomógł byliby duuuużoooo szybciej pod szafotem, ale nie! - on musiał pozwolić admirałom działać, pozwolił by Oars padł już pod dwóch chapterach(?), pozwolił marynarce postawić mur itd.
Spodziewałem się czegoś więcej po jednym z Yonkou. >.>
31.08.2010 12:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
boczo Offline
Szczur Lądowy
Pirat

*
Liczba postów: 18
Dołączył: 08.07.2010
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Białobrody podczas wojny (siedlisko spoilerów!)
No tak troszkę jego postawa jest irytująca, ale myślę że nie chciał wkraczać od razu do walki, gdyż jego moc wstrząsów jest tak silna, że mógł by swoich towarzyszy zranić. Ale i tak to moja ulubiona postać ;D

[Obrazek: obrazspt.png]

31.08.2010 12:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Vekka Offline
Pirat
Pirat

*
Liczba postów: 288
Dołączył: 20.09.2009
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Białobrody podczas wojny (siedlisko spoilerów!)
Mi też się to rzuciło w oczy może nie, aż tak w mandze co w anime. Białobrody stoi sobie i się gapi podczas gdy jego statki są niszczone, a załoga atakowana przez admirałów. Można zwalić, że nie mógł się nadwyrężać. No cóż jeśli o Oarsa chodzi to nie ma co tu winić Biołobrodego. To wogle było dziwne, że padł on tak szybko. Na początku można było się spodziewać kogoś na miarę tatuśka, ale ten to słabizna, mimo, że jednym machnięciem ręki powinien pół Marineford zniszczyć. xD

[Obrazek: vdka.png][Obrazek: vodkak.jpg]
^^


31.08.2010 13:02
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Romario Offline
Shichibukai
Pirat

*
Liczba postów: 1,736
Dołączył: 25.04.2009
Skąd: Łódź
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Białobrody podczas wojny (siedlisko spoilerów!)
Ja się zgodzę, że stał jak kołek przez 3/4 walki na Marineford i to mnie właśnie irytuje. Dlaczego nie wkroczył do akcji wtedy gdy go najbardziej potrzebowano - tego nie zrozumiem nigdy. Pozwolił zabić Oarsa, skuć kajdanami Marco, zabić Ace'a i nawet swojego zadka nie ruszył ze statku. Jak na najsilniejszego pirata to trochę marnie. W dodatku mówił jak to bardzo kocha swoje dzieci, a nie pomógł żadnemu z nich. Huh Jego pomoc w odbiciu Ace'a sprowadziła się tylko do tego, że po prostu przybył na Marineford ze swoimi oddziałami. No i odpierał ataki na własną osobę. Ale to za mało. Można to tłumaczyć tym, że był stary i chory (ciągle podłączony do kroplówki), ale Oda nie wyjaśnił tego w sposób jednoznaczny. Co prawda moc owocu miał potężną, ale był trochę przereklamowany i skończył marnie. Jedynie pod koniec walki pokazał swój gniew powalając Akainu tylko ciosem pięści. Jednak był to tylko zryw "rannego lwa w swym ostatnim ataku" i skończył marnie poraniony przez ludzi Czarnobrodego. Jedyną jego chlubą w tej walce było to, że aż do śmierci nie został raniony w plecy. Po jego postawie naprawdę widać, że nastała nowa era - era młodych, żądnych sławy i bogactwa piratów.

Ludzie genialni są jak meteory. Ich przeznaczeniem jest, by spalając się, przydali blasku epoce, w której żyją. - Napoleon Bonaparte
31.08.2010 13:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Chlor Offline
Yonkou
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 2,103
Dołączył: 01.04.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: Białobrody podczas wojny (siedlisko spoilerów!)
Mi się zawsze wydawało, że głównodowodzący nie jest od tego, aby walczyć, lecz żeby wydawać rozkazy. Bo co by się stało, gdyby rzucił się w wir walki? Nie miałby kto rozkazywać i zaraz zapanowałby chaos, jak również znikłoby całkowicie morale.
Zabicie króla to wygrana bitwa, czy nie? (Przynajmniej w szachach d; )

(Co nie zmienia faktu, że nawet tych rozkazów nie było specjalnie widać (; )

[Obrazek: h3sygn.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.08.2010 15:06 przez Chlor.)
31.08.2010 14:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Sergios Offline
Szczur Lądowy
Pirat

*
Liczba postów: 18
Dołączył: 25.08.2010
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Białobrody podczas wojny (siedlisko spoilerów!)
Chlor, lecz gdyby walczył król ramię w ramię z poddanymi to by ich morale też zwiększył xD
Ale ludzie bez przesady to tylko stary człowiek, forma już nie ta i na lekach musi jechać ...
31.08.2010 15:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Romario Offline
Shichibukai
Pirat

*
Liczba postów: 1,736
Dołączył: 25.04.2009
Skąd: Łódź
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
RE: Białobrody podczas wojny (siedlisko spoilerów!)
Ryszard Lwie Serce walczył zawsze w pierwszym szeregu. Stąd też jego przydomek i zaufanie żołnierzy.
A to jest świat piratów. Gdyby było tak jak mówisz Chlor to żaden kapitan piratów nie musiałby walczyć. W tym też Luffy. Przecież to bez sensu. Kapitan czy dowódca zawsze wspiera swych żołnierzy gdy widzi w jakich są opałach. A Białobrody nie zrobił praktycznie nic. Rozkazów też nie wydawał. Stał i patrzył tylko. Nie mówił - Marco zaatakuj Kizaru, Oars ruszaj do przodu. Każdy z piratów robił co chciał. A Biały tylko stał i patrzył. Tak nie zachowuje się dowódca.

Ludzie genialni są jak meteory. Ich przeznaczeniem jest, by spalając się, przydali blasku epoce, w której żyją. - Napoleon Bonaparte
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.08.2010 15:23 przez Romario.)
31.08.2010 15:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
BlackKuma Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,093
Dołączył: 31.03.2009
Skąd: Świebodzin
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
RE: Białobrody podczas wojny (siedlisko spoilerów!)
Na początku stworzył dwie wielkie fale tsunami, dzięki czemu piraci zyskali podłoże, dzięki któremu mogli dotrzeć do Marineford. W przeciwnym wypadku nic by nie zdziałali, bo Marines i ich artyleria nie daliby podpłynąć pirackim okrętom tak blisko. Poza tym cała baza była obstawiona również potężnymi okrętami wojennymi, których możliwości ofensywne na pewno były większe niż pirackich łajb. Jak widać na samym początku zrobił dużo. Poza tym jego początkowo mały udział w walce na pewno częściowo można wytłumaczyć nie najlepszym stanem zdrowia, poza tym Białobrody miał też już swoje lata. W anime akcja jest przeciągana przez co bezczynność Białego wydaje się jeszcze większa, czego w mandze aż tak bardzo się nie odczuwa. Gdy zaatakował go Squardo przestał już stać na statku i ruszył do boju. Z tego co pamiętam próbował również rozwalić Marineford falą uderzeniową, ale jego atak został zatrzymany przez Admirałów.
Białobrody był poza tym duszą armii piratów. To on trzymał ich wszystkich przy sobie. Wszyscy mu ufali i byli gotowi oddać za niego życie. Widzieliśmy co się stało jak zginął.... morale piratów spadło drastycznie, wszyscy szli w rozsypkę. Co by się stało gdyby zginął wcześniej podczas bitwy? Katastrofa. Zawierucha bitewna to nie przelewki, nigdy nie można przewidzieć co się stanie, czy jakaś zbłąkana kula nie przeszyje ci głowy;p czy jakaś szabla nie odetnie dłoni. Nawet najlepszy może zostać zraniony zupełnie przypadkowo, czy przytłoczony masą wrogów. W młodości Biały pewnie by nie miał z tym problemów, ale po ataku Squardo, Marco wyjaśnił, że staruszek już nie ma tego refleksu co kiedyś... Starość i nie najlepsze zdrowie były widoczne. Poza tym teraz ponarzekajmy na Sengoku w takim układzie... ten to jeszcze mniej od Białego robił, rozkazów też wydawał... prawie w ogóle;p Dziadzio bije naszego koziego pana na głowę w tej materii. No i na koniec trzeba dodać, że gdyby używał swojej mocy owocu to ściągałby zarówno Marines jak i swoich.
Zginął jednak jako bohater, powstrzymując siły Marines. Nie dał także zranić swoje dumy (znak na plecach). Ten kto mówi, z zginął w żałosny sposób, sam jest żałosny Poświecił się dla swoich dzieci.

Podsumowując, moim zdaniem w większości Biały dziadzio jest jak najbardziej usprawiedliwiony. Jednak nie do końca. Też byłem zawiedziony, że nie widzieliśmy go w akcji częściej (było sporo okazji).

(31.08.2010 15:15 )Romario napisał(a):  Ryszard Lwie Serce walczył zawsze w pierwszym szeregu. Stąd też jego przydomek i zaufanie żołnierzy.
Taka walka wodza w pierwszych szeregach jest jak gra w lotka. Albo się uda przeżyć, albo nie. Na polu bitwy czasem więcej znaczenia ma szczęście niż umiejętności. Jak wiadomo z historii smierć wodza decydowała nieraz o losach bitwy.
Białobrody i bez takiego szarżowania cieszył się szacunkiem, a morale armii piratów było wysokie.

.........._............_...........
........IOI'.'.'.'.'.'.'.IOI.........
........ \.'.'.'.'.'.'.'.'.'./..........
........".'.'.'.'.'.'.'.'.'.'.'"...........
........"""[!!!!] [!!!!]"""...........
.....""""" ...../..\....""""""........
...."""""" ..______..""""""".......
...""""""" .....__.....""""""""......
..""""""""\________/"""""""""...
31.08.2010 16:21
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Chlor Offline
Yonkou
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 2,103
Dołączył: 01.04.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
RE: Białobrody podczas wojny (siedlisko spoilerów!)
Romario, ty podajesz głównie przykłady z anime, a mi chodziło o prawdziwy świat. Oczywiście, nie każdy stosuje tę samą taktykę, niektórzy królowie walczyli (tak jak podałeś przykład Ryśka) a niektórzy nie i obie taktyki są usprawiedliwione (:
Ja właśnie chciałam spojrzeć z innej strony na Białego i usprawiedliwić jego umiarkowany udział w walce.

[Obrazek: h3sygn.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.08.2010 16:55 przez Chlor.)
31.08.2010 16:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Hisoka Offline
Pirat
Pirat

*
Liczba postów: 256
Dołączył: 25.03.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #10
RE: Białobrody podczas wojny (siedlisko spoilerów!)
Wszystko było by fajnie jakbyśmy my decydowali o tym to Białobrody od samego początku biegłby ze swoimi, ale to jest świat Ody on chciał już przesunąć na bok WB i rozpocząć nową erę w OP i dlatego prawdopodobnie nie puszczał od razu Białobrodego na pierwszy ogień dopiero po ranie od Squada, gdzie już można było się domyśleć, że długo staruszek nie wytrzyma. Tak już jest i musimy się z tym pogodzić prawdopodobnie gdyby WB był o 30 lat młodszy i wybuchła by ta wojna, Oda posłałby go od razu ze swoimi i z Marineford zostały proch.

[Obrazek: COS-6508.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.08.2010 16:55 przez Hisoka.)
31.08.2010 16:54
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama