Aktualny czas: 24.11.2017, 16:39 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cały wszechświat dla ciebie, czyli o sensie życia
Autor Wiadomość
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,721
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Cały wszechświat dla ciebie, czyli o sensie życia
Pomyślałam, że ponieważ to o religii, to może jednak ten dział będzie odpowiedni. Nie jestem religijna, ale przeczytałam to jakiś czas temu i pomyślałam, że się z Wami podzielę, bo strasznie mi się spodobało.

(Oryginał po kliknięciu na obrazek.)



[Obrazek: tumblr_lrorwmXtOv1qzy416o1_500.jpg]


Zginąłeś w drodze do domu.

To był wypadek samochodowy. Nic nadzwyczajnego, ale mimo wszystko ze skutkiem śmiertelnym. Zostawiłeś po sobie żonę i dwójkę dzieci. Bezbolesna śmierć. Ratownicy ze wszystkich sił starali się cię reanimować, ale bez skutku. Zresztą, twoje ciało zostało tak zdruzgotane przez wrak, że tak było lepiej, uwierz mi.

I wtedy mnie spotkałeś.

- Co... co się stało? - zapytałeś. - Gdzie jestem?

- Umarłeś - odpowiedziałem po prostu. Owijanie w bawełnę nie miało już sensu.

- Tam była ta... ciężarówka i ona wpadła w poślizg...

- Aha - przytaknąłem.

- I ja... umarłem?

- Aha. Ale spokojnie. Każdy kiedyś umiera - powiedziałem.

Rozejrzałeś się. Wokół nas nie było nic. Tylko ty i ja.

- Co to za miejsce? - zapytałeś. - Zaświaty?

- Mniej więcej - odparłem.

- Czy ty jesteś bogiem?

- Ano - potwierdziłem. - Jestem.

- Moje dzieci... moja żona - wyjąkałeś.

- Co z nimi?

- Czy nic im nie będzie?

- To właśnie lubię usłyszeć - powiedziałem. - Właśnie umarłeś i twoim głównym zmartwieniem jest troska o dobro twojej rodziny. To dobrze o tobie świadczy.

Spojrzałeś na mnie z zachwytem. Dla ciebie nie wyglądałem jak bóg. Pewnie wyglądałem jak zwykły facet. Albo kobieta. W każdym razie jakaś bliżej nieokreślona postać, do której czułeś szacunek. Ale mimo wszystko bardziej jak nauczyciel gramatyki niż wszechmogący.

- Nie martw się - powiedziałem. - Nic im nie będzie. Twoje dzieci zapamiętają cię jako ideał w każdym calu. Nie miały czasu poznać twoich wad. Twoja żona będzie płakała na pogrzebie, ale w gruncie rzeczy jej ulży. Prawda jest taka, że twoje małżeństwo rozpadało się już od jakiegoś czasu. Jeśli cię to jakoś pocieszy, będzie się czuła winna tego, że jej ulżyło.

- Och - mruknąłeś. - No to co teraz? Idę do nieba, czy piekła, czy gdzie?

- Nigdzie - odpowiedziałem. - Zostaniesz zreinkarnowany.

- Ach - westchnąłeś. - Czyli Hindusi mieli rację.

- Wszystkie religie mają na swój sposób rację - odparłem. - Przejdź się ze mną.

Ruszyłeś za mną i wspólnie zaczęliśmy przemierzać pustkę.

- Gdzie idziemy?

- Tak właściwie to nigdzie - odpowiedziałem. - Po prostu milej się rozmawia w ruchu.

- Ale jaki to ma sens? - zapytałeś. - Jak się odrodzę to będę znowu czystą kartą, prawda? Dzieckiem. Czyli wszystkie moje doświadczenia, wszystko czego dokonałem w tym życiu nie będzie miało znaczenia.

- Niezupełnie! Masz w sobie całą wiedzę i doświadczenie ze swoich poprzednich żyć. Po prostu ich nie pamiętasz.

Zatrzymałem się i złapałem cię za ramię.

- Twoja dusza jest wspanialsza, piękniejsza i większa niż cokolwiek, co możesz sobie wyobrazić. Ludzki umysł jest w stanie pojąć zaledwie niewielki ułamek tego, czym jesteś naprawdę. To jak wetknięcie palca do szklanki z wodą, żeby sprawdzić czy jest ciepła, czy zimna. Wkładasz zaledwie cząstkę siebie w naczynie, a kiedy zbierzesz je z powrotem, to będziesz miał wszystkie swoje doświadczenia w jednym miejscu. Byłeś w tym człowieku przez ostatnich 48 lat, więc jeszcze się nie rozciągnąłeś i nie wyczuwasz reszty swojej nieskończonej świadomości. Gdybyśmy zatrzymali się w tym miejscu dostatecznie długo, zacząłbyś sobie wszystko przypominać.

- W takim razie ile razy już zostałem zreinkarnowany?

- Och, wiele razy. Straszne ilości razy. I to w przeróżnych okolicznościach - odparłem. - Tym razem wylądujesz w chińskiej wieśniaczce, która się urodzi w 540 p.n.e.

- Chwila, co? - zająknąłeś się. - Wysyłasz mnie w przeszłość?

- Cóż, technicznie rzecz biorąc, tak. Czas, taki jakim go pojmujesz, istnieje tylko w twoim wszechświecie. Tam, skąd ja pochodzę, wszystko wygląda trochę inaczej.

- Tam, skąd ty pochodzisz?

- No pewnie. Ja też skądś pochodzę. Po prostu skądś indziej. I są inni tacy jak ja. Wiem, że chcesz się dowiedzieć, jak tam jest, ale obawiam się, że nie był byś w stanie tego zrozumieć.

- Och - mruknąłeś, trochę zawiedziony. - Ale chwileczkę. Jeśli mogę się reinkarnować w różnych czasach, to mogę w pewnej chwili trafić na samego siebie.

- Pewnie. To się cały czas zdarza. Oba życia są świadome tylko swojej linii czasu, więc nawet nie będziesz wiedział, że to się stało.

- W takim razie po co to wszystko?

- Serio? - zapytałem. - Serio? Pytasz mnie o sens życia? Czy to nie trochę stereotypowe?

- Cóż, to rozsądne pytanie - uparłeś się.

Spojrzałem ci w oczy.

- Sensem życia, powodem dla którego stworzyłem ten wszechświat, jest to, żebyś dojrzał.

- W sensie ludzkość? Chcesz, żebyśmy dojrzeli?

- Nie, tylko ty. Cały ten wszechświat stworzyłem dla ciebie. Z każdym nowym życiem rozwijasz się i dojrzewasz i stajesz się coraz potężniejszym i wspanialszym intelektem.

- Tylko ja? A co ze wszystkimi innymi?

- Nie ma nikogo innego - odparłem. - W tym wszechświecie istniejemy tylko ty i ja.

Przez chwilę gapiłeś się na mnie tępo.

- Ale wszyscy ludzie na Ziemi...

- To ty. Różne inkarnacje ciebie.

- Chwila. Jestem wszystkimi?!

- Wreszcie załapałeś - zaśmiałem się, klepiąc cię z zadowoleniem w plecy.

- Jestem każdym człowiekiem, który kiedykolwiek żył?

- I który kiedykolwiek żyć będzie, tak.

- Jestem Abrahamem Lincolnem?

- I jesteś też Johnem Wilkesem Boothem - dodałem.

- Jestem Hitlerem? - zapytałeś ze strachem.

- I milionami, które zabił.

- Jestem Jezusem?

- I wszystkimi, którzy za nim poszli.

Zamilkłeś.

- Za każdym razem, kiedy robiłeś komuś krzywdę - powiedziałem - tak naprawdę robiłeś krzywdę sobie. Za każdym razem, kiedy zrobiłeś dla kogoś coś dobrego, robiłeś to dla samego siebie. Każdy szczęśliwy i smutny moment w życiu twoim i każdego innego człowieka, był doświadczony przez ciebie.

Myślałeś o tym przez jakiś czas.

- Dlaczego? - zapytałeś. - Po co to wszystko?

- Ponieważ pewnego dnia staniesz się taki jak ja. Ponieważ tym właśnie jesteś. Jesteś z mojego gatunku. Jesteś moim dzieckiem.

- O rany - powiedziałeś, oszołomiony. - Chcesz powiedzieć, że jestem bogiem?

- Nie. Jeszcze nie. Jesteś zarodkiem. Wciąż się rozwijasz. Kiedy już przeżyjesz każde życie wszystkich ludzi ze wszystkich czasów, będziesz dość duży, by się urodzić.

- Więc cały ten wszechświat - powiedziałeś - to tylko...

- Jajko - odpowiedziałem. - A teraz już czas na ciebie, byś zaczął kolejne życie.

I posłałem cię w dalszą drogę.

[Obrazek: 66HHUfX.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.12.2014 17:14 przez Gociak.)
14.12.2014 15:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,147
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Cały wszechświat dla ciebie, czyli o sensie życia
Ciężko odpowiedziec na to coś refleksyjnego i mądrego. Ale napiszę, że bardzo mi się to spodobało. Bylo tez zaskakujace w pewnym momencie (jak ktos to czytal to pewnie wie w ktorym), ale tez w jakis sposob dajace do myślenia Smile naprawdę ciekawa perspektywa świata.

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.12.2014 16:25 przez Nami.)
14.12.2014 16:24
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Filemon Online

Łowca Piratów

*
Liczba postów: 2,432
Dołączył: 29.07.2011
Skąd: Velika
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #3
RE: Cały wszechświat dla ciebie, czyli o sensie życia
Mi też bardzo się podobało ^ Fajna koncepcja.

[Obrazek: rn4Q8xO.gif]

Czy głód to ludzka sprawka?
14.12.2014 17:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 4,867
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Cały wszechświat dla ciebie, czyli o sensie życia
Tak bardzo mi bliskie <3 Ten koncept, że nie ma oddzielnych dusz, jest wspólna pula "energii", z której ciutek się wydziela na potrzeby powstania pojedynczej istoty ludzkiej, a po śmierci drobinka znów wraca do wspólnej puli, miesza się z resztą i ponownie się wydziela. Wspaniałe znalezisko Gociaku!

[Obrazek: 6DG0nbv.gif]
14.12.2014 18:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ponury Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,875
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: tan zapach?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: Cały wszechświat dla ciebie, czyli o sensie życia
Coś jak w "Shaman King" XD Wszystko wraca do wielkiego ducha.

[Obrazek: Nowy_obraz_mapy_bitowej.jpg]
WYBIERZ WARTOŚCIOWE FRANKY!!!
14.12.2014 19:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Laghnarr
Unregistered

 
Post: #6
RE: Cały wszechświat dla ciebie, czyli o sensie życia
Ciekawe... po przeczytaniu poczułem jakby kto powiedzieć... odświeżenie.
Zastanawiam się, czy autorka bloga sama to napisała, czy też skądś to skopiowała.
Raczej skłaniam się ku temu drugiemu, ponieważ znalazłem pod tekstem emotikon "O_O".
02.01.2015 21:14
Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,721
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
RE: Cały wszechświat dla ciebie, czyli o sensie życia
Ta pionowa linia znaczy cytat na tumblrze. Więc tak, zostało to skądś skopiowane, a że źródła brak to albo zaginęło (być może było niegdyś rozsyłane drogą łańcuszkową przez maile), albo blog, który to napisał został usunięty. Ktoś musiał to wymyślić, nie wzięło się znikąd ;]
Tym niemniej ciekawa rzecz ;]

[Obrazek: 66HHUfX.png]
02.01.2015 21:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama