Aktualny czas: 22.09.2018, 21:32 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
CC 8 wspominki
Autor Wiadomość
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,692
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #1
CC 8 wspominki
CC ma to do siebie, że szybko się kończy, dla mnie skończyło się już w niedzielę, ale i tak było super!

Przede wszystkim chciałbym podziękować organizacji, Rudzish i Okiren za ogarnięcie całego tego eventu, załatwienie miejsca, stworzenie onepiecowego klimaciku no i konkursy. Tutaj dodatkowo podziękowania należy skierować do Griga, który razem z Rudish siadł i z dwie godziny albo lepiej wymyślał wiedzówkę. Gdyby nie to, ta by mnie niechybnie ominęła, a tak mogłem się na nią załapać, a był warto.

Jeśli chodzi o samo CC to przyznam, że miałem z początku obawy, że nie będzie ludzi, że jest bardzo małe zainteresowanie, ale koniec końców zjawiło się dobrze z 15 osób (nie liczyłem) i było dzięki temu wyśmienicie!

Naprawdę, czułem się trochę jak na pierwszym CC. Już pierwszy wieczór zrekompensował mi w pełni trudy całej podróży. Bo choć tam fajnie się jechało całą paką i się wygłupiało po drodze, to jednak trochę ta odległość dawała się we znaki. No a tu śpiewy, picie, wesoła atmosfera. Co i rusz zmieniałem miejsce, towarzystwo i wszystko działo się tak naturalnie. Można powiedzieć, że cały czas się mieszaliśmy i ze sobą integrowaliśmy. Osobiście nie zauważyłem zjawiska "grupek". Wszyscy się razem bawili, było gwarno i przesympatycznie. A ze spaniem też nie wyszedłem wcale źle, bo mogłem sobie pogadać trochę więcej ze Szczerym, z którym no dość dawno się nie widziałem.
Drugi dzień zaczął się od paneliku o Op przy śniadaniu, choć trzeba przyznać, że i wieczorem trochę o Op było, ale niefortunnie zostało to zaprzepaszczone. Nie mogę jednak nie przyznać, że bardziej niż rozmowy o Big Mom zapadną mi w pamięć rozmowy o kanibalizmie i etycznej stronie, a także o zagrożeniu, jakie płynie ze strony Stepiegoxd
No i jak tam grupka grała w Tajniaków, to posiedziałem sobie z Paxem i Raiem, choć posnułem się po działce, to lepiej oddaje stan faktycznyxd
Tego też dnia udało się zagrać w Gwinta. Wielkim fanem tej gry nie jestem, ale całkiem spoko się obserwowało walkę Stepiego i Szczerego i w żadnym wypadku nie był to czas stracony.
Miała też miejsce dyskusja o bijatykach, tutaj głównie o Soul Caliburze, ale co się dziwić. Jest to przyjaźniejszy system dla szarego gracza no i będzie Geralt!
Wieczorem miała zaś miejsce wiedzówka i tutaj duży plus dla nakamy za to, że tak gwarnie i chętnie wzięła w niej udział. Pytania były spoko i jest kilka perełęk, które zapadną mi w pamięć i teraz przytoczę. Spokojnie, nie będę podawał ników, no oprócz jednegoxd
Bardzo fajny był system z przechodzeniem pytania na kolejną osobę, gdzie przy okazji spadała jego wartość. A za pytanie można było zdobyć od 1 do aż 4 punktów.
Np. Ruda pyta, kogo wyznaczył Sengoku na swojego zastępcę. Uczestnik odpowiada "Sakazukiego" no i błąd i punkty lecą dla kolejnej osoby.
Albo jedna osoba ma pytanie o papierosy Sanjiego, taki srom Coby'ego. Osoba po niej wybiera pytanie "pierwsze wolne od przodu" i trafia prosto w to samo gunwoxd
Było też mistrzowskie zagrania w stylu "a nie wiem to strzelę".
Uczestnik dostał dość podchwytliwe pytanie, ile Moby Dicków zajął Czarnobrody. Osoba po nim strzeliła "zero" i tak, dobrze, prawidłowa odpowiedź! Równie śmieszne było pytanie, skąd pochodziły te ludki ze Skypiei. Uczestnik w końcu wywala "a z księżyca" i tak, znów dobrze! Zaśmiewaliśmy się tam po prostuxd

Potem była przynajmniej dla mnie, przerwa na jedzenie. I tutaj muszę podziękować Rudzish, bo zrobiła bardzo dobre papu, a że wegetariańskie no to w ogóle wielbię pod niebiosa. Szkoda, że sama sobie tak spieprzyła potrawę, o tak SPIEPRZYŁA do dobre słowoxd
W międzyczasie powstała nowa moda na X, a wszystko zaczęło się od Imi, która owinęła swój w papier i potem kto był w kuchni to miał zgrabnie owiniętego X'a w papier toaletowyxd

Potem zaczęły się śpiewy, między innymi piosenek z Króla Lwa w kuchni, ale że Orzi pryzgotowywał Whose Line jeszcze, to muzę wyłączono i wszystko ładnie zorganizowano. Tutaj za światła odpowiadały światłą samochodów, oświetlenie rodem z teatru można powiedzieć. I też wyszło bardzo fajnie. Szczery jako Nawałka i Paxi jako Lewandowki, który chcąc pokazać jak kopie, wywrócił się na mokrej trawie dla mnie skradli szoł, ale generalnie bardzo fajnie to wszystko wyszło i Rudzish naprawde pokazała, że ma do tego talent, zwłaszcza, jak zaczęła gadać wierszem. Tutaj też brawa dla Szitka, bo choc to było dla niego nowe, chętnie brał w tym udział fajnie mu tu wychodziło.

A potem już zaczęła się imprezka, tańce, hulańce i oczywiście... belgijka! Mamy szczęście, że Oczko i Chlor tego nie widziały. Dość powiedzieć, że ledwo się zaczęła muzyka, a dwie osoby już leżały na ziemi. Prawdę mówiąc miałem poważne obawy, czy coś z tego wyjdzie, Rudzish do końca nie dawała za wygraną. Ostatecznie się udało na 3 pary, ale chyba zbyt dawno tego nie tańczyliśmy, bo cały czas nam się zdawało, że to jakaś wydłużona wersjaxd
No i potem już były klasyczne rytmy, znane piosenki i zabawa można powiedzieć do białego rana. Miło było bardzo pośpiewać znane openingi z One Piece'a, dodawało to też magicznego klimatu tej imprezie. W między czasie jakiś pies się napatoczył, co stanowiło nie lada atrakcję, ale ja tam jestem bardzo hepi, że tak można się było wyskakać.

I taki to był dla mnie Crewcon. O tym co się działo w niedzielę w poniedziałek, niestety już nie wiem, ale jestem bardziej niż pewien, że było super. Jeszcze miesiąc temu myślałem, że CC nie będzie, że moda na to się kończy, ludzie się wypalają, ale nic z tych rzeczy!

Stokrotne dzięki za super zabawę i wielki X ode mnie!

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.08.2018 21:03 przez Komimasa.)
14.08.2018 19:32
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,887
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: CC 8 wspominki
Nie mogę zasnąć w busie, bo wspominam Crewcon. Miło wspominam. To całkiem dobry znak. Coś więcej napiszę po powrocie do patrzałków.

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

14.08.2018 19:47
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 4,936
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: CC 8 wspominki
Poza chwilą grozy z pękniętą oponą po środku niczego i piorunami w oddali, było wybornie. Miejscówka była mega klimatyczna, domki swojskie, masa terenu, huśtawki, ławeczki, miejsca na ogniska, totalnie nienerwowy właściciel, który był na miejscu prawie cały czas i niespecjalnie miał pretensje o puszczanie japońskich wyjców na cały regulator w środku nocy <3 miejscówka miała nawet jeziorko 200m dalej, o czym dowiedzieliśmy się po przemaszerowaniu 6km (w jedną stronę), żeby dotrzeć nad akweny w Sidrze xD

Super się cieszę, że mogłam normalnie wziąć udział w wiedzówce, bo ostatnie dwie współtworzyłam, więc siłą rzeczy nie było mi dane. Dzięki gestowi Komiego, który zdobył 2 miejsce i zrzekł się nagrody, nawet dostałam tomik, jako pierwszy gucio poza podium :3

Na honorable mention zasługuje także fakt, że mogłam sobie zrobić dżemu z czarnego bzu (ponownie dzięki wyluzowanemu właścicielowi, który pozwolił narwać), Orzechowy zamach na życie Paxa, hanyski Bachus Sitek pocący się wunglem, suchary Fufa i jego przepyszne digidongi, nasz przyjaciel Fluffy (który zeżarł wszystko, co zostało po ostatnim trupiarnianym), wspólne oglądanie spadających gwiazd na zgonie tuż przed spaniem (które doprowadziło do paru kolejnych godzin z wódką), wszystkie ognicha, które odwaliliśmy, kuchenne szoty, tona lolków oraz
BENIZ SEGZ RUCHANIE
X

[Obrazek: 6DG0nbv.gif]
16.08.2018 22:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Orzi Offline
Yuusha
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,696
Dołączył: 11.05.2011
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #4
RE: CC 8 wspominki
Oj Fluffy był naprawdę psem idealnym. Kilkumiesięczne skrzyżowanie husky'ego z owczarkiem niemieckim brzmi jak pies nad psy - i taki był. Gdyby wszystkie były takie jak on to może nawet bardziej od kotów bym lubił.

Dziękówa wszystkim, fajno było. Jak znajdę chwilę czasu na odpoczynek to napiszę więcej.

[Obrazek: giphy.gif]
16.08.2018 23:38
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
SLAWO89 Offline
Drań
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 890
Dołączył: 31.03.2009
Skąd: Pyskowice
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: CC 8 wspominki
(16.08.2018 22:09 )okiren napisał(a):  Fufa i jego przepyszne digidongi,
X[/align]

No dobra to mnie przeraziło i to dosłownie xd (możliwe że przez to że u mnie digidongi to inaczej kokołaje czy też dla uproszczenia to co zostaje na zarośniętej dupie po 2 xd)

sorry jeżeli komuś coś obrzydziłem hehe
17.08.2018 22:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
fuszioms Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,109
Dołączył: 17.07.2012
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 15%
Post: #6
RE: CC 8 wspominki
(17.08.2018 22:48 )SLAWO89 napisał(a):  
(16.08.2018 22:09 )okiren napisał(a):  Fufa i jego przepyszne digidongi,
X[/align]

No dobra to mnie przeraziło i to dosłownie xd (możliwe że przez to że u mnie digidongi to inaczej kokołaje czy też dla uproszczenia to co zostaje na zarośniętej dupie po 2 xd)

sorry jeżeli komuś coś obrzydziłem hehe

Dokładnie była mowa o kokołajach aka digidongach w odniesieniu do orzeszkó w czekoladzie, od, których się uzaleznilismy z Okiś. Jednakże pierwszego dnia tylko ja je miałem to jakoś tak wyszło, że to moje "digidongi" był xD
[Obrazek: Orzeszki-Arachidowe-w-czekoladzie-Felinutti.jpg]

[Obrazek: 2mhyet3.gif]
17.08.2018 23:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
SLAWO89 Offline
Drań
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 890
Dołączył: 31.03.2009
Skąd: Pyskowice
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
RE: CC 8 wspominki
Uffff już myślałem że działy się tam straszne rzeczy xd mam bujna wyobraźnię więc hehe
17.08.2018 23:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,887
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
RE: CC 8 wspominki
Mam oksy \o/ Musiałem nowe zrobić, bo te zapasowe z mieszkania gdzieś wyparowały, ale jakimś cudem zrobili mi je w jeden dzień zamiast pięć (sami byli tym zdziwieni) i już od wczoraj mogę znowu funkcjonować Big Grin Wobec tego nie mam już wymówek i muszę wziąć się za posta podsumowującego odbyte niedawno CC.


Czy tegoroczny Crewcon był taki jak poprzednie? Nie, totalnie nie był. Zabrakło klimatu, gwaru, czaru i "odpałowości" minionych edycji, sam fakt małej ilości konkursów był też trochę utrudniający wczucie się w tę atmosferę dziecinnych gier i zabaw, którą, cholera, odczułem jak bardzo kocham dopiero gdy jej zabrakło (no i nie było żadnego na kreatywność, odegranie czy coś, tego też żałuję - zwłaszcza, że poza przypinkami niczego nie przywiozłem Tongue ). Ciężko mi porównywać ten CC z poprzednimi naprawdę. Mało się działo, ludzie potrafili się tak trochę snuć, trochę dziwnie było.

A równocześnie ten CC zajmuje dokładnie trzecie miejsce w moim osobistym rankingu odwiedzonych Crewconów! Zaraz po CC6 i CC2! Bo choć atmosfera crewconowa, do której przywykłem, była dość okrojona, to wciąż był niesamowicie przyjemny urlop i nie zamieniłbym tych paru dni ni ciula na żadne tam dwa tygodnie w Egipcie z all inclusive. No bo co, kurczę blade! Pobyć z dala od miasta, pooddychać czystym powietrzem, porozkoszować się cywilizacyjną pustką wokół, napić się, pośpiewać i pogadać z naprawdę fajnymi ludźmi, których lubię - czy to cokolwiek złego? Nie, to było dokładnie to, czego potrzebowałem. Były jakieś małe dramy po drodze i niejeden problem przy starcie (O czym wiedzą choćby Okiren czy Taboret) ale całość okazała się niezwykle miła! I jak po każdym CC w poście na forum przychodził ten niezręczny moment, w którym komuś trzeba było napisać "A w sumie to nie spędziliśmy ze soba czasu, nie gadaliśmy, nie wiem co pisac, nadróbmy za rok", tak w tym roku tego pisać nie trzeba, bo działka nie była jakaś rozwlekła i porozrzucana (choć pokoi było dużo i nawet prawie nie było spania na podłodze!), a ludzi było na tylu niewielu, że naprawdę nie dało się z kimś nie spędzić czasu w ogóle. Duuuży plus! I fakt, że jako dla introwertyka dłuższy pobyt tam byłby już męczący, zwłaszcza bez oksów, ale i tak miałem wrażenie, że minęło za szybko, że spokojnie jeszcze dwa dni mógłbym tam z wami posiedzieć Big Grin

Okej, trochę imiennych wypominek i podziękowań. Kolejność alfabetyczna:

A może zacznijmy od: Biri

Młodszej i piękniejszej części Orzechowego Gangu dziękuję za: Zapał i chęci do Belgijki i kalambur, użyczenie głośniczka (szkoda, że przerywał, podejrzewam winę kabla), bycie najlepszą partnerką w belgijce (co prawda nie mogę powiedzieć, że wybór był szeroki, ale jednak najlepszą!) z którą i "na sucho" można było fajnie potańczyć, za całkiem dobre pomysły przy pokazywaniu swojego hasła w kalamburach (jak tak myślałem o tym potem to dobrze pokazywałaś serio, to ja maściłem odpowiedziami typu "Biza partnerką życiową jakiejś pipy"), za przecudownego Menela! O, i dziękuję Ci za przekazywanie Rudej moich wiadomości przesyłanych Ci przez Orziego! o/



Byłoby dobrze teraz napisac o: Fusziomsie

Tobie podziękuję - oprócz tych niesmacznych i krzywych - za wiele naprawdę fajnych tekstów, za serdeczne ubawienie mnie "straszną" historią przy ognisku, za kulturalną rozmowę o świecie Tolkiena, za ogarnięcie mi pierwszej tury zakupków, za Tajniaków, za podpisywanie swoich śmieci, za wpędzenie mnie w kompleksy swoim męstwem z samego rana (i tak wiem, że te gacie to twoja wina), za bycie moją motorówką na jeziorku i... kurde, po prostu za bycie tym fajniejszym, zabawniejszym, niekonfliktowym Fufem przez całe CC, fajnie było spędzić razem tych parę dni Big Grin

Chyba teraz napiszę o: Grigoriju

Zawsze jak rano wyczołgiwałem się ze swojego śpiworka, Grzegorz już szwendał się po działeczce, i to było zarąbiste. Można było wypić sobie poranną kawkę czy herbatkę z nim i Sitkiem, i już od samego rana mieć dobry humor dzięki śmiechom-chichom z tym człowiekiem. Zawsze miałem wrażenie, że wspólny śmiech dwóch osób zbliża je do siebie. Jeśli to prawda, no to to takim gapieniem sie na Usoppa z poduszki nadrobiliśmy chyba parę kilometrów, c'nie? A w sumie tych bekowych akcji było sporo i za każdą dziękuję, zwłaszcza za odwalanie Mata i Pata - no z kim innym mógłbym to zrobić? Dziękuję też za szanty w pierwszy wieczór (zarąbisty klimat to wprowadziło), za przeuroczy rysunek, za piękne rymowanie w Huzlajnie, za zaczęcie zabawy w "Jaka to melodia", za przypomnienie nazwy Beetleborgs, za tosty o 23:30, oraz za to, że poświęciłeś swoje poranki na to, aby przeczytać prolog mojego spin-offa i dać mi reakcję zwrotną.


Dla odmiany teraz wspomnę o: Hime

Cieszę się bardzo, że byłaś na całym CC, bo jakkolwiek lubię Cię bardzo, to na tych wcześniejszych Crewconach raczej tej interakcji zbytnio nie było. Ten był inny i w końcu udało się trochę tego czasu spędzić Big Grin Dziękuje za opowieści przy ognisku, za wspólne gry i zabawy, za odebranie telefonu ode mnie, za niepoddawanie się w Tajniakach nawet, gdy zostałaś jedynym uczestnikiem mojej drużyny. I za tę partię wcześniej, która była moim zdaniem jedną z najlepiej dogadanych jakie w życiu rozegrałem. I bardzo bardzo Ci też dziękuje za to, że wyszłaś jeszcze do nas potańczyć z Raiem, jak z Komim nie umieliśmy przestać tańczyć xP I nawet udało Ci się rozruszać Raia, brawo!

Eeee... Sorki, teraz przecież kolej na: Imithe

Jedna z osób które były najkrócej, i to niestety ma swój wpływ na tego posta, ale nie oznacza to, że tak całkiem nic nie mam do powiedzenia. Imi była krótko, ale nie było jej mało, zawsze była gdzieś w pobliżu gotowa pogadać, rzucić celnym komentarzem odnośnie wyczynów wokół gdy sama siedziała na masce auta jak modelka, napić się z nakamami czy też zapoczątkować nowy trend wśród iksiarzy - co prawda pod koniec wieczoru to wyglądało już bardziej jakbyśmy mieli na nadgarstkach po zużytym pampersie, ale czy to Twoja wina? No nie twoja! No i hej! To Ty zaczęłaś maraton chóralnego (idealna dla nas forma tak w ogóle, ten chór, nie słychać kto fałszuje najgorzej - chyba, że słychać, że ja?) odśpiewywania najlepszych kawałków z Króla Lwa! Dzięki! I mam nadzieję, że Cię bardzo nie bolało fantomowe potrącenie przez Rudzisz!

F*ck this shit, it's Komimasa's Time!

Wszystko fajnie, ale czemu tak krótko? Aż normalnie prawie nie mamy wspomnień! No ale dziękuje Ci za szeptane rozmowy przed snem (daliśmy sobie chyba obydwaj do myślenia w kwestii forum, ciekaw jestem jak to sie rozwinie...), za dotrwanie ze mną do samego końca potańcówy (którą i tak powinniśmy skończyć wcześniej, nie wiedziałem że ludzie już spać poszli - choć gdyby nie te trzy minuty bez muzyki, to pewnie by tak zaraz nie poszli), za wytrwałe obserwowanie mojej rozgrywki ze Stepim, oraz za to, że przy naszej własnej nie wywaliłeś stołu, bo każdy miałby prawo się wkurzyć (ale może to Cię oduczy krytykowania zagrań kogoś innego, sam widzisz że czasem po prostu nie ma co zrobić Tongue ). Za to, jak własną bluzę oddałeś Fluffy'emu (Tobie wówczas chyba znanemu jako Kubuś, Stefan czy tam inny Steppenwolf), zabawny ale i uroczy gest Big Grin I w ogóle za to, że tak na trzeźwo byłeś w stanie z nami drzeć niezdrowo ryja przy piosenkach Big Grin
Ach, no i za wypicie z nami ślepaka! Aż się Górski kłania z tekstem: "Najgorszy sort menela! Byle co, aby z kieliszka tylko!" Big Grin
Ach 2! No i za zasponsorowanie nagród! Nawet jeśli niczego nie wygrałem - DZIĘKI!

Gdyby nie ona... Więc wspomnieć trzeba o Okiren!

Okiren hula, daje fula, i jeszcze przy tym ogarnia wszystko! Jak sama Rudzisz przyznała, mowa tu o człowieku który odwalił czarną robotę stojącą za tym CC. Dziękuję Ci za to wszystko, Okireno! Dziękuję też za ogarnięcie zakupków (nawet, jeśli Stepperd spierdzielił najprostszy plan Tongue ), za hulahopowanie, za to że w ten pierwszy wieczór odpuściłaś te pierwsze kielony aby móc jechać bo Orzechowe Taborety (a jak to wyszło to w ogóle insza dysputa), za genialny pomysł wyprawy nad jeziorko (ciągle nie jestem pewien, czy bardziej to zawdzięczamy Tobie czy Rudziszowej, więc podziękuję obydwóm), za uszczęśliwienie mnie czosnkiem, za wyjaśnienie mi czemu Grigo się mnie czepia, za tostowanie z nami w nocy, za to że dałaś szansę belgijce (a że warunki do nauki były akurat toporne, to insza inszość xP), za to że nie kruszyłaś Grigowi na łóżko i w ogóle za bycie ciepłą, wesołą i otwartą osóbką! Edit: Matkobosko zapomniałem, a to pierońsko ważne je! Za przywiezienie mi mojego koszulkensa!!

Hola, dobry panie, zapomnielibyśmy o Orzim!

Orzi już na samym starcie mi pomógł dogadać się z Rudą względem przyjazdu, przesyłając me wiadomości głuchym telefonem - i za to dziękuję! Dziękuję również za to, że nie chrapał w nocy ani się nie rozpychał, poproszony wyszedł też z mojego śpiwora Tongue (żeby plotek nie mnożyć, mnie w nim wtedy nie było!) Dziękuję za Whoseline'a, co prawda chyba publika bawiła sie gorzej od uczestników, ale ja byłem uczestnikiem więc dobrze jest Tongue Za to, że byłeś z rana gotów z nami pożartować i pogadać, w sumie też za to, że jednego dnia mnie w tym celu budziłeś - co z jednej strony trochę jest przerąbane, ale z drugiej to jednak chyba miłymi intencjami podszyte, no bo jak ktoś Cię budzi bo chce żebyś przyłączył się do rozmowy, to jest to w jakiś sposób miłe. Dziękuję też za to, że w przedostatnią noc dotrwałeś z nami do końca alkoholu i chyba też posiadówy! \o/


Na razie wywodu tyle, bo chcę trochę od lapka odpocząć sobie trochę. O reszcie napiszę w następnym poście - nie martwcie się, nie jesteście wcale pominięci, gorsi, czy mniej znaczący! Po prostu alfabetycznie jesteście drugą połową i tyle ;d

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.08.2018 13:20 przez Szczery.)
18.08.2018 11:45
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,887
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
RE: CC 8 wspominki
Wspominek część druga i ostatnia!

I nadeszła kolej: Paxa!

Na początek to może podziękuję za to, że Robert Lewandowski nie oddał tego plaskacza trenerowi Nawałce Big Grin Ogólnie za wspólne udziały w Huzlajnie, za towarzystwo wtę-i-wewtę drogi nad jeziorko, wypełnione rozmowami o Wiedźminie, palamburami i innymi bzdetami, za niezłomność podczas Rudziszowej Zagadki, daliśmy radę! Big Grin Za alkoholową dwupolówkę pierwszego wieczora, która w pewnym momencie stała się trójpolówką - bardzo fajny sposób na napicie się a nie zapicie się Big Grin No i za wywiązywanie się z roli Chlebowego Komisarza - i za to, że teraz śmiechłem, bo przypomniało mi się co przy ognisku wspomniała a propos Ciebie Okiren xD

Jak mówić o CC, nie wspomniawszy Raia?

Kolejny z ekipy krótko-będących, ale na szczęście nie zabrakło nam okazji do wspólnych śmiechów i rozmów, za które dziękuję. Bardzo doceniam to, że wraz z Hime wyszliście jeszcze do tańców, i że nawet się do nich przyłączyłeś ruchowo, dobrze było! Big Grin Dziękuję za zaufanie względem telefonu, przepraszam za to, że je zawiodłem Tongue Ale słowo daję, że za trzecim razem naprawdę chciałem zrobić wam zdjęcie Tongue Dzięki również za oświetlanie imprezy samochodem i puszczanie z niego muzyki, za postawę w pewnej chwili, za stanięcie za kamerą podczas Huzlajna (nie, żebym chciał oglądać scenki ze mną, cringe byłby okropny). Także tego, było krótko, ale fajnie, dzięki!

Kurła! Pora napisać coś o: Rudzish!

Rudziku, ja zacznę w sumie od prośby. Wiem, że nie myślisz o współorganizowaniu przyszłych CC, ale nawet jeśli taka będzie sytuacja, że będziesz tylko "szarym" uczestnikiem, to nie rezygnuj proszę z tego, co wychodzi Ci tak świetnie - bo nikt tak jak Ty nie rozrusza towarzystwa, nie rozkręci zabawy, nie zorganizuje tych snujących się jednostek w bawiący się razem tłum. Nie raz i nie dwa były sytuacje, kiedy ludzie zaczynali się snuć, ale Rudzish brała sprawy w swoje ręce, szach pach i ludzie bawią się już razem. Dzięki Ci za to wielkie! Jak i za organizację w ogóle! Podobnie jak za podwóżki niezliczone, dysputy śniadaniowe, na szlaku rozmowy wiedźmińskie ze zwierza wielkiego tropieniem, za pokazanie mi "Dwóch Mieczy i Amuletu", za wiedźmiński kodeks... znaczy ten... kod (sorki kurczę bo ja chyba w trakcie zapomniałem o Geralcie i tylko Gonem popędzałem), za skrupulatne poprowadzenie mi drogi wokół Pozostałości Bestii, za zorganizowanie wyprawy nad jeziorko, za zagranie w Gwinta praktycznie rzutem na taśmę, za światło i muzykę, za zagadki ŁanPisowe a także - w pewnym sensie - okazanie mi na tym wyjeździe swego zaufania, choć szczerze wątpię abyś ty czyniła to wówczas z taką właśnie intencją Big Grin

Lepiej nie zapomnieć o: Seatherthenie

Jedyny ratujący honor tak niegdyś licznego Silesia Teamu! Bardzo sympatyczny kolega, mógłby co prawda mówić "dobranoc" jak idzie spać, ale poza tym całkiem spoko. Dziękuję mu za to, że od razu, od pierwszej chwili dało się w nim wyczuć nakamę, za wspólne herbaty, za próby nauki pływania, za bycie wiernym jedynym widzem porannych popisów aktorskich moich i Griga, za dzielną postawę podczas kalamburów, za poranne rozmowy, za pomoc w ogarnięciu powrotu, za wspólną podróż do Białegostoku, za pożegnalnego X-a z budy z zapiekankami Big Grin Fajno było Cię poznać, tak serio serio!


Może teraz coś o: Skibie?

Jedna z pierwszych dwóch buziek, które powitały mnie na CC Big Grin I to z Jolly-Rogerowym rozmachem! Skibensowi dziękuję za wspólne śmiechy, za kuchenne rozmowy, za poratowanie czteropakiem, za nadanie nazwy temu co jem od właściwie paru crewconów, za wspólne rozkminy przy Tajniakach nad tokiem myślowym Grigorija, za bombę, za bycie na tyle taktownym, by nie kraść po mnie punktów w wiedzówce, za ogarnianie ogniska (zapamiętałem w tym głównie Twój udział, ale jeśli się mylę to proszę mnie poprawić), za to że w ogóle byłeś i wytrwałeś z nami mimo swego postanowienia, za jakąś taką ogólną atmosferę wiedzy i pomocy, która często za tobą podąża.

No, to teraz pora na: Stepiego!

Tobie mordo dziękuję za ostatnie ognisko, za zmasakrowanie mnie krowimi zagrywkami w Gwincie (właśnie dlatego z tym nie gram xP), za gościnne oferty mimo mej odmowy Tongue, za wspólne cytowanie Moralniaków, za to że w porę skapnąłeś się z tym nierozmienionym banknotem, bo jakbym to zobaczył po wyjeździe to bym się czuł kurde jak złodziejska świnia Big Grin W sumie nie wiem, co jeszcze miałbym tu napisać, ale ważne że wesoło mieliśmy i bez żadnych spin, pozostało pozytywne wrażenie i to się chyba liczy najbardziej Big Grin

Oho, trzeba kończyć. To może na finał: Taboret

Dzięki, że w ogóle byłeś, bo wiemy wszyscy, że trochę popłynąłeś by się do nas dostać. Za szczere rozmowy, za zaufanie w moje gotowanie, za wiedźmińskie podróże, za to że niemalże wytrwale towarzyszyłeś mi i Komiemu przy wybieraniu talii (minutę później i byś się już załapał na grę ;P), za xatonlandzkie wspominki, za próby uciszenia chrapiącego Sitka, za to, że dawałeś z nami radę mimo trzeźwości. Jak dla mnie było całkiem spoko Big Grin

Panie i panowie, jeszcze gość specjalny: Fluffy!

Za bycie wspaniałym, pięknym i kochanym pieskiem - choć noc pokazała, że również tak troszkę, troszeczkę, ociupinkę pop*****lonym.

Było super, ludzie, psy i bociany!


X

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.08.2018 20:55 przez Szczery.)
20.08.2018 08:26
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Seatherten Offline
Wilk Morski
Pirat

*
Liczba postów: 132
Dołączył: 15.08.2013
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #10
RE: CC 8 wspominki
Właśnie nie byłem pewny czy będzie widać z tej budki, ale dobrze, że zauważyłeś xD

[Obrazek: 02uWfAB.png]
20.08.2018 20:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama