Aktualny czas: 26.09.2017, 18:14 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odcinek 806 PL już na stronie!
Za tydzień godzinny odcinek specjalny!
Odpowiedz 
Coś o nas w wątku coś o nas
Autor Wiadomość
Rudzish Offline
Kapitan
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 693
Dołączył: 16.02.2011
Skąd: CK
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Coś o nas w wątku coś o nas
Wiecie co,
Dawno z racji obowiązków nie zaglądałam i dzisiaj, tak troszkę musiałam przełamać opór wewnętrzny, żeby zamiast jakiegoś odmożdżacza przed snem, jeszcze zmusić ręce i mózgownicę do wysiłku i sprawdzić co się tak ogólnie dzieje na forum. Postów 500+ (pewnie 1000+)

Patrząc świeżym okiem, jak na wlasny dom, nie widziany przez kilka miesięcy, doszłam do pewnego wniosku. Może to kwestia nastroju i przemęczenia i wielu się nie zgodzi odbierając to właśnie odwrotnie. Pogadałam sobie chwilę z paroma osobami i to moje odczucie już im przedstawiłam. Do rzeczy.

Czytając listę obezności na CC, będąc w redakcji i wiedząc co się tam dzieje, gadając z osobami od portalu itd, naszła mnie pewna smutna refleksja, że zaczęło się coś co nazywają początkiem końca.
Kilka osób choćby padło trupem, lokomotywy z wagonami nie popchnie ani nie uciągnie. Tak się ma sprawa portalu. Na szleństwa młodości, trwające dłużej niż popołudniowy grill przy piwie, mało kto ma już czas. Dorastamy i jak wspomniałam na początku, obowiązki stoją wyżej w hierarchii, a te obowiązki mnożą się z upływem lat jak szalone. A więcej ich przyjdzie już niebawem dla wielu z nas. Studia są jeszcze fajne, ale potem przychodzi życie, a ono potrafi nakopać tak, że walnięcie się w końcu w łózku czy przed odmożdżaczem to jedyne marzenie dnia.

Dwa i to jest właśnie to co może być odebrane dwojako, to to jak bardzo wszyscy już się dobrze znają. Czytając wpis Szczerego, Fufa czy Okisiowej, to już nie jest tajemniczy głos, ale znajoma gęba, której charakter każdy byłby wstanie chociaż powierzchownie określić. Wyrobiły się sympatie i antypatie. Nie pytamy już gdzie mieszkasz? Co lubisz robić, ale " znowu ci oprierdziela, przecież mówiłem/łam że.." Z takiego wieloletniego poznania sie wynika pełno kwasów, bo natura już taka jest, że próżni ani stagnacji nie lubi, a żeby się cokolwiek działo nowego, to się dzieją gównoburze. Na dłuższą metę to się przejada i następuja rozsypanie drużyny. Jak wielu z was ciągle trzyma się ze swoją paczką z okresu podstawówki, osiedla czy liceum?

Ogromna paczka, a nasza jak na paczkę jest ogromna, bo inaczej się nie da, rozbija się na mniejsze grupki podobierane bardziej w interesujące ich wspólne sprawy, czy to rejonizacja, czy po prostu zgodność charakterów. Nie wiem czy to dobrze czy źle, napewno chyba naturalne.

Jednak mówiąć coś o nas, bo my to nakama, a nakama to my. Nie mówię, stara nakama, nowa nakama, inna niż kiedyś, lepsza, gorsza, po prostu nakama. My. Czy my powoli, zaczynamy przestawać istnieć?
09.06.2016 01:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 4,826
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Coś o nas w wątku coś o nas
IMO powoli chyba jakby trochę tak, przynajmniej w dotychczasowej formie.
Ja dla własnego zdrowia psychicznego staram się ograniczać życie na forum do tematów nerdowych, soulowych i rysunkowych, a wątków pozostałych raczej nie odpalam ;p W sumie tu nastąpił wyjątek głównie dlatego, że był Twojego autorstwa xP I muszę powiedzieć, że to mniejsze zaangażowanie w życie forumowe sprawia, że dużo przyjemniej mi się z tego miejsca korzysta.
Może to masowe dystansowanie się jest tymczasowe, kto wie.

[Obrazek: 6DG0nbv.gif]
09.06.2016 06:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Eikichi Online
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 1,921
Dołączył: 31.07.2011
Skąd: San Escobar
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Coś o nas w wątku coś o nas
A nie patrzysz na to Robińciu trochę za bardzo z Twojej perspektywy? Trochę się z tym zgadzam, zaczyna się po prostu własnie taki kolejny etap trwania nakamy, no bo ludzie są już duzi i mają najzwyczajniej w świecie mniej czasu, to norma.
Ale co do czasu... Wiesz Moniczko Ty tego nie pamiętasz bo Cie zwyczajnie nie było, albo byłaś przelotnie, raz na ruski rok na forum (i w realu przede wszystkim), ale kiedyś ludzie po prostu siedzieli na forum, to była większość, większość spotykała się tylko na cc. Dużo organizuję i jeżdżę po tej naszej Polszy, od lat i widzisz mówiąc szczerze to spotkań jest coraz to więcej, ludzie dalej mają czas, lubią się, przejeżdżają kilometry by się zobaczyć. U Ciebie w UK to nie wiem jak to wygląda, ale widocznie inaczej, bo tutaj wszystko jest świetnie.

Zgodzę się z tym, że jest coś takiego jak rejonizacja i że spotykają się najczęściej osoby, które bardziej się lubią, tylko widzisz - tak było zawsze. Wspólnych imprez, na których widzimy się podczas roku w więcej osób to masz dwie - CC i sylwek, to też jest w porządku, zawsze tak było jeśli chodzi o takie masówki, może z kilkoma wyjątkami.

No ale trzeba powiedzieć, że w przyszłości obowiązków będzie tylko przybywać, ale kto będzie miał zostać to zostanie, nie chodzi mi tylko o forum, ale i o spotkania w realu.

PS: Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że stwierdzenia, że "nakama się kończy, lub niechęć do forum" stały się tak jakby czymś hipsterskim, jak z Grą o Tron, "Ja to tego nie lubię, bo to przecież popularne:. I tak, to jest pisane półżartem, więc spokojnie nie trzeba robić gównoburzy ;D.

[Obrazek: dB4Eis3.jpg]
09.06.2016 08:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,335
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #4
RE: Coś o nas w wątku coś o nas
Przede wszystkim fajnie, że założyłaś temat. Nader często spotykam się z wypowiedziami typu "no pogadałbym ale nie ma o czym", a przecież jak chce się o czymś pisać, wystarczy właśnie założyć temat.

Cytat:Kilka osób choćby padło trupem, lokomotywy z wagonami nie popchnie ani nie uciągnie. Tak się ma sprawa portalu.

Tutaj ogólnie problem jest jeden. Że ludzi portal nie obchodzi, zupełnie tak, jakby nie byli jego częścią nie tworzyli go swoją obecnością. Nie ukrywam, że takie odcinanie się od tego jest smutne, bo gdyby choćby 20 osób włożyło swą małą cegiełkę do niego, to byłoby zupełnie inaczej. A tak panuje trend jakby "odcinania się od tego" wymyślając dla siebie wymówkę za wymówką, byle tylko wytworzyć w sobie poczucie, że "to nie moja sprawa", dzieląc portal i forum na dwa osobne segmenty, choć zawsze stanowiły jedno. Nie jedną osobę boli, że tego czy tamtego na portalu nie ma, ale jakoś co kogoś szukamy do pomocy, to głupich zdjęć się nie można doprosić, choć 30 minut to chyba nie jest dużo.
I tu dochodzimy do drugiego mitu pod tytułem "nie mam czasu". To jest kolejny sposób w jaki większość ludzi się okłamuje, a raczej, jest to idealna wymówka dla własnego ja, żeby sobie tłumaczyć, czemu czegoś nie zrobię. I tak robi każdy, zawsze gdzieś tam po drodze marnuje czas na kompletne bzdury, ale też znam ludzi, co pracują i czas na różne rzeczy mają, bo po prostu ustawiają to wyżej w swojej hierarchii niż przejrzenie fejsa/netu czy spanie godzinę więcej itd. Już to mówiłem kiedyś w odniesieniu do gildii na ft, że to nie jest tak, że ludzie nie mają czasu, tylko nie są odpowiednio zmotywowani, żeby ten czas poświęcić, widzą mnóstwo rzeczy, które mogą zrobić zamiast tego, a potem mówią "nie mam czasu". I żeby nie było, ja generalizuję. Nie mówię, że każdy by mógł, choć można sobie spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy tak rzeczywiście nie jest. W dodatku nie piszę o osobach, które mają rodzinę, dzieci, bo to jest grubsza sprawa, choć znam i takich ludzi, którzy dają radę choćby prowadzić całe strony, ale jak oni to robią to nie wiem. Tak więc konkluzja jest taka, że w wielu przypadkach się da, tylko trzeba chcieć. Trzeba mieć podejście, że nakama czyli portal to nie jest jakiś obcy twór tylko twór nasz i to my go reprezentujemy. I jestem pewien, że wielu osobom, które biorą udział w naszych konkursach także i ta myśl przyświeca, za co serdecznie dziękuję.
W każdym razie ja się nie poddam, byle mieć już testy z głowy i mogę się za to wziąć, no tylko uploadera co robi hardka potrzebuję, ale kiedyś się znajdzie.

Przejdźmy do tej drugiej części. Czyli bycia na forum. Kwasów w sumie dawno nie było, właściwie ja nie widzę żadnego problemu, żeby udzielać się na wielu płaszczyznach na forum i dobrze mi z tym.A i tak mam 500+ odkąd pamiętam. I korzysta mi się z forum super, chyba wystarczy po prostu odpowiednie nastawienie. Nie powiem, bym nie widział problemu, ale wystarczy, że wszyscy nauczymy się dostrzegać w drugim człowieku naszego sojusznika, a nie wilka i będzie dobrze.
Nie powiedziałbym też, że forum ma się gorzej, jest dużo tematów, do których aż chcę zajrzeć, więc słabo na pewno nie jest, a zawsze można założyć nowy wątek, do czego Was zachęcam. Widzicie, ja się nawet nie zrażam negatywnym odbiorem moich kilku wcześniejszych kontrowersyjnych tematów (zasłużonym) i dalej je zakładam i coraz więcej osób bierze udział w dyskusjach, co bardzo cieszy.

No a trzecia sprawa to już w ogóle myślę wręcz odwrotnie. Że nakama w tej chwili przeżywa swój renesans, bo jak wspomniał Eikichi mamy już nie tylko CC ale i sylwester a i majówki próbują być organizowane. Jest coraz więcej spotkań organizowanych publicznie na forum, w tym Ogniskon, który cieszył się ostatnio ogromną frekwencją, gdzie Cae ze Szczecina się specjalnie na jeden dzień fatygował! Jest organizowane wspólne granie, różne jednodniowe spotkania, jeśli ktoś ma okazję kogoś odwiedzin, to to robi, no tego jest masa, a to wszystko w irl. Do tego dochodzi wspólne granie online w różne gry, chaty, konfy, mnóstwo możliwości spędzenia razem czasu. I nie jest tak, że ktoś siedzi w własnej szczelnie zamkniętej grupce. Są osoby, które udzielają się rzadko, natłok spraw itd są te, które trzymają się mocniej z innymi, ale jak my po całej Polsce jeździmy i są planowane loty do Angli to nie wydaje mi się, byśmy źle pod tym względem stali, raczej nigdy nie było tak dobrze, a nie jedną osobę tutaj znam już dobre 9 lat! (rany jak ten czas leci!)

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.06.2016 09:39 przez Komimasa.)
09.06.2016 09:29
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Rudzish Offline
Kapitan
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 693
Dołączył: 16.02.2011
Skąd: CK
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: Coś o nas w wątku coś o nas
Ooooo... to ja jestem hipster?? A co to przepraszam jest? Starsza babcia mówi co myśli, nie wiedząc że jej przemyslenia zostały zakwalifikowane jako nonkonformizm!
Ja nie twierdzę, że więzi się kończą, więzi to się wręcz zaciesniaja, ale właśnie w mniejszych grupach i tak jak Okis dawno temu już mówiła, bardziej jesteśmy już portalem społecznościowym niż tematycznym, to samo w przenośni odnoszę do Realu. Nie wiem, może ja nie umiem tego wytłumaczyć, co to za odczucie jest, bo opowiadając nawet obcym o naszej grupie, mówię moi przyjaciele, nasza paczka. Dla wielu nakama to właśnie, spotkania z grupą ludzi których się poznalo na forum. Ale to mogło być każde inne forum, koniec nakamy to dla mnie, to o czym mówi Komi, portal, który nikogo już nie obchodzi, konkursy w których prawie nikt nie bierze udziału, zaangażowanie w stronę, one piece. Same spotkania przy piwie, czy na ognisku z kumplami, nawet tymi z daleka, to już są po prostu paczki, które zaprzyjaźniła się dzięki nakamie. Ja to tak jakoś widzę i choć faktycznie dawidzie masz rację, jestem krótko, wkład i udział mam raczej niewielki i z ludźmi tak się nie miałam okazji zzyc, może dlatego obraz nakamy w mojej głowie inaczej jakoś się wryl. Inaczej nie znaczy lepiej podkreślam! Nie wątpię że wiele więzi, przerwa może nawet na całe życie i to jest piękne, ale nawet te osoby za kilkanaście lat będą wspominać... a pamiętasz nakame?

Drugą sprawa, poważnie te teksty hipster, hipster! Gdzie nie wejdę ciągle się na to natykam, co więcej mam wrażenie, że przerażająca grupa ludzi używa tego zwrotu bez zagłębienia się w znaczenie. Każdy o odmiennym zdaniu. W jednym jednak przyznaje jestem 100% hipsterem, zdecydowanie robię za białego murzyna...
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.06.2016 11:59 przez Rudzish.)
09.06.2016 11:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Taboretto Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 783
Dołączył: 19.11.2009
Skąd: Wrocław
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Coś o nas w wątku coś o nas
(09.06.2016 06:20 )okiren napisał(a):  IMO powoli chyba jakby trochę tak, przynajmniej w dotychczasowej formie.
Ja dla własnego zdrowia psychicznego staram się ograniczać życie na forum do tematów nerdowych, soulowych i rysunkowych, a wątków pozostałych raczej nie odpalam ;p W sumie tu nastąpił wyjątek głównie dlatego, że był Twojego autorstwa xP I muszę powiedzieć, że to mniejsze zaangażowanie w życie forumowe sprawia, że dużo przyjemniej mi się z tego miejsca korzysta.
Może to masowe dystansowanie się jest tymczasowe, kto wie.

O właśnie to mam tak samo. Sam (nie z powodu braku neta, który mi doskwierał) od jakiegoś nie pojawiam się na forum codziennie. Nie była to jednak świadoma decyzja, po prostu jakoś tak wyszło. Posta napiszę raz na jakiś czas w tematach które mnie interesują (to chyba oczywiste, duh), ale raczej rzadko wdaję się w większe dyskusje (ostatnia większa rozmowa nerdowska, była z Vegim na temat the walking deada, ale kiedy to było xd). (w ogóle w tym tekście jest dużo nawiasów co?)
Ostatnio na spotkaniu nakamowym byłem bodajże na urodzinach Komiego i tam uderzyła mnie jedna rzecz o którejś już raz chyba wspomniałem. To już nie jest ta nakama którą znałem z Crewconu 2. Było mnóstwo nowych twarzy i na początku byłem dość zagubiony. Nicki osób kojarzyłem, ale ich twarze widziałem w większości pierwszy raz. Ostatnimi laty doszło do swoistej wymiany pokoleniowej. Sam należę już chyba do starych tetryków co "za ich czasów wszystko było lepsze". Nie mówię oczywiście że nowi ludzie na nakamie są jacyś gorsi. Jakby nie patrzeć wielu nowych ludzi mocno wpłynęło potem na forum i społeczność (mafia, story cubes). Czasem zdarzy mi się w duszy narzekać, jak wejdę na czat i "oesu znowu o tych SC gadają" ale pewnie tak samo czuli się ludzie niewtajemniczeni, jak gadało się kiedyś o Mafii. Wracając jednak do wymiany pokoleniowej to poczułem się... jakbym tu już nie pasował. Przeze mnie doszło do nieprzyjemnych rzeczy, które przyczepiły mi łatkę tego nieogarniętego co gada memami. (fakt trochę tego nadużywam... oj tam, oj tam) Nie chce jednak odchodzić, od tej społeczności, nawet jeśli ta więź nie jest już tak silna jak kiedyś. Zostanę tutaj, aż do jego upadku który niektórzy przewidują. (odpukać w niemalowane).
Faktem jest, że forum przestało być już jako tako o One Piece a stało się ono portalem społecznościowym, ale myślę że to dobra zmiana ponieważ wszystkie fora z którymi się stykałem, które były monotematyczne prędzej, czy później upadały. Taki rozstrzał tematowy jaki teraz nastał według mnie temu zapobiegnie. Portal raczej nie zniknie w najbliższym czasie. Nakama też nie, po prostu zmienią się osoby.

[Obrazek: MsPwoy.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.06.2016 17:51 przez Taboretto.)
10.06.2016 17:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Cthulhu Niedostępny
Stalker
Tom's Workers

*
Liczba postów: 241
Dołączył: 15.05.2012
Skąd: Wrocław
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
RE: Coś o nas w wątku coś o nas
Taboretto napisał(a):Sam należę już chyba do starych tetryków co "za ich czasów wszystko było lepsze". Nie mówię oczywiście że nowi ludzie na nakamie są jacyś gorsi. Jakby nie patrzeć wielu nowych ludzi mocno wpłynęło potem na forum i społeczność (mafia, story cubes).

Szczerze mówiąc to wymienione przez Ciebie nakamowe "rozrywki" to wynalazek raczej starszego pokolenia Smile Story Cubesy w sumie zaczęły się od Komiego Big Grin

Natomiast wymiany pokoleniowej jako takiej też raczej nie było i może w tym właśnie jest pies pogrzebany. Ostatnie nowe osoby które zakorzeniły się tak bardziej na forum to osoby, które przyjechały na ostatnie dwa CC. Mi ogólnie wydaje się, że brakuje nam nowej krwi na forum, która z entuzjazmem oczekiwała na kolejne odcinki/epizody anime/mangi i jakoś nakręcałaby forum i portal. Pewnie sami w sobie redaktorzy nie mają przez to jakiejś wielkiej motywacji do pisania czegokolwiek jeżeli nie widzą, że rzesza odbiorców aktywnie czyta to co napisali. No i w redakcji przydałaby się jakaś nowa krew :>

[Obrazek: t65bis.png]
10.06.2016 18:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Taboretto Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 783
Dołączył: 19.11.2009
Skąd: Wrocław
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
RE: Coś o nas w wątku coś o nas
O tej wymianie pokoleniowej mówiłem tak trochę z mojego punktu widzenia. Przez to że rzadziej bywam na forum to nie "nadrobiłem" nowych osób na forumach. W sensie kojarzyłem ich nicki ale nie znałem ich irl. Na tamtej imprezie było raczej dużo nowych dlatego odniosłem takie wrażenie Tongue

[Obrazek: MsPwoy.jpg]
10.06.2016 18:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,335
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #9
RE: Coś o nas w wątku coś o nas
Wiesz Tabcio, akurat moje urodziny to trochę coś innego, bo pojawiają się na nich osoby, które no należa do powiedzmy gwardii konwentowej nakamy, których masz prawo nie kojarzyć siłą rzeczy.
A co do tego "odnajdywania się" myślę, że to kwestia podejścia i "inwestowania" w tę społeczność. No boże, ja tu jestem od 2009 a odnajduje się bez problemu, gdzie nie wchodzę na skype, nie udzielam się w grupie na fejsie (bo go nie mamTongue) nie gram z nakamą w gry online (wyliczając Yomi ale no bez komentarza) i też nie wypowiadam się za wiele (ile tematów zakładam to już inna sprawa) czy mało wchodzę na chata. Ale wchodzę na tyle często na samo forum, jeżdżę na spotkania i czytam tyle wypowiedzi różnych osób, że po prostu jakoś mogę się odnaleźćSmile

Wymianę taką widziałem jedną, jak przyszła grupa, która poszła do Soula, to było bardzo fajne i super, że pojawiły się takie osoby. Aż szkoda, że nie ma takiej "nowej fali". Ale no właśnie żeby to było możliwe potrzebujemy odcinków, a żeby z kolei to było możliwe potrzebuję kogoś, kto by robił hardka i uploadował to na serwer, bo ja mam wiele chęci, ale są rzeczy, których nie przeskoczę. Bez tego praktycznie nie ma szans na pojawienie się nowych osób. Za Chiny.

Przydałaby się jakaś też aktywność na portalu, choćby pisząc w boxie, co chyba wiele nie kosztuje swoją drogąTongue

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.06.2016 22:12 przez Komimasa.)
10.06.2016 22:07
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Murgrabia Offline
Taka niedobra ja
Admirał

*
Liczba postów: 3,457
Dołączył: 14.04.2012
Skąd: Biesia Kraina
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #10
RE: Coś o nas w wątku coś o nas
(10.06.2016 22:07 )Komimasa napisał(a):  Przydałaby się jakaś też aktywność na portalu, choćby pisząc w boxie, co chyba wiele nie kosztuje swoją drogąTongue
Jeszcze idzie zarobić!

[Obrazek: GwnW5Ko.png]
Sakazuki uczyniło ich braćmi,
Sakazuki braterstwo to przerwał.
10.06.2016 22:46
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama