Aktualny czas: 22.09.2017, 01:09 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Nabór na adminów.
Potrzebni mi są ludzie, którzy mogą mi prowadzić nakamę:) Więcej informacji -> Tutaj <-
Odpowiedz 
Davy Back Fight - Feniks vs. Soge!
Autor Wiadomość
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,583
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Davy Back Fight - Feniks vs. Soge!
Jackie maszerowała przed siebie, przeskakując co chwila przez ogromne korzenie, które nie mieszcząc się w glebie wypruwały ponad nią, plącząc się w pułapki dla nieostrożnie postawionych stóp i zostawiając na ziemi niewiele miejsca dla trawy. Synka zostawiła jakiś czas temu za sobą, nawet nie zauważyła, kiedy się oddzielił. Może uciekł, kiedy nie patrzyła.
Mniejsza z nim.
Nie zauważyła go wcześniej przez ogromne drzewa okalające zatokę przy której zacumowali. Teraz nic innego nie miało znaczenia. Drzewa? No piękne, ogromne, stare i niewątpliwie nie spotykało się takich zbyt często na innych wyspach a co dopiero w takich skupiskach. Ale była ich tu ogromna ilość, po jakimś czasie powszedniały.
Ale on... był po prostu piękny. Zobaczyła go dopiero, gdy wspięła się na jedno z wyższych w okolicy drzew. Teraz starała się dostać do niego czym prędzej.
Ogromny, wyrastający na samym środku wyspy wulkan. Raczej wygasły. Ale Jackie miała mnóstwo przyjemnych wspomnień z terenami wulkanicznymi i wiedziała, że takie góry kryją w sobie dużo więcej niż mogłoby się zdawać na pierwszy rzut oka.
Pierwszy raz widziała też tak stożkowaty i regularny kształt.
"Zajrzę do krateru" - pomyślała, włażąc po skałkach. - "Zobaczę, czy naprawdę wygasł..."
Gdy wybiła się ponad korony drzew, przystanęła i zaczęła się rozglądać. Wyspa była wręcz malownicza - nadnaturalnie rozrośnięta dżungla okalała wulkan zostawiając jedynie niewielkie placki łąk i w efekcie - niewiele miejsca na jakąkolwiek plażę. Wydawać by się mogło, że wszystko na tej wyspie stara się wyrosnąć jak najwyżej w górę i...
Wzrok Jackie padł na obcy żagiel.
- Inny statek.
Wyspa była spora, ale nie zauważyła żadnych wiosek. Myśl o tym, że mogą być tu inni ludzie...
Myśli kłębiły się przez chwilę w głowie Jackie. Wreszcie, odrzuciwszy wszystkie zbędne wątpliwości, dziewczyna zeskoczyła ze skałek na pobliskie drzewo i po chwili już biegła w stronę obcego statku. Z jej oczu ziała niezdrowa ilość ciekawości.
"Ciekawe, co to za jedni?"

[Obrazek: 66HHUfX.png]
18.03.2010 17:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Syrenka Offline
Kapitan

*
Liczba postów: 781
Dołączył: 04.09.2009
Skąd:
Post: #2
 
Nocna impreza oblewania statku przeciągnęła się aż do samego rana. Wszyscy byli na tyle pijani, bądź zmęczeni, że już nie mieli siły wracać na statek do swoich kajut, tylko polegli tam gdzie stali. Z wygasłego niedawno ogniska unosiła się jeszcze strużka dymu, a dookoła, oprócz pustych butelek poniewierały się kości po upolowanym i zjedzonym przez wszystkich dziku. Poczuła jak jakieś ostre światło śmie sponiewierać jej powieki. Leniwie otworzyła je, by zasyczeć z bólu. Promienie słoneczne oślepiły ja na chwilę, a gdy podniosła się do pozycji siedzącej dał o sobie też znać morderczy ból głowy.
- Soet kawy - zdołała wychrypieć swym przepitym głosem. Gdy w końcu jej wzrok zdołał się przyzwyczaić do światła dziennego zobaczyła obok siebie leżącego Usipera z głową przykrytą marynarką. Za nim w cieniu drzewa niemrawo poruszył się ich nowy nabytek eee.... jak on miał na imię? Maju? Raju? Baju? Będzie musiała się później o to zapytać. Powoli podniosła się z piasku. Młotkowy siedzący na jej głowie, nie dał o sobie zapomnieć i z nową zawziętością począł tłuc w jej głowę. Wody! Zimnej Wody! Tylko teraz tego jej było trzeba. Wolnym krokiem ruszyła w kierunku morza marząc o tym by się w nim teraz zanurzyć, a może i przy okazji wypić. Co tam, że woda słona. Ważne, że mokra.
18.03.2010 17:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,583
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
 
Jackie zgubiła się trochę z początku, ale biegając po gałęziach (nie, żeby to było specjalnie trudne, kiedy drzewa rosną tak blisko siebie) i wyglądając od czasu do czasu ponad drzewa jakoś udawało jej się utrzymać mniej więcej właściwy kierunek.
Wreszcie poczuła swąd ogniska. Zeszła na ziemię i ostrożnym, niemal bezszelestnym krokiem, który jak do tej pory pozwalał jej się zbliżać do upatrzonej zwierzyny, podeszła do drugiej załogi.
Zobaczyła istne pogorzelisko. Ślad po wielkim ognisku rozpalonym niebezpiecznie blisko lasu słał się ciemną smugą po ziemi. Wkoło leżało mnóstwo śmieci i... tak, to byli ludzie. Zdawaliby się nieboszczykami, ale Jackie wyraźnie widziała, że oddychają.
Nad tym wszystkim unosił się swąd alkoholu, potu i gnijącego mięsa. Patrząc na uwalonych ludzi Jackie przez chwilę zdjął dreszcz, ale szybko dostrzegła, ze to pozostawione na słońcu kawałki jakiegoś zwierzęcia zaczęły po prostu się rozkładać.
I wtedy ją zobaczyła. Szła nieco niezgrabnie w stronę morza, ale Jackie wciąż widziała w jej ruchach sporo gracji, tak idealnie pasującej do jej wspaniałej figury. Długie włosy lśniły miękko w świetle.
Jackie przez chwilę wpatrywała się w nią jak zahipnotyzowana. Ręce same podniosły klapę torby i wyjęły aparat. Dziewczyna kompletnie zapomniała o swojej uprzedniej ostrożności. Jednym susem przesadziła krzaki, po czym wleciała na plażę uruchamiając aparat.
Wyprzedziła piękną nimfę (przekonując się przy okazji, że jej twarz jest równie cudowna, przez co Jackie zakwiliła cicho z radości), mierząc w nią aparatem.
- Błagam, pozwól mi zrobić sobie zdjęcie!

[Obrazek: 66HHUfX.png]
18.03.2010 17:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Syrenka Offline
Kapitan

*
Liczba postów: 781
Dołączył: 04.09.2009
Skąd:
Post: #4
 
Już swą stopa miała dotknąć zimnej morskiej wody, gdy ktoś zagrodził jej drogę. W pierwszym momencie sądziła, że to Imi z kubkiem czarnej jak smoła, gorącej jak sama wrząca lawa kawy, lecz gdy lepiej się przyjrzała dostrzegła dziewczynę z krótko ostrzyżonymi włosami uśmiechającą się do niej. Zamknęła na chwile oczy. Policzyła do trzech i ponownie je otworzyła chcąc się upewnić, czy to czasem nie jakieś nie poalkoholowe zwidy, ale dziewczyna nadal tam stała.
- Chyba mam udar i właśnie widzę fatamorganę.
Spokojnie wyminęła dziewczynę i wskoczyła do wody, by po chwili znowu sie z niej wynurzyć. Dziewczyna nadal stałą na brzegu i uśmiechała się do niej.
- Ty nie jesteś wytworem mojej wyobraźni. - powiedziała do niej - Więc kim Ty jesteś i dlaczego robisz mi zdjęcia?!?!?!
18.03.2010 18:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,583
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
 
Jackie niemal podskakiwała w miejscu, nie mogąc się doczekać na zgodę. Obiekty, widoki - im można było robić zdjęć do porzygania, ale ludzie zwykle mieli dziwne obiekcje, kiedy przychodziło do robienia im zdjęć. Generalnie wszystkie żywe istoty zdawały się peszyć i uciekać, kiedy się je namierzyło aparatem. Jackie nieraz stawała na głowie, żeby zrobić zdjęcie jakiemuś pięknemu okazowi ptaka czy motyla. Ale nieczęsto spotykała ludzi na tyle wspaniałych, że wartych zmarnowania dla nich miejsca na kliszy.
Po prostu musiała mieć w swojej kolekcji zdjęcie tej nimfy.
Ale nie mogła nic zrobić bez jej zgody.
Kiedyś próbowała. Parę razy. Nie kończyło się to dobrze. Raz nawet wylądowała w karcerze. Od tamtego czasu pyta o zgodę.
Ale to nie znaczy, że jej cierpliwość się jakkolwiek wydłużyła.
- Ja jestem... jestem... oczarowana jestem, proszę, pozwól mi dołączyć twoje zdjęcie do mojej kolekcji, nie co dzień widzę kogoś tak pięknego!

[Obrazek: 66HHUfX.png]
18.03.2010 18:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Syrenka Offline
Kapitan

*
Liczba postów: 781
Dołączył: 04.09.2009
Skąd:
Post: #6
 
Słysząc takie słowa poczuła sie nieco zmieszana.
- Jasne - zgodziła sie bezmyślnie, po czym krzyknęła na śpiącą wciąż załogę
- Wstawać! Do jasnej anielki! Jak długo zamierzacie tam leżeć? Marynarka, by tu przypłynęła i by wam tyłki skopała a wy byście nawet tego nie poczuli! Ruszać się!
Lecz przypomniawszy sobie o obecności dziewczyny i o tym co chce zrobić, zreflektowała się, że jednak nie powinna pokazywać jej swojej ciemnej strony mocy. Odgarnęła mokry kosmyk fioletowych włosów z czoła i przemile uśmiechnęła się do niej.
- Wybacz. To jak mówiłaś, że Cie zwą?
18.03.2010 18:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,583
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
 
Jackie wdusiła przycisk na aparacie jeszcze jak przemijało słowo "Jasne". Rozanielona zrobiła parę fotek kiedy nimfa krzyczała.
- Jestem Jackie - powiedziała radośnie, wyglądając zza aparatu. - Jesteś śliczna, kiedy się tak złościsz, wiesz? ^^

[Obrazek: 66HHUfX.png]
18.03.2010 19:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Syrenka Offline
Kapitan

*
Liczba postów: 781
Dołączył: 04.09.2009
Skąd:
Post: #8
 
Podeszła do dziewczyny uśmiechając się ładnie.
- Jackie tak? Doprawdy myślał, ze to bezludna wyspa, ale co dzień spotykam tutaj nowych ludzi. Chcesz do nas się przyłączyć a może.... - zerknęła na plaże, na której było pobojowisko po wczorajszej imprezie - Może lepiej przejdźmy na statek. Tam spokojnie porozmawiamy, wypijemy kawę, pewnie znajdą sie też ciastka jakieś do przegryzienia.
Co się dzieje na tej wyspie? Tłukło się jej po głowie. Najpierw jacyś dziwnie ludzie ich atakują. Potem znajdują tutaj Ei i Naja. Najuch! Właśnie przypomniało jej sie jego imię. Trzeba przyznać ciasteczko z niego jest i ten, jego głos. A wracając do rzeczywistości. Zerknęła z ukosa na dziewczynę. Nie wygląda jako osobnik, który opisał jej Koduś. Jej ubranie także nie wskazuje na to, aby na tej wyspie znajdowała się od dłuższego czasu.
- chyba nie mieszkasz na tej wyspie?
18.03.2010 19:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,583
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
 
- Co? Nie! Niedawno przypłynęliśmy z przyjaciółmi, przycumowaliśmy kawałek dalej, przy takim kamienistym nabrzeżu. - Pomachała wolną ręką gdzieś w prawo. Zawahała się i obejrzała, odrywając na chwilę wzrok od nimfy. - A może raczej gdzieś tam - dodała mniej pewnie, wskazując na inny odcinek lasu. - Czy ty wiesz, jakie wielkie stworzenia w tym lesie żyją? - zapytała odwracając się z powrotem w jej stronę. - A jakie drażliwe, przypadkiem nadepniesz na ogon i już zły. - Zwróciła się w stronę statku, nie czekając na reakcję, kiedy jeden pakiet ciekawości wyprzedzał drugi. - Jesteście piratami?

[Obrazek: 66HHUfX.png]
18.03.2010 19:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Syrenka Offline
Kapitan

*
Liczba postów: 781
Dołączył: 04.09.2009
Skąd:
Post: #10
 
- Jak widać. - wskazała na masz statku i na powiewającą na nim piracką flagę - Jesteśmy piratami Feniksa. Ja Jestem kapitan Syrenka. Miło mi Cię poznać.
18.03.2010 19:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama