Aktualny czas: 24.09.2017, 23:19 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Nabór na adminów.
Potrzebni mi są ludzie, którzy mogą mi prowadzić nakamę:) Więcej informacji -> Tutaj <-
Odpowiedz 
Dressrosa, za co ten ark lubię i nie lubię?
Autor Wiadomość
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,330
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #1
Dressrosa, za co ten ark lubię i nie lubię?
Ostatnie rozmowy na temat tego niewątpliwie wielkiego (tak, to dobre słowo) arku zachęciły mnie do większych dysput na temat właśnie tego arku. Ciekaw jestem, co uważacie, czy Wam się podobał, a jeśli coś Wam się nie podobało, to co to było?

Wymienię wpierw tylko kilka rzeczy, bo tego jest po prostu za dużo.

Za co lubię:
W moim odczuciu ark był naprawdę udany. Przede wszystkim miał ciekawy i dobrze wkomponowany w całość motyw zamieniania ludzi w lalki. To prowizoryczne szczęście, w którego cieniu stało nieszczęście zabawek. To było dla mnie poruszające. Zwłaszcza scena z tym pieskiem, który bawił się z chłopcem, który tak naprawdę był jego synem. Tragizmu temu wszystkiemu nadawał fakt, że zabawki o wszystkim wiedziały i miały wspomnienie o swoim poprzednim życiu podczas gdy ich bliscy w ogóle o nich nie pamiętali.

Historia Riku to kolejny mocny motyw, na którym zbudowany jest ten ark. Nienawiść do króla Riku. To jak Doflamingo się nim posłużył, w jakim świetle pokazał króla jego poddanym, było naprawdę podłe ale i też świetnie zaplanowane. Najpierw niby zbierali pieniądze, a potem zaczęła się prawdziwa rzeźnia. Gdyby taki motyw pojawił się w jakimś filmie i był dobrze przedstawiony, na pewno byłaby to ciekawa pozycja na wyjście do kina.

Żolnierzyk Kyros i jego historia.
Sama ta postać była świetna. Grał na nosie stróżom prawa na Dressrosie. Ale jak się okazało, że to był Kyros, jak się pojawiły retrospekcje z małą Rebekką. Motyw, gdy przynosi jej chleb, bo jego żona zmarła i teraz on musi zacząć się nią opiekować. Jak ją trenował, jak odganiał od chłopaków. Historia wprost chwytająca za serce.

Zakończony turniej.
Sama idea turnieju bardzo mi przypadła do gustu, może to dlatego, że wychowałem się na Db, ale właśnie! Tutaj, po raz pierwszy od długiego czasu w końcu turniej został zrealizowany od A do Z. Co prawda Luffy się wykruszył, ale to nie tak jak w DB, gdzie hype rósł a tu jakiś Bubu i do widzenia. Najpierw elegancko walki eliminacyjne a potem właściwy spektakl.

Świetne postaci
Tutaj jest naprawdę w czym przebierać. Oprócz standardowych jak Barto, Cavendish, Chnjao jest choćby Gutz, ten komentator (tak się chyba nazywał) był szalenie autentyczny w tym co robi. Emocjonował się, naprawdę podkręcał atmosferę na widowni. No i te pojazdy po bracia Funkyxd Poza tym rewelacyjny Fioletowy Tygrys. Aż szkoda, że nie mieliśmy jeszcze okazji zobaczyć Zielonego Byka. Nie dość że genialna moc to jeszcze jego design przywołuje na myśl stare japońskie filmy samurajskie z niewidomymi mistrzami miecza jak chociażby "Zatoichi". Nie jest też głupim psem na posyłki, ale ma swoje pojęcie sprawiedliwości i nie daje sobą kierować.

Co mi się nie podoba?
Chyba głownie mnogość wątków. Oda wpakował tam masę postaci, wydarzeń i po prostu można było się w tym wszystkim pogubić. Nie mogę zaprzeczyć, że myśląc o Dressrosie czuję jakiś przesyt treści. Mieliśmy tam marynarkę, piratów, rewolucjonistów, wojownika mórz, cp0, imperatora tylko brakowało. Był turniej, była akcja na Green Bit, było pojawienie się Sabo, uwolnienie zabawek, tragizm Dressrosy, fabryka Sadu, operacja odzyskania Dressrosy, naprawdę było tego bardzo wiele.

A z takim mniejszych rzeczy w anime "trochę" przedłużana walka Rebekki, która ciągła się parę odcinków, a w mandze to była chwila. Rzadko narzekam, ale tam naprawdę było za co.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.03.2017 17:14 przez Komimasa. Powód: Poprawiona ortografia)
09.03.2017 17:13
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Grigorij Online
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 3,221
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Super Bale Całą Noc
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Dressrosa, za co ten ark lubię i nielubię?
Dla mnie główne wady arku to wykreowanie Doflamingo i Lawa na niezłych taktyków, po czym ujawnieniu przedszkolnych błędów i dziur w ich planach. Nie wzięcie pod uwagę że informacja w gazecie może być nieprawdziwa? Opieranie funkcjonowania całego kraju i organizacji na tym, że jedna osoba przypadkowo nie straci przytomności? Rozczarowujące i obniżające moją opinię o tych postaciach drastycznie.

Za co lubię? Za klimat latynoski, za wspaniałe flashbacki (w tym najlepszy - Senora Pinka), za postaci, za Boga Usoppa, za Zoro z polskim wąsem, za czwarty bieg i pewnie jeszcze za wiele innych rzeczy.

[Obrazek: vYg1BTA.png]
09.03.2017 17:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Eikichi Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 1,916
Dołączył: 31.07.2011
Skąd: San Escobar
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Dressrosa, za co ten ark lubię i nie lubię?
Za co lubię?
Za Boga Usoppa, za obudzenie w nim haki, za te 5 gwiazdek, które dostał, za świetne kreacje - genialne wręcz, za Ceasara Clowna, Jezusa biorącego udział w turnieju, Bartolomeo, turniej, gear 4, Kyrosa, za cudowne flashbacki Seniora Pinka i jego walkę z Frankym - a i pewnie coś by się jeszcze znalazło.

A za co nie lubię...
Za to co napisał Grigo - Oda kreuje cwane postacie by następnie pokazać jak absurdalnie są durne, za Lawa który z ciekawego dla mnie charakteru stał się kimś kogo daje się w serii by fanki się z tego cieszyły, za Obudzony owoc Dofli który zepsuł mi trochu tę postać, za to, że ten arc trwał zdecydowanie za długo, za Rebekę, za Sabo i za to że brakowało mi pozostałych członków załogi.

Ja ogólnie Dressrossy nie lubię, arc na Zou był dla mnie jak balsam.

[Obrazek: dB4Eis3.jpg]
09.03.2017 17:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Murgrabia Offline
Taka niedobra ja
Admirał

*
Liczba postów: 3,457
Dołączył: 14.04.2012
Skąd: Biesia Kraina
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Dressrosa, za co ten ark lubię i nie lubię?
Komimasa napisał(a):imperatora tylko brakowało.
Był jego ludź i ślimakofon :3

O ile dobrze pamiętam gdzieś czytane/zasłyszane, to to miały być dwa osobne arce, Dressbaba i Green Bit, ale wyszło co wyszło.

Ja tam go lubię. Potrzebuję co prawda przeczytać ciurkiem, ale i po tydzieńtygodniu go lubię. Jest w nim sporo różnych retrospekcji, całkiem sporej liczby postaci i praktycznie każda bardzo udana, a wiadomo, że ja kocham retrospekcje. Jest właśnie duże grono ciekawych postaci, z których kilka naprawdę zapada w pamięć i serce różnymi aspektami swojej osobowości. Dostajemy oficjalne potwierdzenie tego, że Sabo żyje i jest rewolucjonistą, co w sumie na 99% było pewne jeszcze przed TS-em, ale teraz już nikt nie zaneguje. Do kompletu z Sabo dostajemy ponownie Koalę, rozwinięcie jej historii i zapowiedź tego, że szybko raczej nie zniknie z kart mangi. Issho również na wielki plus. Nawet Tsuru <3 się na chwilę znalazła. Ponownie pojawia się Spandam i Hattori wraz z jego ramieniem. Sama tragiczna historia Dressrosy, krasnale, o których opowiadał jeszcze Noland. Mnóstwo tego było. Wiadomo, od nadmiaru niektóre rzeczy wyszły słabiej/mogły być lepsze, ale dla mnie jest to udany arc Smile

[Obrazek: GwnW5Ko.png]
Sakazuki uczyniło ich braćmi,
Sakazuki braterstwo to przerwał.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.03.2017 17:46 przez Murgrabia.)
09.03.2017 17:36
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Orzi Offline
K-On > Twe anime
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,607
Dołączył: 11.05.2011
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #5
RE: Dressrosa, za co ten ark lubię i nie lubię?
Pewnie wszyscy już wiedzą, ale powtórzę - Dressrosa była dla mnie sagą która ostatecznie przelała dla mnie czarę goryczy i przez który rzuciłem One Piece w diabły. Więc w nielubieniu będzie sporo...

Przede wszystkim koszmarne prowadzenie fabuły. Oda wrzucił tam absolutnie wszystko co miał pod ręką tworząc ciężkostrawny chaos. Milion wątków, każdy przerywany, sporo wrzuconych tylko po to, aby się przypodobać fanom (Sabo i rewolucjoniści, CP0, historie miliona postaci po to aby na koniec połączyć je w bezosobową flotę Słomkowego). Druga sprawa Oda udowodnił dobitnie, ze nie potrafi pisać inteligentnych postaci. Każdy, kto w tej serii rokował nadzieję na choć odrobinę oleju w głowie koniec końców okazał się idiotą. Boli to szczególnie w przypadku Doflamingo i Lawa, którzy byli strasznymi kozakami. Problem w tym, że nawet idioci przestali być zabawni i głównie irytują, jak Ci nieszczęśliwi Tontatta czy 80% familii Dofiego. O właśnie, Oda z każdą kolejną sagą chce pobić własny rekord krzywych ryjów i dziwacznych zachowań/powiedzonek postaci, w Dressrosie było to już dla mnie niestrawne. Jeszcze za tempo - ciąąąąągło się to i ciąąąąągło, wiele się nie działo, ale się musiało ciąąąąągnąć jak tasiemiec nieuzbrojony. Za to, ze po raz piąty w serii mamy taką samą kopiuj/wklej fabułę "Słomiani przybywają na nową wyspę by przeszkodzić złolom sprawującym faktyczną władzę i wynieść na tron prawowitych/dobrych władców".

Dobra, bo mógłbym jeszcze długo wymieniać, więc zalety:
Senior Pink i jego flashback. Fujitora. Usopp w końcu odzyskał troszeczkę swojego przed-timeskipe'owego rozwoju, chociaż rodziło się to w bólach i rozpaczy.

[Obrazek: Z6ihek4.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.03.2017 17:48 przez Orzi.)
09.03.2017 17:45
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Hejs Niedostępny
Cichociemny
Pirat

*
Liczba postów: 3,481
Dołączył: 01.11.2011
Skąd: Zowąd
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Dressrosa, za co ten ark lubię i nie lubię?
Co mi się podobało?
- postacie: Doffy, Viola, Barto, Cavendish, Isshou, dużo by wymieniać,
- bogata historia kraju,
- klimat Hiszpanii,
- wielowątkowość,
- zgrabne zamknięcie otwartych parę lat temu wątków,
- retrosy, naprawdę wciągające retrosy.

Co mi się nie podobało?
- dłużyzny, i nie tylko o walki mi tu chodzi. Motywu biegnięcia różnych grup w inne miejsca mam po dziurki w nosie na kilka następnych sag,
- przesycenie treścią, w tym nadawanie indywidualnych charakterów postaciom, które na dłuższą metę skończą jako randomy (szczególnie większość uczestników turnieju),
- moje widzimisię: nadmiar Lawa od Punk Hazard. Nawet Vivi miała mniej czasu antenowego.

Niemniej, jest to jedna z tych sag, które bardzo lubię i chcę kiedyś przeczytać swoim standardowym tempem kilku rozdziałów dziennie, a nie kilkunastu stron tygodniowo. Na pewno tylko na tym zyska.

[Obrazek: Sygnatura.png]
09.03.2017 19:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,330
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #7
RE: Dressrosa, za co ten ark lubię i nie lubię?
Prawda z tym Doflą. Taki niby geniusz zła a daje się tak łatwo podejść. O tym obudzeniu owocu Paremerci to już nawet nie wspomnę. No i ta scena, co w gazecie wyczytali o jego abdykacji, Trafalgar jakby z tym rozdziałem całą swoją przenikliwość stracił. Tak, to zdecydowanie w chodzi w poczet rzeczy, psujących mi ten ark.

Nie wiem, Orzi, czy wrzucenie tam Sabo było takie na siłę. Ja tak tego nie odbieram. Mamy wielki turniej, nagroda musi być więc zacna. Pło-Płonącoowoc sprawdza się więc idealnie, zwłaszcza, że poprzedni jego owoc był powodem wojny na Marineford, w której to zginęła legenda Białobrody. Tak więc nagroda pierwsza klasa. Z kolei jakby Luffy wygrał to komu miał ten owoc dać? Sanjiemu? A tak wola Ace'a trafiła na najlepsze możliwe naczynie, trzeciego brata. A przecież też sama kwestia tego czy żyje czy nie żyje, nie była jednoznacznie określona. Już dawno temu były teorie, że może Dragon go ocalił bo tam był. Także wplecenie go w takim miejscu do wątku było imo dobrym posunięciem, bo ładnie się tam wpasował. A że był rewolucjonistą. No a jak miał nim nie być, skoro był w to wszystko zamieszany Dragon?
Myślę też, że Oda nie miał potem wielkiego wyboru i żeby Ci rewolucjoniści nie byli wpleceni na siłę dodał też inne postaci jak Hacka czy Koalę.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


09.03.2017 21:36
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 4,825
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
RE: Dressrosa, za co ten ark lubię i nie lubię?
Nie podobała mi się ciągnąca się w nieskończoność​ długość arku, najbardziej nie podobało mi się chyba koloseum, jedynie pojawienie się Bartusia i Sabo ratowało.
Walka finałowa też meh, w sumie podobała mi się jedynie walka z Diamante i z Gladiusem.
Podobały mi się też retrosy Lawa, które dały mi królewską dawkę słodyczy i rozpaczy, wspomnienia rodziny Riku, haki Usoppa, akcja z zapomnianą Robin, Leo ratujący Mansherry, jeszcze by się parę innych rzeczy znalazło.

[Obrazek: 6DG0nbv.gif]
10.03.2017 16:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Taboretto Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 782
Dołączył: 19.11.2009
Skąd: Wrocław
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
RE: Dressrosa, za co ten ark lubię i nie lubię?
Zalety:
-God Usopp
-Założenie Wielkiej Floty Słomianych
-Powrót Sabo był sporym zaskoczeniem
-Bartolomeo - uwielbiam typa xD
-Przebudzenie owocu - może to bardzo rozwinąć uniwersum One Piece
-Bardzo ciekawe retrosy ale w tym Oda zawsze był dobry
-Flamingo bardzo fajny villain przynajmniej na początku
-wielowątkowość
Wady
-wielowątkowość - jednocześnie wada i zaleta bo z czasem zaczynało mnie to strasznie męczyć
-skrzaty mnie deka irytowały
-dłużyzny nawet w mandze ten arc dłużył się niemiłosiernie, o anime nawet nie wspomnę TReoei musiało się strasznie ucieszyć widząc Dressrosę "nawet nie musimy specjalnie nic wydłużać yay"
-Rebecca - porównywanie jej do Vivi to obraza dla pustynnej księżniczki. Najbardziej irytująca postać w całym post time-skipie
-głupie błędy Flaminga
-poza Flamingiem w gruncie rzeczy mało ciekawi przeciwnicy jak to Hejs zwrócił uwagę Oda postanowił stworzyć najbardziej dziwaczne i pokraczne dziwadła na jakie tylko mógł wpaść xd
-pogoń za Flamingiem - myślałem że na Marineford długo szli do platformy egzekucyjnej.

Dressrosa i zaraz po niej Zou to były swoiste kamienie milowe w całej historii One Piece. Zdarzyło się tu wiele ważnych dla późniejszej fabuły rzeczy. Według mnie sama historia byłaby lepsza gdyby była o połowę krótsza. Pewnie arc ten zyskuje gdy czyta się go tomikowo, niż jak się człowiek męczy się czekając co tydzień na rozdział. Nie jest to na pewno najgorszy arc w całym One Piece, ale u mnie jest spokojnie w czołówce.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.03.2017 17:52 przez Taboretto.)
10.03.2017 17:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama