Aktualny czas: 19.11.2019, 09:13 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wróciliśmy do mangi, a na stronie pojawił się "już" 958 rozdział!
Odpowiedz 
Gusta i guściki
Autor Wiadomość
Imithe Offline
Feniks^
Pirat

*
Liczba postów: 1,035
Dołączył: 23.12.2009
Skąd: pajęczyny myśli
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #71
RE: Gusta i guściki
Chciałam właściwie darować sobie ten post, bo dostrzegłam kilka rzeczy. Ale obiecałam Ci Szczery napisać, co nie co. No i chcę odpowiedź na zarzut "wybielania". Mam teraz chwilę to mogę rozwodzić się nad tym tematem^

Właściwie na pytanie, czemu przytoczyłam, a może i nawet zrobiłam osobistą wycieczkę do Ciebie, w kwestii stonogi, tak naprawę trudno mi odpowiedzieć. Mogę się mylić ale wydaje mi się, że Twój post tyczył drugiej definicji, kiedy coś lubimy i przepuszczamy przez swoje sitko gustu to, co nas interesuje. Ale krytykowałeś wypowiedzi tyczące właśnie pierwszej definicji i tak:

Szczery napisał(a):Ale twierdzić (na powaznie, nie np. w przekomarzankach), że ktoś nie ma gustu bo podoba mu się jakaś piosenka, to zwykła dziecinada już jest i ciężko takiego człowieka odbierać poważnie, bo tak jak mówi Orzi, trąci to ideą taniego elitaryzmu. Zwlaszcza, że można się bardzo pomylic, oceniając kogoś przez pryzmat tego co lubi.

Czyli nie jest to dziecinada tylko fakty. I tak jak wcześniej było wspomniane,
Cytat:"Tylko jeśli we wszystkich sferach życia idzie się na łatwiznę, no to już powinien być powód do zmartwienia."


Reszta o ocenianiu kogoś to tylko oczywiste oczywistości. I dlatego zwróciłam Ci uwagę o narzucaniu stonogi. Nie dlatego, bo coś o tym wspominałeś. Ale dziwiłeś się jak można mieć "ale" do ludzi którzy czegoś słuchają. Tylko że kiedy to czego ludzie słuchają zaczyna przekraczać naszą barierę ( a tak się dzieje w wielu przypadkach, gdy do głosu dochodzą remixy, przeróbki no i najlepszy przykład wyparcie książki przez poradnik celebryty) to już można mieć jakieś "ale". Ponieważ tego nie dostrzegłeś, że tak powiem "zagrożenia" postanowiłam nieco przejaskrawić przykład i przypomnieć Ci przegięcie pałki ze stonogą. Ale nie chciałam Cię ani atakować, ani tym bardziej Ci pocisnąć. Ot spróbować przedstawić mój punkt widzenia.
Jednak generalnie powinnam sobie to darować, bo to nie mnie atakowano, mimo to jak zawsze gdzie się nie wypowiem, odebrałam to niepotrzebnie dość personalnie i dodatkowo wkurzyło mnie, błędne odebranie z mojej strony, krytykowanie za to, że niby mam kogoś gorszego bo słucha tego i owego.


A teraz w kwestii "początku" tej nagonki. Czyli obrona rzekomo Komimasy ciąg dalszy.

Spoiler :
Burza w szklance wody napisał(a):Odcinając się chwilowo od kwestii smaku pizzy, to jednak czasem trudno jest mi aż nie zadać takiego pytania. Przy muzyce w Tekkenie 7, aż trudno nie zadać pytania "jak komuś może coś takiego się podobać?". I teraz śmiało mogę stwierdzić, że ktoś taki jest zwyczajnie pozbawiony gustu. Można gadać "o gustach się nie dyskutuje" ale to jedna z najlepszych wymówek dla tych, którzy tego gustu zwyczajnie nie posiadają. Przypomina mi to niedawną rozmowę z moimi znajomymi o tym, że większość ludzi to idioci i dlatego muzyka, która jest na topie i inne rzeczy które zależą od "liczby głosów, laików" no nie są najwyższych lotów. To samo z filmami, gdzie dobry, ambitny film wiadomo że jest dobry, tylko dzięki temu, że wąskie grono osób, które na tym się znają, potrafią je docenić, a jednocześnie te osoby cieszą się autorytetem. Inaczej, czuję, że sztuka byłaby tworzona tylko dla przysłowiowego motłochu. Do pewnego stopnia nie jest to złe, bo sztuka, służy różnym celom, ale jednak są to dwie inne pary kaloszy i nie chciałbym być skazany tylko właśnie na te, jak to ładnie ująć, tanie wytwory kultury.

Zakładam ( serio) że poszło o pogrubione zdanie. Serio? Gdzie tu masz, czekaj żeby teraz trzymać się konkretów,
całość pozwu napisał(a):A tym jest narzekanie na czyjś gust, od czego zaczął Komi. Pewnie, można wytknąć wady danej produkcji, jeśli przy tym jest się kulturalnym. Ale wchodzenie komuś na odcisk tym, że stwierdzimy że brak mu gustu/ma zrąbany gust bo to lubi, to jest już zwyczajnie niesmaczne, i na tym opiera się ta dyskusja.


Zastanawianie się jak można nie mieć gustu jest aż takie halo? Przecież to tylko część prawdy, albo tylko Twoje stanowisko. Ale to Ci może kiedyś w realu wytłumaczę, bo na forum tej opcji nie widzę. Wiele osób zamiast przyznać się ( tak jak wspomniałeś o terminie guilty pleasure) , że mają takie "guilty pleasure", woli sobie wmawiać że to jest dobre, a inni mają kiepski gust. A jak ktoś ubierze się w potocznie przytaczany róż z zielonym groszkiem, to będziesz się bawił w poprawność polityczną, zamiast nazwać to bezguściem? Nazwanie rzeczy po imieniu, to już jest obraza? Przez przypadek czytając posta Komimasy, o co to wielkie halo widać tam wyraźnie, że Komimasa czy i w tym przypadku ja, nie robi czegoś takiego:

Szczery napisał(a):o krytyce osoby na podstawie tego co lubi.

I przytoczyłam to już wcześniej, może jeszcze raz w spoilerku:
Spoiler :
W ogóle nie należy oceniać drugiego człowieka przez pryzmat jednej rzeczy. Ktoś lubi tylko techno, nie znaczy, że jest dobry, czy zły. Mówi to nam tylko tyle, że jeśli sami za tym nie przepadamy, to raczej nie pójdziemy na ten sam koncert. Jestem stanowczo przeciwny przypinaniu etykietek, kierując stereotypami typu "słucha techno > dres -> margines społeczny.
Czyli w skrócie to wygląda tak, Komi lekko przegiął. Pojawiła się nagonka, Komi sprostował a Wy dalej się nad nim pastwicie.

A czemu o tym tyle piszę? Bo mam zdanie jeszcze gorsze na temat wspomnianej muzyki w tekkenie. I ja się zastanawiam, czy ludziom słoń na ucho nie nadepnął. Zresztą tu nie chodzi tylko o to, że ktoś lubi takie kawałki. Problem jest wtedy kiedy nie można zdzierżyć 90% utworów w grze! Bo taki kicz i chała. Ciekawa jestem jakbyś włączał grę, przy której dużo siedzisz ( lekka mała osobista wycieczka, ale tu nie chodzi by dogryźć) a tu zaraz coś takiego:

Spoiler :


Dla porównania utwór z tekkena6

Spoiler :



I mam nerwa na to, stąd dziwię się, że Komi tak delikatnie to ujął, bo byłam mniej delikatna w tej kwestii. To oczywiście nie jest koniec świata, są różne sposoby, ale jest to dobry pretekst do zaczęcia dyskusji i to właśnie zrobił Komimasa.


Dogryzka napisał(a):Ani napaść na niego, że jak może nie lubić danego lektora w filmie Tongue Każdy po prostu ma prawo do lubienia i nielubienia danych rzeczy.

No, wiedziałam że jeszcze długo będziesz mi to wypominał... Ale pamiętaj, że jak będę i tak dłużej to sobie wypominać, niż Ty pamiętać.

Orzi napisał(a):Uważasz że nie ważne co jakie dzieło miało na celu, można je postawić obok innych dzieł tej samej kategorii i obiektywnie porównać które jest lepsze. Większego kłamstwa dawno nie słyszałem.

Ale wśród utworów hip hopowych chyba można wskazać co jest dla kogoś chałą, a co nie. ( uczepiłam się tego, bo słyszę to gówno z telefonów kiboli i innych "fanów" więc to właściwie kolejny nerw na to, stąd nazywam rzeczy po imieniu) No bo inaczej w jaki sposób wśród tego samego gatunku mang shonen tak ochoczo obrzucacie błotem Fairy Tail? No przecież nie da się obiektywnie porównać.

I wracając do meritum tematu według mnie, a więc tego gustu w pierwszej kategorii, to właśnie jest on zdominowany przez portfele ludzi, którzy gustu nie mają i przez to powstaje coraz więcej chłamu. Ciekawą jednak teorią może być to, że w dzisiejszych czasach ludzie mogą mieć dobre poczucie piękna, estetyki, jednak z biegiem czasu nie tyle przez lenistwo, co przez odpoczynek im się ono nieco zaciera. ( to jest taka skrótowa myśl, którą może rozwinę stąd może być błędnie interpretowana).
28.06.2017 00:13
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Wiciokrzew Offline
Szczur Lądowy
Wanted Team

*
Liczba postów: 23
Dołączył: 06.06.2017
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #72
RE: Gusta i guściki
Co do muzyki z gier czy filmów (odchodząc od tekkena w którego nie grałam). To to że muzyka sama w sobie jest ładna, nie znaczy, że będzie pasować do filmu. I na odwrót. Sam soundtrack może się źle słuchać, ale może pasować do filmu. I wydaje mi się że kryterium dopasowania jest tu ważniejsze niż sama przyjemność słuchania.
28.06.2017 11:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Imithe Offline
Feniks^
Pirat

*
Liczba postów: 1,035
Dołączył: 23.12.2009
Skąd: pajęczyny myśli
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #73
RE: Gusta i guściki
Droga Wiciokrzew, w grach, które mają klimat może i tak, nie wnikam w to. Bijatyki nie rządzą się takimi prawami, ale nie jest to łupanka, że może tam przygrywać młot z piłą.

A co do gustów, to po przemęczeniu się 3 godzin z większością muzyki disco polo, (to są takie sytuacje, kiedy nie chcesz, ale musisz) o której już coś wspominałam pozostaje mi wrzucić jeden filmik.



08.07.2017 22:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,152
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #74
RE: Gusta i guściki
A ty myślisz, że kiedyś kultura była tylko wysoka? Prosta, skoczna i mało ambitna muzyka powstawała zawsze, dziś część z nich znamy jako pieśni ludowe. I ja współczuję, że musiałaś się męczyć z muzyką disco-polo skoro ewidentnie masz z tym trudności i Cię ta muzyka odrzuca, ale ja będę bronił jednak tego gatunku przed posądzeniami o bycie wyrazem bezguścia ludzi, którzy je lubią. Po prostu ta muzyka służy do wyluzowanego, tupania na dyskotekach i weselach, do zabawy pozbawionej głębszego wymiaru artystycznego i tyle, nikt nie szuka w nim raczej głębszych treści, więc nie ma sensu porównywanie tego np. z muzyką klasyczną pod względem walorów artystycznych czy przekazu. Tak samo jak nie porównasz masła z cukrem pod względem słodzenia herbaty. Owszem, sam byłem kiedyś taki "Uuu, dico-polo gunwo, same wieśniaki bez gustu tego słuchają" ale nawyraźniej z tego wyrosłem i potrafię zrozumieć, że to też muzyka, tylko do innych celów, środowisk i okazji niż te, do których przywykłem. A teraz mam na mp3 trochę disco-polowych utworów (została mi tam cała playlista crewconowa, lubię ją bo jest różnorodna i tak długa, że się nie nudzi) i sam nieraz potupię nóżką do tego czy tamtego discopolisty, bo po to ta muzyka jest, do tupania nóżką. A nie do bycia wskaźnikiem poziomu gustu danego odbiorcy.
Też w troszkę inną stronę z tym zmierzając, dla wykazania że w muzyce ważny jest kontekst (czyli w zasadzie to co pisała Wiciokrzew). Uwielbiam skrzypcowe, sentymentalne melodie, ale np. w scenie w której Hulk rozpiernicza pół zastawionej przez wojsko ulicy, widzę jakąś szybką, intensywną muzykę, być może z elementami dubstepu - mimo iż takiej muzyki samej w sobie nie lubię. Smętna, skrzypcowa muzyka wyglądałaby dziwacznie, beznadziejnie i bez sensu... (chyba, że byłaby to scena Slow-motion, o kurde, ale to by super wyglądało, spowolniona rozwałka przy skrzypcach :O ). Tak samo disco-polo. Na potańcówie ciężko o coś lepszego, dla mnie osobiście tylko Rock'n'Roll jest lepszy do takiej zabawy, dlatego cenię Disco-Polo mimo iż tak o dla relaksu czy "posłuchania czegoś ładnego" go sobie nigdy nie włączam.

Swoją drogą, podejrzewam że Rock'n'Roll też był kiedyś dla wcześniejszego pokolenia pozbawionym gustu, tępym tłuczeniem ;P A dzisiaj to uznana klasyka ;d

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

09.07.2017 03:29
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
xaton Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 606
Dołączył: 11.04.2009
Skąd: Snajper Island:P.
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #75
RE: Gusta i guściki
Niech se każdy słucha czego chce ale akurat to, że z czasem muzykę nie ambitną uznajemy za ok-ambitną uznałbym za objaw głupienia społeczeństwaTongue.

Patrz na świat jak pedofil patrzy na dziecko:P.
[Obrazek: h3sygn.png]
09.07.2017 09:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Orzi Offline
Yuusha
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,829
Dołączył: 11.05.2011
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #76
RE: Gusta i guściki
No czasami mam wrażenie, że ten temat powstał po to, aby niektórzy się dowartościowali równając z ziemią nielubiane przez siebie gatunki kultury popularnej Tongue

Szczery napisał(a):np. w scenie w której Hulk rozpiernicza pół zastawionej przez wojsko ulicy, widzę jakąś szybką, intensywną muzykę, być może z elementami dubstepu - mimo iż takiej muzyki samej w sobie nie lubię. Smętna, skrzypcowa muzyka wyglądałaby dziwacznie, beznadziejnie i bez sensu... (chyba, że byłaby to scena Slow-motion, o kurde, ale to by super wyglądało, spowolniona rozwałka przy skrzypcach :O )

O to, to, Michale! Ja uwielbiam takie sceny, gdy mamy intensywną akcję i brutalność, ale przedstawione w ten sposób o którym mówisz. Spowolnione ujęcia, smutna muzyka (nawet niekoniecznie smyczki, spokojna ballada a capella działa nawet lepiej), może desaturacja kolorów. Zupełnie zmienia wydźwięk sceny, np. na taki w którym powinniśmy się zastanowić czy nie symbolizuje ona smutnego raczej upadku bohatera.
09.07.2017 10:17
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Kotu Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 449
Dołączył: 07.09.2016
Skąd: Wioska z Tramwajami
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #77
RE: Gusta i guściki
Przykład piosenki, której w normalnych warunkach bym nie słuchał, bo nie trafia to do mnie tak, by sobie przy zamkniętych oczach delektować się tym, jest ta Rammsteina z openingu FFX, ale do samego filmu pasuje ona jak najbardziej i wtedy rozumiem jej użycie:



Jeszcze o gustach fotograficznych mogę powiedzieć coś takiego, po spostrzeżeniach na instagramie, patrząc na to jak piękne ujęcia krajobrazów itp. monumentalnych fotkach, w porównaniu z setką selfie jakiejś powiedzmy ładnej dziewczyny, tudzież jej biustu, to te drugie wygrywają pod względem oglądalności/polubień, bo taka jest mentalność ludzi(facetów ;P), tzw. dla mas.

[Obrazek: 205ee7p.png]
09.07.2017 10:44
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gosen Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 402
Dołączył: 05.11.2009
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #78
RE: Gusta i guściki
To nie ma nic wspólnego z mentalnością tylko naturą. Seks, niebezpieczeństwo, jedzenie - to zawsze przyciągnie największą uwagę. Najwięcej seriali/filmów kręci się w oku pierwszych dwóch, jedzenie w przerwie na reklamy. Jeśli faceta bardziej przyciąga piękny krajobraz to ewolucyjnie kiepsko stoi.

[Obrazek: Gosen.jpg]

Mistrz polecił unikać niepotrzebnych walek,
na świecie jest aż nadto, po co więcej kalek?
09.07.2017 11:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama