Aktualny czas: 19.09.2017, 15:40 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Nabór na adminów.
Potrzebni mi są ludzie, którzy mogą mi prowadzić nakamę:) Więcej informacji -> Tutaj <-
Odpowiedz 
Guy Burt - "Bunkier" oraz "Sophie"
Autor Wiadomość
Jarek Bachanek Offline
Majtek
Pirat

*
Liczba postów: 83
Dołączył: 07.07.2009
Skąd: Bronowice/Puławy
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Guy Burt - "Bunkier" oraz "Sophie"
Chciałbym wam polecić dwie książki jednego z moich ulubionych autorów. Zacznę od przybliżenia o czym mniej wiecej są obie książki:

Bunkier

Cytat:Kilkoro nastolatków, uczniów elitarnej szkoły gdzieś w Anglii, zgadza się wziąć udział w "eksperymencie z rzeczywistością".

Ich rodzice myślą, że pojechali na szkolną wycieczkę, nauczyciele są przekonani, że zostali w domu, a oni decydują się spędzić trzy dni zamknięci w Bunkrze, zapomnianej piwnicy jednego z nie używanych budynków starej szkoły. Z Bunkra można się wydostać tylko po drabinie.

Z początku wszyscy świetnie się bawią; podoba im się, że zagrają na nosie zarówno nauczycielom i kolegom, jak i rodzicom. Czas upływa na wygłupach i popijaniu. Kiedy jednak mijają umówione trzy dni, a drzwi pozostają zamknięte, "eksperyment" przybiera zaskakujący obrót - beztroska zabawa nastolatków przeradza się w krwawy koszmar. Co naprawdę wydarzyło się w Bunkrze? I wcześniej, zanim uczestnicy "eksperymentu" zeszli do ponurego lochu? To czytelnik musi sam wydedukować.

Sophie

Cytat:Osobliwa historia pełna ukrytych podtekstów, przeniknięta intrygującą atmosferą. Matthew i Sophie, jego starsza o dwa lata siostra, dzieciństwo mieli na pozór szczęśliwe, choć może trochę niezwykłe.

Dlaczego więc po latach w opuszczonym domu rodzinnym Matthew więzi siostrę? Dlaczego snuje opowieść, która przeradza się w konfrontację z przeszłością? Czytelnik z wolna odkrywa jego obsesyjną miłość do siostry, poznaje dręczące go demony. Aż do zaskakującego finału...

Na książki Guya Burta natrafiłem przypadkiem. Obejrzałem w TV ekranizację Bunkra, a że film był nawet dość dobry, postanowiłem się rozejrzeć za pierwowzorem książkowym i szukając informacji o autorze natrafiłem także na Sophie. Oczywiście spodziewałem się, ze książki będą bardzo dobre, ale to co zobaczyłem przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Obie książki to doskonałe thrillery psychologiczne trzymające w napięciu od początku do samego końca. Sa one także dosyć pogmatwane (szczególnie Sophie) ale w pozytywny sposób. W przeciwieństwie do większości książek gdzie wszystko jest podane na tacy, tutaj to czytelnik musi poskładać do kupy cała historię. Burt bawi się z czytelnikiem w podchody, manipuluje nim, daje mu poczucie, że już wszystko jest jasne a wtedy... BAM okazuje się że nic nie jest tym czym nam się wydawało. Nic nie jest wyjaśnione do końca i my sami musimy zdecydować jakie zakończenie wydaje sie być tym prawdziwym.

Takie są wlaśnie powieści Burta. Wciągajace, mroczne, zaskakujące, miejscami ciężkie ale przede wszystkim genialne. Widziałem wiele dobrych thrillerów, ale w wersji książkowej to raczej rzadkość, tym bardziej zaskoczył mnie poziom ksiązek Burta. Za samo zakończenie Bunkra moja ocena tej książki podskoczyła z 7/10 do 9/10. Ciężko uwierzyć, że jej autor mial zaledwie 18 lat gdy ją pisał (!!!) Natomiast Sophie tak mnie wciągnęła, że przeczytalem ja w 5 godzin za jednym podejściem. Po skończeniu obu książek za każdym razem przez jakieś 5-10 minut gapiłem się tępo w ściane usiłując ogarnąć fabułe. No i jeszcze doszła ta ekscytacja pomieszana z frustracją że autor zrobił mnie w konia bo nic z tego co przewydywalem się nie sprawdziło. Nigdy jeszcze żadne ksiązki nie zmusiły mnie do tak intesywnego myślenia, dostarczając mi jednocześnie tyle intelektualnej rozrywki.

Książki polecam wszystkim, szczególnie osobom o mocnych nerwach, lubiacych zabawę umysłem, rzeczywistością i lubiących zwroty akcji. Nikt nie powinien sie czuć zawiedziony po ich lekturze.

Mam nadzieję ze po zapoznaniu się z opisami i moim postem, sięgniecie po oba tytuły i opiszecie wrażenia z lektury. Pamietajcie jednak przy pisaniu o spoilerach by przypadkiem nie zepsuć innym radości z czytania.

"If knowledge is power and power corrupts... how will human kind ever survive?" The Outer Limits S04E16

"If our lives are indeed the sum total of the choices we've made, then we cannot change who we are. But with every new choice we're given, we can change who we're going to be." The Outer Limits S04E04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.05.2014 04:31 przez Jarek Bachanek.)
19.05.2014 04:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
xaton Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 550
Dołączył: 11.04.2009
Skąd: Snajper Island:P.
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Guy Burt - "Bunkier" oraz "Sophie"
Zachęcony Twoją recenzją przeczytałem "Bunkier". Strasznie szybko się to czytało ale i fabuła była tam bądź co bądź krótka. Podobało mi się ale bez fajerwerków. Resztę postu umieszczę w spoiler(otwieranie go jeśli planujesz przeczytać tę książkę jest naprawdę idiotyczne)
Spoiler :
Lubiłem głupawe dialogi między postaciami. I to, że nie mieliśmy ich opisu prawie wcale ale w czasie trwania pobytu w bunkrze poznaliśmy ich dobrze od strony psychologicznej. Ale nie lubiłem tego, że w przeciwieństwie do tego co napisałeś, że "nie jest się w stanie przewidzieć co będzie dalej" ja jestem pod tym względem trochę zawiedziony bo byłem jakoś przekonany, że oni z tego bunkra wyjdą. Niby nie mam logicznych podstaw ku temu ale myślę, że to przez idealność Lisy. Każdy tam pokazywał jakieś słabości a ta jedna inteligenta, silna psychicznie, zaradna i każdej z tych cech które napisałem była do mocnej przesady. Przynajmniej w stosunku do innych osób w bunkrze. Zaskoczyło mnie wydedukowanie podsłuchu i cały pomysł z wykorzystaniem go do wyjścia ale też jak już oczekiwali na wyjście było dla mnie jasne, że i oni wyjdą i Martyn ucieknie. Zresztą przepraszam, to nie było przeczucie. Przecież jest to oczywiste przez te kawałki z pisania książki w których i opisywała, że kto to wie gdzie jest teraz Martyn i przez samo swoje jeszcze istnienie jest oczywiste, że i ona i Mike wyszli z tamtąd. W ogóle te kawałki były imo zbędne lub było ich po prostu za dużo. Pod koniec książki czytałem je jednym okiem bo interesowało mnie jak historia dalej się potoczy. A nie, że leży sobie na trawie z Mike'iem i gapi się w gwiazdy. Przepraszam za mój brak romantyzmu. Widocznie to się niektórym podoba, czytelnik ma przerwę na przemyślenia i buduje się większe napięcie. Do mnie to nie trafia. Ale ogólnie książka zapewniła mi przyjemne podróże autobusem ostatnio.
To tyle. Sophie też pewnie przeczytam niedługo.

Patrz na świat jak pedofil patrzy na dziecko:P.
[Obrazek: h3sygn.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.06.2014 17:56 przez xaton.)
07.06.2014 17:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Jarek Bachanek Offline
Majtek
Pirat

*
Liczba postów: 83
Dołączył: 07.07.2009
Skąd: Bronowice/Puławy
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Guy Burt - "Bunkier" oraz "Sophie"
Cieszę się, że ci się podobało. Ale chciałbym zaznaczyć że "Bunkier" jest książką nieco słabszą od "Sophie" gdyby nie zakończenie/epilog (dziwne, że go nie skomentowałeś) uznałbym ją tylko za dobrą. Byłem pod dużym wrażeniem tej książki także dlatego, że autor powoli stopniuje napięcie i stopniowo odkrywa karty. Ponadto kocham psychologiczne thrillery, gdzie czytelnik/widz stale zastanjawia się co będzie dalej. Sam zreszta przyznałeś że to właśnie ciekawiło cię najbardziej, czyli książka cię wciągnęła.

Ciekaw jestem co powiesz o "Sophie". Jest to dużo lepsza pozycja od "Bunkra", która całkowicie rozwaliła mój mózg. Miałem dużą frajdę z rozszyfrowywania fabuły i tego o co w tym wszystkim chodzi. Takie właśnie książki dostarczają mi najwięcej intelektualnej stymulacji stąd mój zachwyt Burtem, bo nie udało mi sie przewidzieć przebiegu wypadków, co mi się rzadko zdarza i lubię takie wiarygodne przedstawienie postaci, z ich szarością, wadami i słabościa, bez sztampowego podziału na dobrych czy złych.

"If knowledge is power and power corrupts... how will human kind ever survive?" The Outer Limits S04E16

"If our lives are indeed the sum total of the choices we've made, then we cannot change who we are. But with every new choice we're given, we can change who we're going to be." The Outer Limits S04E04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.06.2014 15:37 przez Jarek Bachanek.)
13.06.2014 15:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Imithe Offline
Feniks^
Pirat

*
Liczba postów: 843
Dołączył: 23.12.2009
Skąd: pajęczyny myśli
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Guy Burt - "Bunkier" oraz "Sophie"
Jarek Bachanek' napisał(a):Książki polecam wszystkim, szczególnie osobom o mocnych nerwach,

Co to znaczy o mocnych nerwach? Masz na myśli brutalne sceny, czy coś innego? Po opisie Bunkra można wywnioskować, że taki opis może się pojawić, ale u Sophie już mniej ( co nie znaczy, że sceny brutalne nie będą miały miejsca). Czemu książki zapowiadające się tak ciekawie muszą być brutalne...
16.06.2014 00:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Jarek Bachanek Offline
Majtek
Pirat

*
Liczba postów: 83
Dołączył: 07.07.2009
Skąd: Bronowice/Puławy
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: Guy Burt - "Bunkier" oraz "Sophie"
Nie chodziło mi, że te książki są brutalne, ale raczej o wrażenie jakie mialem czytając, szczególnie Sophie. Byłem zaciekawiony i miałem napięte nerwy bo strasznie ciekawiło mnie co będzie dalej, klimat sprawił, że mialo się wrażenie że zaraz wydarzy sie coś strasznego a jednocześnie trzeba było uważać by nie przeoczyć niczego w tekście. Stąd tekst o mocnych nerwach. Owszem w książkach Burta są mocne sceny ale jeśli spojrzec na nie przez pryzmat przemocy to w porównaniu do innych ksiązek z gatunku thriller/kryminał obie książki są niczym bajka dla dzieci. Przede wszystkim to thrillery psychologiczne więc mamy tu nacisk na charaktery postaci, na dialogi i na manipulację, i swoistą grę pisarza z czytelnikiem, a nie na szokowanie brutalnością.

Więc jeśli nie lubisz brutalnych scen to możesz bez obaw czytać. Nie musicie mi jednak wierzyć. Obadajcie oceny i komentarze na portalu Lubimy Czytać (taki Filmweb, tylko książkowy). Widać tam, że ludzie są zachwyceni. Bunkrem nieco mniej ale jednak.

"If knowledge is power and power corrupts... how will human kind ever survive?" The Outer Limits S04E16

"If our lives are indeed the sum total of the choices we've made, then we cannot change who we are. But with every new choice we're given, we can change who we're going to be." The Outer Limits S04E04
23.06.2014 14:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
xaton Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 550
Dołączył: 11.04.2009
Skąd: Snajper Island:P.
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Guy Burt - "Bunkier" oraz "Sophie"
Brutalnych scen tam nie ma jeśli chodzi o rzeczy typu "krew tryskała z niego jak z fontanny, wyjąłem jego flaki i zacząłem skakać na nich jak na skakance". Żadnych opisów brutalnych scen tam nie ma bo i nie ma w ogóle fizycznie brutalnych scen. Za to występują tam postacie, które od strony psychologicznej mogą być przerażające i o to pewnie Jarkowi chodziło.

Przeczytałem Sophie i jestem zachwycony. Książka mnie wciągnęła od samego początku a przez ostatnie 30 stron ledwo pamiętałem by oddychaćTongue. W przeciwieństwie do "bunkra" nic nie mogłem przewidzieć. Historia jest według mnie bardzo oryginalna, ciężko znaleźć coś podobnego. Podziwiam Burta, że coś takiego wymyślił. Polecam.
Spoiler :
W takich książkach z reguły na ostatnich 5 stronach wszystko się wyjaśnia a przez resztę książki wyczekuje się tych 5 stron. Tutaj było ze 30 ciągłego odsłaniania kart, których się w ogóle nie spodziewałem:dziewczyna z którą gadał to nie Sophie, władza jaką miała Sophie nad matką, samobójstwo Sophie. W ogóle końcówka to był straszny mindfuck. Autor zmienia obraz Sophie w oczach czytelnika. Z jednej strony inteligenta dziewczynka kochająca brata ponad wszystko z drugiej jest po prostu przerażająca. Ciężko sobie wyobrazić całą tą sytuację oczami Mattiew'a. Sam bym pewnie zwariował. Z tego co czytam Burt napisał coś jeszcze. Też to przeczytam.

Patrz na świat jak pedofil patrzy na dziecko:P.
[Obrazek: h3sygn.png]
23.06.2014 15:03
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Imithe Offline
Feniks^
Pirat

*
Liczba postów: 843
Dołączył: 23.12.2009
Skąd: pajęczyny myśli
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
RE: Guy Burt - "Bunkier" oraz "Sophie"
Dziękuję Wam za odpowiedź^ Spróbuję się zaopatrzyć. Jeżeli przeczytam, to z pewnością zamieszczę tu moją opinię^
24.06.2014 00:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Jarek Bachanek Offline
Majtek
Pirat

*
Liczba postów: 83
Dołączył: 07.07.2009
Skąd: Bronowice/Puławy
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
RE: Guy Burt - "Bunkier" oraz "Sophie"
xaton napisał(a):Z tego co czytam Burt napisał coś jeszcze. Też to przeczytam.

Owszem, ale nie wydali tego u nas Sad Wkurzyłem się ale cóż, bywa. Zawsze można czytać po angielsku, choć ja nie znam języka na tyle by próbować. Może kiedyś ktoś to wyda. Burt pisze też scenariusze do seriali np do genialnej "Rodziny Borgiów" z Jeremym Ironsem. Świetny serial jeśli ktoś lubi klimaty historyczne, szkoda, tylko, że go nie dokończyli...

"If knowledge is power and power corrupts... how will human kind ever survive?" The Outer Limits S04E16

"If our lives are indeed the sum total of the choices we've made, then we cannot change who we are. But with every new choice we're given, we can change who we're going to be." The Outer Limits S04E04
24.06.2014 15:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Hotarubi Offline
♥ Psiara ♥
Pirat

*
Liczba postów: 1,187
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: czeluści zaświatów
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
RE: Guy Burt - "Bunkier" oraz "Sophie"
Przeczytam "Sophie" i przyznam, że nie jestem, aż tak zachwycona Tongue
Spoiler :
Bardzo lubię książki w których autor zagłębia się w umysły bohaterów, ale tu jakoś przez większość czasu miałam opowieść o dzieciństwie Mattiego i jakoś nie czułam napięcia związanego z więzieniem dziewczyny która miała być Sophie. Jakoś wcześniej zaczęłam też czuć, że coś jest nie tak z tą dziewczyną, że jest inna niż ta z opowieści. Wkurzało mnie wręcz, że tak naprawdę nic konkretnie nie wiadomo przez większość czasu. Napięcie czułam dopiero przez jakieś ostatnie 30 stron gdy już wszystko powoli było wyjaśniane. W sumie chciałabym zobaczyć tą historię oczami pozostałych postaci. Jakoś spodziewałam się też, że to dziecko nie umarło w normalnych okolicznościach.

Co mogę powiedzieć lubię książki, gdzie nie ma tylko opowieści o konkretnych wydarzeniach, a są przedstawione myśli poszczególnych postaci, tutaj dla mnie było więcej opowieści.

Oczywiście to moje odczucia Tongue Czegoś mi po prostu zabrakło

Edit. wiem zabrakło mi przede wszystkim uczuć, całość była dla mnie strasznie sucha

[Obrazek: llamister_kozov.png]
"3 grudnia książę mrocznych kóz oświadczył się siostrze Okiren: Hotarubi.
Podarował jej pierścień z trawy, który ta ochoczo przyjęła, a że jest lamą, to pewno go zeżarła."
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.07.2014 21:05 przez Hotarubi.)
08.07.2014 21:04
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Imithe Offline
Feniks^
Pirat

*
Liczba postów: 843
Dołączył: 23.12.2009
Skąd: pajęczyny myśli
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #10
RE: Guy Burt - "Bunkier" oraz "Sophie"
Przeczytałam obie książki i Sofie znacznie bardziej mi się spodobała. Bunkier miejscami był taki trochę... nieciekawy. Gdyby nie epilog książkę oceniłabym dość nisko. Po przeczytaniu epilogu miałam ochotę przeczytać ją jeszcze raz. Epilog mnie rozłożył. Zniszczył. Przypomniał mi taką jedną wstrząsającą mangę, choć tematyka była raczej inna. Choć w trakcie czytania niektóre rzeczy mi przeszkadzały tak po przeczytaniu epilogu wszystko stało się jasne. Nie wiem jakbym musiała to opisać bez spoilerowania...

Spoiler :
Próbowałam zgadywać co będzie dalej. Domyśliłam się czym była ta "gwiazdka" ale nie odnalazłam w wypowiedzi bodajże Liz tej rzekomej pułapki na Martyna. Końcówka kiedy to uwolniła ich Lisa bo tak, mnie zażenowała. Dopiero epilog otworzył mi oczy. Czytałam o rozdwojeniach osobowości ( nie pamiętam tytułu ) i Liza i Lisa mnie zaciekawiły. Starałam się nie myśleć o tym jak faktycznie zakończyła się przygoda w bunkrze, bo dopiero to było brutalne na tyle, że musiałam sięgnąć po jakąś lżejszą książkę. Gdyby nie to że czekała na mnie jeszcze Sofie pewnie bym przeczytała ją jeszcze raz poświęcając szczególną uwagę rzekomym wydarzeniom z poza bunkra. Zaintrygowała mnie również wzmianka o Martynie, jeżeli poddano w wątpliwość jego istnienie, to w jaki sposób tak naprawdę ci młodzi ludzie znaleźli się w bunkrze... Przyznam, że do tego nie doszłam.
Sofie mnie urzekła opowieścią. Dzieciństwo Matthewa i Sofii było naprawdę interesujące. Właściwie miło się je czytało. A z czasem szło za tym coś więcej. Bogatsza o doświadczenia po lekturze Bunkra poświęciłam uwagę tej części kiedy to Sofie była więziona, ale za dużo mi to nie dało. Nie wiem czy odczuwałam napięcie. Miałam świadomość tego co się może stać, ale opowieści z dzieciństwa absorbowały mnie na tyle, że zapominałam o takich detalach^

Spoiler :
Zaczęła mi się wydawać po prostu głupia. Minęło dwadzieścia lat, powinna okręcić go sobie wokół palca patrząc na to co robiła wcześniej, a ona naprawdę nie wiedziała co robić. Jednak na to, że to była inna dziewczyna, nazwana przez niego imieniem jego siostry już nie wpadłam. Większość wydarzeń wydaje mi się jasna. Choć nie do końca wiem, czemu matka straszyła małą Sofie. Jakie były jej motywy. Czy tylko chodzi o to, że się jej bała? Podobnie też Matthew wspomniał, że owa stodoła była tak naprawdę pułapką.
Dzieciństwo niby mieli z pozoru radosne, ale tak naprawdę widząc przywiązanie tego chłopca do Sofii spodziewałam się, że to nie mogło skończyć się dobrze, gdyż takie rozstanie z pewnością byłoby bardzo bolesne i mogłoby wywołać jakiś uraz na psychice. Jak się okazuje tak też się stało.
Książka z pewnością bardziej mnie wciągnęła niż Bunkier, co nie znaczy że nie potrafiłam jej przerwać^ Na pewno skończyłam ją czytać na dwadzieścia stron przed końcem, ale to dlatego bo był wieczór i wiedząc co było w bunkrze bałam się ją skończyć^ Sofie spodobała mi się na tyle, że staram się ją polecać znajomym^
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.09.2014 15:56 przez Imithe.)
18.09.2014 15:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama