Aktualny czas: 12.12.2019, 20:54 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wróciliśmy do mangi, a na stronie pojawił się "już" 958 rozdział!
Odpowiedz 
Humans need not apply - o zatrudnieniach w przyszłości
Autor Wiadomość
Rudzish Offline
Supernova
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 812
Dołączył: 16.02.2011
Skąd: CK
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #11
RE: Humans need not apply - o zatrudnieniach w przyszłości
No wiesz co? Jakby dawali za free dwa patole, to tylko głupi by nie brał. Niestety czasów kiedy będą chcieli szaremu Polakowi dać za nic kasę w naszym kraju, jestem bardziej niż pewna, że nie dożyję niestety.
W zasadzie, to ta Robitussin przyszlosci jest bardic prawdopodobna, wystarczy spojrzec na nasze czasy, cofnąć się sto lat i powiedzieć ludziom, że tak wygląda przyszłość. Maszyny będą za was liczyć, będziecie oglądać innych ludzi na kawałkach deski, będziecie mogli widzieć się i rozmawiać będąc 1000 KM od siebie. Raczej popukaliby się w głowy.
17.04.2016 23:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gosen Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 403
Dołączył: 05.11.2009
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #12
RE: Humans need not apply - o zatrudnieniach w przyszłości
Zanim przeczytasz, otwórz umysł do granic, w której istnieje niebezpieczeństwo że wyleci mózg - inaczej istnieje ryzyko, iż post ten jawić się będzie jako totalnie brednie (może nimi jest) i chaotyczne wypociny osoby chorej psychicznie (którą nie wykluczam, że jestem co by wiele wyjaśniało).

Przy okazji warto wspomnieć o tym, że mają być przeprowadzane (albo już są) eksperymenty w jakimś kraju północnym by płacić ludziom podstawową stawkę na przeżycie za nic (Finlandia?), a w innym by samą pracę ograniczyć z 8 do 6 godzin (Szwecja).

Ewolucja społeczeństwa i robotyki trwa, nadal nie wiadomo co z świadomością maszyn, a od tego sporo zależy. Fajnie jest zająć się sobą, a robotę zostawić temu co ma się tym z natury zajmować, nomen omen - robotowi Smile Połączenie człowieka z maszyną też jest wyjściem, ale dzisiaj wszystko to zgadywanie, a jakiekolwiek przewidywania wymagają pod uwagę wzięcia wielu czynników i sporej wiedzy, więc my tu sobie możemy rozmawiać, a za 100-200 lat jak ktoś kto przeczyta to się chwyci za głowę (a i pewno za kilkanaście/kilkadziesiąt nawet). Inna rzeczywistość, wymaga też ogromnej wyobraźni by stworzyć obraz takiego społeczeństwa, a wyobraźni brakuje nawet wybitnym autorom, których powieści sf z XX wieku dziś wyglądają się śmieszne, a uniwersa które stworzyli oparte są jedynie na technologii dostępnej w ich czasach. W takiej rzeczywistości trzeba się wychować, bo z perspektywy jednostki pochodzącej z innych czasów odczucie obcości będzie najczęściej zbyt duże do akceptacji. Nie mówiąc już o konsekwencjach przekształcania natury, wprowadzając nagłe zmiany w ewolucji, jak już dzisiaj społeczeństwa cierpią przez nienaturalne dla siebie warunki (zakazy i nakazy obyczajowe/religijne, duże zagęszczenie ludności, transformacja ról płci w społeczeństwie, itd.).

Nie nasz problem, brak wiedzy o konsekwencjach takiego modelu społecznego, chociaż na pewno wolałbym aby to nieomylne i obiektywne roboty wpływały na środowisko, a nie niedoskonały człowiek. Cholernie dużo wiedzy i czasu potrzebne na objęcie umysłem takiej rzeczywistości.

Wydaje mi się, że każdemu chodzi o to by spędzać czas na rzeczach, które lubi. Tylko po to pracuje, nawet jeśli to co lubi okazuje się kłamstwem i odkrywa, że zmarnował życie, potem znajduje sobie coś innego i dalej pracuje by robić to coś innego. Jeśli nie będzie musiał chodzić do pracy to chyba dobrze, a ambitni nawet jak nie będą musieli to sobie coś znają dla własnej satysfakcji. Jakość produktów wtedy wzrośnie niesamowicie, bo albo będą je robić doskonałe maszyny albo ludzie z pasją, niezepsuci przez chęć zysku, a to jest głównym powodem wszechobecnego kiczu. Bezpieczeństwo, wygoda, mało stresu, dużo wolnego czasu, rozwój metafizyczny społeczeństwa. Każdy zajmie się swoim sprawami, nie będziemy już musieli o nic walczyć. A gdy dojdą do tego roboty-partnerzy życiowi skończą się wszelkie kłótnie, bo druga biologiczna osoba przestanie być potrzebna, każdy będzie mógł żyć z taką osobą jaka mu się podoba zarówno zewnętrznie i wewnętrznie. Z potencjalną AI człowiek może wyginąć, on nikomu nie jest do szczęścia potrzebny, gdy coś może go emitować w bardziej doskonałej formie. Przodek ludzi i małp był naszym ojcem (nikt po nim nie płacze), a my będziemy ludzi-maszyn. Mi taka perspektywa bardzo odpowiada, ponieważ brzydzę się niedoskonałością biologicznego organizmu, doceniając jednocześnie ewolucje i dążenie do ciągłej poprawy. Prawie nieśmiertelna pół-człowiek pół-maszyna to może kres tej przygody, pod warunkiem że człowiek ustrzeże się błędów przy jej tworzeniu, a sama maszyna pozbawiona potrzeby reprodukcji i przeżycia będzie istnieć dla samej siebie. Zostanie ograniczona liczba bytów, mogąca zająć się sobą lub kontynuować rozwiązywanie zagadki Wszechświata.

Problem zacznie się wtedy, gdy jeden rozbłysk słoneczny rozpierdzieli całą elektronikę na Ziemi. Dla mnie życie i tak jest paradoksem pozbawionym celu. Życie "żyje", ponieważ te organizmy, które się nie reprodukowały nie dożyły czasów aby być w stanie nam o tym powiedzieć. Świadomość to jeszcze większy paradoks i nieszczęście:

Jesteśmy gatunkiem, który wie zbyt wiele by zadowolić się ledwie przetrwaniem, reprodukowaniem, umieraniem – i niczym innym. Chcemy, żeby było w tym coś więcej niż tylko to lub myślimy, że jest. To jest tragedia: świadomość sprowadziła nas siłą do paradoksalnej pozycji bezużytecznego wysiłku stania się czymś innym niż jesteśmy – kawałkami psującego się mięsa na łamliwych kościach. Dla innych organizmów miotanie się stąd do nikąd jest dobrze zarządzane. Dla nas to trudny interes i często nie do zniesienia przerażający.

Dlatego wierzę iż z pomocą maszyn, istnieje możliwość że będziemy w stanie obiektywnie spojrzeć na świat i dowiedzieć się czy powyższe twierdzenia to prawda czy tylko system obronny umysłu, rozczarowanego życiem. A być może Wszechświat stworzył ewolucję, by ta wyprodukowała organizmy, które go obronią przed większym zagrożeniem? Być może Wszechświat to organizm i sam chce przeżyć dzięki nam? Dziś wielu brakuje wyobraźni i być może byłaby w najlepszym wypadku w stanie zaakceptować fakt, że to Ziemia stworzyła organizmy, które byłyby w stanie obronić ją przed meteorytami. Ja idę dalej i nie wykluczam możliwości, że to Wszechświat próbuje stworzyć coś, co obroni go samego. O zagrożeniu, które dzisiaj nam się nawet nie śni. Bo być może bycie jest lepsze od niebycia (rozważam też możliwość, iż bycie uzależnia jak narkotyk, dlatego nie chcemy odejść w spokoju, ale tak naprawdę nas niszczy, wszakże to życie zabija, a nie śmierć - ale byłaby dopiero heca gdyby "po drogiej stronie" było tak samo i okres niebycia wymuszał bycie - ot z natury, to było wyjaśniało jak Wszechświat mógł powstać z niczego - bo musiał!).

Post sponsorowany przez Komimasę, który pobudził do ciekawych dyskusji i zachęcił do udzielania się na forum.

[Obrazek: Gosen.jpg]

Mistrz polecił unikać niepotrzebnych walek,
na świecie jest aż nadto, po co więcej kalek?
19.04.2016 19:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ponury Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,908
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: tan zapach?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #13
RE: Humans need not apply - o zatrudnieniach w przyszłości
Gosen napisał(a):Problem zacznie się wtedy, gdy jeden rozbłysk słoneczny rozpierdzieli całą elektronikę na Ziemi.

"Starość aksolotla" Jacek Dukaj - ebook, który już dawno przeczytałem, ale dalej gdzieś mi siedzi w głowie ta historia.
Założenie podobne, ale zamiast elektroniki usmażyły się wszystkie organizmy żywe!

Są tam rozważania typu: "Czy po przeniesieniu świadomości do sieci dalej jestem tą samą osobą?" i wiele, wiele innych.

Pół człowiek pół maszyna. Najprostszym sposobem na umożliwienie takiej przemiany było by wstrzyknięcie sobie nanitów, które powoli przebudowywały by ciało człowieka. Teoretycznie mogłyby leczyć wszystkie choroby, usprawnić działanie organizmu, spowolnić czy nawet zatrzymać starzenie się.
Ja czekam na takie coś!

Jak już pisałem wcześniej, nie można odbierać tego tematu jako coś złego. Łaaaa roboty zabioro na robote! One nam pomogą w jej wykonywaniu.

[Obrazek: Nowy_obraz_mapy_bitowej.jpg]
WYBIERZ WARTOŚCIOWE FRANKY!!!
19.04.2016 19:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Chlor Offline
Yonkou
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 2,139
Dołączył: 01.04.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #14
RE: Humans need not apply - o zatrudnieniach w przyszłości
Ja tylko chciałam zauważyć, że już sporo rzeczy od początków cywilizacji zostało wymyślonych, by człowiek mniej czasu spędzał na pracy, a jednak wciąż siedzi w korpo od rana do wieczora Smile
Kiedyś się spędzało całe dnie by upolować czy zebrać cokolwiek do jedzenia - teraz idziesz do sklepu i masz mięso i warzywa podane na tacy. Czasem nawet gotowe posiłki tylko do odgrzania.
Kiedyś by zrobić pranie całej rodziny trzeba było siedzieć cały dzień nad rzeką - teraz 5 minut, wstawiasz do pralki i potem tylko wywiesić na suszarkę by wyschło.
Kiedyś godziny zajmowały obliczenia, które komputery obecnie wykonują za nas momentalnie.
I tak dalej...


Dlaczego więc siedzimy w pracy tyle czasu? ^ Jakoś trudno mi uwierzyć by to kiedyś miało się zmienić.

[Obrazek: sylw-sygn2.gif]
20.04.2016 11:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
xaton Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 606
Dołączył: 11.04.2009
Skąd: Snajper Island:P.
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #15
RE: Humans need not apply - o zatrudnieniach w przyszłości
Siedzimy tyle czasu w pracy bo chcemy mieć więcej. A raczej normą społeczną jest posiadanie więcej. Niby żyjemy w biednym kraju ale ile statystyczny Polak miał w latach 80-tych a ile ma teraz? To po pierwsze. Po drugie, dochodzi dużo zawodów, które nie są produktywne-jak armie urzędnicze, które muszą zajmować się egzekwowaniem prawa, które ogranicza potencjał rozwojowo-biznesowy. Podwójna przegrana dla ludzkości. No i właśnie tu jest pies pogrzebany-jeśli nie skończymy z tworzeniem idiotycznych zawodów to nigdy nie dojdziemy do etapu wolności finansowej dla każdego(w sensie pozwalającej na przeżycie).
Jesteśmy właśnie w fazie przejściowej między pracowaniem z przymusu a otrzymywaniem biernego dochodu i wolnością czy się chce pracować na więcej czy nie.
Problem tej fazy jest taki, że maszyny robią więcej za ludzi==>mniej ludzi jest potrzebnych do pracy==>ludzie się buntują bo nie mają pracy więc tworzy się dla nich bzdurne prace.
Gdyby dać ludziom bierny przychód albo jednorazowo jakiś zastrzyk gotówki/maszynę/robota pozwalającego rozpoczęcie swojego biznesu byłoby inaczej.

Patrz na świat jak pedofil patrzy na dziecko:P.
[Obrazek: h3sygn.png]
20.04.2016 14:32
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Redrey Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,244
Dołączył: 26.03.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #16
RE: Humans need not apply - o zatrudnieniach w przyszłości
(17.04.2016 01:11 )Rudzish napisał(a):  Nie. Znaczy wcale nie takie cudowne. Myslę, że nie mając pracy i nie musząc się o nią martwić, ludzie skupią się na tym co kochają najabradziej, czyli na " Jak zaszkodzić i bardziej nienawidzieć bliźniego swego" Wielu nie mogąc znaleźć celu w prostym życiu robotnika, pójdzie w fanatyzm. A do czego prowadzi fanatyzm ( nie koniecznie religijny) to mamy najlepszy przykład imo w obecnej Europie, dwa w ojczystym kraju naszym.

E moim zdaniem na coś takiego nie ma szans. Szkodzenie bliźniemu jest w większości przypadków spowodowane przez nierówności w stanie posiadania. Jak każdy człowiek dostanie gwarantowany dochód zapewniający przeżycie i wolny wybór czas czy pieniądz to nie powinno do takich sytuacji dochodzić.
Co do samego tematu, moje stanowisko jest takie, przede wszystkim powinno się uciąć wszelkie próby tworzenia sztucznej inteligencji. To nie jest coś co człowiek będzie w stanie kontrolować. Natomiast cała produkcja powinna być w całości zautomatyzowana. Produkcja jest głównym generatorem, jeśli idzie o finanse i tutaj można by stworzyć to perpetum mobile napędzające samo siebie przez częściowy przepływ gotówki w obiegu zamkniętym. Taka zmiana przede wszystkim powinna być stopniowa. Ucinać godziny pracy (obowiązkowe) i stopniowo podnosić te ogólną pensję, aż do uzyskania kwoty gwarantującej bezstresowe życie dla każdego. Wtedy każdy indywidualnie stanie przed wyborem, czas czy pieniądz. Będzie mógł pracować by być bardziej majętnym, a jeśli nie to zajmie się czymś co lubi. Ludzie z reguły prędzej czy później czują potrzebę tworzenia czegoś lub robienia czegoś. Jeśli dojdziemy do tego punktu to nastąpi drastyczny rozwój kulturowy społeczeństwa, a jednocześnie każdy z nas rozwinie się indywidualnie w tę stronę w którą sam będzie chciał.




(20.04.2016 11:46 )Chlor napisał(a):  Ja tylko chciałam zauważyć, że już sporo rzeczy od początków cywilizacji zostało wymyślonych, by człowiek mniej czasu spędzał na pracy, a jednak wciąż siedzi w korpo od rana do wieczora Smile
Kiedyś się spędzało całe dnie by upolować czy zebrać cokolwiek do jedzenia - teraz idziesz do sklepu i masz mięso i warzywa podane na tacy. Czasem nawet gotowe posiłki tylko do odgrzania.
Kiedyś by zrobić pranie całej rodziny trzeba było siedzieć cały dzień nad rzeką - teraz 5 minut, wstawiasz do pralki i potem tylko wywiesić na suszarkę by wyschło.
Kiedyś godziny zajmowały obliczenia, które komputery obecnie wykonują za nas momentalnie.
I tak dalej...


Dlaczego więc siedzimy w pracy tyle czasu? ^ Jakoś trudno mi uwierzyć by to kiedyś miało się zmienić.

Wydaje mi się, że na taki stan rzeczy wpływa kilka czynników. Raz, że my jako społeczeństwo musimy wyżywić wszystkich polityków wraz z ich żelaznym elektoratem (czyt. armią urzędników) co przekłada się na to, że każdy z nas tak naprawdę w każdym roku kalendarzowym zaczyna dla siebie zarabiać dopiero 22 czerwca. Cały dochód, który wyprodukowany jest wcześniej idzie do ich kieszeni. Dwa, to że szybciej, łatwiej i lepiej można coś zrobić z dzisiejszą technologią, wpływa też na jakość danych produktów czy usług, a większa jakość przekłada się na większy popyt, większy popyt na większą ilość rąk do pracy. No i trzy, tempo rozwoju stale rośnie, a żeby tą tendencję utrzymać też potrzeba więcej ludzi do pracy. Moim zdaniem stworzenia pralek czy zmywarek tudzież innych rzeczy przyspieszających konkretne czynności nie można porównywać z imitacją człowieka. To jest już całkowicie inna bajka. Raz, że faktycznie człowieka nie musi tam być, dwa nie trzeba mu płacić, a pracuje 24/7 na najwyższych obrotach bez przerw, urlopów cały czas wytwarzając produkt idealny.

20.04.2016 18:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama