Aktualny czas: 22.11.2017, 09:21 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Z mniejszym ale wciąż poślizgiem przedstawiamy: Rozdział 884 PL
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak myślą kobiety?
Autor Wiadomość
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,619
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Jak myślą kobiety?
Powstały ostatnio tematy na różne sposoby podejmujące tematykę różnic między kobietą i mężczyzną, głównie jednak realizujące problematykę roli w społeczeństwie. Przeglądanie tamtych tematów podsunęło mi pomysł aby założyć tę zapewne nieco karkołomną dyskusję, która w założeniach miałaby się skupiać na nieco węższym, a zarazem pewnie nieskończenie szerokim temacie jakim jest zarówno kobiece postrzeganie ich potrzeb i pragnień, jak i męski punkt widzenia w tej kwestii.

Nieco stereotypowo bowiem, lecz podejrzewam że w dużej mierze zgodnie z prawdą, pomiędzy naszymi płciami na polu wzajemnego zrozumienia potrzeb i sposobu myślenia, istnieje duży dysonans. Mężczyźni zdają się myśleć bardziej prosto, jednotorowo i bezpośrednio - typowo męskim uznaje się schemat zauważenie problemu-znalezienie sposobu na jego zaradzenie-koniec tematu. Może dlatego tak często powtarzamy zdanie "Nie rozumiem tych kobiet, kuźwa, w ogóle ich nie rozumiem!", panie bowiem przejawiają dużo większą złożoność procesów myślowych. Nie chodzi tutaj wcale o poziom intelektu, lecz po prostu o jakby inne postrzeganie rzeczywistości. Na podstawie moich skromnych doświadczeń, mam nadzieję że żadnej z koleżanek tutaj nie urażę, powiedziałbym że kobiety niosą w sobie po prostu większą ilość sprzeczności. Mam wrażenie, że "typowy" samiec bardziej dążył będzie do prostego, czarno-białego (uwaga, ten zwrot wyjątkowo nie ma tutaj oznaczać płaszczyzny moralnej) podziału w odbiorze świata jak i swych wewnętrznych emocji, sprawnie rozdzielając jedne od drugich. W kobiecej psychice natomiast, jak podejrzewam, ciężej o takie równe podziały - "typowa" kobieta bowiem potrafi z zaskakującą łatwością w sobie wszelkie sprzeczności łączyć, nawet jeśli pozornie wydaje się to niemożliwe (np. na płaszczyźnie potrzeb i pragnień), pod wieloma aspektami rezygnując z 'czerni-bieli' na rzecz szarości. Uważam, że zdolność ta jest na swój sposób wręcz piękna i godna podziwu, ale równocześnie pogłębiająca ów dysonans. Odwracając dla uczciwości - męskie upraszczanie świata również na owo pogłębienie wpływa, nie próbuję tutaj zwalić winy na kobiecą psychikę, tylko na sam fakt istnienia między nami różnic.

Czy generalizuję? Owszem. Muszę jednak przyznać, że wśród osób które znam, zdaje się to potwierdzać. Bo choć spotkałem się z facetami, którzy potrafili (rzadko, bo rzadko, ale jednak) odbiegać dalece od "wzorca" wspomnianego powyżej i myśleć, używając kolokwializmu "po babsku", tak nie jestem pewien czy spotkałem się z dziewczyną która naprawdę myślała "po chłopsku". Na pewno spotkałem się z takimi, które były temu zdecydowanie bliższe niż inne - nie jesteśmy wszak wszyscy klonami, różnimy się bardzo między sobą również w obrębie własnej płci - lecz choćby z pozoru taka kobieta wydawała się w swej percepcji świata prosta i bezpośrednia jak facet, to prędzej czy później, w miarę poznawania i tak odnajdowała się ta kobieca, pełna sprzeczności i paradoksów natura. Szczerze mówiąc, myślę teraz o jednej poznanej w życiu osobie, co do której nie mam pewności, może ta jedna dziewczyna faktycznie miała "typowo" męski umysł. Pozostałe które miałem przyjemność znać, pozostały nieodgadnione.

Dobrze, podałem teorię na jeden z wielu możliwych aspektów, które wpływać mogą na zrozumienie kobiet przez mężczyzn. Oczywiście nie musi ona mieć nic wspólnego z rzeczywistością, w końcu tak naprawdę błądzę w tej kwestii po omacku. By nie być jednak gołosłownym, spróbuję podać jakiś przykład.

Kłamstwo.
Czym jest kłamstwo? Tu pewnie każdy, niezależnie od płci, wieku, usytuowania czy wykształcenia, poda zbliżoną definicję: Stwierdzenie nieprawdy. Tak, co do znaczenia tego słowa wszyscy będziemy zgodni. Różnica jednak może pojawić się, gdy zacznie się brnąć w to od strony praktycznej, rozważając co owym kłamstwem jest, a co nie.
Jak już wspomniałem, błądzę trochę po omacku, ale mam wrażenie, że mężczyźni do tej sprawy podejdą prosto - jak ktoś mówi coś, co nie jest prawdą, to po prostu kłamie. Nie mówię tutaj broń Boże, że mężczyźni są bardziej szczerzy, czy też nie szukają dla swoich kłamstw usprawiedliwień, chodzi jedynie o ten prosty proces weryfikacji, czy dane stwierdzenie jest kłamstwem. Zapewne nawet, jeżeli taki jeden z drugim się tłumaczą ze swoich kłamstw i szukają wymówek, to raczej wiedzą, że samo kłamstwo zaszło.
Z kobietami zaś, mam wrażenie, jest ciutkę inaczej. Bowiem to, co mężczyzna od razu bez wahania, kierując się swoją czarno-białą logiką, nazwie kłamstwem kobiety, w jej oczach może uchodzić za coś całkowicie innego. Spotkałem się już u paru dziewczyn z takim zjawiskiem, że choć ja nazwałbym dane stwierdzenie po prostu nieprawdą, bo nie oddawało faktycznego stanu rzeczy, dla nich miało całkiem inny charakter. Było np. czymś co musiała powiedzieć bo cośtam, czymś zależnym od czynników zewnętrznych czy wewnętrznych, podyktowane daną potrzebą chwili. Nie chodzi tutaj oczywiście o wykazanie że kobiety są kłamliwe - odżegnuję się od takich wniosków, staram się jedynie nieudolnie pokazać coś innego. Że procesy weryfikacyjne zachodzące w umyśle kobiecym zdają się być dużo bardziej złożone od męskich. Tam gdzie mężczyzna widzi proste 'tak' lub 'nie', kobieta może zobaczyć rozmaite formy połączenia obydwu, w konsekwencji wspomniane wyżej "kłamstwo" w ich kategoriach nim nie będzie. Nie będą udawały przed sobą i światem, że nim nie jest, tylko autentycznie będą patrzyły na to w tak odmienny sposób, że dla nich to kłamstwem nie będzie. I nie ma tutaj nic moralnie wątpliwego, po prostu psychika męska i kobieca potrafią różnić się w takim stopniu.

Oczywiście powyższe stwierdzenia zawierać mogą dużo mylnych toków rozumowania, być zafałszowane przez margines błędu - to w końcu gdybania, niewprawne próby zrozumienia różnic między płciami. Zarysowałem jednak jakąś problematykę, zjawisko, przedstawiłem własne obserwacje. Co więc dalej? Czy świadomość zjawiska jest wystarczająca do tego, aby zacząć poszukiwanie rozwiązania, czyli sposobu na to aby pomimo wyraźnych różnic między płciami, możliwie zasypać okopy wzajemnego niezrozumienia? Cóż, na skalę globalną jest to z pewnością niemożliwe. Możemy jednak porozmawiać lokalnie. Bardzo chętnie przeczytałbym tutaj wypowiedzi użytkowników naszego forum. Pań, o tym jak postrzegają siebie i mężczyzn w kontekście wskazanej tematyki, może sugestie czy porady co do tego, jak można lepiej zrozumieć je personalnie. Panów, o tym czy rozumieją kobiety, jakie mają w tej materii doświadczenia, jakie jest ich postrzeganie sprawy.

Zachęcam do dyskusji i przepraszam, że jej temat przejawia drobne oznaki seksizmu, ale chcąc poruszyć tę kwestię chyba nie da się od tego w pełni uciec.

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.02.2016 23:49 przez Szczery. Powód: Poprawiona ortografia)
04.02.2016 21:45
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Redrey Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,192
Dołączył: 26.03.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #2
RE: Czego pragną kobiety?
Kobiety pragną tego aby facet się wszystkiego domyślił. A biedny facet to takie niedomyślne stworzenie xD

Twoje dywagacje o kłamstwie przypomniało mi pewną kłótnię o to kto więcej kłamie, kobiety czy mężczyźni czytaną kiedyś przeze mnie gdzieś w odmętach internetu. Zacytuje meritum (nie dosłownie bo nie pamiętam):

- To jasne że mężczyźni częściej kłamią! Na każdym kroku, nawet w najbardziej trywialnych sprawach!
- No dobra ale "wyniosłem dwa dni temu śmieci" nieco różni się od "to twoje dziecko"

Nie ukrywam, że rozbroiło mnie to totalnie. Ale mam wrażenie, że coś w tym jest. Wydaje mi się, że faceci faktycznie mniej kłamią w bardzo poważnych sprawach niż kobiety.

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.02.2016 22:33 przez Redrey.)
04.02.2016 22:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,619
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Czego pragną kobiety?
Ale widzisz, już pada stwierdzenie, że kobiety więcej kłamią - tylko że to spojrzenie z męskiej perspektywy. Z kobiecej to wcale nie musi tak samo wyglądać.

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

04.02.2016 22:43
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Redrey Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,192
Dołączył: 26.03.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #4
RE: Czego pragną kobiety?
Nie że więcej, ale popełniają dużo cięższe kłamstwa. To różnica.

04.02.2016 22:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,144
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: Czego pragną kobiety?
Redrey napisał(a):Wydaje mi się, że faceci faktycznie mniej kłamią w bardzo poważnych sprawach niż kobiety.

A brak funduszy domowych uważasz za błahą sprawę?
Facet nie powie, że "brakuje pieniędzy, za mało zarabiam", tylko będzie krążył i udawał, że wszystko OK, że on zarobi, że będzie i jest dobrze. To co, błahe kłamstewko, prawda? Że się fundusze domowe sypią, bo wielki Pan uniósł się dumą? ;D

Redrey napisał(a):Twoje dywagacje o kłamstwie przypomniało mi pewną kłótnię o to kto więcej kłamie, kobiety czy mężczyźni

Nawet nie zaczynaj, bo zaraz Komi wydzieli z tego temat, plis XD


Szczery - jestem w trakcie czytania Twojego kolosa, zaraz może coś wykminię Wink

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
04.02.2016 22:53
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Redrey Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,192
Dołączył: 26.03.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #6
RE: Czego pragną kobiety?
(04.02.2016 22:53 )Nami napisał(a):  
Redrey napisał(a):Wydaje mi się, że faceci faktycznie mniej kłamią w bardzo poważnych sprawach niż kobiety.

A brak funduszy domowych uważasz za błahą sprawę?
Facet nie powie, że "brakuje pieniędzy, za mało zarabiam", tylko będzie krążył i udawał, że wszystko OK, że on zarobi, że będzie i jest dobrze. To co, błahe kłamstewko, prawda? Że się fundusze domowe sypią, bo wielki Pan uniósł się dumą? ;D

Nie wydaje mi się żeby można było to nazwać kłamstwem. Gość ma taką a taką robotę, zarabia tyle i tyle, to że nie starcza to każdy wie, a to że nie powie wprost rzeczy, która jest dla wszystkich zainteresowanych oczywista moim zdaniem nie kwalifikuje się jako kłamstwo.

Inna sytuacja jak np. gość by hajs przepijał, a żonie mówił że szef mu obciął wypłatę.

04.02.2016 23:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,144
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
RE: Czego pragną kobiety?
Redrey napisał(a):to że nie powie wprost rzeczy, która jest dla wszystkich zainteresowanych oczywista

A czemu twierdzisz, że jest oczywista, jeśli kobieta nie ma wglądu do jego konta? (;
Patrzysz na wszystko tylko ze swojego krzesełka i w ten sposób komentujesz, stawiając coś za "oczywistą oczywistość", bo przecież innej nie ma, duh! LOGICZNE!
Ale nie, nie ma "tylko jednej wersji". A kłamstwo "to Twoje dziecko" można porównać do męskiego "to nie moje dziecko". Strasznie spaczasz kobiety w swoich wizjach, jest to uwlaczające, że tylko one zdolne do ciężkich kłamstw, a facet niewiniątko, tylko śmieci nie wynosi, oj bidulek (;


EDIT: Szczery, Twojej dywagacji nt kłamstw totalnie nie rozumiem, mógłbyś podać przykład takiego "kobiecego kłamstwa", które wg niej nie jest kłamstwem? Możesz nawet mój, jeśli taki walnęłam, nie obrażę się d: Po prostu chciałabym zrozumieć, co masz na myśli.

Co do samego toku rozumowania, to kwestia, wg mnie, jest bardziej skomplikowana, otóż dochodzą do tego różne zaburzenia psychiczne (już nie mówię o poważniejszych), ale jakieś nerwice, depresja, niska samoocena; to również może zaburzać (ale powtórzenie ;D ) formę myślenia, że raz myśli tak, a za chwilę inaczeej, a później to w sumie obydwa na raz (: Także ciężko określić na podstawie tylko czystej zależności płciowej. Ze swojej obserwacji jedyne co widzę, to to, że baby są często dwulicowe i zawistne, ale chyba nie ma to wiele wspólnego ze zrozumieniem tych istot.

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.02.2016 23:15 przez Nami.)
04.02.2016 23:03
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gosen Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 329
Dołączył: 05.11.2009
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
RE: Czego pragną kobiety?
Spokoju, bezpieczeństwa, możliwości realizacji własnych marzeń + (jak każdy) często robienia rzeczy, których zabrakło w dzieciństwie. Nie dajmy się zwariować, pragną tego co każdy przeciętny człowiek?

A jakie są - to już zupełnie inna kwestia.

[Obrazek: Gosen.jpg]

Mistrz polecił unikać niepotrzebnych walek,
na świecie jest aż nadto, po co więcej kalek?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.02.2016 23:22 przez Gosen.)
04.02.2016 23:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Redrey Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,192
Dołączył: 26.03.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #9
RE: Czego pragną kobiety?
Nie przyjmuje tego za oczywistą oczywistość. Wyszedłem z założenia, że jak nie ma na chleb, to pewnie jest to spowodowane brakiem pieniędzy. A jeśli nie ma w rodzinie jakiś problemów alkoholowych, hazardowych, z kochankami na które ojciec łoży po kryjomu kasę to oczywiste jest to że gościu za mało zarabia nawet jeśli nie chce się do tego przyznać.

Gdzie ja spaczam kobiety niby? Ta rozmowa z tym "to twoje dziecko" to tylko cytat, a to co pod spodem napisałem to moje niczym nie poparte gdybanie. Zatem wypraszam sobie takie stwierdzenia.

No i kłamstwa "to twoje dziecko" mimo wszystko nie porównał bym do kłamstwa "to nie moje dziecko". To pierwsze jest praktycznie nie do wykrycia a wpływ ma na czyjeś całe życie. Drugie kłamstwo to natomiast skomlenie tchórzy, którzy boją się wziąć odpowiedzialności za własne czyny, które i tak szybko przez sąd zostanie obalone. Co nie zmienia jednak faktu, że wpływ tego kłamstwa na kobietę, w którą jest wymierzone jest zapewne destrukcyjny.

04.02.2016 23:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,144
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #10
RE: Czego pragną kobiety?
Redrey napisał(a):To pierwsze jest praktycznie nie do wykrycia

Badania DNA.


K.O

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
04.02.2016 23:27
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama