Co sądzicie o następnych sezonach anime? Dla jakich tytułów powinny powstać? Które powstałe są najlepsze, a które najgorsze? Moja lista na każdą z tych trzech kategorii
ANIME, DO KTÓRYCH POWINIEN POWSTAĆ KOLEJNY SEZON:
1: Durarara!! - zakończenie serii było bardzo ogólne, nie zamykało akcji w jakikolwiek sposób, a postaci występujące w tym anime mają potencjał na jeszcze wiele historii w Ikebukuro. No i jest materiał źródłowy, anime nie wyczerpuje nawet połowy historii z light novel.
2: Deadman Wonderland - urwali historię w lipnym miejscu, pozostawiając wiele niedopowiedzeń i nie zamykając wielu wątków (ba, ostatnie odcinki rozpoczęły kilka nowych!). Manga nadal wychodzi, czekamy aż nazbiera się rozdziałów na drugą serię.
3: Giant Killing - najlepsze i najbardziej realistyczne anime o piłce nożnej jakie powstało. Jak to w anime sportowych, można i powinno się je ciągnąć i ciągnąć, zwłaszcza że w pierwszej serii Zabijania Gigantów rozegrano może połowę sezonu.
4: Pandora Hearts - podobne zarzuty jak w przypadku Raju Straconych (że tak sobie niedosłownie przetłumaczę), z tym że scenarzyści dobili nas beznadziejnym, fillerowym zakończeniem. Ja chcę prawdziwe zamknięcie tej historii!
5: Umineko no Naku Koro ni - nawet jeśli Chiru ssie, to powstać w wersji anime po prostu powinno.
NAJLEPSZE KONTYNUACJE:
1: Slayers Next & Slayers Try - drugi i trzeci sezon tego stareńkiego shounena należą do rzadkiego grona przypadków, w których kontynuacja jest lepsza od oryginału. Postaci się rozwijają, i nie polega to tylko na podpakowaniu siły, fabuła staje się ciekawsza i bardziej wielowątkowa, a humor jest na standardowo wysokim poziomie. Miodzik!
2: Code Geass: Hangyaku no Lelouch R2 - więcej, szybciej, intensywniej, na szerszą skalę, no i w odróżnieniu od pierwszego sezonu było satysfakcjonujące zakończenie. I like it!
3: Higurashi no Naku Koro ni Kai - zgrabne wyjaśnienie i zamknięcie historii opowiedzianej w pierwszym When They Cry. Klimat serii się zauważalnie zmienia, ale robi to bez straty jakości.
4: Rozen Maiden: Traumend - kolejny sezon drugi lepszy od poprzednika. Zakończył się nudny wątek Juna, a zmagania Różanych Panienek przybrały na intensywności i ciekawości.
5: Darker than Black: Ryuusei no Gemini - w odróżnieniu od pierwszego sezonu mamy do czynienia z ciągłą opowieścią, zamiast modelu rozdziałowego. Do tego główny bohater pokazał inną, moim zdaniem naprawdę ciekawą, stronę swojego charakteru. I choć większość fanów narzekało na ten sezon, mnie się on podobał niezmiernie. Tylko te nowe moce zrobili tak strasznie doopne...
NAJGORSZE KONTYNUACJE:
1: Slayers Revolution & Slayers Evolution-R - zrobione po latach czwarty i piąty sezon Magicznych Wojowników, całkowite przeciwieństwo tego, za co chwaliłem serie Next i Try. Postaci są przerysowane, fabuła jest jednym wielkim kopiuj-wklej, humor stał się wymuszony, a kreska obrzydliwa... Jedynie OPy cały czas dawały radę
2: Suzumiya Haruhi no Yuuutsu (2009) - pierwszy z nowych odcinków był naprawdę spoko, chociaż już tam można było się dopatrzeć przejawów przerysowania. Endless Eight jakoś wytrzymałbym, mimo koszmarnej nudy. Ale wątek kręcenia filmu... Żenada. Przerysowali do tej pory stanowiące subtelne tło elementy nadprzyrodzone, z Haruśki zrobili niewyżytą sadystkę, pozostałym postaciom też popsuli charakter... Zrobili z komedii szkolnej z nutką fantastyki jakieś science-fiction z dramatem postaci w tle.
3: Higurashi no Naku Koro ni Rei - i prawdopodobnie Kira także. Co zrobić z uwielbianym przez fanów anime, które niestety fabularnie już się skończyło, a które przynosiło dochody? Nawalić moe i kąpielówek! Nieważne, że była to seria poważna, miejscami zahaczająca o horror... Wątek niekomediowy zaś wychodził z oklepanego schematu i był do bólu standardowy oraz przewidywalny.
4: Kuroshitsuji II - ...można także pójść drogą twórców Kuro i w bezsensowny sposób wytłumaczyć, że zakończenie pierwszego sezonu nie miało miejsca. A że wychodzi z tego historia posiadająca dziury w fabule, nieciekawa, napchana shotaconem i, standardowy grzech, przerysowująca postaci to już inna sprawa... Ale tyle dobrego, że dzięki "dwójce" wyszły naprawdę zacne specjale.
5: Bokusatsu Tenshi Dokuro-chan 2 - Dokuro miała do zaoferowania widzom dwie rzeczy - absurd i majtki. Ktoś doszedł jednak do wniosku, że lepiej sprzeda się bielizna, i wyszło jak wyszło...
6: Black Lagoon: Roberta's Blood Trail - nie zrozumcie mnie źle... To nie jest złe anime, wręcz bardzo dobre. Ale w odróżnieniu od pierwszych dwóch sezonów biorące siebie strasznie na serio. Pierwsze i drugie Black Lagoon to kino sensacyjne w najlepszym wydaniu, pełne strzelanin czy nielegalnych interesów, ale w gruncie rzeczy nie zmuszające do refleksji, pozwalające się odprężyć. Najnowszy sezon zaś jest ciężki, mroczny, duszny, poważny oraz przepełniony zbyt dosłownymi scenami przemocy i seksu. Zepsuli proporcje, które stanowiły o geniuszu tej serii.