RdR
Supernova

Liczba postów: 927
Dołączył: 26.03.2009
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd: Załoga: Brak
|
Kto zjadł, wypił coś gorszego?
Zjadłeś kiedyś coś ochydnego, coś czego normalny człowiek by nie zjadł, a może masz znajomego który posiada takie doświadczenia. Podziel się z nami  .
Dobra jako, że założyłem temat, to myślę że wypada mi zacząć. Ja sam zjadłem kiedyś pewnego dość sporych rozmiarów owada, którego pewnie większość kojarzy, bo zwie się on chrabąszczem, można je spotkać w letnie wieczory. Jeśli ktoś nadal nie wie, o jakiego robala chodzi to tu jest zdjęcie ![[Obrazek: Chrabaszcz_majowy_-_zdjecia_chrabaszcza_...o_2053.jpg]](http://www.strykowski.net/owady/Chrabaszcz_majowy_-_zdjecia_chrabaszcza_majowego_2053.jpg) . Wynikło to z tego że w młodości łapanie boncoli(tak je nazywaliśmy) było jedną z najciekawszych zajawek. Niektórzy bali się brać ich do ręki lub łapać. Żeby zmotywować niektórych członków ekipy do przekroczenia granic strachu wprowadziliśmy rangi np. "adept boncoli", "łapacz boncoli" itd. na każdą rangę były testy, takie jak złapanie boncola, zdeptanie, zmiażdżenie w dłoni zgniecenie czołem. A ja go poprostu zeżarłem xD. Chyba nie muszę mówić że automatycznie zostałem Guru boncoli xD.
Mam jeszcze jedną historię, ale nie moją, ale nagrodzę was nią, jak zobaczę parę waszych historii  .
>>>MyAnimeList!<<<
|
|
| 03.04.2009 20:48 |
|
Vegi
Bosman

Liczba postów: 326
Dołączył: 30.03.2009
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd: Snajper Island Załoga: Soge
|
Chrabąszcza O.o matko xD nieźle
Woda z kałuży też nieźle. Gratulacje dla obu z Was xD
Ja kiedyś się nudziłem z bratem, a że staliśmy przy lodówce akurat, to wpadłem na pomysł gry, w którą teraz dosyć często gramy, pt. "kto zje coś gorszego".
Miałem zacząć, więc zawiesiłem poprzeczkę od razu wysoko i zjadłem 3 łyżki majonezu  mój brat też nie dał sobie w kaszę dmuchać i wszamał całego pomidora. W kolejnej turze zjadłem ostrą papryczkę (ahhh...), a mój brat pół słoika musztardy. Wtedy zaczęły się schody w wyborze, więc pomijając niektóre obrzydliwe produkty, poszedłem na wytrzymałość i zjadłem 1/3 słoika chrzanu >_< Mój brat wypił jajko... NO DOBRA - powiedziałem. I z bólem w sercu wszamałem całą cebulę. Braciak się trochę skrzywił, jako że nie lubi zbytnio cebuli xD Wziął jednak kiszone ogórki i wypił ze słoika wodę... Dużo jej było to mu zaliczyłem! Przyszła kolej na mnie, a że do wyboru praktycznie nie zostało już nic, to złapałem za solniczkę i do dna (straszne O.o). Byłem już wręcz pewien wygranej, ale jak się obróciłem to zobaczyłem mojego brata wyjmującego z zamrażarki kurczaka O.o Wbrew moim ostrzeżeniom, że nabawi się salmonelli, odgryzł dwa kęsy surowego mięsa >< W tym momencie wysiadłem i zwycięzcą został brother...
Żyj z tym, co dał Ci Bóg, i nie wybrzydzaj!
|
|
| 03.04.2009 21:12 |
|
Vegi
Bosman

Liczba postów: 326
Dołączył: 30.03.2009
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd: Snajper Island Załoga: Soge
|
RdR napisał(a):Vegi twoja opowieść mnie rozbroiła, chciałbym mieć takiego brata, na pewno często bym w tą grę grywał xD.
Chociaż czasem mnie wnerwia, to fajny z niego braciak :] i One Piece ze mną ogląda xD do tego nastraszyć potrafi, jak ktoś się rzuca (to raczej w przeszłości, teraz jego "mafia" po szkole łazi, to nawet do mnie nie spróbują podskoczyć xD a szkoda)
RdR napisał(a):Dobra teraz druga historia. U nas na osiedlu jest taki koleś, który ma trochę nie równo pod sufitem. I pewnego słonecznego dnia, chciał pożyczyć dwa złote od takich gości, oni się z niego śmiali i powiedzieli że jak zje gówno to mu dadzą (powiedzieli to na żarty), w tym momencie gościu złapał do ręki podłużną psią kupę, dość sporych rozmiarów i zjadł ją jak snikersa xD. To była istna masakra xD. Miał zarobić 2 złote, ale ci goście byli pod takim wrażeniem że dostał dychę xD.
Respekt dla tego kolesia. Niech sobie teraz znajdzie dziewczynę xD Współczuję jej na wejściu.
Żyj z tym, co dał Ci Bóg, i nie wybrzydzaj!
|
|
| 03.04.2009 21:26 |
|
Anonymous
Unregistered
|
Brawo pogratulować XD
Pisałem na SB że jako dzieciak napiłem się dziwnego płynu, który stał w zielonej butelce po wodzie gazowanej. Wychlałem jednym chaustem całą szklankę XD. Wtedy zaczęły się fontanny wymiocin, a najgorsze że jak nie miałem czym żygać to mi mało żołądek na lewą stronę nie wyszedł. Jak się okazało (a dowiedziałem się przed chwilą) był to płyn do mycia naczyń, który mamie dawała koleżanka z pracy bo pracowała w jakiejś rozlewni chemicznej. Powiem tak, gdyby nie szybka reakcja rodziców, płukanie żołądka, by mnie prawdopodobnie nie było już na tym świecie.
Że wiem jak jest zjeść robala, dlatego umieszczam go na drugim miejscu po "denaturacie". Ja może nie tyle zeżarłem co zagryzłem pająka, albo coś przypominającego tego właśnie stwora. Kojarzycie te takie długie pajęczaki? Z długimi nogami i śmieszną kulką? No to owy gagadek popełnił samobójstwo w mojej paszczy, niestety ugryzłem go, pająk zdechł ja plułem trzy godziny, a trauma została.
Przypomniała się jeszcze mi historia mojej siostry i kolegi z sąsiedztwa. Jak byli mali bawili się w domek i wpadli na pomysł robienia sztucznych kanapek z płatków betonu posypanych piachem. Niestety jedli je, a przynajmniej zaczęli bo matula jak to zobaczyła rozniosła ten domek w pył XD
|
|
| 03.04.2009 21:27 |
|