Aktualny czas: 23.05.2012, 02:10 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Ankieta: Historia, którego słomianego, jest twoim zdaniem naj tragiczniejsza?
Chopper
Robin
Nami
Brook
[Wyniki ankiety]
 
Odpowiedz 
Który ze słomianych ma najtragiczniejszą historię?
Autor Wiadomość
Jutsu Offline
dead or alive
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 1,289
Dołączył: 26.03.2009
Poziom ostrzeżeń: 30%
Skąd:
Załoga: Brak
Post: #1
Który ze słomianych ma najtragiczniejszą historię?
Proste, tu wreszcie możemy już od początku, głosować na Brook'a. No i nie ma Luffy'ego czy Zoro czy Franky'ego, bo to IMO fun by był.
Moje zdanie oczywiście pewnie już znacie. Wypowiem się potem, choć myślę, że tyle razy już to pisałem, że macie dość ;-)

"Najważniejsze to umierać ze śmiechem na ustach"
Nośmy przy sobie zawsze maryśke.
04.04.2009 18:19
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Vegi Offline
Bosman
Wanted Team

*
Liczba postów: 326
Dołączył: 30.03.2009
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd: Snajper Island
Załoga: Soge
Post: #2
 
Jednak Brook. Wahałem się między nim, a Chopperem. Ostatecznie wybrałem kościotrupa, bo kilkudziesięcioletnia tułaczka po morzu zakrytym przed słońcem jest naprawdę smutna. Nigdy w One Piece nie poleciała mi nawet łezka, ale przy historii Brooka ściskało mnie serce :> żal po prosu chłopaka. Jeszcze ta ostatnia piosenka dla Laboona Smile Piękne.

Żyj z tym, co dał Ci Bóg, i nie wybrzydzaj! [Obrazek: sogeking9rs.gif]
04.04.2009 18:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Grigorij Offline
Smerf Ważniak
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 826
Dołączył: 30.03.2009
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd: Snajper Island
Załoga: Soge
Post: #3
 
Kiedyś bym obstawiał za Robin jednak teraz postawię na Brooka. Kilkudziesięcioletnia samotność może naprawdę złamać psychikę. W dodatku po utracie cienia szanse na wyrwanie się stamtąd i ponowne spotkanie z Laboonem drastycznie zmalały. To naprawdę straszliwy cios. Ale Brook wszystko to przetrwał w imię przyjaźni - zuch kościotrup.

[Obrazek: scaled.php?server=109&filename=przec...res=medium]
04.04.2009 18:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Shizumu Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 424
Dołączył: 01.04.2009
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd:
Załoga: Brak
Post: #4
 
Brook - tyle lat w samotności, naprawdę tragiczne. Poza tym Chopper, Nami, Robin. Sanji jakoś mnie nie poruszył

BTW - najtragiczniejsza pisze się razem Jutsu korektorze Smile

[Obrazek: podpis2.png]
[Obrazek: wqdz690429546a.GIF] Piszę poprawnie po polsku.
04.04.2009 18:32
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
nagura Offline
Wilk Morski
Pirat

*
Liczba postów: 104
Dołączył: 03.04.2009
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd:
Załoga: Brak
Post: #5
 
Kiedys napisałbym że Robin, ale po obejrzeniu Thriller Bark zmieniłem zdanie na korzyść Brooka. Fakt tyle lat samotności, nawet nie było do kogo gęby otworzyć. Zresztą widać, że ten czas wywarł piętno na jego psychice i zachowuje się troche jak świr.
Na drugim miejscu Robin, tragedia jej rodzinnego miasteczka i tułaczka po świecie bez żadnych przyjaciół.

Trzeba się urodzić człowiekiem żeby osiągnąć prawdziwą głupotę.
04.04.2009 20:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
RdR Offline
Supernova
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 927
Dołączył: 26.03.2009
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd:
Załoga: Brak
Post: #6
 
Bez zastanowienia głos na Brooka. To co przeżył kościotrup ciężko z czymkolwiek porównać. Pięćdziesiąt lat samotności to coś, czego nie da się wytrzymać, ja nawet nie jestem sobie wstanie tego wyobrazić i dopóki nie osiągnę tego wieku nadal nie będę potrafił. Ześwirował totalnie, ale obietnica podtrzymała go przy życiu, prawdziwy z niego mężczyzna.

Skoro Sanji jest w ankiecie, to dlaczego nie ma Franky'ego przecież ten miał IMO o wiele tragiczniejszą przeszłość. Zabił(tu nie ma 100% pewności) swojego mistrza i można powiedzieć ojca, jak dla mnie głodówki nie da się z tym porównać, aczkolwiek Sanji też nie miał lekko.

>>>MyAnimeList!<<<
[Obrazek: beznazwy14.jpg]
04.04.2009 21:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
ryba Offline
Enufil!
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 732
Dołączył: 31.03.2009
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd: Olsztyn / Toruń
Załoga: Soge
Post: #7
 
Dla mnie jest to Nami, zaraz później Brook... Może to dlatego że pałam miłością do samej Nami i w ogóle do sagi Arlonga. Po prostu nie potrafię sobie wyobraźić dziewczynki przez 8 lat zmuszanej do siedzenia w miejsu którego nienawidzi i nie może nic z tym zrobić bo ryzykuje życiem całej wioski..

A historia Brooka też była cholernie wzruszająca i tragiczna. No w końcu to 50 lat. Chcę zobaczyć moment spotkania z Laboonem Smile

ZOSTAĆ DUMNYM WOJOWNIKIEM MÓRZ!
[Obrazek: sygx.jpg]
04.04.2009 21:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Najuch Offline
Supernova
Pirat

*
Liczba postów: 873
Dołączył: 26.03.2009
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd:
Załoga: Feniks
Post: #8
 
A ja powtórzę coś co powtórzyłem milion razy: Brook nie miał tragicznej historii. Śmierć nakama, okej. Ale 50letnia tułaczka? Żarty według mnie. Po roku sfiksował do reszty i mu to nie robiło. On ma straszliwie zrytą psychikę, pewnie nie odczuwał tego w kategorii "ojej jak smutno". Miał znacznie więcej szczęscia, że szybko oszalał niż taka Robin, która przeżywała wszystko na bieżąco, czując to. Dużo bardziej wolałbym być 50 lat sam (szybko odbija), niż widzieć jak cała moja wyspa znika...

Głos na Robin. Chociaż na miejscu Nami i Choppera też bym się nie chciał znaleźć.

Posłuchaj jak śpiewam i gram:):
http://www.myspace.com/lukaszjedrys
05.04.2009 00:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Kocur
Admirał Floty

*
Liczba postów: 1,985
Dołączył: 26.03.2009
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Załoga: Brak
Post: #9
 
No głos na Robin to jest zdecydowanie sensowny głos. Ja nadal nie wiem na kogo dać grunt, że Chopper nie wygrywaTongue

Nami musiała wiele przeżyć ale Robin... ta wyspa. Zauważcie, że wiedziała, że matka, którą dopiero co spotkała umrze... Na jej oczach zginął jej przyjaciel ją osłaniając.
Nami uśmiechała sie do mordercy, ale potem już było nie najgorzej no i wmyśl do wszystkiego można sie przyzwyczaić to jednak głos na Robin. Ta miała za bardzo przesrane...

Brook miał też przechlapane ale jego problem był jeden: samotność. A tam?
Smierć, opuszczenie, zrezygnowanie....

[Obrazek: 0MBlD.png]
05.04.2009 01:15
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Shizumu Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 424
Dołączył: 01.04.2009
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd:
Załoga: Brak
Post: #10
 
Komimasa napisał(a):Brook miał też przechlapane ale jego problem był jeden: samotność. A tam?
Smierć, opuszczenie, zrezygnowanie....
No nie mówcie mi, że jedyny problem Brooka to samotność, bo przeciez na jego oczach też wszyscy jego nakama zginęli. W dodatku zginął on sam i po roku odnalazł swoje ciało jako szkielet. Chcielibyście takie życie? Bo ja nie bardzo. Dlatego uważam, że jego historia jest najtragiczniejsza, co oczywiście nie ujmuje nic historii Robin.

[Obrazek: podpis2.png]
[Obrazek: wqdz690429546a.GIF] Piszę poprawnie po polsku.
05.04.2009 08:31
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Reklama
Fairy Tail One Piece Polska Baza Fanfiction

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Mobile Version | RSS | Mapa Nakama