Aktualny czas: 22.10.2017, 15:41 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wracamy do wydawania bieżących rozdziałów One Piece!
Rozdział 881 już na stronie!
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Małomówność
Autor Wiadomość
Nac Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 725
Dołączył: 16.09.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Małomówność
I znowu nie wiem czy w dobrym miejscu założyłem temat... (jak coś to niech ktoś z moderki przeniesie gdzie bardziej pasuje)

Od jakiegoś czasu krążył ten temat w mojej głowie. Dość intensywnie o nim myślałem, zastanawiając się, czy "małomówność" jest jakąś złą cechą, czy raczej dobrą, bo nie musimy męczyć języka i gardła, które i tak się przydadzą w przyszłości

Otóż, wiele razy spotykam ludzi i obserwuje rozmowy. Jedni rozmawiają, klapią językiem ble ble ble - mogli by symfonię napisać słowną Inni zaś - siedzą cichutko, coś tam rzucą słowem, ale słuchają, nie biorą udziału w rozmowie, choć myślę, że mogliby.

Mogliby... Nie, że nie chcą, ale w większości myślę osób "małomównych" po prostu chyba nie wie jak się odnaleźć, czy wkręcić się w rozmowę. Albo po prostu - taki już jest ich stan, który narodził się wraz z nimi.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czy sami jesteście osobami "małomównymi", jeżeli tak, to widzicie plusy w tej kwestii, czy raczej chcielibyście aby było inaczej. I z czego wynika Waszym zdaniem "małomówność"?


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.03.2011 23:42 przez Nac.)
19.02.2011 00:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,374
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #2
RE: Małomówność
Bardzo mi to przypomina mój temat z tamtego forum o niesmiałościBig Grin Także, fajnie, że tu coś akiego powstałoSmile Co by nie mówić małomówność może wynikać z nieśmiałości, więc powiązania są.

Ogólnie wydaje mi się, że wiele zalezy od interlokutora, z którym prowadzimy konwersację oraz to, o co jest tematem dyskusji. W wypadku powazniejszych rozmów trudno, by wypowiedź była jednostronna. Druga osoba musi wszak przedstawić swoje stanowisko, podać przykłady itd. Wtedy nawet jak nie przepadamy za gadaniem, to aby odpowiednio nakreślić sówj pogląd trochę się wysilic trzeba.
Jak gadasz z dziewczyną to czesto musi się wygadaćBig Grin A ty cierpliwie słuchasz. Oczywiście nie przeczę, że są ludzie, którzy nawijaliby bez końca. Znałem taką dziewczynę co to normalnie gęba, no dobrze, usta jej się nie zamykały. W moim przypadku jest tak, iż staram się podejmować rozmowę i ją szlifować ale wolę mniej mówićBig Grin Jakoś tak lepiej słuchać. Nie nazwe jednak siebie osobą moałomówną. Patrząc jednak kilka lat wstecz spokojnie bym mógł. Po prostu trochę się zmieniłem, to nie tak że małomówność miałem wgenach i nie dało się tego wyplenićTongue

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


19.02.2011 01:52
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,537
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Małomówność
Tak, z całą stanowczością uznam się za osobę małomówną. Właściwie to jest tak, jak napisał Nac. Nie miałbym czasem nic przeciwko możliwości większego się rozgadania, zwłaszcza w rozmowach z dziewczynami, ale raczej ciężko mi się wkręcić w rozmowę i zawsze gram rolę słuchacza... I raczej ją na ogół lubię. Więcej w głowie zostaje jeśli się mniej papla a więcej uwagi poświęca słowom innym Smile Aczkolwiek u mnie cała ta małomówność i nieśmiałość może wiązać się z moimi problemami z wymową od dziecka, które już bardzo wcześnie mnie zniechęciły do zbędnego kłapania dziobem wśród ludzi (co innego rodzina, która nawykła do tego rozumiała mnie zawsze i mniej przy niej oszczędny w słowach byłem).
W każdym razie zawsze mi się łatwiej 'rozmawia' z gadułami w ten sposób i chyba przez to mnie lubią, że tak zawsze słucham co mają do powiedzenia Wink Za to gorzej z osobami, które również mają niewiele do powiedzenia... Wtedy są te okropne chwile ciszy... T_T

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

19.02.2011 12:25
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Tatra Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 529
Dołączył: 06.08.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Małomówność
Muszę przyznać, że jestem dość małomówną osobą. Nie wiem skąd to się bierze, taki już po prostu jestem. Muszę jednak przyznać, że z wiekiem mi to mija. Gdybym miał porównać czasy gimnazjum a liceum, to ziemia i niebo. Mimo to tak jak Szczery najlepiej dogaduje się z gadułami, którym usta się nie zamykają, niż z cichymi, zamkniętymi ludźmi. Moja wypowiedź zależy też od osoby z którą konwersuję jak i od podjętego tematu. Zatem przy sprzyjających warunkach, potrafię się rozgadać.

[Obrazek: the_witcher_sig_by_imperial_shagon.png]
20.02.2011 11:39
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
ryba Offline
Nakama, kuźwa...
Pirat

*
Liczba postów: 1,237
Dołączył: 31.03.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: Małomówność
A ja nie określę się ani jako osoba małomówna, ani jako gaduła, ale jedno jest pewne - jak ktoś jest przesadnie cichy, to mnie strasznie irytuje. Zresztą nie wiem. Niech określi mnie ktoś, kto mnie zna - Wąski, Najuch, Nac?

Z drugiej strony nie jestem też typem osoby, która musi nawijać non-stop. Dużo zależy od towarzystwa w którym się znajduję. Bo z jednej strony są ludzi przy których nie muszę, albo wręcz nie chcę mówić nic, choć strasznie tego nie lubię, natomiast przy innych muszę gadać i odwalać.

-To się nagrywa?
-Tak
-Jemy szyszki!

[Obrazek: za_oga_strzelc_w_sygna.jpg]
20.02.2011 11:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gosen Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 327
Dołączył: 05.11.2009
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Małomówność
Ja umiem tylko rozmawiać w małym towarzystwie 1-2 osoby maks, więcej już nie czuje komfortu i w większości wypadków kolejne osoby tylko psują poziom rozmowy i jest nieciekawie, a ja na nieciekawe codzienne tematy nudne mówić nie potrafię i nie chce. Jako pół-nerd raczej nie jestem wystawiany na spotkania towarzyskie, ale jak już jestem to raczej milczę i odzywam się jak zapytają albo temat jest szczególnie mi bliski. Z dziewczynami jest ciężej, bo z nimi już w ogóle nie ma o czym rozmawiać, także ani ja, ani one do siebie nie podchodzimy i nie zaczynamy rozmowy, chyba że w klasie sporadycznie. Być może to lepiej, bo wewnątrz jest demon chamstwa i głupoty, więc jakbym się miał rozgadać wśród większej liczby to jest duża szansa żebym coś palnął, a już na pewno napyskował jakiemuś nauczycielowi.
20.02.2011 14:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Redrey Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,168
Dołączył: 26.03.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #7
RE: Małomówność
Jeśli miałbym sam siebie określić w tej kwestii, to szczerze powiem, że było by ciężko, ale raczej bym stawiał w stronę gaduły. Jednak to głównie zależy od otoczenia, w którym jestem i tematu rozmowy. Bardzo lubię rozmawiać na ciekawe tematy, także jeśli jest taka możliwość to z niej korzystam. Mą zdecydowaną wadą jest to, że nie potrafię słuchać, i czasami robię wszystko żebym tylko mówił a inni słuchali mnie, ale staram się w sobie to tłumić, bo zdaję sobie sprawę ze straty jaka wiążę się z braku umiejętności słuchania. Ogólnie zauważyłem pewną zależność. Jak pewnie wiecie zdecydowanie przyjemniej, lepiej i bez skrępowania rozmawia się z osobami, które mają podobne do nas zainteresowania, lub dzielą nasze pasję. Jeśli miałbym porównać gadatliwość moją i ludzi, których napotkałem, na przełomie podstawówki, gimnazjum, technikum, studiów to jedno mogę z całą pewnością stwierdzić. Im dalszy etap edukacji tym łatwiej o rozmowy na poziomie, możliwość wygadania się i co za tym idzie nawiązania ciekawych kontaktów czy znajomości. Bo np. na studiach w większości spotykamy już ludzi, którzy mają podobne zainteresowania co my sami, także mimowolnie musi się tak stać. Na tym etapie ciche pozostają osoby, które takie są z natury i tego im za złe mieć nie można.

26.02.2011 02:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,135
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
RE: Małomówność
(19.02.2011 00:08 )Nac napisał(a):  Od jakiegoś czasu krążył ten temat w mojej głowie. Dość intensywnie o nim myślałem, zastanawiając się, czy "małomówność" jest jakąś złą cechą, czy raczej dobrą, bo nie musimy męczyć języka i gardła, które i tak się przydadzą w przyszłości

Uważam, iż jeśli ktoś nie mówi zbyt wiele to albo nie ma o czym, albo nie potrafi znaleźć wspólnego języka z osobami, którzy go otaczają, albo jest nieśmiały lub najzwyczajniej w świecie nie ma humoru/nastroju czy też ochoty rozmawiać. Jednak nierzadko bywa tak, iż osoba, która jest małomówna, po prostu nie ma wystarczającej wiedzy by wkręcić się w dyskusję, nie czuje się w temacie lub też nie jest pewny siebie. Nie wie, czy żarciki jakie opowiada znajomym i tej grupie ludzi mogą przypaść do gustu, czy się nie ośmieszy, a jak wiadomo, każdy chyba chciałby wypaść dobrze, tylko nielicznym jest to w 100% obojętne.

(19.02.2011 00:08 )Nac napisał(a):  Otóż, wiele razy spotykam ludzi i obserwuje rozmowy. Jedni rozmawiają, klapią językiem ble ble ble - mogli by symfonię napisać słowną Inni zaś - siedzą cichutko, coś tam rzucą słowem, ale słuchają, nie biorą udziału w rozmowie, chodź myślę, że mogliby.

Tutaj jedynie chciałam się przyczepić do tego w jaki sposób użyłeś słowa "chodź". "Chodź" odnosi się do chodzenia i chodu. W tym przypadku powinieneś napisać "choć".

(19.02.2011 00:08 )Nac napisał(a):  Czy sami jesteście osobami "małomównymi", jeżeli tak, to widzicie plusy w tej kwestii, czy raczej chcielibyście aby było inaczej. I z czego wynika Waszym zdaniem "małomówność"?

Nie uważam, że cechuje mnie małomówność. Po prostu są sytuacje na tyle krępujące lub niezręczne, że trudno jest się odnaleźć. Na przykład, kiedy idziesz do znajomych swojego znajomego i nie znasz ich, nie orientujesz się w ich "żartach" jak i aktualnych tematach (przykładowo każdy jest z tej samej szkoły i klasy, trochę trudno się odnaleźć, prawda?). Oczywiście nie tyczy się to osób, którzy mają nadmiar pewności siebie. Oni po prostu pokazują jacy są bez względu na to czy ktoś uważa, że jest głupkiem. Dla niego samego jest wyłącznie "osom" ;)


[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
09.03.2011 22:36
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Kyuubi Offline
Majtek
Pirat

*
Liczba postów: 74
Dołączył: 27.02.2011
Skąd: z Nienacka ;P
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
RE: Małomówność
Ja jestem bardzo, bardzo małomówna Tongue Znajomi zawsze mówią, że na gg czy gdzieś to mam takie gadane, a tak w realu to taki totalny milczek. Myślę, że to z powodu mojego mało donośnego głosu. Poza tym jak nie mam nic ciekawego do powiedzenia to wolę się nie odzywać bez sensu i "walić suchary" Tongue To chyba dobrze, nie?
Mnie osobiście osoby małomówne nie irytują, chociaż wolę te gadatliwe, bo wtedy nie muszę sama wysilać się do rozmowy.

[Obrazek: shinigami_chop_by_chaoshead10-d2zcw2x.png] Shinigami Chop!
13.03.2011 20:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,721
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #10
RE: Małomówność
No dobra, potrafię milczeć całymi dniami i nie odczuwać potrzeby rozmowy z nikim przez tydzień, ale przez znajomych jestem określana jako osoba gadatliwa (zajebista maska, a jakże), więc zadam pytanie z tej perspektywy.

Mam pytanie, jako osoba gadatliwa. Jak Wy się stresujecie, to milczycie, bo się boicie czegoś palnąć. Jak ja sie w towarzystwie stresuję (nagminne), to sięgam do szufladek "anegdotki", "żarty" czy "głupie tematy" i paplę bez przerwy. Zwykle o niczym takim znowu konkretnym, ale za to dużo i zwykle przerywam to wtrąceniami "przepraszam, zwykle jak się rozkręcam to ciężko mi przestać, jak zacznę przynudzać to mi przerwij, okay?".
Mam pytanie - czy to Was peszy? Czy to Was nudzi? Przeszkadza?
Sporo spotykam osób nieśmiałych i małomównych, a jak już jestem w towarzystwie (i nie mam na myśli miejsc takich jak szkoła czy praca, dla mnie to inne wymiary i ludzie stamtąd mogą mi naskoczyć; chodzi mi o zwykłe spotkanie), to cisza wydaje mi się troszku nienaturalna, niezręczna i przytłaczająca, więc staram się ją czymkolwiek zapełnić. Stąd właśnie powstała ta szufladka pełna różnych niefrasobliwych tematów.
Niemniej kiedy pytam, czy mam przestać, rozmówca kręci głową i potulnie prosi, żebym kontynuowała.
Odpowiedzcie mi proszę na to pytanie, bo nie wiem - może powinnam zmienić sposób rozkręcania rozmowy? Jeśli taki jest dla ludzi nieśmiałych nieprzyjemny, to podpowiedzice proszę, jaki wolicie?

[Obrazek: 66HHUfX.png]
15.03.2011 02:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama