Aktualny czas: 23.05.2012, 10:50 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
Naruto ogółem.
Autor Wiadomość
Jutsu Offline
dead or alive
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 1,289
Dołączył: 26.03.2009
Poziom ostrzeżeń: 30%
Skąd:
Załoga: Brak
Post: #1
Naruto ogółem.
Cóż mogę powiedzieć o tej wyśmienitej serii. Pamiętam czasy, gdy na końcowych tomach DB była informacja o naruto. Byłem sceptycznie nastawiony, ale ninja lubię więc Big Grin Po pierwszym tomie wiedziałem, że będę kupował dalej i tak było a potem foch na wydawnictwo, i zacząłem oglądać anime. A że lubię bardziej anime niż mangę, to oczywista do mangi wróciłem jak już nadrobiłem całe anime. Nie pamiętam kiedy to było. Teraz tego żałuję, żałuję bardzo bo naruto naprawdę bardzo lubię, a przez to że czytam mangę, już tak nie odczuwam tej serii.
Denerwuje mnie jednak że przez bandę gnojków zwanych narutardami, naruto zaczęło być źle odbierane. Co z tego że to shonen, ma mnóstwo interesujących niecodziennie rozwiązanych walk, wyróżnia sie na tle shonenów nie dla tego, bo ma ninja.
Naprawdę część walk jest przekozacko zrealizowana, aż czasem się zastanawiam skąd on na to wpadł. Dowiedziałem się, że ponoć fabuła była tylko do walki z Zabuzą a potem autor postanowił to rozszerzyć. Nie wierzę w to. Jeżeli tak to autor jest geniuszem, bo dość szybko potrafił naprawdę ciekawe wątpi zawrzeć, wszystko w większości do siebie pasuje. Naruto ma mnóstwo ciekawych rozbudowanych postaci, nawet te trzecio planowe potrafią być rozbudowane i w rezultacie nie do końca wiemy kto jest drugo czy trzecio planowy. Seria Shippuuden jest z pewnością nieco bardziej dojrzalsza niż jej poprzedniczka, (oczywiście jak na shonena) co jeszcze bardziej czyni ją wyjątkową.
Co strasznie partoli ocenę anime to te w cholerę ciągnące się fillery, które chyba zacznę opuszczać jak najdzie mnie do nadrabiania tej serii. Owszem czasem dadzą jakiś smaczek dla fanów, czasem całkiem ciekawa historia, ale czasem to takie dno... Trzeba się też przygotować na to, że w fillerach będzie jeszcze więcej shonena. Czyli to co można przełknąć w mandze tu pojawia sie nagminnie. "Moja droga ninja" przykładowo...
Ma najlepsze walki, najlepsze postacie z wielkiej trójcy.
Zapraszam do rozmowy zwolenników jak i przeciwników. Przeciwnicy drodzy nie bądźcie bałwanami jak ci którzy piszą "sraruto" to świadczy o ich niskim poziomie inteligencji. Możecie tej serii nie lubić, jasne, ale gdybyście byli tak mili to podajcie powód, czemu tak uważacie.

"Najważniejsze to umierać ze śmiechem na ustach"
Nośmy przy sobie zawsze maryśke.
21.11.2011 20:45
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Heishi Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 339
Dołączył: 01.11.2011
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd: Włocławek
Załoga:
Post: #2
RE: Naruto ogółem.
Naruto... Wiele zawdzięczam tej serii, bo to ona rozbudziła we mnie kilka lat temu kolejny etap fazy na Japonię Big Grin Nadal czytałem mangi i oglądałem anime, ale już bez takiego entuzjazmu. Aż tu pewnego dnia na Jetixie przyuważyłem jeden z odcinków. Problem polegał na tym, że seria nie miała dobrej opinii wśród moich znajomych, którzy sporadycznie sięgną po jakiś japoński tytuł, więc ciężko mi było się zmusić. Po jakimś czasie stwierdziłem, że nie warto czekać na następny odcinek - obejrzę w sieci. Ściągnąłem japońską wersję i napisy (taa, to były jeszcze czasy, gdy suby do Naruto prezentowały jakiś poziom...), później następne i kolejne... Dotarłem do zapychaczy. Przeżyłem. Przyszła kolej na Shippuuden - dojrzalszą i poważniejszą serię. Mangę zacząłem czytać w momencie, w którym byłem na bieżąco z anime (na szczęście już tak nie robię). Po drodze kupiłem te kilkadziesiąt tomów komiksu i czytałem 1 tom dziennie. Wreszcie skończyłem i co mi pozostało? Przerzuciłem się na Bleacha... Ale ja nie o tym XD
Naruto jest serią wyjątkową, chyba jedną z mroczniejszych w Jumpie. Motyw jednego z głównych bohaterów po drugiej stronie barykady sprawdził się świetnie. A raczej sprawdzał, bo wielu fanów nie wytrzymało i odpuściło sobie czekanie na z góry znane zakończenie (nie zdziwi mnie jednak, jeśli Kishimoto nas czymś zaskoczy). Kreska mangi przypadła mi do gustu. Fabuła również. Anime nie wypada o wiele gorzej, chociaż zdarzają się momenty, gdy za odcinek bierze zupełnie inna grupa animatorów, co widać gołym okiem - efekt jest przerażający. Fillery mi nie przeszkadzają, bo jestem z tych, co obejrzą każdy odcinek, żeby zobaczyć, co nowego twórcy zdołali wymyślić.
Są narutardzi, są bleachtardzi, onepiecetardów nie będzie, bo to dziwnie brzmi XD Każda seria ma jakichś niezbyt normalnych fanów. Mnie bardziej denerwuje to, jak ktoś wypisuje brednie typu "Naruto/Bleach/One Piece to nie manga". Dziwne. Manga to komiks. Manga pochodzi z Japonii. Wszystko się zgadza, ale niektórzy i tak twierdzą, że ich wysublimowane gusta nie wytrzymają przygód blondwłosego ninja w pomarańczowym dresie.

Minami no shima wa atatakai
Paina purupuru atama pokapoka aho baka
Kita no shima wa samui
Hyakoi koikoi atama buruburu aho baka
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.11.2011 18:12 przez Heishi.)
22.11.2011 18:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
ryba Offline
Enufil!
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 732
Dołączył: 31.03.2009
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd: Olsztyn / Toruń
Załoga: Soge
Post: #3
RE: Naruto ogółem.
Szczerze? widać, że fabuła była tylko do Zabuzy, bo potem, przynajmniej dla mnie, zrobiło się z tego wielkie gówno. Seria wybitnie mnie nie pociąga i nigdy nie zamierzam jej kończyć, Anime skończyłam na drugim egzaminie.
Tak samo jak nigdy nie zrozumiem fenomenu serii.

ZOSTAĆ DUMNYM WOJOWNIKIEM MÓRZ!
[Obrazek: sygx.jpg]
22.11.2011 18:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
SLAWO89 Offline
ProDziadek
Admirał

*
Liczba postów: 1,004
Dołączył: 31.03.2009
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd: Pyskowice
Załoga: Fallen
Post: #4
RE: Naruto ogółem.
Pamiętam jeszcze czasy jak to raczkowałem w świecie anime, no było to co w TV później doszedł internet ale dalej nie wiedziałem o istnieniu stron temu poświęconych. Pamiętam jak dziś jak zainstalowałem BearSheare ( tak to był syf ) i jakimś dziwnym trafem napotkałem na epek naruciaka, nie pamiętam który to był ale dość obiegał od pierwszego Big Grin No i przeczesywałem tego misia i ściągałem namiętnie odcinki. Seria od razu przypadła mi do gustu, ninja w dodatku inaczej przedstawiani niż w filmach co jeszcze bardziej podsycało mą ciekawość. Gdy już miałem dość miska zacząłem szukać stron z download'em gdzie natrafiłem na mangę. No i tu już zaczynał mnie niekiedy ten tytuł denerwować w niektórych momentach dno kompletne ale czytam dalej może się podniesie ku memu zdziwieniu robiło się znów ciekawie i tak w koło macieju. Główny bohater jak i reszta biega ciągle w tych samych dresach ale do tego już się przyzwyczaiłem. Naruto goni za Sasuke jak opętany dogania go i nagle ten ma ni z gruchy ni z pietruchy power up'a i leje blondasa jak chce, w całym tym świecie nikt mnie tak nie irytuje jak Sasuke i jego podejście do tego że niby ostatni z klanu i uber koks. Mniejsza już o tym że on jest jaki jest ale ta Sakura noż matko boska i wszyscy święci co ona ma w głowie za burdel, gorszy niż cyganka w tobołku, biega za tym Sasuke jak za jakimś gwiazdorem z Hollywood, te 2 wątki to mnie dobijają. I tak sie ganiają mają różne perypetie ale wszystko kręci się w koło tego, nadchodzi moment pojedynku Naruto vs Sasuke myślę sobie mają równe szanse i tak też było, walka ta w anime jest jedna z lepszych jak nie najlepszych z pierwszej części serii, później przychodzą szlochy że tego nie ma szukają go wielka przyjaźń tere fere. W końcu blondynek wyrusza na trening z jednym z czerech koksów z jego wioski, tu znów sobie myślę będzie rzeźnikiem jak z niego wróci. Potem jest Shippuuden, no bohaterowie wyrośli wszystko elegancko ciekawość rośnie a z czasem znów podupada kolejna huśtawka, no masakra jedna wielka no i obecne wydarzenia w mandze to jest coś na co czekałem. Jak już Jutsu wspomniał ma wiele wątków pobocznych wiele jeszcze nie zostało wyjaśnione, seria nie jest zła, jest dobra ale już mnie tak nie fascynuje jak z początku autor jak dla mnie trochę przekombinował.
22.11.2011 18:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Heishi Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 339
Dołączył: 01.11.2011
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd: Włocławek
Załoga:
Post: #5
RE: Naruto ogółem.
Taa... wzloty i upadki to poważny problem serii, bo można się zniechęcić już na samym początku. Zgodzę się jeszcze z tym, że nie wiadomo, co jest tłem dla czego - fabuła dla relacji Naruto-Sasuke-Sakura czy odwrotnie.
(22.11.2011 18:35 )SLAWO89 napisał(a):  Mniejsza już o tym że on jest jaki jest ale ta Sakura noż matko boska i wszyscy święci co ona ma w głowie za burdel, gorszy niż cyganka w tobołku, biega za tym Sasuke jak za jakimś gwiazdorem z Hollywood, te 2 wątki to mnie dobijają.
Spoiler: Rozdział ~480(Pokaż)
W końcu jednak zrozumiała, że to nie ma większego sensu, nawet chciała zabić Sasuke. Od jakiegoś czasu w ogóle o nim nie wspomina.

Minami no shima wa atatakai
Paina purupuru atama pokapoka aho baka
Kita no shima wa samui
Hyakoi koikoi atama buruburu aho baka
22.11.2011 19:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Romario Offline
Shichibukai
Pirat

*
Liczba postów: 1,710
Dołączył: 25.04.2009
Poziom ostrzeżeń: 0%
Skąd: Łódź
Załoga: Brak
Post: #6
RE: Naruto ogółem.
Ta manga jest po prostu świetna. Kocham ją za odmienny niż utarty klimat ninja, mega ciekawych bohaterów, którzy mają w sobie jakąś głębię charakterologiczną, nie tak jak w innych mangach. Tutaj postacie mają to coś, nie istnieją tylko na papierze, bo w każdej postaci można się doszukać naturalnych ludzkich zachowań, a nie tylko "przyjaciel przyjacielowi zawsze pomoże", albo "polegaj na przyjaciołach". Kishimoto ma zdolność wymyślania świetnych postaci - Orochimaru, Pain, Itachi, Sasuke, Jiraiya itd. Są to postacie które na długo zapadają w pamięć nawet po ich śmierci. I trzeba wspomnieć że jest ich mnóstwo, nie tak jak w innych mangach gdzie fajnych postaci może być tylko 5. Tu jest dużo więcej. Pomysł z głównym bohaterem też mi się podoba - mały chłopiec przez nikogo nielubiany, robi psoty by zwrócić swoją uwagę i ciągle dąży do celu, by w końcu stać się bohaterem wioski i spełnić swoje marzenie zostania Hokage. Podobnie jak Luffy, który chce być Królem Piratów. Historia jest świetna, klimat wciągający jak cholera. Na każdy chapter czekałem z utęsknieniem. Nie przypominam sobie żeby choćby jeden mi się nie spodobał. Pomysł walk jest po prostu genialny - niekiedy ma tak zaskakujące rozwiązania że aż szczęka opada, a przy tym zawsze zachowane jest logiczne wyjście z sytuacji. Niektóre walki przypominają nieco ... szachy. To właśnie odróżnia tę serię od innych, gdzie liczy się tylko ostre nawalanie. Pomysł z wielką wojną z ostatnich chapterów jest świetnie realizowany - najlepiej ze wszystkich mang gdzie walczą wszystkie postacie. Widać, że Kishimoto prowadzi tą wojnę zgodnie z realiami historycznymi. A że lubię historię to i jego pomysły też mi się podobają. Wątek z Sakurą rzeczywiście był przegięty i trochę przydługi, ale nawet to jestem w stanie zrozumieć. Cóż więcej powiedzieć? Dla mnie jest to manga nr 1 patrząc na całokształt. Co do anime to po prostu żenada. Pierwsza seria była w porządku, do momentu kiedy po obejrzeniu nie dowiedziałem się że miała mnóstwo fillerów. Natomiast Shippudden to klapa. Walka z Painem na długo zostanie mi w pamięci, kiedy Kyuubi wbijał Nagato jak gwóźdź w ziemię. Były ciekawe walki, owszem, ale w porównaniu z mistrzostwem anime Bleach się nie umywa. Powinni wywalić obecnych animatorów bo tylko szkodzą tej serii.

Ludzie genialni są jak meteory. Ich przeznaczeniem jest, by spalając się, przydali blasku epoce, w której żyją. - Napoleon Bonaparte
22.11.2011 22:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Reklama
Fairy Tail One Piece Polska Baza Fanfiction

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Mobile Version | RSS | Mapa Nakama