Aktualny czas: 16.10.2019, 17:02 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wróciliśmy do mangi, a na stronie pojawił się "już" 955 rozdział!
Tłumaczenia wszystkich zaległych są już prawie gotowe (został mi 958),
więc przygotujcie się na mały mangowy spamik:)
Odpowiedz 
Nasze sny
Autor Wiadomość
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,143
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #311
RE: Nasze sny
Śniło mi się dzisiaj pójście do prostytutki, (chyba) tylko po to, aby podzielić się z nią powiedzonkiem "Policjant, kur*a, złodziej - na jednym jadą wozie".

Ostatnio śni mi się znowu Naku. Jednej nocy szliśmy z Crewconu (który niby był znowu w Międzyborowie, ale tak naprawdę miejscówka wyglądała bardziej jak działka w Nadarzynie, której już nie mam) żeby odwiedzić Naca w pracy, a pracował na budowie jako operator dźwigu. I się uśmiechał zawadiacko w swojej kabinie, z fajkiem w pysku. Następnej nocy śniło mi się, że wybieram się na ślub Naca, z jakiegoś powodu zaproszenie też dostał mój ojciec, ale obydwaj nie mieliśmy partnerek i zagwozdka, z kim iść. Okazało się jednak, że gdzieś w okolicy rynku we Wrocławiu są jakieś zaklęte dziewczyny, i padł pomysł, żeby je odczarować i będzie z kim pójść. No i tu była jakaś skomplikowana, mętna procedura wymagająca całej przygody, niestety wiele z tego nie zapamiętałem. Wiem, że było blisko do sukcesu, ale jednak się nie udało. Mimo to, przez cały ten sen nawiązałem z jedną z tych dziewczyn (tą, która miała więcej farta - nie pamiętam, na czym polegała jej klątwa, ale wyglądała prawie normalnie, w przeciwieństwie do małego stworka z żelkowatym mózgiem z tyłu głowy, w jakiego zamieniona była jej koleżanka. Pamiętam kłótnię z ojcem, który stwierdził że jak się nie udało odczarować i ma iść z nią, to on olewa, bardzo mnie tym wkurzył że w ogóle nie myślał o jej uczuciach) nić porozumienia, która przerodziła się w sympatię i jakieś tam iskrzenie między nami, aż zaczęły się rozmowy o tym, czy może warto spróbować ze sobą być, z klątwą czy bez. W tym momencie też zresztą pokazało mi się wirtualnie zapełnianie się sal w kościele na ślubie Adasia, i że młodzi już wchodzą, a ja dalej we Wrocławiu. No to panika, esemesy że przepraszam za spóźnienie, wskakiwanie pod prysznic, wypakowywanie garnituru w pośpiechu... Tyle, tu się sen skończył już.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.11.2018 03:49 przez Szczery.)
08.11.2018 03:49
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,143
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #312
RE: Nasze sny
Śniły mi się czyjeś urodziny, chyba Komiego, i tam Grigorij zabawił towarzystwo prześmieszną, w swoim mniemaniu, sztuczką. Używając hipnozy lub czegoś takiego, zamienił mnie mentalnie w zombie. Po czym tak zostawił, nie odkręcając tego, że stałem się - w swoim mniemaniu - powolną kupą gnijącego mięsa i nie potrafiłem wyartykułować żadnej dłuższej myśli. A potem spędzałem dzień z rodziną i bardzo się starałem, żeby nie skapnęli się że coś jest nie tak, jakoś moją skąpą zdolność do posługiwania się conajwyżej bezokolicznikani starałem się dipasowywać do kontekstu by nie wzbudzać podejrzeń i nie zdradzić, że jestem zombie. Z drugiej strony miałem jednak świadomość tego, że to nie może być na stałe, nawet jeśli ten żart był już zbyt przeciągnięty aby być śmiesznym, to Grigo nie posunąłby się do tego, aby uczynić mnie takim na stałe, Komi też by nie pozwolił na coś takiego gdyby to było niebezpieczne. Czekałem więc, aż ten efekt minie lub - co nastąpilo- pęczniejący z dumy po swoim żarcie Grigo przyjdzie i wszystko to odkręci.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.01.2019 09:17 przez Szczery.)
16.01.2019 09:09
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Grigorij Online
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 3,425
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Super Bale Całą Noc
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #313
RE: Nasze sny
Jadę sobie samochodem i widzę, że samochód przede mną skręca na trawnik, po czym rozpędzony uderza w ścianę budynku stojącego kawałek dalej. Przestraszony zatrzymuję samochód na pobliskiej zatoczce parkingowej, przesiadam się na rower i podjeżdżam nim na miejsce wypadku. Tam widzę zjaranego faceta wbitego w poduszki powietrzne, który mówi mi że tu mieszka i zawsze się tak tu zatrzymuje i że wszystko gra. I rzeczywiście widzę, że chociaż poduchy wywaliło to poza tym samochód ani trochę się nie uszkodził.
No to wracam rowerem z powrotem do samochodu, i tam widzę że obok staje jakieś inne auto w tak sposób, że kompletnie blokuje mi wyjazd. To idę zwrócić kierowcy uwagę by się odsunął i mnie wypuścił, ale wtedy wysiada z samochodu... Eminem. Nie wyglądał jak Eminem. Miał inny wzrost, sylwetkę, karnację, fryzurę, rysy twarzy i głos. Ale to był Eminem na realia tego snu.
Wysiada i pyta się mnie po angielsku gdzie tu jest sklep zoologiczny. Akurat staliśmy tuż przed jednym to mu go wskazuję i idziemy razem do środka. Okazało się że chciał na ten sklep zoologiczny przekazać dużą darowiznę charytatywną. Wpisał się w tym celu do wyświechtanego skoroszytu na ladzie. Było w nim wpisanych wcześniej mnóstwo innych światowej sławy gwiazd wpłacających darowizny na tego właśnie zoologa. I Eminem też się tam wpisuje z darowizną ponad dwa miliony, za co właściciel sklepu wręcza mu dyplom.
Wychodząc napotykamy mojego kolegą z gimnazjum którego lata nie widziałem, i on taki podjarany że jest ze mną Eminem. I chcemy sobie zrobić pamiątkę więc prosimy Eminema o wspólne selfie. Eminem się chętnie zgadza więc wyciągam telefon i ustawiam się do zdjęcia z nim. Wtedy jednak Eminem uznaje że zdjęcie lepiej wyjdzie jak będzie na nim robił jakieś wygibasy sceniczne. I zaczyna tak wywijać głową na wszystkie strony że żadne ujęcie nie może go dobrze złapać. I ostatecznie kończę bez pamiątkowego selfie bo żadne zdjęcie nie wyszło.

[Obrazek: vYg1BTA.png]
24.01.2019 08:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
fuszioms Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,258
Dołączył: 17.07.2012
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 15%
Post: #314
RE: Nasze sny
Śniło mi się, że Eikiczi był w Krakowie autobusem i wiózł mnie na kebsa xD

[Obrazek: 2mhyet3.gif]
02.09.2019 11:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Eikichi Online
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,279
Dołączył: 31.07.2011
Skąd: San Escobar
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #315
RE: Nasze sny
"Wszystko się może zdarzyć gdy głowa pełna marzeń"

Natomiast chętnie przyjadę na kebaba do krk. Tylko może nie autobusem.

[Obrazek: sygnajpg_qnexeaw.jpg]
02.09.2019 17:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
fuszioms Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,258
Dołączył: 17.07.2012
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 15%
Post: #316
RE: Nasze sny
(02.09.2019 17:18 )Eikichi napisał(a):  "Wszystko się może zdarzyć gdy głowa pełna marzeń"

Natomiast chętnie przyjadę na kebaba do krk. Tylko może nie autobusem.

A to zapraszam, bo akurat jest taki kebsik w KRK który jest obłędny! Smile

[Obrazek: 2mhyet3.gif]
02.09.2019 17:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama