Aktualny czas: 25.11.2017, 13:29 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Niepełnosprawność
Autor Wiadomość
Hotarubi Offline
♥ Psiara ♥
Pirat

*
Liczba postów: 1,197
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: czeluści zaświatów
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Niepełnosprawność
Szukałam i nie znalazłam tematu dotyczącego tego problemu...

zacznijmy od tego jak postrzegane są osoby niepełnosprawne? Czy rzeczywiście w obecnych czasach są tak bardzo dyskryminowani? Nie mam w rodzinie osoby niepełnosprawnej, ale spotykam takich ludzi i miałam również okazję prowadzić dla nich zajęcia w ramach studiów w ośrodku specjalnie dla nich przygotowanym. Oczywiście pod bardzo wieloma względami takie osoby maja trudniej w życiu, ale miałam wrażenie, że świadomość społeczeństwa jest coraz lepsza.

I okazuje się, że wcale nie miałam racji... pomijając aferę gdzie ksiądz wraz z rodzicami 'zdrowych' dzieci nie chciał dopuścić chłopca z zespołem downa do komunii, bo będzie psuł zdjęcia...

to czas na szokującą kampanię społeczną, która ponoć ma na celu zmianę świadomości społecznej i wywołanie dyskusji... to drugie oczywiście im wyszło, ale czy to powinno być celem, bo w zasadzie nikt nie dyskutuje o samym problemie jakim jest dyskryminacja, a o kampanii która sama daje wrażenie dyskryminującej, może niektórzy już trafili na artykuły dotyczące tej kampanii inni w ogóle o tym nie słyszeli w każdym bądź razie wszystko zaczęło się od tego bilbordu:
[Obrazek: 0a3d3207e2644444a47deb55513e74b2,641,0,0,0.jpg]

I teraz tak pojawiają się opinie broniące tego hasła, ja osobiście jak je zobaczyłam byłam w szoku, oczywiście jeśli się spojrzy na nie jako metamorfozie... że dziecko jest koszulą, a zespół downa plamą... poniekąd ma to rację bytu, ale moim zdaniem i tak jest krzywdzące, jakby na to nie spojrzeć, tym bardziej, ze moje pierwsze skojarzenie było zupełnie inne.

Oczywiście w całej kampanii pojawiają się również inne kwiatki:
Spoiler :
„Zespół Downa jest jak czkawka, której nie możesz zatrzymać”

„Zespół Downa jest jak atak śmiechu w miejscu, gdzie nie można się śmiać”

„Zespół Downa jest jak tęsknota do kogoś, kto mieszka tylko w książce”

„Zespół Downa to ciągła tęsknota do doskonałości”

„Zespół Downa to sen, który tylko mi się podoba”

„Zespół Downa to oryginalność, której nie wybierałam”

„Zespół Downa. Zrozum i daj mi żyć”

„Z zespołem Downa bywasz bardzo samotny”
I teraz tak: jak działa reklama, bazuje na pierwszych skojarzeniach, w tym przypadku jest ono negatywne, a w przypadku osób które są nietolerancyjne, raczej osiągnie całkowicie przeciwny efekt.

W Polsce i na świecie jest wiele fundacji i stowarzyszeń które opiekują się osobami niepełnosprawnymi, a z roku na rok jest ich coraz więcej, powstają ośrodki przeznaczone dla takich osób.

No i czas na mój stosunek do powyższego tematu
Nie można zapominać, że niepełnosprawność ma różne odcienie jest psychiczna, fizyczna, a czasem ludzie są dotknięci oboma.
Z jednej strony chcemy aby ludzie niepełnosprawni byli traktowani tak jak każdy inny człowiek, z drugiej strony wymaga się współczucia, zarazem pokazując "Patrzcie ja/on ma gorzej od Ciebie", nie znoszę patrzenia w taki sposób, sztuczne próby wywołania w człowieku litości, osobiście nie lubię jak ktoś się nade mną lituje i sama nie lituje się nad innymi. Osoby niepełnosprawne traktuję tak jak każdego innego człowieka, tylko z większymi problemami, dotyczącymi różnych sfer życia, czy to psychicznego, czy ogólnego funkcjonowania w środowisku.
Są osoby niepełnosprawne których nie lubię i takie które darzę dużym szacunkiem, a wynika to po prostu z ich charakteru.

"Czemu patrzymy na niepełnosprawność nie na człowieka?"

Może więcej napisze jak pojawią się wypowiedzi...
na koniec chcę pokazać filmik człowieka, który jest niepełnosprawny, a radzi sobie lepiej niż nie jedna osoba w pełni sprawna. Polecam bo jest świetny Wink




Część mojej wypowiedzi może się wydawać górnolotna, część może niesprawiedliwa, w każdym bądź razie zapewniam, że tak nie jest Wink

Co o tym myślicie?

[Obrazek: llamister_kozov.png]
"3 grudnia książę mrocznych kóz oświadczył się siostrze Okiren: Hotarubi.
Podarował jej pierścień z trawy, który ta ochoczo przyjęła, a że jest lamą, to pewno go zeżarła."
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.11.2013 12:14 przez Hotarubi.)
07.11.2013 11:58
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Zoro Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 457
Dołączył: 16.09.2013
Skąd: Wrocław
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Niepełnosprawność
Niepełnosprawność a przede wszystkim postrzeganie ludzi niepełnosprawnych wciąż jest problemem.
O samej akcji nie słyszałem. Ale na podstawię przetoczonych haseł wydaje się nietrafiona i nie na miejscu. Mija się z celem.
Z własnych obserwacji i doświadczeń mogę stwierdzić, że dużym problemem, barierą pomiędzy społeczeństwem a osobami nie w pełni sprawnymi, są ich rodzice i odmienność, która jest niepotrzebnie uświadamiana im w tak brutalny sposób. Oczywiście świadomość swoich ograniczeń czy to fizycznych czy natury psychicznej, rozwojowej jest naturalna. Ale nie powinno ich się przez to izolować od społeczeństwa, nie pozwalać integrować się ze światem usprawiedliwiając to chęcią ochrony dziecka.
Mam kuzynostwo: kuzynkę i kuzyna, którzy są nie tyle upośledzeni co mieli w dzieciństwie problemy z rozwojem. Głownie chodziło tu o mówienie. Nie wiem dokładnie na czym to polega. Ale nie jest to istotne. Oboje chodzą do szkół specjalnych. Jednak ich problemy odbijać się będą na całych ich życiu. Moją ciocię podziwiam za to, że starała się podołać wszystkiemu. Jednak popełniła również wiele błędów. Oboje są nie przystosowani do życia. Widać u nich brak pewności w relacjach między ludzkich. Bez matki nie ruszą się o krok. Ciocia nie pozwoliła im wyjść do ludzi kiedy powinni. Nawet narażając się na odrzucenie. Wiem, że to brutalne myślenie. Ale teraz izolacja odbijać im się będzie na całe życie. Wiadomo, że nie wykształcą się. Z pracą będzie ciężko a przy braku pewności siebie i poczucia akceptacji wśród innych ludzi ciężko będzie im ją samemu przekroczyć na tym etapie życia. Dochodzi tutaj trudność w porozumiewaniu się. Innym ludziom na początku ciężko będzie ich zrozumieć co na pewno bardzo peszyć będzie. To jako małe dzieci powinny wykształcić sobie świadomość, że nie są gorsze. I, że ze swymi ograniczeniami mogą normalnie żyć. Szczerze powiem, że nie mam pojęcia jak ta sytuacja się rozwinie w przyszłości.
Obecnie denerwuje mnie również akcja dawania pracy niepełnosprawnym dla zniżek w podatkach itp. To strasznie uprzedmiotawia ich. Ale też pokazuje zacofanie naszego myślenia. Wiem, że to ma na celu otwarcie się przedsiębiorstw na te kwestie. Wszystkie takie rozwiązania wydają mi się niesprawiedliwe. Lepszych jednak nie wymyślono.
Obecnie tworzy się w każdych publicznych budynkach podjazdy dla wózków itp rozwiązań. Są wydzielone miejsca parkingowe. Na pewno coś w tych kwestiach się dzieje. Ale ostatnio na zajęciach zwróciłem uwagę na wydzielone miejsce dla osoby na wózku. Znajdowało się ono pod samą ścianą w zagłębieniu. Jedna ławka. Bez siedzenia by wózek mógł podjechać. Dobrze, że jest takie miejsce. Tylko dlaczego znalazło się pod samą ścianą. Czy nie można byłoby zrobić je połączone do pozostałych. By ta osoba mogła siedzieć na skraju ale jednak wraz z innymi studentami. Nie zakłóciło by to niczego. W co 2 rzędzie nawet można było by tak zrobić by wózek bez problemu mógł wjechać i wyjechać. W czym by to komu przeszkadzało? Nie rozumiem takiej sztucznej izolacji. naprawdę zdenerwowało mnie to.
Temat jest bardzo obszerny. I opinii zapewne będzie bardzo wiele. Ale warto o tym mówić i rozmawiać o tym. Ponieważ to też od nas zależy jak będziemy postrzegać i jak zachowywać się w stosunku do osób niepełnosprawnych.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.11.2013 16:07 przez Filemon.)
07.11.2013 15:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 4,868
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Niepełnosprawność
Politically incorrect Okiren strikes again~! Będę szczera do bólu.

Fizyczne uszczerbki i niedoskonałości mi nie przeszkadzają. Jeśli ktoś dajmy na to nie ma ręki, ktoś ma porażenie nóg i ma je takie cieniutkie i chudziutkie i na wózku musi jeździć, jest niewidomy, ma wielką narośl na głowie etc. - wiadomo, że zwracam na to uwagę, bo to się rzuca w oczy, ale nie przeszkadza mi to. Trochę współczuję takim ludziom, bo wiadomo, że mają w życiu dużo trudniej, ale staram się tego nie okazywać, bo jak już zostało wspomniane - większość z nich nie lubi być traktowana z litością.

Natomiast inaczej ma się sprawa z upośledzeniem psychicznym... Nie mówię o wszystkich jego rodzajach, wiadomo, że są przypadki lżejsze i cięższe. Dziad ma siostrzenicę, która jest nieco opóźniona, zatrzymała się gdzieś na poziomie 6 lat mimo, że ma 2x więcej, oczka jej się rozjeżdżają, z koncentracją jest krucho, ale jak ją odwiedzamy to sobie siedzimy i kolorujemy razem obrazki i jest spoko, nic mi się złego nie dzieje. Albo na konwenty jeździł taki koleś z porażeniem mózgowym (chyba?) na wózku - słabo mówił, ale szło się dogadać z nim i widać było, że jest w miarę ogarnięty i mimo przykurczów kończyn i trudności z mową odbierałam go normalnie. Gdy jednak mam do czynienia z osobą z bardzo ciężkim porażeniem mózgowym, gdzie oprócz poprzykurczanego, powykręcanego ciała jest też ślina na brodzie i bliżej nieokreślone pojękiwanie i przypomina bardziej warzywo niż człowieka... to zabrzmi źle, ale wszystkie moje instynkty krzyczą "uciekaj jak najdalej". Podobne niewytłumaczalne uczucia towarzyszą mi jak słyszę szerszenie (panicznie się ich boję) - to jest instynkt, fobia. To nie kwestia tego, że ja sobie wybrałam nie lubić tych ludzi, to samo się dzieje. Podobnie mam z ludźmi z zespołem Downa, ten ich charakterystyczny wygląd budzi we mnie nieprzyjemne sensacje. Jestem z nimi obyta, bo przez przeszło 10 lat mieszkałam z jednym przez płot. Nauczyłam się z nim obcować i z uśmiechem przytakiwać na potoki bełkotu, którymi mnie zasypywał, gdy wychodziłam się na dwór pobawić z psem. Ale wchodzenie w bliższy kontakt było zawsze bardzo nieprzyjemne... raz próbował mnie przytulić, to uciekłam do domu i zwymiotowałam Confused Wstyd mi, że tak reaguję na oznaki ciepła od chorej osoby, ale niestety, tak jest już skonstruowany mój mózg... Mogę z nimi przebywać w jednym pokoju, przytrzymać im drzwi, uśmiechnąć się, ale kontakt cielesny autentycznie powoduje nudności i instynktowną chęć ucieczki @_@

[Obrazek: 6DG0nbv.gif]
07.11.2013 22:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama