Aktualny czas: 22.11.2017, 09:17 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Z mniejszym ale wciąż poślizgiem przedstawiamy: Rozdział 884 PL
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Niewolnictwo i wyzysk - problem XXI w.?
Autor Wiadomość
Hotarubi Offline
♥ Psiara ♥
Pirat

*
Liczba postów: 1,197
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: czeluści zaświatów
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Niewolnictwo i wyzysk - problem XXI w.?
Niewolnictwo zdaje się terminem bardzo odległym, niechlubną przeszłością ale czy aby na pewno tak jest?
Gdy ktoś mówi o małych chińskich rączkach i produktach made in china... śmiejemy się w pewien sposób bagatelizując i oddalając od siebie problem

Firmy które wykorzystują dzieci do zbierania kakao:
http://www.ekonsument.pl/a66960_7_popula...lhLn3YvfIW

a tutaj konkretnie produkty (czekolada) tych firm na rynku Polskim:
Kraft - Milka, Alpen Gold, Toblerone,
Nestle - Nesquick, Aero, Princessa, Lion, KitKat
Mars - Mars, Snickers, M&Ms, Bounty, Twix, MilkyWay

ogólnie jeśli chodzi o firmę Nestle to jest dużo bardziej złożony problem bo oprócz tego przeprowadzają testy na zwierzętach i wykorzystują np. wodę pitną gdzie tym samym kraju ludzie umierają z pragnienia...
firma Mars tez przeprowadza eksperymenty na zwierzętach

tutaj trochę więcej o Nestle: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,1924...#BoxBizImg

Tu na temat walki o wyższą płacę w Kambodży (ogólnie portal na temat wykorzystywania w przemyśle odzieżowym)
http://cleanclothes.pl/a1216_kambodzansk...ljNznYvfIX

Tu coś radośniejszego?
Kobiety pracujące w Indiach na plantacji herbaty zastrajkowały wywalczyły podwyżki
http://codziennikfeministyczny.pl/walka-...plantacji/

Dalej... telefony, komputery, sprzęty elektroniczne
bo duży
Spoiler :
[Obrazek: InfographicConflictMinerals_PL_final.jpg]
strona na ten temat: http://mineralykonfliktu.pl/?page_id=49
petycja: http://mineralykonfliktu.pl/

Owoce egzotyczne (petycja też tam jest)
http://www.ekonsument.pl/a66950_tak_dla_...ljQ9XYvfIU

Kampania Sprawiedliwe Owoce i więcej o tym problemie: http://www.ekonsument.pl/sprawiedliweowoce

tutaj też taka dygresja... koleżanka pracowała przy zbiorach własnie pomarańczy, ale w bardziej cywilizowanych warunkach, mówiła, że połowa tego co zebrali była wyrzucana i zakopywana, bo jak będzie za dużo towaru to ceny spadną... a ludzie głodują na całym świecie...





FB Kupuj odpowiedzialnie gdzie zbierają i informują o wyzysku ludzi w przemyśle:
https://www.facebook.com/kupujodpowiedzialnie/?fref=ts

....................

Dobra... temat długi linków można wrzucać mnóstwo

No i co zrobić? Zgadzać się na to? Wciąż kupować i w ogóle się na ten temat nie zastanawiać?
Czy zrezygnować z marek o których wiemy, że wyzyskują niewolników?

Z drugiej strony mówi się, że jak nie będziemy kupować to stracą ludzie pracę i nie będą mieli już kompletnie za co żyć... ale czy nie jest to ciche przyzwolenie?
Jeśli tym firmom zależy na zysku to powinno im zależeć na każdym kliencie... więc czy jeśli kilka tysięcy/milionów ludzi zrezygnuje z kupowania u nich to nie zmienią polityki firmy?

Wydaje mi się, że większość ludzi ma to po prostu w D*PIE... i nie da się tu użyć łagodniejszego określenia.
Nie są świadomi problemu i nie chcą wiedzieć...

Z kolejnej strony sprawdzanie każdej marki od której kupujemy produkty? PARANOJA...

No i znowu... części ludzi nie stać na produkty marek które są sprawdzone (choć nawet nie jestem w stanie wymienić tych marek, ale najpewniejsze są małe rodzime firmy) ... np. mnie- tyle, że ja staram się kupować/ przyjmować od znajomych ciuchy z odzysku

Temat bardzo złożony myślę, że należy działać na tyle ile możemy podpisywać petycje, mówić o problemie i rezygnować z produktów które są nam tak naprawdę nie potrzebne (10 para spodni, nowy telefon choć stary jeszcze działa itp. itd.)

[Obrazek: llamister_kozov.png]
"3 grudnia książę mrocznych kóz oświadczył się siostrze Okiren: Hotarubi.
Podarował jej pierścień z trawy, który ta ochoczo przyjęła, a że jest lamą, to pewno go zeżarła."
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.11.2015 17:39 przez Murgrabia.)
28.11.2015 00:14
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Redrey Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,192
Dołączył: 26.03.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #2
RE: Niewolnictwo i wyzysk- problem XXI w.?
Przykra sprawa, ale nie ma sobie co zaprzątać głowy, bo jest to proceder kompletnie niemożliwy do zatrzymania. Żeby to zatrzymać, to trzeba ogarnąć wszystkich ludzi na ziemi, żeby nagle przestali kupować produkty np. Nestle. Jest to nierealne z dwóch powodów, pierwszy organizacyjny, drugi, że dzięki niewolnictwu te rzeczy są tanie, więc cenne dla rodzin biedniejszych. Dwa gdyby jakimś cudem to się udało, to co się stanie z tymi niewolnikami? Umrą z głodu, bo nie będzie już sensu ich karmić. Także już wolę stan obecny, bo przynajmniej ci ludzie mogą żyć. Jest to sprawa dla rządów konkretnych państw, w której zwykły szary człowiek nie ma nic do powiedzenia.

PS. Post Stepiego nie jest ani głupi ani prostacki, napisał jak się sprawa ma w większości przypadków.

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.11.2015 00:51 przez Redrey.)
28.11.2015 00:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Hotarubi Offline
♥ Psiara ♥
Pirat

*
Liczba postów: 1,197
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: czeluści zaświatów
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Niewolnictwo i wyzysk- problem XXI w.?
Czyli nie powinniśmy w ogóle się przejmować niech rządzący (którzy mają to gdzieś bo kasa się liczy) tym zajmą.
Z takim myśleniem nic nie róbmy...
Właśnie przez takie myślenie się nic nie zmienia wbrew pozorom każda jednostka ma znaczenie, a im więcej świadomości tym większe szanse, że ci ludzie przestaną umierać z głodu.
Np. kobiety z Kambodży same poprosiły europejczyków o wsparcie i działanie.

A komentarz Stepiego tym bardziej jest prostacki bo wiele osób tak myśli.

[Obrazek: llamister_kozov.png]
"3 grudnia książę mrocznych kóz oświadczył się siostrze Okiren: Hotarubi.
Podarował jej pierścień z trawy, który ta ochoczo przyjęła, a że jest lamą, to pewno go zeżarła."
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.11.2015 00:59 przez Hotarubi.)
28.11.2015 00:59
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
fuszioms Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 3,926
Dołączył: 17.07.2012
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 15%
Post: #4
RE: Niewolnictwo i wyzysk- problem XXI w.?
Ja jestem prostakiem i chamem bo nestle dla mnie lepsze niż inne produkty, skoro mam nie wspierać firm, które testują na zwierzętach albo wykorzystują male dzieci z afryki to mógłbym chodzić nago.

Wspieram tak samo Stepiego, też chętnie kupię sobie coś fajnego mimo, że jacyś ludzie cierpią, ja tam mało mam na to wpływu i nie zmienię tego, jeśli by była jakaś mega mega akcja ze miliardy ludzi przestają kupować, to wtedy może, ale tak to jest zbyt radykalne.

[Obrazek: Witra_HS.jpg]
28.11.2015 01:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ponury Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,875
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: tan zapach?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: Niewolnictwo i wyzysk- problem XXI w.?
Wzrost gospodarczy w Chinach, ale jak to?
Wychodzi na to, że dzięki taniej sile roboczej Chiny są liczącym się graczem na polu gospodarczym.
Czy to źle? Jeżeli gospodarka się rozwija to na tym korzysta cały kraj, więc i ta biedna wykorzystywana duszyczka.
Swoją drogą widziałem kilka wypowiedzi takich wykorzystywanych ludzi. Czy na pewno wykorzystywanych? W pewnym sensie tak. Jednak taka osoba zarabiając te kilka dolarów może dzięki temu utrzymać swoją rodzinę, gdzie tylko jedna osoba ma pracę. Jak mieszkasz w glinianej chacie na końcu świata to te kilka dolarów robi różnicę. Równie dobrze ta osoba mogłaby pracować cały dzień w polu i czekać na zbiory kilka tygodni, jeżeli coś by wyrosło [inny klimat, więc i rośliny szybciej rosną.

Tak naprawdę, gdyby miało się płacić tym ludziom tak jak na zachodzie to by tam fabryk nie budowano. Po prostu by się nie opłacało, czyli tamci ludzie by nic nie zarobili.

Oczywiście druga strona medalu to wykorzystywanie takich ludzi, nie płacenie czy wygórowane godziny pracy.


Patrząc na tytuł miałem nadzieję na inny temat, a mianowicie o pracę w naszym kraju! Umowy śmieciowe, staże, praktyki itp. Oczywiście nie wszyscy zdają sobie sprawę, ale ci co szukają pracy też są wykorzystywani. Jeżeli ktoś szuka dłuższy czas roboty i jej nie znajduje to jeżeli ktoś zaproponuje tzw. "umowę śmieciową", lub "bezpłatny okres próbny" to ta osoba się na to zgodzi, bo nie ma innego wyjście. Po jakimś czasie szef zrywa umowę i dostajesz kopa w cztery litery. I nawet nie musi ci płacić za wykonaną robotę! Wszystko zgodnie z umową!

Tak szczerze mówiąc mam gdzieś te fabryki w Chinach czy Indiach. Wolę martwić się o swoją przyszłość. I tak. Człowiek powinien najpierw myśleć o sobie i o najbliższych, a dopiero, gdy wyjdzie na prostą i ma czas oraz środki finansowe zajmować się krzywdą innych!

Nigdy też nie wierzyłem w petycje. I co z tego, że nawet kilkanaście-kilkaset tysięcy ludzi się podpisze.
Ci co kupują takie rzeczy mają gdzieś, gdzie jest to produkowane.
"Ojej, naprawdę to jest produkowane przez małe dzieci? Nie wiedziałam!" Tymczasem szafa tej pani jest pełna markowych rzeczy. Przymykamy oczy, bo jest nam wygodnie.
Gdybym wszystko co kupuję sprawdzał na okoliczność "made in china" to by się pewnie okazało, że większość tego jest produkowana przez małe dzieci. [Żeby nie było, nie kupuję markowych rzeczy, bo mnie na to nie stać Tongue]
Ale mnie to wisi, mam swoje problemy. Co z tego, że podpiszę petycję jak za kilka dni nie będę miał co do gęby włożyć?
Nie mam ochoty zajmować się problemami ludzi mieszkających wiele kilometrów ode mnie. Tak jak przykładowy obywatel USA mr. Bill nie przejmuje się tym, że nie mogę znaleźć pracy.

Nie ma porównania mówicie? Hehehe, to coś Wam powie. Nie jedna niemiecka firma wykupuje polskie firmy i DOSŁOWNIE wykorzystuje pracowników. Praca na 3 zmiany, nie płacą w terminie itd.
Dla mnie wykorzystywanie chińczyków przez firmy zachodnie jest równe wykorzystywaniu polaków.

Może zamiast zajmować się problemami u innych trzeba zająć się problemami na własnym podwórku.
Jednak jak samemu "nie czuje się" patriotą i gdyby wybuchła wojna to by się spierdzieliło gdzieś indziej mając gdzieś kraj w którym się urodziło i wychowało, lepiej patrzyć przez lornetkę widząc krzywdę innych samemu stojąc w kupie.

Chciałbym zauważyć, że to co jest powyżej pisze człowiek NIENAWIDZĄCY KORPORACJI!!!
Szczerze i z całego serca NIENAWIDZĘ KORPORACJI!!! Są zakałą tego świata!
Wybaczcie, ale musiałem to wyrzucić z siebie ;P

[Obrazek: Nowy_obraz_mapy_bitowej.jpg]
WYBIERZ WARTOŚCIOWE FRANKY!!!
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.11.2015 01:04 przez Ponury.)
28.11.2015 01:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
xaton Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 583
Dołączył: 11.04.2009
Skąd: Snajper Island:P.
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Niewolnictwo i wyzysk- problem XXI w.?
Załóżmy, że mamy prawo by zamykać koncerny, regulować płace itd.

Jeśli zamkniemy firmę zatrudniającą tanich pracowników w ubogim kraju to nie będą mieli za co żyć.

Jeśli podniesiemy im płace to nasze produkty będą automatycznie droższe.

Można się buntować gdy występuje sytuacja, że Chińczyk robi produkt za pół dolara 2 pary butów w godzinę a potem są sprzedawane po 300 dolarów. I gdy wszyscy się obławiają a tylko ten biedny Chińczyk nie. Ale jeśli działa wolny rynek(a w Chinach jak najbardziej działa) to zaraz znajdzie się inna firma, która temu Chińczykowi zapłaci za to samo dolara na godzinę a inna firma półtora itd. Tak długo jak to będzie się opłacało. I tym sposobem przeciętna płaca w Chinach jest dziś zbliżona do polskiej(bądź co bądź bardzo wysoka w porównaniu do tego co było 30 lat temu.)

Buntować się możemy tylko w sytuacji gdy powiedzmy wielka korporacja przekupiła rząd biednego kraju aby nie wpuszczał na rynek żadnej konkurencji. Wtedy to korpo może ich rżnąć ile zechce. I w tym przypadku trzeba walczyć aby rynek był wolny i nie było monopolu. Wtedy przyjdzie inna firma, która da "Chińczykom" więcej kasy.

W mojej opinii tego nie osiągnie się przez kolejne prawa "Zakazy działalności", "przymusowego podniesienia płac" ale właśnie przez dopuszczanie wszystkich firm do danego kraju na tych samych zasadach. Nie będzie wtedy skrajnej biedy na świecie bo stosunek płac do końcowej ceny produktu się uczciwie ureguluje. Amen.

Patrz na świat jak pedofil patrzy na dziecko:P.
[Obrazek: h3sygn.png]
28.11.2015 01:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ena Offline
Rak
Admirał

*
Liczba postów: 466
Dołączył: 03.05.2013
Skąd: Tristram
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
RE: Niewolnictwo i wyzysk- problem XXI w.?
Jak Redrey napisał, lepiej, żeby dostawali jedzenie i żyli, niż poumierali z głodu.
I nie sądzę, że coś się zmieni, nawet gdyby miliony ludzi zaczęli protestować (bo niby co więcej można jeszcze zrobić? Wyrazić oburzenie na fejsiku poprzez zmianę profilowego?), to wielkie koncerny i tak będą kontynuować takie działania, bo wciąż będzie to dla nich opłacalne.
I tak szczerze, nie stać mnie na zamienniki niektórych produktów. Przykro mi, że na świecie ludzie harują za miskę ryżu, ale... nie zacznę przez to kupować drogich produktów, bo mi też pieniądze z nieba nie spadną.

[Obrazek: Ggca6ws.jpg]
28.11.2015 01:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Hotarubi Offline
♥ Psiara ♥
Pirat

*
Liczba postów: 1,197
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: czeluści zaświatów
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
RE: Niewolnictwo i wyzysk- problem XXI w.?
Ale czy zmiana kupowanych produktów= produkty droższe?

wiecie czytając wasze komentarze przypomina mi się rozmowa z koleżanką (głupia rozmowa)
Czy gdybym miała wybierać uratować jakiegoś człowieka z drugiego końca świata czy swojego psa kogo bym wybrała?
Dla mnie oczywistym jest, że mojego psa, ale ona była bardzo oburzona... że stawiam zwierzę nad człowieka

A tu stawiamy własną wygodę nad innego człowieka...

Własnie prawda jest taka, że z zarobku który ma firma grosze idą dla "pracowników" i o to się walczy, żeby te płace były wyższe.
Nie o to, żeby nie kupować produktów danej firmy (choć ma to wpłynąć na politykę firmy- bo popyt napędza podaż)
Te firmy (są to ogromne koncerny) stać na podniesienie płac i zapewnienie ludziom godnego życia... ale musieli by sobie odjąć...

Jak przeczytacie artykuł o kobietach którym udało się wywalczyć podwyżkę to przekonacie się, że rząd ma gdzieś jakie one mają warunki pracy.

Skupiacie się na chinach, a ja wrzuciłam linki dotyczące różnych krajów.

Czy walka o interesy innych wyklucza walkę o własne interesy?
My też jesteśmy wyzyskiwani, tylko my mamy środki żeby walczyć.

[Obrazek: llamister_kozov.png]
"3 grudnia książę mrocznych kóz oświadczył się siostrze Okiren: Hotarubi.
Podarował jej pierścień z trawy, który ta ochoczo przyjęła, a że jest lamą, to pewno go zeżarła."
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.11.2015 01:21 przez Hotarubi.)
28.11.2015 01:20
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,441
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #9
RE: Niewolnictwo i wyzysk- problem XXI w.?
Petycję podpisać mogę, czemu nie, ale czy to coś zmieni? Jeśli problemem nie są zainteresowane miliony, to nie ma na to szansy, a prawda jest taka, że ludzie dawali i będą dawać na to ciche przyzwolenie. A ja co? Mam sobie Twixa nie kupić? Co mogę to zrobię, czyli podpiszę petycję, ale nie zrezygnuję przecież z produktów, których marki wykorzystują do zbierania kakao czy innego surowca dzieci, tudzież wyzyskują ludzi, bo za dużo osób to robi.
Wina też leży po stronie ludzi tak pracujących. No teraz to pewnie fala hejtu mnie zaleje ze wszystkich stron, ale przecież jakiś początek całego tego procederu musiał być. Ludzie zgodzili się pracować za głodowe pensje i się wyzyskiwać tym korporacjom. Tak samo tylko mniej drastycznie wygląda to w Polsce. Człowiek sobie urabia łokcie, gdzie europejczyk w życiu by nie pracował za takie pieniądze, bo "za coś trzeba żyć" a jak on nie będzie chciał pracować, to na jego miejsce znajdą się inni. I to jest prawdziwy problem, że ludzie się nie szanują, dają sobą pomiatać za garść groszy otwierając tym samym sferę legalnego niewolnictwa. Bo gdyby ludzie solidaryzowali się i nikt nie chciał pracować, pracodawca musiałby podnieść stawki, zapewnić lepsze warunki pracy, bo potrzebuje, by ktoś dla niego robił. Ale niestety pokutuje najczęściej stwierdzenie, że "każdy troszczy się o siebie" i tekst w stylu "inny przyjąłby tę pracę z pocałowaniem ręki" niestety ma przełożenie na rzeczywistość.
Zaraz pewnie padnie pytanie, "taki jesteś mądry, a sam też byś harował jak wół, żeby mieć coś do garnka włożyć!" i pewnie miałby rację. Ale nie zmienia to faktu, że na tym właśnie polega problem.

Oczywiście problemem jest również ludzka chciwość. Od szefów firm zaczynając po prezesach i dyrektorach koncernów kończąc. Kiedyś zastanawiałem się, jak tacy "ludzie" mogą spać spokojnie, mając na rękach krew innych zmordowanych ludzi. Bo inaczej tego nazwać nie idzie. Niestety mechanizm obronny załatwia wszystko. To trochę tak jak podczas wojny dehumanizuje się przeciwnika, pozbawia go cech ludzkich, traktując ich jako coś gorszego zwierze lub przedmiot, dzięki czemu łatwiej jest im odbierać życie. Nie ma więc co się łudzić, że taki "panicz" zapłacze nad losem tych biednych ludzi, bo dla niego oni nie są ludźmi, są niewolnikami, czymś gorszym.

Ktoś kiedyś powiedział, że najgorsze uczucie to bezradność, czasem trudno się z tym nie zgodzić, bo w tej chwili jesteśmy bezradni.
------------
A co do produktów testowanych na zwierzętach. Tak wiele rzeczy się testuje na nich, że jakby człowiek zaczął zwracać na to uwagę, to by normalnie zwariował i przy okazji pewnie zębów nie mył i jeszcze kilkunastu innych czynności, by nie robił. Przecież ile przemysł kosmetyczny wykorzystuje do tego zwierząt to rany boskie, a to tylko dla kobiecych zachcianek, bo jak inaczej nazwać szminki i inne duperele?

Taki jest ten świat, brutalny, a my możemy w nim tyle, co nic. Możemy też cały czas podpisywać nowe petycje i tym samym wmawiać sobie, że coś się zmieni lub budować w sobie poczucie, że "coś robię, nie jestem bezradny". Można zaprzestać wreszcie kupować produkty tych marek, choć dla mnie to już jest głupotą. Dlaczego? Na własny podwórku mieliśmy przykład ze skanlacjami mang, gdzie w pewnym momencie grupy skanlacyjne zawiązały unię przeciwko ML i ogłosiły strajk. A to i tak był wielki sukces, bo nagle polski świat skanlacji był jednomyślny, co nigdy się nie zdarzyło. Koniec końców wszyscy o wszystkim zapomnieli, a hołota dalej czyta na ML i ma w dupie polskie grupy skanlacyjne bo "tam jest wszystko w jednym miejscu" bo "maja lepszy reader" itd I Ml też jakoś specjalnie tego nie odczuło. Tłumacze, edytorzy wrócili do swojej pracy starając się nawet nie myśleć o ML, że ktoś się bogaci ich robotą itd Bo byśmy zwariowali.
No to teraz przełóżcie to sobie na taką Nestie czy inny koncern. Nawet jakby udało się zorganizować ogromną akcję, nie ma takiej możliwości, by fabryki stanęły, a nawet jeśli hipotetycznie założymy, że pracownicy zastrajkują i prace staną, będzie to tylko chwilowy przestój a potem wszystko wróci do normy i nikt nawet nie będzie o tym pamiętał i dalej każdy będzie kupował ich produkty.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


28.11.2015 01:53
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Taboretto Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 798
Dołączył: 19.11.2009
Skąd: Wrocław
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #10
RE: Niewolnictwo i wyzysk- problem XXI w.?
(28.11.2015 01:01 )Ponury napisał(a):  Tak szczerze mówiąc mam gdzieś te fabryki w Chinach czy Indiach. Wolę martwić się o swoją przyszłość. I tak. Człowiek powinien najpierw myśleć o sobie i o najbliższych, a dopiero, gdy wyjdzie na prostą i ma czas oraz środki finansowe zajmować się krzywdą innych!
Nigdy też nie wierzyłem w petycje. I co z tego, że nawet kilkanaście-kilkaset tysięcy ludzi się podpisze.
Ci co kupują takie rzeczy mają gdzieś, gdzie jest to produkowane.
"Ojej, naprawdę to jest produkowane przez małe dzieci? Nie wiedziałam!" Tymczasem szafa tej pani jest pełna markowych rzeczy. Przymykamy oczy, bo jest nam wygodnie.
Gdybym wszystko co kupuję sprawdzał na okoliczność "made in china" to by się pewnie okazało, że większość tego jest produkowana przez małe dzieci. [Żeby nie było, nie kupuję markowych rzeczy, bo mnie na to nie stać Tongue]
Ale mnie to wisi, mam swoje problemy. Co z tego, że podpiszę petycję jak za kilka dni nie będę miał co do gęby włożyć?
Nie mam ochoty zajmować się problemami ludzi mieszkających wiele kilometrów ode mnie. Tak jak przykładowy obywatel USA mr. Bill nie przejmuje się tym, że nie mogę znaleźć pracy.

Nie ma porównania mówicie? Hehehe, to coś Wam powie. Nie jedna niemiecka firma wykupuje polskie firmy i DOSŁOWNIE wykorzystuje pracowników. Praca na 3 zmiany, nie płacą w terminie itd.
Dla mnie wykorzystywanie chińczyków przez firmy zachodnie jest równe wykorzystywaniu polaków.

Może zamiast zajmować się problemami u innych trzeba zająć się problemami na własnym podwórku.
Jednak jak samemu "nie czuje się" patriotą i gdyby wybuchła wojna to by się spierdzieliło gdzieś indziej mając gdzieś kraj w którym się urodziło i wychowało, lepiej patrzyć przez lornetkę widząc krzywdę innych samemu stojąc w kupie.

Chciałbym zauważyć, że to co jest powyżej pisze człowiek NIENAWIDZĄCY KORPORACJI!!!
Szczerze i z całego serca NIENAWIDZĘ KORPORACJI!!! Są zakałą tego świata!
Wybaczcie, ale musiałem to wyrzucić z siebie ;P

Totalnie się pod tym podpisuje. Mowa o tych biednych, wyzyskiwanych krajach. Tak jakby Polska nie była w Europie państwem drugiej kategorii, (co zawdzięczamy skretyniałym politykom i zakompleksionemu społeczeństwu) to my nie raz jesteśmy wykorzystywani jako tania siła robocza, dlatego budują się u nas obce fabryki. Pomału sami stajemy się takimi chińczykami którzy wszystko zrobią za miskę zupy. Lata komunizmu, okupacji sprawiły że polskie społeczeństwo kompletnie straciło poczucie własnej wartości i to samo można zaobserwować u innych krajów słowiańskich. Robimy świetne pociągi, tramwaje ale sprowadzamy 3 razy droższe Pendolino, po zniknięciu Poloneza nie tworzymy już żadnych własnych samochodów. Wszystko na co pracowali nasi dziadkowie i rodzice zostało wyprzedane w kilka lat.
Przeciętny Polak ma taki kretyński kompleks że wszystko co z zachodu to jest świetne a w Polsce produkowane to na pewno tandeta, słabizna i w ogóle fujka. To samo jest na wschodzie, także w Rosji. Właśnie przez te kompleksy jesteśmy Meksykiem Europy bo kreujemy się na niewolników. Dlatego do Polski sprowadzane są towary z zachodu drugiej, trzeciej jakości bo zachodnia Europa wie że Polak kupi nawet gówno jeśli będzie miało etykietkę "made in UK". Dlatego przede wszystkim powinniśmy myśleć o swoim państwie, bo nam nikt z własnej woli nie pomoże.

(28.11.2015 01:53 )Komimasa napisał(a):  Wina też leży po stronie ludzi tak pracujących. No teraz to pewnie fala hejtu mnie zaleje ze wszystkich stron, ale przecież jakiś początek całego tego procederu musiał być. Ludzie zgodzili się pracować za głodowe pensje i się wyzyskiwać tym korporacjom. Tak samo tylko mniej drastycznie wygląda to w Polsce. Człowiek sobie urabia łokcie, gdzie europejczyk w życiu by nie pracował za takie pieniądze, bo "za coś trzeba żyć" a jak on nie będzie chciał pracować, to na jego miejsce znajdą się inni. I to jest prawdziwy problem, że ludzie się nie szanują, dają sobą pomiatać za garść groszy otwierając tym samym sferę legalnego niewolnictwa.
Mniej więcej to samo napisałem, pojawił się twój post jak sam swój wywód pisałem xd

[Obrazek: MsPwoy.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.11.2015 02:07 przez Taboretto.)
28.11.2015 02:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama