Aktualny czas: 18.11.2017, 06:34 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Z mniejszym ale wciąż poślizgiem przedstawiamy: Rozdział 884 PL
Odpowiedz 
Nowy Final Fantasy
Autor Wiadomość
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,434
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #1
Nowy Final Fantasy
Długo przyszło nam czekać na nową odsłonę, nie bójmy się użyć tego słowa kultowej już serii od Squareenixa, która pod koniec ubiegłego roku doczeka się już XV odsłony. Trzeba też przyznać, że twórcy poczynili wiele dość ryzykownych zmian względem tej części, co widać było choćby po promujących filmikach jeszcze z E3.

Głównie obawy fanów FF, zwłaszcza starszych części, wzbudził niewątpliwie odmienny tryb walki. Już od FF12 twórcy zaczęli coś zmieniać w klasycznym systemie walki znanym nam choćby z VII. W XII części przypominał on trochę akcję i programowanie akcji, w XIII powrócono do tego bardziej klasycznego stylu walki, zaś w XV postawiono na zupełnie nowy system walki, który przypomina mi ten z Kingdom Hearts.

Osobiście mało grywałem w poprzednie części, raczej patrzyłem, ale ta odsłona bardzo mi się podoba i nie ukrywam, system walki przypadł mi do gustu. Sama walka jest dynamiczna, stała się bardziej zręcznościowa, ale nie jest to jakiś system z hakenslasherów. Po prostu nawalamy dany button, omijamy ataki wroga, a przy tym ciągle kontrolujemy poziom życia naszych bohaterów. Choć głównie sterujemy tylko jedną osobą, autorzy dali nam możliwość robienia jakby linkerów, kiedy to wykorzystujemy specjalny atak postaci. Do tego oczywiście mechanika wrapowania, czyli szybkiego przemieszczenia się w kierunku celu i mamy przepis na bardzo udany, nie nudzący, system walki. Jeśli ktoś z Was obawiał się, że to może go zniechęcić do FF, od razu rozwiewam te obawy, gdyż w żaden sposób nie przeszkadza to cieszyć się rozrywką.

Jak słusznie zauważyli panowie z Gry. tv, FF XV jest zdecydowanie pro zachodni. Mamy świat otwarty i różne znajdźki, ale nie jest on napakowany tym do obrzydzenia. Świat w FF XV robi naprawdę ogromne wrażenie. Nie tylko dlatego, że graficznie stoi to na wysokim poziomie. Chodzi po prostu o taki naturalny świat, gdzie możemy biec przez całą milę i nie natrafimy na żywą duszę, gdzie zwierzęta "żyją" jakby wpasowując się do danego ekosystemu. Walka nie następuje cały czas, ale jak się postarać, nie ma z tym problemu.

O FF mógłbym mówić dużo, dlatego jeśli będą jakieś pytania, czy coś, chętnie oczywiście, w miarę możliwości odpowiem, niemniej FF robi świetną robotę i nie mam złudzeń, że studia zachodnie zaczną ściągać pewne rozwiązania z FF, z korzyścią dla nas wszystkich.

Na koniec jedna z rzeczy, która wyszła Squareenixowi fenomenalnie, a co z początku budziło moje uzasadnione obawy. Od zarania dziejów w FF można było grać nawet kilkunastoma postaciami, zawsze w ciągu naszej przygody dochodziły nowe, tu tego nie ma. Mamy Noctica i jego paczkę, od początku do końca. Nic w tym temacie się nie zmienia. W dodatku nie ma tu miejsca na postać kobiecą. Jednak, gdy tylko zaczniemy obcować w tym tytułem, szybko dostrzegamy, że twórcy zdecydowali się na bardzo dobre rozwiązanie. Postacie nie są przyszywane do drużyny na siłę, ale świetnie ze sobą współgrają. To paczka kumpli, co świetnie oddaje początkowa scena, gdy całą czwórką pchają samochód przez pustynię. Interakcje między nimi to majstersztyk. Nawet jak biegają na Chocobo, zwiedzają jaskinie czy jadą samochodem ucinają sobie jakieś pogawędki, co niewątpliwie nadaje im prawdziwości. Naprawdę, mimo tego japońskiego designu, nie sposób ich nie polubić. Ilość dodatkowych kwestii, dialogów, na przeróżne okazje jest przeogromna. Czasem coś powtórzą, ale ogólnie nie ma człowiek wrażenia, że to takie bezrozumne NPCe, tylko faktyczni członkowie drużyny i za to Squareenixowi zdecydowanie należą się brawa.

Ktoś może gra? Może planuje, ale boi się, że ten FF nie sprosta jego wymaganiom? A może ma inne uwagi? Zapraszam do dyskusji o nowym dziele spod znaku FF.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


21.02.2017 17:55
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gosen Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 329
Dołączył: 05.11.2009
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Nowy Final Fantasy
Póki nie ma na PC to dla mnie nie istnieje, ale ostatni dobry Final to X, a ta XV to tak patrząc jedynie na gameplaye to z marką ma chyba jedynie wspólną nazwę, bo gra to już gdzieś zupełnie straciła ducha lata temu. Grałem we wszystkie poza mmo, których nie wliczam z wiadomych powodów oraz spin-offów głównych części. Nie ukończyłem jedynie I, II, IX oraz XII, natomiast IV, V, VI oraz X (tu również angielską) przechodziłem w oryginale. Ostatnie "Final Fantasy", które mi się podobało to Losy Odyssey z Xboxa360, mega tytuł, właściwie tamto powinno się nazywać tak naprawdę FFXIII.

Na PC ma się pojawić za rok albo później, na pewno dam szansę, ale nie traktuję tego jak Final Fantasy tylko osobną markę, bo dla mnie duch FF umarł już dawno temu i raczej nie wróci, chyba że na Kickstarterze fani lub starzy pracownicy zrobią coś dla fanów, ale wielki projekt to raczej nie będzie.

O XV słyszałem że ma beznadziejną fabułę, dlatego sceptycznie podchodzę do gry, której najmocniejszą stroną zawsze była właśnie historia. Dodatkowo rzygam jak widzę bohaterów, no i tutaj bym powiedział że gra jest bardzo japońska i odstrasza przeciętnego odbiorcę na zachodzie, chyba że jest się nastolatką. Brak grywalnych, żeńskich postaci boli, ale nie byłoby wadą, gdyby głównie bohaterowie wyglądali... normalnie. Podobno też jazda samochodem jest jakaś drewniana, a nie swobodna jak w GTA. No to nieźle jak jeden z głównym elementów gry jest skopany (ale chyba mają to naprawić). System walki zakrawa mi o slashera, cała stylistka tego odstrasza mnie jako fana serii już na początku, dlatego traktuje XV raczej jako grę psuedo-jrpg Square i tyle. Nie mniej ostatnio jest taka moda, japońskie (i nie tylko) firmy robią gnioty to kolejną grę byle sprzedać nazywają znaną marką, ale robią zupełnie coś innego (patrz. Resident Evil 7 FPS).

Komi w Finalach rzadko kiedy było kilkanaście postaci, tak naprawdę jedynie VI oferowała bardzo wiele w tej kwestii. Być może w II, IX czy XII było więcej, nie ukończyłem, więc nie wiem, ale w całej reszcie było od 4/5 do 8, z wyjątkami na ciut więcej, ale nie liczyłbym postaci, które pojawiają się jedynie na chwile, a takie którymi można grać do końca, dlatego grupa Laguny z VIII odpada, choć faktycznie sporo tam też było żonglowania, podobnie jak w VI.

[Obrazek: Gosen.jpg]

Mistrz polecił unikać niepotrzebnych walek,
na świecie jest aż nadto, po co więcej kalek?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.02.2017 20:48 przez Gosen.)
21.02.2017 20:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,434
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #3
RE: Nowy Final Fantasy
Generalnie masz sporo racji. Fabuła dupy nie urywa, to na pewno, aczkolwiek jeśli obejrzeć film, odcinki anime, to bardzo fajnie czuje się tę historię i bohaterów. Ba, my w połowie gry musieliśmy w końcu to obejrzeć, bo człowiek czuł, że coś traci. Zwłaszcza jak Prompto zagaił do Noctisa. Aczkolwiek fabuła nie porywa i trudno w tym względzie nie być krytycznym.
Jednak sceny i dosłownie wir akcji, w jakim potem bierzemy udział znacznie to rekompensują. Tutaj nie masz wrażenia, że ciągle robisz to samo. Wprowadzono tu nawet elementy skradanki czy horroru. Widać, że twórcy nie bali się eksperymentować i fajnie im to wyszło. Narzekać mógłbym tylko na XIV rozdział, strasznie się to przeciąga.

Brak grywalnych żeńskich postaci uważam raczej za takie samcze przyzwyczajenie, bez którego gra spokojnie się może obyć. Wiadomo, że większość facetów wolałaby sobie popatrzeć na tyłek kobitki, ale laska totalnie nie pasowałaby do tej męskiej grupki znajomych. To już nie byłoby to samo. Widać to zresztą wyraźnie, jak epizodycznie jest z nami siostra Gladiusa (nie gramy nią). Wtedy pojawia się tak delikatnie zarysowany wątek miłosny, ale tak prawie niezauważalnie, no i na chwilę. Niemniej czujemy wtedy coś innego, niż znów mamy tę czwórkę ziomków, co rozbijają obóz i sypiają w namiotach.

Powiem Ci tak. Nie ma co porównywać jazdy samochodem do GTA. Można porównywać nie wiem model jazdy w Watchdogu, ale nie tu. Tutaj samochód stanowi tylko narzędzie, do podróżowania. Tak jak miałeś we wcześniejszych FF tylko nieco bardziej rozbudowany. Równie dobrze Ignis może prowadzić, a Ty w tym czasie sprawdzać trasę, kupować potiony, czy cieszyć się nutą ze starych Finali. A jeśli nie masz na to ochoty, zawsze możesz użyć wczytywania docelowego miejsca, wtedy od razu przenosimy się do danego miejsca, tylko czas się zmienia, np docieramy gdzieś po zmroku.

Na pewno czuje się, że to jakiś nowy kierunek, ale imo autorzy idą w dobrym kierunku. A jeden rzut oka wystarczy, by stwierdzić, że to final, tylko podany w inny sposób.
Właściwie nie chodziło mi, że tych postaci było nie wiem ile, ale tak ze dwa razy więcej to chyba było. Tu jednak mamy od początku tylko te 4 i są one z nami już cały czas.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


23.02.2017 21:48
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Imithe Offline
Feniks^
Pirat

*
Liczba postów: 870
Dołączył: 23.12.2009
Skąd: pajęczyny myśli
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Nowy Final Fantasy
Gosen napisał(a):Dodatkowo rzygam jak widzę bohaterów, no i tutaj bym powiedział że gra jest bardzo japońska i odstrasza przeciętnego odbiorcę na zachodzie, chyba że jest się nastolatką.

Faktycznie, to takie dziwne, że bohaterowie są bardziej japońscy niż zachodni. A cała gra ma własnie bardzo realny świat co ludzie znajdują na plus właśnie, że nie jest takim typowym rpg japońskim. Gadanie o małolatach to już tekst poniżej pasa i nie mam zamiaru tego komentować, bo tutaj zawsze była dyskryminacja.

Wolałabym by FFXV nie pojawił się na pecety. Z kilku powodów. Po pierwsze rynek się zmienił i pecetowcy to głównie strategie jakieś rpg i oczywiście fps, to zupełnie inny klient. Tu nie chodzi o to, kto na czym gra, ale takie ff bardziej spodoba się tym co grają na konsolach, bo oni wybierają takie gry. A PC to nawet tego nie doceni, jeszcze będzie marudził.
Ale jak już ma wyjść na PC, to wolałabym by wyszedł już teraz, ponieważ główny problem jaki widzę w premierze na PC to możliwe nieskończone odwlekanie premiery VII. Z marketingowego punktu widzenia, nie opłacało im się wydać pierwszej części VII przed XV, musi minąć pewien okres czasu. I właśnie to mnie martwi, bo teraz zamiast w 2018 wydać FFVII to zrobią premierę na PC i w ten sposób na FFVII przyjdzie czekać znacznie dłużej. Bo głupotą byłoby wydać FFVII w 2017 i kiedy będą wychodzić kolejne części ( a na PC na steamie pewnie) w między czasie wypuścić FFXV. Myślę że wpłynęłoby to znacznie na obniżenie sprzedaży tej gry.

Co do samej gry, kupiła mnie właściwie chilloutem. Zwiedzanie świata, szukanie zamków, szukanie składników do potraw, które robił Ignis, rozbijanie obozu, takie to fajne^ I na tym zdecydowanie najwięcej mi zeszło godzin. Świat nie jest taki duży jakby się wydawało, ale ja na przykład nie lubię zbyt dużych światów, dlatego cieszę się małymi questami ( które czasem są faktycznie nudne, powtarzają się) które mi w większości nie przeszkadzają. A ekipa FFXV jest świetna. Kto grał, ten wie.

Gosen napisał(a):więc nie wiem, ale w całej reszcie było od 4/5 do 8, z wyjątkami na ciut więcej,

No to chyba jest różnica 6, a 4. Nie wiem gdzie Ty widziałeś 4/5 postaci.
VI, miała chyba 8, VII podstawki 7, VIII 6 ale historii laguny było dość dużo, IX miała 8, X siedem postaci, XII i XIII sześć. Także te 4/5 to chyba we wcześniejszych, acz wątpię.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.02.2017 18:28 przez Imithe.)
28.02.2017 18:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gosen Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 329
Dołączył: 05.11.2009
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: Nowy Final Fantasy
Zachodni gracz jest przyzwyczajony do innych standardów i mimo wszystko nażelowany boysband mało kogo nie odpycha. Ja nic nie mam do visual kei, muzykę nawet lubię, ale jako drużyna w (domyśle) poważnej grze powoduje u mnie mimo wszystko jedynie facepalm. Może być jeden emo czy model z żelem na głowie, ale cała drużyna?

FFVII jest zbędny bo to remake, nic nowego, tylko w nowym, gorszym opakowaniu. Gorszy, bo mechanika zmieniona na action rpg, czyli duch serii umiera dalej oraz podzielenie gry na części, by wydać je w epizodach co jest absurdem totalnym, nastawionym na większe dojenie graczy. W ogóle bym się nie przejmował najbardziej przereklamowaną grą w historii. Oczywiście ludzie chcą, świetnie się sprzeda i w ogóle. Square to nie jest dwuosobowa firma, tam mają ekipy do portowania i do remakowania, a marketingowo nie ma znaczenia, bo na FF jest zapotrzebowanie na PC ogromne, tak samo jak na XV, jak i na VII 2.0. Z resztą nie bez powodu ostatnie lata PC został zasypywany jrpgami i praktycznie każdym Finalem, poza I, II oraz XII która jest w drodze.

Komi pisał o kilkunastu, a ja napisałem że było dużej mniej, co się zgadza. W I,III oraz V jest 4(5), w pozostałych rzadko kiedy było więcej niż 10, w VI właśnie było kupa, chyba ponad 15 nawet.

Absurdalne argumenty powyżej, nawet ich nie będę komentować Tongue Konsolowiec to jednak stan umysłu. Trzeba mieć nieźle w banie napieprzone by takie rzeczy wypisywać. Dla mnie to jest maszyna do wulgarnego trzepania kasy (odróżnić od biznesu, którego głównym celem jest zarobek, a strategii "wulgarnej", o której mowa), zawsze będzie. Gdzie są tworzone wszystkie gry? Przecież nie na zabawce, która tylko służy jedynie do gier, wszystko jest na komputerach robione i wszystko powinno być na nich grywalne, ale nie jest, bo dla jednej czy dwóch gier robią osobną platformę by zarobić więcej, jest to natomiast ewenement w kulturze i sztuce, ponieważ tylko gracz ma tak przekichane by kupować osobny sprzęt do każdego produktu. Nie ma filmów, które da się odtworzyć jedynie na specjalnym monitorze, nie ma muzyki której dałoby się odsłuchać jedynie na sprzęcie Sony, a na innym już nie, ale gry są rozbite strasznie. Ja rozumiem przenośne czy mobline, ale gry jak RDR, Nioh czy Bloodborne są jedynie na konsolach bo to, by się one sprzedały, chociaż spokojnie by mogłyby być na PC. Konsole to jest jedno z największych naciągnięć w dziejach branży rozrywkowej i jej rak, dzielących graczy. Nie mówiąc już o hamowaniu postępu, 30 klatkach, itd. Mam nadzieję, że kiedyś chociaż będzie jakieś streamowanie gier na PC z konsol za abonament, wtedy będzie można porównać taką praktykę do Netflixa i zamiast płacić 1500zł za sprzęt dla jednej czy dwóch gier, wystarczy opłacić abonament 30-50zł na miesiąc i z głowy. Tu nie chodzi, gdzie się komu wygodniej gra i co lubi, tu chodzi o to by wszystkie gry stacjonarne były na każdej platformie i wtedy zobaczymy jak długo pożyje takie PS4, które już w dniu premiery jest słabsze od średniej-klasy PC, za chwilę wychodzi PRO, które nadal jest przeciętne i ma swoje problemy, a jedyne co oferuje to zbędne 4k.

[Obrazek: Gosen.jpg]

Mistrz polecił unikać niepotrzebnych walek,
na świecie jest aż nadto, po co więcej kalek?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.02.2017 20:31 przez Gosen.)
28.02.2017 20:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Imithe Offline
Feniks^
Pirat

*
Liczba postów: 870
Dołączył: 23.12.2009
Skąd: pajęczyny myśli
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Nowy Final Fantasy
Mimo wszystko nie chodzą w zbrojach samurajskich, nie mają kolorowych pastelowych włosów, więc jakiś kompromis jest. Absurdem jest oczekiwać, by to japoński rynek miał dostosowywać bohaterów pod "gusta" zachodnich graczy, skoro wymysł japoński anime cieszy się właśnie popularnością.

Co do marketingu, ja tylko mówię jak jest, zresztą przyszłość pokaże, dlatego nie mam ochoty wdawać się z Tobą w jałową dyskusję.

Gosen napisał(a):Komi pisał o kilkunastu, a ja napisałem że było dużej mniej, co się zgadza. W I,III oraz V jest 4(5), w pozostałych rzadko kiedy było więcej niż 10, w VI właśnie było kupa, chyba ponad 15 nawet.

A więc najwidoczniej było tyle postaci w I, III, i V. Sprzeczać się nie będę, nie grałam. Nie wiem skąd Komimasa wymyślił kilkunastu.

Gosen napisał(a):Absurdalne argumenty powyżej, nawet ich nie będę komentować Tongue Konsolowiec to jednak stan umysłu. Trzeba mieć nieźle w banie napieprzone by takie rzeczy wypisywać.

Powyżej argumenty to raczej była wypisana ilość postaci w poszczególnych grach, więc nie wiem o co Ci chodzi. Nie wnikam w te bezsensowne wojny konsola/pecet i to co siedzi w głowach tych osób, aczkolwiek na słowa to mógłbyś zważać. Ponadto chyba Ci się ten temat pomylił z http://forum.onepiecenakama.pl/watek-pc-...t=konsole. To nie temat od tego i nie każdy temat służy do tego, byś dodatkowo musiał się dzielić swoimi pięcioma groszami. Ja tylko napisałam fakt i to jedno zdanie, a ty esej z truizmami. Nie jest istotne co się do tego przyczyniło, gracze mają inne gusta i tego nie zmienisz swoimi dywagacjami.
28.02.2017 21:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Filemon Offline

Łowca Piratów

*
Liczba postów: 2,430
Dołączył: 29.07.2011
Skąd: Velika
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #7
RE: Nowy Final Fantasy
Imithe napisał(a):Wolałabym by FFXV nie pojawił się na pecety. Z kilku powodów. Po pierwsze rynek się zmienił i pecetowcy to głównie strategie jakieś rpg i oczywiście fps, to zupełnie inny klient. Tu nie chodzi o to, kto na czym gra, ale takie ff bardziej spodoba się tym co grają na konsolach, bo oni wybierają takie gry. A PC to nawet tego nie doceni, jeszcze będzie marudził.

keeek xD

Imithe napisał(a):Co do samej gry, kupiła mnie właściwie chilloutem. Zwiedzanie świata, szukanie zamków, szukanie składników do potraw, które robił Ignis, rozbijanie obozu, takie to fajne^ I na tym zdecydowanie najwięcej mi zeszło godzin. Świat nie jest taki duży jakby się wydawało, ale ja na przykład nie lubię zbyt dużych światów, dlatego cieszę się małymi questami ( które czasem są faktycznie nudne, powtarzają się) które mi w większości nie przeszkadzają. A ekipa FFXV jest świetna. Kto grał, ten wie.

Bardzo zainteresował mnie ten opis (: Lubię takie gierki~ A za dzieciaka grałam w któreś FF, pewnie VII.

Mam nadzieję, że wyjdzie na PC ;3

[Obrazek: rn4Q8xO.gif]

Czy głód to ludzka sprawka?
28.02.2017 23:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,434
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #8
RE: Nowy Final Fantasy
Gosen, jojczysz na myślenie Konsolowców, a Pecetowiec wychodzi z Ciebie całą gębą. Że wszystko Wam się należy i wszystko powinno być na pecety i w ogóle konsole są słabe i do niczego się nie nadają, a nie o tym jest temat.

Dziwi mnie też jedno i tu już bez czepów. Rozumiem, że drażni Cię odchodzenie od wizerunku starego Finala, że porzuca się konwencje itd, a z drugiej strony wypominasz grze (bo czepianiem bym tego nie nazwał, jest to jakiś argument) włosy na żel i typowo japoński wygląd postaci. Powiedz mi, w którym Finalu on taki nie był? Noctis nie wygląda gorzej od Tidusa, a wcześniejszych wersjach nie wspomnę, bo przecież 7 jest wręcz mangowa. Czemu więc zarzucasz grze, że design został japoński? Uważasz, że tym razem przesadzili? Nie, po prostu teraz jest to bardziej widoczne, bo mamy tylko tych czterech kolesi, którzy towarzyszą nam niemal cały czas. Poza tym podświadomie Ci nie leżą, bo Twoje męskie potrzeby nie zostały zaspokojone, gdyż nie ma grywalnej damskiej postaci. I tu zaczyna od Ciebie wiać hipokryzją, bo mówisz o nastolatkach, którym może się taki design podobać, a z drugiej strony sam nie jesteś lepszy objawiając swoje samcze potrzeby. Nader wszystko jest to jrpg, więc nie rozumiem, czemu ten design miałby być inny.
To temat o nowym FF. Dla tych, co grają i dla tych, którzy chcieliby się coś dowiedzieć o nowym Finalu.

Druga kwestia, to to o czym też mówisz i bardzo to podkreślasz, czyli kwesta odchodzenia od starego Finala. Cóż, widać nie obserwujesz rynku. Od dłuższego czasu bowiem jest tak, że ciągle poszukuje się czegoś nowego. Jeśli zaś wrzucisz to, co było, ale oprawisz w nowa ramkę, nazwą to odgrzewanym kotletem. Tak więc w końcu i Finala musiało to dotknąć. Autorzy musieli iść w kierunku jakiś zmian, idąc z trendem zmieniającego się i wymagającego rynku. Gdyby nie było na to popytu, to i przecież zostano by przy starych systemach. Ale w sieci jest od groma komentarzy w stylu "to prawie to samo", "nie ma żadnych większych zmian" itd tyczących masy tytułów.
Imo FF otworzyło się teraz bardziej na zachodniego odbiorcę, tworząc choćby otwarty świat, ale jednocześnie wciąż ma te znamiona starego Finala i puszcza oczko w kierunku rodzimego odbiorce i to moim zdaniem jest ważne. Nie po to też gram w FF, żeby grać w zachodnią produkcję, bo wtedy kupiłbym coś innego logiczne.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.03.2017 11:41 przez Komimasa.)
01.03.2017 11:40
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gosen Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 329
Dołączył: 05.11.2009
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
RE: Nowy Final Fantasy
FFXV nie jest rasowym jrpgiem (Dragon Quest nim jest), jest action rpg żerującym na marce Final Fantasy. Nażelowani bohaterowie byli wcześniej wyjątkami w swoich grupach, a nie (nawet nie większością a) wszystkim, co gra ma do zaoferowania. I nie chodzi nawet o brak żeńskich postaci, ale brak jakichkolwiek, ale cóż ja mam teraz na PC swojego Tormenta i tam przynajmniej wieje oryginalnością, bo japończycy się wypalili już dawno temu. W anime ciągle są te same archetypy, ciągle te same sceny, gdzie przypadkowo spadasz na dziewczynę, dotykając niechcący jej biustu, itd. Wtórność i powielanie schematów na każdym kroku, chociaż czasami jeszcze zdarzy się coś lepszego, zasadniczo gatunek się ostro wypalił w ostatniej dekadzie. Kolorowe włosy nigdy nie stanowiły problemu, to się komponuje w tamtej stylistyce, z resztą FFXIII miał kolorowe włosy, a pod względem wyglądu postaci zły nie był, nie zagrała tylko cała reszta, ale sympatyczne twarze to były (że akurat żeńskie to normalne, przecież normalny facet nie farbuje włosów na kolorowo chyba że się z nimi rodzi jak Trunks Tongue). W X masz fatalną i wkurzającą postać w postaci Tidusa, ale obok jest zajebisty Auron, seksowana Lulu czy słodka Yuna. Jakby tak pomyśleć to męskie postacie nie były raczej mocną stroną Finali, natomiast parę wyjątków było, chyba w IV najbardziej zapamiętałem bohatera męskiego, ale i Squall w VIII też mi odpowiadał dopóki go baba nie ustawiła Tongue

Konsole są słabe (wydajnościowo) i na PC byłoby wszystko gdyby nie chodziło o chęć brutalnego zarobku i sztucznie dzielenie rynku.

Final jest za dużą marką, a Japonia za małym krajem by marketingowo opłacało się robić go tylko na tamtejszy rynek, ale problem w tym że najgorsze elementy zabrał z każdej strony i kompromis został osiągnięty nie w tych co trzeba Tongue Poza tym otwartości świata nie oceniałbym pod kątem zachodniego stylu, bo to żaden kulturowy problem, a rozwiązania designerskie, natomiast prezentacja postaci już ewidentnie kulturowa jest, tylko że brak cycków jest strzałem w stopę w każdym kraju, tak samo jak brak autentycznych i ciekawych postaci. Cholera, nawet współczesne, durne Talesy potrafiły w tej kwestii wycisnąć coś ciekawszego. Nie, żadna gra, absolutnie żadna gra jaką kojarzę nie oferuje takiej beznadziejnej z wyglądu drużyny jak FFXV.

[Obrazek: Gosen.jpg]

Mistrz polecił unikać niepotrzebnych walek,
na świecie jest aż nadto, po co więcej kalek?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.03.2017 13:28 przez Gosen.)
01.03.2017 13:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Imithe Offline
Feniks^
Pirat

*
Liczba postów: 870
Dołączył: 23.12.2009
Skąd: pajęczyny myśli
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #10
RE: Nowy Final Fantasy
Co do braku żeńskich postaci, to chyba dramat nolife'ów, którzy dziewczynę to tylko w monitorze oglądali. Czwórka bohaterów sprawdza się świetnie i przyznaje to każdy recenzent. Skoro mówisz, że dasz grze szansę to daj i jak poznasz tych bohaterów, napisz wtedy co uważasz, bo na początku wiele osób jest sceptycznie nastawionych.

Filemon napisał(a):Bardzo zainteresował mnie ten opis (: Lubię takie gierki~ A za dzieciaka grałam w któreś FF, pewnie VII.

Mam nadzieję, że wyjdzie na PC ;3

Wyjść powinno, niemniej właśnie wolałabym wcześniej, niż później, tak to nie ma z kim o tym pogadać. Dlatego sens założenia tego tematu pozostaje dla mnie niezbadaną tajemnicą.

Ale jak już pisałam o otwartości świata. Dla mnie jako fanki FF, trudno jest pisać o nim źle. Ale ten świat momentami ma tak niefajne rozwiązania, ot krzaki blokujące drogę. Dlatego warto potem sobie przed zakupem przejrzeć gameplay. Jak mówię, są barierki i tak naprawdę ten świat nie jest tak duży jak by się wydawało. Jak było powiedziane w świetnej recenzji na krypcie FF, jest to faktycznie taki Versus FFXIII, bowiem wcześniej świat otwierał się na końcu, a tu się na końcu, zamyka.
Questy są rozwiązaniem z XIII, a więc dużo polowań, co osobiście mi się podoba. Irytują miejsca występowania, jak kilka razy trzeba iść do tego samego miejsca tylko dalej, ale da się to znieść.
Ale ta gra wprowadziła porę dnia i nocy, co właśnie ożywia ten świat, staje się on bardziej odczuwalny. Wieczorem można rozbić obóz i przyrządzić potrawkę z upolowanej wcześniej zwierzyny. To jest ekstra. Oprócz tego, co mi się strasznie podoba, jeden z członków ekipy, lubi robić zdjęcia i zawsze wieczorkiem można sobie je obejrzeć. Dobrze wspominam te decyzje "to zostawić, to wywalić". Albo łapanie bugów gry^ Pewnie na PC z racji minionego czasu te błędy zostaną poprawione, mnie osobiście bardzo bawiły i przynosiły wiele radość ( niezapomniane biegi po autostradzie). Jedyne czego mi brakuje w tym kolekcjonerstwie, to brak siatki na owady ( w takiej grze na wii, One Piece, była to duża przyjemność). Tutaj pozostaje wędka.
Bardzo relaksująca jest jazda samochodem, lubię kiedy Ignis prowadzi, leci jakiś soundtrack z któregoś FF i sobie bohaterowie sami jadą. W momencie jak dużo leżałam w domu po operacji, ta gra mi wprost niemożliwie umilała czas, bez ruszenia się dalej z fabułą.
Obecnie lubię arenę walk, choć nie lubię jak zwierzęta się bestialsko mordują, to można tam dużo zarobić, fajne jest to przewidywanie które wygra no i gra może być tylko tłem, a ja mogę na przykład ćwiczyć. To też jest super.

Myślę że do czasu wyjścia gry na PC, albo żeby nie budzić niechcianych kontrowersji, ponownego jej wyjścia na inną platformę, zostanie nieco poprawiona, a DLC, które rozszerzają grę i przedstawiają historię bohaterów z pewnością będą w podstawce. Na razie nie grałam DLC^

I to wszystko w tym temacie, raczej nie będę tu pisała, bo nie widzę wprost sensu. To nie forum konsolowe, gdzie wiele osób ma tę grę. Tutaj mało kto ma PS4 i jeszcze mniej osób zdecyduje się na FF, więc z kim i o czym tu rozmawiać.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.03.2017 18:19 przez Imithe.)
01.03.2017 13:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama