Aktualny czas: 19.11.2017, 19:36 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Z mniejszym ale wciąż poślizgiem przedstawiamy: Rozdział 884 PL
Odpowiedz 
[Op. fantastyczne] Opowieść niezakończona przez czas
Autor Wiadomość
Caellion Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 371
Dołączył: 10.04.2009
Skąd: Obecnie Szczecin
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Opowieść niezakończona przez czas
?Opowieść nie zakończona przez czas?

Pewnej nocy, po skończonej imprezie, poszedłem do pobliskiego baru i tam zamówiłem piwo z wkładką. Myślałem o następnym dniu, o tym jak poradzę sobie na sprawdzianie. W pewnej chwili dosiadł się do mnie Starzec ubrany w stary, czarny płaszcz. Zamówił whisky i zaczął rozmowę.
? Widzę, że miłość dała ci w kość.
? Słucham?
? Widzę, że byłeś zakochany, a ona cię odrzuciła.
? Skąd Pan to wie?
? Żyję już długo na tym świecie i widzę takie rzeczy. Chciałbyś o tym pogadać?
? Nie.
? Dobra. Opowiem Ci pewna historię.
? Ta historia wydarzyła się naprawdę, choć było to tak dawno, że łatwo o przyrównanie jej do bajek. Spory kawał czasu temu, a dokładniej z 4416 księżyców temu żyły dwie kobiety. Kobiety tak różne jak noc i dzień. Hmm?
? Co?
? A nic, tak się zamyśliłem? ale dobra opowiem ci co się wydarzyło dalej.
? Chwila.
~ Barman, jeszcze raz to samo.
~ Już podaję.
~ Dzięki.
? Teraz może Pan opowiadać dalej.
? Ee? co? A już mam opowiadać?
? Tak.
? One zakochały się w sobie, ale trudno tego nie zauważyć. Wtedy, to znaczy tak gdzieś w 1632 roku, taka miłość nie była mile widziana. Szczególnie, że jedna z nich pracowała jako prostytutka, a więc miała sprawiać przyjemność mężczyznom i miała przywilej kochać tylko mężczyznę, a nie kobietę!! Pewnej nocy wracała do domu do swojej ukochanej, gdy wtem została zaatakowana przez pewnego mężczyznę. Zgwałcił ją i podciął gardło.
? Skąd to wiesz?
Pominął moje pytanie i mówił dalej.
? Pozostawił ją w rowie i zapewne umarłaby tam, gdyby nie? przechodził tamtędy pewien dżentelmen w płaszczu i meloniku, z parasolem w ręku. Poprosiła go, by jej pomógł, a on się zapytał jaką cenę jest gotowa zapłacić za pomoc. Ten mężczyzna usłyszał w odpowiedzi, że każdą. Zapytał czy jest gotowa zostać dzieckiem nocy. Krzyknęła, że tak. Po tych słowach dżentelmen wziął ją za rękę i wgryzł się w szyję. Potem naciął sobie lewą rękę i podał jej mówiąc ?pij?. Później mężczyzna wszystko wyjaśnił. Okazało się, że to Nosferatu, ostatni wampir pełnej krwi. No, ale to, o czym rozmawiali jest tutaj mało ważne.
? Czemu?
? Po prostu. Opowiadam dalej.
? Dobra.
? No, to tak. Hmm? Kiedy rozstali się, Nosferatu zniknął, a ta kobieta poszła do domu. Cała zakrwawiona zjawiła się w progach ich mieszkania. Jej ukochana bardzo się przestraszyła i zaczęła płakać. Kobieta stojąca w drzwiach opowiedziała o wszystkim. O gwałcie, o dżentelmenie z parasolem, o tym, że stała się wampirem i o innych sprawach. Jej dziewczynie wcale ta zmiana nie przeszkadzała. Wampirzyca nie chciała jednak narażać nikogo bliskiego na to co może zrobić jako bestia, ale po namowach swojej lubej, została. Często musiały uciekać przed Zakonem Światła. Żyły tak wiele lat i nie przeszkadzało im to, bo miały siebie.
? Mówisz, że w tamtych czasach istniał już Zakon Światła?
? Wiesz o nim.
? Chyba obiło mi się o uszy.
? Wiedz, że on istniał i istnieje nadal.
? Co??
? Zakon istnieje nadal.
? Dobra mniejsza o Zakon. Co było dalej?
? Heh, widzę, że cię to interesuje.
? Niby tak. Wal dalej.
? Poczekaj.
W tej chwili Starzec zapalił kubańskie cygaro.
? Dobra. To na czym skończyłem? A tak, już mam. Dobrze im się żyło. Wampir jest nieśmiertelny, jak wiesz, więc ona była nadal młoda. Za to jej ukochana, zresztą z dobrego domu, została nadszarpnięta przez ?ząb czasu?.
? Zaraz. Mówisz, że dziwka zakochała się z wzajemnością w damie z dobrego domu?
? Tak.
? Przecież to niemożliwe.
? Miłość nie zna granic. Zresztą sam wiesz.
? Oj, dobra. Dalej!!
? Nie, musisz zrozumieć, że nieważny stan społeczny tylko potężne uczucie jakim jest miłość.
? Dobra. Dalej. Nie rozmawiajmy na temat miłości.
? Przecie ta historia wiąże się z miłością. ? Starzec powiedział to z lekkim uśmiechem
? Hej. Kontynuuj historię!!
? Oki. Eee? znaczy dobra. W końcu w wieku 92 lat dama zmarła. Wampirzyca nie wiedziała co począć. W jednej chwili straciła wszystkich, których kochała. Wszystko, co dawało jej przyjemność, radość, nie miało już teraz wpływu na jej uczucia. Zaczęła się błąkać po tym świecie. Chciała nawet zakończyć ?życie?, ale dwie rzeczy ją powstrzymywały od tego. Były to: wspomnienie o ukochanej i jej słowa brzmiące: ?Proszę cię żyj dalej, pamiętaj o mnie i żyj, bo choć tysiące wcieleń minie to ja nigdy o tobie nie zapomnę i zawsze odnajdę ciebie?. Jeszcze wiele razy musiała uciekać, z powodu Zakonu, ale to nic nie zmieniało. Przecie wampiry są szybsze od ludzi?
? Już koniec??!!
? No tak.
? Piękna historia, ale mam pytanie.
? Jakie?
? Spotkały się jeszcze??
? Tak, w 1809 roku, ale dama nadal nie chciała przechodzić na stronę mroku i niestety zginęła w młodym wieku. Nikt nie wie jak do tego doszło.
? Kiedy umarła?
? W 1833 roku.
? Aha. A jeszcze kiedyś się spotkały? I czy wampirzyca jeszcze ?żyje??
? Nie miały okazji, choć dama przeszła reinkarnację, a wampirzyca nadal ?żyje? na tym padole.
? Szkoda. Może się jeszcze spotkają, bo sądzę, że są tak zakochane w sobie, że potrafią złamać prawa rządzące tym światem?
? ?I zawsze, kiedy dama przechodzi reinkarnację, one się spotkają. ? dopowiedział Starzec
? Też tak myślę. A znasz osobę, która jest damą?
? Tak. Mogę nawet powiedzieć, że miała dzisiaj imprezę, a teraz opowiadam jej tą historię.
? Zaraz, zaraz. Niby ja jestem reinkarnacją damy??
? Tak.
? Ale dama była kobietą.
? Zmiana płci nie zdarza się często, ale jest możliwa.
? Nie wierzę. I opowiedziałeś mi tę historię tylko dlatego, że moim przeznaczeniem jest ją spotkać?
? Nie tylko dlatego o tym usłyszałeś.
? Jak to?
? Po prostu.
? No to dlaczego to zrobiłeś. Chwila moment ty jesteś śmi??
? Cicho. Tu nie jest czas ani miejsce, by mówić kim jestem. Ale masz rację. Po ruchu feministek dostałem tę fuchę, bo kobiety już nie chciały.
? Dobra, dobra. To jakie są powody naszej rozmowy?
? Są cztery powody. Pierwszy już znasz. Drugi to pokazanie, że wampiry nie są wcale złe, a Zakon nie jest taki dobry, choć ma błogosławieństwo samego papieża. Trzeci powód to, byś wiedział, że miłość do jednej kobiety lub jednego mężczyzny jest nam z góry zapisana w losie.
? A czwarty?
? A czwarty to już raczej prośba, byś opowiedział tę historię innym.
? Czemu sam tego nie zrobisz?
? Z racji tego, że jestem kim jestem nie mam na to czasu.
? Dobra. Postaram się podawać tę historię dalej.
W tym momencie Staruszek wstał i zniknął zostawiając na ladzie pieniądze i czarną, sztuczną różę. A ja? A ja poczułem, że wiem do kogo ona należy, więc kiedy po wypiciu piwa wychodziłem, zabrałem ze sobą także różę. W domu nie mogłem przestać myśleć o tym co usłyszałem. Nawet zauważyłem, że nie martwię się zbytnio o to jak mi pójdzie sprawdzian.




Pięć dni po mojej rozmowie ze Starcem poszedłem do tamtego baru i usiadłem przy ladzie. Po co tam poszedłem? zapytacie. Tego nie jestem w stanie powiedzieć. Wziąłem sztuczną różę ze sobą. Dlaczego? hm? to też dobre pytanie. Może dlatego, że sądziłem, iż tak szybciej się spotkam z moim przeznaczeniem. Tak więc wypiłem piwo i już zaczynałem się zbierać do wyjścia, kiedy usłyszałem znajome słowa:
? Choć tysiące wcieleń minie to ja nigdy o tobie nie zapomnę i zawsze ?
? ?odnajdę Ciebie ? dokończyłem.
W tej chwili odwróciłem się. Zobaczyłem piękną kobietę o kasztanowych włosach. Machnęła do mnie, a ja zacząłem zbliżać się do jej stolika. Wstała i wtedy zobaczyłem, że jest to kobieta o bladej cerze, delikatnej urodzie, niebieskich oczach i ?zabójczym? uśmiechu. Miała na sobie czerwoną, przepiękną suknię oraz czarne buty na szpilkach. Przywitaliśmy się jakbyśmy byli dobrymi przyjaciółmi, choć praktycznie się nie znaliśmy, ale wcale mnie to zachowanie nie zdziwiło. Zamówiliśmy po jednym i zaczęliśmy rozmawiać. O czym? To nie jest zbyt ważne. Powiem tylko, że dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy. Było miło, tak bardzo, że nasza rozmowa skończyła się pół godziny przed świtem. Wychodząc pocałowała mnie i poszła w przeciwną stronę.


Od tego czasu minęły jakieś dwa lata. Od roku mieszkamy razem, ale choć bardzo mocno ją kocham to nie jestem jeszcze gotowy by zostać wampirem. Robię jednak postępy i żyję jako ?śmiertelny wampir?. Dokładnie, to nauczyłem się sypiać w ciągu dnia, by móc z nią przebywać w nocy. Mam nawet lekki światłowstręt, więc nie wychodzę już tak często na słońce. Zresztą nie narzekam, bo mi takie życie zaczyna odpowiadać. Jakieś dwa miesiące temu zmieniliśmy nazwiska i adres zamieszkania po to, by Zakon nie mógł nas tak szybko znaleźć Dobra, idę obudzić moją ukochaną, bo słońce już dawno zaszło, a ja tęsknię za nią. Ciekaw jestem jak dalej ułoży się ta historia. Ale o tym może opowiem kiedy indziej..
Mam tylko nadzieję, że opowiedziana przeze mnie historia przyczyni się do rozpadu instytucji Zakonu oraz, że ludzie zrozumieją, że miłość już dawno nas połączyła z naszą drugą połową.

[Obrazek: alj9mx.jpg]

“Do what I do. Hold tight and pretend it’s a plan!”
“This is who I am, right here, right now, all right? All that counts is here and now, and this is me!”
“We’re all stories, in the end. Just make it a good one, eh?”
"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą cię ranić..."
14.04.2009 14:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama