Aktualny czas: 17.08.2017, 03:42 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wstępne wyniki II edycji Rywalizacji Załogowych podane!
Na razie na prowadzeniu Soge, ale jest jeszcze dużo czasu
i nic nie jest przesądzone! Wygrać może każdy!
----> Dotychczasowe Punkty <----
Odpowiedz 
[Op. fantastyczne] The Hell Gate (Piekielne Wrota)
Autor Wiadomość
Artblack Offline
Szczur Lądowy
Pirat

*
Liczba postów: 31
Dołączył: 05.12.2011
Skąd: Olsztyn
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
The Hell Gate (Piekielne Wrota)
ROZDZIAŁ I
RYU & ERIN



Jestem już gotowy. Chwyciłem swój miecz oburącz mocno go ściskając, aby mi się nie wymsknął podczas mocniejszego uderzenia. Ojciec zawsze powtarzał żeby pod żadnym pozorem nie upuścić miecza podczas walki. W najlepszym wypadku skończy się to tylko drobnym zadrapaniem, a w najgorszym śmiercią. Nie miałem zamiaru popełniać tego błędu. To właśnie mój ojciec był osobą, która zrobiła dla mnie ten miecz. Podarował mi go na moje osiemnaste urodziny. Jestem przekonany, że włożył w pracę nad nim wiele wysiłku gdyż miecz wyglądał przecudnie. Na ostrze musiał użyć jakiegoś rzadkiego materiału. Na moje oko był to adamant ale skąd ojciec wziąłby taki drogi minerał, przecież nie mieliśmy pieniędzy. Nie raz próbowałem o to zapytać ale on zawsze odpowiadał żebym się tym nie przejmował. Rękojeść miecza wyłożył antypoślizgowym, skóro podobnym materiałem, bardzo dobrze układającym się w ręce. Nigdy nie miałem żadnych odcisków ani bólu ramion, a „machałem” już tym cudeńkiem dobre kilka lat. Nie wiem jak ojciec tego dokonał ale jak na swoją długość miecz jest niezwykle lekki. Chyba po prostu ma do tego talent.
Jestem już w jaskini, o której mówił szef wioski. Nie wiem dlaczego ale tych „chorych” demonów jest już coraz więcej na tym pieprzonym świecie. No ale dzięki nim zawód łowcy jest całkiem opłacalny. Wioski płacą spore sumki za zabicie potwora. Tym razem miał to być demon wyglądem przypominający wilka, nazywany jest przez ludzi wilkołakiem. Podobno zamieszkuje tą jaskinię. Kurde mokro tutaj jak w jakimś bagnie i jeszcze do tego cuchnie śmiercią. Jak tak dalej pójdzie to od tego smrodu stracę przytomność. Oczywiście tak tylko mówię. Nie ma na świecie rzeczy ani osoby, która mogłaby mnie powalić. Nie chwaląc się jestem jednym z najlepszych wojowników na kontynencie. Już nieraz słyszałem moje imię w pieśniach, albo jak ludzie skandowali je po wykonanej misji. No cóż w końcu wieloletni trening pod okiem ojca musiał przynieść jakiś efekt. Ale dość gadania czas skupić się na misji.
To już jakieś 10 lat jak demony pałętają się po świecie. Nikt nie miał pojęcia skąd się wzięły. Wiemy tylko, że sieją zamęt i panikę w każdej wsi jaką spotkają na swojej drodze. Pożerają bydło oraz zapasy wiosek. Ale nie to jest najgorsze. Gdy w wiosce na którą napadną zabraknie zwierzyny to potwory bez żadnej pokory biorą się za ludzi i to jest główny powód dla którego muszę się ich pozbyć. Nie pozwolę aby jakikolwiek człowiek zginął w ich zębiskach. Od czasu jak ujrzałem moment, w którym demony zżerały moją matkę nienawidzę ich z całego serca. Miałem wtedy tylko 13 lat, ale bardzo dobrze pamiętam tamtą chwilę. Tak jak one zabijają ludzi bez mrugnięcia okiem tak ja rozplatam je ostrzem mego miecza.
Hmm… Zdawało mi się, że coś usłyszałem. To zapewne ta bestia. Musi być już blisko jeszcze tylko kilka kroków. Oparłem się o ścianę i wyjrzałem za winkiel. Widzę go. Pierdzielony wilkołak coś wcina. To najlepszy moment aby ściąć mu ten wilczy łeb. Zacząłem podchodzić po cichutku od tyłu tak aby mnie nie zauważył. Wyglądał jak przerośnięty, wściekły pies z sierścią rozczochraną od brudu i wody skapującej z jaskiniowych stalaktytów. Już brałem zamach i chciałem wymierzyć cios gdy nie zauważenie ustałem w kałużę. Dźwięk był tak donośny, że demon od razu mnie dostrzegł. Cholera jak mogłem dopuścić się takiego dziecinnego błędu, a z resztą nie będę się tym przejmował. Nie myśląc zbyt długo ponownie zacząłem zbliżać się do bestii.
- No proszę. Kolejny śmiałek próbuje zabić demona dla sławy i pieniędzy. – Coś niesłychanego. Ten stwór przemówił. Jestem łowcą od pięciu lat i nigdy nie widziałem podobnego przypadku.
- Jak to możliwe, że ze mną rozmawiasz? – Zapytałem bestii ciągle nie tracąc czujności i ściskając miecz z całej siły. Lecz tym razem nie usłyszałem ani słowa. Zaczęło mnie to trochę irytować więc powtórzyłem. – Hej mówię do ciebie! Jak to możliwe, że umiesz mówić. – Ponownie nic. Powoli zaczynałem myśleć, że może tylko mi się wydawało. Demon stał stale w tym samym miejscu głęboko wpatrując się w moje oczy, a jego pysk zdawał się lekko uśmiechać.
- Nie pytaj się mnie dlaczego umiem mówić tylko zapytaj siebie dlaczego możesz mnie usłyszeć. – Jednak przemówił. Nie czekając długo spytałem: - Co masz na myśli?
- Mogę to wyczuć. Ogromną liczbę moich pobratymców, których pozbawiłeś życia. Każdy zabity demon przelał w ciebie pierwiastek swojej przeklętej mocy. Choć to niewiele przy takiej ilości musiało dać jakiś efekt. Jedna mrówka nic ci nie zrobi ale omijaj mrowisko z daleka. Rozumiesz. Zapewne dzięki mocy moich braci zacząłeś nas rozumieć. Możesz mi zdradzić swoje imię człowieku?
- Po co ci je znać bestio? – Zapytałem ciągle trzymając wzrok na szczękach demona. Co to były za głupoty? O czym on mamrotał? Nie miałem zielonego pojęcia o co mu chodzi.
- Pogodziłem się ze swoim losem i chcę znać imię osoby, która pozbawi mnie życia. – Nie byłem pewien czy to aby dobry pomysł ale co mi tam zależało.
- Widzę, że masz jednak trochę oleju w głowie. No dobrze spełnię twoja ostatnią prośbę. Me imię to Ryu, Nimura Ryu. – Demon uśmiechnął się. Skoro wiedział, że zaraz zginie to dlaczego się śmieje? Intrygowało mnie to ale nie zamierzam polemizować z demonem.
- Ryu świetne imię. Idealnie do ciebie pasuje. Pozwól mi powiedzieć tylko jedno. Pamiętaj Ryu, że pewnego dnia możesz…
- Za dużo gadasz bestio. – Nie miałem zamiaru go słuchać, bo po co? To tylko kolejny mięsożerny potwór taki sam jak wszystkie inne, a ta gadka o tych mrówkach i mocy demonów tylko mnie rozbawiła. Wszystkie potwory to tylko bezmózgie zombie pożerające wszystko co im wpadnie w łapska, a ten jeden miałby być lepszy bo potrafił mówić. Gówno prawda. Jest taki sam jak inne także wpieprzał ludzkie mięso. Jedyną karą dla tych bydlaków jest ścięcie im głów.
No dobra zadanie wykonane, czas wrócić do szefa wioski po nagrodę. Choroba głupio mi brać pieniądze od ludzi za zabujanie tych stworów ale przecież trzeba za coś żyć. W tej jaskini było tak ciemno, że gdy wyszedłem na zewnątrz słońce całkowicie mnie oślepiło. Musiałem zakryć oczy rękoma. Na szczęście nie trwało to długo. Po kilku chwilach moje oczy przyzwyczaiły się do światła. Czułem się dziwnie po zabiciu wilkołaka. Może dlatego, że umiał mówić i stał się w moich oczach trochę bardziej ludzki. Co ja za głupoty wygaduję demon to demon. Czy umie gadać czy nie zawsze zostanie parszywą bestią, którą muszę wyeliminować.
Wioska znajduje się jakieś cztery kilometry od jaskini, aby do niej trafić trzeba przejść przez gęsty las. Nie przeszkadzało mi to w ogóle. Lubiłem lasy, w końcu urodziłem się w malutkiej wiosce otoczonej lasami z ogromnymi sekwojami, po których uwielbiałem skakać. Był to mój ulubiony element treningu, który zawsze nadzorował mój ojciec. Nauczył mnie wszystkiego co teraz umiem i jestem mu za to niezmiernie wdzięczny. Zostawiłem go samego w wiosce na jakieś pięć lat. Ciekawe czy za mną tęskni. Wiem, że ma wielu przyjaciół, ale może to najwyższy czas aby go w końcu odwiedzić. Przecież nawet dla łowcy demonów należą się wakacje.
Strasznie się rozmarzyłem podczas tego spacerku, ale coś mnie z tych marzeń wyrwało, a mianowicie był to gęsty, czarny słup dymu unoszący się nad lasem. Wyglądało na to, że wydobywał się z miejsca, gdzie leży wioska. Nie było ani chwili do stracenia. Nie wiedziałem dokładnie co się stało, ale musiałem to sprawdzić. Pobiegłem najszybciej jak tylko mogłem i po chwili byłem na miejscu. Lecz to co zobaczyłem przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
Ten widok był przerażający. Wszystkie domy stały w ogniu. Na drodze leżały porozrywane ciała ludzi, między którymi tworzyła się rzeka krwi. Wyglądało to jak czysta masakra, kto mógł się dopuścić takiej zbrodni. Krew zastygła mi w żyłach, a serce przeszywał przeraźliwy ból gdy patrzyłem na ten obraz nędzy i rozpaczy. Pierwszy raz widziałem coś takiego. Oczywiście widziałem wiele trupów ale nigdy nie widziałem rzeki krwi, którą tworzyły porozrywane ciała. Zacząłem rozglądać się w poszukiwaniu jakiś ocalałych. Krzyczałem i wołałem ale nikt nie odpowiadał. Czy to możliwe żeby wszyscy mieszkańcy zostali wymordowani. Pobiegłem w miejsce, gdzie mieszkał starszy wioski, jednak nie znalazłem nic prócz gruzów. Krzyczałem dalej: Halo czy ktoś mnie słyszy!!! Czy ktoś żyje!!! – I ponownie nie było żadnego odzewu. Biegałem jeszcze jakiś czas dookoła wsi. Miałem nadzieję, że może ktoś jednak przeżył.
Gdy już traciłem nadzieję, że ktokolwiek mógł wyjść cało z tej masakry kogoś zauważyłem. Postać stała na środku drogi między zniszczoną rzeźnią, a domem rolnika Dana, to właśnie jego trzoda została pożarta przez demona z jaskini. Podszedłem bliżej i z drżącym głosem zapytałem: - Ej, nic ci nie jest? – Usłyszałem cichy szloch. Prawdopodobnie jedyną ocalałą była ta dziewczyna. Na moje oko miała ok. siedemnastu lat. Wyglądała koszmarnie od czubków palców (nie miała na nogach butów) po samą głowę była pochlapana krwią. Cała się trzęsła zapewne przez szok spowodowany całą sytuacją. Nie wiedziałem co dokładnie mam zrobić więc zapytałem: - Czy nie jesteś ranna? – W odpowiedzi usłyszałem cichutki szept: - Wszyscy nie żyją. Próbowałam ich powstrzymać, próbowałam ich przekonać, ale oni byli głodni tak bardzo głodni. W ogóle nie chcieli mnie słuchać.
- Widziałaś kto to zrobił? Wiesz kto zabił wszystkich wieśniaków? – Zapytałem dziewczynę oczekując odpowiedzi choć nie byłem pewien czy cokolwiek mi powie. Jej długa szara koszulka była cała porozrywana ale nie wyglądało na to, żeby była ranna.
- Ja wszystko widziałam i nic nie mogłam zrobić. Było ich zbyt wiele, byli zbyt silni. Wieśniacy nie mieli żadnych szans. – Coraz bardziej się trzęsła.
- Ale kto? Powiedz mi kto zniszczył wioskę i zabił wszystkich jej mieszkańców?
- demony. Horda demonów. Nic nie mogłam zrobić. – Demony?! Co też ta dziewuch wygadywała. Te bestie nigdy nie polowały w grupach, a już na pewno nie masakrowali ciał w ten sposób. Mordowały po to aby zaspokoić głód. Zawsze był to człowiek, bądź krowa jedna góra dwie na tydzień. Nie wiem o co tu chodziło ale nie chciałem jej męczyć dłużej i tak była wystarczająco przerażona.
- Nie martw się wszystko będzie dobrze. – Położyłem rękę na jej głowię lekko głaszcząc po brudnych i posklejanych krwią włosach. Myślałem, że tym ja uspokoję lecz chyba tylko pogorszyłem sprawę.
- Mylisz się! – Wykrzyczała. – Nie będzie lepiej, teraz może być już tylko gorzej. Oni są straszni. Niszczą wszystko co stanie na ich drodze.
- Nie martw się jestem silny obronie cię. – Uśmiechnąłem się, chcąc dodać jej trochę otuchy.
- Może jakbyś tutaj przyszedł wcześniej to dałbyś radę uratować wieśniaków.
- Być może, ale ty mimo wszystko próbowałaś ich ratować. To godne pochwały. Męczy mnie jeszcze jedno pytanie. Jak to możliwe, że tylko ciebie zostawili przy życiu? – Jak tylko skończyłem zdanie dziewczyna spuściła głowę.
- Sama tego nie wiem. Gdy odchodzili nawet na mnie nie spojrzeli. Jakby w ogóle mnie nie było. Nawet nie reagowali na moje krzyki. – Ponownie zaczęła szlochać.
- No już dobrze. – Ponownie pogłaskałem ja po głowie. – Jakoś się wszystko ułoży. Najważniejsze, że nic ci nie jest. Powiedz mi jak masz na imię?
- Moje imię? Możesz nazywać mnie Erin.
- Erin tak. To piękne imię. Czy masz może jakąś rodzinę, która się tobą zaopiekuje? – Musiałem się o to zapytać. Może ktoś jej będzie szukał.
- Rodzinę? Nie ja nie mam żadnej rodziny.
- Widziałaś może jakiś ocalałych?
- Nie wiem? Chyba wszyscy nie żyją. – I co ja miałem teraz zrobić w tej sytuacji? Rodziny nie ma, a mieszkańcy wioski nie żyją. Samej tez jej tutaj zostawić nie mogę. Zostało tylko jedno rozwiązanie.
- Hmm… to może poszłabyś ze mną? Nie możesz przecież zostać w tym okropnym miejscu.
- Ja miałabym pójść z tobą?
- No chyba mi nie powiesz, że chcesz zostać tutaj?
- Nie. – Odpowiedziała Eron. – Tylko, że ja nie mam żadnych pieniędzy, a i walczyć nie umiem. Będę ci tylko przeszkadzać.
- O pieniądze się nie martw. Mam ich wystarczająco, a i towarzystwo mi się przyda. – Po usłyszeniu tych słów twarz dziewczyny nabrała koloru. – Myślałem o tym żeby odwiedzić ojca. Po drodze na pewno znajdziemy jakąś wioskę, w której ktoś się tobą zaopiekuje. Także Erin czeka nas daleka podróż. Jesteś na nią gotowa? – Mimo iż dziewczyna cały czas była przestraszona i wstrząśnięta pokiwała głową na znak, że się zgadza.
- Oj przepraszam bym zapomniał. Nazywam się Nimura Ryu.
- Dziękuję Nimura.
- Za co? – Zapytałem ze zdziwieniem.
- Za to, że mnie uratowałeś.
- W sumie to ja nic nie zrobiłem. – Podrapałem się po głowie z zawstydzenia. Mimo tego brudu i krwi na ciele Erin mogłem bez problemu stwierdzić, że jest ona niezwykle piękną dziewczyną.
- Proszę. – Zarzuciłem na ciało dziewczyny swój długi czarny płaszcz, aby nie zmarzła. W głowie miałem jeszcze wiele pytań ale postanowiłem zadać je przy innej okazji. Na przykład nie wiedziałem dlaczego tylko Erin została pozostawiona przy życiu, albo dlaczego demony zaatakowały ludzi. Było trochę tych niewiadomych. Miałem nadzieje, że wszystko wkrótce się wyjaśni, ale jednocześnie bałem się prawdy. Bestie polujące w stadach to mógłby byś prawdziwy problem. No ale zostawmy to. Niech sprawy toczą się własnym torem. Na pewno prędzej czy później się wszystkiego dowiem.

Moje życzenia są piękne jak marzenia,
lecz moje marzenia są nie do spełnienia.
10.12.2011 14:13
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Neriona Offline
Pirat
Pirat

*
Liczba postów: 258
Dołączył: 20.04.2010
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #2
RE: The Hell Gate (Piekielne Wrota)
Ogólna historia jak na razie ciekawa, ale przypomina mi bardzo pewną mangę - Claymore.
Jest kilka błędów interpunkcyjnych i ortograficznych, często nie ma przecinków, a powinny być. Pisz dalsze rozdziały, ale zanim je wstawisz, sprawdź, czy nie ma błędów.

[Obrazek: 4mbg.jpg]
10.12.2011 15:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,583
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: The Hell Gate (Piekielne Wrota)
Neri, to, że coś jest o łowcy inteligentnych stworów wcale nie znaczy, że musi się wzorować na konkretnej mandze ;] Takich historii było już sporo ;] Ot, cudze chwalicie, o swoim nie wspomnicie - poczytaj "Wiedźmina" Tongue

A co do Arta. Okay. Khym. Słuchaj. Mam nadzieję, że wiesz, że piszę to wszystko tylko po to, byś miał na czym usprawnić swój warsztat. Sama nie piszę jakiś nie wiadomo jak wspaniałych wypocin, ale wiem, co lubię czytać. I wiem, co mi przeszkadzało, jak czytałam Twoją historię.
Po pierwsze - język. I już pal sześć przekleństwa, że tak powiem, jebią mnie. Tylko uważaj na powtórzenia. Bardziej... jego prostota. Można pisać jasnym, przejrzystym językiem, ale ilość kolokwializmów, jaką stosujesz, sprawia, że (powtarzam, pomijając nawet przekleństwa) ten tekst staje się wulgarny. Prostacki. Dla dzieci.
Nie wiem, ile masz lat, to fakt. Niemniej powinieneś więcej czytać. Nawet Rowlingowa pisała bardziej rozwiniętym językiem.
Przy okazji - adamantium to metal, a nie minerał. Dobrze użyłeś nazwy, niemniej minerałów się w miecze nie wtapia.
Punkt 1a: Dialogi tworzymy następująco:
- Bla bla - powiedział. - Bla bla.
- Blaa? - zapytała. - Blablabla bla.
Rozpisując to:

- Bla bla - powiedział. - Bla bla.
- Blaa? - zapytała. - Blablabla bla.


Jedno zdanie. "powiedział" będzie z małej litery, bo traktujemy to jako jedno zdanie.
Pozostałe znaki interpunkcyjne nie mają tu znaczenia, służą nadaniu tonu wypowiedzi (np. pytania) - wciąż jedno zdanie.

Punkt 1b - Tworzysz niepotrzebne powtórzenia nie wyjaśniając się z nich.
Cytat: - No już dobrze. – Ponownie pogłaskałem ja po głowie. – Jakoś się wszystko ułoży. Najważniejsze, że nic ci nie jest. Powiedz mi jak masz na imię?
- Moje imię? Możesz nazywać mnie Erin.
- Erin tak. To piękne imię. Czy masz może jakąś rodzinę, która się tobą zaopiekuje? – Musiałem się o to zapytać. Może ktoś jej będzie szukał.
- Rodzinę? Nie ja nie mam żadnej rodziny.
Przepraszam - ona jest głupia, czy w szoku? Nie wyjaśniłeś tego. Czytelnik może się tylko domyślać. Jak na walające się wokół stosy trupów to rozmawiają dość spokojnie - to też jest nienaturalne.
Innymi słowy - dialogi też masz do poćwiczenia.
No i wreszcie - tak, to na co zwróciła uwagę Neriona. Masz braki w interpunkcji (jakby mało było przy brakach z gramatyki i fleksji). Popracuj nad tym Tongue

Po drugie - tworzenie postaci. Przedstawiłeś nam wojownika, który miał jakoby zabić setki już dzikich bestii, demonów, wilkołaków, czy czego tam. A mimo to jest piekielnie naiwny i drażliwy. Pytanie ode mnie - czy spróbowałeś sobie chociaż wyobrazić, jak musiała wyglądać jego przeszłość? Spisałeś sobie całą jego historię? Próbowałeś się w ogóle wczuć w tę postać? Bo jak dla mnie on działa zupełnie jak jakiś wymoczek, który po latach treningu na sucho wyszedł w teren i ubił drugiego może stwora teraz. Po prostu jego zachowanie nie pasuje do historii.
Jeśli chcesz stworzyć kogoś doświadczonego, to musisz spróbować sobie wyobrazić, jak musiało wyglądać jego życie do tej pory. Na czym zbudował to doświadczenie. Wówczas masz szansę stworzyć wiarygodną postać.
O Erin już się w ogóle nie wypowiadam - zrobiłeś sobie piękną idiotkę, typową postać z co płytszych serii m&a, w których główny bohater znajduję piękną durnotkę, tylko po to, żeby się potem w niej zakochać.
Tworzenie żeńskich postaci też do porządnego przećwiczenia ;] Chyba, że na żeńskiej publice Ci nie zależy XD

Po trzecie - daję to na koniec, bo w sumie najmniej ważne. Nazwy.
"Hell gate"? Really? =.= Polskie słówka się skończyły, że musiałeś dać angielski tytuł? Serio - to nie wygląda lepiej, jak jest napisane po angielsku. Wiem, że każdy przechodzi przez taki okres, że wszystko się wydaje lepsze jak jest zapisane po angielsku, ale uwierz mi - to bzdura na kółkach jest. Język polski jest piękny, bogaty i fleksyjny. Naprawdę można tak dobrać słowa, żeby tytuł brzmiał satysfakcjonująco dobrze.
Ryu i Erin - mało fantasy, bardziej "mangowo" brzmią te imiona. Ale spoko, też przeszłam przez tę fazę >.>" Niemniej zwracam Ci teraz na to uwagę. Jak już piszesz opowiadanie własnego autorstwa, to weź imiona pasujące do uniwersum. Jak jest to w naszym świecie - polskie imiona (albo takie, jakiego kraju akurat losy byś opisywał XD). Jak fantasy - imiona fantasy. Nie mieszaj tego, bo wygląda to cholernie nieprofesjonalnie XD

Innymi słowy - sporo pracy Cię czeka jeszcze. Do dzieła ;] Czytaj książki, dużo książek i pisz jak najwięcej.
Powodzenia!

[Obrazek: 66HHUfX.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.12.2011 18:07 przez Gociak.)
10.12.2011 18:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Artblack Offline
Szczur Lądowy
Pirat

*
Liczba postów: 31
Dołączył: 05.12.2011
Skąd: Olsztyn
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: The Hell Gate (Piekielne Wrota)
(10.12.2011 15:26 )Neriona napisał(a):  Ogólna historia jak na razie ciekawa, ale przypomina mi bardzo pewną mangę - Claymore.
Może masz racje. też czytałem Claymore i rzeczywiście na pierwszy rzut oka można mieć takie spostrzeżenie. Zapewniam cię jednak, że łączy je tylko to, że demony żywią się mięsem ludzi i zwierząt (Choć w Claymore Yomy żywiły się wnętrznościami). Również same potwory nie przypominają tych z mangi. Dowiecie się o tym w następnych rozdziałach. Tongue

Ale nie dziwie się, że tak to porównałaś. Inni, którzy czytali te opowiadanie porównywali je do Wiedźmina. Big Grin

Natomiast jeśli chodzi o błędy interpunkcyjne to cały czas z nimi walczę, ale jak widzę nie za dobrze mi to wychodzi. Smile Co cóż ortografia i interpunkcja nie jest moją najlepszą strona. Big Grin

Dzięki wielkie za komentarz.
Liczę na kolejne. Smile Jeśli komuś coś się nie spodoba to walić śmiało przyjmę to na klatę. Będę wdzięczny każdej osobie, która chociaż to przeczyta. Big Grin


Odpowiedź do @Gociak.

Na samym początku muszę ci bardzo podziękować za bardzo wyczerpującą wypowiedź. Ciesze się, że znalazłaś czas aby wytknąć mi moje błędy.

Naprawdę zastanawiam się i nie wiem teraz co mam ci napisać. Myślałem, że nie pisze wcale aż tak źle, a okazuje się, że jestem totalnie do niczego. Big Grin Dobrze, że mam wysoki poziom samo krytyki, i że potrafię uczyć się na własnych błędach. Tongue

Co do pierwszego podpunktu. To mogę się bez bicia przyznać, że mam 21 lat. Jeśli sądzisz, że moje opowiadanie jest pisane strasznie dziecinnym językiem to powiedz proszę o jakie konkretnie wypowiedzi chodzi, żebym wiedział co ewentualnie poprawić i na co zwrócić szczególna uwagę. Chyba, że cały tekst jest źle napisany wtedy postaram się go zmienić w całości. Smile

Jeśli chodzi o tworzenie postaci to nie wiem dokładnie o co może chodzić. Główny bohater poluje na demony od ok 5 lat i zabił ich dziesiątki to prawda, ale nie koniecznie musi czynić go to supermenem. Jeśli chodzi o takie zwyczajne błędy jak ustanie w kałużę w ciemnej jaskini, to wydaje mi się, że każdemu może się to zdarzyć nawet najlepszym. Zapewne chodziło ci także o reakcję Ryu gdy ujrzał ciała ludzi i zniszczone budynki. Hmm... morze i masz rację. W końcu doświadczony wojownik nie powinien tak reagować. No cóż obiecuję, że popracuje nad jego wizerunkiem. Big Grin

Co do tych powtórzeń, o których pisałaś (Moje imię? Rodzinę?). Mogę powiedzieć tylko tyle, że Erin nie była do końca pewna co odpowiedzieć i te powtórzenia miały służyć jakby takiemu chwilowemu przemyśleniu odpowiedzi (zawahaniu się). Jednak wydaje mi się, że masz rację znacznie lepiej by było jakbym to wyjaśnił. Big Grin

Jeszcze raz bardzo dziękuję za komentarz i zapraszam do czytania kolejnych rozdziałów. Będę się starał co tydzień wrzucić jeden.


PS: Napisałaś, że sama co nieco piszesz. Można to gdzieś przeczytać?

Moje życzenia są piękne jak marzenia,
lecz moje marzenia są nie do spełnienia.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.12.2011 18:33 przez Artblack.)
10.12.2011 18:08
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,583
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: The Hell Gate (Piekielne Wrota)
Może powinnam się wytłumaczyć nieco - naprawdę lubię czytać Wink Zarówno po angielsku jak i po polsku, jak trafię na coś o ciekawej fabule, to ciężko mnie oderwać. I mówię tu w równym stopniu o mangach jak o książkach ;]
Lubię też pisać. I wiem, jaki to problem przelać myśli na papier (żebym Ci pokazała pierwsze fiki... załamałbyś się XD). Po prostu ja to robię od lat i wiem, że tylko jak się dużo pisze, to można sobie wytrenować jakiś konkretny styl. No inaczej nie da rady.
Więc - doceniam Twoje starania i wkurza mnie zwyczajnie, jak ktoś, kto ewidentnie ma zadatki, bo widać, że ma pomysły, tylko mu szlifu brakuje, może się zmarnować, bo nikt mu porządnej krytyki nie wrzuci, a jeśli w ogóle skomentuje to będzie to coś w rodzaju "no fajne, podobne do "Tu-Wstaw-Tytuł", zapowiada się ciekawie, czekam na więcej".

Cytat: strasznie dziecinnym językiem
Owszem, uważam tak. Weź sobie jakąś książkę fantasy, George R. R. Martina najlepiej (wspaniała narracja), czy choćby Terry'ego Pratchetta, albo Sapkowskiego - nie mówię, że musisz ich lubić, ale przeczytaj rozdział czy dwa z ich książek, a potem przysiądź z powrotem do swojego opowiadania.
Sam musisz zobaczyć różnice. To, że Ci je wytknę naprawdę wiele Ci nie da. Konstrukcja zdań, słaby dobór słów, jakbyś miał problemy z ogarnięciem całego słownictwa, jakie masz dostępne w naszym pięknym języku - nie jestem polonistką, ciężko mi to określić, po prostu jak to czytam, to mam wrażenie, że czytam opowiadanie kogoś, kto dopiero uczy się pisać.
Powiedziałeś, że wydawało Ci się, że dobrze piszesz - wnioskuję, że już wrzuciłeś gdzieś swoje prace i zostały one pochwalone, że może już piszesz w tym stylu od jakiegoś czasu. Proszę Cię - nie zatrzymuj się na tym poziomie. Widać, po tym jak konstruujesz zdania choćby w poście, że stać Cię na wiele więcej XD

Cytat:Hmm... morze i masz rację.
LOL. Może i mam Wink
Zastanów się nad tym, co napisałam wcześniej. Sięgnij sobie na przykład po wcześniej wspomnianego Pratchetta (w tym przypadku polecam "Ciekawe Czasy" i zwrócenie uwagi na przewijającą się w nim Srebrną Ordę - grupy emerytowanych bohaterów (pierwsza zasada czytania Pratchetta - nie dziw się niczemu XD) - ich podejście do życia i ich zawodu, to jak myślą o tym co robią po tylu latach walk z różnymi bestiami i ratowaniem księżniczek, sarkanie na ciągle wciskanie królewien i połowy królestwa za każdego ubitego smoka, etc), czy "Wiedźmina" Sapkowskiego. Człowiek po kilku latach wykonywania zawodu siepacza po prostu nabiera dystansu do tego, co robi. MARZY wręcz o jakiejś odmianie. Oczywiście, że mordowanie kolejnych stworzeń wymaga wprawy i do tego dostarcza adrenaliny, niemniej po jakimś czasie wszystko nuży ;] Wiedźmin na przykład do każdego zwierzęcia podchodzi inaczej - aż ciekawie się czyta wszystkie przygotowania, jakie Sapkowski tam opisuje, inne do wilkołaka (pewnie, bo boją się srebra i w ogóle), inne na elfa, inne na banshee, etc.
A Ty dałeś tu młodego, silnego chłopaka, jasne, może być z talentem, ale co z tego? Młody, silny, z jakimś wyjebanym w kosmos mieczem i siepiącym nim tylko na prawo i lewo, bez większej finezji. Daj mu jakieś doświadczenie XD Trochę cynizmu, trochę dystansu, trochę przygotowania XD Wspomnień - nie z ojcem, co mnie obchodzi jego ojciec? Potwory mi daj! Jak załatwił pierwszego potwora, jak mu się powodziło od tego czasu. COKOLWIEK XD

Cytat:PS: Napisałaś, że sama co nieco piszesz. Można to gdzieś przeczytać?
Um... fiki trochę piszę ^^' (własnych opowiadań w życiu nie wymyślę, za mało kreatywna jestem XD muszę bazować na czyimś pomyśle ^^") Ostatnio było w konkursie rok temu (bogowie, to już rok... x_x'), ciągle zapominam dopisać do niego zakończenie. W dziale z fanfikami OP ewentualnie możesz coś znaleźć mojego (byle nie "Historę o piratach", wymaga gruntownego przepisania na nowo x_x' wiem o tym, ale jest długa (między innymi właśnie dlatego - niepotrzebnie rozpisana historia mi wyszła) i strasznie mi się nie chce za to zabierać XD).

[Obrazek: 66HHUfX.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.12.2011 19:20 przez Gociak.)
10.12.2011 19:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Artblack Offline
Szczur Lądowy
Pirat

*
Liczba postów: 31
Dołączył: 05.12.2011
Skąd: Olsztyn
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: The Hell Gate (Piekielne Wrota)
Cytat: A Ty dałeś tu młodego, silnego chłopaka, jasne, może być z talentem, ale co z tego? Młody, silny, z jakimś wyjebanym w kosmos mieczem i siepiącym nim tylko na prawo i lewo, bez większej finezji. Daj mu jakieś doświadczenie XD Trochę cynizmu, trochę dystansu, trochę przygotowania XD Wspomnień - nie z ojcem, co mnie obchodzi jego ojciec? Potwory mi daj! Jak załatwił pierwszego potwora, jak mu się powodziło od tego czasu. COKOLWIEK XD
Wydaje mi się, że masz rację. Chyba wiem na czym polega mój problem. Big Grin Chodzi o to, że ja mam niezwykle wybujałą wyobraźnię i jak już znajdę coś o czym chcę pisać, to biorę laptopa i piszę. Nie zwracam na nic uwagi, jestem jakby w jednym wielkim transie (może wiesz o co mi chodzi Big Grin). Pisze po prostu wszystko co mi ślina na język przyniesie. Dopiero jak skończę to biorę się za korektę tego co napisałem. Big Grin Nic na to nie poradzę tak już mam, ale widzę, że muszę coś z tym zrobić i to jak najszybciej.

Postaram się w następnym rozdziale poprawić wszystkie błędy, które mi wytknęłaś choć wiem, że to nie będzie proste. Wracając do mojej wyobraźni to czasami mam tak, że podczas pisania jednego opowiadania wejdzie mi w głowę jakiś inny pomysł i od razu zaczynam pisać to co mam w głowie. Big Grin

Wiem, że z moja Polszczyzną jest koszmarnie. Postaram się coś z tym zrobić. Wynika to chyba z tego, że po prostu nie za bardzo lubię nasz kraj. Tongue

Moje życzenia są piękne jak marzenia,
lecz moje marzenia są nie do spełnienia.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.12.2011 19:51 przez Artblack.)
10.12.2011 19:42
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,583
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
RE: The Hell Gate (Piekielne Wrota)
Jak to mówił Piłsudski - kraj jest dobry, tylko ludzie kurwy ;]
Przydałby nam się jakiś dyktator i tyle XD No nic ;]

Co do transu - tak, wiem, o czym mówisz XD Ale ja to załatwiam w notesie - zapisuję najważniejsze punkty, fragmenty dialogów (bo nigdy, jak spróbujesz je sobie potem przypomnieć, już nie brzmią tak samo XD) które mi akurat przyjdą do głowy, rozwiązania akcji, etc. A potem siadam i zaczynam na spokojnie pisać na lapku ;] A potem czytam to raz, drugi, trzeci, po czym wrzucam na net z prośbą - czy ktoś mógłby mi to sprawdzić na błędy? z góry dzięki XD

I teraz najważniejsze - tak, krytykuję. Tak, dobrze, że dobrze znosisz krytykę (świetnie wręcz, gratulacje - i to nie jest sarkazm Wink). Ale uwaga - myśl ;] Nie stosuj się do wszystkiego, co Ci mówią krytykujący Cię ludzie - ja akurat jestem szczerym człowiekiem i po prostu wypunktowałam to, co mi przeszkadzało (i znowu - mi ;] to jest moja opinia, nie musisz się z nią zgadzać, bylebyś mi udowodnił, że to, co robisz ma sens ;]), ale niektórzy mogliby na Ciebie naskoczyć przez zwykłą złośliwość, czy zazdrość ;]

[Obrazek: 66HHUfX.png]
10.12.2011 20:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Filemon Offline

Łowca Piratów

*
Liczba postów: 2,366
Dołączył: 29.07.2011
Skąd: Velika
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #8
RE: The Hell Gate (Piekielne Wrota)
Przy czytaniu stwierdziłam, że to troszkę podobne do "Demonicznego Cyklu" Petera V. Bretta. Może jednak się mylę? Ogólnie pomysł ciekawy, Gociak powiedziała już o wszystkich błędach. Jeśli zastosujesz się do tych rad wyjdzie Ci całkiem fajne opowiadanie. Czekam na następne rozdziały i mam nadzieję, że jakoś się poprawisz ;)

Got zachęciłaś mnie do przeczytania Pratchetta :D Grupa emerytowanych bohaterów? Oby to było w mojej bibliotece ^^

[Obrazek: rn4Q8xO.gif]

Czy głód to ludzka sprawka?
10.12.2011 23:38
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
BlackZ Offline
Szczur Lądowy
Pirat

*
Liczba postów: 36
Dołączył: 31.03.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #9
RE: The Hell Gate (Piekielne Wrota)
Szacunek dla autora, że pierdyknął takim tekściorem, bo mi pisanie opowiadań sprawia nadzwyczaj dużo trudności. Dlatego też się tego nie podejmuję; chyba, że są to krótkie formy o martwych płodach - wtedy rozwijam skrzydła.

Fabuła jest cienka jak drut kolczasty, którym owinąłem sobie jelito wokół palca. Do wymyślania historii trzeba mieć głowę, dlatego też okazjonalnie przeglądam fiki w celu stwierdzenia, że szaraki nigdy nie osiągną poziomu "prawdziwego" pisarza. Chociaż do pozytywistów ci niedaleko, bo oni mieli strasznie ograniczoną wyobraźnię. Nie pisz fantasy, twórz piękne nowele o asymilacji Żydów.

Musisz jeszcze ogarnąć interpunkcję i zwiększyć zasób używanych słów (czytaj książki i hapaj słowniki wyrazów obcych, a potem rządź na dzielnicy elokwentnym stosowaniem słów, których nikt nie używa). Innymi słowy - przestań oglądać bezwartościowe mangi, a zacznij czytać powieści. Mangi są dla ludzi, ale trzeba wiedzieć, że nie przynoszą one żadnych intelektualnych korzyści.

Doczepię się jeszcze do imion, bo czemu by nie? Czemu japońskie (odnośnie tego tandetnego Ryu)? To takie moje czepialstwo, ale Japonia włazi mi powoli do rzyci, a wolałbym zachować dystans do tamtej kultury. Choć zabawna, nie jest moja. Mam swoją i nią żyję.

Trenuj, trenuj i jeszcze raz... oddaj to komuś do korekty.

PS.. Pss... więcej seksuuu. Tym żyją dobre powieści fantasy.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.12.2011 18:13 przez BlackZ.)
12.12.2011 18:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Artblack Offline
Szczur Lądowy
Pirat

*
Liczba postów: 31
Dołączył: 05.12.2011
Skąd: Olsztyn
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #10
RE: The Hell Gate (Piekielne Wrota)
Do @Ellchan.

Cytat: Przy czytaniu stwierdziłam, że to troszkę podobne do "Demonicznego Cyklu" Petera V. Bretta.
Nie czytałem, więc musi to być przypadek. Big Grin
Bardzo się cieszę, ze historia Ci się spodobała. Jeśli chodzi o kolejny rozdział to postaram się max do niedzieli go napisać.
Dzięki za komentarz i mam nadzieję, że kolejny rozdział także przypadnie Ci do gustu. Smile


Do @BlackZ.

Czytam twoją wypowiedź już któryś raz i tak naprawdę to nie wiem czy jest ona pozytywna czy negatywna. Big Grin chyba więc po prostu postawię na neutral. Smile
Napisałem tylko jeden rozdział także mogę tylko obiecać, że postaram się poprawić wszystkie błędy zarówno ortograficzne, interpunkcyjne jak i stylistyczne.
z tego co zrozumiałem to fabula jest dla ciebie zbyt zwyczajna i prosta. No cóż mam powiedzieć. To jest dopiero pierwszy rozdział, w którym starałem się przedstawić główny wątek w opowiadaniu. Choć tak naprawdę prawdziwa historia zacznie się dopiero za kilka rozdziałów.

Zapraszam do oceniania kolejnych rozdziałów.

Moje życzenia są piękne jak marzenia,
lecz moje marzenia są nie do spełnienia.
12.12.2011 22:09
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama