Aktualny czas: 25.11.2017, 00:18 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
[Op. inne] Yachi Yourichi
Autor Wiadomość
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,147
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Yachi Yourichi
Nie wiem jak mam to traktować. Jest to post z PBFa, mówiąc dokładniej, ale jest na tyle w porządku napisany, że można go tutaj przedstawić, a nawet dać jako mini wzór "co można uwzględnić w poście". Naturalnie to jest długie, bo to było typowe forum PBF. Może nie powinnam wgl pisać tego wstępu, bo się zniechęca ludzi xD No trudno, już po ptakach ;_;

W skrócie: Sesja SF. Główna bohaterka jest kimś w rodzaju "Władcy Dusz" (taki "shinigami" z Blicza ;x).

Imię: Yachi Yourichi
Wygląd postaci: (proszę nie zwracać uwagi na ten obrzydliwy napis xD)

Spoiler :
[Obrazek: fm1its.jpg] [Obrazek: nbdftt.jpg] [Obrazek: adl35x.jpg]


- Nie obchodzi mnie czy masz kłopoty czy nie, zrozum to wreszcie skretyniały pajacu! Jak dla mnie to mogą Cię nawet obdzierać ze skóry, a szef chłostać batem, ja i tak nie zareaguję i chciałabym by w końcu to do Ciebie dotarło! Nie znoszę Twojego radosnego charakterku ani tego gdy skaczesz jak jakiś debil. Nienawidzę tego, że masz przyjaciół, że się uśmiechasz, a Twoje oczy są koloru błękitu! Więc przestań z łaski swojej zawracać mi dupę i wypieprzaj stąd pókim miła, szczeniaku! - wydarła się czerwonowłosa dziewczyna stojąc w progu swojej kwatery. Złapała gwałtownie za metal swoich drzwi, zamachnęła się napinając mięśnie i trzasnęła drzwiami najmocniej jak tylko potrafiła. Cały pokój zadrżał, półki się zatrzęsły, zaś z wieszaka stojącego przy drzwiach spadła chusta. Dziewczyna przekręciła z niezwykłą zgrabnością kluczyk siedzący w zamku i oparła się biodrami o chłodny metal drzwi. Naburmuszyła się jak jakaś nastolatka po czym przywaliła pięścią w ścianę i zawarczała wściekle.
- Uuuch, jak ja ich wszystkich nie znoszę! - zagrzmiała do samej siebie po czym ruszyła szybkim i niezgrabnym krokiem w stronę łazienki, po drodze naturalnie kopiąc chustę, która to spadła z wieszaka. Jakoś nie miała do niej poszanowania, tak samo jak do innych rzeczy, choć niewiele ich miała. Tak, trzeba to przyznać. Nie ma jeszcze osoby w Konsorcjum poza szefem, która widziałaby pokój Yachi... No, przynajmniej nie ma żadnej takiej żywej... O martwych nic nie wie. No cóż, ma słabą pamięć do umarlaków, ich imion i aparycji, bo przecież kogo to obchodzi, prawda?
Gdy tylko czerwonowłosa dziewczyna weszła do łazienki stanęła przed umywalką opierając się o jej zimną porcelanę, która dla niej była zdecydowanie przyjemna. Lubiła chłód, więc nie uciekała od niego. Tak samo było, gdy ktoś przyłożył jej lodowatą dłoń do karku, choć wtedy się wkurzała, ze w ogóle ktoś ją dotknął, więc jak widać, nie w temperaturze problem, a w czynach i obiektach, które to ją dotykają. No cóż, nie każdy ma prawo jej dotknąć, właściwie bez pytania to nikt nie ma prawa. Nawet jeśli jakiś super-maczo-man rzuci się na nią by ocalić od promieni lasera pędzących w jej kierunku by ją zabić, ocali ją i w ogóle będzie dumny, że nie wiem co, to ona i tak go ochrzani, skrzyczy, pobije i zabije ... na samym końcu, oczywiście. Tortury bywają słodkie.

Yachi uśmiechnęła się unosząc kącik ust. Zaśmiała się dość perfidnie pod nosem na same te swoje głupie myśli. Jacie Jacie, jaka ona była niemiła. W jednej sekundzie jej uśmiech po prostu zgasł, szybciej niż się pojawił. Widać, że nie była to kobieta szczęścia, nie uśmiechała się zbytnio, nie cieszyła. Można nawet twierdzić, że nie była zła tylko smutna. Tak na co dzień, po prostu. Mimo iż każdy uważał ją za "wredną sukę" bądź "pannę idealną z serii nie-chcę-Cię-znać-bo-jesteś-gorszy", to niekoniecznie tak było. Jednak to nie miało dla Yachi znaczenia, ważne, że jej nie lubili, cieszyła się, a raczej tolerowała to. Mniej tolerowała sympatię do samej siebie niż jej brak, taka już była, nie dało się tego zrozumieć, nie dało zmienić... Dlatego właśnie ludzie źle o niej mówili za jej plecami, jaka to ona zła, podła, okrutna i bez serca... Bez uczuć. Niektórzy podle żartowali, że brak jej faceta dlatego taka zgryźliwa, inni zaś się dziwili "Co takiego mogło spotkać 16latkę, że jest taka zgryźliwa jakby miała 30lat?". Tak czy siak, nieważne co o niej mówili i jak często, ważne, że jak tylko zjawiała się i przechodziła obok nich, wszyscy milknęli, dosłownie w jednej sekundzie robiło się cicho. Kiwnięcia głową, komplementy... "Wspaniała akcja", "Dobra robota". "Jak zawsze profesjonalnie, madame perfect". Obłudnicy.

Dziewczyna nacisnęła guzik będący przymocowany do ściany łazienki, po czym do umywalki w kształcie owalnym zaczęła napływać woda. Yachi westchnęła jedynie i wsunęła dłonie pod strumień letniej wody po czym nabierając jej trochę w "miseczkę" ułożoną z dłoni ochlapała nią swoją buzię. Czynność tę powtórzyła kilka razy, aż w końcu uznała, że starczy. Zgarnęła wilgotną ręką czerwone włosy na plecy po czym wyciągnęła rękę w bok i wzięła ręcznik. Jakoś co prawda czynniki fizjologiczne jakie powstawały u człowieka nie były jej domeną i zwyczajnie w świecie nie miała takich problemów typu śmierdzący pot, łzawe oczy, "ojej zaraz sie posikam".
Tuż po wytarciu swojej buzi nasza bohaterka uniosła głowę i spojrzała w lustro. Przenikliwa i dzika żółć jej niespokojnych oczu napawała ja dziwnym zakłopotaniem. Jak można mieć takie chore oczy? Chore, w sensie nienaturalne, dzikie... Przez nie przypominała chorą psychicznie kobietę, niezrównoważoną, upośledzoną i świrniętą... Typowa wariatka.

Z całej tej mieszaniny myśli wykrzywiła usta w grymasie niezadowolenia i cisnęła białym ręcznikiem w lustro. Nie wiadomo kiedy wyszła z łazienki, zrobiła to tak szybko, jakby jej tutaj nigdy przedtem nie było. Woda jeszcze trochę szumiała, po pewnym czasie sama się wyłączyła. Yachi nawet nie zwróciła na to uwagi, podeszła do swojego łóżka i położyła się na nim. Chwilę leżała patrząc w ciemny sufit swojego pustego pokoju. Dokładnie, pokój był pusty. Wyglądało to bardziej jak duży strych z łóżkiem niż przytulny kącik kobiecego pokoju. Łóżko stało gdzieś daleko przy oknach, które i tak były zasłonięte grubymi kotarami. W pokoju były jakieś szafki, półki... Wszystko puste i jakby stare, zakurzone, brudne ... Nieruszane. Niektóre meble wciąż były zakryte płótnem, inne stały gdzieś w rogu a światło nawet do nich nie docierało, przez co wydawały się niewidoczne.
Dziewczyna przymknęła oczy, tak po prostu, by zaznać trochę ciszy, by nie myśleć o niczym i zrelaksować się. Nie mam przyjaciół, jestem nielubiana. Nikt się do mnie nie przywiązał, każdy patrzy na mnie krzywo, a współpraca ze mną wydaje się dla nich być koszmarem. Każdy się modli by przy kolejnym zadaniu nie musieć ze mną współpracować...
- Ach, życie jest piękne! - stwierdziła już na głos i wyciągnęła ręce daleko za siebie, by się przeciągnąć leniwie i ziewnąć sobie nie z potrzeby, ale z przyzwyczajenia.

- Gandasz Ninsun, Roel van der Bink, Yachi Yourichi, Ergo, Albiorix Adrastea, Tek oraz Midia Averrestinnil proszeni sa o zgloszenie sie do sali odpraw. - usłyszała nagle w swoim pokoju i uniosła brew do góry. Zaskoczona? Uch, no troszkę tak. Liczyła na dłuuugą przerwę i odpoczynek, a tu taka niespodzianka... Nie lubiła niespodzianek.
- Ale debilne imiona. - skomentowała cicho pod nosem i podniosła się w łóżka. Uklęknęła na kolanach po czym wypięła tyłek w górę i uniosła prześcieradło łóżka. Zajrzała daleko pod swoje trzyosobowe łóżko i sprawnym ruchem wyciągnęła stamtąd sporej wielkości walizkę. Otworzyła ją bez wahania, uprzednio oczywiście wystukując odpowiednią kombinację cyfr jako kod, po czym wyjęła z niej niezbędne rzeczy. Zamknęła walizkę i z powrotem schowała ją pod łóżko. Wstała niespiesznie z podłogi, jednak zrobiła to cicho. Panna Idealna, co?
Podeszła jeszcze tylko do chusty, która zawieruszyła się gdzieś w kącie pokoju, po czym zawinęła ją wokół szyi i wyszła z pokoju trzaskajac drzwiami.

I znów przyszło jej iść przez korytarz korporacji, potem do windy i na samą górę. Znowu wjeżdżać i zjeżdżać, jak jej się nie chciało! Tłoczno tam było i za dużo idiotów, których najchętniej powystrzelałaby na strzelnicy. Jednak tym razem nie mogła. Drzwi od windy rozsunęły się, część osób wyszło, część zostało. Yachi nabrała powietrza i weszła do środka. Nacisnęła odpowiedni guzik po czym założyła ręce krzyżem na piersiach. Widziała, jak się każdy na nią gapi, jednak nikt nie miał odwagi się odezwać. No i dobrze, tylko by spróbował, to by się dowiedział co to znaczy stracić zęba.
Uch, dziwne typy się tutaj kręciły, w windzie i poza nią. Jednak dziewczyna nie chciała już dłużej nad tym się zastanawiać, zignorowała potem każdego, omijając nawet te osoby, które kojarzyła z widzenia.
Drzwi od sali konferencyjnej otworzyły się, do środka weszła Yachi. Kiwnęła głową do szefa jednak nie odezwała się. Wolała milczeć, nie lubiła gadać. Ignorowała wszystko, co zignorować się dało bez uszczerbku na własnym zdrowiu, choć i to bywało względne.

Yachi jest niezwykle piękną i urodziwą dziewczyną, która póki się nie odezwie jest naprawdę atrakcyjna i pociągająca. Mierzy niecałe 165cm wzrostu, wagi jest wręcz piórkowej, ok. 49kg, wyglądem zaś przypomina 16latkę. Ma długie, sięgające za łopatki, niezwykle czerwone, wręcz ogniste włosy oraz dzikie i przepełnione chęcią mordu, żółte oczy podkreślone zgrabnie i umiejętnie czarną kredką jak i tuszem do rzęs. Samo spojrzenie w te oczy powoduje paraliż i wzbudza strach w innych, dlatego mało kto jest w stanie patrzeć prosto w jej dzikie oczy, w tę żółtą, chorą barwę, która swą nienaturalnością przyciąga i jednocześnie odpycha. Dziewczyna oprócz tego jest szczęśliwą posiadaczką bladych i pełnych ust oraz skromnego, zadartego lekko noska. Jej skóra jest promienna i zdrowa, lekko blada, jednak wygląda uroczo, gładko i miękko, co też jest prawdą, ponieważ jest ona wrażliwa. Yachi jest piersiastą dziewczyną, niestety, ale matka natura obdarzyła ją dużymi piersiami, z których ona wcale nie jest dumna, bynajmniej. Nie lubi ich. Ma ona również całkiem ładne wcięcie w talii, płaski brzuch oraz zgrabne nogi.
Ubiera się dość… Wyzywająco. Zazwyczaj ma na sobie czarny stanik, na którym wyszyte są czerwone płomienie, brudno-różowo-fioletową chustę wokół szyi, krótkie spodenki podkreślające krągłość jej bioder oraz pośladków, przyczepione mocniej dzięki białemu paskowi z ćwiekami oraz długie skarpety sięgające do połowy ud, tego samego koloru co chusta, jednak jednolitej barwy. Na nogach na zaś białe buty, na prawej dłoni krótką, skórzaną rękawiczkę, przypominającą rękawiczkę motocyklisty, na lewej podobną, jednak dłuższą, bo sięgającą aż za łokieć.

Tak właśnie prezentująca się dziewczyna stanęła przy ścianie opierajac się o nią plecami. Nie, nie miała zamiaru siadać, nawet nie chciała. Obserwowała jedynie szefa, nie zwracając nawet uwagi na osoby, które wchodziły kolejno do tego pomieszczenia. Czemu? Bo jej to nie obchodziło. Wykrzywiła jedynie usta w nieładnym grymasie, zupełnie jak obrażone na cały świat dziecko i westchnęła niemo. Znowu będzie musiała obrażać i się wykłócać, by przypadkiem jakiś ktoś się do niej nie przywiązał. Jednak i tak była pewna, że jej własna sława ja wyprzedziła i pewnie większość osób ją kojarzy, jak nie z wyglądu to ze słuchu... Cóż, zobaczy się.

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.10.2013 11:57 przez Nami. Powód: Poprawiona ortografia)
06.10.2013 00:52
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Filemon Online

Łowca Piratów

*
Liczba postów: 2,432
Dołączył: 29.07.2011
Skąd: Velika
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #2
RE: Yachi Yourichi
Z reguły nie czytam opowiadań na forum, ale w wstęp zaglądam zawsze. Kiedy się dowiedziałam, że to post z PBFa, bardzo chętnie zapoznałam się z tym postem. Sam tekst ciężko jest mi ocenić, ponieważ w sumie nic się w nim nie stało. Jest to głównie opis, bardzo sługi opis jakichś 15 minut życia postaci. Więc chciałam zapytać, czy na PBFach wszystko tak się opisuje? Każdą, najmniejszą, najbardziej podstawową czynność? Na przykład idę zrobić siku i podziwiam wzór kafelek na suficie, oraz rozmyślam nad bezsensem życia biednej muchy, która wpadła w sieć pająka? Podoba mi się coś takiego. Nie potrafię pisać, ale lubię sobie postukać w klawiaturę :3 W załogowym PBFie postanowiłam pisać w narracji pierwszoosobowej. Wygodniej się pisze, ale przyznam szczerze, że jeśli miałabym przeczytać twój tekst w takiej narracji, to odpadłabym dosyć szybko.... Więc chyba powrócę do pisania postów, które przyjemniej się czyta innym osobom. Pamiętam, że w poprzedniej próbie zorganizowania PBFa, doszliśmy do podobnych wniosków. Czytanie wypowiedzi 10 osób, pisanych z ich perspektywy, mogłoby być bardzo uciążliwe i mylące. Także tego. Dziękuje za ten przykład ^ Jednak historię mojej postaci chciałam napisać sobie z perspektywy mojej postaci, ponieważ narracja trzecioosobowa nie odda wszystkiego, co chcę przekazać (:

[Obrazek: rn4Q8xO.gif]

Czy głód to ludzka sprawka?
06.10.2013 12:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,147
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Yachi Yourichi
Filemon napisał(a):Więc chciałam zapytać, czy na PBFach wszystko tak się opisuje? Każdą, najmniejszą, najbardziej podstawową czynność? Na przykład idę zrobić siku i podziwiam wzór kafelek na suficie, oraz rozmyślam nad bezsensem życia biednej muchy, która wpadła w sieć pająka?

Zależy od tego jaki to PBF i gdzie.
Tutaj na forum to na pewno nie będzie konieczne, tam gdzie pisałam (to było forum czysto PBFowe), to właśnie o to chodziło, by wypisać jak najwięcej rzeczy, szczegółów i szczególików. Niby można powiedzieć, że to takie "lanie wody", ale zdecydowanie o to chodziło, bo ludzie tworzyli klimat poprzez takie opisywanie. Także jeśli chodzi o pisanie "tutaj" na forum w PBFie, to naturalnie można, ale wiadomo, że nie jest to konieczne, chyba nawet większości osób podobają się krótkie i zwięzłe posty, nikomu nie chce się czytać tzw przez niektórych "bzdur". Ja tam lubię, jeśli dobrze napisane, bo oddaje jakiś klimat, samo czytanie sprawia wrażenie "oglądania filmu". Ale to tak taki mój fetysz pisania :<

No i niestety nie jest tutaj jakoś więcej rzeczy niż jak to ujęłaś "15 minut", ponieważ sesje tworzą ludzie i każdy dodaje coś od siebie i dopiero ze zlepek postów powstają godziny, dni, tygodnie. Więc zawsze jakbym wlepiła jakiegoś posta z sesji, to to nie będzie miało zakończenia i nie będzie w sumie jakimś specjalnym "opowiadaniem", raczej tylko jego częścią.

Dzięki za przeczytanie o/

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
06.10.2013 13:02
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Hotarubi Offline
♥ Psiara ♥
Pirat

*
Liczba postów: 1,197
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: czeluści zaświatów
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Yachi Yourichi
Coś ciężko dzisiaj u mnie z czytaniem... coś zamulasta pogoda Tongue
Do konkretów... mi się podoba taka forma, ale mi brakuje perspektywy reszty graczy, co wiem, że na pewno powstało w czasie waszej gry Wink
Lubię oglądać świat z różnych perspektyw i na pewno podczas takiego pbf'a jest to możliwe.
I uważam, że przemyślenia związane z np. podanymi już kafelkami w toalecie mogą być bardzo fajne.
Więc ogólnie podoba mi się Smile

Już nic więcej nie piszę tutaj bo pisanie też coś mi dzisiaj nie idzie i nie wiem czy zawarłam tutaj to co chciałam powiedzieć XD Tongue

[Obrazek: llamister_kozov.png]
"3 grudnia książę mrocznych kóz oświadczył się siostrze Okiren: Hotarubi.
Podarował jej pierścień z trawy, który ta ochoczo przyjęła, a że jest lamą, to pewno go zeżarła."
06.10.2013 18:02
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 4,867
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: Yachi Yourichi
Przyznam, że przeczytałam po łebkach. Niektóre opisy trafne i pomysłowe, ale osobiście niektórych detali bym nie zawierała - widać jestem wśród tych co wolą zwięźlejsze posty ;P Tym niemniej ładnie pisane Smile

Posty w Soulowym roleplayu są zazwyczaj nieco krótsze, ale jak tak porównuje, to chyba całkiem nieźle się wczuliśmy w sprawę <dumna z załogi>

[Obrazek: 6DG0nbv.gif]
06.10.2013 23:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,147
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Yachi Yourichi
okiren napisał(a):Posty w Soulowym roleplayu są zazwyczaj nieco krótsze, ale jak tak porównuje, to chyba całkiem nieźle się wczuliśmy w sprawę <dumna z załogi>

Nie widziałam, ale na pewno jest to wystarczające.
Tutaj post jest wzięty z forum poświęconemu konkretnie PBFom, nie z forum gdzie PBF to taki tam dodatek. No i nie jest to też forum PBFowe z wydzielonymi tematami, po których się można przemieszczać (np piszesz w temacie PARK, po zakończonej wymianie postów z innym graczem, robisz "ZT" (z tematu) i nie ma Cię już w tym temacie, możesz przejść pisać do innego, np "BASEN"). Ten post jest z PBFa, w którym 1 temat = 1 sesja, dlatego wymagane i oczekiwane jest wręcz, że odpis będzie długi, wyczerpujący i szczegółowy. Jeśli gracze szanują MG i dają mu piękne odpisy, wtedy MG szanuje i graczy i daje im równie piękne odpisy zawierające szczegóły, dzięki którym często da się coś wykombinować, które naprawdę dla wyłapujących smaczki mogą stać się przydatne.

Dlatego na tym PBFie to wiecie... Na lajcie xD Nawet mi się nie będzie chciało takich wielkich postów walić D:

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
07.10.2013 13:33
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,447
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #7
RE: Yachi Yourichi
Bardzo ciekawa lektura. W sumie nawet nie zauważyłem, jak mi zleciało, ale nicxd
Bardzo szczegółowo nakreślasz charakter postaci, bardzo, tylko jedna myśl w głowie mi się kołacze. Jeśli każdy post miał być długi to w sumie te zachowania nazwijmy to "mam wszystkich w dupie i vice versa" muszą się siłą rzeczy powtarzać. W sumie już w tym tekście mam wrażenie, że jest tego ciut za dużo, mówienia o tym samym innymi słowami. Jak sobie pomyślę, że kolejny twój post będzie opisem przeżyć wewnętrznych w dużej mierze ujmując inaczej to, co zostało już powiedziane, to patrzę na to lekko sceptycznie.
Oczywiście opis jak się na niego wydarła i wszystko tyczące pokoju, jej oparcie o wannę, nawiązanie do chłodu przemycie twarzy położenie na łóżku, to wszystko było oczywiście bardzo na miejscu i niezmiernie mi się podobało. Zwłaszcza chusta, która była niby nieznaczącym szczególikiem.

Zastanawia mnie jednak jak wygląda dialog w takim pbf. Osoba, która się do ciebie odezwała musi czekać na twój odpis, bo przecież nie może odpowiadać za kogoś innego. To nie jest nużące, gdy dialog prowadzi się np dzień dwa?
Też zauważyłem, że sama posunęłaś "fabułę" do przodu, np wszystkich zwołując. Czyli np inna osoba mogłaby już mówić o celu misji a kolejna już jak na nią wyruszacie? Ale gdzie wtedy twoje "nie" jeśli nie chcesz na nią iść?

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


07.10.2013 13:57
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,147
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
RE: Yachi Yourichi
Komimasa napisał(a):post miał być długi to w sumie te zachowania nazwijmy to "mam wszystkich w dupie i vice versa" muszą się siłą rzeczy powtarzać.

Nieeee. Powiem tak: granie taką postacią wcale nie jest łatwe D; Bo właśnie to ciągłe 'weź odejdź bo Cię zjadę" i "jestem panna niedotykalska". Jednakże w dalszych postach nie jest to tak nakreślone jak w pierwszym poście, potem to jedynie reakcja na zachowania innych, odpowiadanie im itp.

Komimasa napisał(a):Zastanawia mnie jednak jak wygląda dialog w takim pbf. Osoba, która się do ciebie odezwała musi czekać na twój odpis, bo przecież nie może odpowiadać za kogoś innego. To nie jest nużące, gdy dialog prowadzi się np dzień dwa?

Jeśli ktoś chce z Tobą przeprowadzić dialog, to robicie to na GG, a potem to się wkleja do postu Smile Także szybki dialog trwający realnie powiedzmy 5min, jest zawarty w 1 poście i nie ciągnie się to kilka dni.

Komimasa napisał(a):Też zauważyłem, że sama posunęłaś "fabułę" do przodu, np wszystkich zwołując. Czyli np inna osoba mogłaby już mówić o celu misji a kolejna już jak na nią wyruszacie? Ale gdzie wtedy twoje "nie" jeśli nie chcesz na nią iść?

Nie, to było w odpowiedzi na pierwszy post MG (mój był pierwszym w odpisie do sesji, jako pierwszy post gracza). MG nawiązał do wszystkich, że jest zwołanie.

Dlatego też mój post nie jest w całości, nie dodałam końcówki, gdyż końcówka już ingerowała w uprzedzający mój odpis, post Mistrza Gry, który to opisywał, co się dzieje na zebraniu ;D

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
07.10.2013 14:11
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Zangetsu2 Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 604
Dołączył: 30.07.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
RE: Yachi Yourichi
Ze względu na specyfikę tekstu mogę się tylko ograniczyć do oceny hmm... wrażeń estetycznych towarzyszących lekturze. Te oczywiście jak najbardziej pozytywne. Nie ukrywam, że wyziera ze mnie mała doza zazdrości o warsztat. Chciałbym tak umieć kreować otoczenie. Dbałość o szczegóły, budowanie klimatu - wszystko się ładnie zazębia i nie nudzi. A przecież długość opisów jest raczej dłuższa, niż ta reprezentująca większość wesołej, internetowej twórczości. To się chwali. Nie mam zamiaru tutaj nagle pisać, że to najlepszy kawałek literatury jaki w życiu czytałem, ale jak na standardy amatorskich tekstów, z którymi miałem styczność w sieci jest dobrze. Narracja z elementami monologu wewnętrznego to także moja bajka i zawsze uważałem, że taki strumień świadomości w odpowiednich rękach może być intersujący. Na pewno jest to ciekawa alternatywa dla narracji pierwszoosobowej, jeżeli od niej stronimy. Nie będę tutaj pisał o żadnych przecinkach czy innych takich, bo jestem interpunkcyjnym analfabetą i dalej nie opanowałem tych mrocznych symboli w zadowalającym stopniu.

Więcej tak naprawdę do napisania nie mam, bo i tekst na to nie pozwala. Dodam tylko, że jesteś jedną z trzech osób na forum, od których chciałbym zobaczyć dłuższą formę nie będącą fanfikiem. Mogłoby to być to naprawdę interesujące.

PS: Wiem, że odkopuje temat, ale w przypadku tego działu jest to chyba nawet wskazane. ^^

See you space cowboy...

Fanboy Sagi o Wiedźminie
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.04.2014 01:12 przez Zangetsu2.)
19.04.2014 01:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,147
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #10
RE: Yachi Yourichi
A dziękuję za komentarz, miło jest taki przeczytać Big Grin
Ja w sumie z tegoż powodu nie lubię czytać (bo mało co spełnia moje wymagania).
Lubię bogate opisy, szczegółowość, lubię czuć, widzieć. W większości literatury brak tego smaczku.

Zangetsu2 napisał(a):od których chciałbym zobaczyć dłuższą formę nie będącą fanfikiem

Czyli jakimś samodzielnym opowiadaniem? Bo ja już dawno nie pisałam, z braku czasu, tak czy siak (:

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
19.04.2014 01:13
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama