Aktualny czas: 21.11.2017, 00:52 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Z mniejszym ale wciąż poślizgiem przedstawiamy: Rozdział 884 PL
Odpowiedz 
[Op. życiowe] Ja, on, pech, etc...
Autor Wiadomość
szogu3 Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 386
Dołączył: 12.10.2012
Skąd: Żary
Poziom ostrzeżeń: 55%
Post: #1
Ja, on, pech, etc...
Witam.
Słowem wstępu - już od dłuższego czasu chodziła mi po głowie chęć kontynuacji mojego komedio/dramato/romansidła. Pewnie dalej by chodziła, gdyby nie szkolny konkurs, który ja jako osoba, która zawszę musi wygrywać, oczywiście chce wygrać (nie mylić z tym, że nie umiem przegrywać Wink ). Tak więc chciałbym wam zaprezentować moje "dzieło". Ostrzegam nie jest ono wybitne, ale cały czas nad nim pracuje - co jest, swoją droga, powodem zaniedbania bloga. Oczywiście nie jest to także koniec, a raczej połowa z tego co mam już napisane.

Przygotujcie się psychicznie, weźcie głęboki wdech i nie zapomnijcie o wydechu. Zapraszam. Wink

Godzina 7:00 już za chwilę wstanie dziewczyna, wiecie, nastolatka jak każda inna, no może nie do końca… wyróżniało ją dość dziwne marzenie. Najbardziej w całej szkole chciała poderwać pewnego trzecioklasistę imieniem Tetsu. Sama uczęszcza do pierwszej klasy i niebyło by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że odkąd skończyła 13 lat ma strasznego pecha, który usilnie nie daje jej zwyczajnie funkcjonować.
-Aww… zapowiada się kolejny piękny dzień. – Po tych słowach ktoś, a raczej coś wyturlało się z łóżka… dosłownie, w tym stanie rozpoznanie czy to człowiek graniczyło z cudem, burza włosów ogarnęła cały obszar od czoła aż po brodę, a w niektórych kręgach jest on nazywany też twarzą. Los chciał, że podczas owej ekstremalnej pobudki potrąciła ręką kubek z herbatą, której nie wypiła wczoraj i zalała sobie nią ważne wypracowanie.
- Okej już nie taki piękny – W tym momencie z jej twarzy zniknął uśmiech, wiedziała, że ten poranek będzie tylko czubkiem góry lodowej.
Zebrała się w mniej więcej półgodziny, oczywiście w tym czasie nie jedno się zdarzyło, na przykład - pod prysznicem poślizgnęła się na mydle, a prostownica, którą najwyraźniej opętał sam szatan we własnej osobie, przypaliła jej końcówki włosów. Już prawie była gotowa do wyjścia, gdy nagle przypomniała sobie tego, że jej praca utonęła w herbacie, która swoją drogą była jedną z najlepszych, z górnej półki.
- Jestem! – krzyknęła otwierając drzwi do klasy przy czym niefortunnie potknęła się o nogę ławki i finezyjnym ślizgiem przemknęła aż pod biurko nauczyciela. Gdyby to była jazda na łyżwach, na pewno, dostałaby dziesięć punktów. Nauczyciel był już przyzwyczajony do jej pecha więc zbytnio się nie przejął.
- Nic ci nie jest? Naprawdę masz w życiu pecha, a teraz siadaj – powiedział do dziewczyny z przyjaznym uśmiechem przy tym pomagając jej wstać.
Właśnie główna bohaterka zupełnie zapomniałem jej przedstawić (pech? ). Niezbyt wysoka blondynka z grzywką zachodzącą lekko na lewe oko. Na imię miała Yuu (czyt. Juu) dumnie brzmiące imię prawa? Mój kochany piesek ma tak samo. Z charakteru była miłą osobą, nie udzielała się za bardzo w życiu swojej szkoły czy klasy. Gdyby nie jej charakterystyczny pech nic by jej nie odróżniało od zwykłych szarych ludzi i zdecydowanie nie wyróżniałaby się z tłumu.
- Ałaaaaaa! Moja głowa – Krzyknęła łapiąc się za wielkiego guza, który już zdążył się pojawić, co było trochę dziwne…
- Oj Oj uważaj na siebie kaleko – Powiedziała to jej najbliższa przyjaciółka ledwo powstrzymując wybuch śmiechu. Byłą lekko poniżej normy wzrostowej w swoim wieku, z długimi, brązowymi włosami oraz oczami dokładnie tego samego odcieniu. Jakby ktoś je poprawiał w Pohotoshopie.
- Nie mówi tak na mnie – Yuu nadęła swoje policzki.
Minęło kilka lekcji i wszyscy zbierali się już do swoich domów. Oczywiście nasza bohaterka też. Przeważnie wracała pociągiem ponieważ do domu miała dobre siedem kilometrów, a znając jej szczęście jeszcze by się zabiła albo co gorsza, kogoś.
- Ohh, nie było aż tak źle prawda? Nawet siedziałam w stołówce dwa stoły od niego – wyszeptała do siebie, uśmiechając się przy tym na wspomnienie niezwykle bliskiego kontaktu trzeciego stopnia. I nie mu tani krzty jakiegokolwiek naciągania. Trudno zapomnieć oczywiście o fakcie, że prawie wylała na niego kubek gorącej czekolady. Zawsze marzyła o spotkaniu twarzą w twarz z jej wymarzonym chłopakiem, który śni się jej co noc. „Odleciała” z tego świata fantazjując o nim do takiego stopnia, że prawie przeoczyła przystanek, na którym miała wysiąść. Nie byłaby sobą, gdyby czegoś w owym pociągu nie zostawiła.
- Hej! To twój zeszyt?! – z pociągu wybiegł za nią młody chłopak... no dobrze - już nie taki młody. Starszy od niej równo o rok. Blond włosy, wiecznie opadające, modne okulary, dobrze ubrany, typowy uczeń nie wyróżniający się z tłumu. Yuu też się prawie nie wyróżnia. Przypadek?
- O dziękuję. Jak masz na imię? – odebrała zeszyt i uśmiechnęła się do chłopaka.
- Ja? Jestem S… - w tym momencie coś pociągnęło go za plecy. Nasz kolega jednak się czymś wyróżnia, dokładnie tym samym, co Yuu. Może poza marzeniem o chłopaku… Choć nigdy nic nie wiadomo... Okazało się, że plecak utknął mu pomiędzy drzwiami pociągu.
„Ciekawy z niego chłopak. Chyba nie tylko ja mam takiego pecha” - mówiła do siebie w myślach patrząc ja pociąg ciągnie nastolatka. Chwilę później była już w domu. Wchodzą zahaczyła stopą o próg, ale na całe szczęścia udało się jej jakoś utrzymać równowagę.
- Heeeej mamo! Pechowa dziewczynka wróciła! – Krzyczał jej młodszy o trzy lata braciszek - Haru, którego bardzo, ale to bardzo mocno kochała.
- Spadaj gnomie i lepiej nie wchodź mi dzisiaj w drogę – warknęła i odtrąciła go lekko niczym muchę, żeby w spokoju przejść do kuchni.
- Haru, nie dokuczaj siostrze. Yuu chcesz coś zjeść? – Odpowiedziała jej mama, najpierw obrzucając gniewnym spojrzeniem Haru, a następnie łagodnie i pogodnie spoglądając na nastolatkę.
- Nie, ale mogłabyś zrobić mi mrożoną kawę. – Odpowiedziała padając twarzą na stół. Mamy lato – czterdzieści stopni w cieniu, nie ma ulic są jeziora płynnego asfaltu, a w komunikacji miejskiej zamiast klimatyzacji zawiewa piękny zapach spoconych pach. Żyć nie umierać.
- Masz ręce prawda? To sobie zrób.
- Przecież pytałaś się czy chce cos do jedzenia?! Ohhh nie ważne, już sobie zrobię – Jeszcze bardziej zirytowana zrobiła sobie mrożone latte macchiato z delikatną nutką wanilii, która zastępuje cukier – bądź co bądź, ale dziewczyna w wieku szesnastu lat o swoją linie powinna dbać. Minęło kilka godzin, w których nasza bohaterka zdążyła odrobić zadania, przeczytać komiks i jeden rozdział swojej ulubionej książki – pod tytułem „Ty, ja i mój brak szczęścia”.
- Pora iść spać – powiedziała gasząc światło i układając się w swoim ogromnym, super wygodnym łóżku.

"Ja zawsze mam rację, aż mnie to przeraża." - Herkules Poirot
Wierze w pomidory bardziej niz w cokolwiek innego na świecie.





[Obrazek: 317288_405136879557501_1715073538_n.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.04.2014 00:02 przez Hejs. Powód: Poprawiona ortografia)
10.03.2014 20:14
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
ryba Offline
Nakama, kuźwa...
Pirat

*
Liczba postów: 1,237
Dołączył: 31.03.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Ja, on, pech, etc...
(10.03.2014 20:14 )szogu3 napisał(a):  Godzina 7:00 już za chwilę wstanie dziewczyna, wiecie, nastolatka jak każda inna, no może nie do końca… wyróżniało ją dość dziwne marzenie. Najbardziej w całej szkole chciała poderwać pewnego trzecioklasistę imieniem Tetsu. Sama uczęszcza do pierwszej klasy i niebyło by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że odkąd skończyła 13 lat ma strasznego pecha, który usilnie nie daje jej zwyczajnie funkcjonować.
Sugerujesz tutaj że coś, co ją wyróżnia jest to, że chce go poderwać, po czym nie jest to nie jest to co ją wyróżnia, i nic w tym dziwnego, ALE już wyróżnia ją to to że ma pecha. Można się pogubić w pierwszym zdaniu.

Cytat:. Już prawie była gotowa do wyjścia, gdy nagle przypomniała sobie tego, że jej praca utonęła w herbacie, która swoją drogą była jedną z najlepszych, z górnej półki.
Yay! Herbata jest najlepszą herbatą w szkole! Jakie to ciekawe!
To wynika z Twojego zdania.

Cytat:Gdyby to była jazda na łyżwach, na pewno, dostałaby dziesięć punktów.
Przecinki! Albo ich nie ma, albo są w złym miejscu, na przykład tutaj po "na pewno" jest zupełnie niepotrzebny. Już walić, że niepoprawnie, wprowadza jakieś sztuczne pauzy.

Cytat:Właśnie główna bohaterka zupełnie zapomniałem jej przedstawić (pech? ).
Po co spacja po znaku zapytania? I baaaardzo nie lubię się zastanawiać co chcesz mi przekazać, a to zdanie musiałam przeczytać 2 czy 3 razy. Niby jasne, a napisane w taki sposób, że nie rozumiem. Jakby brzmiało to tak "Właśnie główna bohaterka, której zupełnie zapomniałem przedstawić (pech?), była niezbyt wysoką blondynką..." to już by było bardziej czytelnie.

Cytat:I nie mu tani krzty jakiegokolwiek naciągania.
Jesteś autorem, do diaska, wiesz najlepiej, i skoro tak napisałeś, to nie musisz tak strasznie nas zapewniać.

Cytat:no dobrze - już nie taki młody. Starszy od niej równo o rok.
Czyli wciąż gówniarz as f*ck Tongue

Cytat:Yuu też się prawie nie wyróżnia. Przypadek?
Przypadek, czy nie przypadek, czytelnik NIE JEST DEBILEM. Wspominałeś o tym wcześniej, WIEMY.

Cytat:Nasz kolega jednak się czymś wyróżnia, dokładnie tym samym, co Yuu. Może poza marzeniem o chłopaku… Choć nigdy nic nie wiadomo...
Przecież marzenie o zdobyciu najpopularniejszego chłopaka w szkole jest tak powszechne, że płaczę...



Generalnie błędów jest mnóstwo, pisane jest to bardzo niezrozumiałym językiem. Wszystko to, co wytknęłam, powtarza się nie raz. Oczywiście nie jestem językoznawcą ani polonistą, więc może się mylę co do części.
Co do całej historii, ciężko coś powiedzieć po takim krótkim fragmencie.
Musisz mocno popracować nad interpunkcją i stylistyką.

Oczywiście mam nadzieję, że wiesz, że to nie wszystkie tego typu błędy, po prostu opadłam z sił w pewnym momencie... Wink

-To się nagrywa?
-Tak
-Jemy szyszki!

[Obrazek: za_oga_strzelc_w_sygna.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.03.2014 14:39 przez ryba.)
10.03.2014 22:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Zangetsu2 Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 604
Dołączył: 30.07.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Ja, on, pech, etc...
Ja wspomnę tylko o jednym: nie mieszaj narracji pierwszo- z trzecioosobową. Przeszkadza, dezorientuje, irytuje. W obrębie większej całości można coś kombinować pomiędzy rozdziałami. Inaczej odpuść. Serio czytając taki krótki fragment miałem wrażenie, że pisał to schizofrenik.

See you space cowboy...

Fanboy Sagi o Wiedźminie
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.03.2014 23:30 przez Zangetsu2.)
10.03.2014 23:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Chlor Offline
Yonkou
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 2,095
Dołączył: 01.04.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Ja, on, pech, etc...
Przejrzałam post rybsona i bardzo pobieżnie to "opowiadanie"

Cytat:I nie mu tani krzty jakiegokolwiek naciągania
nie mu tani?
NIE MU TANI?
NIE MU TANI?
NIE MU TANI?

Zgaduję, że chodziło o "nie ma tu ani krzty" czyli zjadło Ci literki.
Na litość boską. Tyle osób już ci to mówiło szogu, w temacie o blogu - CZYTAJ SWOJE TEKSTY PO NAPISANIU. Ale nie od razu tylko np. następnego dnia, wtedy jest większa szansa, że uda Ci się błędy wyłapać. Albo daj komuś, żeby sprawdził. Bo jak wrzucasz ludziom takie coś z masą błędów, to naprawdę jest brak szacunku do czytelnika. I sprawia, że nie bardzo się chce to czytać, więc to jest naprawdę w Twoim interesie, żeby tekst jakoś się prezentował. Z ortografią nie masz chyba aż takich wielkich problemów, za to interpunkcja kuleje, no i składnia czasem jest koszmarna. No i z takim tekstem na pewno nic nie wygrasz, chyba że sami analfabeci biorą udział.



E, czekaj, przejrzałam Twój plan, nie chce Ci się sprawdzać, więc wrzuciłeś na forum, żebyśmy Ci wytknęli błędy i teraz nie musisz ich szukać. Sprytne, ale mogłeś zwyczajnie poprosić ^^

Notatka od ryba, 11.03.2014 14:38 :

Hahahahaha, nie wierzę że mi to umknęło Big Grin


[Obrazek: h3sygn.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.03.2014 11:15 przez Chlor. Powód: Poprawiona ortografia)
11.03.2014 11:14
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Hotarubi Offline
♥ Psiara ♥
Pirat

*
Liczba postów: 1,197
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: czeluści zaświatów
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: Ja, on, pech, etc...
No i znowu te literówki ;-;... jest ich pełno... przysięgam, jak cię spotkam strzelę przez łeb za nie poprawianie takich rzeczy przed wstawieniem do internetu.

Pomijając już te literówki, Rybcia ma rację pełno błędów stylistycznych, wiele niezrozumiałych zdań, które trzeba przeczytać po kilka razy...

Pytanie ... Ile razy przeczytałeś to po napisaniu!?
Bo jak nie przeczytałeś, a tak to wygląda, to do strzału przez łeb dojdzie kopniak w zadek...

No przede wszystkim powinieneś popracować nad konstrukcją zdań.
A jeśli to jest konkurs w szkole czy coś w tym stylu, to ja nie jestem pewna, ale nie lepiej byłoby używać polskich imion? Zapytaj lepiej mamy Wink

PS. do moderatorów... to nie są groźby, tylko dodatkowa motywacja, aby wreszcie w praktyczny sposób wykorzystać dobre rady cioci Hoti (-:[

[Obrazek: llamister_kozov.png]
"3 grudnia książę mrocznych kóz oświadczył się siostrze Okiren: Hotarubi.
Podarował jej pierścień z trawy, który ta ochoczo przyjęła, a że jest lamą, to pewno go zeżarła."
11.03.2014 11:21
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Chlor Offline
Yonkou
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 2,095
Dołączył: 01.04.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Ja, on, pech, etc...
Widzę, że z Hoti miałyśmy te samo odczucia w tym samym czasie ^^


Co jeszcze do japońskich imion to pewnie zależy jaki nauczyciel to będzie sprawdzał, kwestia nastawienia, natomiast wydaje mi się, że takie słówka jak "awwww" albo "super" (miękkie łóżko czy co to tam było na końcu) to już mogą zostać uznane za błędy. Nie jest to język literacki.

[Obrazek: h3sygn.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.03.2014 11:35 przez Chlor.)
11.03.2014 11:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 4,865
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
RE: Ja, on, pech, etc...
Przyszłam w końcu poczytać, a tu tekst zniknął XP Dawaj ten poprawiony materiał!

[Obrazek: 6DG0nbv.gif]
12.03.2014 04:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Zangetsu2 Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 604
Dołączył: 30.07.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
RE: Ja, on, pech, etc...
Eeeee... ogólnie to raczej nie powinno się kasować poprzedniego materiału, tylko wstawić ten poprawiony w nowym poście. Będzie teraz brakowało punktu odniesienia.

See you space cowboy...

Fanboy Sagi o Wiedźminie
12.03.2014 10:14
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
ryba Offline
Nakama, kuźwa...
Pirat

*
Liczba postów: 1,237
Dołączył: 31.03.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
RE: Ja, on, pech, etc...
Ej, tak się nie robi. Smutełek...

-To się nagrywa?
-Tak
-Jemy szyszki!

[Obrazek: za_oga_strzelc_w_sygna.jpg]
12.03.2014 10:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,144
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #10
RE: Ja, on, pech, etc...
Jeszcze tylko pokasować wasze komenty i sprawa zamieciona pod dywan, cwane xD

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
12.03.2014 12:32
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama