Aktualny czas: 23.11.2017, 02:01 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Z mniejszym ale wciąż poślizgiem przedstawiamy: Rozdział 884 PL
Odpowiedz 
Ostatnio grałem/przeszedłem
Autor Wiadomość
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,621
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Ostatnio grałem/przeszedłem
Temat chyba mówi sam za siebie, miejsce w którym możemy się pochwalić w co ostatnio młócimy/młóciliśmy i jakie po tym mamy wrażenia ;]

Ja ostatnio zaliczyłem dwie kolejne przygodówki na swym koncie, obydwie ze studia Microids. Pierwszą było Post Mortem, gra w której obdarzonym zdolnościami paranormalnymi, prywatnym detektywem Gusem Mcphersonem, staramy się rozwikłać zleconą nam sprawę brutalnego (dekapitacja) zabójstwa amerykańskiej pary w paryskim hotelu. W miarę rozwoju fabuły coraz więcej dowiadujemy się o prawdziwych, mocno okultystycznych okolicznościach owego zgonu. Brzmi ciekawie? A gówno. Jedna z najnudniejszych i najsłabszych gier przygodowych, z jakimi miałem się okazję zmierzyć w ciągu ostatniej dekady. Interfejs uciążliwy, mechaniczne rozwiązania gry siadają, lokalizacja denna, scenariusz przewidywalny i sprawiający wrażenie napisanego 'na odwal', zakończenie mające w sobie tyle polotu co odcinki Scooby-Doo, muzyka ograniczająca się do trzech kawałków granych do znudzenia, zagadki średnio lub wcale przyjazne graczowi (giga-fail z tworzeniem portretu pamięciowego, przy czym owa uciążliwa mechanika również nie pomagała), postacie płaskie jak rozdeptana meduza, przy czym najgorszy jest główny bohater, który sprawia wrażenie równie bezpłciowego, co rozebrana lalka Kena. Nie rozumiem wysokich ocen tej gry w sieci i prasie, dla mnie to jest jakaś pomyłka. Osobiście dałbym najwyżej bardzo mocno naciągane 6/10 za sam klimat chwilami, nie rozumiem więc jak opinia graczy na gry-online może wynosić 8,5...

Dlatego z tym większą rezerwą podszedłem do mojej kolejnej gry na liście, gdy dowiedziałem się, że jest tworzona przez to samo studio i (o zgrozo!) jednym z jej głównych bohaterów jest nikt inny jak ten nieszczęsny Gus "Wsadźsewrzyćtakiegranie" McPherson. Niemniej jednak o tej grze dużo dobrego słyszałem, miałem okazję chwilę pograć, więc dałem szansę... I nie zawiodłem się. Z uznaniem stwierdzam, że studio Microids wyciągnęło nauczkę z produkcji gówna jakim było Post Mortem, i ich kolejny tytuł Still Life jest wreszcie dziełem kompletnym, budzącym zasłużony zachwyt.
Generalnie Still Life toczy się wokół Victorii McPherson, agentki FBI oraz wnuczki Gusa McPhersona. Gracz zaczyna towarzyszyć jej w trakcie odkrycia kolejnych zwłok brutalnie zamordowanej dziewczyny - i taka jest właśnie tematyka, poszukiwanie seryjnego mordercy młodych kobiet. Nie muszę chyba mówić, że gra podejmująca taki temat jest dość mroczna i drastyczna, autorzy jednak charakteryzując się zdolnością wyważenia klimatu, uczynili z tego zaletę, nie wadę. Dodatkowym smaczkiem fabularnym jest fakt, że w trakcie śledztwa nasza agentka natrafia na zapiski swego dziadka z czasów, gdy ten był w Pradze i podjął się bardzo podobnej sprawy do tej, nad którą pracuje teraz Victoria. Mamy wtedy możliwość grania więc i Gusem, prowadząc drugie śledztwo - i choć z początku monotonia głosu grającego w tej grze Boberka (dokładnie tak. Monotonia głosu Jarosława Boberka. Nie pytajcie mnie, jak to możliwe) pozostawiła na mnie wrażenie, że Gus jak był bezpłciowy tak nim jest dalej, to jednak wraz z rozwojem rozgrywki w końcu zdołałem go polubić.
Nie wdając się dalej w fabułę: Scenariusz jest świetny, obfitujący w zaskakujące zwroty, mocno nastrojowy i pociągający nas ze sobą do przodu. Graficznie gra jak na 2005 rok jest naprawdę ładna, podobnie zresztą jak przerywniki filmowe. Zagadki nie są może piekielnie trudne, ale jak dla mnie były wystarczającym wyzwaniem, aby przejście ich było satysfakcjonujące. Lokalizacja w tym przypadku naprawdę się udała, dialogów słuchało się przyjemnie (zwłaszcza, że autorzy tłumaczenia nie bawili się w znane nam z telewizji ugrzecznienia, i tam gdzie powinna paść 'kur*a', tam padała, co wspomaga odczucie realności w grze), muzyka również nastrojowa, zgrzytów tłumaczeniowych ani błędów w grze nie stwierdziłem. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić, to trochę nużąca potrzeba mknięcia często przez puste lokacje wte i wewte żeby jakąś sprawę załatwić, ale w porównaniu z Post Mortem to i tak jest to duża poprawa. Niniejszym Still Life otrzymuje ode mnie zdrowe i solidne 8,5/10.

Wyszło mi trochę rozwlekle, ale nie musicie tego po mnie powtarzać, jeśli nie chcecie Tongue

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.04.2017 10:20 przez Murgrabia.)
15.05.2012 23:02
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Taboretto Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 798
Dołączył: 19.11.2009
Skąd: Wrocław
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Ostatnio grałem/przeszedłem.
Ja ostatnio zapoznaję się z uniwersum Warhammera grając w Warhammer 40000 dawn of war 2 (długa nazwa xd) Gierka podoba mi się coraz bardziej. Strategia czasu rzeczywistego umieszczona w odległej przyszłości - to lubię Big Grin Wiem że powstało sporo gier z tego uniwersum i zamierzam też poznać inne ^^

[Obrazek: MsPwoy.jpg]
16.05.2012 02:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Orzi Offline
K-On > Twe anime
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,665
Dołączył: 11.05.2011
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #3
RE: Ostatnio grałem/przeszedłem.
(16.05.2012 02:27 )Taboret napisał(a):  Ja ostatnio zapoznaję się z uniwersum Warhammera grając w Warhammer 40000 dawn of war 2 (długa nazwa xd) Gierka podoba mi się coraz bardziej. Strategia czasu rzeczywistego umieszczona w odległej przyszłości - to lubię Big Grin Wiem że powstało sporo gier z tego uniwersum i zamierzam też poznać inne ^^

Taboret... Olej to. Kup Dawn of War 1, a konkretniej samodzielny dodatek Dark Crusade, i będziemy ciąć po sieci.

[Obrazek: qs6mEE7.jpg]
Tylko Monika
16.05.2012 02:31
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Taboretto Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 798
Dołączył: 19.11.2009
Skąd: Wrocław
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Ostatnio grałem/przeszedłem.
(16.05.2012 02:31 )Orzi napisał(a):  
(16.05.2012 02:27 )Taboret napisał(a):  Ja ostatnio zapoznaję się z uniwersum Warhammera grając w Warhammer 40000 dawn of war 2 (długa nazwa xd) Gierka podoba mi się coraz bardziej. Strategia czasu rzeczywistego umieszczona w odległej przyszłości - to lubię Big Grin Wiem że powstało sporo gier z tego uniwersum i zamierzam też poznać inne ^^

Taboret... Olej to. Kup Dawn of War 1, a konkretniej samodzielny dodatek Dark Crusade, i będziemy ciąć po sieci.

Najpierw przejdę dwójkę nie lubię zostawiać niedokończonych gier Tongue To w sumie się spytam czy jedynka jest powiązana fabularnie z dwójką?

[Obrazek: MsPwoy.jpg]
16.05.2012 03:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Orzi Offline
K-On > Twe anime
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,665
Dołączył: 11.05.2011
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #5
RE: Ostatnio grałem/przeszedłem.
(16.05.2012 03:11 )Taboret napisał(a):  
(16.05.2012 02:31 )Orzi napisał(a):  
(16.05.2012 02:27 )Taboret napisał(a):  Ja ostatnio zapoznaję się z uniwersum Warhammera grając w Warhammer 40000 dawn of war 2 (długa nazwa xd) Gierka podoba mi się coraz bardziej. Strategia czasu rzeczywistego umieszczona w odległej przyszłości - to lubię Big Grin Wiem że powstało sporo gier z tego uniwersum i zamierzam też poznać inne ^^

Taboret... Olej to. Kup Dawn of War 1, a konkretniej samodzielny dodatek Dark Crusade, i będziemy ciąć po sieci.

Najpierw przejdę dwójkę nie lubię zostawiać niedokończonych gier Tongue To w sumie się spytam czy jedynka jest powiązana fabularnie z dwójką?

Hmmmm... Kampania podstawki chyba tak - również opowiada o Zakonie Krwawych Kruków. Pierwszy dodatek, Winter Assault, to kampanie dla 4 innych rach (Chaos, Orkowie, Eldary i Gwardia Imperialna). Kolejne 2 dodatki, Dark Crusade i Soulstorm, mają specyficzną kampanię. Mało w niej fabuły czy konkretnych zadań - masz po prostu całą mapę strategiczną planety czy układu słonecznego, który musisz w całości opanować.

[Obrazek: qs6mEE7.jpg]
Tylko Monika
16.05.2012 08:23
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,721
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Ostatnio grałem/przeszedłem.
Ja w tej chwili dzielnie poznaję niedawno przetłumaczone MMO - TERA. Śliczna grafika i animacja, fantastycznie dopracowany świat - historia, religia, co tylko chcesz, co pozwala na RP z prawdziwego zdarzenia Big Grin Fabuła niczego sobie, wszystko ładnie posklejane. Generalnie w grze zakochałam się już po przejściu prologu XD Dopiero jednak ostatnio przeniosłam się z serwera RPK (nie mam pojęcia, co ludzie w tym widzą) na serwer RP i znalazłam odpowiadającą mi rasę (Aman!) i profesję (berserker)* i w tej chwili rozpływam się nad dopracowaniem tej gry a jeszcze nie wbiłam nawet 30lvla (kolejno sprawdzane profesje jakoś mi nie podchodziły i porzucałam postacie po 20tym lvlu (mam już cztery, ale chyba zostanę przy mojej Aman <3)).
Generalnie towarzystwo na serwerze RP jest fantastyczne, strasznie przyjemnie się z nimi gra. Jak tylko nauczę się historii Amanów i panteonu bóstw to dołączę do jakiejś gildii i zacznę grać na serio Big Grin Nie mogę się doczekać Big Grin

*w skrócie - mam piękną, wielką babę z rudym warkoczem, która wymachuje potężnym toporem, HELL YEAH

[Obrazek: 66HHUfX.png]
16.05.2012 09:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Hejs Niedostępny
Cichociemny
Pirat

*
Liczba postów: 3,546
Dołączył: 01.11.2011
Skąd: Zowąd
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
RE: Ostatnio grałem/przeszedłem.
Ja dzisiaj przeszedłem... The Addams Family na NESa XD
[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcR_O1wSiAMdZ0r61v3brGq...iVXeN3ODMQ]
Pamięta ktoś tę gierkę? W dzieciństwie nigdy nie byłem w stanie jej ukończyć, teraz poszło jak po maśle.
Kierujemy poczynaniami Gomeza Addamsa... a zresztą, po co to komu? Kto grał, ten wie, o co chodzi, a kto nie - raczej nie da się namówić na pykanie w platformówkę sprzed ponad 20 lat XD Napiszę tylko, że finał trochę rozczarowuje.
Moja ocena: naciągane 6/10 (za wspomnień czar Tongue).

[Obrazek: Sygnatura.png]
16.05.2012 22:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,621
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
RE: Ostatnio grałem/przeszedłem.
Gdzieś blisko północy, na granicy dnia pomiędzy dniem wczorajszym a niepewnym dniem jutrzejszym, ukończyłem Grim Fandango. Jak na tematykę gry, jest to pora bardzo adekwatna - w grze tej przychodzi nam bowiem przemierzać krainę żywcem wyjętą z meksykańskich wierzeń o życiu po śmierci, czyli zaświaty - a ściślej rzecz ujmując, tę ich część, która jest swego rodzaju 'przedsionkiem' do finalnego etapu dopełnienia żywotu. Przedsionkiem dość długim i niebezpiecznym, zanim bowiem zostanie się osądzonym i osiągnie się wreszcie niebo/piekło, trzeba odbyć długą, niebezpieczną i samodzielną podróż przez krainę zmarłych... Oczywiście, jeśli za życia było się dobrym człowiekiem i ma się parę groszy z pochówku, twój agent podróży może przedstawić Ci kuszące oferty spędzenia tej podróży w bardziej komfortowych warunkach, na przykład samochodem, statkiem... Albo, jeżeli wiodłeś naprawdę dobre życie, luksusowym pociągiem Number Nine.
Właśnie takim agentem podróży w tym świecie szkieletów jest główny bohater gry, Manny Calavera, zmuszony do pełnienia tej służby dopóki nie oczyści się z niewiadomych mu najwyraźniej grzechów. Cierpiąc na brak prominentnych klientów, mogących przyspieszyć wciąż odwlekające się odejście na lepszy ze światów, szuka okazji podebrania lukratywnego kontraktu rywalowi z branży. Wynikłe z tego problemy stają się punktem wyjścia dramatycznego obrotu spraw, w którym Manny musi ruszyć w podróż po krainie zmarłych, aby przywrócić wszystko do ładu - odnajdując przy tym ślady korupcji, zdradę i miłość. Generalnie produkcja trąci duchem filmów Noir (w pewnym momencie mamy nawet niemalże bezpośrednie nawiązanie do Casablanki), zmieszanych jednak dość silnie z klimatem meksykańskim, widocznym co chwila w szalonym, nowatorskim designie. Tak jest, pomysł stawiający na oryginalność jest zdecydowanie mocnym atutem przedstawionego świata, co jednak nie powinno dziwić przy wspomnieniu, że za powstaniem tej gry stoi znany w branży Tim Schafer. Scenariusz zdecydowanie może się podobać fanom kina noir, dialogi aż tchną tym charakterystycznym duchem... Co dla mnie było jednak równocześnie trochę minusem, bo w grze nie do końca sprawdza mi się charakterystyczna dla starszej kinematografii formuła prowadzenia fabuły - wolałbym jednak słyszeć więcej objaśniających dialogów (zabolało mnie to zwłaszcza w pewnych późniejszych scenach z Domino). Nie była to jednak znaczna wada. Zwłaszcza, że równocześnie gra posiada dużo humoru (nie napiszę jednak 'mnóstwo', bo przy grupie innych przygodówek z tego samego studia, gra wypada chwilami niemalże poważnie - choć oczywiście śmiesznie jest).
Słabą stroną gry jest zdecydowanie sterowanie. Wielką szkodą dla tej gry jest fakt zastosowania w niej sterowania konsolowego, jako bodajże pierwsza próba wybicia się przygodówek na rynek gier 3d. Dość niedokładne bieganie Mannym wkurza, zwłaszcza kiedy gramy na klawiaturze. Gdyby uczyniono ją tradycyjnym point&clickem, ta powstała pod koniec lat 90 gra zdołałaby z pewnością podtrzymać żywotność gatunku. Tak niestety, pomimo docenienia jej przez znawców gatunku i graczy na całym świecie, nigdy nie zdołała uzyskać prawdziwego sukcesu, w chwili wyjścia stając się kolejnym gwoździem do trumny gatunku.
Zagadki - po raz kolejny - potrafiły być wystarczająco trudne, aby uczynić samodzielne przejście gry satysfakcjonującym. Pozwalały na trochę pozacinania się, przy małej ilości przedmiotów można jednak szybko wykombinować słuszne rozwiązanie. Mnie gra zatrzymała na dłużej w jednym tylko momencie, w trakcie błądzenia po lesie na dość wczesnym etapie gry, jednak po daniu tytułowi drugiej szansy i rzuceniu świeżego spojrzenia na sprawę, rozwiązanie odnalazło się niemalże natychmiast.
Udźwiękowienie to perełka tej gry. Soundtrack jest po prostu nieziemski, doskonale wpasowuje się w atmosferę gry, postaci i miejsc które mamy okazję oglądać. Dubbing to również miód na uszy (nie mylić z miodem z uszu), aktorów jest różnorodność, mamy wiele charakterystycznych głosów które nadają dość topornie wyglądającym postaciom ( w końcu to gra 3D sprzed kilkunastu lat) osobowości. Zwłaszcza z głównym bohaterem na czele, z głębią jego głosu i przejawiającym się, meksykańskim akcentem.
Jak ogólnie oceniam Grim Fandango? Generalnie - zawiodłem się jednak. To z prostego faktu, że za grę wziąłem się zbyt późno. Pół życia słyszałem o tym, jaką to wspaniałą przygodówką jest Grim Fandango - nie sposób więc było nie mieć wysokich oczekiwań. I po przejściu tej gry, mam wrażenie, że pomimo swej wysokiej jakości, tym oczekiwaniom nie sprostała. Może ducha mego zachwytu zabiło zakończenie, w którym zabrakło czegoś zaskakującego, jakiegoś suspensu. Jednak po tym, gdy gra już pokaże nam głównego złego, staje się dosyć przewidywalna.
Ogólna ocena, jaką dam Grim Fandango, to bardzo mocne 7+/10. Gra która musiała być niegdyś świetnym przeżyciem, dziś jednak nie sprostała moim współczesnym oczekiwaniom tak, jak bym tego chciał.

Dodatek: Intro z gry.




[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.06.2012 01:17 przez Szczery.)
03.06.2012 00:55
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Zangetsu2 Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 604
Dołączył: 30.07.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
RE: Ostatnio grałem/przeszedłem.
Wcześniej tylko grałem, teraz nareszcie skończyłem: Rayman Origins. Bez ogódek - BARDZO dobry platformer, już niestety, w starym stylu. Świetny gameplay, świetny design i grafika. Jestem w stanie wybaczyć Ancelowi, że tak wlecze BG&E 2 ze względu na Raymana. Cholernie brakuje takich staroszkolnych platformówek i łezka się w oku kręci jak sobie myślę o tym fantastycznym gatunku, który teraz trzyma się właściwie tylko przez produkcje niezależne. Dla mnie absolutnie 9/10.

See you space cowboy...

Fanboy Sagi o Wiedźminie
11.01.2013 01:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Devzan Offline
Llama King
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,769
Dołączył: 15.12.2011
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 20%
Post: #10
RE: Ostatnio grałem/przeszedłem.
Ja się nie rozpiszę xD

COD BO2 & MW3
BF Bad Company 2
Skyrim
Far Cry 3
Assassin Creed 2

A regularnie pykam sobie w FF VII i DotA 2~~

If you died, would anyone care? Would they really care? Maybe they'd cry for a day.
But let's be honest - no one would give a sh*t.
11.01.2013 08:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama