Aktualny czas: 16.10.2019, 17:05 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wróciliśmy do mangi, a na stronie pojawił się "już" 955 rozdział!
Tłumaczenia wszystkich zaległych są już prawie gotowe (został mi 958),
więc przygotujcie się na mały mangowy spamik:)
Odpowiedz 
Ostatnio widziane
Autor Wiadomość
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,953
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #151
RE: Ostatnio widziane
Właściwie, to Szczery dzięki za tę uwagę, bo miałem się przebijać przez Konia Trojańskiego, a teraz już wiem, że raczej nie warto.

Skończyłem dokładnie wczoraj drugi sezon "13 powodów". Jestem trochę zaskoczony, bo myślałem, że wokół tamtej historii, zamkniętej spójnej, nie da się już nic dopowiedzieć, a tutaj się myliłem. Są pewne rzeczy, które wręcz zaburzały mi spójność tej serii, ale nie powiem też, by drugi sezon był jakiś gorszy. przede wszystkim to inny gatunek, bo w pierwszym mieliśmy powoli odkrywaną tajemnicę. Chcieliśmy wiedzieć, co takiego Clay zrobił, bo co się stało, jaki jest finał, to wszyscy wiedzieliśmy od początku, że dziewczyna popełniła samobójstwo. I intrygujące było poznawanie tu tych powodów, teraz tego nie ma. Nie można było zresztą tego powtórzyć, bo niby jak? Ale pokazanie, co dalej dzieje się z tymi młodymi ludźmi, jak te kasety zmieniły ich życie, jak postępuje proces, był strzałem w dziesiątkę.
Powiedziałbym, że widza uwaga podzielona była podczas tego sezonu na dwie główne części. Pierwsza to oczywiście proces ze szkołą i zeznania kolejnych świadków. Byłem ciekaw, jak to się skończy, nie tylko jak t zeznania wpłyną na decyzję sądu, ale też kto zdecyduje się powiedzieć prawdę, kto coś zatai, dlaczego to zrobi i jakie tego będą konsekwencje. Z drugiej strony mieliśmy sytuację w liceum, robi się coraz większy kocioł, podburzają się nastroje i po prostu czekamy, aż bomba w końcu wybuchnie, zadając sobie jednocześnie pytanie czy wybuchnie. Czy coś się zmieni i zwyrodnialec Bryce zostanie oskarżony o gwałt i jak to się potoczy.
Inną mocną stroną serialu są niewątpliwie poruszane trudne tematy, które są żywe w amerykańskim społeczeństwie. Mamy nie tylko taki już przemaglowany temat jak uzależnienie od narkotyków, ale też gwałty na szkolnych amerykańskich kampusach, które wynikają z kultu sportowców, co bardzo dobrze oddaje ten serial czy problem z powszechnym dostępem do broni palnej u młodych ludzi. Te dwa tematy, a zwłaszcza pierwszy pokazuje, jak takie sprawy są trudne, jak trudno dowieść winy, jak pojechane jest prawo w tej materii i jak trudno mają ofiary gwałtów. Jak bardzo cierpią, z jak wielką traumą takie przeżycie się wiąże i jak bardzo ten problem jest powszechny. Jest taka jedna, pamiętna scena, która nie ma wiele wspólnego z opowiadaną historią, za to jest mocno symboliczna. Ten kto to widział, na pewno wie, o co mi chodzi. No i też temat znęcania się nad innymi i wiążące się z tym konsekwencje, łącznie z popełnianiem przez ofiary samobójstwa. I choć pierwszemu sezonowi można by zarzucać, że pokazuje młodym ludziom, że takie samobójstwo to może być jakieś rozwiązanie, tak drugi zdecydowanie jakby uświadamia, że to nie jest dobra decyzja, że nikt w ten sposób nie wygrywa, chyba, że czy źli ludzie, którzy nas do tego pchną.
Ale są też podejmowane inne trudne tematy, jak brak odpowiedzialnych rodziców, brak jakiegokolwiek wsparcia ze strony matki czy ojca, a także miejscami, bardzo delikatnie, problem tolerancji. I tu w ogóle muszę pochwalić ten serial, bo choć mamy tu kilku gejów, są też lesbijki, to twórcy traktują zjawisko homoseksualizmu jako coś zupełnie normalnego. Jako coś, co dzieje się wokół nas. Nie narzuca się tego homoseksualizmu, po prostu traktuje się jak związek heteroseksualny. Jest taka ładna scena, jak jedna dziewczyna doradza koledze, by zagadał do faceta, który mu się podoba. I to wyszło bardzo naturalnie, zupełnie jakby facet doradzał dziewczynie, by ta do jakiegoś faceta zagadała. I choć można było zrobić z tego temat, co w dzisiejszych czasach jest na topie, twórcy nie poszli na łatwiznę i pokazali, że można to pokazywać jako coś zupełnie normalnego. Bez żadnego afiszowania się odrębnością, ba, pokazując, że to żadna odrębność nie jest.
Nie brakuje tu też mocnych scen i mam tu na myśli naprawdę mocnych. Także jakby rozwiązań, na jakie wpadają młodzi ludzie. W ogóle język jest też naturalny. Ci młodzi ludzie nie mówią ugrzecznionym językiem, ale tak, jak mówią młodzi ludzie. Dzięki temu perypetie szkolne są szalenie autentyczne. Choć trochę imo naciągane, no ale to amerykańska szkoła.
Z drugiej strony w tym sezonie nie brakowało przestojów, jakichś takich zwolnień akcji. Momentami odcinki mi się naprawdę ciągnęły, ale to może ze dwa czy trzy były i to też nie było tak, że cały odcinek był do bani. No i były rzeczy, które zwyczajnie mi się gryzły z tym, co było pokazane w pierwszym sezonie. Kiedy mówiłem sobie "tak nie mogła się zachowywać, skoro popełniła samobósjtwo". No ale całościowo serial wypada naprawdę bardzo dorośle i dobrze. Polecam wszystkim, choć nie wykluczam, że dla osób, które z czymś takim zetknęły się w życiu, może być niepokojący.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.07.2018 15:46 przez Komimasa.)
19.07.2018 15:46
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,953
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #152
RE: Ostatnio widziane
Ostatnio zobaczyłem film "Lęk pierwotny", który zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Natknąłem się na niego na Netflixie przez przypadek przeskakując propozycje i ujęła mnie po pierwsze muzyka przy tym "krótkim pokazaniu filmu" a po drugie obsada. NO i tematyka zaciekawiła, bo bardzo lubię filmy o rozprawach sądowych, zwłaszcza trudne. Zresztą wczoraj widziałem też jakiś film z Hopkinsem, był dobry, ale nie tak dobry jak Lęk Pierwotny.

Zostaje brutalnie zamordowany biskup, wybucha skandal. Nieopodal miejsca zdarzenia ucieka cały we krwi chłopak, który zaraz zostaje aresztowany. Wszyscy są przeświadczeni o jego winie. Sprawę bierze bardzo dobry, znany w prawnym środowisku adwokata, który stara się wygrać sprawę i udowodnić, że ten człowiek wcale nie jest zły, że on tej zbrodni nie popełnił. Oczywiście w miarę jak postępuje proces sprawy się komplikują. Więcej z samej fabuły zdradzał nie będę, bo popsułbym bardzo odbiór filmu.

Generalnie film ten cechują świetne dialogi, niesamowity klimat i oczywiście stoi bardzo wysoko aktorsko a to za sprawą Richarda Gere'ego oraz, niesamowitego Edwarda Nortona. Film ten był przy okazji wstrząsająco dobrym debiutem tego młodego wówczas chłopaka, a jego kreacja Aarona Stamplera na długo zapada w pamięć. Poza ty scenariusz również jest bardzo dobry, dobrze napisany, z dramatycznymi akcentami. Ten film po prostu trzeba zobaczyć.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


26.08.2018 23:32
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,953
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #153
RE: Ostatnio widziane
Miałem okazję zobaczyć ostatnio w końcu "Cichą Noc".

Z początku obawiałem się, że zrobię się senny, no bo to taki dramat obyczajowy, nie ma tam jako tako "akcji", ale już pierwsze minuty filmu utwierdziły mnie w przekonaniu, że z zapartym tchem obejrzę całość. Jest to jedna z najlepszych produkcji polskich, jakie było mi dane zobaczyć i w pełni sobie zasłużył na wysokie noty.
Film opowiada o Adamie, młodym człowieku, który wraca z Holandii do rodziny na święta. Jednak już od początku widać, że niektórzy coś ukrywają, czegoś nie chcą powiedzieć, są napięcia między poszczególnymi członkami rodziny. Czuć, że każdy ma tam swoje żale, sprawy do załatwienia, a z chwili na chwilę atmosfera coraz bardziej się zagęszcza. Wiemy, że nastąpi w pewnym momencie gwałtowne rozładowanie tych wszystkich uczuć, ale niesamowite jest, jak oszczędnie jest to dawkowane.

Film przede wszystkim cechuje niesamowite wręcz budowanie napięcia i niepokoju i iwidza. To nie thriller, a i tak ma się wrażenie, że w każdej "codziennej scenie" może się stać coś złego i to uczucie ani na chwilę nas nie opuszcza. Poza tym scenariusz jest bardzo dobrze napisany. Wszystko tam ma swój cel, jest po coś, i choć z pozoru przedstawiano w nim zwykłą, "polską" rodzinę, to i tak film ten ogląda się z wielkim zaciekawieniem. Doskonała jest też forma. Praca kamery idealnie oddaje przeludnienie osób na metr kwadratowy, po prostu czuć tę ciasnotę, brak powietrza, aż trudno to opisać. Jeśli też chodzi o formę, to ciekawe jest to, iż dużo scen jest pokazanych jakby było nagrywane kamerą głównego bohatera. I zabieg ten też ma swoje uzasadnienie, które poznajemy na samym początku niemalże, bo Adam chce nagrać filmik dla jego jeszcze nie narodzonego dziecka.
Jakby tego było mało, aktorsko również jest bardzo dobrze. Świetnie wypada zwłaszcza Ogrodnik i Jakubik, choć matka, gdy tylko się pojawia na ekranie i tak potrafi skraść całe show.

Jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem tego, jak bardzo ten film wyszedł. Z czystym sumieniem go polecam. Zdecydowanie warto go zobaczyć.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


17.11.2018 18:07
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,953
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #154
RE: Ostatnio widziane
Ostatnio miałem okazję zobaczyć niesamowity film polski 7 Uczuć. I powiem wpierw jedno, godny następca "Dnia Świra", a pod pewnymi względami nawet lepszy. Dzień Świra był bardzo ludzki, podkreślał przywary społeczne i to udawanie, tutaj tego nie ma, ale i tak jest dobrze. Aha, zapomnijcie o tym słabym teaserze, który imo był marketingowym strzałem w kolano. Choć może nie do końca? Z tego co czytałem, na film wybrało się trochę ludzi, co potem byli zawiedzeni, bo spodziewali się komedii z białym plakatem a dostali "dołujące" kino. Także jest to też jakiś sposób, by zachęcić ludzi unikających tego typu kina na ten konkretny spektakl. Aha, nie polecam oglądać drugiego trailera, bo tam już idą spoilery gęsto.

A co mi się tak podobało? Dość powiedzieć, że starsi aktorzy wcielają się w role dzieci chodzących do podstawówki w PRL-owskich czasach. zaś ci młodsi grają ich matki i ojców. To jest na tyle intrygujący pomysł, że musiałem to w końcu zobaczyć zwłaszcza, że mamy dużo dobrych i bardzo dobrych ról, choć sam scenariusz także zasługuje na słowa uznania. A o czym to jest? Główny bohater, Adam Miauczyński (Michał Koterski) idzie do psychologa, gdyż ma problem z nazywaniem emocji. Aby zrozumieć ten problem cofa się pamięcią w czasie do szkolnych lat i zaczyna się dziać.
Właściwie ten film świetnie pokazuje, jak kiedyś wyglądało życie w szkołach. Jakim autorytetem cieszyli się nauczyciele, no Tomasz Sapryk (ten od "wszystko bez pieniędzy to uj") jest obłędny w roli dyrkaxd Po prostu to ogrywanie dzieci przez dorosłych jest tak karykaturalne, że aż przechodzi pojęcie, jak to dobrze może wyjść. Zwłaszcza relacja adasia z matką. Do tego należy dodać takie smaczki jak Figura, która gra rolę najatrakcyjniejszej dziewczyny w klasie, czy Dorociński, wieczny wagarowicz (ten to już w ogóle jest mistrz!). A występ Andrzeja Mastalerza, o matko, dwa razy doprowadził do MOJEGO napadu śmiechu, aż trzeba było zapauzować film. No i genialny występ zalicza także Gabriela Muskała zwłaszcza kiedy rozmawia z ojcem.

Żeby nie było to jest tak naprawdę dramat, zresztą sam tytuł i początkowa scena w gabinecie psychologa daje nam jednoznacznie do zrozumienia, że to nie ma być łatwe kino, dramat jak się patrzy. Ale ta forma... No jak tu tego nie traktować trochę jak komedię? I to jeszcze naprawdę dobrą? Po prostu powiedziałbym, że zaczynamy lekko, żeby potem przygotować się na mocniejsze uderzenie, bo najpierw jesteśmy w szkole, gdzie jest fajnie, gagowo, a potem zaczynamy zaglądać do domów poszczególnych dzieci i już tak różowo nie jest. Film zaczyna zaskakiwać, wzruszać, człowiekowi towarzyszy podczas seansu cała paleta uczuć. Nic nie jest tu też wymuszone, a poważne tony, w jakie udaje się w drugiej części są wynikiem tego wszystkiego, co widzieliśmy, albo mogliśmy się już powoli domyślać. Film bardzo dobrze pokazuje z jakimi trudnościami mogą zmagać się dzieci w tym wieku i jak rodzice potrafią bagatelizować ich problemy, "bo przecież mają dopiero 12 lat, to jakie mogą mieć problemy". Ma więc zdecydowanie też walor pouczający, mocny i dobry, a nie sztuczny, jak to często bywa.
Jedyne, co mi tam się nie podobało to zbyt dobitny walor edukacyjny, który próbuje wyważyć już raz otwarte drzwi. Po prostu więcej słów tam nie trzeba było, a leci cały monolog, żeby ten wydźwięk dodatkowo podkreślić. Przy tym wydaje mi się przesadnie bogaty w wulgaryzmy, no ale cóż. Pomijając tę końcówkę to mała perełka polskiej kinematografii. Dodatkowe wyróżnienie ląduje oczywiście do Cezarego Żaka, który czuje się w swej roli jak ryba w wodziexd

Jeśli to Was nie zachęciło, to polecam jeszcze zobaczyć recenzję Sfilmowanych (aczkolwiek trochę mogą Wam powiedzieć więcej o bohaterach np. roli Muskały):





Świetny film, dla mnie 8/10.
Aż by się prosiło o "wszyscy mamy źle w głowach" żeby gdzieś przy scenach przygrywało...

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.05.2019 12:19 przez Komimasa.)
08.05.2019 11:10
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,953
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #155
RE: Ostatnio widziane
Najchętniej założyłbym temat o tym serialu, ale nie wiem, czy znajdą się chętni do wymieniania się opiniami na jego temat, więc póki co daję tylko post tutaj.

Powiem tak, jestem OCZAROWANY, serialem Sukcesja.

Serial ten opowiada o zarządzaniu globalną korporacją medialną przez starego, ale umiejącego trzymać wszystkich za mordy - Logana Roya i próbie wybrania odpowiedniego kandydata na swoje miejsce. Ma do wyboru jednego z dwóch synów, gdzie jeden, Kendall Roy, zdaje się cierpieć na przerost ambicji i mieć problemy z nałogiem, a drugi, Roman Roy postrzega świat jako wielki plac zabaw, gdzie wszystko mu wolno, albo córkę, dość zimną, twardo stąpającą po ziemi sukę, która jednak nie jest związana bezpośrednio z firmą ojca. Jest jeszcze najstarszy syn, ale on zdaje się mieć własny pomysł na życie. No i dziec oczywiście chcą przyśpieszyć całą "sukcesję". I tyle, bo nie ma co zdradzać fabuły.
Jedno jest pewne. Nie jest to serial dla każdego. Jeśli ktoś lubi dużo akcji, a mięsko w dialogach go nie interesuje, no to nie będzie dobrze się bawił na seansie i ten może się mu wydać zwyczajnie nudny. Ale wszystkich innych gorąco namawiam do zapoznania się z tym tytułem.

Co mnie tak urzekło w tym serialu? Przede wszystkim jego autentyczność. Ponoć opiera się on na biografii jednego takiego bardzo wpływowego człowieka, a jego żona, jest wielką fanką tego serialu. Nie ma czemu się dziwić. Widać, że twórcy stale konsultują się ze specjalistami znającymi życie i język wielkich korporacji. Dialogi bywają bardzo bezpośrednie, ale nimi ten serial tak naprawdę stoi (o i "zwrotami akcji"). Z początku mogą wydawać się wulgarne (nie chodzi o przekleństwa), ale za to wypadają bardzo autentycznie. Ci ludzie, u władzy, mówią jak do gówna, bo inni dla nich tym gównem rzeczywiście są. Nawet Logan, jak już nic nie chce od swoich dzieci to mówi "wypierdalaj". Po prostu czuje się tą zgniłą atmosferę panującą między najwyższymi sferami. I to na każdym kroku, w każdym zdaniu. Ponadto, jeśli trzeba kogoś przekonać do czegoś słowem, to to faktycznie wychodzi. Jeśli potem ktoś, po usłyszeniu takich słów, jakie słyszymy, wybiera taką a nie inną decyzję, to my się temu nie dziwimy, bo jeśli ktoś ma kogoś do czegoś nakłonić, to robi to w przekonywujący, a nie naciągany sposób. Dodatkowo, całą tą atmosferę korporacji i jej zepsucia od środka potwierdzają to działania i decyzje bohaterów. Ci ludzie nie mają skrupułów, mogą wszystko, a ekstrawagancja to ich drugie imię. Dość powiedzieć, że na wesele siostry, Roman organizuje wystrzelenie rakiety w kosmos jako taki "dodatkowy fajerwerek". W tym serialu widać, na jakich zasadach taka korporacja działa, jak zepsute jest to środowisko, te intrygi, jak można się wkupić w łaski rodziny zachowując się jak świnia - to robi robotę.

Druga sprawa, po części powiązana z pierwszym to scenariusz. Ten serial jest mega dobrze napisany. O ile pierwszy sezon dopiero bada tak naprawdę grunt, eksperymentuje z widzami, stara się zachować pozory, tak drugi sezon już jest petardą. Generalnie, podczas oglądania praktycznie każdego odcinka, człowiek ma wrażenie, że na końcu coś "pierdyknie" bo pierdyknąć musi, pytanie tylko z jaką siłą. To uczucie narastającego niepokoju, stresu, jest tak odczuwalne, że można by je kroić nożem. Właściwie nie wiem, co powiedzieć o scenariuszu. Widać, że ktoś tu przysiadł i obmyślił wszystko od A do Z. Nie ma tu miejsca na luźne historie, nie ma tu miejsca na dodatkowe, nikomu niepotrzebne sceny. To jeden z tych seriali, który trzeba oglądać uważnie, który nie prowadzi widza za rączkę i jeśli nie było się dość uważnym, to coś się przegapi. Widać, że celuje w widza inteligentnego i to też doceniam, bo mało jest produkcji, które nie ładują nam łopatą do głowy jak widz ma odbierać pokazywany mu obraz.
Poza tym mamy tutaj dużo "zwrotów akcji". Ująłem to w cudzysłowie, bo z akcją, siłą rzeczy ten serial nie ma wiele wspólnego, ale chodzi o odwrócenie rzeczywistości i zmiany, z którymi nasi bohaterowie muszą się mierzyć. Ciężko jest przewidzieć, co się stanie, jak dalej potoczą się losy tej rodziny i co stanie się z firmą czy poszczególnymi osobami w niej pracującymi.

Na uwagę zasługuje także gra aktorska. Generalnie wydaje mi się, że nie ma tu słabych ogniw, ale jak dla mnie, na główny plan wysuwa się postać Kendalla Roya grana przez Jeremiego Stronga. Jak dla mnie, koleś za drugi sezon powinien zgarnąć Enmę, ale już w pierwszym sezonie jest fenomenalny. Trudno aż opisać, co on robi, by pokazać, że czuje się w danej sytuacji niekomfortowo, że ogarnia go niepokój, że nie wie, jak się zachować i te jego teksty i sposób, w jaki je wypowiada... poezja po prostu. Ale świetny jest też sam Logan czy Shiv. Po prostu wszyscy grają na tak wysokim poziomie, że ciężko tutaj kogoś wyróżnić.

Muzyka, to ostatnia perła tego serialu. Jest tak niepokojąca, taka władcza, tak dobrze wpasowana w ten ciężki klimat... sami posłuchajcie:




Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.10.2019 13:38 przez Komimasa. Powód: Poprawiona ortografia)
09.10.2019 12:05
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Jarek Bachanek Offline
Wilk Morski
Pirat

*
Liczba postów: 111
Dołączył: 07.07.2009
Skąd: Bronowice/Puławy
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #156
RE: Ostatnio widziane
Też jestem fanem. Zacząłem oglądać dla aktora grającego Logana, po za tym znałem film "Big Short" Adama McKaya, który wyreżyserował pilota i jest producentem w tym serialu. Pierwszy sezon był co najwyżej dobry, ale w drugim autentycznie się wciągnąłem. To jak stary Roy manipuluje swoimi dziećmi, to jest majstersztyk. Widać też że on jedyny ma pojęcie na temat biznesu, jest wystarczająco bezwzględny i inteligentny, by osiągnąć to co sobie założył. Dlatego doszedł do takiego bogactwa. Jego potomstwo, to osobniki z problemami, ułomne straumatyzowane jednostki, które podlizują się ojcu, chcąc być tacy jak on, ale widać że wiele im brakuje. Dlatego tytułowa Sukcesja, jest tak przewrotna. Cały serial jest przewrotny. Scenariusz jest tak napisany że na każde każde zachowanie każdego z bohaterów, można znaleźć kilka przyczyn. Serial dostał w tym roku Emmy za najlepszy scenariusz i nic dziwnego. To niesamowite ile rzeczy dzieje się w gestach, między wierszami. A przy tym jest tu dość sporo humoru. Przypomniała mi się scena gdy Roman bawił się ze swoją laską w erotyczny roleplaying, gdzie ona miała udawać martwą, a on miał ją przelecieć. No i gość zabiera się do rzeczy, ale w pewnym momencie mówi zirytowany "Dead people don't get wet" Martwi ludzie nie wilgotnieją xDDDD

Serial zdecydowanie nie jest dla wszystkich, jest przegadany, praktycznie pozbawiony akcji w tradycyjnym znaczeniu tego słowa i nie jest tak mocno promowany jak inne seriale HBO. Co nie znaczy, że jest kiepski. Jest rewelacyjny.

Jako ciekawostkę dodam, że w 2 serii pojawia się aktorka polskiego pochodzenia, Dagmara Domińczyk, która gra Karolinę, specjalistkę od PR'u.

"If knowledge is power and power corrupts... how will human kind ever survive?" The Outer Limits S04E16

"If our lives are indeed the sum total of the choices we've made, then we cannot change who we are. But with every new choice we're given, we can change who we're going to be." The Outer Limits S04E04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.10.2019 04:08 przez Jarek Bachanek.)
10.10.2019 04:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,953
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #157
RE: Ostatnio widziane
Jarek! Tak coś czułem, że możesz znać ten serial. No, to możemy pogadać o drugim sezonie, a jest o czym! Ale najpierw ogólne wrażenia po drugim sezonie.

Powiem tak, dla mnie drugi sezon to jest po prostu magia! Jestem nim oczarowany. Nie tylko scenariusz tutaj wymiata, problemy jakie się pojawiają z czasem, nawarstwiają ale i tempo i sama realizacja. Tutaj to uczucie, że coś pierdyknie towarzyszy widzowi w każdym odcinku. Zaczyna się niepozornie, ale od połowy odcinka, a czasem i szybciej, atmosfera zauważalnie gęstnieje. Od odcinka 7 też miałem wrażenie, że nastąpi "5 minut Kendalla" i gdy do tego momentu w końcu dochodziło, ani razu się nie zawiodłem. Masakra, jak ten serial jest świetnie realizowany. Trochę irytowała mnie Shiv z tym jej parciem i ładnie Loganz Rehą ją wycyckali, ale też jak zabłysnęła w tym odcinku w rozmowie z tą kobietą, co chciała przeciwko nim zeznawać...
Ale mega, naprawdę podczas oglądania trzeba być uważnym. Ta subtelna scena, gdy Greg chciał nagrać Toma, w ogóle ta ich relacja, wzajemne szantaże i szczery podziw dla tego, jak Greg się rozwinął. Piękne po prostu.
A ostatnie odcinki to już zamiatały. Rap Kendalla i to ciągłe "nie mówmy, nie psujmy mu dnia", próba układania się z Persami (czy jak tam im było) ten obiad w ogóle!

Ale ten ostatni odcinek... To jak Roman się zmienił! Jak on się zmienił, co za przemiana! Liczę na to, że po tych przeżyciach on teraz będzie naprawdę konkretnym graczem. Niby prywatyzacja, wszystko fajnie, ale Roman się sprzeciwia i szczerze mówi o swoich obawach. Zaimponował mi, takiego Romana chcę oglądać. Plus jeszcze to, jak bronił Gerry. To ich wzajemne obrzucanie się błotem przy stole, jak Tom tego nie mógł znieść, zresztą wcale mu się nie dziwię. Swoją drogą Tom też zabłysnął. W końcu powiedział, że źle się czuje w tym związku, był szczery ze swoimi uczuciami, poleciał w ciula z Loganem i dał znać Shiv, że mu źle. Nie wiedziałem też, że ta mu w noc poślubną z otwartą relacją wyjechała... I jak nagle Shiv się nam zmieniła. Nagle potrafiła szczerze wstawić się za Tomem, choć czy z tego związku coś jeszcze będzie to nie wiem.
No i Kendall... jak ta scena mi się podobała. Najlepsze jest to, że nie byłem zbulwersowany tym, jak się zachował, że niby z pokorą wszystko przyjął, a nagle jedzie po tatusiu, bo czułem, po jego rozmowie z Loganem, że ojciec wcale nie będzie o to zły na syna, a wręcz przeciwnie, może nawet tego oczekiwał i tego chciał, ale nie powiedział tego wprost. Tak czy inaczej mega zakończenie mega dobrego sezonu.

Jarek, powiedz, przychodzi Ci na myśl jeszcze jakiś taki DOBRY serial? Ale właśnie tak o władzy, wpływach, a nie w całkiem innym środowisku. Ponoć ta dynastia jest niezła, ale tylko ponoć... widziałeś ją może?

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


Wczoraj 22:57
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama