Aktualny czas: 24.11.2017, 11:23 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
Polskie seriale (nie komedie)
Autor Wiadomość
Taboretto Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 798
Dołączył: 19.11.2009
Skąd: Wrocław
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #11
RE: Polskie seriale (nie komedie)
Już miałem mówić czemu nikt nie wspomniał o polskich serialach policyjnych które są świetne ale Szczery uratował ich honor xd Pitbull to (według mnie) najlepszy polski serial. Pokazał idealnie jaka policja jest naprawdę i że ten zawód wymaga nie raz bezwzględności porównywalnej do przestępców z którymi się walczy. Duży realizm i brak owijania w bawełnę to mocne strony tego serialu.
Dziwię się jednak że nikt nie wspomniał chociażby o klasykach takich jak "07 zgłoś się" - serial kryminalny który do dziś bardzo dobrze się ogląda. Oglądałem go za dzieciaka i też nie wszystko rozumiałem, ale samo to jak duży wpływ na naszą kulturę miał ten serial. Kurna odniósł on nie tylko krajowy, ale nawet światowy sukces był puszczany w wielu krajach o czym przy dzisiejszych serialach można pomarzyć.
Inny serial który też zakorzenił się mocno w naszej świadomości to oczywiście "Czterej pancerni i pies". Świetny tytuł, świetne postacie i relacje między nimi. Tak wyglądała żołnierska przyjaźń. Może niektórym się nie podobać to, że bywał miejscami nieco proradziecki, ale nie zapominajmy w jakich czasach był kręcony. Był naszym wsparciem i dumą w ciężkich czasach i siedzi głęboko w naszym narodzie do dziś. Pamiętam jak za dzieciaka jak leciał ten serial na TVP to się bawiło na podwórku. No i oczywiście Lidka, choć wszyscy kochali się w Marusi to dla mnie ona była de best xd

[Obrazek: MsPwoy.jpg]
19.11.2017 04:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,447
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #12
RE: Polskie seriale (nie komedie)
Jeszcze co do tego situ Botoksuxd





2 minuta:

Ja wiem, że ten film na siebie zarobi i zarobi dużo dużo dużo dużo więcej niż tylko na siebie. Po prostu ludzie, nie wiem, mają tendencje do tego, żeby sprawdzać czy naprawdę to gówno aż tak śmierdzi. No i k. śmierdzi.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.11.2017 04:57 przez Komimasa.)
19.11.2017 04:57
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Jarek Bachanek Offline
Majtek
Pirat

*
Liczba postów: 90
Dołączył: 07.07.2009
Skąd: Bronowice/Puławy
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #13
RE: Polskie seriale (nie komedie)
Komimasa napisał(a):Pokłosie, Wołyń, jak dobre by nie były, cierpią na to, że traktują o historii, co jest tematem mocno przemaglowanym. Mnie osobiście to zniechęca do podejścia do obu tych tytułów, szukam czegoś innego.

Wołyń jest dość chaotycznym filmem, z dynamicznym montażem. Widz nieobeznany z tematem niewiele z niego wyniesie. Tym niemniej to dobry film. Pokłosie owszem jest dramatyczne, ale to przede wszystkim świetnie nakręcony thriller. A mało jest u nas takich. Bardzo go polecam. Jeśli obejrzy się go na czysto i odseparuje od krążących wokół niego kontrowersji, skupiając się na samej fabule, to można wyjść z kina będąc bardzo zadowolonym. Naprawdę bardzo, bardzo polecam. Ale mogę nie być obiektywny bo to film Pasikowskego.

Komimasa napisał(a):Smutne jest tez to, co mówisz o aktorach, że czołowi gracze nagle przestają dostawać role, jakby było w tym coś złego. Z drugiej strony cierpimy na to, że jak ktoś jest "na topie" to zaraz wszyscy go chcą, bo film reklamuje się między innymi plejadą aktorów. Dochodzi do tego, że ta sama grupa aktorów powtarza się w różnych produkcjach bo raz, że ludzie chcą oglądać danego aktora, a to się wiąże z potencjalnymi zyskami (wystarczy, że film jest sygnowany nazwiskiem Linda i dobrze wiemy, jak to działa) a dwa, nagle ten sam aktor pojawia się wszędzie. Tak było z Karolakiem, tak dzieje się z Fabijańskim, czy było z Damiańskim, którego mogliśmy lawinowo zobaczyć czyli Czas Honoru, Pakt, Belfer, Wataha.
Nic do obu aktorów nie mam, lubię ich, są naprawdę dobrzy, zwłaszcza Damięcki, tak no trochę dziwnie się tak ogląda różne seriale i widzi w kółko te same twarze.

No każde zjawisko ma dwie strony. Z jednej strony eliminacja niektórych, a z drugiej promowanie na maksa innych. Mnie to nie przeszkadza dopóki aktor jest dobry, gorzej gdy jest słaby, jak np Paweł Małaszyński, który co prawda był świetny w "Oficerze", ale potem już nie grał w niczym tak dobrze.

Komimasa napisał(a):Generalnie Ty uważasz, że to źle iż na festiwalu w Gdyni, to krytycy i środowiskowo filmowe przyznaje nagrody, ja nie do końca się z tym zgadzam. Owszem pseudointelektualne filmy bywają zmora, ale wolę jak oceniają filmy ludzie, którzy mają wyrobiony gust estetyczny, niż byle facet z osiedla, który za wytwór sztuki będzie uważał nie wiem Testosteron (gdzie przecież na tle innych komedii nie jest taki zły). Tutaj wręcz aż można zacytować z Rancza polonistę, który mówi o guście parobka. Wolę jak ludzie, którzy się na tym znają oceniają, niż ludzie tak przyzwyczajeni do telenowel w TV, że głębszy obraz odbierają jako pseudointeligentny czy wręcz nudny.

Słuchaj ja nie mam problemu z festiwalem czy ocenianiem przez krytyków. Mam problem z tym, że film dostaje nagrode miesiące przed premierą w kinie, przez co startuje z pozycji nagrodzonego. I widz ogląda myśląc, że skoro dostał nagrodę to musi być dobry. A czasem nie jest. Na przestrzeni tych dwóch lat których śledzę festiwal, nagrodzili kilka dobrych filmów. Ale większość dostała nagrody za tzw"artyzm". Widziałem potem te filmy i przysypiałem na nich albo czułem złość bo świetnie się zaczynały, by potem się posypać. Porównywałem potem recenzje widzów na Filmwebie i często się pokrywały z moim osądem. A potem gdy następowała konfrontacja filmu z widzem w kinie to mało kto na niego szedł.

Jest taki słynny i niestety wciąż aktualny fragment "Rejsu" o polskim kinie:





Życzyłbym sobie żeby krytycy nagradzali polskie filmy nie tylko za dobre zdjęcia i wybitne aktorstwo, ale także dobry scenariusz. No i żeby przestali nagradzać filmy swoich znajomych bo to po prostu niesmaczne.

Komimasa napisał(a):I nie obchodzi mnie box office, bo aktualnie każdego stać na to, by pójść do kina i to, że było dużo widzów wcale nie musi o filmie dobrze świadczyć. I to też pokazuje coś złego, że za wiele to dzisiejszy widz kinowy, czyli przeciętny Polak, no nie wymaga.

Echhh Komi, Komi, weź ty przeczytaj jeszcze raz mój post bo chyba go nie zrozumiałeś. Szczególnie chodzi mi o ten fragment:

Jarek Bachanek napisał(a):Ten film to ważna lekcja dla polskich filmowców. Bo polskie kino powinno zarabiać, bo zarobek oznacza jeszcze więcej, potencjalnie lepszych, filmów i rozwój przemysłu filmowego. To prosta prawda, którą Amerykanie zrozumieli już dekady temu. Jasne mają swój Sundance Festival gdzie promuje się niezależne i artystyczne kino, ale nie ono króluje w kinach.

Tu nie chodzi o to czy film jest dobry czy zły. Zauważ, że nie oceniałem go, bo go jeszcze nie widziałem. I ty też nie powinieneś. Nie chodzi też o to że naród ma prymitywny gust. Chodzi o prostą matematykę. Duża frekwencja = duży zarobek dla producenta = producent wykłada kasę na kolejny (być może lepszy) film = sytuacja się powtarza. = więcej polskich filmów. Zarobek oznacza więcej inwestycji i rozwój rynku. To prosta ekonomia. A duży rynek przyciąga lepszych filmowców.

Podam ci pewien przykład o którym mało kto wie. W 2014 roku do kin wszedł film "Hiszpanka". To mial być film historyczny z elementami nadprzyrodzonymi, rozgrywający się w 1918-1919 r. gdy Ignacy Paderewski wrócił do Polski wywołując Powstanie Wielkopolskie. Niemcy wysyłają telepatę, który ma przejąc kontrolę nad jego umysłem, więc Polacy wysyłają przeciwko niemu własnych ludzi z ponadnaturalnymi umiejętnościami. Budżet filmu wyniósł 24 miliony złotych, co jak na Polskę było ogromna kwotą. Gdy film wszedł do kin obejrzało go raptem 16,5 tysiąca osób. Mówię tu o łącznej liczbie widzów na przestrzeni kilku tygodni. Stracili wszyscy, państwo, prywatni producenci, urząd miasta w Poznaniu. To była największa klapa ostatnich lat, jeśli nie dziesięciolecia. To spekulacje ale po czymś takim długo nie ujrzymy niczego podobnego, bo ludzie będą się bać inwestować w tak duże ryzykowne projekty.

Sam film okazał się chaotyczny, teatralny i niezrozumiały. Owszem było widać tą kasę włożoną w film, ale co z tego skoro nie wiadomo było o co chodzi w fabule. Zresztą średnia ocena 4,2 na filmwebie mówi sama za siebie.

To co się teraz dzieje to m.in. efekt tego że ludzie znowu zaczęli chodzić do kina na polskie filmy. A one zarabiają, jak np wspomniana Planeta Singli, która zresztą przebiła frekwencją amerykańskie hity, i rynek się rozwija. Powstaje dużo filmów bo ludzie dający na nie kasę uwierzyli że warto w nie inwestować. Dlatego Box Office jest taki ważny. To nie Ameryka gdzie rynek jest tak ogromny, że porażka jednego czy dwóch filmów szkodzi tylko ekipie danej produkcji.

Komimasa napisał(a):Świetnym przykładem jest zwłaszcza drugi nowy Pitbull, którego widziałem, więc mogę do woli krytykować. Ten pierwszy jeszcze mi się nawet podobał, (choć ślepy by zauważył spadek formy estetycznej względem serialu sprzed lat), ale ten drugi? Po prostu gołym okiem widać, że ten Pitbul jest stworzony dla mas, nie wspina się delikatnie mówiąc na wyżyny i jest wyraźnie gorszy. I sorry, ale niskich lotów produkcji to nasz rynek ostatnio zaliczył sporo i naprawdę więcej tego badziewia mi nie trzeba.

Zgadzam się w zupełności.

Komimasa napisał(a):Podobnym przykładem jest Ranczo czy Kiepscy (zwłaszcza te nowsze sezony). Niby obu tych produkcji cel jest prosty - rozrywka, tylko w tej drugiej no jest to żenujące. Tak jakby ktoś mi wmawiał, że mam się śmiać, jak ktoś robi z siebie debila, jakby to było śmieszne.

A no Kiepscy się stoczyli. I paradoksalnie właśnie dlatego, że humor przestał być takich niskich lotów. Serial się zmienił, Ferdek z energicznego pełnego pomysłów gościa stał się zrzędzącym i narzekającym na wszystko starym dziadem. Zredukowano głupoty w serialu, ale to one najbardziej bawiły. Teraz to są popłuczyny po dawnych sezonach.

Komimasa napisał(a):I choć mam też dość tematyki historycznej przewijającej się w polskiej kinematografii, tak już jest, że historie prawdziwe, oparte na faktach, no siłą rzeczy są dobre, a co jak co, ale nasz naród ma o czym opowiadać, bo sporo przeżył.


Mamy masę świetnych tematów, o których ludzie nie interesujący się historią nie wiedzą. Byłby z nich świetny scenariusz na film albo serial, które co ważniejsze nie kończą się łzami i depresją, ale na takie produkcje trzeba dużej kasy.

Taboretto napisał(a):Już miałem mówić czemu nikt nie wspomniał o polskich serialach policyjnych które są świetne ale Szczery uratował ich honor xd Pitbull to (według mnie) najlepszy polski serial. Pokazał idealnie jaka policja jest naprawdę i że ten zawód wymaga nie raz bezwzględności porównywalnej do przestępców z którymi się walczy. Duży realizm i brak owijania w bawełnę to mocne strony tego serialu.

Obejrzyj Glinę. Będziesz zachwycony. Szczery i ja polecamy. I może nawet stwierdzisz, że to lepszy serial od Pitbulla.

Taboretto napisał(a):Inny serial który też zakorzenił się mocno w naszej świadomości to oczywiście "Czterej pancerni i pies". Świetny tytuł, świetne postacie i relacje między nimi. Tak wyglądała żołnierska przyjaźń. Może niektórym się nie podobać to, że bywał miejscami nieco proradziecki, ale nie zapominajmy w jakich czasach był kręcony.

Oglądałem go już jako dorosły człowiek i niestety ta radziecka propaganda mocno mi przeszkadzała. Świetnie zagrany, ta chemia między czołgistami wspaniała, ale miejscami mnie nudził ten serial. Już lepiej mi się oglądało "Stawkę mniejszą niż życie" (którą ogłądałem w tym samym czasie), gdzie tej propagandy było mniej i jakoś to wszystko było ciekawsze w oglądaniu.

"If knowledge is power and power corrupts... how will human kind ever survive?" The Outer Limits S04E16

"If our lives are indeed the sum total of the choices we've made, then we cannot change who we are. But with every new choice we're given, we can change who we're going to be." The Outer Limits S04E04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.11.2017 17:11 przez Jarek Bachanek.)
19.11.2017 17:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,622
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #14
RE: Polskie seriale (nie komedie)
Ja również chciałem podziękować Jarkowi za ten post, jeszcze zanim dotarłem do wypowiedzi Komiego. Teraz muszę podziękować obydwóm za ich wywody.
Jak zaczynałem czytać wypowiedź Jarka Bachanka, gdzie wspominał o swoim obeznaniu z kinem polskim, to w głowie już miałem zamiar spytania go, czy też dostrzega problem który mnie ostatnio coraz bardziej uwiera, czyli znaczne pogorszenie jakości udźwiękowienia. Kolejne akapity pospieszyły mi z wyrażeniem opinii, której poszukiwałem Smile Choć szkoda trochę, że to w takim razie nie jest tylko moja głuchota, i ten problem istnieje naprawdę. Przypomina mi się tu z miejsca komentarz (bodajże na Filmwebie) odnośnie wydania serialowego Pitbulla na dvd, w którym zawrzeć się miały także napisy. Osobnik piszący komentarz cieszył się, że "wreszcie będzie rozumiał Gebelsa!" - i miał w tym dużo racji, jakkolwiek bym Pitbulla nie cenił, tak zrozumiałość niektórych kwestii (przodował w tym zresztą właśnie wspomniany Grabowski) była cokolwiek utrudniona. Fakt, że Pitbull był z zasady serialem mocno hmmm naturalistycznym (te bliskie, chwiejne zbliżenia na spocone, brzydkie twarze bohaterów~~) i ciężko oczekiwać aby wszyscy mówili tam pięknie, czysto i najlepiej zgodnie z naukami profesora Miodka... Ale jednak jako widz chcemy wiedzieć co właśnie zostało powiedziane bez cofania kilka razy tego fragmentu - a ja tak właśnie miałem z Pitbullem. I przeciętnie przynajmniej raz na każdy film z Marianem Dziędzielem ;P I no właśnie, nawet jak aktor się nie wypowie wystarczająco czytelnie, i pójdzie to do filmu, to dźwiękowiec powinien zrobić co może, aby zrozumienie to ułatwić. A tymczasem ostatnio wolą jakby przeszkadzać, sposobami wspomnianymi przez JB.
Pitbull swoją drogą, w drugim i trzecim sezonie, miał inne mankamenty dźwięku - mówię tu o dziwacznym pomyśle na cenzurę, która była po prostu nieprzyjemna dla uszu. Ale to już inna kwestia.
Pamiętam też serial, który mi się spodobał, ale w którym średnie udźwiękowienie do spółki z moją głuchotą i słabą jakością kopii sprawiły, że poddałem się już na pierwszym odcinku. A szkoda, bo zapowiadało się nieźle, a teraz nie pamiętam nawet tytułu. Był to jednak serial policyjny z Lindą w głównej roli, w pierwszym odcinku było o mordercy który swoje ofiary na czacie wyłapywał. Ktoś kojarzy?

Co do tego co wspomnieliście, że Barei twórczość była nieraz krytykowana - gdzieś ostatnio czytałem, że krytyka z początku mocno zjechała Alternatywy 4, m.in. chyba za poszatkowaną formę i brak bohatera przewodniego (tego drugiego jestem mniej pewien). Jakoś to nie przeszkodziło jednak serii stać się kultową i zapisać się naprawdę ciepło w pamięci Polaków. To dowodzi chyba, jak już zresztą Jarek wspominał, że nie należy słuchać krytyków filmowych niczym wyroczni.

A o Kiepskich się wypowiem - kiedyś się za dzieciaka oglądało te stare odcinki i jakoś to szło. Na nowe się strasznie narzeka ostatnio - i obejrzawszy kilka losowych odcinków, jestem w stanie zrozumieć, dlaczego. Dialogi tam trącą już zwyczajnym chamstwem, aktorzy bełkoczą do siebie wyzwiska, obelgi i przytyki ku wtórom obłąkańczych salw śmiechu z puszki, sztucznego jak cały wygląd tej produkcji. Humor tej serii jest po prostu zdegenerowany, zdaje się opierać w dużej mierze (ale nie całkowicie, nie mogę tak powiedzieć i zachować czyste sumienie) na tym, że pokazuje niziny społeczne i moralne w postaci głównego bohatera i jego otoczenia. I jest to smutne bo... Równocześnie w tym serialu potrafią znaleźć się naprawdę ciekawe przemyślenia, sceny o niezgorszym, czasem wręcz sentymentalnym nastroju - byłem naprawdę zaskoczony, gdy po raz pierwszy zobaczyłem to w odcinku o Ferdku, który został grabarzem. Tylko te ciekawostki są przykrywane leniwą warstwą humoru, który jest zwyczajnie nieśmieszny. Szkoda.

W ogóle, to może by tak faktycznie zmienić nazwę tematu na "Polska kinematografia"?

E: Jarek, ale ja Gliny nie oglądałem Tongue Może skojarzyłeś przez to, że polecałem "Bez tajemnic" z Radziwiłłowiczem? ;P

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.11.2017 17:20 przez Szczery.)
19.11.2017 17:12
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Jarek Bachanek Offline
Majtek
Pirat

*
Liczba postów: 90
Dołączył: 07.07.2009
Skąd: Bronowice/Puławy
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #15
RE: Polskie seriale (nie komedie)
Szczery napisał(a):Jak zaczynałem czytać wypowiedź Jarka Bachanka, gdzie wspominał o swoim obeznaniu z kinem polskim, to w głowie już miałem zamiar spytania go, czy też dostrzega problem który mnie ostatnio coraz bardziej uwiera, czyli znaczne pogorszenie jakości udźwiękowienia. Kolejne akapity pospieszyły mi z wyrażeniem opinii, której poszukiwałem Smile Choć szkoda trochę, że to w takim razie nie jest tylko moja głuchota, i ten problem istnieje naprawdę

A no istnieje i człowiek sobie uświadamia jego skale gdy porówna stare filmy z tymi nowymi. W starych filmach i serialach nawet Dziędziel i Grabowski (wtedy młodzi aktorzy, którzy pojawiali się epizodycznie) byli słyszalni. A muzyka nie wyła zagłuszając dialogi Porównajcie takiego Pitbulla z Czterema Pancernymi czy Stawką. Dźwiękowo to niebo a ziemia. Ja się zastanawiam za co ci dźwiękowcy biorą pieniądze. Bo to jest kurde skandal! Byłem w kinie na obu Pitbulach i przy Niebezpiecznych Kobietach miałem nieprzyjemność oglądania w towarzystwie chamskiej grupy, która komentowała film. I powiem wam że przez ich zachowanie i jakość dźwięku 40% dialogów było dla mnie niezrozumiałych. A przecież to poziom głośności w sali kinowej jest dość wysoki. Czy ci ludzie odpowiadający za dźwięk są głusi ?

W pewnej dyskusji na Filmwebie ktoś rzucił argument, że mamy fatalne telewizory płaskie gdzie głośniki są słabej jakości, do tego są zamontowane z tyłu odbiornika i to powoduje że słabo słyszymy. Podobno inwestycja w dobre kino domowe rozwiązuje problem. Może coś w tym jest, ale jeśli nawet, to nie zmienia faktu, że to jest ich psia praca byśmy wszystko słyszeli na zwykłych TV (stare złomy i kineskopowców nie liczę). Z jakiej racji to ja mam kombinować z poprawą dźwięku skoro to nie moje zadanie tylko dźwiękowca ? Czy naprawdę szkoły dźwięku są u nas tak fatalne ? Bo zaczynam myśleć, że tak...

Szczery napisał(a):Pamiętam też serial, który mi się spodobał, ale w którym średnie udźwiękowienie do spółki z moją głuchotą i słabą jakością kopii sprawiły, że poddałem się już na pierwszym odcinku. A szkoda, bo zapowiadało się nieźle, a teraz nie pamiętam nawet tytułu. Był to jednak serial policyjny z Lindą w głównej roli, w pierwszym odcinku było o mordercy który swoje ofiary na czacie wyłapywał. Ktoś kojarzy?

Paradoks. Wyszła nawet książka napisana przez scenarzystę serialu. Był potencjał, ale procedural, do tego zmieniali godzinę emisji, puszczali po 23-ciej i serial padł. Ciągła historia pojawiła się pod koniec sezonu, gdy większość widzów już odpadła. Podobnie było ze świetnym Prokuratorem, choć tam puszczali o 21:40. Niewpowetowana strata bo to był bardzo ciekawy serial kryminalny.

Szczery napisał(a):E: Jarek, ale ja Gliny nie oglądałem Tongue Może skojarzyłeś przez to, że polecałem "Bez tajemnic" z Radziwiłłowiczem? ;P

Zasugerowałem się tą wypowiedzą:

Szczery napisał(a):Wspominałeś Glinę, to aż mi głupio, że nie wspomniałem...

"If knowledge is power and power corrupts... how will human kind ever survive?" The Outer Limits S04E16

"If our lives are indeed the sum total of the choices we've made, then we cannot change who we are. But with every new choice we're given, we can change who we're going to be." The Outer Limits S04E04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.11.2017 00:22 przez Jarek Bachanek.)
19.11.2017 18:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama