Aktualny czas: 23.05.2018, 14:45 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
Poprawna polszczyzna - Wasze podejście
Autor Wiadomość
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,617
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #1
Poprawna polszczyzna - Wasze podejście
Wszyscy dobrze wiemy, że język ulega ciągłej zmianie, dostosowując się do wymagań użytkowników. Internet, a co za tym idzie, wszelkie komunikatory i portale społecznościowe sprawiły i ciągle to powodują, że w języku pojawia się bardzo dużo tzw. „skrótowców”. Poza tym użytkownicy języka nie przykuwają większej uwagi do poprawności językowej. Wszak język ma pełnić przede wszystkim funkcję komunikacyjną. Tak długo, jak obie strony się rozumieją, jest dobrze, bo to jest celem nadrzędnym. Pytanie jednak, czy za bardzo zniekształcona forma przekazu nie powoduje czasem właśnie trudności komunikacyjnych. Niemniej, w SMS-ach, trzeba było używać skrótów myślowych, bo przecież liczyła się każda litera, byle zmieścić się w jednym SMS-ie, a nie np. dwóch, bo to generowało koszta. Oczywistym więc było, że ryzyko wystąpienia trudności komunikacyjnej schodziło na dalszy plan. Bardziej istotne było przekazanie wiadomości, mając te 80% czy więcej, że zostanie ona prawidłowo odczytana. Ale nie zawsze chodziło o koszta. Ważniejsza od nich była nawet szybkość z jaką można było przekazać wiadomość. Z takim przypadkiem mamy do czynienia na dobrze znanych chatach, gdzie przecież nikt nie płaci, jeśli jego wypowiedź jest dłuższa. Jednak ponieważ chat przybiera często formę szybkiej rozmowy, pojawia się podobna sytuacja co przy SMS-ach. Próba przekazania jak najwięcej informacji w jak najmniejszej formie. Jest to o tyle zrozumiałe, że chat ma być taką „rozmową w realu”, tyle, że słowo pisane zawsze zajmie dłużej niż słowo mówione, więc żeby sobie zrekompensować tę stratę, użytkownik musi podejmować takie działania, by ułatwić sobie przesłanie przekazu. W języku polskim będzie to nie wbijanie polskich znaków. A przy najmniej ustawiczne ich gubienie, bo jak się nie „wbije” to nikt nagle nie będzie się cofał, specjalnie po to, by je dodać. A przynajmniej takie panuje przekonanie, bo choć znaki polskie nie są tak konieczne w tego typie komunikacji, to i tak wiele osób zwraca na nie uwagę. Pytanie dlaczego?

Powody mogą być różne. Ja osobiście staram się je wstawiać, gdyż dziwnie się czuję, jak tych znaków nie ma. Czasem też występuje taka sytuacja, że bez odpowiedniego znaku sens zdania może ulec zmianie. Ale powód może być też inny. Chodzi o sam szacunek do naszego języka. Wszyscy wiemy, że poprawnie mówi się „będę” ale dobrze też znamy formę „bede”. I tutaj nie chodzi o to, że ktoś opuścił ogonki. Problem w tym, że taka forma też występuje w językowym uzusie, najpewniej pochodzi z jakiejś gwary, ale przyznam, nie mam na ten temat odpowiedniej wiedzy. W każdym razie w moich rodzinnych stronach mówienie „bede” nie było dobrze odbierane. I też jak czytam taki tekst, bez polskich znaków, kiedy mogły one spokojnie być, to coś mnie skręca, jak widzę „bede”. I tak ma wielu ludzi. Po prostu gryzie to w oczy na podobnej nieco zasadzie co „żeka”. Choć taki fundamentalny błąd ortograficzny to wręcz oczy parzy. I z tym wieloletnim obyciem z ortografią się nie wygra. Choć już dawno zanikła różnica między wymawianiem „h” a „ch” czy „u” i „ó” to i tak ludzie nie wyobrażają sobie, by obie te litery miała zastąpić jedna. Jest to jest to jednak żywy dowód na to, że w języku zaszły pewne zmiany. Osobiście uważam, że gdyby się tego wyrzeknięto, nasz język straciłby bezpowrotnie cząstkę siebie.
Oprócz tego typu zaniedbań dochodzi jeszcze pisanie mała literą zamiast wielką. I tutaj znów jest to często wina przyzwyczajeń z chatów czy fejs teraz, albo innego komunikatora. Tylko też należy jednak brać pod uwagę, że nie bez kozery wymyślono taką fundamentalną zasadę, że zdanie rozpoczynamy wielką literą. A wbijane jest to nam od podstawówki. Na takim chacie to nie przeszkadza, ponieważ forma prowadzenia dyskusji jest skrajnie swobodna, gdzie dominują jednolinijkowe wiadomości, ale jeśli mamy zbitek tekstu, kilku wersowy, to już wiadomość pozbawiona wielkich liter prowadzi do oczywistych trudności z odnalezieniem początku zdania i końca, a więc powoduje poważne utrudnienia komunikacyjne. Pewnie jest to kwestia tego, że przez większość życia obcujemy z tzw. poprawną polszczyzną i odejście od tej reguły zaburza nam odbiór.

Na podobnej zasadzie działa brak przecinków. Tutaj jednak problem jest dużo większy, ponieważ zasady interpunkcyjne to czarna magia, którą zgłębić potrafię nieliczni. Nie można więc od nikogo wymagać, by stosował się do tych reguł, bo wówczas komunikacja drogą pisaną byłaby niemalże niemożliwa. Albo przeznaczona dla wybranych. Mowa tu jednak o przecinkach, których brak nie burzy odbioru przekazu, czyli takich, których nie obowiązują znów podstawowe zasady interpunkcyjne. Problem zaczyna się, jeśli brakuje tych podstawowych, bo wtedy czytelnik, a więc recypient tekstu, nie ma wyznaczonego momentu, kiedy może zaczerpnąć powietrza, przez co zmuszony jest czytać cały tekst jednym tchem, co bywa uciążliwe.
Z jakiegoś powodu, czy to w artykułach, czy książkach, czy nawet blogach, używa się poprawnej polszczyzny. Ale z jakiego? Czy chodzi wyłącznie o to, by przekaz był możliwie klarowny i czytelny? Trudno powiedzieć.
Wydaje mi się, że wszystkie wymienione przeze mnie zaniedbania językowe, których dopuszczają się użytkownicy chatów i popularnych komunikatorów, wpływają na utrudnienie tego przekazu. Pewne rzeczy przeszkadzają bardziej inne mniej i można na nie przymknąć oko. W moim wypadku nawet drobiazgi w postaci braku kropki czy przecinka potrafi mi skutecznie odebrać przyjemność z lektury, ale nie każdy tak przecież ma. Pytanie jednak, co ze staniem na straży języka? Czy w ogóle takie działania mają sens?
No właśnie, jak myślicie? Jakie jest Wasze, użytkowników tego forum, zdanie na ten temat? Jak podchodzicie do braku polskich znaków, braków interpunkcyjnych czy choćby pisania wielką literą? Przeszkadza Wam to na dłuższą metę, kiedy obcujecie z takim językiem, czy wręcz przeciwnie? A może ktoś z Was zauważył po sobie, że przez obcowanie z takim językiem z chatów zapomina np. przez jakie „h” się coś pisze, albo gdzie powinien być przecinek, czy coś innego?

Ja tak miałem.
Przez to, jak ludzie w internecie piszą, mam nieraz problem z „razem czy osobno”. I tak, zauważyłem np. że ciągłe obcowanie z niepoprawnym zapisem „naprawdę”, sprawiło w pewnym momencie, że musiałem ponownie sprawdzić na PWN, jak powinno się poprawnie to zapisywać, bo już sam zaczynałem w siebie wątpić.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.04.2018 16:43 przez Komimasa. Powód: Poprawiona ortografia)
04.04.2018 12:39
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gosen Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 351
Dołączył: 05.11.2009
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Poprawna polszczyzna - Wasze podejście.
Non stop poprawiam mamę "włanczać" i "pisze", ale nie pomaga, jak grochem o ścianę, chociaż czasem coś styknie. Na kompie, a na komórce już szczególnie robię dużo literówek, ale to przez szybkość pisania i ADHD (pół żartem Tongue). W postach staram się zachować porządek, ale do polonisty mi daleko, więc nie pewno sporo nieświadomych błędów robię, a niektórych powtarzam przez lata jak nikt nie zwróci uwagi.

Nie mniej jeśli jest podstawowa poprawność i styl, wychodzę z założenia żeby byle było wiadomo o co chodzi, poetą nie jestem. Z przecinkami natomiast może być tragedia, ale tego nikt za bardzo nie uczy, to trzeba czuć. Nie mówiąc już o innych znakach jak ":" czy "-", bo nie zawsze też jasne, na czuja. Bo język muszę czuć, a nie teoretyzować - wtedy się dopiero miesza.

[Obrazek: Gosen.jpg]

Mistrz polecił unikać niepotrzebnych walek,
na świecie jest aż nadto, po co więcej kalek?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.04.2018 13:04 przez Gosen.)
04.04.2018 13:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Murgrabia Offline
Taka niedobra ja
Pirat

*
Liczba postów: 3,620
Dołączył: 14.04.2012
Skąd: Biesia Kraina
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Poprawna polszczyzna - Wasze podejście.
Jednej jedynej rzeczy mi brakuje po odejściu z administracji - nie mogę już Komiemu usuwać kropek z tematów Dodgy

Mnie ogólnie mają dość, bo odruchowo ludzi poprawiam.

[Obrazek: GwnW5Ko.png]
Sakazuki uczyniło ich braćmi,
Sakazuki braterstwo to przerwał.
04.04.2018 14:28
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Hotarubi Offline
♥ Psiara ♥
Pirat

*
Liczba postów: 1,219
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: czeluści zaświatów
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Poprawna polszczyzna - Wasze podejście
Ja czasem niektórych "udziwnień" używam specjalnie, zwłaszcza jak chcę mowę pisaną zbliżyć do tej potocznej którą używam. Na niektóre słowa bardzo zwracam uwagę-> włączać i lubiłam/lubiłem i przy tych dwóch słowach zwracam ludziom uwagę kiedy robią błędy.
Ogólnie jeśli ktoś się pomyli to cóż bywa, każdy ma prawo, gorzej jak w ogóle się nie przejmuje błędami i w jednym wyrazie np. 3 byki robi... to niestety świadczy już o poziomie inteligencji Tongue

04.04.2018 22:01
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama