Aktualny czas: 21.10.2017, 21:36 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wracamy do wydawania bieżących rozdziałów One Piece!
Rozdział 881 już na stronie!
Odpowiedz 
Przerwa w emisji, fillery, przeciąganie - czyli jak nie doścignąć mangi
Autor Wiadomość
Devzan Offline
taktyczna kropka
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,734
Dołączył: 15.12.2011
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 20%
Post: #1
Przerwa w emisji, fillery, przeciąganie - czyli jak nie doścignąć mangi
Siemanko. Rano na pewnej stronce, gdy bufforowałem sobie odcinek anime, z ciekawości patrzyłem na tamtejsze Chantago. Ludzie wypowiadali się nt. jakiegoś tam anime i spierali się co lepsze. Postanowiłem spytać Was Tongue

Ja osobiście wolę fillery (jeśli już miałbym wybierać). Ja ich co prawda nie oglądam, ale wychodzę z założenia, że lepiej oglądać zmyślone przez studio historie (a w takim OP niekoniecznie tylko przez studio Wink), niż nie oglądać nic. Zwłaszcza, że niektóre fillery mogą wyjść lepiej niż mangowy arc. Oczywiście zdarzają się okropne (wszystkie w Naruto Shippudden; bounty, bunt zanpakutou i te przed fullbringerem w Bleachu), ale hej, nikt nie każe oglądać Tongue Wtedy robimy taką indywidualną przerwę w emisji (jak ja w NS po arcu Kage Summit).

Na ów Chantago pewien gość (który zapoczątkował tą rozmowę) twierdził, że lepsza jest przerwa w emisji i uargumentował to dwoma argumentami (pleonazm? xD)
- przerwa powoduje wyczekiwanie na upragniony "come back"
- fillery obniżają oglądalność (ale jak to wpływa na widzów, to nie mam zielonego pojęcia)
Hm... Jeśli chodzi o to wyczekiwanie, to jest w tym trochę prawdy, ale też może pojawić się IMO efekt uboczny (który ja nabyłem przez w/w break po kage summit w NS) - zapomnienie o anime. No bo jak nie oglądamy, nie śledzimy informacji nt. danej serii, to po jakimś czasie nie doskwiera nam brak tytułu i tak już zostaje Big Grin

My, widzowie OP, znamy dość dobitnie trzeci sposób na spowolnienie tempa anime, jakim jest... rooooooozzcccccccciąąąąąąąąggggggggaaaaaannnnnnieeeeeeeeee. I w sumie tutaj jest dość sporna kwestia. Przede wszystkim dlatego, że czytając mangę, rozciągania aż tak nie widać. Po drugie, czasem lepiej rozciągnąć scenę, niż dodać fałszywy filler. CHYBA, że ma być to bieganie w miejscu (patrz Biscuits Room w OP) czy 10-minutowe spadanie w dół (przyklad zmyślony). Ba, niektóre sceny aż proszą się o rozciągnięcie, coby dodać uroku, ale Studio niekoniecznie myśli tak samo.
Lecz zadajmy sobie pytanie... Czy rozciąganie na pewno jest defektem? W sumie to tak samo jakby powiedzieć, że w rozdziale zmieszczono tylko parę godzin fabuły. Może dlatego uważamy to za wadę, bo jesteśmy przyzwyczajeni do zawrotnego tempa paru chapterów na odcinek?

Dobra, ja swoje powiedziałem. A co WY macie do powiedzenia na ten temat?


[Obrazek: c2DKloo.png]
31.03.2013 00:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Zangetsu2 Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 604
Dołączył: 30.07.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Przerwa w emisji, fillery, przeciąganie - czyli jak nie doścignąć mangi
Cytat:- fillery obniżają oglądalność (ale jak to wpływa na widzów, to nie mam zielonego pojęcia)

+pierdyliard
Fillery były jednym z głównych czynników, dla których kilka lat temu przestałem oglądać tasiemce w formie anime. Takie zapychacze są TRAGICZNYM pomysłem, mogącym się podobać chyba tylko ludziom zaczynającym przygodę z medium jakim jest anime. Jak Devzan wspomniał, jeżeli zrobimy sobie przerwę przez te kilka tygodni, aby dzikie pomysły studia na filler przeminęły, to zwyczajnie możemy o tytule lekko zapomnieć i "faza" minie. I mimo, że to dziwnie to dla mnie przerwa w emisji =/= przerwa spowodowana fillerami. Zresztą jak teraz tak się zastanawiam to chyba właśnie fillery popchnęły mnie w stronę poszukiwania w anime czegoś więcej. Co prawda sądze, że taki moment prędzej czy później i tak by nastąpił, no ale jednak. Czyli jednak są jakieś dobre strony. ^^

See you space cowboy...

Fanboy Sagi o Wiedźminie
31.03.2013 00:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
fuszioms Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 3,882
Dołączył: 17.07.2012
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 15%
Post: #3
RE: Przerwa w emisji, fillery, przeciąganie - czyli jak nie doścignąć mangi
Jak dla mnie fillery powodują u mnie wkur*. Szczególnie w naruto, oglądam te serię dlatego bo jak coś robię, to po swojemu - czyli dobrze. Nudzą, czasami są wyciągane nie wiadomo po co, przecież jak na mój gust szans w dogonieniu mangi jak na ten moment nie ma a fillery są co sekundę. Choć jednak po nich w tym oto tasiemcu, mam akurat ochotę by wrócić i oglądnąć to co już znam z mangii.
Jest to chyba taki jedyny przypadek w anime, bo w FT te 14 miesięcy czy tam więcej naprawdę mnie zirytowało, aż zaczalem je oglądać i załamywałem ręce nad tragiczną fabułą.

[Obrazek: Witra_HS.jpg]
31.03.2013 00:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 4,826
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Przerwa w emisji, fillery, przeciąganie - czyli jak nie doścignąć mangi
Tak serio-serio, to jak dla mnie przerwa zupełna jest najlepszym rozwiązaniem. Fillerki dopuszczalne, ale na poziomie - ten ostatni w OP przed PH był na skraju, ale jeszcze spoko. NA PEWNO nie na takim poziomie jak w Naruciaku, bo to dzięki nim rozstałam się z tym anime. I wielkie NIE dla przeciągania! Nie mówie o delikatnym przeciąganiu scen walki, podbudowaniu napięcia chwilą ciszy i wichrzącego włosy wiatru (co w mandze zajęłoby jeden kadr) - to jest OK, nawet nie traktuję tego jako przeciągania, tylko jako efekt przeniesienia historii z papieru na ekrany.

Hejt wielki natomiast na to, co się np. działo na FI - no szału dostawałam O_o Rybiaki machające góra-dół (ewentualnie prawo-lewo) jedną kończyną i wykrzykujące w kółko te same hasła... Sceny-rozciągacze były zanimowane potwornie, a wypowiedzi sloganowe, oklepane do bólu.
I stała ci taka grupa - ten machał macką, tamten nóżką i krzyczeli. Kamera powoli jechała z twarzy na twarz. Skończyli zbliżenie po prawej stronie skarpy - czas zobaczyć co ma do powiedzenia tłum po lewej stronie urwiska! To samo? Ojej... w następnym odcinku sprawdzimy, czy może nie zmienili zdania! Umrzesz żłobie (który wpadłeś na pomysł tego rozwiązania)! Nigdy więcej! Błagam!

[Obrazek: 6DG0nbv.gif]
31.03.2013 01:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,721
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: Przerwa w emisji, fillery, przeciąganie - czyli jak nie doścignąć mangi
Hmm...
Może tak. Dla mnie anime zawsze było "dodatkiem" do mangi. Ja OP zaczęłam oglądać... od fillerów właśnie, bo byłam na bieżąco z mangą i stwierdziłam, że chcę obejrzeć więcej przygód, a czymże innym są fillery?
W anime jest więcej czasu na pokazanie relacji między postaciami (Zoro opiekujący się dziećmi na Water7), na pokazanie scenek, które się do mangi nie zmieściły (dialogi, o których Oda tylko wspomniał, że chciał je zamieścić, ale nie miał kiedy, a potem scena się skończyła), na pokazanie żartów z SBSa (pan Minamoto w anime faktycznie łypie na wszystkich spode łba, naprawiając drzwi w retrospekcji Luffy'ego XD), etc. W anime macie miejsce na to wszystko i to w animowanej wersji, z seiyuu i OSTem i w ogóle.
Tylko przez wzgląd na to oglądam anime.
Do tego fabułę OP poszczególnych wysp ciężko zepsuć - a samo Toei pokazało nawet, że UMIE robić dobre fillery (cbdu G9; scenka na Water7 też mnie ubawiła XD). Więc jak dla mnie fillery są jak najbardziej w porządku w anime - takie właśnie anime w sumie powinno być. Od dodawania scen.

Bardziej już mnie wkurzają odstępstwa od fabuły - jak w Soul Eater, czy Trigunie, czy na początku OP (Nami nigdy tam nie było! grrr!).
Rozciągnięcia scen też są nudne i właśnie przez nie staram się unikać anime jak ognia :/ Już wolę siąść do mangi :/

[Obrazek: 66HHUfX.png]
31.03.2013 05:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Orzi Online
K-On > Twe anime
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,633
Dołączył: 11.05.2011
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #6
RE: Przerwa w emisji, fillery, przeciąganie - czyli jak nie doścignąć mangi
Dobra, do trzech wymienionych opcji stosunek mam następujący:

Fillery, przez większość fandomu traktowane jako zło absolutne, dla mnie są tylko złem koniecznym. Mniejszym złem. Nikt przecież nikogo nie zmusza do ich oglądania, a pozwalają studiu zwiększyć odrbinę dystans dzielący najnowsze chaptery mangi i odcinki w anime. Zresztą całkiem sporo historii fillerych jest całkiem nieźle zrealizowanych. Może piszę tak dlatego, gdyż nie oglądałem tych najbardziej topowych kuposhounenów typu Naruto, czy Bleach, a skupiłem się na ich mniej znanych krewniakach, gdzie nie były wcale tragiczne. W One Piece jakie są - każdy widzi. Raz lepsze, raz gorsze, ale w otchłań beznadziejności nigdy się nie stoczyły. Reborn miał naprawdę przyjemne fillerki, a w Gintamie nieraz były lepsze od oryginalnych historii. Z tego pozytywnego obrazu niestety zdecydowanie odstaje Toriko - to dobranockowe guano będące twórczością własną ludzi od anime skutecznie mi obrzydziło adaptację na tyle, że przerwałem oglądanie serii w momencie pojawienia się ciągu fillerów. I do dzisiaj nie nadrobiłem.

Przerwa w emisji też jest jakimś rozwiązaniem. Ba, powiedziałbym, że najlepszym. Związane są jednak z tym dwa problemy - pierwsze to dobre umieszczenie takiej przerwy w wydarzeniach z anime. Sporo serii pomaga sobie ze znalezieniem takiego momentu tworząc niekanoniczne zakończenia (dla mnie to coś innego niż filler, zakończenie z samego założenia nie służy wypełnieniu). A te są, krótko mówiąc, niesamowicie beznadziejne i rozmijające się z mangą na płaszczyźnie konstrukcji świata, że tylko Soul Eatera, pierwsze FMA czy wychodzące Magi wspomnę. Koniec dużego arcu czy timeskip jest dobrym miejscem, jak to uczyniono np. w Rebornie. Bardzo żałuję, że nie wykorzystano dwuletniej przerwy w One Piece do zrobienia takiej przerwy... I tu właśnie przechodzimy do drugiej zasadniczej wady tego rozwiązania. Ktoś wyżej wspomniał, że fillery obniżają dochody studia. To na czym mają zarabiać animatorzy, kiedy anime w ogóle nie wychodzi? Pal licho jakaś podrzędna seryjka, te chciwe sępy nie odpuszczą kurom znoszącym złote jaja takim jak One Piece. Ale... W sumie co to nas obchodzi? W tym momencie marketing wygrywa z jakością produktu. Zwłaszcza, że można temu zapobiec animując w tej przerwie serię o podobnej tematyce - jak to postąpili twórcy Gintamy robiąc w czasie przerwy adaptację SKET Dance. Istnieje jeszcze jedno ryzyko - zmniejszenie się grupy widzów po wznowieniu. Bo że fani danego tytułu wrócą po przerwie do oglądania to pewne, ale duża grupa niedzielnych oglądaczy? Ci prawdopodobnie znajdą sobie nowe serie do oglądania i jarania się po konwentach.

Pozostaje zwolnienie tempa adaptacji co, jak wielokrotnie pisałem, jest najgorszą opcją. Absurdalne wydłużanie scen, niepotrzebnie długie najazdy na tła, powtarzanie przez postaci tych samych dialogów w nieskończoność czy robienie z dynamicznych pojedynków zawodów szachowych - wszystko to sprawia, że oglądając anime One Piece chociażby obecnie się po prostu męczę. Czasem się zaśmieje, ale oglądanie mojej niegdyś ukochanej serii jest obecnie dla mnie istną mordęgą. Niestety, ekonomicznie jest to najbardziej opłacalne, gdyż masa "anime-only fags" będzie chciała wiedzieć, co się dalej kanonicznie wydarzyło, przez co stosowanie slowmo zapewni studiom największe wpływy z tych trzech opcji...

Podsumowując, gdyby to ode mnie zależało, stosowałbym środki zapobiegawcze doścignięciu mangi przez anime w tej kolejności:
- przerwa w emisji
- fillery
...
...
...
...
...
...
...
- wydłużanie

[Obrazek: Z6ihek4.png]
31.03.2013 09:53
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama