Aktualny czas: 23.10.2017, 10:10 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wracamy do wydawania bieżących rozdziałów One Piece!
Rozdział 881 już na stronie!
Odpowiedz 
Przygoda Feniksów.
Autor Wiadomość
Jutsu
Unregistered

 
Post: #1
Przygoda Feniksów.
Tutaj już MG Feniksa (czyli władza Fallenow(losowane)
16.05.2010 00:47
Odpowiedz cytując ten post Return to top
Imithe Offline
Feniks^
Pirat

*
Liczba postów: 867
Dołączył: 23.12.2009
Skąd: pajęczyny myśli
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
 
Myślałam, że to Falleni zaczynają od opisu wyspy, ale skoro to my mamy zacząć to ja rozpocznę tak nijako^ Zobaczymy kto napisze następny^

Mijał dzień za dniem, życiu Imi nie zagrażało już niebezpieczeństwo. Wygrała walkę
z samą śmiercią, okupioną godzinami bólu i cierpienia. Najgorsze minęło.
Postanowiła przejść się po nowo zdobytym statku, pokład był olbrzymi co jednak nie
zmieniało pewnego niekwestionowanego faktu, statek nadawał się do rozbiórki i
trzeba było go sprzedać na tyle opłacalnie, by móc zakupić inny, mniejszy, za to w
pełni sprawny. Dziewczyna jeszcze o tym nie widziała, nie schodziła pod pokład i
nie widziała tego olbrzymiego jeziora, które jakimś cudem znalazło się wewnątrz
statku. Nowy dar, całkiem jej się spodobał. Podczas krótkiego spaceru przez myśl
przewinęło się jej tysiące obrazów z tamtego wydarzenia. Pamiętała Soge i radosną z nimi
zabawę, a potem tych strasznych niby marines. Mam nadzieję, że już nikogo takiego
nie spotkamy. Na świecie muszą być przecież inni, słabsi bo inaczej świat
przestałby już dawno istnieć, tłumaczyła sobie w myślach.

"Niewiedza to błogosławieństwo."
"W życiu nie można mieć wszystkiego, ale trzeba się umieć cieszyć, z tego co się ma."
18.05.2010 21:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Weather Offline
Shichibukai
Pirat

*
Liczba postów: 1,236
Dołączył: 28.04.2009
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 25%
Post: #3
 
Dumanie Imi przerwał widok wyspy a po chwili można było dostrzec dość spore miasto ale było w nim coś dziwnego co przykuło uwagę Imi. A dokładniej były to budynki, wyglądało to jakby ktoś ot tak postawił nie patrząc na wielkość i typ budynków, nie mozna było dostrzec w tym ładu. Wyglądało to jakby ktoś zrobił wielki bałagan z tymi budynkami. Feniksy powoli zbliżali się do wyspy Dainashi.

[Obrazek: a5d45uF.png]
20.05.2010 14:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Syrenka Offline
Supernova

*
Liczba postów: 872
Dołączył: 04.09.2009
Skąd:
Post: #4
 
Słoneczko przyjemnie grzało już jej rozgrzane ciało. Godziny mijały leniwie, a na pokładzie panowała taka cisza, ze wręcz słyszała jak statek sam z siebie sie rozpada. Cieszyła się, ze Imi wyzdrowiała, lecz też z jej powodu miała wyrzuty sumienia. W końcu to broniąc jej doznała takich obrażeń. Przyrzekła sobie, że następnym razem jak spotkają Wenza i spółkę, to tym razem to on będzie sie płaszczył przed nimi. Grande Line było cmentarzyskiem. Lecz ona nie zamierzała, by tutaj, byl grób jej, ani kogokolwiek z jej załogi.
- WYSPA PRZED NAMI!!!!! - usłyszała jak woła z bocianiego gniazda Sera.
- Nareszcie. - powiedziała zadowolona.
20.05.2010 14:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Weather Offline
Shichibukai
Pirat

*
Liczba postów: 1,236
Dołączył: 28.04.2009
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 25%
Post: #5
 
Na przyszłość Syrenka, Gm decyduje za takie zjawiska jak np. pogoda.

Gdy załoga dopływała powoli do wyspy(na takim rzęchu to nie ma się co dziwić) nagle na niebie zebrały się chmury i zaczął padać deszcz, mocząc wszystkie feniksy i ta kupę drewna co oni nazywają statkiem.

[Obrazek: a5d45uF.png]
20.05.2010 21:32
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Korosław Offline
Wilk Morski
Pirat

*
Liczba postów: 138
Dołączył: 27.05.2012
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
 
Koro ucinał se drzemkę aż nagle go zbudził krzyk Seratrio. Leniwym ruchem podniósł głowę i jego oczom ukazała się jakaś dziwaczna wyspa. Jeszcze bardziej zdziwiły go te dziwaczne budynki:
-Oj chyba majster podczas budowy "tego" był "lekko pod wpływem"-powiedział sam do siebie.No ale cóż....
Sięgnął do kieszeni bo zaschło mu troszeczku w gardle. Zrobił łyk po czym usłyszał od oficera Tymka:
-Ej,Ej. Koro, czy to nie za wcześnie na takie trunki?
-A tam przesadzasz. Może chcesz łyka?
Tymek mu jednak odmówił. Po tym Koro wstał i podszedł do barierki przyglądając się wyspie. Nie wzbudziła jednak ona jego zbytniego zainteresowania więc rzekł:
- Nic ciekawego. Idę naostrzyć broń i sprawdzę czy jeszcze czy mam jeszcze trochę piw.... Eeee... Znaczy się ... Sprawdzę zapasy.
20.05.2010 22:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Sasha Offline
Szczur Lądowy
Pirat

*
Liczba postów: 27
Dołączył: 23.01.2010
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
 
Sasha prawdopodobnie jak każdy, źle wspominał ostatnią wyspę, a zwłaszcza to co było pod koniec. Był zdeka poobijany, wkońcu dostał kilka razy wachlarzem i stracił przytomność. Na początku zbytnio tego nie odczuwał, ale teraz jakoś wróciło to do niego, ze zdwojoną siłą. Patrzał co chwile na ciągle innego członka załogi, raz przypatrywał się Koro, który próbować czegoś się napić, raz Tymkowi który nawet tego nie widział, a potem z zafascynowaniem w silną wole przetrwania Imi. Kurde, ten cholerny deszcz musiał wszystko zepsuć. Sasha odrazu poczuł krople padające na jego twarz i ręce
- Koro masz racje, pomogę ci... - odparł nie słysząc jego docinka o piwie. Chciał poprostu gdzieś zkryć się przed deszczem, byle nie samotnie.
23.05.2010 09:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Korosław Offline
Wilk Morski
Pirat

*
Liczba postów: 138
Dołączył: 27.05.2012
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
 
-No dobra. Choć ze mną. Może znajdzie się i coś dla ciebie.
Po tym poszli razem pod pokład w poszukiwaniach czegoś co mogło ugasić pragnienie Koro i jednocześnie skryć się przed deszczem. Koro zaczął przeszukiwać swoje rzeczy lecz niczego nie mógł znaleźć . Po chwili namysłu powiedział:
-Ej Sasha może pójdziemy do Soet. Może tam coś znajdziemy. Albo do Tymka....
Myślał co teraz ma zrobić czekając na jakąś propozycję od jego kompana
23.05.2010 09:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Sasha Offline
Szczur Lądowy
Pirat

*
Liczba postów: 27
Dołączył: 23.01.2010
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
 
Zkrycie przed deszczem Sasha rozumiał jako pójście pod pokład, albo pod jakiś dach, więc nie rozumiał co miałby chcieć znaleźć.
- Dziwne, na tym pokładzie nie ma ani jednej beczki, POPROSTU NICZEGO! - dodał z krzykiem na końcu, nie rozumiał jak ci ludzie mogli tu żyć, tu było beznadizejnie. No dobra, może basen fajny.
Sasha dobrze jeszcze nie znał tego pokładu, troche odpoczywał.
- Tymek jest na górze na pokładzie, ale Soet można poszukać jeśli chcesz.
23.05.2010 10:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Korosław Offline
Wilk Morski
Pirat

*
Liczba postów: 138
Dołączył: 27.05.2012
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #10
 
-Hmm....jak będziemy grzebać w rzeczach Soet albo innych oberwie się nam. Chyba nie mamy wyboru. Trzeba zejść na wyspę. Może są tam jacyś tubylcy którzy wytwarzają miejscową "okowitę"-myślał rozmarzony Koro.
- No dobra. Sasha wrzucaj coś na siebie bo przemokniemy do suchej nitki i idziemy się spytać o pozwolenie na opuszczenie statku. Nie mogę się doczekać. Po wyglądzie wyspy wnioskuję ze oni tego na trzeźwo nie budowali. A jeśli nie na trzeźwo to moje poszukiwania będą bardzo owocne- zaśmiał się się pod nosem..
23.05.2010 10:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama