Aktualny czas: 19.08.2017, 17:04 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wstępne wyniki II edycji Rywalizacji Załogowych podane!
Na razie na prowadzeniu Soge, ale jest jeszcze dużo czasu
i nic nie jest przesądzone! Wygrać może każdy!
----> Dotychczasowe Punkty <----
Odpowiedz 
Rozdział 688
Autor Wiadomość
Murgrabia Offline
Taka niedobra ja
Admirał

*
Liczba postów: 3,088
Dołączył: 14.04.2012
Skąd: Biesia Kraina
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Rozdział 688
Dzień dobry, tu Mocha.

Za tydzień nie ma rozdziału.

A co do treści. Błotniak pokarany za pozostawienie brata. Muhahahaha. Zoro i Tashigi uciekają z BR przed docierającym do niego gazem. Choć forma tej ucieczki nie za bardzo przypadła chyba pani kapitan do gustu.
A innej części budynku ekipa Choppera dorwała w końcu dzieciaki. Mocha ucieka i snuje różne wspomnienia, zaś Nami i Robin obezwładniają dzieciaki po kolei, coby doktorek mógł je pouspokajać igłą. Ktoś się jednak przedarł i jedyna trzeźwa z tego rozwydrzonego towarzystwa znalazła się pomiędzy wcale nieprzychylnymi jej przyjaciółmi. Tak bardzo chce, by złożona niegdyś obietnica mogła się wypełnić, że nie waha się użyć drastycznych środków. Chopper jest wściekły z takiego obrotu spraw. Wkracza dowódca Sanji i dyryguje Marynarką aż miło. Doktorek zaś może zająć się tym, co dla niego teraz najważniejsze. Gdzieś w innym miejscu w laboratorium przed Caesarowymi strażnikami pojawia się Luffy w gustownym szaliku zesmoka i wypytuje grzecznie o swojego przeciwnika.

[Obrazek: GwnW5Ko.png]
Sakazuki uczyniło ich braćmi,
Sakazuki braterstwo to przerwał.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.11.2012 16:23 przez Murgrabia.)
07.11.2012 10:37
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
xav92 Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 1,886
Dołączył: 26.01.2012
Skąd: Jaworzno/Kraków
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Rozdział 688
Rozdział nawet fajnyBig Grin Choć dużo flashbacków przegadanych, za czym nie przepadam. Ale widać Luffy trzyma trendBig Grin No i dojdzie pewnie do trzeciej walki z Cesarem przez co widzę analogię z Alabastą, gdzie też były 3 walki z CrocodilemTongue Ech i 2 tyg mi znów każą czekaćSad

Cytat:"Przez czynienie sobie dobra nawzajem, do dobra ogólnego." J. Kano
07.11.2012 11:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Maria Offline
Majtek
Pirat

*
Liczba postów: 44
Dołączył: 07.11.2012
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Rozdział 688
Za tydzień nie ma rozdziału?! Buuuuu ;(
Co do chaptera to Supper! ;D Coś czuje że za około 3 lub 4 chaptery będzie niezła rozpierducha Big Grin
07.11.2012 16:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
fuszioms Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 3,567
Dołączył: 17.07.2012
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 15%
Post: #4
RE: Rozdział 688
Mimo iż kolejny nudny flashback nie było tak źle, przynajmniej fajna końcówka i zapowiedź czegoś ciekawszego Wink

[Obrazek: Witra_HS.jpg]
07.11.2012 17:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
jezmylord Offline
Skazany
Banned

Liczba postów: 227
Dołączył: 14.05.2012
Skąd: Trójmiasto City
Post: #5
RE: Rozdział 688
nudny był, to całę poświęcenie mnie nie ruszyło, czekam na dalsze losy Vergo Smokera i Lawa
07.11.2012 20:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Murgrabia Offline
Taka niedobra ja
Admirał

*
Liczba postów: 3,088
Dołączył: 14.04.2012
Skąd: Biesia Kraina
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Rozdział 688
Hmm, po ponownej lekturze, tym razem z większym zrozumieniem, ten rozdział wcale nie wydaje się taki pusty, jakim wydawał mi się rano. Ostatnie chaptery w ogóle skupiają się na pojedynczych przypadkach, więc mogę żywić nadzieję, że i Lawowi się taki dostanie Tongue Do spółki ze Smokerem i Vergo oczywiście.

Błotniak za swoje nędzne zachowanie dostał to na co zasłużył. Na tej stronie niby nic się nie dzieje, ot, statek tonie, fale i szalupa, ale jakoś dzięki swojej dynamice podoba mi się bardziej niż większość, a może i wszystkie poprzednie z tej historii. Co będzie dalej?

Duet Zoro-Tashigi jest pocieszny Big Grin Pani kapitan mdleje, Zoro ją wspaniałomyślnie zabiera z gazowanego zimowiska, a ta jeszcze narzeka. No, ale może ją sobie nieść, byle jej podwładni nie widzieli jej w tym jakże krępującym położeniu. Ucieczka ucieczką, ale cóż to za wspaniała katana znajduje się przy pasie tego niegodnego pirata? Tongue Mieczomanka jak zwykle.

Nie wiem czy te Namine chmury są taką skuteczną zaporą na znerwicowane dzieciaki. Ważne jednak, że po połączeniu ich i wielkich rąk Robin Chopper może sobie z igłą polatać i pousypiać kolejne nadpobudliwe jednostki. Mocha sobie dalej ucieka, Słomiani dalej zatrzymują wściekłą chordę, ale komuś jednak udało się przejść i dorwać złodziejkę. Ale ona się tak łatwo nie da. Chopper jej nagadał o całym złu tego rzekomego leczenia, więc mała, mało trafne słowo, się nawet poświęci, byleby uratować swoich przyjaciół, by mogli wrócić do domu, by mogli dorosnąć i spełnić złożoną sobie niegdyś obietnicę. Widać było, że przestraszyła się tego wszystkiego, co o Caesarze, chorobie, eksperymencie i cukierkach powiedział jej doktorek, ale nie przypuszczałabym, że praktycznie bez wahania będzie gotowa zaryzykować własnym życiem, by ocalić pozostałych. Retrosy o rozmowie z Chopperem wyjaśniają nam poniekąd dlaczego walczył z dziećmi w monster-formie i też jak się zgadał z dziewczynką. Wspomnienia we wspomnieniach zaś pokazują nam dalszy ciąg dziecięcego myślenia i spędzania czasu podczas leczenia. Jak przedtem mnie to nudziło, tak teraz w sumie nawet mi się spodobało. O tym, że renifer ma miękkie serce wiemy nie od dziś, że przejmuje się chorymi jak na porządnego lekarza przystało też, dlatego nie powinno dziwić jego zaangażowanie w całą tę sprawę z eksperymentem. Wściekał się na TB, gdy dowiedział się jaka nieetyczna szuja z jego idola, dlaczego więc miałby się nie wściekać widząc jak prowadzi się z góry skazane na niepowodzenie eksperymenty na małych dzieciach? Tam to chociaż zwłoki były, a tu żywe maluchy. Jak wielką miłością postaci tej nie darzę, tak może nawet przestanie mnie drażnić w tym arcu. Złość na swoją bezsilność i myślenie przede wszystkim o zdrowiu dziecka, które najpierw prosiło ich o pomoc z chęci powrotu do domu, a które później wciągnął w swoje działania, narażając jego bezpieczeństwo i to dość poważnie, ma swoje uzasadnienie i dzięki temu postać ta nawet zyskuje. Mocha zjada wszystkie cukierki, a na efekty przedawkowania specyfiku długo czekać nie trzeba. Nawet dzieci w końcu zauważają, że coś tu jest nie tak. Ale w tym momencie olać bachory, ważniejsza jest Mocha, przynajmniej dla Choppera. Na szczęście wbija Sanji ze swoimi sługusami. Cóż za urocza banda Big Grin To dyrygowanie marynarzami przez słomianego kuchtę podoba mi się coraz bardziej Big Grin Jakby to Smoker zobaczył, a Akainu Big GrinBig GrinBig Grin Choć nie jestem pewna, czy chciałabym powierzać zdrowie tej znerwicowanej bandy takim mendom jak G-5, nawet jeżeli się lekarzami co poniektórzy tam nazywają Tongue Chopper zabiera się za ratowanie sojuszniczki, a tymczasem Luffy dumnie kroczy po wyjściu ze śmietnika z gustownym szalem ze smoka na ramionach. I grzecznie pyta. Gdzie jest Caesar? Tam, psze pana! Dobra, to idę go zlać. Swoją droga nie wiem, dlaczego ten smok z początku wydawał mi się taki mały, jak to jednak kawał bestii jest. No i do zobaczenia za dwa tygodnie Sad

[Obrazek: GwnW5Ko.png]
Sakazuki uczyniło ich braćmi,
Sakazuki braterstwo to przerwał.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.11.2012 00:46 przez Murgrabia.)
07.11.2012 23:09
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
DarkFalcon Offline
Wilk Morski
Pirat

*
Liczba postów: 113
Dołączył: 09.11.2012
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
RE: Rozdział 688
Ładny rozdział. Rozgrzewający serducho flashback z dziećmi Smile one też chcą płynąć na morze i mieć przygody, po prostu nie mogłam się nie uśmiechnąć.
Pewien problem stanowi fakt, że One Piece niesławny ze względu na notoryczne nieginięcie postaci, które powinny zginąć, w związku z czym możemy założyć, że Mocha przeżyje.
Fragment z Zoro i Tashigi też był niezły. Dobrze, że Zoro wziął Panią Kapitan ze sobą, bo nie trafiłby do wyjścia Big Grin
Moment, w którym widzimy konowałów z G-5 z podniesionymi strzykawkami jest trochę przerażający, a może to tylko ja boję się zastrzyków.
Najwyraźniej smoki są w tym sezonie w modzie - konkurs na najbardziej stylowe wdzianko Luffiego właśnie został rozstrzygnięty. Nie ma to jak odziać się w miniaturkę Szen-longa. Swoją drogą, ciekawe, czy przyszły Król Piratów nadal uważa, że to węgorz
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.11.2012 20:34 przez DarkFalcon.)
09.11.2012 02:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama