Aktualny czas: 16.12.2019, 06:52 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wróciliśmy do mangi, a na stronie pojawił się "już" 958 rozdział!
Odpowiedz 
Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
Autor Wiadomość
Filemon Offline

Łowca Piratów

*
Liczba postów: 2,447
Dołączył: 29.07.2011
Skąd: Velika
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #41
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
Jolanta z coraz większym niedowierzaniem słuchała słów pani adwokat. Nie potrafiła pojąć jak ta kobieta może myśleć, że ktoś inny mógł zabić Dagmarę! Przecież wszystkie dowody wskazywały wyraźnie na tego... Namolnego! Zacisnęła usta w złości i spojrzała z nienawiścią na kobietę.

-Znałam Olafa bardzo dobrze. Może nie tak dobrze jakbym chciała, ale był wybrankiem mojej siostry, więc dla jej dobra chciałam się o nim dowiedzieć jak najwięcej. Rozumie pani, była moją młodszą siostrzyczką, więc chciała, by miała w życiu jak najlepiej. Olaf wydawał mi się spokojnym człowiekiem, więc wątpię, by miał jakichkolwiek wrogów. Zarabiał dużo, ale z całą pewnością były to uczciwie zarobione pieniądze. I nie nazwałabym tego pokłóceniem się z oskarżonym. Z tego co pamiętam, to Namolny wypowiadał groźby, a Olaf patrzył na to z smutkiem i politowaniem na twarzy. Ale tego nie jestem pewna, ponieważ słowa Tomasza bardzo mnie wtedy zaniepokoiły, więc chciałam jak najszybciej go stamtąd wyprosić.

Wszystkie ślady wskazują na Tomasza Namolnego, ponieważ to on jest mordercą! Jest pani jakaś niespełna rozumu, czy zaślepiona, że tego nie widzi? Nikt inny na całym weselu nie miał motywu prócz Namolnego! I skąd pani wie, że oskarżony nic nie pamięta? Owszem, był pijany, ale nie tak bardzo, by urwał mu się film i był niezdolny do dokonania morderstwa!

A marynarka, z tego co pamiętam wisiała na krześle. Kiedy Namolny zniknął, zniknęła również jego marynarka. To chyba logiczne, że ją ze sobą zabrał przed wyjściem? Przecież była cholerna połowa stycznia!


Widać było, że Jolanta jest strasznie zdenerwowana dziwnymi wnioskami pani adwokat. Jej twarz zaczerwieniła się z złości, mocno zaciskała usta i wręcz wbijała sobie paznokcie w mocno zaciśnięte dłonie. Zadawała sobie w myślach pytanie, jak ta kobieta może bronić tego potwora!? Na całe szczęście wszystkie dowody wyraźnie wskazywały na Namolnego, więc nawet jej usilne starania go nie wybronią. Heh, z całą pewnością ten psychopata dostanie dożywocie~

-Jak już mówiłam, na sali nie było nikogo, oczywiście poza oskarżonym, kto mógłby się dopuścić morderstwa! Nikt inny nie miał motywu. Moja siostrzyczka nie miała żadnych wrogów poza tym nieszczęsnym Namolnym, a z tego co pamiętam Olaf zaprosił tylko swoich najbliższych znajomych.

Jolanta głęboko odetchnęła.

-Jeśli chce pani, by ta zbrodnia nie uszła „prawdziwemu” mordercy płazem, to dlaczego broni pani osobę, która dokonała tej zbrodni? Jest pani zaślepiona, że tego nie widzi? Jak pani w ogóle tak może. Nie wiem, czy nie ma pani sumienia, czy jest tak samo świrnięta jak Namolny! Nikt o zdrowych zmysłach nie zastanawiałby się, czy ktoś inny mógł zabić, skoro wszystko wskazuje na Tomasza!

Kobieta uświadomiła sobie, że podniosła głos, więc szybko się opanowała i odetchnęła kilka razy głęboko.

-Przepraszam, Wysoki Sądzie, za ten wybuch złości...

Dalej próbowała głęboko oddychać i się uspokoić oczekując na dalsze pytania.

[Obrazek: rn4Q8xO.gif]

Czy głód to ludzka sprawka?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.03.2013 13:38 przez Filemon.)
24.03.2013 13:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Weather Offline
Shichibukai
Pirat

*
Liczba postów: 1,280
Dołączył: 28.04.2009
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 20%
Post: #42
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
-Nikt pani winić nie będzie, panno Filemek, to naturalna reakcja. Niestety, w sądzie jesteśmy zmuszeni by usłyszeć argumenty osoby, która chroni oskarżonego. Jednak.... To wcale nie usprawiedliwia używania argumentów na poziomie tych od pana Namolnego.

Prokurator wstał i rzucił zirytowane spojrzenie w kierunku pani prawnik. Wiedział, że panna Filemek bez problemu dałaby se z nią radę, jednak nie chciał by traciła nerwy, zwłaszcza jak panna Tarkowska zaczęła używać argumentów z dupy.

-Naprawdę chce pani pójść tą linią obrony? Że to nienaturalne, że wszystkie dowody wskazują na oskarżonego? Chyba przeglądała pani sprawy, gdzie była zastosowana owa linia obrony. W takich przypadkach mówi się o liczbie dowodów sięgającej takich liczb jak 10, czy nawet 15 w niektórych przypadkach. Jednak tutaj mamy raz: Narzędzie zbrodni, które musi oskarżać pana Namolnego, gdyż bez tego nie mielibyśmy tej rozprawy. No i drugie: Jego marynarka, której wytłumaczenie jest proste jak drut. Zabił on nowożeńców będąc ubranym w ową marynarkę, a krew ofiar wylądowała na niej, gdy pan Namolny ich dźgał. Przy takim scenariuszu, nadal jest pani pewna że to będzie dobra linia obrony? I nie wierzę, że muszę wracać do tematu alkoholu, nie jest ważne co on pił. Nie dość, że nie wybroni pani nikogo taką linią obrony, gdyż nie jest to potwierdzone naukowo, że jeden specyficzny alkohol działa w ten sam sposób, na każdego człowieka. Alkohol w każdym przypadku, sprawia że człowiek przestaje panować nad swoimi emocjami, w tym przypadku tymi emocjami był żal i złość które popchnęły go do zabójstwa. Dodatkowo, teraz panna Filemek zeznała, że widziała oskarżonego jak się bawił narzędziem zbrodni. Więc proszę mi odpowiedzieć teraz, w jakim celu pan Namolny przyniósł ten nóż? Na pewno nie na prezent, bo nie był w nic zapakowany, a zresztą on i tak miał jedynie złe rzeczy do powiedzenia względem tego ślubu. Więc to że miałby im coś podarować, jest bardzo niewiarygodne. Choć pomijając to, powiedziała pani wcześniej że "ktoś mógł mu ukraść ten nóż". Och tak, oczywiście, pijanemu i wkurzonemu człowiekowi ktoś miał wyrwać nóż z jego osobistej kolekcji, a on nie darłby się na cały głos? Podwędzić marynarkę z krzesła to jedno, ale nóż który trzymał w ręce.....?

Prokurator, po tej dość długiej wypowiedzi, zamilknął na chwilkę by ochłonąć. Może nie był tak wpieniony, jak panna Filemek, ale jednak.

-Pan Namolny może się drzeć i walić różnymi durnymi wymówkami, ile mu się tylko spodoba. Ja będę miał frajdę z tego, jak to zwierze się rzuca w klatce. Ale pani jest prawnikiem, ukończyła pani studia prawnicze więc jest pani mądrą osobą. Pominę bronienie mordercy, gdyż taka jest natura obrońców..... Ale pani argumenty muszą mieć przynajmniej choć trochę sensu. Gdy zaczyna pani używać argumentów pana Namolnego, to wtedy robi pani pośmiewisko z tego sądu. Powtórzę to teraz, i mam nadzieje że to będzie już ostatni raz. Nikt poza Namolnym nie miał motywu by zabić Scurvysonnów, i żaden dowód nie wskazuje na kogoś innego. Może pani mówić te swoje teorię, ile tylko chce. Ale musi je pani potem czymś poprzeć, jak na razie nie widzę by pani zrobiła to choć raz.

Prokurator założył znowu rękę na rękę, po czym skierował się w kierunku sądu.

Wysoki sądzie, uważam iż dalsze przesłuchiwanie panny Filemek nie ma sensu. Nie dość że jej zeznanie, pokrywa się z tym od żony oskarżonego, to dodatkowo potwierdziła, że pan Namolny przyniósł na wesele nóż ze swojej kolekcji. Powinniśmy przejść do kolejnego świadka i oszczędzić pannie Filemek stresu, do którego ją doprowadza panna Tarkowska. Wszystko, co pani świadek wiedziała, już nam powiedziała. Osobiście uznaje, iż można by proces tu zakończyć. Ale zapewne, obrona by chciała przesłuchać resztę świadków.

[Obrazek: a5d45uF.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.03.2013 15:28 przez Weather.)
24.03.2013 15:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,209
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #43
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
- Skoro przyniosłem rzekomy nóż, to czemu moja żona o tym nie wspomniała? Siedziała ze mną CAŁY czas, pilnowała mnie, gdybym miał jakikolwiek nóż, to przecież by o tym wspomniała! To babsko sobie dopowiada jakieś bzdury by na mnie zwalić winę, a może by tak powiedziała, jakie relacje wiązały ją z Olafem, co? - tutaj Tomek zrobił małą przerwę, ale widać, że na Filemek był wkurwiony że ho ho!
- Sama się w nim podkochiwała i znalazła, kozła ofiarnego, czyli mnie, w końcu jest na kogo zwalić winę, prawda?! No serdecznie gratuluję wyrzutów sumienia, po prostu...! - wzburzył się i walnął pięścią w ławę. Będzie foch jak nic.

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
24.03.2013 17:38
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Vegi Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 522
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #44
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
- Dziękuję Pani Filemek i zapraszam przed sąd świadka Włodzimierza Heissa. Ile ma Pan lat? Gdzie Pan pracuje? Co Pan wie w tej sprawie?

[Obrazek: za_oga_strzelc_w_sygna.jpg]
Lubię placki.
24.03.2013 19:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Hejs Niedostępny
Cichociemny
Pirat

*
Liczba postów: 3,583
Dołączył: 01.11.2011
Skąd: Zowąd
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #45
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
Mężczyzna wstał i zdecydowanym krokiem skierował się w stronę stanowiska dla świadków.
- Witam Cię, Janku - zaczął. - To jest... Dzień dobry. Nazywam się Włodzimierz Heiss. Mam 32 lata i mieszkam w Warszawie. Jestem dyrektorem firmy chłodniczej "Eskimosex". Z całą tą sprawą mam niewiele wspólnego. Zostałem po prostu zaproszony na ślub i wesele mego serdecznego przyjaciela, Olafa, z którym niebawem miałem podpisać bardzo korzystny kontrakt. Niestety, szybko pożegnałem się z wizją dobrej zabawy... Pojawił się tam również ten furiat, Komis - znacząco przewrócił oczami. - Zapewne nawet nie został zaproszony... Ale dobrze, mniejsza z tym. Mam nadzieję, że uda się Wam szybko zakończyć tę sprawę, bo szczerze mówiąc, mam lepsze rzeczy do roboty...

[Obrazek: Sygnatura.jpg]
24.03.2013 21:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Vegi Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 522
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #46
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
- Może Pan przybliżyć sądowi, na czym polega konflikt między Panem a Panem Komisem?

[Obrazek: za_oga_strzelc_w_sygna.jpg]
Lubię placki.
24.03.2013 22:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Hejs Niedostępny
Cichociemny
Pirat

*
Liczba postów: 3,583
Dołączył: 01.11.2011
Skąd: Zowąd
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #47
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
- Olaf był przedstawicielem firmy "Zymnoyaksukynsson", która zajmuje się produkcją chłodni - rzekł Heiss. - Jakiś czas temu przyjechał do Polski w poszukiwaniu nowych kontrahentów. Ja, jak już mówiłem, jestem dyrektorem przedsiębiorstwa chłodniczego, więc oczywistym jest, że musieliśmy się kiedyś spotkać. Niestety, Komis ma chyba zupełnie inny pogląd na tę sprawę.

[Obrazek: Sygnatura.jpg]
25.03.2013 01:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Vegi Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 522
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #48
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
- Dobrze... Jakieś pytania od stron?

[Obrazek: za_oga_strzelc_w_sygna.jpg]
Lubię placki.
25.03.2013 01:41
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Sabo Offline
Wilk Morski
Pirat

*
Liczba postów: 106
Dołączył: 26.11.2012
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #49
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
Sabina Tarkowska wysłuchała Włodzimierza Heissa i po jego wypowiedzi naszło ją wiele pytań. Coś taki mało wylewny ten świadek- stwierdziła i zaczęła przygotowywać się do przepytania mężczyzny.

-Panie Heiss co ma pan na myśli mówiąc, że pan Marcin Komis miał inne zdanie ten temat?
Chciałabym się również powołać na notatkę dołączoną do akt sprawy, za zgodą Wysokiego Sądu oczywiście, która mówi o groźbach, które mogły być skierowane do Olafa Scurvyssona. Co może pan nam powiedzieć w tej kwestii? Czy Olaf miał jakichś wrogów, którzy pragnęli by jego śmierci?


Tutaj na chwilę przerwała by zaczerpnąć tchu. Chyba jednak przejmowała się tą sprawą. Nie mogła znieść tego, że wszyscy świadkowie jak dotąd (nie ważne, że była to tylko dwójka) zeznawali na korzyść prokuratora. Bardziej pracy mu nie mogli ułatwić, a ten jeszcze się pcha by sprawę od razu zamknąć!-pomyślała pani adwokat. Tak naprawdę nie obchodzi go czy mój klient jest winny, czy też nie, chce zamknąć tę sprawę, a wraz z nią Tomasza Namolnego. Chyba będę musiała jeszcze bardziej się przyłożyć, by pokazać temu Von Kretowi.

Co wie pan o oskarżonym Tomaszu Namolnym? Widział go pan w dniu zdarzenia, jeżeli tak to w jakich okolicznościach? Według jego własnych zeznań, jak i wcześniejszych świadków, był pijany, jak mocno według pana?

Wysoki Sądzie, na ten moment to wszystko o co chciałabym zapytać świadka.


Po tych słowach zakończyła i skierowała swój wzrok na Włodzimierza Heissa. Liczyła, że ten świadek będzie dla niej większym pożytkiem.
25.03.2013 21:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Hejs Niedostępny
Cichociemny
Pirat

*
Liczba postów: 3,583
Dołączył: 01.11.2011
Skąd: Zowąd
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #50
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
- Wie pani zapewne, jak to zazwyczaj jest w biznesie - odparł mężczyzna. - Przedsiębiorcy walczą nie tylko o każdego klienta, ale i o kontrahentów. W tym przypadku było jednak trochę inaczej. Olaf przyjechał jakiś czas temu do Polski w poszukiwaniu nowych partnerów handlowych. Z uwagi na to, czym zajmują się nasze firmy, oczywistym jest, że musieliśmy się kiedyś spotkać. W zasadzie miał to być zwykły biznes, ale wywiązała się z tego wspaniała przyjaźń. Komis jednak podejrzewa, że moja znajomość z Olafem była od początku ukartowana, zaplanowana tylko po to, by uniemożliwić im podpisanie umowy. Temu człowiekowi wydaje się chyba, że cały świat kręci wokół niego i tego jego "Iceburgera"... - westchnął, kończąc zdanie. - Co do gróźb, o których pani wspomniała, to tak jak zeznałem policji, po małej szamotaninie na weselu Komis powiedział, że będzie współpracował z Olafem za wszelką cenę. To typ spod ciemnej gwiazdy, kto wie do czego mógł się posunąć ten furiat w akcie zemsty... Jeśli zaś chodzi o pana Namolnego, wydaje mi się, że nigdy wcześniej go nie widziałem. Nawet na weselu nie rzucił mi się w oczy - dodał na koniec.

[Obrazek: Sygnatura.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.03.2013 11:55 przez Hejs.)
25.03.2013 22:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama