Aktualny czas: 07.04.2020, 01:44 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wróciliśmy do mangi, a na stronie pojawił się "już" 958 rozdział!
Odpowiedz 
Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
Autor Wiadomość
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,186
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
No, to zaczynamy. Przypomnienie reguł:

Zasady są dwie, proste i raczej zrozumiałe ;]

1. NIE CYTUJCIE! - Każdy z uczestników zdarzenia dostał ode mnie swój własny tekst dotyczący jego punktu widzenia na całą tę sprawę. Co jest dla mnie ważne, to abyście unikali leniwego przekopiowywania tekstu, a próbowali opisywać i odpowiadać własnymi słowami. Z pewnością ułatwi to wczucie się w swą postać i jej motywy.
2. RÓBCIE CO CHCECIE - To nie jest gra, w której ma się narzucone z góry cele, a inne działanie niż założone przez MG, jest traktowane jako granie przeciwko roli. To wy jesteście postaciami, wy decydujecie co chcecie powiedzieć czy zrobić. Mówić prawdę, coś przemilczeć, przyznać się, skłamać, wyolbrzymiać, niedopowiadać, wrabiać jedną osobę by oczyścić drugą - to wszystko jest kwestia waszej postaci i jej sumienia. Jeśli czujecie się na siłach, możecie nawet decydować się na działania pozasądowe , typu zastraszenie, przekupienie, namówienie itd. Jeśli tylko chcecie. Z tym, że tego rodzaju akcje akurat już najlepiej wykonywać po uprzedniej konsultacji z opiekunem gry, to jest mną Tongue

I to chyba tyle, jeśli by chodziło o najważniejsze zasady ;] Ruszamy?

(01.07.2012 19:00 )Szczery napisał(a):  



Głośne dyszenie miesza się z głośną, lecz odległą muzyką. W ciemności widoczny jest jedynie mroźny błękit śniegu, odbijającego słabe światło księżyca. Mroczna czerń nieba miesza się z niewidocznymi drzewami, stwarzając obraz nocy niemożliwy do przebicia wzrokiem dla postronnego obserwatora.

Lecz tej nocy, w tym miejscu, postronny obserwator nie istnieje. Są jedynie morderca i ofiary.

Oddech przyspiesza gwałtownie, kiedy w scenę wdziera się obcy dźwięk, regularny stukot końskich kopyt. Po chwili noc zostaje rozdarta chybotliwym światłem latarni...

Ludzki głos. Ostatnie słowa tej żywej istoty. Lecz ona jeszcze nieświadoma, spokojna swej przyszłości. Błąd.

W nowym świetle pojawia się krótki błysk stali. Szelest materiału urywa się wraz z głuchym odgłosem upadającego ciała. Głośny krzyk wrzyna się w samą duszę spokoju nocy, która zostaje zgwałcona odgłosami walki na śmierć i życie...

Kilka chwil później, jest po wszystkim. Scena na powrót okrywa się ciemnością tajemnicy. Stukot kopyt jest już wspomnieniem, a okrutny świat miał stać się jeszcze bardziej przepełniony bólem i żalem.

Czegoś tu jednak brakuje...

Ciche odgłosy świadczą o tym, że nóż jeszcze nie spełnił swojej roli, wciąż czegoś brakuje tej pięknej scenie, jest ona niekompletna...

Aż w końcu żądza krwi zostaje zaspokojona. Ktoś opuszcza to miejsce, zostawiając na nim swoje krwawe dzieło. Dzieło zbrodni.

Ostatnim dźwiękiem, jaki wydarzy się tu przez kilka godzin, jest ledwie słyszalny upadek oprawionej stali w śnieżną zaspę. Wkrótce potem zaczyna padać śnieg.

A porankiem, kiedy noc przegrywa walkę z nadchodzącym świtem, nadjeżdża samochód. Po chwili gwałtownie hamuje.

Tajemnica została odkryta.

Teraz trzeba znaleźć jej rozwiązanie.



SĘDZIA JAN MARIA WEGANOWSKI

Odcinek 1: Dwie róże krwi

NIECH ROZPRAWA SIĘ ROZPOCZNIE!




Wciąż w stanie lekkiego oszołomienia, rozpoczęliście obrady. Pan woźny Witold zawołał gromko "PROOOSZĘ WSTAAĆ Sąd Iiiidzie!" po czym zdał sobie sprawę, że przecież sędzia już siedzi na swoim miejscu. Sam sędzia, legenda polskiego sądownictwa Jan Maria Weganowski zdawał się być tym nie mniej zaskoczony. Sądząc po minie a'la Sandu Ciorba, próbował sobie przypomnieć cokolwiek z ostatnich kilku chwil, albo przynajmniej czemu tu wszędzie jest taki syf, bezskutecznie jednak. Westchnął więc zamiast tego, spojrzał na wokandę aby spojrzeć jaką sprawę w tej chwili ma sądzić i chwycił pewnie młotek. Czas się wziąć do roboty.
-Witam państwa - powitał zebraną hałastrę - Rozpoczynam sprawę przeciwko panu Tomaszowi Namolnemu, otwieram przewód sądowy i udzielam głosu panu prokuratorowi.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

19.03.2013 19:05
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 


Wiadomości w tym wątku
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi. - Szczery - 19.03.2013 19:05



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama