Aktualny czas: 06.06.2020, 04:50 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Na stronie zostały dodane wszystkie zaległe rozdziały OP!!! Brakuje już tylko tego najnowszego 979. Wszystko to zasługa Okiren!
Wrzucam link do ostatniego rozdziału 978 rozdział!
Odpowiedz 
Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
Autor Wiadomość
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,209
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #13
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
- A to ja mam mieć dowód na to, że nóż mógłby należeć do bylekogo? A niby jak mam owy dowód znaleźć, skoro siedzę oskarżony o morderstwo bliskiej mi osoby. Ale cóż, rozumiem, musi Pan coś gadać i wymyślać, bo inaczej by się Pan ośmieszył. - parsknął do prokuratora wielce oburzony. Bo ten mu jakieś kity wciska, ma mieć dowody, a jak te dowody niby zdobyć, jeśli nie jest się na wolności? No cho cho cho, rozkosznie.
- Kocham moją żonę i proszę mi nie wciskać kitu, że jest inaczej! Jeśli Pan nie dba o swoich przyjaciół i nie zależy Panu na ich przyszłości pozwalając by pierwszy lepszy robił im krzywdę, to gratuluję, ale ja jestem praworządnym obywatelem. - o, dumna postawa i pójście w zaparte. Naturalnie nie odpowiadał na wszystkie kwestie, bo po prostu nie musiał, no i też wolał nie gadać za dużo, bo te szuje zawsze wychwycą jakąś drobnostkę, a potem przekręcą ją milion razy, dodadzą coś, coś odejmą i z "kochałem ją, ale nie mogłem pozwolić jej z nim żyć" wyjdzie "mimo iż ją kochałem, wolałem zabić obydwoje, niż pozwolić im na egzystencje". I dupa blada, lepiej się nie wypowiadać do tego głąba z czerwoną płachtą przy szyi, jakiś śliniaczek, phe.
Dlatego też na to 'pojechaliśmy'/'poszliśmy' też już machnął ręką, nie będzie imbecylowi tłumaczył. Może od razu dać mu klocki niech spróbuje dopasować, bo niekumaty i czepialski budlak. Jedynie wolał odpowiedzieć na pytanie swojej obrończyni, swoją drogą, niezła niuńka z niej była, aż się pod tą ławą chciało za kolanko złapać, to szepnąć do uszka miłe słówko, ach.
- Wie Pani, ja tutaj osądów rzucać na wiatr nie chcę, jak to robi Pan Prokurator - tutaj wymienił z oskarżycielem groźne spojrzenie, by szybko powrócić słodkimi oczami do swojej obrończyni - Jednakże mogłoby się znaleźć parę osób. Chociażby moja żona mogła być zazdrosna, wie Pani, jak to kobieta. A co do tego Olafa, to bym się wcale nie zdziwił, jakby miał coś za uszami, to typ spod ciemnej gwiazdy był, na pewno wroga nie jednego sobie zyskał. - zakończył i pomacał się po brodzie niczym prawdziwy detektyw, a co. - Ktokolwiek jest sprawcą owej zbrodni, na pewno nie jestem nim ja, Wysoki Sądzie. - dodał jeszcze, by potwierdzić swoją niewinność. Jak mógł czuć się winny? Może owszem, wtedy na tym przyjęciu i jak policja do niego przyjechała, no był zmieszany i zastanawiał się czy to może być prawda, ale teraz? O nie nie nie, na pewno nie! Wiedział, że tej kobiety nigdy by nie zabił !
Namolny nawet przybliżył się do obrończyni by szepnąć jej coś do uszka, ho ho ho! Knucie.

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.03.2013 17:39 przez Nami.)
20.03.2013 17:30
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 


Wiadomości w tym wątku
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi. - Nami - 20.03.2013 17:30



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama