Aktualny czas: 09.12.2019, 07:06 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wróciliśmy do mangi, a na stronie pojawił się "już" 958 rozdział!
Odpowiedz 
Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
Autor Wiadomość
Weather Offline
Shichibukai
Pirat

*
Liczba postów: 1,280
Dołączył: 28.04.2009
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 20%
Post: #11
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
No niestety, ów oskarżony raczej nie będzie w stanie zapewnić porządnej rozrywki. Zresztą czego można oczekiwać od typa co morduje po pijaku? No nie wiele. Von kret wstał z krzesła i założył jedną rękę na drugą, po czym przystąpił do mówienia.

-No dobra, od czego by tu zacząć? Miałem wczoraj na obiad pomidorówkę, więc porozmawiajmy o pańskiej marynarce która jest zbroczona krwią. Powiedział pan "w sumie krew mogła się tam znaleźć w różny sposób." Pomińmy na razie całkowitą absurdalność tego stwierdzenia.

Von Kret wyciągnął swoją kopię raportu policyjnego. Lewa ręka dalej była założona na prawą, a druga dłoń trzymała ów raport.

-Względem tego raportu krew na pańskiej marynarce należy do dwójki denatów. To już obala pańską teorię o skaleczeniu się na tej rozbitej butelce. Poza tym nawet jeśli był pan zalany, to żona chyba na tyle ogarniała, by przed wyjściem, poszukać ów płaszcza. Teraz omówmy sprawę narzędzia broni. Powiedział pan, że można dostać takie na allegro? Że niby mógł należeć do byle kogo? W takim razie, gdzie jest, pański dowód na to? W pańskiej kolekcji brakuje właśnie takiego noża. I jeszcze chce pan, byśmy uwierzyli, że po prostu, zapodział się panu? Hyh, to nie jest jakiś sztuciec, tylko część dość dużej kolekcji. Jakoś nie chce mi się wierzyć by dałoby się go tak łatwo zgubić podczas byle jakiego sprzątania. Nie wspominając, że gdy policjanci pokazali panu ów nóż, rozpoznał go pan jako jeden ze swoich. Heheh, musi pan, wymyślić lepsze kłamstwo, by przedłużyć tę rozprawę.

Von Kret, nie starał się ukrywać małego uśmieszku, jaki zrobił mu się na twarzy. Dobrze wiedział, że z tym typem nie będzie miał większych problemów. Też zbytnio nie przejmował się jego obrońcą.

Skoro omówiliśmy przedmioty łączące się z morderstwem, omówmy pańskie relację z denatką, i to te prawdziwe. Względem tego co zeznała pani Filemek, nie upił się pan podczas imprezy, tylko przyszedł na nią pijany. I dodatkowo wszczął pan kłótnię, w której padły następujące słowa. "Nie pozwolę Ci być z nim. Z każdym, kobieta nocnej profesji, ale nie z tym gnojem. Zobaczycie, kobieta nocnej profesji, nie pozwolę", wszystko zostało powiedziane z krzykiem. Naprawdę żal mi pańskiej żony, To na pewno wspaniałą kobieta, a musiała się związać z facetem który jej nawet nie kocha. Zabójstwo jedynie z powodu upicia alkoholowego może być mało prawdopodobne. Ale jeśli by dodać obsesję oskarżonego na punkcie denatki, wszystko się układa w logiczną całość. Choć tak po prawdzie, każdy z choć jedną szarą komórką doszedłby, do identycznego wniosku.

Manfred odstawił raport policyjny, położył ręce na ławie, by usiąść, jednak przypomniał sobie jedną rzecz.

Aaaaah, no właśnie. Panie Namolny, w pewnym momencie w pańskim, zeznaniu... Coś się pan zająknął, zaczął pan wypowiadać słowo "pojech", jednak nie dokończył pan go, jednak zmienił je na innego słowo "poszliśmy" i to dość stanowczo. Czyżby starał się pan ukryć przed nami jakieś ważne informacje? Może względem jakieś karocy?

Prokurator znowu się lekko uśmiechnął po lewej stornie buźki. Przy takim natłoku informacji w końcu wymsknie mu się coś, co będzie ostatnim gwoździem do jego trumny. Zresztą to nie tak jakbym potrzebował czegoś więcej, by wrzucić go za kratki.

-Na tę chwilę to tyle ode mnie, Wysoki sądzie.

Manfred usiadł i znów założył jedną rękę na drugą. Teraz jedynie oczekiwał, jak to oskarżony się skompromituje wypowiadając kolejne brednie.

[Obrazek: a5d45uF.png]
20.03.2013 12:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Sabo Offline
Wilk Morski
Pirat

*
Liczba postów: 106
Dołączył: 26.11.2012
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #12
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
Sabina Tarkowska nigdy nie brała spraw, które mogłaby przegrać, jednak tym razem wszystkie dowody wskazują na oskarżonego. Swoją drogą to jej pierwsza tak poważna sprawa. Jednak czy jedynie oskarżony miał powód do tak brutalnego morderstwa? Czy wina Tomasza Namolnego jest tak oczywista?

Sabina jeszcze raz spojrzała na akt oskarżenia, ułożyła włosy, poprawiła togę, musi się przecież dobrze prezentować. Nawet takie szczegóły mają wpływ na przebieg rozprawy.

-Panie Namolny, czy zna Pan kogoś kto miałby powody do zabicia Dagmary i Olafa Scurvysson? Może, któryś z gości lub członek rodziny ofiar skrywał urazę do nowożeńców?

Byleby tylko nie palnął, że to on miał powody. Załatwi się na dobre i nawet ugody nie będę miała możliwości zawrzeć. Niektórzy oskarżeni szkodzą sobie bardziej zeznając, a mogliby siedzieć cicho i dać wolną rękę obrońcy.

Sabina znowu poprawiła włosy, chyba będzie musiała udać się do fryzjera. Może kolor włosów zmieni? Przydałoby się jeszcze końcówki podciąć.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.03.2013 13:30 przez Sabo.)
20.03.2013 13:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,209
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #13
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
- A to ja mam mieć dowód na to, że nóż mógłby należeć do bylekogo? A niby jak mam owy dowód znaleźć, skoro siedzę oskarżony o morderstwo bliskiej mi osoby. Ale cóż, rozumiem, musi Pan coś gadać i wymyślać, bo inaczej by się Pan ośmieszył. - parsknął do prokuratora wielce oburzony. Bo ten mu jakieś kity wciska, ma mieć dowody, a jak te dowody niby zdobyć, jeśli nie jest się na wolności? No cho cho cho, rozkosznie.
- Kocham moją żonę i proszę mi nie wciskać kitu, że jest inaczej! Jeśli Pan nie dba o swoich przyjaciół i nie zależy Panu na ich przyszłości pozwalając by pierwszy lepszy robił im krzywdę, to gratuluję, ale ja jestem praworządnym obywatelem. - o, dumna postawa i pójście w zaparte. Naturalnie nie odpowiadał na wszystkie kwestie, bo po prostu nie musiał, no i też wolał nie gadać za dużo, bo te szuje zawsze wychwycą jakąś drobnostkę, a potem przekręcą ją milion razy, dodadzą coś, coś odejmą i z "kochałem ją, ale nie mogłem pozwolić jej z nim żyć" wyjdzie "mimo iż ją kochałem, wolałem zabić obydwoje, niż pozwolić im na egzystencje". I dupa blada, lepiej się nie wypowiadać do tego głąba z czerwoną płachtą przy szyi, jakiś śliniaczek, phe.
Dlatego też na to 'pojechaliśmy'/'poszliśmy' też już machnął ręką, nie będzie imbecylowi tłumaczył. Może od razu dać mu klocki niech spróbuje dopasować, bo niekumaty i czepialski budlak. Jedynie wolał odpowiedzieć na pytanie swojej obrończyni, swoją drogą, niezła niuńka z niej była, aż się pod tą ławą chciało za kolanko złapać, to szepnąć do uszka miłe słówko, ach.
- Wie Pani, ja tutaj osądów rzucać na wiatr nie chcę, jak to robi Pan Prokurator - tutaj wymienił z oskarżycielem groźne spojrzenie, by szybko powrócić słodkimi oczami do swojej obrończyni - Jednakże mogłoby się znaleźć parę osób. Chociażby moja żona mogła być zazdrosna, wie Pani, jak to kobieta. A co do tego Olafa, to bym się wcale nie zdziwił, jakby miał coś za uszami, to typ spod ciemnej gwiazdy był, na pewno wroga nie jednego sobie zyskał. - zakończył i pomacał się po brodzie niczym prawdziwy detektyw, a co. - Ktokolwiek jest sprawcą owej zbrodni, na pewno nie jestem nim ja, Wysoki Sądzie. - dodał jeszcze, by potwierdzić swoją niewinność. Jak mógł czuć się winny? Może owszem, wtedy na tym przyjęciu i jak policja do niego przyjechała, no był zmieszany i zastanawiał się czy to może być prawda, ale teraz? O nie nie nie, na pewno nie! Wiedział, że tej kobiety nigdy by nie zabił !
Namolny nawet przybliżył się do obrończyni by szepnąć jej coś do uszka, ho ho ho! Knucie.

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.03.2013 17:39 przez Nami.)
20.03.2013 17:30
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Vegi Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 522
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #14
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
- Proszę się wyrażać, Panie Namolny. Rzeczywiście, Pan Kret do najbystrzejszych nie należy, ale na sali rozpraw wymagamy kultury. Są jeszcze jakieś pytania?

[Obrazek: za_oga_strzelc_w_sygna.jpg]
Lubię placki.
20.03.2013 17:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Weather Offline
Shichibukai
Pirat

*
Liczba postów: 1,280
Dołączył: 28.04.2009
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 20%
Post: #15
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
-Hrehehehehehehehe.....

Prokurator zaśmiał się pod nosem, na tyle cicho by nie było go słychać, w całej sali sądowej. Jednak na tyle głośno, by oskarżony go usłyszał. Szczekanie Namolnego, coraz bardziej bawiło Von Kreta, pewnie jakby się spodziewał wyzwania byłby teraz, zawiedziony. Ale on od początku, nie spodziewał się niczego, po tej zapijaczonej mordzie, który pomimo znalezienia sobie żonki, dalej nie mógł zapomnieć o swej prawdziwej miłości. Rozmyślał czy by nie zmienić, kierunku ataku i podrażnić trochę obronę. Ale jednak żałosne jęki oskarżonego, znacznie bardziej bawiły. Poza tym postanowił, mu utrzeć nosa za wyręczanie się, własną żoną. Wypowiedz sędziego, najnormalniej olał. Nie ma co się przejmować, odzywkami kogoś kogo jedyną rolą tutaj, jest walnięcie tym swoim młotkiem, gdy całkowicie udowodnię, mu winę.

-Więc niby pana żona miała by ich zabić przez zazdrość? Czyli pańska żona, wiedziała o pana obsesji na punkcie denatki? Ciekawi mnie od kiedy wiedziała, o pańskiej obsesji? Było to podczas tamtej nocy, kiedy zrobił pan, tą wielką awanturę? Czy może, nawet wcześniej? Pewnie wiele razu, musiała wysłuchiwać jak pan po pijaku, narzekał że związał się z nią a nie, z swoją ukochaną Dagmarą. Chyba że na wrzaskach się to nie, kończyło. Ciekawi mnie ile łez ta kobieta, wypłakał przez pana, bo szukał se pan zastępstwa za Dagmarę, i niestety nie wyszło. Zresztą bardzo łatwo przyszło panu, rzucenie oskarżeń na swoją żonę. Ale szczerze, dziwi to kogoś teraz?

Manfred specjalnie, skupił się całkowicie na tym punkcie w jego wypowiedzi. Chciał zobaczyć jak rzuca się, jak dzika bestia na ochłap mięsa. On nawet nie stara się, w żaden sposób ratować swojej sytuacji. Zeznania kolejnych świadków, będą wystarczające by nawet ten, nieogarnięty sędzia, ujrzał prawdę i wydał wyrok.

[Obrazek: a5d45uF.png]
20.03.2013 18:53
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Sabo Offline
Wilk Morski
Pirat

*
Liczba postów: 106
Dołączył: 26.11.2012
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #16
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
-Tę wielką awanturę. Odchrząknęła Sabina, by poprawić oskarżyciela. Była jeszcze lekko zaczerwieniona przez to co szepnął jej do ucha klient.
20.03.2013 19:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,209
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #17
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
No tak, może niepotrzebnie rozpraszał Pannę Sabinę takimi szczegółami silnie dotyczącymi owej rozprawy, jednakże musiał po prostu jej przekazać tak ważną informacje, w końcu musi wiedzieć wszystko, prawda? Przez to zapewne zamiast go bronić słownie, to jedynie poprawiła prokuratora i to tyle, a szkoda, bo Tomka zaczął już męczyć ten orangutan bez ogłady.
- Zwykła kobieca zazdrość, nie wiem czego Pan, Panie Prokuratorze, doszukuje się w mojej wypowiedzi. Absolutnie nie chcę zwalać winy na moją żonę, po prostu staram się myśleć logicznie. - prosta i króka odpowiedź, oszczędźmy sobie wszelakich szczegółów. Cóż, prowokacje prokuratora były dobre, nawet lekko Namolnego wkurwił, aż mu gul skoczył, ale starał się nie pokazać tego na sali przed Sądem. Musiał kilka razy zrobić wdech jak i wydech, a potem siedział jakby skrzywdzony i smutny tymi kłamliwymi insynuacjami !

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
20.03.2013 19:40
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Vegi Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 522
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #18
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
- Czy są do oskarżonego jeszcze jakieś pytania?

[Obrazek: za_oga_strzelc_w_sygna.jpg]
Lubię placki.
20.03.2013 20:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,723
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #19
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
- Że niby ty nie utrzymujesz porządku w domu? Co on wygaduje? Do reszty go porąbało? - mamrotała Monika, trzęsąc się ze złości.
- No już już, cicho...
W dniu rozprawy Alicja była tak roztrzęsiona, że przyjaciółka, która siedziała u niej od kiedy cały ten cyrk się zaczął - ujęcie Tomka, przesłuchiwania - zapowiedziała, że sama jej do sądu nie puści. Alicja sama nie była pewna, czy bez niej trafiłaby do gmachu, więc nie oponowała zanadto. Monika to bardzo silna i ekspresyjna kobieta, stanowiła silną podporę dla Alicji, której ta druga bardzo w tej chwili potrzebowała.
Czuła się, jakby cały jej świat się walił na głowę. A miało już być tak pięknie.
"Oby to była ostatnia rozprawa" - pomyślała z rozpaczą. - "Bo mi psychika siądzie na dobre..."
- Ale jak on może mówić o tobie takie rzeczy? - syknęła Monika. - Ten... pantoflarz, ten...
- Ciii... jest zestresowany. - Alicja spuściła wzrok na swoje dłonie. Pocierała je o siebie nerwowo. - Przecież wiesz, że to dobry człowiek.
- Czy są do oskarżonego jeszcze jakieś pytania?
Alicja drgnęła.
- Myślisz, że teraz zaczną wzywać świadków?
Monika wzruszyła ramionami, po czym zaczęła się rozglądać za kimś, kogo mogłaby zaczepić i zapytać.

[Obrazek: 66HHUfX.png]
20.03.2013 21:39
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Sabo Offline
Wilk Morski
Pirat

*
Liczba postów: 106
Dołączył: 26.11.2012
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #20
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
-Wysoki Sądzie, ileż to historia zna kobiet, które z powodu zazdrości bezlitośnie usuwały nawet koleżanki z otoczenia męża? Kobiety nie lubią się dzielić, zwłaszcza jeśli chodzi o mężczyzn.
Sabina Tarkowska niemal zachichotała, gdyż przypomniała jej się zabawna sytuacja, jednak musiała skupić się na rozprawie. Musi podważyć nawet oczywiste oczywistości, by odnaleźć prawdziwego mordercę.

Oczywiście Sabina nie uważała, że takie desperackie próby obrony przejdą. Tylko potwór, a nie mąż próbowałby zrzucić oskarżenia na własną żonę, którą podobno kochał. oskarżyć

-Swoją drogą, Wysoki Sądzie, wątpię by oskarżony podejrzewał swoją żonę.

Znowu zwróciła się ku Namolnemu, by zadać pytanie, które odwróciłoby uwagę od zapłakanej już Alicji, żony Tomasza.

-Co ma pan na myśli twierdząc, że Olaf Scurvysson był jak to pan ujął "typem spod ciemnej gwiazdy"?

Pomyślała, że takie nazwisko pasowało by do jakiegoś bandziora wprost idealnie.
20.03.2013 21:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama