Aktualny czas: 10.12.2019, 20:56 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wróciliśmy do mangi, a na stronie pojawił się "już" 958 rozdział!
Odpowiedz 
Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
Autor Wiadomość
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,209
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #21
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
Namolny pokiwał twierdząco głową.
- Tak dokładnie. - wymamrotał na twierdzenie o niby-podejrzeniu skierowanym na żonę. Nawet sobie nie wyobrażał, że ona by tak umiała, to taka piękna i krucha kobieta... Ale cóż, stara miłość nie rdzewieje, jak to się mówi, stąd ta złość na Dagmarę, te krzyki na weselu, ta cała złość... W sumie trudno teraz to wszystko zrozumieć, obraz był taki niewyraźny i rozmazany. Dobra kobieta to była, ale czy na pewno wystarczająco dobra, skoro związała się z Olafem, zamiast z nim?
- No po prostu, taki był jakiś... - wzruszył ramionami i wykrzywił się lekko. Zastanawiał się jak dobrać słowa, ale wiele ich po głowie mu nie chodziło, nasuwało się tylko jedno - ...podejrzany. Widać było, że to taki typ bandziora po prostu, cham i skurwysyn, tyle mogę rzec! - uniósł się nie bacząc na słowa, co zapewne sprowadziło na niego niemałe kłopoty, bo w sądzie to jednak z kulturką trzeba się wyrażać, dlatego gdy tylko Sędzia zwrócił mu uwagę na słownictwo, wstał, ukłonił się, przeprosił i zasiadł z powrotem. Uff, emocje emocje, trzeba się pilnować~

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
20.03.2013 22:07
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Weather Offline
Shichibukai
Pirat

*
Liczba postów: 1,280
Dołączył: 28.04.2009
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 20%
Post: #22
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
Spokojny Namolny już nie był taki zabawny. Dodatkowo, jego wymówki robiły się coraz gorsze. Mógł, co prawda, spróbować podsycić jego złość i sprawić by coś mu się wymsknęło. Ale pewnie i tak wywinął by się kolejną, marną wymówką. Von Kret szybko wstał z krzesła i położył lewą rękę na ławie z odrobiną siły, tak że powstał dźwięk, po czym powiedział ze stanowczością w głosie do oskarżonego.

-Panie Namolny. Ciągle powtarza pan takie słowa, jak "ktoś mógł to zrobić", "a był ciemnym typkiem no bo ten", "był jakiś takiś". Nie dość, że nie daje pan nam absolutnie żadnych konkretów, to jeszcze nawet osób pan nie wymienia. Pewnie myśli se pan, że jak powie, że jest prawdopodobieństwo tego, że ktoś inny mógł tam być, albo że uważał pan denata za "typa spod ciemnej gwiazdy", bo był jakiś takiś, to przestaniemy pana podejrzewać. Fakt, jest prawdopodobieństwo, że mogło tak być. Tylko niech mi pan odpowie na jedno pytanie. Który scenariusz wydaje się bardziej prawdopodobny? To, że ktoś, więc nie mamy nawet podejrzanego, zamordował denatów z jakiegoś powodu, czyli brak motywu. Nie wspominając o całkowitym braku dowodów. Czy może pańska sytuacja? Gdzie mamy motyw, narzędzie zbrodni i możliwość dokonania zabójstwa. To są 3 najważniejsze rzeczy w rozprawie o morderstwo, a pan spełnia je wszystkie, a broni się jedynie zwalając winę na nieistniejących ludzi. No, pomijając ten moment gdzie oskarżył pan własną żonę. Którą, oczywiście, będziemy przesłuchiwać i usłyszymy jej wersję wydarzeń. I to jest jak na razie, pańska najlepsza obrona, mimo iż ogólnie jest to najgorsza obrona jaką widziałem w swojej karierze. Bo co ma pan zamiar zrobić, gdy się okaże, że zeznanie pana żony będzie zawierać element wskazujący coraz bardziej na pana, albo odsuwający ją od kręgu podejrzeń? Dalej będzie się pan bronił, mówiąc że ktoś, mógł to zrobić zamiast pana? Dalej będzie pan mówił, że mąż Dagmary, Olaf Scurvysson był ciemnym typkiem, i któryś z jego wrogów mógł to zrobić. I znowu przypominam, absolutny brak dowodów, również i na to z pana strony.

Po tym dość długim wykładzie, prokurator założył jedną rękę na drugą, i skierował swą następną wypowiedź, do sędziego.

-Prokuratura nie ma więcej pytań do oskarżonego. Dalsze przepytywanie go, będzie skutkować marnowaniem czasu sądu. Proponuję przejść do kolejnego świadka. Najlepiej jakbyśmy zaczęli od żony pana Namolnego, panny Alicji Gotańsko-Namolnej, by jak najszybciej oczyścić ją z podejrzeń, jakie rzucił na nią jej mąż. I by miała ten koszmar już za sobą.

Tym zakończył swój wykład, usiadł nie zmieniając pozycji rąk, i oczekiwał decyzji sądu.

[Obrazek: a5d45uF.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.03.2013 14:25 przez Weather.)
21.03.2013 12:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,209
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #23
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
- No oczywiście, bo najlepiej skazać kogoś, kto jest na miejscu, bo po co dociekiwać sprawiedliwości, najlepiej wpieprzyć do ciupy pierwszego lepszego który pasuje i zamknąć sprawe nie zważając na słuszność czy też brak słuszności, owej decyzji, typowe! - wkurzył się Tomasz i aż krzyknął! Nie dało się nie słyszeć jego słów złości nie tylko na sali, ale też na korytarzu. No przegięcie, po prostu przegięcie. Aż mu się język prawie zaplątał z wściekłości.
- Olaf zgrywał biznesmana, a po prostu czarne interesy odwalał. Widziałem goraz na jakimś spotkaniu w mało uczęszczanej knajpie, gdzie koperte wręczał, jestem przekonany, że nie był uczciwym człowiekiem. Jakby nie było, ja śmierci Dagmarze nie życzyłem, więc nie mam motywu, by zabijać. Jestem szczęśliwym, żonatym mężczyzną, śmierć mojej przyjaciółki nic nie wniosła pozytywnego do mojego życia! ... Zresztą, widać, w końcu tutaj siedze... - spochmurniał na koniec swoich słów, które z początku żywiołowe, nagle stały się smutne i przygasłe.

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.03.2013 14:25 przez Nami.)
21.03.2013 14:23
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Vegi Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 522
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #24
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
- W takim razie wzywam na świadka Alicję Gotańską-Namolną. Ile Pani ma lat? Gdzie Pani pracuje? Co ma Pani do powiedzenia w tej sprawie?

[Obrazek: za_oga_strzelc_w_sygna.jpg]
Lubię placki.
21.03.2013 17:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
PaxRimi Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 595
Dołączył: 17.01.2010
Skąd: Pruszków
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #25
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
Nagle ni z tego ni z owego doszedł do nich odgłos trzaskania drzwiami na korytarzu i wyraźny nieco wyciszony przez ściany głos.
-Kurwa, jebane kanary!
Tak oto do sadu wkroczył lekko zdenerwowany Janusz Pakosiński.
jeśli tylko uda się wyciągnąć z opresji Namola , to jakoś zdzierżę ten mandat - pomyślał.
Usiadł ciężko na jednym z krzeseł, oparł się łokciami o nogi i spojrzał na przeciwległą stronę korytarza. Zobaczył tam nie ma co ukrywać apetyczną mulatkę na oko 25 lat, musiała tu przyjść na inną sprawę, bo nie mógł by przecież przeoczyć takiej ślicznotki na weselu.
Mimowolnie się uśmiechnął i puścił jej oko.
Hmm całkiem niezła z niej kicia, może to tylko złe dobrego początki ^^

[Obrazek: 16780311_1328633943873290_1301942855_n.g...e=58A4639D]
21.03.2013 17:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,723
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #26
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
Aż podskoczyła na krześle, gdy sędzia ją wyczytał. Monika objęła ją mocno na chwilę i szepnęła "bądź dzielna, to zajmie tylko chwilę".
Alicja podreptała na miejsce świadka, czując jak serce podchodzi jej do gardła z nerwów.
- Dź-dzień dobry, Alicja Gotańska-Namolna - wymamtorała, zajmując swoje miejsce świadka. - Mam dwadzieścia sześć lat, urodzona w Warszawie, malarka, absolwentka ASP w Warszawie, lubię... - zamknęła oczy i zamknęła się wreszcie. "Za dużo, za dużo, nikt cię o to nie pytał, cicho bądź, nie denerwuj wszystkich." - Przepraszam - pisnęła.

[Obrazek: 66HHUfX.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.03.2013 18:37 przez Gociak.)
21.03.2013 18:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Vegi Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 522
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #27
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
- Co Pani wie w sprawie oskarżonego? Skąd krew na jego marynarce? Czy widziała go Pani między 19:30 a 20? Niech Pani opowie swoimi słowami wydarzenia z tamtego dnia.

[Obrazek: za_oga_strzelc_w_sygna.jpg]
Lubię placki.
21.03.2013 19:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,723
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #28
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
Alicja podniosła wzrok i spojrzała na swojego męża. Siedział tam, próbując zrozumieć sytuację w jakiej się znalazł. Spuściła oczy, nie mogła patrzeć na tę niedojdę.
"Robisz jeden błąd życiowy za drugim, a teraz patrz jeszcze, co muszę przez ciebie teraz przechodzić" - pomyślała, pocierając znowu ręce o siebie. Wydawały jej się brudne. Ciekawe, czy pozwolą jej później skoczyć do toalety...
- Oo... o... - Zacisnęła zęby. "Skup się!" - O oskarżonym wiem sporo, przynajmniej tak myślę, w końcu to mój m-mąż... - Przygryzła wargę. Wróciło pytanie, które zadawała sobie od lat, "Na ile tak naprawdę kiedykolwiek byłeś mój, Tomku?" - A-ale jeśli chodzi o tamten dzień... Eemm... Tomek... pił od samego rana. Popijał od kiedy dostał to zaproszenie. Był... Wydawał się być... wstrząśnięty samą myślą, że... Dagmara... może wyjść za kogoś innego... mimo, że przecież sam już jest żonaty - dodała cicho, kuląc się. Zamknęła na chwilę oczy i wzięła kilka oddechów. "Dasz radę, dasz radę". - Jak poszliśmy na wesele - podjęła po chwili - miotał się po całym pomieszczeniu jak pijany zając. Ciągle pił. O ile w domu mogłam to jeszcze jakoś mu ograniczać, o tyle na weselu pozostało mi tylko bieganie za nim i... i przepraszanie wszystkich za jego wygłupy... Pierwszy raz przysporzył mi aż tyle wstydu... Około... ja wiem... pod wieczór... nie patrzyłam na zegarek. Ale kiedy państwo młodzi już się zbierali do hotelu, z Tomkiem prawie nie było kontaktu. Chciałam już tylko, żebyśmy się wreszcie znaleźli w domu, więc namówiłam go, żeby poszedł do samochodu. Sama zostałam jeszcze na chwilę, popytałam, czy... czy nie trzeba pomocy, sprawdziłam, czy może m-mój Tomek nie obraził kogoś jeszcze... - "Przy okazji trochę odpoczęłam od tego pacana... I najadłam się jeszcze trochę wstydu..." - A potem wróciliśmy do domu. Następnego dnia z rana wpadła do nas policja...

[Obrazek: 66HHUfX.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.03.2013 09:53 przez Gociak.)
21.03.2013 20:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Vegi Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 522
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #29
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
- Świetnie, w takim razie skazuję oskarżonego na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego.
Widząc minę Namolnego, parsknął śmiechem.
- Hahaha, żartowałem. A Pani niech się tak nie denerwuje, Pani Namolna, bo prokurator Kret gotów pomyśleć, iż coś Pani ukrywa. Nic Pani jednak nie ukrywa, prawda? Jeżeli nie, oddaję głos stronom.

[Obrazek: za_oga_strzelc_w_sygna.jpg]
Lubię placki.
21.03.2013 20:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Nami Offline
Chrupkozaur
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 3,209
Dołączył: 09.03.2011
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #30
RE: Sędzia Jan Maria Weganowski, odcinek 1: Dwie róże krwi.
Słuchając żony troszkę się...wnerwił. No nagadała o nim takich rzeczy, że na nią liczyć na pewno nie może, ale miał nadzieje, że jego kumpel przynajmniej ogarnie coś sprawe i powie z sensem. Jedyne, co wyłapał z ust żony, to to, że był tak nawalony, że ledwo równowage utrzymywał, a co dopiero kogoś zabić, przecież pstryczek w nos i by leżał, haha! TAK, NIEWINNY.
W ten sąd rzekł "winny". Namolny zamarł, wstał gwałtownie, złąpał się za serce, po czym opadł na krzesło z głośnym hukiem. Zbladł niemiłosiernie, wyglądał na umierającego. Dopiero potem Sędzia się zaśmiał.
- Aaa, dobre! Udało się, udało... ha... - zaśmiał się słabo zgrywając luzaka, jakby normalnie zawał przeszedł, twarz znów nabierała barw, tęcza pojawiła się na sali rozpraw zabarwiając postać oskarżonego by ukazać jego czystość, dobro i niewinność. UFF, odetchnął z ulgą i pokręcił głową.
- Kochanie nie denerwuj się tak, bo Prokurator zaraz Ciebie zacznie oskarżać mówiąc, że to ja na Ciebie wskazałem, to nienormalny typ, paranoiczny... - musiał dodać, bo po prostu go wkurzał ten typ z czerwonym śliniaczkiem. A może to on zabił, że tak się rzuca i spieszy do wydania wyroku? Skurczybyk~

[Obrazek: 80Y7spE.jpg]
21.03.2013 20:25
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama