Aktualny czas: 25.11.2017, 04:02 Witaj! (LogowanieRejestracja)

 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[Spoiler] Nie taka Big Mom straszna...
Autor Wiadomość
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 4,868
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Nie taka Big Mom straszna...
Powinnam robić teraz milion innych rzeczy, ale wewnętrzna potrzeba podzielenia się choć namiastką pochłoniętych ostatnio teorii bierze górę Tongue Większość materiału źródłowego odsłuchałam TUTAJ.

Pewnie nie wszystko od razu uda mi się zawrzeć, ale postaram się stopniowo uaktualniać temat. Zacznę od najświeższego materiału.

Kwestia przykryta przez kurz - Tamatebako


Pamiętacie tę skrzynkę, będąca własnością rodziny królewskiej i narodowym skarbem Wyspy Ryboludzi? Tę, z której Hody z ekipą wykradli sterydy? Tę, którą minister prawicy obładował ładunkami wybuchowymi i którą Luffy oddał Big Mom wraz z resztą skarbów, żeby nie piekliła się o brak słodyczy?

[Obrazek: Ynf0CP8.jpg] roz.652

Wszyscy oczekiwali, że Big Mom otworzy to pudełko, bomba dupnie jej w twarz i tym sposobem Luffy przypieczętowałby wojnę między nimi. Tymczasem nic nie dupło, minęło w historii kilka tygodni, kwestia przeminęła z wiatrem... Tylko czy Oda zrobiłby z tego tak istotną kwestię, gdyby nie miał szerszych planów względem tej szkatuły? No raczej chyba niebardzo.

[Obrazek: 4vDTETi.png]roz.838

Big Mom groszem nie śmierdzi, co wiemy z Wyspy Ryboludzi - jej zapotrzebowanie na słodkości spycha problemy finansowe na drugi plan, czasem aż nie ma za co statków naprawiać. Tymczasem przy tak znamienitej rodzinie jak Vinsmoke'owie nie można wyskoczyć z byle jakim prezentem (jak ktoś nie czyta po angielsku: na obrazku powyżej mowa jest o ceremonii powitalnej rodziny Sanjiego wraz z tradycyjną wymianą prezentów narzeczeńskich). Zależy jej na dobrych stosunkach z nimi, bo pragnie ich technologii (oni za to jej wsparcia w podbojach NB). Mamuśka nie ma hajsu, słodyczami się nie podzieli, a tu wpada jej w łapy zawartość skarbca Królestwa Ryugu - szanse na to, że postanowiła obdarować nim Vinsmoke'ów są IMO spore, a jeśli faktycznie by do tego doszło, jak nic ktoś z rodziny je otworzy i... nietrudno się domyślić, że momentalnie niedoszła rodzinka uznałaby to za zamach na nich i wypowiedzenie wojny.

Słomkowi vs Big Mom Vinsmoke'owie


Wielu fanów uważa (i ja też się z tym zgadzam), że Big Mom koniec końców nie będzie postacią, z którą przyjdzie walczyć Słomkowym, podobnie jak Franky, który rozpoczął swoją karierę w OP jako złol, ale potem stał się sprzymierzeńcem bohaterów. Z takich czysto logicznych powodów nawet: Słomkowi w niepełnym składzie musieliby pokonać Yonkou i jej świtę (przy czym już Cracker przysparza Luffy'emu kłopotów), a do tego całe Królestwo Germa przybiło właśnie do brzegu Totto Land - pokonać dwie potęgi takiego kalibru jednocześnie? Ponownie: no raczej chyba niebardzo. Na tę chwilę dużo bardziej prawdopodobne zdaje się starcie z rodziną Sanjiego przez to jak jasno zostało nakreślone, że chłop ma z nimi kolosalną kosę. Do tego Nami ma kartkę Vivre od Loli, która również powinna jeszcze zagrać jakąś większą rolę.

Dziura w teorii i łatka na dziurze


Jinbe wie, że szkatuła zawiera ładunek wybuchowy, nie wydaje się prawdopodobne, by mu "umknęło" rozprawienie się z tym problemem, raczej uświadomił Mamę, że szkatuły nie należy otwierać, albo ją dyskretnie usunął z kupy skarbów. Jak więc miałaby się dostać do rąk Vinsmoke'ów?

Capone knuje coś przeciw Mamuśce. Złożył jakąś ofertę Pekomsowi, której ten nie przyjął i jako ostatnie swoje słowa na skarpie wykrzykuje do Bege'a, że nie ma pojęcia w co się pakuje/żeby nie lekceważył Big Mom, bo się na tym przejedzie.
Najgorsza generacja/pokolenie, w którą stronę nie spojrzeć, ostrzy sobie pazurki na Yonkou. Co jeśli Bege tak naprawdę robi dokładnie to samo? Działa tak naprawdę jako wolny strzelec, a nie przydupas Mamuśki? I dopilnuje, by szkatułka jednak znalazła się wśród podarków dla Vinsmoke'ów? Nic nie wskazywałoby na to, że miał jakikolwiek udział w zajściu, bomba wybucha, wraz z nią panika i złość, walka między dwiema ogromnymi siłami, a on musiałby jedynie wyczekać moment i dobić tego, kto się z onej walki ostanie. Masterplan. Dodatkowo fakt, iż postrzelił Pekomsa na Zou miałby więcej sensu, jeśli i on miał interes w dostarczeniu Sanjiego do Big Mom i dopilnowaniu, by Vinsmoke'owie mieli po co zjawić się na Totto Land.

Bege jest póki co przekonany, że pozbył się Pekomsa, ale IMO jeszcze zobaczymy pana lwa. Szanse są spore, że Capone powiedział mu, co planuje, w końcu coś mu zaproponował, a Pekoms musiał mieć coś konkretnego na myśli krzycząc na odchodne do Bege'a. Jeśli faktycznie Pekoms wie, to tylko on mógłby wskazać właściwego prowodyra całej sytuacji. Twórca teorii domyśla się, że Piraci Słońca z Jinbe na czele przyszli mu z odsieczą i uważam to za bardzo prawdopodobne, bo rekiny, pływające pod skarpą, były uderzająco podobne do kropkowanych rekino-wielorybo-cosiów, którymi ekipa uciekła z Impel Down.

Możliwe, że Luffy poczuje się odpowiedzialny widząc krzywdę mieszkańców Totto Landu, albo nie tyle sumienie, co zwykła chęć pomocy niewinnym ludziom i zażegnanie sztucznie wywołanego konfliktu sprawi, że Słomkowi i piraci Big Mom jakoś się dogadają. Pekoms i Pudding już zdawali się przychylni, później na jaw wyjdzie jeszcze kwestia Loli.

Vinsmokes vs Big Mom? Z czym do ludzi?!


Znaleźli się pewnie tacy, co "pfff-nęli", bo gdzież Vinsmoke'om do Yonkou. Tu wkracza "przypadłość" Big Mom, która sprawia, że kompletnie nad sobą nie panuje i niszczy wszystko wkoło. Kolejna rzecz, która została bardzo jasno przedstawiona i która po prostu MUSI odegrać jakąś rolę w przyszłości. Gdyby dostała ataku akurat w czasie eskalacji konfliktu między rodzinami i zachciałoby jej się czegoś absurdalnie ciężkiego do znalezienia... jak już wiemy, nawet w czasach pokoju bywa ciężko zaspokoić jej zachcianki, co dopiero w trakcie walki z siłami wroga - to dałoby Vinsmoke'om przewagę. Więc możliwe, że za cenę uwolnienia Sanjiego, Słomkowi zgodzą się pomóc w walce (Big Mom ma jakieś natręctwo na zasadzie "ty mi coś dasz, ja ci coś dam, ty mi coś zabierasz, ja też ci coś odbiorę" - pasowałoby, żeby reszta załogi też posługiwała się takim kodeksem postępowania).

Tyle na razie, kiedyś dodam więcej z innych teorii o tym "dlaczego Big Mom nie będzie wrogiem" Wink

[Obrazek: 6DG0nbv.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.09.2016 06:13 przez okiren. Powód: Poprawiona ortografia)
13.09.2016 06:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,447
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #2
RE: Nie taka Big Mom straszna...
Ciekawe są te spostrzeżenia nie powiem.

Właśnie dość rozczarowująca jak na razie była sytuacja z tą szkatułką. Jedną z osób, która oczekiwała takiej otwartej wojny, byłem ja. Tymczasem pojawia się pomysł ożenienia Sanjiego i cała rodzinka Vinsmoke.
Trafnie też spostrzeżono, że Jinbe o tym wie i dziwnym by było, jakby jej o tym nie uprzedził. Pytanie jednak się rodzi czy i ewentualnie skąd Bege miałby o tym wiedzieć. Nie wydaje mi się, by dla niego był sens też pozbywać się w tej chwili Big Mom, bo przecież choćby ożenił się z jedną z jej córek. No to ma tam chody. Sensowniej byłoby za jej pomocą pozbyć się innych przeciwników i dopiero na samym końcu jej. Choć szczerze no słabo mi się to widzi, skoro stał się właściwie członkiem rodziny Charlotte. Poza tym, co by mu przyszło z tego, że Big Mom będzie bić się z Vinsmoke? Jemu to przecież chwały nie przyniesie. No i dużą luką wydaje się też być wiedza o szkatułce. Naprawdę nie mam pojęcia, skąd on miałby o tym wiedzieć, Jinbe to raczej z nim sztamy nie trzyma.

W dodatku zostaje kwestia Luffy'ego, który chce zostać Królem Piratów. Wie, że aby tego dokonać będzie musiał pokonać wszystkich imperatoró także Shanksa. Nie wiem, co wydaje się mniej realne. Czy łączenie sił z Big Mom, z którą i tak ma na pieńku za wyspę ryboludzi, którą i tak musi pokonać, jeśli chce się zwać Królem Piratów, czy sojusz z Vinsmoke, którzy tak skrzywdzili ich kompana Sanjiego. Bardzo wątpię, by Sanji chciał mieć z nimi kiedyś coś wspólnego, a już na pewno nie widzę go walczącego z nimi ramię w ramię. Możliwe, że do walki między Big Mom a Vinsmoke dojdzie, ale wtedy Luffy nic by na tym nie zyskał, fabuła zresztą też. On musi pokonać tych Imperatorów i raczej po to jest teraz cały ten ark. Jeśli nie jest w stanie tego zrobić, to musi nas czekać kolejny TS, bo przecież są silniejsi.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


13.09.2016 10:12
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 4,868
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Nie taka Big Mom straszna...
Wystarczyłoby, żeby Jinbe z kimś o tym mówił, a Bege podsłuchał, a pozbywanie się Yonkou powoli staje się ambicją wielu, więc czemu nie Capone'a? To cel sam w sobie. Chiffon, jego żona, też jest wtajemniczona w jego niecny plan, była przy zestrzeleniu Pekomsa przecież. Wydaje mi się, że nie wszystkie dzieci mamuśki chcą za nią iść w ogień, żona Aladyna też dała do zrozumienia, że najpierw mąż, potem matka.

Co do łączenia sił, byłoby ono tymczasowe, bo jedna z teorii o mamuśce zakłada, że ona zginie, zapewne pod koniec tego arku w ten czy inny sposób (jadna z opcji zakłada śmierć z rąk Czarnobrodego, który miałby ostatecznie zabić wszystkich Yonkou, w tym Shanksa, bo ja walki między nim a Luffym nie widzę). Sojusz z Vinsmoke'ami nie wchodzi IMO w rachubę, podobnie jak branie Czarka do załogi - niektórych rzeczy się po prostu nie wybacza xd

A co do tego że walka między mamuśką a Vinsmoke'ami nic by do fabuły nie wniosła to się za nic nie zgodzę ;p

[Obrazek: 6DG0nbv.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.09.2016 14:36 przez okiren.)
13.09.2016 14:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Devzan Offline
Llama King
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,774
Dołączył: 15.12.2011
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 20%
Post: #4
RE: Nie taka Big Mom straszna...
Teoria mi się bardzo podoba! Szczerze zapomniałem totalnie o tej szkatułce!

Komimasa napisał(a):Pytanie jednak się rodzi czy i ewentualnie skąd Bege miałby o tym wiedzieć. Nie wydaje mi się, by dla niego był sens też pozbywać się w tej chwili Big Mom, bo przecież choćby ożenił się z jedną z jej córek. No to ma tam chody. Sensowniej byłoby za jej pomocą pozbyć się innych przeciwników i dopiero na samym końcu jej.
Trafne. Pamiętajmy, że Bege może być pod mamy pieczą już 2 lata. Nie wiemy o nim za wiele, może ma swoich własnych nemesis? No i Bege jest mafiozem jakby nie było, nie wiemy jak wygląda jego arsenał pieniędzy, ale Okiren w tej teorii wspomniała o zapotrzebowanu Linlin na tę walutę Wink Obustronna korzyść, przypieczętowana formalnym ożenkiem? Smile

Komimasa napisał(a):W dodatku zostaje kwestia Luffy'ego, który chce zostać Królem Piratów. Wie, że aby tego dokonać będzie musiał pokonać wszystkich imperatoró także Shanksa.
Pytanie, czy naprawdę niekonieczna jest ta oficjalna bitwa, w której Luffy kopie po pupce i twarzy Imperatorów? Akurat zauważ, że Mamuśka nie wydaje się być zainteresowana Raftel, a Utopią (okiren wspomniała mi kiedyś o takiej teorii więcej ;P). Idealny z całej trójki Imperator, z którym akurat walczyć nie będzie - bo o ile Kaido nie widzę w sytuacji "Ok Słomiany, masz rację, ustępuje Ci miejsca w kolejce do Raftel", o tyle Mamuśkę, którą to nie obchodzi, już widzę. Czarnobrody jest final bossem, wiadomo. A Shanks też nie biegnie ku Ostatniej Wyspie. Owszem - pojedynek z Luffym będą mieli, chyba że wcześniej Czarny Czerwonego zabije. Ale nie będzie to pojedynek wrogów, a rywali, przyjaciół, tłumaczyć chyba nie trzeba Tongue

Komimasa napisał(a):Możliwe, że do walki między Big Mom a Vinsmoke dojdzie, ale wtedy Luffy nic by na tym nie zyskał, fabuła zresztą też.
A to ciężko przewidzieć. Mamuśka nie jest randomem, całkiem sporo można by z niej wycisnąć fabularnie, a wrogowi raczej nie będzie udostępniała informacji, a gdy Luffy by im pomógł, raz, że by się podzieliła swoimi informacjami, a dwa, oddałaby ważnego dla fabuły Road Poneglypha.

sweet sweet lemonade
13.09.2016 14:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama