Aktualny czas: 24.10.2017, 06:15 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wracamy do wydawania bieżących rozdziałów One Piece!
Rozdział 881 już na stronie!
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Surogacja czy to dobry kierunek rozwoju ludzkości?
Autor Wiadomość
Jutsu
Unregistered

 
Post: #11
 
Jackie D. Flint napisał(a):Ale dlaczego, na litość, popierać ich, twierdzić, że to są ludzie jak wszyscy inni i pozwalać im normalnie żyć - oni nie są i nie będą normalni. A pozwalanie im na rozsyłanie tego dalej jest jeszcze gorszym pomysłem.
Jasne, idąca do przodu medycyna pozwoliła uratować już wiele niesamowitych umysłów i za to należy jej się pochwała. Ale wciąż - te umysły niosły słaby genotyp.

Ne za bardzo podoba mi się takie podejście. Mozę to brutalnie uproszczę ale czy to nie myślenie: "wybijmy słabszych?" Ja nie mówię by "popierac ich" ale warto jest dać im możliwość żyć normalnie wydaje mi się że nie znasz nikogo który tak ma skoro ich po prostu skreślasz :-|

Ja oczywiście jestem za surogacją, nawet i za matrixem, jestem osobą która żyje najprostszą linią nic nie muszę ryzykować by czuć "pełnię życia", bo na co mi to? Skoro tego nie poznałem to nawet nei wiem co tracę wiec jak miałbym odczuwać tę stratę?

Surogacja dla osób niepełnosprawnych to już w ogóle coś przewspaniałego.
Zresztą nie musimy mówić tu tylko o tym. Przecież gdyby istniał surogat to i istniały by zastępcze nogi, czy rece kierowane siłą woli! A to z pewnością ułatwiłoby życie tym ludziom, ba nawet pozwoliło żyć tak jak wszyscy. Czemu do tego nie dążyć. Wiem odszedłem lekko od tematu ale samą surogację dla każdego tak pojechaliście, że nie mam nic na obronę :->
15.02.2010 22:47
Odpowiedz cytując ten post Return to top
Tymek Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 530
Dołączył: 07.06.2009
Skąd: Osiny/Kępno
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #12
 
Cóż, ciekawy temat. Może się wypowiem.
Od razu na początku mówię, że ta cała surogacja jest zła. Nie widzę w tym żadnych plusów. Może to głupio zabrzmi, ale życie jest po to by żyć, a nie udawać, że się żyje.
Po drugie, trochę nie widzi mi się, jakby wyglądało rozmnażanie ludzi w realu. Poznają się przez surogata i spotykają się żeby mieć dziecko? Ok (chociaż to już jest trochę nie teges), ale kto je później wychowa?
Kolejna sprawa, to techniczna strona, o której napisała już Chlor, która także moim zdaniem, byłaby bardzo trudna, a wręcz niemożliwa do realizacji. Wg mnie coś takiego nie jest dobrym pomysłem i wątpię by kiedykolwiek powstało.

Jackie D. Flint napisał(a):Tak, zostaliśmy wychowani w kulturze, która chwali sobie życie, a nie PRZEżycie. Dlatego tak rozwijamy medycynę - żeby dać jak najwięcej szansy tym najsłabszym - młodym i starym.
Ale dlaczego, na litość, popierać ich, twierdzić, że to są ludzie jak wszyscy inni i pozwalać im normalnie żyć - oni nie są i nie będą normalni. A pozwalanie im na rozsyłanie tego dalej jest jeszcze gorszym pomysłem.
Jasne, idąca do przodu medycyna pozwoliła uratować już wiele niesamowitych umysłów i za to należy jej się pochwała. Ale wciąż - te umysły niosły słaby genotyp.
Sorki, że tak powiem, ale czytałem to z przerażeniem na twarzy :shock: Nie rozumiem tego toku myślenia. Ratowanie słabszych i chorych leży w moralności człowieka. Nie żyjemy po to, by "roznosić dobry genotyp", co nie Smile
Oczywiście szanuję twoje zdanie, ale jednak totalnie się z nim nie zgadzam.

[Obrazek: 19979393.png]
15.02.2010 22:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Tatra Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 529
Dołączył: 06.08.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #13
 
Hm, pomysł z umieszczaniem swych umysłów w sztucznych organizmach wydaje mi się trochę nie teges. Dlaczego miałbym odgradzać własne ciało od zewnętrznego świata, tak pięknego i oferującego tyle ciekawych rzeczy? Co prawda można by wszystko przeżyć jako robocik, ale chyba dużo przyjemniej byłoby we własnej skórze. Nie, surogacja nigdy nie wejdzie w życie. Ludzie nie poszli by na coś takiego. Aczkolwiek takie maszyny mogłyby się przydać. Np. dla niepełnosprawnych lub dla ludzi wykonujących niebezpieczne zawody (straż pożarna, policja itp.).

Jackie D. Flint napisał(a):Tak, zostaliśmy wychowani w kulturze, która chwali sobie życie, a nie PRZEżycie.

Bzdura. To prawda, że ostatnimi czasy duży nacisk kładzie się na życie jednostek ( i dobrze), ale wciąż najlepiej wiedzie się najsilniejszym. W naszym społeczeństwie trwa nieprzerwany wyścig szczurów, każdy chce coś osiągnąć, każdy chce być kimś. Pogoń za pieniędzmi, sławą, miłością, silnymi emocjami. Żeby spełnić swe ambicje trzeba nieustannie się rozwijać, rywalizować z innymi, starać się być najlepszym. To wszystko prowadzi do wzrostu umiejętności przeżycia w trudnych i stresujących sytuacjach. Najlepsi osiągną sukces, nieudacznicy, fajtłapy i lenie będą wieźć nędzną egzystencje.

Jackie D. Flint napisał(a):Ale dlaczego, na litość, popierać ich, twierdzić, że to są ludzie jak wszyscy inni i pozwalać im normalnie żyć - oni nie są i nie będą normalni.
Zdefiniuj słowo "normalni" :-P Nie jestem pewien o kim tu mówisz. O niepełnosprawnych?? Jeśli tak, to nie powinno się ich tępić tylko dlatego, że urodzili się jacy się urodzili. Po za tym jest wiele upośledzonych osób, które są silniejsze od przeciętnego Jana Kowalskiego. Ciekawe, czy gdyby urodził ci się "inne" dziecko, to czy byś go utopiła, czy też łaskawie zachowała przy życiu i wychowywała w przekonaniu, że nie jest człowiekiem, tylko anormalną poczwarą gorszą od wszystkich. Zresztą podchodzenie do ludzi jako do zbioru genów wydaje mi się ździebko zimne i obcesowe. Bez urazy ;-D

[Obrazek: the_witcher_sig_by_imperial_shagon.png]
15.02.2010 22:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Kami Offline
Majtek
Pirat

*
Liczba postów: 98
Dołączył: 07.07.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #14
 
Tymek napisał(a):Kolejna sprawa, to techniczna strona, o której napisała już Chlor, która także moim zdaniem, byłaby bardzo trudna, a wręcz niemożliwa do realizacji. Wg mnie coś takiego nie jest dobrym pomysłem i wątpię by kiedykolwiek powstało.

Temat chyba zakłada, że tego typu postęp jest możliwy i rozważamy w nim etyczną stronę zagadnienia ;-) .
Więc argument o możliwościach technicznych jest troszkę nie na miejscu.

[center][Obrazek: starkisimpressed.jpg][/center]
15.02.2010 22:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Chlor Offline
Yonkou
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 2,088
Dołączył: 01.04.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #15
 
Kami napisał(a):Temat chyba zakłada, że tego typu postęp jest możliwy i rozważamy w nim etyczną stronę zagadnienia ;-) .
Więc argument o możliwościach technicznych jest troszkę nie na miejscu.

Niekoniecznie, temat nie zakłada, że ludzie nauczą się robić bezawaryjny sprzęt. Ktoś kiedyś powiedział, że nie będzie nigdy perfekcyjnie działających maszyn - głupcy są zbyt pomysłowi. I o to mi chodzi.
Czy wierzysz w to, że takie urządzenia będą działać bez zarzutu? Ja nie.
Każdy system ma jakieś luki, co się stanie gdy będzie jakaś awaria?

A jeszcze inna sprawa:
gdy twój surogat straci rękę - ok, możesz ją wymienić, ale gdy ktoś będzie chciał zrobić krzywdę prawdziwemu Tobie to co? Gdy będziesz "podłączony" to się chyba nie obronisz.
To, że spędzasz czas prawie bez ruchu czyni cię jeszcze mniej zdolnym do samoobrony.

[Obrazek: h3sygn.png]
16.02.2010 00:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Kami Offline
Majtek
Pirat

*
Liczba postów: 98
Dołączył: 07.07.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #16
 
Chlor napisał(a):Niekoniecznie, temat nie zakłada, że ludzie nauczą się robić bezawaryjny sprzęt. Ktoś kiedyś powiedział, że nie będzie nigdy perfekcyjnie działających maszyn - głupcy są zbyt pomysłowi. I o to mi chodzi.
Czy wierzysz w to, że takie urządzenia będą działać bez zarzutu? Ja nie.
Każdy system ma jakieś luki, co się stanie gdy będzie jakaś awaria?

Przy tego typu technologii, granica błędu jest naprawdę mała. Ale nawet jeśli raz na sto bilionów zdarzy się awaria, to nie będzie to jakiś wielki problem. Notabene, że temacie chodzi raczej o moralno-etyczną stronę zagadnienia. Awaria prądu to tutaj najmniejsze ze zmartwień.

[center][Obrazek: starkisimpressed.jpg][/center]
16.02.2010 00:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Chlor Offline
Yonkou
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 2,088
Dołączył: 01.04.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #17
 
Kami napisał(a):Przy tego typu technologii, granica błędu jest naprawdę mała.

Hahahaha (: Skąd wiesz, jaka jest granica błędu technologii której jeszcze nie ma? (:
Te maszyny czy systemy będą tworzone przez ludzi, a ludzie według Ciebie przestaną popełniać błędy?

Kami napisał(a):Ale nawet jeśli raz na sto bilionów zdarzy się awaria, to nie będzie to jakiś wielki problem.

A jeśli akurat przydarzy się TOBIE? (:
Nawet niekoniecznie chodzi o wielką awarię, ale jakieś zwykłe "zawieszki" które zdarzają się cały czas.
Windows Vista jest niby bardziej zaawansowany niż poprzednie a wiesza się częściej (podobno d; ). Albo nowe gg <:


Kami napisał(a):Notabene, że temacie chodzi raczej o moralno-etyczną stronę zagadnienia. Awaria prądu to tutaj najmniejsze ze zmartwień.

Akurat dla mnie jest to tak samo ważne jak moralne aspekty, bo jak już powiedziałam: nie powierzyłabym swojego ciała maszynom, którym nie ufam ze względu na ich twórców, omylnych ludzi.

[Obrazek: h3sygn.png]
16.02.2010 00:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Jutsu
Unregistered

 
Post: #18
 
Zgodzę się z Kamim. W istocie jeżeli dobrze to ujmę to chodziło mi o czysto hipotetyczne założenie, że jednak z takimi pierdołami nie będzie problemów. Weźmy np elektrownie atomowe, czy tam dochodzi do jaki większych awarii?

Kami napisał(a):Notabene, że temacie chodzi raczej o moralno-etyczną stronę zagadnienia.


morlno etyczną stronę zagadnienia... hmm interesujące ale mówimy tu albo o zmechanizowaniu życia, albo o danie "drugiej szansy" ludziom niepełnosprawnym. Czy w tym drugim przypadku można tu mówić o moralności czy etyce? Przecież to samo dobro. Jak rozumiem kolega miał tu na myśli zmechanizowanie życia;-)
16.02.2010 01:00
Odpowiedz cytując ten post Return to top
Chlor Offline
Yonkou
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 2,088
Dołączył: 01.04.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #19
 
Jutsu napisał(a):W istocie jeżeli dobrze to ujmę to chodziło mi o czysto hipotetyczne założenie, że jednak z takimi pierdołami nie będzie problemów.

Ośmielam się stwierdzić więc, że takie założenie jest fałszywe, z powodów jakie podałam już w poprzednim poście.
Uważam, że nie można brać pod uwagę tylko wąskiego zakresu danej sprawy, trzeba spojrzeć nieco szerzej.

Ale skoro panowie chcecie roztrząsać tylko moralno-etycznie ten temat, to nie przeszkadzam.
Swoje zdanie wyraziłam, i to by było na tyle (:

[Obrazek: h3sygn.png]
16.02.2010 01:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gociak Offline
Depressed muffin
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,721
Dołączył: 16.01.2010
Skąd: AllBlue
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #20
 
Okay, moment, Jutsu i Kami ewidentnie nie zrozumieli tego, co napisałam.
Mnie podoba się postęp naszej medycyny, podoba mi się myśl, że moje ewentualne dziecko przeżyje poród i ja też. Podoba mi się myśl, że dziękitej medycynie moja babcia żyje.
Podoba mi się myśl, że ludzie tacy jak Hawking dostali swoją szansę.
Nie podoba mi się natomiast traktowanie ludzi z downem czy z wadliwym genotypem jak normalnych ludzi w sensie nawet rozrodczym. Gadać, przyjaźnić się, bogowie, jeśli mogą - i pracować i może i rozwijać się, ale na litość, nie rozmnażać.
Dbanie o słaby genotyp i posyłanie go dalej to nasza cywilizacyjna klęska, sami się tym wykańczamy, podobnie jak wieloma innymi sprawami.

To jest rozwinięta myśl, którą tak radośnie cytowaliście i zaczęliście mówić o mnie jak o sadystce. Teraz jest jaśniej?

Jutsu napisał(a):Mozę to brutalnie uproszczę ale czy to nie myślenie: "wybijmy słabszych?"
No właśnie nie. Upraszczanie jest do chrzanu, bo człowiek interpretuje to po swojemu.

Tymek napisał(a):Nie żyjemy po to, by "roznosić dobry genotyp", co nie Smile
Jak to nie? A jaki jest główny argument przeciw homoseksualistom? Że się nie mogą rozmnażać. Wszystko bazuje na relacjach ludzkich, a łączymy się w pary po to, żeby się dalej rozmnażać. Nasze młode to świadectwo tego, że byliśmy na tej planecie i takie tam, ale generalnie to przedłużenie naszego gatunku.
Tak, ludzie - w tym temacie jesteśmy zwierzętami, czemu się tak temu opieracie?

Tater napisał(a):Najlepsi osiągną sukces, nieudacznicy, fajtłapy i lenie będą wieźć nędzną egzystencje.
To jest tylko na fali psychicznej.
Generalnie - po co Ci sukces? Po to, żebyś miał lepsze życie, po to, żeby Twoje dzieci miały lepsze życie.
I znowu sprowadzamy sprawę do rozmnażania się >P

Tater napisał(a):Zdefiniuj słowo "normalni" :-P
Traktowani jak każdy normalny człowiek. Wiadomo, że niepełnosprawny nie będzie się poruszał jak każdy normalny człowiek, więc buduje się im różne kładki, nie kładki, czy inne. I to jest okay. Człowiek stracił nogę w wypadku, potrzebuje pomocy - ale już nigdy nie będzie funkcjonował jak zwykły człowiek.
Nie wiem, jak to lepiej rozpisać.

Jutsu napisał(a):Surogacja dla osób niepełnosprawnych to już w ogóle coś przewspaniałego.
Mam wrażenie, że to sprowadzi ich do dalszej degeneracji. Teraz muszą się postarać, jak nie będą, to w końcu dojdzie do powolnego zanikania mięśni i innych katastrof organizmu.
Ale pewnie - na swój sposób, na polu psychicznym, byłoby to dla nich błogosławieństwo. Podobnie jak dla zakompleksionych. Ale wciąż - czy to o to chodzi? Nie lepiej, żeby się za siebie po prostu wzięli?

Chlor napisał(a):Hahahaha (: Skąd wiesz, jaka jest granica błędu technologii której jeszcze nie ma? (:
Hola hola hola, nie ma też co wyśmiewać jakości technologii, której jeszcze nie ma. Żadne z Was nie ma w ręku żadnych argumentów, bo ta dyskusja jest czystą polemiką o tym, co nie istnieje, więc ten śmiech był raczej nie na miejscu...
Jeśli chodzi zaś o rozwój techniczny, mam wrażenie, że w krajach słabiej rozwiniętych, takich jak Polska ;-), awarii będzie dużo więcej.
Ale Chlor - mam wrażenie, że w świecie przyzwyczajonym do surogatów niczym my do komputerów czy czajnika elektrycznego, naprawa też nie będzie większym problemem.

I myślę, że Chlor też nie doczytaliście do końca. Zaczęliście mówić o mechanice i technicznej sprawie zagadnienia, a de facto ona nie o tym pisała - raczej o psychicznym dyskomforcie osoby, która miałaby pozwolić sobie na opuszczenie własnej samoobrony i całkowite zdanie się maszynie, która będzie ją (tą osobę) tylko imitować.
Mma wrażenie, że napisała jak najbardziej na temat, też bym miała obawy ^^'

[Obrazek: 66HHUfX.png]
16.02.2010 07:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama