Aktualny czas: 22.07.2019, 08:23 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
Sylwester Nakama 2013/14 - Chojno
Autor Wiadomość
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,891
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #51
RE: Sylwester Nakama 2013/14 - Chojno
Na górze są tylko miejsca dla pasażerów. Zresztą nie musicie czekać na Xarda, wystarczy byście znali numer rezerwacji.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


30.12.2013 20:32
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
fuszioms Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,208
Dołączył: 17.07.2012
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 15%
Post: #52
RE: Sylwester Nakama 2013/14 - Chojno
No jak widać "znamy" Smile

[Obrazek: 2mhyet3.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.12.2013 20:35 przez fuszioms.)
30.12.2013 20:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Mononoke Offline
Wilk Morski
Pirat

*
Liczba postów: 153
Dołączył: 17.02.2010
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #53
RE: Sylwester Nakama 2013/14 - Chojno
Przepraszam ale mnie nie będzie, sprawy rodzinne. Udanej zabawy i szkoda, że nie poświętujemy razem.

[Obrazek: e7xu91.jpg]
31.12.2013 02:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Jutsu
Unregistered

 
Post: #54
RE: Sylwester Nakama 2013/14 - Chojno
Myślę, że złego nie stanie się dużo, nie urażę nikogo, a i czytać kto nie chce nie musi, więc pozwolę sobie napisać parę słów o sylwestrze.

Więc dziękuję Wam drodzy nakama za tego sylwestra, udało mi się spędzić trochę czasu z większością osób, było bardzo miło i nakamowo i po prostu świetnie. Bardzo mnie cieszyła ta możność wykorzystania tego dnia, ofiarowania kilku marnych godzin mojego życia w imię tak dobrze spędzonego sylwestra, w gronie osób, którym gdyby nie zdrowy rozsądek, czuje się że można powiedzieć wszystko. Mam nadzieję, że każdy z Was wykorzystał ten czas w sposób satysfakcjonujący i po prostu każda osoba dobrze się bawiła. Spodobał mi się dodatkowo pomysł w wróżbami, bardzo interesujący i urozmaicający zabawę. Zabawa też była, taka jaką kto chciał ( może poza tańcami, ale nie potrafię tańczyć więc mi to bardzo nie przeszkadzało) jedzenie było odpowiednio dobrane, więc i pić się dało. Były stoliki, ale Was to nie powstrzymało, przesiadaliście się by pogadać też z innymi, każdy z Was chętnie dzielił się tym, co miał i obdarowywał swoim uśmiechem bez granic. Nie było tak cudnie nakamowo, jak można sobie wyobrazić, ale jesteśmy tylko ludźmi i w tych realiach ludzkich możliwości było cudnie. Nawet połączyliście się z Szogunem, naszym drogim nieobecnym, który nie mógł z Wami być. Cieszę się, że choć unikam kamery, aparatów to zdecydowało mi się chociaż pojawić przed naszym nakamą i złożyć życzenia noworoczne.
Widząc Was uśmiechniętych obejmujących się w przyjacielskich uściskach radowało mi się serce. Jeżeli jakiś mały kwas był, to chyba przy zasypianiu, ale przy tym to zawsze coś jest, także nie liczę tej drobnostki i myślę że to najważniejsze. Szczerze chciałoby mi się jeszcze na niejednym spotkaniu z Wami być i pogadać więcej z tymi, z którymi pogadało się mało.

Wizyta Xatona i Ajiego w przeddzień wyjazdu na sylwek to była bardzo miła niespodzianka.
Dodatkowy dzień spędzony u naszego dobrego gospodarza wspominam również bardzo miło i dziękuję bardzo, że daliście mi szansę spania na łóżeczku^^
03.01.2014 01:43
Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,891
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #55
RE: Sylwester Nakama 2013/14 - Chojno
Pora napisać coś o sylwku (tak żeby potem mieć pamiątkę w rodzaju "wpis w pamiętniczku")

Jeszcze przed sylwestrem było fajnie, gdyż nasze skromne progi zaszczycił późnym wieczorem swoją obecnością Xaton z Ajinurem. W sumie głównie się jadło co było, plus poszło całe ciasto, ale partyjka w Crewcon była mocna. Szczególnie podobało mi się upicie postaci Ajiego perfidne do granic możliwości oraz jeden z ostatnich konkursów, gdy mój Paxrimi sobie hymny nakamy śpiewał się bustującxd Skończyliśmy koło 4 godziny a potem kombinatoryka, bo inaczej tego nie można nazwać ze spaniem. No ja miałem elegancko na łóżeczku właściwie tak jak śpię, a Jutsu cudował z fotelami, z pufą pośrodku, ja ją przewróciłem by było niżej, no kupa śmiechu jednym słowem.
Następny dzień, plan był, by iść na dworzec ale Xaton i Aji szybko zrozumieli, że to jest niemożliwexd Mimo, że pakowałem się bardzo szybko, konkurencja z jutsu była niesamowita, ostatecznie spakowałem się szybciej ale kluczy od domu nie wziąłemxd
Na peronie spotykamy się z Kyou i idziemy skorzystać z promocji "ty i raz dwa trzy". W informacji powiedzieli nam, że mamy się trzymać za rączkę i co chwilę dla jaj powtarzałem to, jak Jutsu się oddalał, gdy czekaliśmy w kolejcexd
Pociąg zajebany do granic możliwości, staliśmy całą 5 w korytarzu i to nie my sami. Bezcenne było jak koleś jakiś do jutsu przepraszam a ten "masz za co" i jak tamten że chce przejść i żeby się przesunął to wybuch jutsuxd Już myśleliśmy, że trzeba będzie interweniowaćxd Z braku laku jutsu chyba się wpadło na kalambury na szybie to mieliśmy z xatonem niezłą zabawę. Oczywiście szybko kategoria zeszła na crewcon. No i potem dojechaliśmy to ja się cepnąłem do auta pierwszego, a reszta czekałaxd

Sylwek był kapitalny. Sala przystrojona (sala, piwnica chybaxd), te lampeczki z choinki załatwiały genialnie i klimatycznie kwestię oświetlenia. Tutaj brawa dla organizacji, za ogarnięcie tak tego miejsca. Od strony kulinarnej również było mega. Rosołek, pierożki (jak się okazało z biedronki :ch5Smile, bigosik, no miazga. Do tego jeszcze sałateczki, gyros z kurczakiem i wszelkie ciasteczka oraz ciasta. Wocha dość szybko brytfanka zeszła. Akredytacja również przebiegła bardzo sprawnie bowiem, żeby dać odpocząć plecom, czytaj zdjąć bagaże trzeba było iść do sleepa a po drodze czekał Ryuuga z rozpiską kto nie zapłacił składkixd Klimatyczne były te wszystkie karteczki, przypomniało mi to trochę Crewcona pierwszegoSmile Znów brawa za pomysł z zawieszkami na szyję, człowiek się czuł jak na konwenciexd Fajny był też pomysł z balonikami z wróżbami w nich. Mój był zabójczy, na trzy linijki i takie głębokie (jakby o moim licencjaciexd)...xd
Bardzo się cieszę, że byłem, że spotkałem Was wszystkich, mogłem pogłębić relacje (z niektórymi osobami niestety się nie udało, ale co się dziwić na tyle osób). Podobały mi się kowboje z Eikiczim przez ścianę, randka w ciemno, śpiewanie. O tu się zatrzymam. Eikiczi słyszy jak tam juz szamana śpiewamyi i daje "śpiewamy pokemony", zebrała się grupka a nagle "a jak to leciało?" i salwa śmiechuxd A jak już zaczęliśmy to dawaliśmy ostro i nagle Dark "x" rękami, jakby chciał coś powiedzieć ważnego albo nas uciszyć (najpierw darłem mordę ja i kilka osób cośmy siedli przy ostatnim stoliku a zaraz się tlum dołączyłxd), a ten nagle "Otwórz oczy za siebie spójrz":D Jebłem. Zresztą nie tylko ja. Dobra też była partyjka w cytadelę (takich roszad graczy to ja w życiu nie miałemxd) no i też krótka rundka w crewcona gdzie Nami dostaje Slawoxd
Sama północ też nieźle. Jak Dark podpalał niewypały i gruchnęło aż miło z czego byliśmy nie daleko i zaczęło na nas sypać, to słowem się nie zająknął a jak potem dopalał resztki i krzyczał uwaga, a leciało tyle co nic...
Późno w nocy koło 3 jeszcze siedzenie przy stoliku i gadanie o mafii a potem o Tekkenie z Redreyemxd Szkoda, że nie mieliśmy okazji zawalczyć, cóż na pewno jeszcze będą.
No i kładzenie się spać i to pochrapywanie itd z uciszaniem bizy potem moim plus straszenie warnami. Tu był chciał wyprostować jedno. Ktoś powiedział "komi jak dał, no no..." czy coś takiego że niby strasznie wyskoczyłem i to było dziwne, niespotykane. Widać tej osoby nie było na CC2. Tam była taka sytuacja, że przyleciałem z Angli na CC wieczorem, i chciałem spać po tej 2 a w pokoju obok była palarnia śmiechy chichy i ni cholery po prostu, zbyt duży harmider. To może niektórzy pamiętają jak się wkurwiłem i wydarłem uciszając całe towarzystwo, które potem bez szemrania opuściło palarnię i zeszli na dół. Także to co na sylwku mówiłem to jeszcze się hamowałem, bo rodziny darka nie chciałem denerwowaćTongue
No a rano siedzenie przy stole i Monte Golbataxd Jak dla mnie bardziej piernik, dobrze, że się załapałem na kolejny kawałek po zmywaniuxd Wtedy też odpaliliśmy Cytadelę i partyjka była całkiem całkiem. Nauczka, by kupca zabijać, jutsu prawie się przez to wygrało. Pecha miał niezłego xaton zaśxd No i potem partie w samuraja i te nieszczęsne picie za stracenie życia jakiegoś szampana, co nikomu nie podchodził, bo już wygazowany. Mi on W OGÓLE nie podchodził. Żyłka hazardu żyłką, ale więcej się nie dam namówić, takiego wała! I jeszcze potem wino sobie umyślili kurde, musiałem szybko skończyć rozgrywkęTongue No i tekkenek, bardziej mi nie wychodziły ciosy niż myślałem, ale przynajmniej były równiejsze fajty. Szczególnie ciekawe były paxi VS Wochu oraz Cthulhu Vs Kassztanxd Wyrównane z pewnościąxd Ciekawy też był pomysł Darka z tym szybcy wściekli i zmiana co wyścig, audio jakie początkowo prowadziliśmy to sunęło niczym po szynach. dajesz 250 a ten wchodzi elegancko w zakręty, wlanie w barierkę zaraz wraca spokojnie prosto na tor... Ale miałem soczyste komentarze, w sumie gorzej chyba tylko przy fifie się zachowuję, jak mój ojciec przed telewizorem jak mecz oglądaxd (z czego, żeby było ciekawiej, ja meczy nie oglądam w ogólexd) Ogólnie szybko się położyliśmy, sylwek dał się we znaki.
Następnego dnia w końcu Avalon. Pierwsza partia to właściwie zrobiłem z Kasztanem co chciałem, miasto kompletnie było zdezorientowane. Przy drugiej partii skrewiłem, ale potem na tyle wyprostowałem, że byłem podejrzany przez Jutsu (no bo kogóż innego) że jestem Merlinem, ale Paxi z kolei podejrzewał Kassztan, niestety słusznie. Potem przerwa na żarełko i już dokończenie Tekkenem i Mortalem. Cthulhu jak się wczuła w Mortala pada aż oddać nie chciała. Heniu liczył, że skorpionem wygra z wszystkimia tu naturalny wróg Sub-zeroxd Ale nie powiem, walka była bardzo wyrównana ja wygrałem, potem on i dopiero potem znowu mi się fuksnęło. Przeliczyłem się też w Tekkenie i mi Paxi rozłożył postać i ostatnia Hanutę zakorbił... chlip Widać Paxi chce, to potrafixd
I tyle, a jutro Rawicz przyjeżdża do nas, jakby co zapraszamyxd

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


03.01.2014 02:25
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ajinur Offline
Majtek
Pirat

*
Liczba postów: 76
Dołączył: 10.04.2013
Skąd: Warszawa
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #56
RE: Sylwester Nakama 2013/14 - Chojno
Mi również bardzo się podobał sylwek, tym bardziej, że był wcześniej ten przystanek u Komiego;p
Organizacja sylwka była świetna, Dark się spisał na medal. Żeby nie było, żarcie Ryugi też było niczego sobie, w końcu często się spamowało przy kuchni.
Dawno aż tak nie wymieszałem tylu trunków O.o Gdyby nie rosół, pierogi i bigos pewnie nie wytrzymałbym do północy. Mimo, że każdy gdzieś tam się szwędał gdzie chciał, można było wyczuć pewien sposób integracji.
Udało mi się nawet nawiązać kontakt z Szogunem, za pewnie miał z tego niezłą bekę, bo mój stan już w tedy pozostawiał wiele do życzenia Tongue
Emocjonujący był nie liczny trip w składzie którego był oczywiście Rai xDD Może pominę szczegóły tej misji, ale okazała się być ona totalnym failem xD Co gorsza trzeba było walczyć z czasem, żeby zdążyć na północ.
Właśnie, plenerowy wypad przed domek o północy był przezacny. Fajerwerki, tańce, śpiewy i życzenia no czego chcieć więcej?Smile
Być może nie wszystkich skojarzyłem jak należy, ale nie można mieć przecież wszystkiego.
Tak czy siak ja się bawiłem przednio.

A może herbatki?
03.01.2014 17:39
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama