Aktualny czas: 19.08.2017, 16:58 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wstępne wyniki II edycji Rywalizacji Załogowych podane!
Na razie na prowadzeniu Soge, ale jest jeszcze dużo czasu
i nic nie jest przesądzone! Wygrać może każdy!
----> Dotychczasowe Punkty <----
Odpowiedz 
Sytuacje na zakupach
Autor Wiadomość
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,183
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #1
Sytuacje na zakupach
Wszyscy jesteśmy klientami. Czy to w butikach, marketach, sklepach osiedlowych czy na... poczcieBig Grin Niektórzy z Was może nawet jest sprzedawcami i zna ten problem od podszewki. Tak czy inaczej myślę fajnie by było pogadać o naszych akcjach jakie to mieliśmy z obrażonymi na cały świat sprzedawcami, lub jacy to klienci potrafią być wkurzający. Możemy też pomówić o ogólnego marketingu typu "dzień dobry" z ust sprzedawcy, czy "czy mogę w czymś pomóc".
Możemy również opisywać zabawne sytuacje.

Szkoda, że mojej kumpeli nie ma na tym forum ale trudno. A więc rzecz się dzieje w mięsnym. Sobota, kolejka pod same drzwi. Bohaterem opowieści jest babka i ojciec kumpeli. Wracając. Pani ekspedientka pyta babki, co podać, a tamta odpowiada, że chce 1,70 kilo kurczaka. No to tamta bierze szuka, wybiera jakiegoś w miarę i daje na wagę. Mamy 1.94 kilo. Babce się nie podoba. Za dużo. Ekspedientka odkłada, szuka mniejszego. 1.42. Ten oczywiście za mały i każe natychmiast wymienić. Ekspedientka widać powołanie ma, szuka dalej, ojcu kumpeli już powoli żyła zaczyna latać. Dochodzi do ponownego zważenia. Źle też minimalnie. Ludzie zaczynają się niecierpliwić. Ekspedientka znowu szuka. Było chyba 1.80 kilo. No to ekspedientka mówi że to prawie 1:70 i pyta czy może być mając w duchu nadzieję, że może. Babka odpowiada "Nie! Musi być równo 1:70 kilo". Ekspedientka się kulturalnie pyta dlaczego musi być akurat te 1:70 (ma babka cierpliwość) A babka na to: "W przepisie było, że ma być 1:70 kilo kurczaka, no to musi być 1:70 i koniec". No to już ojciec moje kumpeli nie wytrzymał a stał praktycznie za ta babką i mówi "Pani, albo pani bierzesz tego kurczaka albo wypierdalaj stąd bo niech sobie Pani wyobrazi że inni TEŻ CHCĄ COŚ KUPIĆ. Jak musi być 1:70 to sobie pani w domu odetnie nóżkę czy dupkę i już a nie będzie tu wydziwiać na cały sklep!" Big GrinBig Grin

Kiedyś też miałem fajną sytuację, ale to było tak dawno, że teraz już nie pamiętam. Jednak jestem pewien, że też bym wybuchł na jego miejscuBig Grin A ekspedientka to potem obsługiwała go jak wybawicielaBig Grin

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.11.2011 01:47 przez Komimasa.)
15.11.2011 01:45
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Hotarubi Offline
♥ Psiara ♥
Pirat

*
Liczba postów: 1,187
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: czeluści zaświatów
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Sytuacje na zakupach
Temat z 2011 i zero odpowiedzi O.O

Ja się więc wypowiem ^^
Pracowałam jako ekspedientka w dwóch miejscach i ogólnie powiem, że nie znoszę klientów,dobrze, że już nie pracuję w tej branży choć nie wykluczone, że jeszcze się zdarzy :/
Nawet jako klientka wkurzają mnie ludzie stojący w kolejkach, ja wiele rzeczy jestem w stanie zrozumieć, ale czasem się nie da, a zwłaszcza jeśli chodzi o osoby które czekają w kolejce i się niecierpliwią z byle powodu, dopiero co podeszli, a już fukają na ekspedientkę, że jest za wolna, a ona np. cały wózek zakupów ma do zeskanowania... no ludzie... czy jak ktoś z dzieckiem stoi, a ten za nim na niego fuka czy nie może się pospieszyć, no sorry, ale dzieci czasem są nie do opanowania i oczy trzeba mieć dookoła głowy.
Szczerze większość klientów (nie wszyscy) uważają się za lepszych, czują, że tu mają władzę i mogą sobie pozwolić. Kiedyś nawet pocięłam się z jedną klientką, a jestem mega cierpliwą osobą, co ja się potem naklęłam na zapleczu ^^, aż reszta załogi była w szoku. (Ach te wspomnienia z KFC)... i nigdy nie zapomnę jak kolega kiedyś usłyszał, że tu pracuje sam margines społeczny (90% zatrudnionych-studenci)

Z fajnych motywów... kiedyś zostałam poczęstowana przez jednego z klientów na drivie moimi ulubionymi żelkami w kształcie malin <3, nie raz usłyszałam, że mam bardzo ładne oczy, a około 3 nad ranem (nocna zmiana) zostałam odwiedzona przy okienku przez francuzów bardzo fajni ludzie Big Grin
A jak w Tesco robiłam to siedzę i nagle podjeżdża wózek pełen jakiś palm i różnej innej roślinności, klienta nie widać, a moim pierwszym skojarzeniem było, że właśnie jedzie dżungla Big Grin

[Obrazek: llamister_kozov.png]
"3 grudnia książę mrocznych kóz oświadczył się siostrze Okiren: Hotarubi.
Podarował jej pierścień z trawy, który ta ochoczo przyjęła, a że jest lamą, to pewno go zeżarła."
16.09.2013 22:56
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Grigorij Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,514
Dołączył: 30.03.2009
Skąd: Super Bale Całą Noc
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Sytuacje na zakupach
To ja opowiem sytuację która mnie rozbawiła i była epiczna zarazem.

Byłem sobie w Tesco na zakupach, wziąłem co trzeba i idę do kasy. Na kasie siedział starszy pan z wąsami. Kasuje produkty i okazało się, że ich łączna wartość wyniosła równiusieńko 6,66zł (hell yeah \m/). A jakby tego było mało, kasjer okazał się mieć okropnie ochrypły głos, przez co gdy wymawiał kwotę do zapłaty, zabrzmiało to jak reklama złomarketu (http://www.youtube.com/watch?v=DMwetl4t2ng).

[Obrazek: vYg1BTA.png]
16.09.2013 23:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 4,737
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Sytuacje na zakupach
To ja moją ulubioną sytuację ze sklepu, w którym pracuję Big Grin

Może część z Was pamięta, że robię u jubilera - zarówno w biurze jaki i sklepie, czy samej pracowni. Nasz zakład znany jest z tego, że bierze się za roboty, których inni jubilerzy nie chcą tykać. Jedną z moich "ulubionych" prac tego typu jest topienie złotych zębów na sztabki... Smród, brud i ohyda. Ale ja tu nie o tym.

Pewnego razu przyszła klientka pytając, czy moglibyśmy zamówić dla niej 10 srebrnych medalionów i zalutować w nich prochy jej męża. Szef ku naszej zgrozie odpowiada "oczywiście!" i uśmiecha się w naszą stronę. On nic nie lutuje - to nasza działka, więc to nam przyjdzie się babrać w sproszkowanym trupie Tongue Ale wracając: Pani płaci zaliczkę i mówi, że wróci, opuszcza sklep. Tydzień później pani wbiega do sklepu i *jeb* pacła na ladę sciadrachaną plastikową siatę (jak te mocniejsze plasticzaki z biedronki). Miała jakiś bardzo ciężki wschodni akcent, więc niewiele zrozumiałam oprócz tego, że się spieszy i musi uciekać - wyszła. Otwieram siatę a tam w kolejnym przezroczystym już plastikowym worze - MĄŻ... Tak na oko z pięć kilo trupa w proszku...

Później oczywiście było mnóstwo sytuacji typu: mąż się trochę rozsypał po biurku lutowniczym, dmuchawa go rozpyliła i wszystkie panny (włącznie ze mną) we wrzask, że OMG WDYCHAMY TRUPA i uciekamy z pracowni. Czy jednej z dziewczyn omsknęła się ręka przy nakładaniu i mąż jej się po dłoni posypał "AAAAH! I have a dead man on my hand!!!!" i biegiem do łazienki szorować ręce szczotą ryżową... Tak to było zdecydowanie najdziwniejsze zlecenie (jak dotąd... Tongue).

[Obrazek: 6DG0nbv.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.10.2013 20:20 przez okiren.)
17.09.2013 15:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
xaton Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 538
Dołączył: 11.04.2009
Skąd: Snajper Island:P.
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: Sytuacje na zakupach
Masz naprawdę rewelacyjną pracę, OkirenTongue.

Pracowałem w sklepie z kurtkami jesienno-zimowymi. Klienci potrafią mnie zirytować już na starcie, gdy nie odpowiadają na dzień dobry. Oni myślą "wchodzę tylko zobaczyć co jest w środku, nie będę nic kupować to się nie przywitam" co za idiotyczny sposób myślenia, powiedziałem dzień dobry, wypada odpowiedzieć. Taki szczegół a jednak.
W sklepie były kurtki w całym przekroju rozmiarowym do 4XL. Z reguły grubsze panie przychodziły tam się ubrać. Zawsze gdy się mnie taka babka pytała "czy dobrze wygląda" itd. to miałem w głowie ten obraz
[Obrazek: tumblr_mnz8ej4ilW1sped3xo1_500.jpg]
No ale miały być konkretne sytuacje.

Przyszła kiedyś parka, oboje po 40. Kobitkę obsługuje ktoś inny a facet gada ze mną cały czas z takimi tekstami "Patrz na nią, próbuje się w to zmieścić zaraz to zczai....jeszcze trochę....tak, zrozumiała, że nie ma szans.", "Myśli, że ukryje swój wiek. Maski macie?", "Kolejną parę butów se kupiła, patrz na moje(adidaski). Wiosna, lato, jesień, zima od 7 lat te same.". Kobita chyba wszystko słyszała więc starałem się być neutralnyTongue. Małżeństwo to musi być straszna sprawa.

Przyszły kiedyś 2 starsze panie. Mamy na ladzie cukierki, każdy może se brać i żreć. Jedna starsza pani poszła czegoś sobie szukać a druga zainteresował się cukierkami i się mnie pyta czy można. Oczywiście powiedziałem, że można, wzięła, zjadła i się pyta jak to jest, że można brać ile się chce. A ja zażartowałem, że drugiego można tylko jak się coś kupi. Babcia się uśmiała i powiedziała, że pójdzie w takim razie coś kupić. I faktycznie kupiła a potem wzięła drugiego cukierka. A chyba naprawdę w ogóle nie miała zamiaru nic kupować.

Kupowali kiedyś u mnie ludzie z grupy etnicznej....bodajże Karaimi to byli. W każdym razie ich grupa żyje głównie z handlu. Już facet miał płacić za towar, wyciąga gotówkę, ja wyciągam rękę po nią a on ją rzucił na ziemię i przydeptał. Ja się na niego gapię pytająco a on pokazał bym też przydeptał i uścisnął mu dłoń. Okazało się, że oni tak zawierają wszelkie interesy. Zapadło mi to w pamięć, fajne doświadczenie.

Patrz na świat jak pedofil patrzy na dziecko:P.
[Obrazek: h3sygn.png]
17.09.2013 16:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 4,737
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Sytuacje na zakupach
xaton napisał(a):Już facet miał płacić za towar, wyciąga gotówkę, ja wyciągam rękę po nią a on ją rzucił na ziemię i przydeptał. Ja się na niego gapię pytająco a on pokazał bym też przydeptał i uścisnął mu dłoń.

Zbaraniałabym kompletnie xDDD

[Obrazek: 6DG0nbv.gif]
17.09.2013 17:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szogun Niedostępny
Shichibukai
Pirat

*
Liczba postów: 1,067
Dołączył: 24.11.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 20%
Post: #7
RE: Sytuacje na zakupach
Daaaawno temu, jeszcze jako uczeń mego cudownego technikum, dorabiałem sobie w międzyczasie jako kelner na nowym świecie w kafefajce... bardzo popularne miejsce dla jaraczy, wszelakiej maści Smile. Miałem szczęście pracować dnia, kiedy naszą kafefaje odwiedzili ci dwaj panowie z grupy monthy pajtona czy jak mu tam... kręcili wtedy w Polsce reklamy dla kogoś, jeden był łysawy i kopcił cygara i rzucał do okoła na wszystkich evil look, siedzieli ponad 7 godzin, we dwóch przy stoliku żłopiąc piwo i gadając o czymś, a każdy kto typów rozpoznawał po obrzuceniu evil lookiem rezygnował z podejścia i zagadania. Kiedy panowie opuszczali lokal, z uśmiechem zapłacili, podziękowali i rzucili mi sowity napiwek w postaci Kazia Wielkiego po czym wyszli z czegoś szelmowsko zadowoleni...

Po dziś dzień się zastanawiam, czy oni knuli czyjeś morderstwo, czy po prostu ten evil look mial spławiać wścibskich ludzi ... bardziej wierzę w to pierwsze Big Grin

[Obrazek: monkey.png] http://z0r.de/195
18.09.2013 03:53
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,028
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
RE: Sytuacje na zakupach
W zasadzie nie są to piekielności pokroju tych co opisaliście, ale do dziś bawi mnie wspomnienie klienta usłyszanego gdy pracowałem w markecie spożywczym, zaś poniższa prośba miała miejsce na dziale mięsnym:
'Poproszę pół kilo mielonego z kością'

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

22.10.2013 18:40
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 4,737
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
RE: Sytuacje na zakupach
A mi klientka ciekawą rzecz opowiedziała czekając na swój pierścionek, który właśnie się kąpał w ultradźwiękowej zupie... Mówi mi najpierw o swoich wczasach, potem jak będąc na Kubie stęskniła się za swoim pieskiem, a potem płynnie z tego przeszła do: "Moja córka ma koty, osiem ich ma, wcześniej miała piętnaście, ale zaczęły zdychać ze starości... Widzi pani, moja córka późno za mąż wyszła i dzieci się nie dorobiła, więc te koty to jej dzieci. No i zdychają. I ona każdego chce skremować i postawić sobie w urnie ze złotą tabliczką na kredensie. No ale każda taka kremacja i urna i złota tabliczka z imieniem to tysiąc dolarów, a ona zbankrutowała i kasy nie ma, więc póki co kupili taką dużą używaną zamrażarkę i trzymają tam te koty, hehe, sporo ich już tam ma"

... DLACZEGO?! Dlaczego coś takiego jest tematem, którym dzielisz się z osobą obsługującą Cię w sklepie?! ;_____________;

Edit: a mielone z kością Szczerego przypomniał mi pewną straszną panią, którą widywałam w barze mlecznym na Limanowskiego w krk... zawsze jak przychodziła to wyciągała z kieszeni zmiętą foliową torebkę i prosiła o "mielonego do wora i kompot"... głos miała taki, że nie wiedziałam czy pod stołem się chować, czy uciekać...

[Obrazek: 6DG0nbv.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.10.2013 06:03 przez okiren.)
24.10.2013 05:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Hotarubi Offline
♥ Psiara ♥
Pirat

*
Liczba postów: 1,187
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: czeluści zaświatów
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #10
RE: Sytuacje na zakupach
Okiś Ty to masz przerażające sytuacje u siebie w pracy (jak nie prochy, to koty) O.O

[Obrazek: llamister_kozov.png]
"3 grudnia książę mrocznych kóz oświadczył się siostrze Okiren: Hotarubi.
Podarował jej pierścień z trawy, który ta ochoczo przyjęła, a że jest lamą, to pewno go zeżarła."
24.10.2013 09:16
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama