Aktualny czas: 25.09.2017, 08:16 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odcinek 806 PL już na stronie!
Za tydzień godzinny odcinek specjalny!
Odpowiedz 
Tekken 7, król bijatyk powraca?
Autor Wiadomość
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,331
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #1
Tekken 7, król bijatyk powraca?
Rzadko zakładam temat poświęcony jednej grze, ale nowa odsłona Tekkena zdecydowanie na to zasługuje. Także widzę, że jest jakieś zainteresowanie na forum tym tematem, co mnie bardzo cieszy.


Żeby było jasne, nigdy nie twierdziłem, że Tekken jest najlepszą bijatyką ever, ale jedno mu trzeba oddać: to on jest ojcem gatunku, a wśród kolegów prawdopodobnie nie znajdziecie osoby, która by nie grała w jakieś starsze odsłony u kolegi na sonce czy na automatach. W najgorszym wypadku przynajmniej o tej grze słyszano. Podobną sławą cieszył się Mortal, może nawet większą, ale Mortal był zawsze bardziej casualowy. Co jak widać wyszło teraz Mortalowi na plus, bo nie ma konwentu, żeby Mortala nie było. Tutaj jednak często bardziej niż sama gra w sobie, jej zawartość, liczy się krwawy fatal także tego...

Tekken 7 pojawił się na wszystkie platformy i po raz pierwszy na PC, co miało sprawić, że do Tekkena powrócą dawni gracze, którzy musieli z niego zrezygnować, gdyż nie posiadali stosownej platformy do grania. Czy tak też będzie? Mnie się wydaje, że nie. Przede wszystkim dlatego, że gracze pecetowi od dawna stracili kontakt z bijatykami, to się dopiero niedawno zaczęło zmieniać, ale co wytrwalsi fani serii, przerzucili się na konsole. Wydaje mi się więc, że Tekken będzie bardziej nostalgią, ciekawostką dla większości graczy pecetowych, niż poważną bijatyką, choć nie wykluczam wypłynięcia nowych, poważnych graczy Tekkena, którzy właśnie będą ciorać na Pececie, ale wydaje mi się to mało prawdopodobne.

Tekken 7 nie jest też grą "casual frendly", co jest podkreślane w niejednej recenzji. Owszem, zespół Harady dodał ciosy z Rage'a, efektywną kombinację ciosów wyprowadzaną przy małym pasku życia, co jest niewątpliwie krokiem w stronę niedzielnych graczy, bo jednym przyciskiem (jeśli sobie tak ktoś ustawi) można zabrać naprawdę dużo HP przeciwnikowi, a co więcej, działa on jak crasher, czyli przebije się przez atak, ale na tym koniec ułatwień. Zarzuca mu się też brak tutoriala, choć prawdę mówiąc pojęcia nie mam, jakby on miał wyglądać.
Widziałem też głosy, że historia jest na bardzo trudnym poziomie. Że przeciwnik dostaje ataki, które przebijają się przez nasze bloki i w ogóle tam jest hardkor. No i z tym to się chyba nie zgodzę. Gra się głównie mishimami, Heniem i Kazują, są to postacie, którymi nie gram, a mimo to poradziłem sobie nawet z ostatnim bossem na najwyższym poziomie jaki na początku jest możliwy do rozegrania. Fakt, dobrą chwilę to zajęło, ale nie stosowałem żadnych wymyślnych ataków. Żadne tam elektryki czy coś, proste ciosy. Widziałem też trochę rozgrywki Remigiusza (taki Letsplayer), który zrobił z tego serię i tam przeciwnicy stoją no i dają się klepać... Także nie wiem, gdzie ten za wysoki poziom.


Jeśli chodzi o zmiany względem poprzednich części, to będą to wspomniane Rage Atack, gdzie posługiwanie się tym drugim wymaga już pewnego treningu, oraz Screw Atack, które pełnia rolę "przedłużenia combosa". Natomiast jeśli chodzi o karanie przy wstawaniu czy ścianę, to jest to tak samo zabójcze jak przy poprzednich częściach.

Ciekaw jestem, kto gra, kto nosi się z zamiarem grania i kim. Osobiście w tej części brakuje mi Marduka. Niby wszedł Gigas jakiś za niego, ale wydaje się, że ma mało rzutów i ciekawych zagrań. Marduk był takim reslingowcem sprowadzającym przeciwnika do parteru co bardzo lubiłem, oraz miotającym oponentem na lewo i prawo w powietrzu. Gigas ma jakiś rzut w górze, ale raz, że jest banalny do zrobienia, dwa no dupy nie urywa.
Mocna wydaje się Katarina. Grał nią jeden koleś na Tekken tej, chyba nawet nią wygrał cały turniej. Przede wszystkim dlatego, że posiada kopnięcie takie jak Alisa, tyle że niekaralne. To znaczy, że jeśli Alisa je wyprowadzi na blok przeciwnika, dostanie kontrą, a Katarina może tym bez strachu spamować. Przynajmniej tak to wyglądało rok temu, może twórcy coś w tym temacie w finalnej wersji zmienili.

Ciekawie prezentuje się też żonka Heńka, Kazumi,która przyzywa do pomocy tygrysa, dzięki czemu jej ataki prezentują się naprawdę widowiskowo. Ale to jeszcze pamiętam z Tekken Teja.

Nie miałem okazji pograć za bardzo tymi nowymi postaciami, no bo musiałem wziąć Alisę do treningu, bo dawne combosy przestały działać i trzeba było wprowadzić Screw Atack, ale ciekawi mnie ten Claudio.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.06.2017 11:09 przez Komimasa.)
08.06.2017 11:06
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
KuroWolf Offline
Pirat
Pirat

*
Liczba postów: 204
Dołączył: 22.03.2014
Skąd: Szczecinek/Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Tekken 7, król bijatyk powraca?
Osobiście z chęcią, w niedalekiej przyszłości sprezentuje sobie egzemplarz tej części. Akurat Tekken jest jedną z moich ulubionych bijatyczek. Fajnie, że pokrótce opisałeś zmiany odnośnie do części poprzedniej, bo szczerze mówiąc o niczym nie wiedziałem, a teraz już wiem czego mogę się spodziewać. Co do platformy to raczej będę celował w konsolę, bo jakoś nie lubię grać w mordobicia na PC(takie osobiste odczucia). Jestem bardzo ciekaw tego Rage Attack no i Katariny. Więcej będę mógł napisać jak już rozpocznę rozgrywkę, a tej chwili nie mogę się doczekać wręcz Big Grin Przeważnie gram Leiem Wulongiem albo Hwoarangiem, ale oczywiście zdarza mi się wybierać inne postacie Smile

[Obrazek: 5nIGWQ4.jpg]
08.06.2017 11:37
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gosen Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 326
Dołączył: 05.11.2009
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Tekken 7, król bijatyk powraca?
Poziom trudności w trybie fabularnym jest kosmiczny, ostatnie walki nawet na najłatwiejszym poziomie trudności dość wymagające, a bonusowa z Goukim niemożliwa. Tam jestem kompletnie bezradny i przytłaczany. Zdecydowanie najtrudniejsza walka w bijatykach jakiej doświadczyłem (Seth z SF4, Shao Kahn z MK9 to nic przy tym co wyczynia gościnna postać z gry Capcomu).

Tekken jak zwykle, bardzo trudny żeby coś zrobić i kończy się na mashowaniu, bo wtedy wychodzi więcej Tongue Tempo rozgrywki niezwykle wysokie, a nawet gdy postać leży może być nadal uderzana, więc jest cały czas presja. Do tego dochodzi bardzo mało życia postaci (w dawnych Tekkenach było coś jak handicap i przy 150% to było znośne, tutaj postacie padają stanowczo za szybko).

Sama gra jest dość uboga w tryby, nie ma nawet 1v1 z komputerem, a Arcade się kończy po 3-4 walkach. Tutorial to dzisiaj standard w grach i o ile zwykle są one zbyteczne, bo mówią oczywiste rzeczy, tak w Tekkenie... hmm, no jest legenda w move liście co oznaczają ikonki przy przykładowych combosach, ale brakuje trybu triali jak w wielu bijatykach japońskich, gdzie byłoby z 10-20 przykładowych combosów, które trzeba byłoby wykonać, tak żeby dostać jakieś podstawy jak działa postać. Te w move listach są zwykle dość skomplikowane do wykonania i tak naprawdę nie do końca wiadomo czy wyszło czy nie. Timingi też są dziwne i nie do końca wiadomo dlaczego raz trzeba wciskać bardzo szybko by potem nagle powoli, bo przy zbyt gwałtownym nie reaguje. Mortal wydaje się bardziej spójny.

Muzyka bardzo słaba, poza PS4 nie da jej się zmienić. Brakuje paru klasycznych postaci, a niektóre co są wyglądają paskudnie (Yoshimitsu).

Grafika jak na 2017 przeciętna, nierówna, długie czasy wczytywania (o ile poziom miałby prawo, tak ekran wyboru postaci jest nieuzasadniony).

Sama gra jest w porządku, ale bardzo uboga w zawartość i miejscami dosyć trudna dla nieobeznanych z serią graczy. Mimo wszystko dobrze, że pojawiła się na PC. Port jest dobry, klawiatura działa fajnie (dla mnie bijatyki nigdy nie były grywalne na padzie i tak), chociaż ikonki pada w menusach zostały i to jest biedne.

[Obrazek: Gosen.jpg]

Mistrz polecił unikać niepotrzebnych walek,
na świecie jest aż nadto, po co więcej kalek?
08.06.2017 13:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,331
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #4
RE: Tekken 7, król bijatyk powraca?
KuroWolf napisał(a):Akurat Tekken jest jedną z moich ulubionych bijatyczek. Fajnie, że pokrótce opisałeś zmiany odnośnie do części poprzedniej, bo szczerze mówiąc o niczym nie wiedziałem

No właśnie pokrótce, gdyż nie chciałem też zanudzać. Ale jeśli chcesz, mogę napisać coś więcejSmile

Powiem Ci, Gosen, że może jest mniej życia, ale i combosy zabierają znacznie mniej życia. Taki konkret to jest maksimum około 70-80 dema, co nie jest łatwo wycisnąć, z Rage atakiem dochodzisz do 90. W TTT 2 to byle wybicie mogło kosztować 80 dema, a najczęściej zabierało się coś w granicach 100 oczywiście licząc ze ścianą. Można powiedzieć, że ewentualnie Rage Atack przyśpiesza trochę rozgrywkę, bo tworzy się presja, a często cios ten jest karalny, więc wrzucenie na pałę może kosztować przegraną. Niemniej możliwe, że przez to czuje się, że walka kończy się za szybko.

Gram w bijatyki odkąd pamiętam i czegoś takiego
Gosen napisał(a):gdzie byłoby z 10-20 przykładowych combosów, które trzeba byłoby wykonać
to nigdzie nie ma i nie było. Dopiero w Doa pojawił się combo challenge i tam jest cała lista od poziomu 1 do 5, ale w Soulu, Tekkenie, Mortalu, Kofie no nigdzie nie było czegoś takiego. Ale zgodzę się, że byłaby to rzecz, którą chętnie bym w Teczce zobaczyłWink

Timing to zupełnie inna kwestia ale powiem Ci, że granie na poziomie w Mortala też kosztuje sporo pracy z timingiem czy tzw. runem. Przykładowo klasyczny cios Sub Zero trójkąt kółko trójkąt kończy się wybiciem i możesz potem już nie wiele zrobić chyba że... dobiegniesz. Wtedy nagle się okazuje, że można posadzić drugie tyle. W Tekkenie jest różnie, bo raz jest potrzebny dash, raz zwykłe "do przodu" po wyprowadzeniu ataku, żeby cios wszedł, no ale tak samo jest w Doa i innych bijatykach. Tutaj Tekken robi o tyle dobrą robotę, że można obejrzeć, jak dane combo wygląda w praktyce i np. zobaczyć, czy postać podchodzi, czy nie. O co mi chodzi. Być może, nie wychodzi Ci coś, bo właśnie brakuje tego podejścia, ledwie zauważalnego kroku, który robi różnicę.

Temat muzyki najchętniej bym nie poruszał, ale wypłynąć musiał. Absolutnie się zgadzam, nie wiem, jak można tego słuchać... większości utworów się po prostu nie da.

Czas wczytywania to faktycznie jakaś porażka...

Kuro, muszę Cię zmartwić, ale nie ma Leia w nowej teczce. Niestety. Harada tłumaczył to tym, że do tej pory jeszcze go dawali z sentymentu, ale ponieważ nikt nim nie gra na turniejach, a nie uczestniczy też w fabule to cóż... musiał odpaść. Szkoda, bo swego czasu był ikoną Tekkena.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


08.06.2017 19:46
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Orzi Offline
K-On > Twe anime
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,607
Dołączył: 11.05.2011
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 10%
Post: #5
RE: Tekken 7, król bijatyk powraca?
Niestety mam ziemniaki, a nie komputery, ale z tego co widzę nowa Teczka jest dobrze zoptymalizowana Big Grin . Kupię w najbliższej przyszłości.

Też jestem zainteresowany Claudiem, bardzo podoba mi się wizualnie i z lore'u. Może będę miał nowego maina, o ile styl walki też mi podejdzie.

[Obrazek: Z6ihek4.png]
08.06.2017 19:55
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Kotu Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 388
Dołączył: 07.09.2016
Skąd: Wioska z Tramwajami
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #6
RE: Tekken 7, król bijatyk powraca?
Ja w tekkena gram odkąd pamiętam(chociaż pierwszą bijatyką w takim stylu, to była Virtua Fighter(łezka w oku). Zawsze grałem postaciami, które miały łatwe combo do wyprowadzenia(Eddy, Lei, Hwoarang) a nigdy nie potrafiłem grać np. Niną...Tongue

Ostatnio miałem okazje grać w 6 i ku mojemu zdziwieniu, tą postacią mega mi się grało, aż się nie chciało wierzyć, że takie gabaryty były takie combowalne Tongue a jakże ta postać pasuje do mnie Big Grin tylko muszę blond włosy zrobić
Spoiler :
[Obrazek: 320?cb=20141222132531&path-prefix=pl]
W 7 na pewno kiedyś zagram i też jestem ciekaw fabuły jak i techniki walk.

[Obrazek: 205ee7p.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.06.2017 14:10 przez Kotu.)
09.06.2017 14:09
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,331
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #7
RE: Tekken 7, król bijatyk powraca?
Bob to jest porażka Tekkena i pośmiewisko. Tekken szydzi sobie z praw fizyki, ale to zakrawa już na totalny absurd, że ktoś z taką posturą robi fikołki i w w ogóle cudawianki i to dosłownie. Jest bardziej skoczny niż Xiaoyu.

Coś mi się nie zgadza. Ani Lei ani Hwoarang to nie są łatwe postacie. Powiedziałbym, że raczej należą do tych trudniejszych, bo są tzw. pozowcami, gdzie Lei to polipozowiecxd Krótko mówiąc wykonując dany zestaw ciosów wchodzisz w pozę, potem w tej pozie masz inny zestaw ciosów, których normalnie nie zrobisz, dopóki nie przyjmiesz tej pozy. Na dodatek trzeba mieszać te pozy, wchodzić z jednej w drugą, wychodzić i cały czas kontrolować postać. Nie wiem, mnie to zawsze wydawało się raczej trudne.

Swoją drogą w Tekkenie 7 fajny zrobili motyw z muzyką. Mianowicie jak któryś z graczy ma stoczyć potencjalnie decydującą walkę (np. jest 2:0) to zmienia się muzyka. Tak jakbyśmy mieli dwie muzyki przypisane do jednej planszy, gdzie ta druga wchodzi przy potencjalnie finałowym pojedynku. Napisałem potencjalnie, bo może utwór się zmienić przy 2:0 i tak nam towarzyszyć przez 3 rundy bo np. kończy się to wynikiem 2:3.
Niby mały smaczek, ale bardzo fajny i dość oryginalny jak na mocno przerobiony temat. No ale Tekken dotąd brał od konkurencji, to może teraz wezmą od niego.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.06.2017 18:54 przez Komimasa.)
09.06.2017 18:48
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
KuroWolf Offline
Pirat
Pirat

*
Liczba postów: 204
Dołączył: 22.03.2014
Skąd: Szczecinek/Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
RE: Tekken 7, król bijatyk powraca?
(08.06.2017 19:46 )Komimasa napisał(a):  
KuroWolf napisał(a):Akurat Tekken jest jedną z moich ulubionych bijatyczek. Fajnie, że pokrótce opisałeś zmiany odnośnie do części poprzedniej, bo szczerze mówiąc o niczym nie wiedziałem

No właśnie pokrótce, gdyż nie chciałem też zanudzać. Ale jeśli chcesz, mogę napisać coś więcejSmile

Dzięki za chęci, ale chyba resztę sobie zostawię, żeby jakiś element zaskoczenia był przy samej rozgrywce Big Grin

[Obrazek: 5nIGWQ4.jpg]
10.06.2017 19:07
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Imithe Offline
Feniks^
Pirat

*
Liczba postów: 840
Dołączył: 23.12.2009
Skąd: pajęczyny myśli
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
RE: Tekken 7, król bijatyk powraca?
Warto by coś wysmarować o nowym Tekkenie. Ale nie dlatego, że jest to nowa część. Liczę właśnie przez wersję PC, na powrót nakamowej braci. Może kolejny turniej na przyszłym, ( bo na ten to organizacyjnie już za późno) będzie obfitował w wielu dobrych graczy, ( ofc casual).

Za co mam za złe w tekkenie 7, poza muzyką, której chyba poświęcę oddzielny akapit, to wywalenie postaci, które były symbolem tekkena. Chciałam podobnie jak w Tagu, wziąć na warsztat Annę, ale w nowej teczce brak podstawowych postaci. Jest Nina, nie ma Anny i smutna ziaba...

Kombosmasy napisał(a):Kuro, muszę Cię zmartwić, ale nie ma Leia w nowej teczce. Niestety. Harada tłumaczył to tym, że do tej pory jeszcze go dawali z sentymentu, ale ponieważ nikt nim nie gra na turniejach, a nie uczestniczy też w fabule to cóż... musiał odpaść.

O starych i nowych postaciach.
Spoiler :
Wyrzucenie Lei Wulonga to już zakrawa. Takie łajzy, pizdeczki jak Alisa i Lars zostają, bo występują w wątku fabularnym, ale Lei Wulong, który z powodzeniem zastąpiłby tego dziennikarzynę, co to robi wywiad o życiu Mishim, to już zostać nie mógł. Lei był wzorowany, na świetnym "aktorze" filmów sztuk walki - Jackie Chanie, a Law na Bruce Lee. Jak można takie postacie wyrzucić?! I to z jakiego powodu? To już jak scena nie gra, to inni się nie liczą? Strach myśleć co będzie z innymi... Anną natomiast grają osoby, nawet z Polski, a mimo to nic jej nie uratowało przed usunięciem. Wierzę jeszcze w DLC.
A zamiast tych postaci mamy chyba z siedem nowych. Jakoś nie mam ochoty ich poznawać, jak pomyślę że zastępują Anię, Marduka, Julię, Christie, Zafinę. Najgorsza wydaje się postać stworzona dla "otaku" - Lucky Chloe. Claudio i Katarina wydają się spoko i za nie spory plus. Ale Katariną grać to trochę... Na turnieju tekkena, polak przegrał właśnie z kimś kto nią grał. Nie wiem to tak jakby w fifę grać reprezentacją, która pokonała naszą drużynę w MŚ. Kazumi byłaby okej, gdyby nie te tygrysy i trochę taki Heniek z niej. Reszta to pomyłka, już pomijając równouprawnienie, czy poprawność polityczną.
Gra ma w zasadzie prawie to, co powinna mieć każda, ale prawie robi wielką różnicę i jak Gosen wspomniał, paru rzeczy brak. Sama historia, choć sporo wyjaśnia jest dla mnie ledwo do przełknięcia. Coś jak wątek Naruto, ( mamy nawet Kaguyę^), od razu widać, że wymysł, ( to dobre określenie) japończyków. Mogli w ogóle tej historii nie dawać, bo fabuła w bijatykach to pomyłka. Przez dobrą fabułę, traci się zwykle dobre postacie i nie tylko.
Wątki poboczne postaci zostały też wykonane mam wrażenie jak bądź. Nawet nie ma filmiku, a dla tych zawsze warto było męczyć się te parę walk postacią, której się prawie nie znało.
Ale czego jeszcze brakuje to opcji nagrywania filmików! W czasach, gdy na padzie jest ten przycisk share, by dzielić się wszystkim ze wszystkimi nie ma opcji nagrywania walk? Bieda! Liczę na aktualizację.

Tekken 7 wnosi kilka fajnych patentów i nie mam tu na myśli Rage. W walkach doszedł dodatkowy smaczek dla tych którzy lubią oglądać dobrą choreografię, dlatego nie chcę tu spoilerować, by nie psuć tego odkrycia^

Kombos i masa napisał(a):Natomiast jeśli chodzi o karanie przy wstawaniu czy ścianę, to jest to tak samo zabójcze jak przy poprzednich częściach.

To zależy. Ściana zabójcza może i jest. Ale nie tak samo. W tym tekkenie wyrzucono niby bounda ( pewnie dlatego dali mniej żyć. To jest to odbicie postaci od podłogi ) dali coś pseudo, ale przy ścianie widać różnicę, kiedy to co "siadało" już "nie siada". Nie ma już sensu, oszczędzanie tego odbicia od ziemi, po to by zrobić to przy ścianie, skoro i tak się nie da.

Czas przejść do tematu muzyki, która woła delikatnie mówiąc o pomstę do nieba.
W spoilerze moje uwagi na temat muzyki.
Spoiler :
Ja nie mam pojęcia jakim cudem, można robić taką kaszanę. Właściwie nasuwa się taka myśl, że kiedyś jak ktoś coś spaprał to popełniał harakiri, w ten sposób nie wiem czy zamierzenie, ale świat nie był już zbrukany jego twórczością. A tutaj od dobrego tekken taga mamy podobny "poziom".
Ta muzyka jest idealnym przykładem, że nie ma czegoś takiego jak "są różne gusta". Jak coś jest kichą to jest i wypuszczenie Juke Boxa, który jest wybawieniem chyba najlepiej to pokazuje.
Z kawałków mogłabym wyliczyć parę, a kilka dodatkowych fajnych nutek. Właściwie przy jednej planszy zostały obie i przy drugiej końcowa. Koniec. Gdyby reszta byłaby tylko gorsza, to nie byłoby problemu, ale przy większości utworów po prostu się grać nie da. Żeby było śmieszniej podczas przechodzenia wątku fabularnego, pojawiają się ciekawe kawałki, których jednak nie ma jako tła do pojedynków i wtedy na ratunek przychodzi Juke box. W ogóle nie wiem jak po wersji na automaty, ta muzyka przetrwała. Albo jej nie było słychać w salonach, albo graczy bym wysłała do laryngologa.
Gosen napisał(a):Muzyka bardzo słaba, poza PS4 nie da jej się zmienić.

Warto dodać, że za grubą kasę można dostać to "cudo". Zapewne trafi do DLC za jakiś czas. A przez ten czas to nie wiem, perspektywa grania bez głosu, przy tej muzyce wydawałaby się nawet urzekająca.

Plansze to cóż... Kolejna bolączka. Rozumiem dlaczego tylko część plansz jest interaktywna, ale interakcja jak już jest to słaba.

Spoiler o planszach.
Spoiler :
Tylko jedna plansza ma balkon i niszczenie ściany. Za to ciekawe rozwiązanie z tym by w walce finałowej plansza również się zmieniała, wraz z dodatkami. Szkoda tylko, że jest to w nielicznych przypadkach.

Tak jakoś mało tej różnorodności, ( znów w imię, błe fabuły, że nie wspomnę o dwóch planszach, które różnią się porami dnia i nocy) ale da się przeżyć. Czego mi brakuje w prawie każdej bijatyce to opcji losowości planszy. Co prawda w końcu jest to "change stage", ale dalej jak klika się retry po wyborze randomowej planszy mamy ciągle tę samą planszę. Troszkę szkoda, bo skoro wybiera się losowo, to warto by było pomyśleć nad opcją że te plansze się faktycznie losują.

Kombimashi napisał(a):Tekken 7 nie jest też grą "casual frendly", co jest podkreślane w niejednej recenzji.

Wystarczy mi wejść w trening kinga i zobaczyć przykładowe combo nr3. Gdzie ostatni cios, który wcześniej był ukryty, teraz jest sobie jak gdyby nigdy nic. A zrobić go, nie jest łatwo.
No ale przecież Harada robił grę tylko dla sceny, bo takiego Lei'a wywalił.

Gosen napisał(a):Tekken jak zwykle, bardzo trudny żeby coś zrobić i kończy się na mashowaniu, bo wtedy wychodzi więcej Tongue Tempo rozgrywki niezwykle wysokie, a nawet gdy postać leży może być nadal uderzana, więc jest cały czas presja.

W spoilerze o poziomie trudności i treningu

Spoiler :
Jednak miano gry wymagającej, nie wybaczającej błędów ma VF. Co do tempa rozgrywki, dziwię się, że osoba, która gra w gry 2D i zna Dead or alive, szokuje tempo^ Niestety kopie się leżącego ( tkz. oki) i jak przeciwnik się odwróci to nie czeka się, aż temu uda się odwrócić ponownie przodem do nas. Na turniejach, nie widziałam^

Gosen napisał(a):Tutorial to dzisiaj standard w grach i o ile zwykle są one zbyteczne, bo mówią oczywiste rzeczy, tak w Tekkenie... hmm, no jest legenda w move liście co oznaczają ikonki przy przykładowych combosach, ale brakuje trybu triali jak w wielu bijatykach japońskich, gdzie byłoby z 10-20 przykładowych combosów, które trzeba byłoby wykonać, tak żeby dostać jakieś podstawy jak działa postać. Te w move listach są zwykle dość skomplikowane do wykonania i tak naprawdę nie do końca wiadomo czy wyszło czy nie. Timingi też są dziwne i nie do końca wiadomo dlaczego raz trzeba wciskać bardzo szybko by potem nagle powoli, bo przy zbyt gwałtownym nie reaguje. Mortal wydaje się bardziej spójny.

Podobnie jak Kombi, nie widzę tego jakby miał wyglądać trening. Był on dobrze zrobiony w Virtua Fighter, gdzie prędkość gałki i czas wciskiwania przycisków ma znaczenie. Ale przy tekkenie, nie jest to aż tak istotne, jak można bufferować ciosy, ( podobnie jak w mortalu, czyli zacząć klikać kombinację wcześniej) skoro do tej pory wychodzi rzut Kinga klikając dwa przyciski na zmianę. No i timing czyli to okienko trzeba po prostu ćwiczyć. Zwykłym, niedzielnym graczom trudno jest zrobić zwykłą kombinację, ale dla nich zrobienie takiego nie wiem, kwadrat, trójkąt, kółko to jak dla doświadczonych graczy EWF Mishim. Więc te podane w treningu mogą być zbyt dużym wyzwaniem, ale o to chodzi, bo trzeba ćwiczyć i tam są odpowiednie poziomy. 5 to już według mnie taki dobry gracz.
Grasz w Mortala, a tam masz Raidena, którego wyższym poziomem wtajemniczenia jest zrobienie cancelowania tej kuli piorunów, by dobiec do przeciwnika i wprowadzić z kontynuacją na przykład na xboxowe to: y,x,b.

To co jest całkiem fajnie zrobione to Treasure Battle, gdzie postacie potem są naprawdę fajnie poprzebierane ( na przykład emperiory, tekken kingi). Kostiumy dla starszych postaci wymyślne, często zabawne, naprawdę udane. Ale oczywiście custom ma jak zwykle mnóstwo pierdół, których zastanawiam się kto używa. Właściwie bardzo, ale to bardzo przypomina custom z poprzedniego tekkena. Szkoda tylko, że jak inne postacie mają całkiem fajne te ostatnie dany, tak Asuka niestety nie. W sumie nie widziałam ani jednaj fajnej jej kreacji. Myślałam, że jest coś do zdobycia, ale nawet długich włosów jej nie można zrobić, co raczej w tagu było możliwe. Jeszcze jej w tekken godzie nie widziałam, więc nadzieja pozostała.


Graficznie, cóż nie wygląda źle, ale spodziewałam się mimo wszystko, że nie będzie widać pikselozy przy obrysach postaci. A zacinający się ogień przy loadingu to już fenomen pomyłki. Generalnie gra się troszku ładuje przy walkach z nie znanego mi powodu. Mam nadzieję, że to zostanie w aktualizacji poprawione, a grafika mimo iż nie jest fenomenalna, to oko cieszy, więc niech będzie to na plus.
Ale ogromny plus za ten patent z muzyką podczas finałowej rundy. Daje to świetny efekt. Jest hype i w ogóle nowe siły do walki^

Komi Kombi napisał(a):Niby mały smaczek, ale bardzo fajny i dość oryginalny jak na mocno przerobiony temat. No ale Tekken dotąd brał od konkurencji, to może teraz wezmą od niego.

Czego życzymy sobie i innym^


Podsumowując: Pomijając muzykę ( albo Juke Box w Eksie, albo czekać na DLC i kupić od razu), która nie zdziwię się jak przyczyni się do spadku sprzedaży tej gry. Po spędzeniu wielu godzin na ustawianiu muzyki i przesłuchiwaniu soundtracków z poprzednich tekkenów, w końcu można cieszyć się tą grą. Mało się czuje tego nowego tekkena. Postacie nowe, ale jak gra się starymi to widok 3 nowych ciosów i cieszy i smuci. Asuki niby b423 to nic takiego, ale okazuje się mieć to szerokie zastosowania. Opcja z dwoma utworami jest boska, jeżeli umieści się tam odpowiednie utwory. Opcja choreografii to miód na oczy i zmysły i + 50 do hype. Rage jest ciekawym urozmaiceniem.
Po tagu dobrze jest wrócić znów do 1 VS 1. Brak nowych ciosów potrafi zmienić się w plus, bo mimo wszystko co z tego, że stary tekken, jak to stary dobry tekken + ciekawe urozmaicenia i lepsza grafika. Mi to w zupełności wystarcza, by mimo tych wad, które wypisałam móc się cieszyć nową odsłoną. Tak naprawdę i tak liczy się versus, a tam wiele tych wad jak fabuła, jest mało istotnych^ No i mam nadzieję, że aktualizacje naprawią błędy i dodadzą to, co trzeba.

PS. Post nie był pisany dziś.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.06.2017 18:32 przez Imithe.)
12.06.2017 17:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,331
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #10
RE: Tekken 7, król bijatyk powraca?
Na razie to musieli spachować online, bo ponoć była tragedia. Do tej pory nie grałem online, więc też nie zdawałem sobie z tego sprawy.

Ponieważ wziąłem na warsztat 3 nowe postacie, to wypowiem się co nieco na ten z kolei temat.

Claudio - Tym Włochem zainteresowałem się głównie przez fabułę i jego Rage, przez co ochrzciliśmy go "Quinci", bo wypuszcza taką niebieską strzałęXD
Postać jest o tyle ciekawa, że rzuca taki "star dust", co objawia się taką świecącą aurą na ręce. Tę z kolei możemy wykorzystać do zrobienia kilku dodatkowych ciosów, których nie wykonamy bez tego pyłku gwiezdnego. W praktyce dupy to nie urywa, ale jest to miłe urozmaicenie.
Niestety Claudio dość mocno bazuje na biegu, którym kończy się nie jedną kombinację, co może sprawić kłopot w opanowaniu tej postaci. Druga sprawa to niska ilość ciosów na dół tzw lowów, przez co ciężko będzie zranić ciągle blokującego się przeciwnika, jeśli nie mamy minimalnie opanowanego movementu.

Gigas - To właściwie okrojony Marduk. I to okrojony boleśnie. Już pomijam, że nie rzuca się na przeciwnika i go nie okłada w parterze. Tutaj mamy po prostu postać, która ma praktycznie bezużyteczne pozy. Bo wykonuje z nich raptem dwa rodzaje ataków i to jeden bardziej bezużyteczny od drugiego. Do tego dochodzi fakt, że ma potężne ale strasznie powolne ciosy. Nie jest ona trudna jeśli chodzi o podstawowe ciosy, poza tym jest ich stosunkowo mało, ale grać nią i wygrywać to już na pewno prosto nie jest. Ujął mnie rzutem w górze (w dodatku prostym do zrobienia) i swoimi Ragem, gdzie rzuca się na przeciwnika i go okłada pięściami jak worek treningowyXD

Josie - Po Gigasie była ona naprawdę miłym zaskoczeniem. Postać od A do Z, posiadająca masę ciosów, dużo zmyłek, ciekawe pozy, no jest tam co przerabiać. Postać ta dostała dużo ataków Bruce'a, mam też pewne skojarzenia u niej z Asuką, ale może mi się tylko wydaje. W każdym razie przy niej atakujemy równie często na górę jak na dół, co jest bardzo przydatne. Jej Rage Move pozwala kontynuować juggle, aczkolwiek średnio się opłaca to wprowadzać.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


16.06.2017 16:10
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama