Aktualny czas: 25.09.2017, 08:09 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odcinek 806 PL już na stronie!
Za tydzień godzinny odcinek specjalny!
Odpowiedz 
Telefon w naszym codziennym życiu
Autor Wiadomość
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,331
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #1
Telefon w naszym codziennym życiu
Jeszcze nie tak dawno tyczyło się to raczej osób prowadzących firm, które stale musiały być pod telefonem, teraz jednak zjawisko to przybrało zupełnie nowy, nieznany dotąd wymiar. O ile wcześniej grono było dość mocno zawężone i wiązało się z pracą, o tyle teraz, niemal całe życie towarzyskie przechodzi do telefonu, a dotąd uznawana za śmieszną i przerysowaną scena z Teorii wielkiego podrywu, gdzie randka wygląda tak, że dwie osoby siedzą naprzeciw siebie i do siebie piszą, zaczyna się urzeczywistniać.

Zastanawia mnie ta mania, żeby "być na bieżąco ze wszystkim", bo inaczej nie potrafię wyjaśnić tego, że wszyscy mają nosy w telefonach. Komputer to jeszcze wprowadzał jakieś ograniczenie, bo średnio było wziąć go na imprezę, do klubu czy do parku, poza tym trzeba byłoby to sobie zaplanować, a telefon zawsze każdy ma przy sobie i wszędzie się w niego wlepia. I to jest kwestia, którą ciężko mi zrozumieć. Słyszałem argumenty w stylu "ktoś mi odpisze na fejsie" no dobrze, i co z tego? To znaczy, że zaraz trzeba mu odpisywać? Albo lepiej "utrzymuję kontakt" czyli jak kiedyś ludzie się widzieli raz na jakiś czas, albo pisali listy, to tego kontaktu nie utrzymywali? Jak się przez tydzień do kogoś nie odezwie dana osoba, to znaczy, że już kogoś nie lubi? Ale przecież nie ma fizycznie możliwości utrzymywać ze wszystkimi tak ciągłego kontaktu, no chyba, że faktycznie ma się mnóstwo wolnego czasu. Tu zajrzyj na tę stronę, tu odpisz coś tam, napisz do kogoś, w między czasie ktoś zdąży Ci odpisać, oszaleć można. I nie przeszkadza mi to tak długo, aż nie muszę ludziom, z którymi siedzę zwracać uwagę, by schowali telefon. Zmorą jest to przy planszówkach. Tylko tam dochodzi do swoistego rodzaju absurdu, bo jak twórcy starają się, żeby podczas gdy nie było downtimu, tak przy ciągłym korzystaniu z telefonu wychodzi na to, że to jest na rękę. Tylko potem jeden z drugim powie "fajne, ale za długie" ale że pół tego czasu taka osoba spędziła na komórce, to już się nie zauważa. I to też jest zastanawiające, że w takim momencie nie czujemy, byśmy marnowali czas.
I nie chodzi o samego fejsa, a po prostu śledzenie różnych społeczności w telefonie, jakby „nieustanny” z nimi kontakt. Nie chcę potępiać tego zjawiska, choć trudno jest mi go postrzegać jako coś pozytywnego. Ale chciałem się raczej zastanowić dlaczego tak się dzieje, ogólnie o tym zjawisku. Czy np. znacie osoby, które cały czas wszystko non stop śledzą, co na spotkaniach wiecznie siedzą z komórką itd?

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


20.05.2017 10:05
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Chisu Offline
Supernova
Pirat

*
Liczba postów: 888
Dołączył: 26.11.2012
Skąd: Kosmos
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Telefon w naszym codziennym życiu
Komimasa napisał(a):Czy np. znacie osoby, które cały czas wszystko non stop śledzą, co na spotkaniach wiecznie siedzą z komórką itd?
Tak, siebie.
Mam na to krótkie wyjaśnienie - wygoda. Stały kontakt z ludźmi jest po prostu wygodny i przyjemny. Nie wyobrażam sobie, że miałabym teraz czekać kilka dni na listowną odpowiedź znajomego z daleka. Siedząc w domu nie jestem samotna, bo mogę w każdej chwili napisać do przyjaciela, cały czas mam wrażenie, że jest obok i spędza ze mną czas. Do tego bardzo męczę się, gdy muszę z kimś non stop rozmawiać czy go słuchać przez kilka godzin. Kilka minut gapienia się w telefon pozwala mi wejść w taką swoją strefę ciszy, uspokoić się, ogarnąć myśli.
Będąc ze znajomymi czy na imprezie też częęęsto siedzę na telefonie, ale akurat nikomu to nie przeszkadza, bo w naszym gronie każdy tak robi, więc rozumiemy potrzebę Tongue Jeśli jednak jestem z ludźmi, którym wiem, że by to przeszkadzało, to po prostu chowam telefon i tyle.
Lubię też stały dostęp do informacji, lubię wiedzieć, co się dzieje w tej właśnie chwili, lubię czytać nawet te idiotyczne wpisy na fejsie "właśnie robię sobie kanapkę".
Często, gdy siedzę u przyjaciela, siedzimy po prostu rozwaleni na kanapach i oglądamy coś na telefonach, każdy sobie, a jak znajdziemy coś ciekawego, to pokazujemy sobie nawzajem. Czy to znaczy, że coś z nami nie tak? Według mnie nie, po prostu inny sposób na spędzanie czasu, nie trzeba przecież wiecznie tylko rozmawiać.
Komimasa napisał(a):Słyszałem argumenty w stylu "ktoś mi odpisze na fejsie" no dobrze, i co z tego? To znaczy, że zaraz trzeba mu odpisywać? Albo lepiej "utrzymuję kontakt" czyli jak kiedyś ludzie się widzieli raz na jakiś czas, albo pisali listy, to tego kontaktu nie utrzymywali? Jak się przez tydzień do kogoś nie odezwie dana osoba, to znaczy, że już kogoś nie lubi?
Jeśli widzę wiadomość, to staram się odpisać od razu. Jeśli tego nie zrobię, czuję się, jakbym olała kogoś, kto stoi obok mnie i pyka mnie w ramię. Skoro jest aż tak ułatwiona komunikacja, to czemu by z niej nie korzystać? No listy są bardziej do długich wypowiedzi, całe strony się zapisywało, a jak trzeba było coś szybko przekazać, no to tragedia.

[Obrazek: D2kDFZK.png]
20.05.2017 10:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
xaton Offline
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 558
Dołączył: 11.04.2009
Skąd: Snajper Island:P.
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Telefon w naszym codziennym życiu
(20.05.2017 10:05 )Komimasa napisał(a):  Zastanawia mnie ta mania, żeby "być na bieżąco ze wszystkim", bo inaczej nie potrafię wyjaśnić tego, że wszyscy mają nosy w telefonach.
Ja bym nie powiedział, że nie tak to działa. Raczej "Nie mam co robić, zobaczę co w internetach". Dlatego jesteśmy przez to otoczeni w komunikacji miejskiej czy na przerwach w pracy "I tak jem i nie mogę gadać, to se poprzeglądam". Rzecz w tym, że gdyby nie było tych telefonów to część ludzi popchnięta największą siłą tego świata czyli nudą zaczęliby zagadywać do siebie. I część społeczeństwa w tym ja lubi i woli takie sytuacje. Ale wiem też, że część czuje się dużo lepiej jak nikt im nie przeszkadza.

(20.05.2017 10:05 )Komimasa napisał(a):  Tylko potem jeden z drugim powie "fajne, ale za długie" ale że pół tego czasu taka osoba spędziła na komórce, to już się nie zauważa. I to też jest zastanawiające, że w takim momencie nie czujemy, byśmy marnowali czas.
I nie chodzi o samego fejsa, a po prostu śledzenie różnych społeczności w telefonie, jakby „nieustanny” z nimi kontakt. Nie chcę potępiać tego zjawiska, choć trudno jest mi go postrzegać jako coś pozytywnego. Ale chciałem się raczej zastanowić dlaczego tak się dzieje, ogólnie o tym zjawisku.
I tu też jest ważne clue sprawy. Ludzie siedzą na telefonie bo oszczędzają czas. Nie muszą się spotykać z ludźmi, mogą im napisać. Mogą też od razu łatwo przelać dokładne myśli przez klawiaturę zamiast ryzyka jakiegoś niedomówienia w realu. Mogą w jednym miejscu szybko przeczytać co ważnego się dzieje na świecie, obczaić grupy swoich zainteresowań itd. itp.

Rzygam polityką polską ale kiedy już oglądam coś na yt to włączam sobie speed 2x bo i tak wszystko słyszę(poza sepleniącym Korwinem) a i z reguły wiem co dany polityk powie. Postanowiłem kiedyś to samo zrobić z serialami. Jak jest oparty na dialogach to czemu nie. Obejrzałem tak kilka odcinków i wszystko spoko. Ale tak sobie pomyślałem-No dobra, zaoszczędziłem serialowy czas. I co teraz? Mogę obejrzeć w ten sposób więcej seriali...I co mi to daje? Serial miał mi dostarczyć rozrywki. Co mi daje, że zamiast jednego zdążę w tym czasie obejrzeć dwa? 200% rozrywki w rozrywce?

I tu jest podobnie. Możemy zrobić więcej rzeczy z tym, że jak popatrzymy w szerszej perspektywie to niewiele nam to daje. Możemy ogarniać wszystkie informacje polityczne i biznesowe, rozmawiać z pięćdziesięcioma znajomymi w tygodniu a wcale nie jest powiedziane, że będziemy szczęśliwsi niż biedny kazachstański rolnik co przez cały dzień nie widzi nikogo poza żoną i dziećmi, pracował 8 godzin w polu a potem siedział przez 2 godziny i gapił się na zachodzące słońce. A potem już serio musiał kombinować co dalej robić.

Edit:Jest tu jeszcze kwestia, że ok- szczęśliwości ten nasz life style nie daje ale na pewno rozwijamy się szybciej niż ten kazachski rolnik.
A niekoniecznie. Zależy jak korzystamy z internetu. Jak odpalamy sobie kursy c++, językowe, czytamy wikipedię itd. to faktycznie komuś może zaimponujemy ale większość ludzi nie tak spędza czas w necie-mało inteligentne gierki, memy(to ja), bezproduktywne rozmowy na fejsie a człowiek czuje się dointelektualizowany jak przegląda jakiś serwis informacyjny. Kiedy to też jest wiedza o kant stołu sobie potłuc, która będzie nieistotna za tydzień jak plotki o celebrytach.

Patrz na świat jak pedofil patrzy na dziecko:P.
[Obrazek: h3sygn.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.05.2017 11:46 przez xaton.)
20.05.2017 11:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ruri Offline
Szczur Lądowy
Pirat

*
Liczba postów: 20
Dołączył: 07.03.2010
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Telefon w naszym codziennym życiu
Różnica pokoleń, Komi.
Wszystko teraz zmierza ku szybkości i wygodzie. Bardzo szybki dostęp do informacji oraz kontaktowania się z innymi ludźmi poniekąd jest uzależniający. A, że to uzależnienie jest dla wielu przypadków bardzo wygodne, to zaczyna się rozprzestrzeniać. Przecież, jeżeli komuś nie odpiszesz w ciągu minuty, to ta osoba może poczuć się urażona. Potem można zacząć wymagać tego od innych, bo to jest wygodne. I mamy efekt domina, gdzie aby utrzymać się w społeczeństwie musisz szybko reagować na wiadomości. Straszne...
Dodatkowo według mnie ta "wygoda" powoduje zatracenie umiejętności rozmowy z osobami w "realu" twarzą w twarz.
Mam idealny przykład tego w pracy, gdy przychodzi ktoś aby sobie skserować jakąś kartkę papieru. Im młodsza osoba tym większe prawdopodobieństwo, że nie będzie potrafić się wysłowić patrząc na kogoś lub będzie mamrotać pod nosem. Szczytem bezszczelności jaki miałem, to akcja, że ktoś momentalnie po przekazaniu mi kartek do skserowania sięga po telefon i pisze przez dobrą chwilę w oczekiwaniu na ksero. Nie wiem, może pisał z umierającą matką, ale na moje to po prostu była ucieczka od ewentualnej konwersacji.

(20.05.2017 10:59 )Chisu napisał(a):  Często, gdy siedzę u przyjaciela, siedzimy po prostu rozwaleni na kanapach i oglądamy coś na telefonach, każdy sobie, a jak znajdziemy coś ciekawego, to pokazujemy sobie nawzajem. Czy to znaczy, że coś z nami

Jak dla mnie to jest patologia już. Równie dobrze można zostać w domu i robić dokładnie to samo z wykorzystaniem jakiś czatów głosowych.
20.05.2017 11:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,331
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #5
RE: Telefon w naszym codziennym życiu
Co do oglądania seriali, czy wyszukiwania informacji o świecie, to ma to też swój plus dodatkowy. Nie tylko więcej rozrywki, czy nieistotna wiedza, ale raczej coś, na czym można oprzeć rozmowę, znajomość, można łatwiej zagadać. Np nie wiem "słyszałeś o tej akcji co to..." ktoś się zaciekawia i lecisz z tematem, gdybyś tego nie przeczytał, nie miałbyś tej informacji, może nie miałbyś tematu, albo trudniej by na niego było wpaść.
Wydaje mi się też, że bardziej ceniona jest taka informacja, czy rozmawianie o serialu, dzielenie się spostrzeżeniami, uwagami itd niż korzystanie z informacji zaczerpniętych z dialogów na fejsie czy gdzie indziej, kiedy takie informacje bardzo często wyglądają jak zwykłe plotki, co nie jest chyba za dobrze postrzegane.

I to też o tę ucieczkę od konwersacji poniekąd chodzi. Już i bez tego ciężko jest niektórym "zagadać". Ale jak potencjalny rozmówca ma wyciągnięty telefon i coś na nim pisze, to diabli wiedzą, czy dla zabicia nudy, czy coś ważnego czy jeszcze z innego powodu i jeszcze trudniej, mnie osobiście, jest się przełamać.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.05.2017 11:57 przez Komimasa.)
20.05.2017 11:55
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Chisu Offline
Supernova
Pirat

*
Liczba postów: 888
Dołączył: 26.11.2012
Skąd: Kosmos
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Telefon w naszym codziennym życiu
Ruri napisał(a):Chisu napisał(a):  
Często, gdy siedzę u przyjaciela, siedzimy po prostu rozwaleni na kanapach i oglądamy coś na telefonach, każdy sobie, a jak znajdziemy coś ciekawego, to pokazujemy sobie nawzajem. Czy to znaczy, że coś z nami

Jak dla mnie to jest patologia już. Równie dobrze można zostać w domu i robić dokładnie to samo z wykorzystaniem jakiś czatów głosowych.
Widzimy się praktycznie codziennie, a jak się nie widzimy, to piszemy lub gadamy na Team Speaku. Czasem fajnie jest robić to, co by się robiło samemu w domu, ale po prostu czuć czyjąś obecność obok siebie.

[Obrazek: D2kDFZK.png]
20.05.2017 11:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ruri Offline
Szczur Lądowy
Pirat

*
Liczba postów: 20
Dołączył: 07.03.2010
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
RE: Telefon w naszym codziennym życiu
(20.05.2017 11:52 )xaton napisał(a):  O kurna Ruri, byś mnie zabił. Ja na uczelni zawsze tak robiłem a nie uważam się za część tego problemuTongue.

No wiesz pół biedy jak przynajmniej reagujesz na jakieś zapytanie. Więc co najwyżej bym Ciebie okaleczył xP Ale według mnie to jest naprawdę niefajne zachowanie, gdyż ignorujesz osobę w tym pomieszczeniu. Wiadomo każdy inaczej to odbiera, ja akurat nie lubię strasznie takich irytujących cisz xD

Chisu jak pisałem w pierwszym zdaniu mojego posta - różnica pokoleń Big Grin
Dla mnie to i tak pozostanie patologią gdyż u mnie działa to na odwrót. Sięgając po telefon czuję się jakbym ignorował wszystko w pomieszczeniu.
20.05.2017 12:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Kotu Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 388
Dołączył: 07.09.2016
Skąd: Wioska z Tramwajami
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #8
RE: Telefon w naszym codziennym życiu
Ja to nie jestem "komórkowy", jeszcze do niedawna używałem archaicznego Sony Ericsona w200i
[Obrazek: sony-ericsson-w200i-big.jpg]
No, ale popsuł się i przerzuciłem się na samsunga ze starym androidem, a pisze to tylko dlatego, że mi telefon jest tylko potrzebny do dzwonienia/odbierania, a robie to niezwykle rzadko. Na imprezach, w pubach czy gdzieś, nie zdarza mi się siedzieć z nosem w komórce, co innego sprawa z laptopem(chociaż tu tylko muzyke szukałem) Big Grin

Czasami, ale to rzadko, używałem komórki do grania, jak musiałem np. w banku siedzieć z 1h lub jadąc do pracy, wtedy gdy zamiast patrzeć się przed siebie, nie majac nikogo koło siebie, to zająć się czymś, ale to raczej normalne.

[Obrazek: 205ee7p.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.05.2017 18:39 przez Kotu.)
20.05.2017 18:38
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Gosen Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 326
Dołączył: 05.11.2009
Skąd: Poznań
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
RE: Telefon w naszym codziennym życiu
A ja sobie używam do smsów i ewentualnie do telefonowania, choć nie przepadam robić tego drugiego. Nie obchodzi mnie co robią inni póki nie są moimi znajomymi w moim towarzystwie olewając mnie na rzecz telefonu. Ludzie siedzący na fejsie to kolejny dowód, że życie nie ma żadnego sensu i wszyscy tylko trwają jak to śpiewa Piernikowski ("chłopaki nie żyją, oni trwają"), przeżywając kolejny dzień bo nie ma innego wyjścia.

[Obrazek: Gosen.jpg]

Mistrz polecił unikać niepotrzebnych walek,
na świecie jest aż nadto, po co więcej kalek?
20.05.2017 18:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Taboretto Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 782
Dołączył: 19.11.2009
Skąd: Wrocław
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #10
RE: Telefon w naszym codziennym życiu
Sam przez długi czas miałem stary telefon, znaczy stary. To był jeden z pierwszych telefonów całkiem dotykowych - LG Cookie. Nie żałuję rozstania z nim bo był potwornie toporny. Pierwszy telefon jaki w ogóle miałem to była Nokia 3510i - godny potomek legendarnej 3310. Pamiętam jak się jarałem, że mogę mieć aż 500 kontaktów (wow!) i kolorowy wyświetlacz xD Potem był Sony Erricson 510 - kolejny dość popularny model, do dziś pamiętam przesyłanie sobie piosenek między kolegami na koloniach, za pomocą podczerwieni bądź bluetooth (nie pamiętam dokładnie którą opcję miał ten model xd) Potem lg cookie i teraz rok temu szarpnąłem się i kupiłem Samsunga S5, więc można powiedzieć że telefony były ze mną prawie od zawsze. Też byłem jednym z tych co naśmiewali się "hehe na co mje taki telefon mje wystarczy do dzwonienia i pisania smsów hehe" dopóki nie dobrałem się do lepszego sprzętu nie zauważyłem jak bardzo ułatwił mi on codzienne życie. Szybkie sprawdzanie kiedy mam pociąg/autobus, lubię sobie czasem chodzić do lasu koło pipidówy w której mieszkam więc włączam sobie krokomierz by wiedzieć ile przeszłem na dodatek kompas i lokalizacja gps zawsze pomoże gdybym się zgubił (nigdy nie straciłem tam zasięgu), zawsze lubiłem ksiązki drukowane, ale zauważyłem o ile wygodniejsze jest czytanie na komórce, szczególnie mang gdy dużo jeździ się prawie codziennie komunikacją miejską, cholera mogę się nawet zbadać bo są w nich mierniki ciśnienia,tętna. Taki głupi smartfon może wręcz uratować człowiekowi życie. Stały się one częścią naszego życia czy tego chcemy czy nie.
Owszem wkurza mnie taka impreza gdzie wszyscy mają wlepione gały w telefony (byłem raz na takiej i były tam też w większości osoby których nie znałem - nigdy więcej xD), takie ciągłe gapienie się w telefon szczególnie gdy się z jakąś osobą rozmawia jest dla mnie oznaką lekceważenia. Czasami mam wrażenie że my, uznawani przez "normików" za nerdy, którzy gramy w planszówki czy na konsolach w takiego nawet tekkena bardziej się ze sobą socjalizujemy, niż ci niby "cool" dzieciaki którzy na imprezie muszą walnąć pierdyliard selfie, by pokazać jak to oni się dobrze bawią. Nie rozumiem kompletnie potrzeby umieszczania każdej godziny swojego życia na fejsie/instagramie/snapie etc. no bo kogo kurna obchodzi, że byłeś dziś w starbucksie? Obecnie na świecie panuje istna pandemia uzależnienia od smartfonów i co gorsza nikomu to nie przeszkadza. Sposób poznawania ludzi się zmienił. Międzyludzka komunikacja weszła na zupełnie nowy poziom. Na jednej grupie z fejsa w każdej chwili mogę pogadać z ludźmi z całego świata. Nigdy komunikacja z drugim człowiekiem nie była tak rozwinięta, ale jednocześnie można odnieść wrażenie, że coraz gorzej wychodzi nam rozmawianie "w realu". Dokąd ta droga nas zaprowadzi? Możemy tylko zgadywać.

(20.05.2017 21:56 )Stepi napisał(a):  Jak jesteś nudny to sie nie dziw ze ktos woli sie w telefon gapic

Burn xD ale coś w tym jest w sumie

[Obrazek: MsPwoy.jpg]
21.05.2017 01:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama