Aktualny czas: 24.06.2017, 10:38 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Odpowiedz 
Twin Peaks (serial)
Autor Wiadomość
Jarek Bachanek Offline
Majtek
Pirat

*
Liczba postów: 77
Dołączył: 07.07.2009
Skąd: Bronowice/Puławy
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #11
RE: Twin Peaks (serial)
(26.05.2017 19:30 )Devzan napisał(a):  Takie pytanie: orientuje się ktoś, czy coś stracę, jak pominę wersje sprzed iluś tam lat, a zacznę przygodę z Twin Peaks od tegorocznej wersji?

Jarek Bachanek napisał(a):Ktoś mógłby spytać czy można się brać za nowe TP bez konieczności znania starego. Oczywiście, można ale po co ? Nie ma to większego sensu bo, choć minęło 25 lat w serialu i w realu, to są silne powiązania między seriami. Ja miałem problemy z ogarnięciem niektórych scen a nowy widz to już w ogóle nic nie zrozumie. Warto dodać, że jeśli ktoś nie lubi scen rodem z narkotycznych odlotów, symbolizmu, surrealistycznych motywów

Kłania się czytanie ze zrozumieniem Undecided

"If knowledge is power and power corrupts... how will human kind ever survive?" The Outer Limits S04E16

"If our lives are indeed the sum total of the choices we've made, then we cannot change who we are. But with every new choice we're given, we can change who we're going to be." The Outer Limits S04E04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.05.2017 20:05 przez Jarek Bachanek.)
26.05.2017 20:03
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Devzan Offline
Czarna Lama
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,475
Dołączył: 15.12.2011
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 20%
Post: #12
RE: Twin Peaks (serial)
Bo to nie tak, że nie czytałem ani jednego postu w tym temacie Angel

Ale dzięki, tego mi było trzeba ;p

[Obrazek: ABgRcC1.png]
26.05.2017 20:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ena Offline
Rak
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 436
Dołączył: 03.05.2013
Skąd: Tristram
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #13
RE: Twin Peaks (serial)
Uważam, że nie ma sensu oglądać nowego sezonu, bez oglądania poprzedniego. Przede wszystkim, chodzi o poznanie starych postaci. A dla nowego widza, nowy sezon będzie jeszcze bardziej bez sensu niż dla kogoś, kto na ten obecny sezon czekał od kilku lat.
Jak kolega wyżej stwierdził xD

[Obrazek: QWswUun.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.05.2017 20:48 przez Ena.)
26.05.2017 20:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 3,909
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #14
RE: Twin Peaks (serial)
Im dłużej oglądam Twin Peaks, tym bardziej czuję się jakbym oglądał fabularną wersję tego skeczu:



[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

31.05.2017 15:49
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 3,909
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #15
RE: Twin Peaks (serial)
Skończyłem. Obejrzałem wszystkie Twin Peaksy z oryginalnego okresu. I powiem że
Spoiler :
ostatni odcinek mnie zaskoczył. Myślałem, że coś się w końcu porządnego dowiemy, będzie jakieś domknięcie tematu, a tymczasem zostało to wszystko ucięte w taki sposób, jakby trzeci sezon miał wyjść lada chwila. A tutaj niespodzianka, takie dosłowne potraktowanie zapowiedzi o "spotkaniu się za 25 lat". 25 lat czekania na dalsze rozwinięcie, bardzo ryzykowne i ciekawe... Ale też dość wkurzające, gdy jedyny wątek jaki został domknięty, to ten z Windomem Earlem. Cała reszta zawieszona w niebycie. Czy Leo został zżarty przez pająki? Co z Edem, Normą i Nadine, która odzyskała pamięć, jak teraz ułożą sobie życie? Czy Pete i Audrey przeżyli wybuch (akurat tę dwójkę lubiłem mimo ich ewidentnych wad! ;_; )? Czy może w nim polegli?! Czy doktor Hayward zabił Benjamina Horne'a? No i ten Coop, zakończenie rodem z Gęsiej Skórki... Po tym odcinku wiedziałem, że przede mną jest jeszcze Fire Walk With Me, więc aż tak się nie zbulwersowałem, tylko szybko obejrzałem, żeby nasycić ciekawość.

No i tutaj dopiero mnie strzeliła kur**ca...

Pierwszy sezon - ideolo. Krótki, treściwy, idealnie wyważony. Drugi stracił znacznie na tempie po śmierci Lelanda, przyznaję, czułem że wątek Earla jest tu już trochę ciągnięciem na siłę, ale wciąż obejrzałem z ciekawością. Serial oceniam więc pozytywnie. Ale film to jest zwyczajne g*wno, które filmem nie powinno się nazywać.To zlepek niewykorzystanych scen i pomysłów, którego nawet nikomu nie chciało się jakoś sprawnie i sensownie pomontować, chwilami czułem się jakby jedyne co zrobiono z taśmą z tymi materiałami, to usunięcie numerycznych oznaczeń scen (wiecie, takie jakie widzi się często na "scenach nie wykorzystanych" w internecie czy dodatkach na dvd), przetarcie ręką z kurzu i w takiej niezmienionej wersji posłanie do wydawcy. Nie powiem, zaczęło się to nawet ciekawie, tymi dwoma agentami badającymi sprawę Teresy, dobrze zapowiadało się to z tym zaginionym agentem FBI, ale obydwa wątki zostały natychmiast porzucone, po to abyśmy mogli poskakać sobie po pozbawionych przejścia scenach o ostatnich dniach Laury Palmer - scenach, które nie mówią nam absolutnie NICZEGO nowego, są tylko zobrazowaniem tego, co już było objaśnione w pierwszym sezonie. Mało tego, film nie dość, że praktycznie niczego nie wyjaśnia (no dobra, powiedział nam, że prawdziwy Coop jest w Black Lodge i nie może się wydostać, ale tylko to, a to każdy mógł sam przewidzieć z serialu) to jeszcze stawia przed nami kolejne zagadki, jak choćby obecność tych dwóch agentów (to byli oni? Ci zarośnięci) w Czarnej Chacie, czy teraz nagle pojawienie się motywu jakiegoś pierścienia, czy też jakiejś Judy (kto to w ogóle? Może ta pielęgniarka co ukradła pierścień?). Bo wiecie co? Ten film miał być chyba zwykłym teaserem. Naprędce nakręconym, z użyciem odpadów produkcyjnych, po to aby przypomnieć ludziom o Twin Peaks póki to było jeszcze świeże, i liczyć na to że dzięki temu zainteresowanie po słabnącym drugim sezonie znów podskoczy, i znajdzie się kasa na produkcję kolejnego sezonu. Cholera, jestem pewien, że tak właśnie było, David Lynch chciał kuć żelazo póki gorące, tylko zapomniał że musi kuć i ciepnął w widza takim nieobrobionym, nagrzanym kawałem stali. No, ale to już moje gdybanie ;P

I to nawet ciekawe nie było, po ciekawych pierwszych dwudziestu pięciu minutach, resztę oglądało się ze znudzeniem i zmęczeniem. Nie polecam filmu, ale pewnie trzeba go obejrzeć, żeby ogarnąć dobrze nowe sezony

Ach, i na domiar złego - bardzo dziwnie i niechętnie oglądało mi się kogoś innego w roli Donny. Szkoda, że jąpodmienili (i z tego co widzę na filmwebie, to już na stałe porzuciła tę rolę)
Ciekaw jestem tego nowego sezonu, i mam szczerą nadzieję, że faktycznie pociągnie dalej te wątki stworzone w latach 90 - bo zostawienie ich w ten sposób, zapomnianymi i niewykorzystanymi, byłoby po prostu przykre.

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.06.2017 01:25 przez Szczery.)
15.06.2017 01:08
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ena Offline
Rak
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 436
Dołączył: 03.05.2013
Skąd: Tristram
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #16
RE: Twin Peaks (serial)
Nowy sezon to czysta abstrakcja. Polecam tylko, jeśli lubisz takie klimaty. Może z czasem coś się rozwinie i połączy w całość, ale póki co jest kilka wątków rozrzuconych, a może dwie sytuacje nawiązują do reszty wydarzeń. Dziwne, ale mi się podoba.

[Obrazek: QWswUun.png]
15.06.2017 02:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 3,909
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #17
RE: Twin Peaks (serial)
Zacząłem oglądać trzeci sezon, wypowiem się jak już więcej pooglądam, ale na razie jest ok.
Co jednak chcę tutaj koniecznie napisać - zobaczyłem na filmwebie, że "Fire walk with me" ma 2 godziny i 15 minut. To, które obejrzałem ja, miało 1,5 godziny. Czyli brakowało w tym 45 minut materiału, a to dużo. Dopóki więc nie obejrzę gdzieś, jakoś całości, to muszę zawiesić swoją bardzo nieprzychylną opinię jaką wydałem powyżej.

Edit: Dobra, mogę w sumie już coś powiedzieć o dwóch pierwszych odcinkach trzeciego sezonu - możliwe spoilery z wszystkiego dotychczasowego

Spoiler :
Jest... Ej, jest nieźle. Naprawdę mi to się póki co podoba. Pierwszy był rozruchowy wyraźnie, ale już coś się w nim działo, za to drugi odcinek, w moim prywatnym odczuciu, był po prostu świetny, z bardzo gęstym i sycącym klimatem. Jest na pewno mroczniej niż w pogodniejszych latach 90, Lynch wyraźnie wie i widzi, że dziś w telewizji może sobie pozwolić na jeszcze więcej (choć już wtedy prześcignął wszystko dotychczasowe). Pojawiło się parę odniesień do motywów z Fire walk with me (powtarzające się zdania w czarnej chacie, czy też postać Philipa Jeffriesa - szkoda, że już na pewno nie zagra go David Bowie), mieliśmy świetne sceny z doppelgangerem Coopera, przybliżające nam jego osobowość, metody działania (trochę jednak szkoda, że tak całkiem się przez te lata wyprał z "bobowości" którą przecież totalnie zapowiadał ostatni odcinek drugiego sezonu). Pojawiło się parę starych postaci - i tu zatrzymam się na chwilkę przy każdym - głównie pod względem tego, jak się zmienili przez lata, co mnie bardzo ciekawiło gdy oglądałem serial z myślą o tym, że będę miał okazję zobaczyć ich współczesne role w sezonie trzecim:
- Coop - mam wrażenie, że Kyle musiał schudnąć do tej roli, biedak, bo zapamiętałem go z roli Orsona jako już tęższego ;p Pewnie nad nim trochę popracowali, ale muszę przyznać że udał im się bardzo podobnie do...hmmm... "wizualizacji" Coopa po 25 latach, jaka była w scenie snu w jednym z pierwszych odcinków. Zły Cooper wygląda ciekawie, trochę po indiańsku a trochę w sumie a'la Bob właśnie, jeśli chodzi o styl. No ale przyznaję, że trochę mi szkoda że z wiekiem ten młodzieńczy, pogodny głos Kyle'a aż tak zmężniał i spoważniał.
- Olbrzym - Hej, tego samego gościa chyba dali radę znowu wkręcić Big Grin Fajnie, że żyje jeszcze, bo chyba u osób z gigantyzmem to jednak szybko się umiera...? Tak zawsze słyszałem.
- Doktor Jacoby - ciężko cokolwiek powiedzieć. Jest wyraźnie starszy, i potrzebuje wiele łopat. Dalej ma dziwne okularki. Next.
- Bracia Horne - jak Bena idzie rozpoznać od razu, nic się nie zmienił, tak Jerry... ciągle nie mam pewności, czy to ten sam aktor. Generalnie w swoim menel style wyglądał na dobre piętnaście lat starszego od swojego starszego brata. No, i dzięki Benowi przynajmniej jeden wątek już mam wyjaśniony (czy go przypadkiem doktorek nie zatłukł w finale części drugiej.)
- Pieńkowa Dama - To jest ta sama aktorka? Z oczu wyglądała bardzo jak ona, ale jak pokazał WIndom Earl, łatwo ją naśladować xP Ale powiem, że choć ta postać mnie nie grzała nigdy w żaden sposób, to jakoś tak miło mi się zrobiło jak zobaczyłem, że jeszcze ta aktorka żyje i że znów można ją zobaczyć z Pieńkiem. Widać Pieniek jak i jego tłumaczka mają dobre relacje z Hawkiem, to też dobrze że nie jest tak stuprocentowo osamotniona.
- Hawk - Jak ktoś powie że najstarsi indianie nie pamiętają, to pewnie będzie chodziło o niego. Zestarzał się tak jak można było oczekiwać, do bycia starym, siwym Indianinem. Ale widać, że Hawk teraz dowodzi na komendzie, choć wciąż jest zastępcą. Czyżby Truman się już odsunął na bok, czy to tylko tymczasowe (na czas choroby czy tam ryb)?
- Lucy - byłem bardzo zdziwiony tym, jak mało się zmieniła przez te lata :O Bardzo dobrze się zachowała (w sensie wyglądu, bo wobec agenta ubezpieczeniowego to nie do końca dobrze)!
- Andy - ech... jego pojawienie się było jakieś takie mdłe, jakby dla pokazania - tak, Andy dalej tu jest, i dalej jest idiotą, dwadzieścia pięć lat nie zmieniło w nim absolutnie niczego. Szkoda. No i nie wydaje mi się, żeby aktor w tym zawodzie przez te lata rozwinął coś więcej, niż masywny mięsień piwny.
- Mike (tak miał ten jednoręki?) - nie jestem pewien, czy to ten sam aktor, wygląda inaczej. No i nie jestem też pewien, co on kurde robi w Czarnej Chacie. Przecież on chyba się odciął od tego całego towarzystwa? Dosłownie i w przenośni.
- Laura - rozpoznawalna, miło widzieć, ale trochę się boję ciągnięcia dalej jej wątku, na co by zapowiadały rozpaczliwe słowa Lelanda. No ile można o nią jedną się martwić, już myślałby człowiek, że choć po śmierci będzie spokój.
- Leland - kolejny świetnie zachowany! Tylko troszkę grubszy, ale tak poza tym to bardzo jak w pierwszych seriach! Ale to może wrażenie stąd, że przez większość czasu już wtedy widzieliśmy go siwego.
- Sarah - w sumie tylko jedna mocno creepy scena, nawet nic nie mówiła... Ale poznać poznawało się ją od razu, choć latka widać że minęły. No i przypomniano nam ją w taki sposób, w takiej sytuacji, że aż ciekaw jestem co w te serii z nią sklecą.
- James - też rozpoznany natychmiastowo, totalnie te same oczy i uśmiech (choć James z pierwszych sezonów to raczej rzadko się uśmiechał, częściej miał wyraz skoncentrowanego zatwardzenia egzystencjalnego), aż się człowiek sam uśmiechnął mimowolnie na ten widok. Mam jednak obawy co do jego relacji z...
- Shelly - jej nie rozpoznałem od razu, dopiero jak zbliżenie na jej twarz padło, to się trochę zdziwiłem. Głównie dlatego, że skąd nagle taka chemia między Shelly i Jamesem? Mam wrażenie, że to takie trochę "hurr durr, nie ma aktorki od Donny ale aktorka od Shelly zgodziła się zagrać, to żeby James tak sam w scenariuszu nie tkwił, niech pokręcą ze sobą. And now kiss!" - bo serio, w poprzednich sezonach nie czułem nawet śladu myśli o tym, że coś miałoby między tą dwójką być. No, ale wiadomo, 25 lat to 25 lat, mogło się multum wydarzyć (np. dziecko u Shelly, z tego co słyszymy. Czyżby bobbo zrobbył Bobby?)

Tyle chyba było ze starej kadry póki co. Jeśli nowa seria ma być taka jak jej pierwsze dwa odcinki, to nie jestem pewien, czy wróci dawny klimat - bo choć miałem wrażenie, że w tamtych seriach dawki telenoweli/obyczajówki jest troszeczkę za dużo, tak tutaj bym powiedział, że jak na stare Twin Peaks jest jej wręcz za mało, fabuła jest silnie skoncentrowana na rzeczach dużo poważniejszych niż to kto z kim u kogo. Ale tak całkiem to nie zostało wyeliminowane, więc może jakoś się te proporcje unormują.
Co do fabuły, to bardzo ciekawy motyw z tym że doppelganger przygotowuje wszystko tak, żeby nie musieć wracać do czarnej chały - biorąc pod uwagę, co się stało z Cooperem, zgadywałbym że to właśnie Zły Coop stoi za sprawą tej szklanej klatki - i może spełnienie zadania ściągnięcia i odesłania Coopera stworzyło jakąś wyrwę międzywymiarową przez którą chwilę później przedostało się coś innego? Ciekawi mnie też, że zostało nam powiedzone, że Coop odwiedził majora (buu, bez awansu?) Garlanda Briggsa - czyżby bezgłowe ciało otyłego mężczyzny należało właśnie do pana majora (buu, bez awansu?) ?
No ale wiem, jestem w tyle już dobre cztery odcinki, więc nie próbuję tu podjąć żadnej dysputy, tak się dzielę przemyśleniami. Na dniach na pewno nadrobię do bieżących, to pogadamy ;d

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.06.2017 04:46 przez Szczery.)
16.06.2017 04:41
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 5,125
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #18
RE: Twin Peaks (serial)
Niby jest to wszystko osnute gęsto tajemnicą, mamy ciekawe śledztwo, motyw zbrodni, wiele wątków, intrygujące postacie, niesamowicie namacalny wręcz klimat budzący niepokój, świetną postać agenta FBI... a jakoś przedzieram się przez to jak przez chaszcze. Nie wiem, dlaczego. Obejrzałem kolejny odcinek i tak w sumie nie mam parcia że o już zaraz muszę kolejny, i tak ciągnę to z mozołem... Niby ciekaw jestem, co będzie dalej, ale na pewno mi się do tego nie pali, ciekawe dlaczego.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


17.06.2017 01:20
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 3,909
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #19
RE: Twin Peaks (serial)
Bo to trudny serial dla kogoś kto przywykł do tempa współczesnych produkcji. Tu go nie odnajdziesz, niestety, i ślamazarczy się to wszystko.
A ja mam bekę z siebie, bo to co obejrzałem jako Fire walk with me, to były właśnie odrzuty z Fire walk with me xD Było napisane co prawda, że to rozwinięte i usunięte sceny, ale myślałem, że po prostu na tym film ma polegać xD Dzisiaj obejrzę film właściwy i pewnie nie będę już tak hejcił xD

E: Obejrzałem - zarąbisty film xD Lepiej się go oglądało niż sam serial nawet, lepsze tempo miał.
Ale obejrzenie najpierw tych hmm dodatków mi pomogło trochę, bo np. scena z Philipem Jeffriesem była totalnie nieczytelna w filmie, a w dodatkach miałem obydwie sceny ( tę rozmowy czarnochataninów oraz tę z pojawieniem się Jeffriesa) normalnie, oddzielnie, więc wiedziałem jak to miało wyglądać.

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.06.2017 21:39 przez Szczery.)
17.06.2017 21:39
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 3,909
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #20
RE: Twin Peaks (serial)
Ok, nadrobiłem Twin Peaks do szóstego odcinka nowego sezonu, czyli chyba najnowszego pomijając ten co ma być emitowany dzisiaj. Parę luźno pozbieranych uwag z tych kilku odcinków:
Spoiler :
- Pierwsze, najważniejsze - MAM DOSYĆ! Mam dosyć Dale'a, naprawdę! Strasznie mi już zbrzydło oglądanie scen z nim po powrocie do świata realnego. Ok, stan w jakim się znalazł przez Doppelgangera był całkiem ciekawy i nawet chwilami to zabawne było (czy prawie że rozczulające, jak w końcu spotkał znów swoją największą miłość - kawę!) ale... Matko boska, ta jego niemrawa nieporadność mogła być interesującym wątkiem przez pół odcinka, góra odcinek, a trwa już CZTERY! I ciągle nie zanosi się na to, żeby miał się otrząsnąć. Mówię za siebie, ale sądzę, że niejeden fan serialu powie to samo: Nie takiego Coopera chcę oglądać.
- Garść kolejnych powrotów starej ekipy! Co prawda szeryfa Trumana zastąpił jego brat, ale wciąż udało się zaangażować sporo dawnej obsady. Do wspomnianych przeze mnie wcześniej dołączyły takie rozpoznawalne postacie jak Norma, Nadine (obydwie mogą sugerować, że i Ed się pojawi), Bobby (to dopiero było zaskoczenie - ktoś, kto jako nastolatek rozprowadzał kokainę i zabił człowieka, dziś stróżem prawa - swoją drogą, długo nie mogłem rozpoznać, skąd znam ten motyw, że największy, powiedzmy, łobuziak w szkole, po dorośnięciu został policjantem. I dopiero dzisiaj przyszło olśnienie - z Doktora Slumpa xD), Albert (chyba najbardziej mnie ucieszył, choć chyba zmiękło mu się trochę na stare lata), Gordon (Skoro Lynch to dalej robi, to pewnym było, że znów się w tej roli pojawi Big Grin) czy Denise (zaskoczony byłem, że Duchovny chciał powrócić do takiej roli z wczesnych odmętow jego kariery Big Grin). Pojawiły się też i postacie z tła, jak Heidi, Mike (tak mi się wydaje, że to był Mike, ten który odrzucił cv tego młodego ćpuna) czy też Carl - i pojawienie się tej postaci z Fire Walk With Me naprawdę mnie zaintrygowało, bo już wtedy wprowadził z sobą jakąś nostalgię, która dzisiaj przy dramatycznej scenie się pogłębiła - i znów mieliśmy ujęcie tego samego słupa z numerem 6. O co tu może chodzić? Zapewne o wspominaną już w Czarnej Chacie elektryczność (która zresztą była drogą powrotną Coopa na nasz świat) no ale... o co naprawdę tu chodzi? ;p
- Rozwalił mnie w piątym czy szóstym odcinku doktor Jacoby. Jak malował te łopaty na złoto to myślałem, że zamierza po prostu odkopywać jakieś stare tematy ( http://zosia5.samosia.pl/eabf8cab275323a...obrane.jpg )... A tu się okazuje, że doktorek streamuje anty-spiskowe teorie po to żeby... sprzedawać łopaty ;D
- No dobra, słówko względem dziwności - Nooo, Lynch pozwala sobie w najlepsze, chwilami było naprawdę niesamowicie gęsto, wręcz duszno od klimatu tajemniczej abstrakcji, oryginalne serie w porównaniu z tym w ogóle nie miały w sobie niczego dziwnego. Przede wszystkim tutaj w pamięci mi powraca ta scena z dziwnym miejscem z zaburzeniami czasu i ślepą kobietą... Nie wiem, czy widziałem dziwniejszą scenę w serialu telewizyjnym. Pewnie ma to jakieś głębokie znaczenia, ale ni cholerę nie wiem, jakie. Ale najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że mi się to autentycznie podoba, ten klimat który Lynch potrafi zbudować nawet w prostych i pozornie zwyczajnych scenach (jak np. tej w pierwszym odcinku, co Doppelganger najmuje (czy coś takiego) tę dwójkę młodych zbirów - nic tam się takiego nie dzieje, ale sam wygląd postaci wprowadzał strasznie niecodzienną atmosferę).
- Słówko powiem jednak jeszcze o... efektach specjalnych. Nie mogę powiedzieć, żeby mi się podobały, bo bardzo rażą w oczy, są zwyczajnie tak słabe i przestarzałe. Domyślam się, że to może być zamierzony efekt a nie braki w budżecie, bo dziś chyba trzeba się postarać, żeby CGI wyglądało aż tak źle, jak grafiki zrobione w photoshopie przez znajomego kolegę córki kuzyna. Może chcieli aby ta produkcja zachowała duch lat 90? Nie wiem, wiem że chwilami naprawdę przykro się na to patrzy.
- Ok, o samej fabule - Czekam oczywiście aż Dale odzyska zmysły, ponadto wydaje się, że miałem rację co do ciała Garlanda Briggsa (choć to wymaga jeszcze oficjalnego potwierdzenia), ciekaw jestem, co Hawk znalazł w toalecie (nawiasem mówiąc, powinien się obrazić na Pieniek za takie zbrukanie jego dziedzictwa)
- Na koniec powiem, że fajny humor w tej serii na szczęście pozostał Smile Jak w tej scenie z żoną Douga, jak rozmawiała z tymi mafijnymi windykatorami Big Grin Uśmiechnąłem się też przy scenie z tym zabójcą-karłem, kiedy zaszlachtował dłutem bez żadnych oporów kilka kobiet, a naprawdę autentycznie zmartwiony wyraz twarzy przybrał, jak zobaczył, że mu się dłutko wygięło d; Biedaczek!

E: Ooo, zapomniałem napisać o moim największym zaskoczeniu szóstego odcinka!
ZOBACZYLIŚMY DIANE 0_o A ja dotąd nie byłem pewien, czy ona w ogóle istnieje... Nawet w odrzuconych scenach Fire Walk With Me jak nigdy Coop z nią rozmawia, to tak naprawdę ani jej nie widzimy ani nie słyszymy, bo tylko Dale stał w drzwiach i nawijał...

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.06.2017 03:52 przez Szczery. Powód: Poprawiona ortografia)
19.06.2017 03:52
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama