Aktualny czas: 21.10.2017, 13:59 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wracamy do wydawania bieżących rozdziałów One Piece!
Rozdział 881 już na stronie!
Odpowiedz 
Twin Peaks (serial)
Autor Wiadomość
Ena Online
Rak
Admirał

*
Liczba postów: 461
Dołączył: 03.05.2013
Skąd: Tristram
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #21
RE: Twin Peaks (serial)
[Obrazek: DSC_0014.jpg]
Książka to łącznik między jednym a drugim sezonem. Podobno wiele wyjaśnia, ale dopiero dziś udało mi się ją zdobyć

[Obrazek: Ggca6ws.jpg]
24.06.2017 10:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,536
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #22
RE: Twin Peaks (serial)
Nie wiedziałem, że to było wydane w Polsce :O Będę musiał też poszukać.
A tymczasem spoilery do odcinka 8 włącznie:

Spoiler :
Co ciekawego mieliśmy w epizodzie siódmym?Zły Coop wydostaje się z paki, Doug Jones wciąż jedzie na farcie ratując swój tyłek dziwnymi sytuacjami (ciekawe, kto mu pomaga? Mike?) nie przestając jednak być irytującym, a w Roadhouse mamy najnudniejsze ujęcie świata (PRAWIE DWIE MINUTY statycznego oglądania jak koleś zamiata podłogę... No błagam...) oraz przedstawionego kolejnego członka rodu Renaultów (którego zagrał ten sam aktor co zmarłego przecież Jaquesa, co już od drugiego odcinka mnie dziwiło, no ale się wyjaśniło że to ktoś inny). Z ciekawszych rzeczy - potwierdziło się o majorze Garlandzie Briggsie, Hawk i Truman są na tropie odkrycia przewału z Cooperem (miłe cameo doktorka), no i dostaliśmy potwierdzenie, że Audrey Horne przeżyła wybuch w banku (Co mnie cieszy, ale było jednak do przewidzenia dzięki napisom w poprzednich odcinkach, z których wynikałoby, że ten świr który potrącił dziecko to jej syn). Najciekawszy jednak był dla mnie wątek Diane - różnie mogli ją zobrazować, ale tego to się akurat nie spodziewałem. Ogólnie sceny z FBI mi się najlepiej oglądało, ze względu na Gordona i Alberta.

No i po tym całkiem niezłym odcinku dostaliśmy epizod ósmy... Ktoś poza mną czuje się zmieszany? Big Grin Nie powiem, z jakiegoś dziwnego powodu mi się to podobało i przy wiadomych sekwencjach zamiast myśleć "Te, Lynch, o ciul Ci tu chodzi?" po prostu leciałem z prądem i pozwalałem by obraz i dźwięk wpływały na moje emocje, jak to być może autor miał w zamiarze. Ale pewne wyjaśnienia i obserwacje przychodziły jednak do głowy i niektóre z nich (nie będę czarował, że dużo Tongue) znaleźć można też w tej analizie odcinka, którą polecam: http://www.vanityfair.com/hollywood/2017...white-eyes

Ale tak generalnie to ten odcinek na duży plus, zwłaszcza jeśli faktycznie na swój dziwaczny i pokrętny sposób próbuje nam wyjawić genezę praktycznie całej serii. Muszę też przyznać, że efekty w tym odcinku były dużo lepsze niż w poprzednich.

No, i nie było Dougiego. Hurra \o/ Choć jak Evil Cooper padł, to miałem nadzieję, że w końcu skończy się udręka oryginalnego Coopa, ale niestety Doppelgangery chyba tak łatwo nie padają :/

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

27.06.2017 18:30
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Jarek Bachanek Offline
Majtek
Pirat

*
Liczba postów: 84
Dołączył: 07.07.2009
Skąd: Bronowice/Puławy
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #23
RE: Twin Peaks (serial)
Oglądąlem 8 odcinek o 4 rano zaraz po premierze i prawie na nim zasnąłem. Nic z niego nie zrozumiałem, na szczęście internet pomógł mi ogarnąć temat. Na pewno podzieli on jeszcze bardziej, już i tak skłóconą publikę tej serii.

Ja lubie ambitne kino i nie uciekam od niego, ale nie cierpię takiej nachalnej symboliki, gdzie co chwilę musze sie zastanawiać co autor miał na myśli. Takie coś jest męczące, a przeciez chodzi, o to by serial sprawiał widzowi frajdę.
Spoiler :
Nie wierzę że nie można bylo pokazać genezy BOB'a w jakiś, przystępniejszy dla widza, sposób. W poprzednim odcinku mieliśmy 3 minutowe zamiatanie podlogi, a teraz piosenkę jakiegoś zespołu.
Tylko co to wnioslo do historii ? A no nic i takie zagrywki są najwiekszą tragedią tej serii.

Niestety Lynch pojechał po bandzie i wrzucił w ten sezon wszystkie swoje, nawet najbardziej zryte, pomysły i efekt jest jaki jest. Przy poprzednich seriach TP pomagali inny ludzie i efekt był lepszy, spójniejszy, strawniejszy dla widza, dzieki czemu dobrze się to oglądało. Surrealizm i sceny rodem z kwasowego odlotu, były ograniczane w zasadzie tylko do odcinków ręzyserowanych przez Lyncha, a wówczas nie było ich tak dużo. Dlatego serial byl tak dobry. W tej serii niestety Lynch dostał pelną kontrolę i w pełni z tego skorzystał. W 3 serii TP jest po prostu za dużo Lyncha i jego majaków i dlatego serial jest ledwo oglądalny. Ma się wręcz wrażenie, że Lynch zebral wszystkie oczekiwania widzów wzgleden 3 sezonu i powiedział "Walcię się widzowie, pokazę wam coś zupełnie przeciwnego. Czemu ? Bo mogę".

Będę dalej oglądął, ale już z nastawieniem, że nic z tego sezonu nie będzie. Może coś się ruszy w ostatnich odcinkach, gdy Coop odzyska sprawność umysłową, ale nie zdziwiłbym się gdyby Lynch nie zechciał strollować widzów i zostaić go takim jakim jest obecnie.

"If knowledge is power and power corrupts... how will human kind ever survive?" The Outer Limits S04E16

"If our lives are indeed the sum total of the choices we've made, then we cannot change who we are. But with every new choice we're given, we can change who we're going to be." The Outer Limits S04E04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.06.2017 17:31 przez Jarek Bachanek.)
28.06.2017 17:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,536
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #24
RE: Twin Peaks (serial)
Tak, ta piosenka też mnie bolała. Nie mam nic przeciwko takim scenom na zakończenie, kiedy lecą napisy, no ok. Ale wciskać je w środek, pięć minut jakiegoś koncertu, to budzi skojarzenia z brakiem profesjonalizmu, np. z paradami w Kochaj Albo Rzuć - gdzie te przeciągnięte zapychacze byly spowodowane naprędce przerobionym scenariuszem, gdyz w ostatniej chwili zmarl kluczowy aktor i trzeba bylo wymyslac od nowa, jak ten film zapchać. No i przy takich scenach czuję się podobnie, jakby komus brakowalo pomyslu.

Ale nie mam wrazenia, zeby Lynch kazal nam się walić, bo mi się podoba to TP tak ogolem. Jest inne, mroczniejsze, ale wciaz dobre.

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

28.06.2017 18:48
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,536
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #25
RE: Twin Peaks (serial)
W ostatnich odcinkach
Spoiler :
najbardziej mi się podobają, o dziwo, wątki Douga. Może dlatego, że stosunkowo mało go było w odcinkach poprzedzających, więc już aż tak nie męczył, i znów zaczął bawić - zwłaszcza w scenie małżeńskich zalotów. No i wątek Douga zawiera braci Mitchum, a oni dla mnie zrobili odcinki 10 i 11, zwłaszcza Belushi, no bawił mnie.
Młody Horne tymczasem szaleje - aż przykro patrzeć. Tym bardziej przykro, że im bardziej zły, okropny i nienawistny się nam pokazuje, tym realniejsza staje się teoria, że jest to owoc gwałtu wykonanego na nieprzytomnej Audrey przez złego Coopa... Bardzo prawdopodobna i bardzo nieprzyjemna wizja :/ Czekam w ogóle na Audrey, kiedy ona się w końcu pojawi.
Podoba mi się przemiana Bobby'ego, on naprawdę daje się teraz lubić, wydaje się być porządnym facetem i porządnym gliną. Ale rzeczy spotykają go nieciekawe... Jak nie była żona ładująca się w kolejnego zrytego dilera narkotykowego (no serio, gust to ma Shelly fatalny, Bobby zbyt sporządniał to już znalazła inny rynsztok dla swoich uczuć... A co gorsza, córka powtarza jej błędy właśnie), to jakieś... yyy... opętane...zombie...dzieci? Co to kuźwa było...
Swoją drogą, w dziesiątym epizodzie wkurzyło mnie jak długo trwała końcowa scena śpiewu (a nie dałoby się tak jak w pierwszym odcinku, wpleść w to jakieś postacie które coś robią? A nie nudne ujęcia sceny tylko...), ale w 11... O dziwo... Nie było chyba ani jednego zbędnego zapychacza czasu :O
Na koniec wspomnę tylko - w sumie fajnie, że Tim Roth się załapał do Twin Peaks xD

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

26.07.2017 15:40
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,536
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #26
RE: Twin Peaks (serial)
Kurczę, tylko ja z forum oglądam jeszcze Twin Peaks? Bo to będzie trzeci post mój z rzędu... Ale po tym (16) odcinku MUSZĘ!
Spoiler :
Stało się, hahaaa! Lynch nas przetrzymał prawie do samego końca, ale dzięki temu naprawdę to doceniliśmy, i wierzę że na całym świecie ludzie reagowali podobnie jak ja dzisiaj: Wrócił stary, dobry Coop! Choć sposób i powody jego powrotu oceniam nisko jako co najmniej mętne, tak sam fakt... No kurdesz, samo zobaczenie jak swoim sposobem, trzeźwo, zwarcie i bystro, podchodzi do rzeczywistości biorąc ją w swoje ręce, warte było wszystkich słabszych scen w tym sezonie. I urzekło mnie, naprawdę mnie urzekło, że dosłownie pierwsze o czym pomyślał, to stworzenie nowej Tulipy na swoje miejsce, żeby nie odbierać rodzinie ojca i męża. W połączeniu ze sceną pożegnania z Sonnym Jimem i Janey-E, kiedy czuć było w jego głosie i spojrzeniu szczerość, to naprawdę robiło wrażenie, widać że pomimo swojego otępiałego stanu, naprawdę doceniał to co mu przez tych kilka czy kilkanaście dni dali. I to pożegnanie z szefem, gdy zaczynał się motyw muzyczny ze starego Twin Peaks... "I am FBI!" i uśmiech Coopa no.1. No rozpływam się nad tym Big Grin I w końcu wraca tam, gdzie to wszystko się zaczęło, dzięki pomocy braci Mitchum, którzy naprawdę są nieocenieni Big Grin Straszna szkoda, że nie spotka się już z Harrym ani majorem Briggsem, ale parę innych postaci jeszcze tam na niego czeka Smile
To była zdecydowanie największa petarda odcinka, ale reszta również naprawdę dawała radę! Potwierdziły się dwie bardzo smutne teorie - teorie gwałtów. Młody Horne istotnie okazał się być synem Evil Coopera - i miernie na spotkaniu tatuśka skończył. Tak właśnie czułem, że jeżeli dwa kody współrzędnych się zgadzają, to Zły Coop będzie wietrzył pułapkę, i słusznie. Cóż, nikt chyba nie zamierza po jego synalku płakać, a już na pewno nie on. Teraz też będzie jechał do Twin Peaks, bo w końcu otrzymał współrzędne od Diane... A właściwie Tulipy Diane (nawiasem, te animacje przemiany Tulip w nasiono... Czy oni zatrudnili do tego Gilliama od Latającego Cyrku Monty Pythona?). Kiedy i przez kogo została stworzona? Przez Coopa, żeby miał swoją wtykę? Ale gdzie jest prawdziwa Diane? Jak to "W biurze szeryfa"? Czyżby w jakiś pokrętny sposób chodziło o tę oślepioną Azjatkę, którą przytargał z lasu Andy? Pozostaje nam czekać, żeby się dowiedzieć. Uuuch, dawno już aż tak nie chciałem kolejnego odcinka TP co dzisiaj.
Mamy też tak jakby potwierdzenie teorii z Audrey, że ona nie wybudziła się jeszcze ze śpiączki, że te wszystkie sceny z Charliem to jej imaginacje. Przyznam, że kiedy zobaczyłem, że ruszyli się w końcu do tego Roadhouse, to zwątpiłem (miałem wrażenie, że obudzi się jak W KOŃCU przejdzie przez próg domu, bo tak opornie jej to szło), ale kiedy zaczęła się ta dziwna scena z tańcem Audrey (fajne nawiązanie do pierwszego sezonu, nawiasem), to już czuło się ten klimat absurdalnego snu. I faktycznie, na sam koniec, przed napisami przy których orkiestra gra puszczona od tyłu, mamy krótką przebitkę jakiejś rzeczywistości. Czy jest to jednak faktycznie śpiączka, można mieć wątpliwości, jednak zdaje się być oczywistym, że uprzednie sceny z Audrey nie były prawdziwe.
Podobały mi się też sceny przed domem Jonesów. Tim Roth i Chantal czekają sobie cierpliwie, a tu się dzieje. FBI się dobija, Mitchumowie dostarczają co trzeba limuzyną i dostawczakiem... No i pojawia się "polski księgowy" (tak został opisany w napisach). Bawiło mnie to FBI w tej scenie, wyraźnie skończyli szkołę interwencji imienia Komisarza Ryby, to jest zareagowali dopiero jak już było po wszystkim. Nawet Mitchumowie prędzej byli gotowi interweniować, niż oni.
Generalnie odcinek, moim skromnym zdaniem, jeden z najlepszych w historii serialu. Czekam z niecierpliwością na nadchodzący finał i... Przyznam szczerze... Liczę na sezon czwarty.

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.08.2017 05:10 przez Szczery.)
31.08.2017 05:07
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama