Aktualny czas: 19.11.2017, 19:42 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Z mniejszym ale wciąż poślizgiem przedstawiamy: Rozdział 884 PL
Ankieta: Które miasto wg was jest najtańsze.
Toruń
Bydgoszcz
Łódź
Olsztyn
Białystok
Szczecin
Gdynia
Poznań
Lublin
Katowice
Gdańsk
Kraków
Wrócław
Warszawa
inne... jakie?
[Wyniki ankiety]
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 głosów - 0 średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Urban fights... wojny miejskie
Autor Wiadomość
Caellion Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 371
Dołączył: 10.04.2009
Skąd: Obecnie Szczecin
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #1
Urban fights... wojny miejskie
Już tłumaczę o co chodzi. Podczas rozmowy kumpel stwierdził, że Wrocław jest droższym miastem od Szczecina... A jako że nakama jest porozrzucana po całej Polsce (i nie tylko)... to w końcu określmy to. Które miasto jest najtańsze, które najdroższe, które ma najlepiej rozbudowane "nocne życie", które jest najładniejsze, a które najbrzydsze itp.

Zacznę powoli Tongue

Wydaje mi się że Wrocław jest tańszy, ale ma droższe piwo przynajmniej w knajpach. W Szczecinie da się zapłacić za piwo (np. Książęce burgundowe trzy słody) za 6,50 zł. A we Wrocławiu już od 7-8 aż do 19 zł potrafi być. Szczecin nie jest w stanie wykorzystać tego że jest starym miastem, zaprzepaścił szansę... wg mnie Wrocław pięknie z tego skorzystał remontując rynek i wykorzystując jego potencjał. Tam nocne życie trwa w najlepsze, a w Szczecinie to co... siedzi się w domu i przymula przy serialach na kompie Tongue Co do zaplecza restauracyjnego... Szczecin praktycznie nie ma knajp dobrych, tanich i z świetnym jedzeniem... teraz może się to poprawiło, ale głównie jeśli chodzi o kebaby... a nie zawsze się chce je jeść. z Pizzą już nie jest tak dobrze... znalazłem dwie dobre pizzerie... i dwie inne znośne (jeśli ktoś lubi słodkie ciasto do pizzy). Jedynym plusem jest otworzenie się Daily Fresh (nakładasz ile chcesz) gdzie za dobrą kasę można dobrze zjeść (obiad za 17 zł). Co do Wrocławia... tego jest od cholery i większość bardzo dobrych (jak byłem w weekend we Wrocławiu to w galerii dominikańskiej znalazłem restaurację azjatycką "nakładasz ile chcesz", gdzie naprawdę się najadłem po brzegi. W każdym mieście jest patologia (trójkąt bermudzki we Wrocławiu, Osiedle Teofilów w Łodzi) Porównuję głównie te dwa miasta bo je najlepiej znam.

Łódź... kiedy tam mieszkałem, wydawała mi się ciekawa, ale prócz dużej ilości parków, ulicy Piotrkowskiej... nie ma nic ciekawego. Restauracji ma mało, trochę się kasy potrafi tam wydać, no jest tanie piwo... jest restauracja indyjska Gilgamesh.

Poznań... Jako że tak naprawdę jeżdżę od dworca do Komiego i z powrotem... to mogę powiedzieć tylko to... z miast które odwiedziłem lub mieszkałem... Poznań ma najdroższe bilety komunikacji miejskiej i najgłupiej rozplanowane (nie dość że normalny kosztuje 4,60 zł za 40 minut, a Poznań jest na tyle dużym miastem że ten 10 minutowy nie wystarczy... to jeszcze nie można się na nim przesiadać na inne tramwaje czy autobusy. W innych miastach nie spotkałem się z nieprzesiadkowymi biletami... co za menda to wymyśliła...

Kraków... tu napiszę tylko jedno... Kraków jest strasznie ciasny, wjedziesz w jakąś uliczkę i jak okaże się że to nie ta ulica to będziesz musiał szukać drogi powrotnej przez 18 km Tongue

Innych miast nie znam, więc się nie wypowiem... dlatego właśnie stworzyłem ten temat, by poznać opinię innych osób.

PS. jeśli miejsce na temat złe, to proszę mnie przerzucić do odpowiedniego działu... dawno nie zakładałem żadnego tematu.

[Obrazek: alj9mx.jpg]

“Do what I do. Hold tight and pretend it’s a plan!”
“This is who I am, right here, right now, all right? All that counts is here and now, and this is me!”
“We’re all stories, in the end. Just make it a good one, eh?”
"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą cię ranić..."
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.01.2016 12:37 przez Caellion.)
20.01.2016 12:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,616
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #2
RE: Urban fights... wojny miejskie
We Wrocławiu też możesz kupić piwo za szóstkę. Tylko trzeba wyjść z okolic rynku i znaleźć fajną knajpę.
A najdroższa i tak pewnie jest Warszawa :<

[Obrazek: zbojcerzemaszeruja_kopia3.jpg]

20.01.2016 13:20
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ponury Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,873
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: tan zapach?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #3
RE: Urban fights... wojny miejskie
Jestem zbulwersowany tą ankietą i jednocześnie zażenowany tym iż nie ma w niej wyszczególnionego ŻADNEGO miasta w województwie Podkarpackim, a już w szczególności Rzeszowa, jednego z najpiękniejszych i "tanich" miast!

[Kiniejsza wypowiedź jest satyrą. Tak, taką kobietą z rogami ;P]

[Obrazek: Nowy_obraz_mapy_bitowej.jpg]
WYBIERZ WARTOŚCIOWE FRANKY!!!
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.01.2016 17:15 przez Ponury.)
20.01.2016 17:14
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Zangetsu2 Offline
Kapitan
Pirat

*
Liczba postów: 604
Dołączył: 30.07.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #4
RE: Urban fights... wojny miejskie
Większość rankingów kosztów życia to zwykle: Warszawa -> zwykle Kraków/Wrocław -> Poznań/Gdańsk (Chociaż pozycje mogą się zmieniać). Im większe miasto tym większe koszty życia - proste. Szczególnie dotyczy to cen mieszkań, czyli było nie było, najważniejszej rzeczy dla większości ludzi. Pod tym względem Wrocław zaczyna być naprawdę drogi. Co do reszty miast to za bardzo nie chcę się wypowiadać, bo po prostu tam nie mieszkam. Wiem jedynie, że Kraków jest bardzo zbliżony do Wrocławia, a w Opolu (czyli średniej wielkości mieście) widać już naprawdę znaczącą różnicę cenową w porównaniu z głównymi ośrodkami.

See you space cowboy...

Fanboy Sagi o Wiedźminie
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.01.2016 17:19 przez Zangetsu2.)
20.01.2016 17:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Caellion Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 371
Dołączył: 10.04.2009
Skąd: Obecnie Szczecin
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #5
RE: Urban fights... wojny miejskie
Ponury, Ankietę robiłem korzystając z wujcia gogla i jego umiejętności a znalazłem tylko miasta akademickie Tongue dlatego tam jest opcja inne... i naprawdę myślałem, że to jakoś będzie żywsze bardziej opisowe posty tu...

[Obrazek: alj9mx.jpg]

“Do what I do. Hold tight and pretend it’s a plan!”
“This is who I am, right here, right now, all right? All that counts is here and now, and this is me!”
“We’re all stories, in the end. Just make it a good one, eh?”
"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą cię ranić..."
20.01.2016 18:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
xaton Online
I Oficer
Pirat

*
Liczba postów: 583
Dołączył: 11.04.2009
Skąd: Snajper Island:P.
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #6
RE: Urban fights... wojny miejskie
Najfajniejszy jest Olsztyn. A co do kosztów życia:Ogólnie prosta ekonomika:większe miasto=większe koszty=większe zarobki. Z tym raczej z tendencją szybszego wzrostu zarobków od kosztów ale zależy jak żyjesz.
Bo w takiej Warszawie możesz co prawda kupić piwo w pubie średnio 8 zeta ale możesz też kupić w monopolowym i wychodzi jak wszędzie, prawdaTongue? Tak samo mieszkania-kupno w Warszawie jest cholendarnie drogie, większe niż w Krk czy Wro ale wynajem można ogarnąć bardzo przystępnie i to na śródmieściuTongue.

Jedzenie na mieście-zależy bardzo gdzie jesz. Im bliżej centrum i bardziej fikuśnych miejscówek tym ceny bardziej rosną osiągając wartości w cholewkę zawyżonych. Zresztą podobnie jak z tym piwem i mieszkaniami. Ale ceny kebsów, chińczyków czy bardziej elegancko-takiego Sphinxa są myślę podobne jak wszędzie. W ostatnim tygodniu shorama w sphinxie w ścisłym centrum 15 zł i było tego więcej niż w jakimś xxl kebsie. Lokale wykwintne czy nie w okolicy tzw. Mordoru(zagłębie korpo) są strasznie drogie ale wniosek z tego taki:Jest tanio tylko trzeba wiedzieć gdzie jeść.

Komunikacja miejska jednorazowa myślę, że drogo. 3,40 za 20 minut, 4,40 za 70 minut. Ale karta miejska wychodzi 280 zł za 3 miechy. Myślę, że bez tragedii w porównaniu do innych dużych miast.
*Studenci mają 50% zniżki.

Najlepiej się wychodzi ekonomicznie mieszkając na obrzeżach dużych miast/"gorszych" dzielnicach.

A tak poza finansami:Kocham Warszawę ale pod względem estetycznym nie mieści się w moim top5 miast Polski co jest trochę chałą dla stolycy.
Natomiast nie ma problemu z rozrywką, nocne życie kwitnie choć kilka lat temu jeszcze trochę słabo było. Mnóstwo pubów, klubów ale i wydarzeń kulturalnych często za free. Ja łażę często na "nawijaki" gdzie spotykają się randomi opowiadając sobie nawzajem anegdoty a potem opowiadający dostaje alkohol typu zależnego od opowiedzianej historiiBig Grin. A tak bardziej dla większości forumowej: prężne kluby planszówkowe i level up-pub gdzie można na konsolach za free popykaćTongue. No jest co robić, nie ma jak niektórzy koledzy mi opowiadają z miast 500K+, że chcą wyjść wieczorem ale nie ma gdzie.
Ludzie:Im bliżej centrum tym gorzejTongue. Warszawa to jest polskie centrum lewactwa ale spotykasz ich tylko w centrum. Czasem myślę sobie "Gdzie ci ludzie mieszkają, nie spotykam ich gdzie indziej". Poza tym zaprzeczam stereotypowi, że się wywyższają nad inne miasta. Bo i ciężko by się wywyższali jak większość "nie stąd":P. Jak widzi się kogoś kto się wywyższa to można być pewnym, że to słoik, który mieszka tutaj około rokTongue. Za to faktem jest, że rzadziej tutaj uraczysz głupie "Dzień dobry, poproszę, dziękuję" np. w sklepie niż w innych miastach w których byłem. Mała sprawa a boli. Okolice Grochowa to ostatni bastion dresiarstwa w Polsce. Twardo się trzymają. Ogromna baza kibiców legii ale wbrew pozorom bardzo mało "agresywni", podchodzą z reguły strasznie z jajem do kibicowania, lubię te Mordeczki.

Patrz na świat jak pedofil patrzy na dziecko:P.
[Obrazek: h3sygn.png]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.01.2016 18:44 przez xaton.)
20.01.2016 18:41
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ponury Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,873
Dołączył: 03.07.2013
Skąd: tan zapach?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #7
RE: Urban fights... wojny miejskie
Caellion napisał(a):Ponury, Ankietę robiłem korzystając z wujcia gogla i jego umiejętności a znalazłem tylko miasta akademickie Tongue dlatego tam jest opcja inne...

Rzeszów JEST miastem akademickim! Do jasnej ciasnej!

[Obrazek: Nowy_obraz_mapy_bitowej.jpg]
WYBIERZ WARTOŚCIOWE FRANKY!!!
20.01.2016 19:41
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Rudzish Offline
Kapitan
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 716
Dołączył: 16.02.2011
Skąd: CK
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #8
RE: Urban fights... wojny miejskie
Kielce, Tanie, umierają, życie nocne umiera, galerie handlowe rosną, estetycznie, nawet bardzo, Piekne w dolinie wśród lasów Populacja wymiera tudzież wyjeżdzają, rozbudowane, chyba pod względem urbnizacji wstecznej Big Grin kocham Kielce Smile
20.01.2016 22:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Caellion Offline
Bosman
Pirat

*
Liczba postów: 371
Dołączył: 10.04.2009
Skąd: Obecnie Szczecin
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #9
RE: Urban fights... wojny miejskie
Cytat:To widać żeś dawno tu nie był, Cae

taaa... chyba rzeczywiście Big Grin

Ponury... http://studia.dlastudenta.pl/artykul/Cen...99230.html

EDIT: No xaton zwróciłeś mi wiarę w ludzi Big Grin

[Obrazek: alj9mx.jpg]

“Do what I do. Hold tight and pretend it’s a plan!”
“This is who I am, right here, right now, all right? All that counts is here and now, and this is me!”
“We’re all stories, in the end. Just make it a good one, eh?”
"Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą cię ranić..."
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.01.2016 23:33 przez Caellion.)
20.01.2016 23:32
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Redrey Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 2,192
Dołączył: 26.03.2009
Skąd:
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #10
RE: Urban fights... wojny miejskie
Ja ze Śląska, mimo że do Katowic kawałek mam to się wypowiem. Ceny za piwko w knajpach ok. 8zł, ale można znaleźć i taniej. Właściwie im bardziej ustronne miejsce tym taniej, ale to jak wszędzie. Ceny mieszkań wysokie. W centrum życie noce może nie kwitnie ale jest na pewno. Wszelkiego rodzaju Pomarańcze, Energy, Kwadraty i inne dyskoteki, ul. Mariacka zawsze żywa. Swego czasu była knajpa Rudy Gobiln, która cieszyła się sporą popularnością, wśród planszówkowiczów, fantastów i fanów anime, ale ostatnio słyszałem, że została zamknięta. Wiem, że jest też knajpa dla ludzi interesujących się e-sportem, zapomniałem nazwy, ale chodzi o tą, w której co roku organizowany jest after party po Intel Extreme Masters Katowice. Sam Spodek też oferuję dużo ciekawych rozrywek, jak chociażby wsomniany już IEM, czy różnego rodzaju targi czy koncerty. Co do wyglądu miasta, to zależy od dzielnicy, są ładne dzielnice zabytkowe jak Nikiszowiec, są też brzydkie jak Załęże, ale ja osobiscie ogólnie uważam Katowice za ładne miasto. Cenowo nie ma tragedii, jeśli robi się zakupy w super marketach, a nie jakiś osiedlowych sklepach (bo tam ceny zabijają). Jeśli idzie zaś o jedzenie na mieście to można zjeść dobrego i taniego chińczyka w Li-Longu, albo wydać całą wypłatę w Kryształowej (knajpa Magdy Gessler), dla każdego coś się znajdzie. Ja sobie w każdym razie Katowice jako miasto chwalę i bardzo je lubię.
Co do Śląska warte wspomnienia są niskie ceny paliwa. Zawsze jak jadę w jakąś dłuższą trasę, to najtańsze paliwo jest na naszych śląskich stacjach, a jak ktoś znajdzie jeszcze stacje prywatne to one już w ogóle oferują tanie paliwa. A co jest w tym przypadku dziwne to najdroższa chyba komunikacja miejska w Polsce 4,80zł za bilet godzinny to przesada, szczególnie, że po miastach nadal jeżdżą stare sypiące się Jelcze i Ikarusy. Choć ok. rok nie korzystałem już z komunikacji miejskiej więc może coś się zmieniło.

Jeszcze kilka słów o Podkarpaciu. Co prawda nie mieszkam tam, ale jako że mam tam rodzinę, to bywam raz na jakiś czas. Co prawda nie w Rzeszowie, ale w Krośnie. W "moich" okolicach to wszyscy żyją tym miastem. Generalnie jakbym miał podzielić ludzi, których tam znam na trzy grupy to pierwsza to bezrobotni, druga rolnicy, a trzecia to pracujący w Krośnie. Miasto wizualnie może dupy nie urywa, ale dla mnie jest bardzo ładne i przyjemne w odbiorze. Co warte wspomnienia, jeśli chodzi o jedzenie na mieście to jest to cenowe Eldorado! Czasami aż się zastanawiam jakim cudem im się to opłaca. Mogę za przykład podać taką jadłodajnie przy rynku, bodajże terefunek się nazywała. Bardzo tanio, bardzo dużo, bardzo smacznie. Dodatkowo w Krośnie, kwitnie też biznes targowy, już nie pamiętam w jakie dni był, ale można też tam kupić dużo ciekawych rzeczy w śmiesznych wręcz cenach. Nie wiem jak w okolicach Rzeszowa, ale okolice Krosna, to najtańszy rejon Polski jaki widziałem. Z wyjątkiem paliwa, co dziwne bo przecież Podkarpacie na ropie stoi, te wszystkie rafinerie w Jaśle, Bóbrce itd. ale podejrzewam że ta cena jest związana z niską konkurencją.

Co do reszty miasto to mogę się wypowiedzieć, tylko w kwestiach wizualnych, bo resztę aspektów mam mało poznanych. Wizualnie wygrywa zdecydowanie Wrocław, choć Kraków też mi się bardzo podoba, natomiast po Warszawie można by się spodziewać czegoś więcej, choć i tak nie jest źle.

22.01.2016 17:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama