Aktualny czas: 02.06.2020, 19:04 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Na stronie zostały dodane wszystkie zaległe rozdziały OP!!! Brakuje już tylko tego najnowszego 979. Wszystko to zasługa Okiren!
Wrzucam link do ostatniego rozdziału 978 rozdział!
Odpowiedz 
Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
Autor Wiadomość
Chlor Offline
Yonkou
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 2,138
Dołączył: 01.04.2009
Skąd: Snajper Island
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #21
RE: Wiedźmin na Netflixie - trailer , wypowiedź Sapkowskiego



[Obrazek: sylw-sygn2.gif]
30.12.2019 04:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
okiren Offline
Soul Mama
Załoga Nakama

*
Liczba postów: 5,062
Dołączył: 23.11.2011
Skąd: Kanadowo
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #22
RE: Wiedźmin na Netflixie - trailer , wypowiedź Sapkowskiego
Po obejrzeniu całości zdanie mam znacznie lepsze. Yenn bez chupachupsa już nie drażniła, mniej też mam wątów do gry Geralta, bo ktoś mi wytłumaczył, że Henryczek po prostu wzorował się na anglojęzycznym Geraltcie z gry, który właśnie tak monotonnie gadał - więc to nie drętwa gra aktorska, tylko gejmer wylazł z odtwórcy głównej roli, a ja ograniczona do polskiej wersji językowej tego nie wyłapałam. I co? I głupio teraz!

[Obrazek: lZA4kVo.gif]
31.12.2019 10:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
fuszioms Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,301
Dołączył: 17.07.2012
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 15%
Post: #23
RE: Wiedźmin na Netflixie - trailer , wypowiedź Sapkowskiego
Cavill to się głównie wzorował na książkach, gdzie Geralt jest mrukiem, gościem "bez emocji" (cudzysłów bo tak trochę sam sobie wmawiał) i właśnie tak mniej wiecej był opisywany, metaliczny głos, niski, bez zdrady chocby cienia zdenerwowania. Cyniczny, często spokojny i oziębły.

[Obrazek: 2mhyet3.gif]
31.12.2019 13:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 6,023
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #24
RE: Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
Mamy sobie temat o trailerze, co jest już mocno nieaktualne, więc pomyślałem, że po prostu przemianuję nazwę tematu i jedziemySmile

Generalnie powiem tak, oglądałem serial z ojcem i siorą w święta (jaka ciekawa odmiana, nie Kevinxd) po jednym odcinku na dzień właściwie i dało mi to też możliwość zobaczenia, jak ten serial odbiera osoba, która nie zna książek, gry (słyszał tylko co nieco).
Mówi się, że serial ten jest także skierowany do osób, które tego świata nie znają, ale średnio bym się z tym zgodził. Właściwie jak się nie czytało opowiadań uważam, że można spokojnie się w tym pogubić.

Przede wszystkim świat przedstawiony jest bardzo zdawkowo przedstawiany. Czuje się niemal na każdym kroku, że targetem tej produkcji są ludzie, którzy w tym siedzą. Nikt nie tłumaczy, czemu Wiedźmin wygląda raz tak, a raz tak, praktycznie nie ma słowa o tym, kim taki wiedźmin jest i jakie ma zadanie. Nie wiadomo ani co pije, ani po co, bo nikt nie powiedział widzowi o eliksirach. Nikt też nie powiedział, dlaczego zwykli ludzie pić ich nie mogą. Było tylko w którymś odcinku wspomniane, że gdyby nie wolne tempo pracy serca Wieśka, to by nie przeżył. To samo znaki. W serialu używa ich tylko kilku, ale i tak musiałem tłumaczyć, co się dzieje, że to nie jest magia czarodziejki Yen, tylko właśnie Geralt ma taką moc. Do tego dochodzi wrzucenie widza na głęboką wodę, informacje bardzo zdawkowe o Nilfgardzie i czym to imperium jest a przede wszystkim przeplatające się linie czasowe. Do tego montaż, choć specyficzny momentami i oryginalny, również mógł utrudniać odbiór serialu. Mam tu na myśli odcinek ze strzygą i przemianą Yen. Był on interesujący, ale ma się wrażenie, jakby Geralt i Yen byli połączenie ze sobą jakąś siłą, mocą i wzajemnie odczuwali cierpienie, a to był tylko taki montaż...
Przez to wszystko można poczuć się skołowanym, zwłaszcza podejrzewam może mieć problem w odnalezieniu się w tym wszystkim starszy widz. Serial powinien mieć bardziej przejrzystą formę i mieć niższy próg wejścia.

No dobrze, co jeszcze mógłbym zarzucić? Chyba najbardziej muzykę. Ja nie wiem, jak można to było zjebać. Mieli idealną, genialną ścieżkę Persivala, to zrobili coś innego zupełnie, przez co scenom akcji brakuje kompletnie w muzyce dynamiki i tego czegoś. W ogóle ta muzyka jest mdła, stanowi tło, na które praktycznie nie zwraca się uwagi, podczas gdy w grze pięknie komponowała się z obrazem w dopracowaną i zgraną całość. Że brakuje mi pewnych kawałków to jedno, ale w ogóle ta muzyka nie jest ciekawa, zapadająca w ucho. A mogła robić świetny klimat.

Zarzuciłbym jeszcze serialowi iski budżet. Widać, że ten pierwszy sezon jest mimo wszystko eksperymentalny. Dziwi mnie to trochę, bo kampania reklamowa tego filmu była olbrzymia (w Poznaniu to co przystanek jest bilbord z Wieśka, serio) Tymczasem momentami widać, jakby albo bohaterzy zamiast w plenerze byli na Green Screenie albo to był marny efekt CGI, no słabo. Ten złoty smok to już w ogóle jakby z bajki się urwał. Nie jest to poziom dna jak był w serialu naszym (ale to też było 20 lat temu), ale na pewno nie są to efekty na miarę 2019 i tak rozdmuchanej produkcji. O zbrojach czy to Nilfgardczyków czy samego Wieśka to internet aż huczy, więc nawet się już nie będę nad tym pastwił, bo osobiście najmniej mnie to zakuło w oczy.
Teraz ma być lepiej, z pewnością będzie większy budżet, ale jak na sezon pilotażowy no to słabo, że od razu o to nie zadbano...

Ostatnia rzecz do której muszę się przyczepić to powiedzmy scenariusz. Nie chodzi o to, że w książce było tak a w serialu inaczej. Nie mam też bardzo za złe autorom za te całe spektrum nowych scen z Yen. Było nie było zrobili tytaniczną robotę, by jakoś w miarę logicznie posplatać te trzy wątki Yen, Geralta i Ciri, ale. O ile Yen wątek jest nawet interesujący, choć mam wrażenie, że mógłby ten Origin być krótszy, to wątek z Ciri jest jakąś pomyłką. Po prostu człowiek ma wrażenie, że "trzeba by pokazać Ciri", że musi się pojawić i dalej pociągną jej losy. No i dobrze, ale dlaczego ten wątek musi być tak cholernie nudny i nie angażujący? Miałem wrażenie po prostu jakby to był zapychacz jakiś. Z początku było to jeszcze nawet ciekawe, ale jak wlazła do lasu to boże uchowaj. I też logika się tam pospała. Bo niby napisała się tej wody i nic, nie no tragedia. A potem przychodzi ten Miszywór i jakby gdyby nic ta idzie i driady ją puszczają i... i bez komentarza, bo mi się przypomniał ten Doppelinger czy co to tam było, co przemieniło się w dowódcę Nilfgardu, co też było słabe strasznie.

Dobra, to na razie tyle, w drugim poście napiszę, co mi się podobało, bo też tych rzeczy nie brakuje. Jeśli ktoś też chciałby podzielić się swoimi przemyśleniami na temat tego serialu to zapraszamSmile

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


02.01.2020 20:10
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,187
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #25
RE: Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
O ciul chodzi z tym ze "mieli ścieżkę Percivala"? To się nie trzyma kupy na tyle sposobów, że hej. Primo: Percival nie komponował całej muzyki w W3, większość chyba w ogóle Przybyłek. Secundo: Jakie mieli? Czemu amerykańskie studio miałoby "mieć" czy choćby "brać" muzykę polskiej kapeli, zwłaszcza że Tertio: Robili adaptację książek, a nie cholernych gier. Nie musieli i na całe szczęście nie zamykali się umysłami w wizji CDP, bo to by było po prostu głupie, i przyznam, że takich reakcji nie lubię najbardziej: że coś jest inaczej niż w grze, która nie ma nic wspólnego z produkcją tego serialu. Quadro: To co się sprawdza w grze, nie musi w serialu. Mi bardzo podpasowała ta ścieżka dźwiękowa, i zgodzę się, że stanowiła tło - bo tym ma być muzyka w serialu, tłem dla dialogów i gry aktorskiej, trochę inaczej niż w grach video.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

02.01.2020 22:08
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Ena Offline
Rak
Admirał

*
Liczba postów: 557
Dołączył: 03.05.2013
Skąd: Tristram
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #26
RE: Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
[Obrazek: FB-IMG-15776091352841369.jpg]

[Obrazek: Ggca6ws.jpg]
02.01.2020 22:53
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Komimasa Offline
Ślimaczek
Admirał Floty

*
Liczba postów: 6,023
Dołączył: 26.03.2009
Skąd: Poznań/ Bełchatów
Poziom ostrzeżeń: 5%
Post: #27
RE: Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
Ale ten utwór, Ena, to oddzielna sprawaTongue Mi bardziej chodzi o muzykę, która towarzyszy nam podczas serialu, a nie w jednej scenie czy dwóchTongue

Szczery, nie chodzi mi o to, że muzyka ma być jak w grze. Mam wrażenie, że tylko zobaczyłeś wspomnienie o grze i zaraz włączył Ci się trigger i pojechałeś schematem. Owszem, wspomniałem, że muzyka m się dużo bardziej podobała w grze jak i też o tym, że można było spróbować zaadoptować te kawałki do serialu i imo byłoby znacznie lepiej, ale chodzi przede wszystkim o to, że to, co dostajemy, jest mdłe i suche. Nie mówię już nawet, że jak się biją, to ma być dynamiczne brzmienie, czy te chórki, bo to rzeczywiście w serialu mogłoby się nie sprawdzić, gdzie jednak inaczej odbiera się grę a serial, ale tej muzyki jakby nie ma, jest nieobecna, dla mnie nie stanowi tła tylko jej jakby nie ma - tak odbieram tę ścieżkę. Nie chodzi o to, czy się ograniczają czy też nie do wizji CDP, ale pewne rzeczy powinny brzmieć i powinny wyglądać w grze tak jest, tu nie.

Niebieski fryz mamy i razem się trzymamy!
[Obrazek: tXwp6nO.png]


03.01.2020 06:47
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,187
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #28
RE: Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
Kwestia gustu po prostu. Mi pasowała, więc widać nie można sobie jednostronnie założyć, że "zjebali" (zgaduję, że już można kląć?). I nie, dalej się będę kłócił, że nie powinni "adaptować" utworów z gry, tępiłbym taką wtórność mocno.

I nie wiem czy poleciałem schematem, to Ty napisałeś wprost, że chciałbyś muzykę Percivala tam, a to się kupy nie trzymało, to zareagowałem. Też mogę powiedzieć, że zignorowałeś resztę moich argumentów i jednego aspektu się chwyciłeś.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.01.2020 12:24 przez Szczery.)
03.01.2020 12:22
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Imithe Offline
Feniks^
Pirat

*
Liczba postów: 1,071
Dołączył: 23.12.2009
Skąd: pajęczyny myśli
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #29
RE: Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
Napisałam wcześniej już pościk przesiąknięty Rasizmem ( i słusznie, bo Netflix sobie w kulki poleciał, CDR pokazał jak to powinno wyglądać, akurat od tej strony. ), więc teraz mogę skupić się bardziej na serialu. A może jeszcze na koniec lekka uwaga rasizmowa: Swoją drogą jestem ciekawa jakby teraz wyglądał Władca pierścieni, kto zostałby czarnym, bo ktoś na pewno. Okej na tym koniec.

Serial nie jest zły, to na pewno, ale nikt się babola nie spodziewał. Zresztą stacja ładnie się zabezpieczyła nazywając ten serial "adaptacją", czyli coś takiego jak w kiepskich filmach vegi. Hulaj dusza, piekła nie ma. Można robić co się chce bo przecież to nie jest oparte na faktach.
Olać to, znam wieśka tylko z gier. Więc na temat fabuły... No tak jak już napisał Komimasa, zgadzam się że ten montaż, niby jest ciekawy, ale taki chaotyczny. Niby serial jest dla nowych widzów, to ja nie wiem czemu jak mieli tyle materiału, to jeszcze pododawali swoje przez co brakuje pewnych podstawowych informacji. To dopiero może nowego widza wprowadzać w błąd.
Muzyka jest tak biedna, że nawet jej nie zauważyłam. Jasne, w scenach dialogowych, czy wolniejszych może coś być subtelnego, delikatnego, albo i wcale. Ale tutaj jedyną jaką słyszałam poza śpiewami Jaskra, to intro. Podczas walk prosiłoby się o coś konkretnego, bo wtedy można sobie na to pozwolić, nawet coś takiego mało wymyślnego jak przy intrze imo by się sprawdziło. Ale w sumie walk ni ma, to po co ścieżkę dźwiękową do tego. Geralt się nie wiem, nie skrada żeby muzyki miało nie być i tylko delikatne niepokojące dźwięki były zamiast muzyki. Powinno COŚ być* Ale nie bo, po co. Zresztą cały ten serial zrobiony jest na pół odpier...
Dziwi mnie to niezmiernie, bo wiadomym było że Netflix szykuje odpowiedź na GoTa HBO i tu nie ma się co cackać. Wiadomo, że serial odniesie sukces ( trzeba pod kamieniem żyć by się tego nie spodziewać) więc nawet nie wierzę w to, że Netflix poskąpił kasy i zrobił jak to ktoś ujął w recenzji "serial pilotażowy". Nie, oni wiedzieli że jakie gówno nie zrobią i tak każdy obejrzy. Ludzie jeszcze patrzą jak im się pluje w twarz i mówią że deszcz pada, bo to pierwszy sezon nie wiedzieli tego i tamtego... Guzik, po prostu nie chciało im się. Może postanowili zaoszczędzić bo pierwszy i tak się "sprzeda" więc kasa idzie na drugi sezon. W efekcie wiele razy, a już w czwartym odcinku non stop ( chociaż nie chodzi tu o wykonanie smoków) czułam jakby no nie wiem, to się nie działo gdzieś w jakimś miejscu, tylko na scenie, tak bardzo otoczenie gryzło mi się z aktorami. Przez to czułam się ( zwłaszcza z polskim dubbingiem) jakbym oglądała stary, niskobudżetowy serial. Ktoś to ładnie w recenzjach określił jako powrót do Herkulesa, Xeny chociaż tam jakość była lepsza.
Oddać im trzeba sprawiedliwość, że przynajmniej nie w każdym aspekcie poszli na łatwiznę i widząc ile jest treści nie napchali gołych dup, tylko były one tam jako tło, nie zapchaj dziurę jak w GoT bywało. W ogóle spodziewałam się tego więcej i to było miłe zaskoczenie. Walk też się spodziewałam więcej, ale jak miałby na tym ucierpieć wątek Yenn, czy Jeża to w sumie lepiej że jest jej mniej.

Serial oglądało się przyjemnie i to jest zatrważające. Co ciekawe Netflix dał pełny dubbing i też całkiem nieźle wyszedł. No dobra imho wyszedł super^^ Z początku Pan Żebrowski mi nie pasował, ale potem jakoś tak się przyzwyczaiłam i podejrzewam że pierwsza niechęć była raczej wywołana tym, że to nie był ten co w grze, czyli bez sensu^^ Dowiedziałam się, że origin Yenn nie był tak opisany w książkach i to bardzo cenię, bo podobał mi się ten wątek bardzo. Ta szkoła trochę jak Wingardium Leviosa w Harrym^^ I jak w końcu dowiedziałam się, że to ta Yennefer to mnie zatkało. Gdzieś tam chyba w odcinku z dżinem wcisnęli jak grubasa w kolejkę, tę gadkę o bzie i agreście, ale ogólnie jej wątek z Geraldem też mi się podobał i aktorzy razem pasowali dobrze, że tak powiem^^ Generalnie większość wątku Yenn była spoko. Nawet jej romans z tamtym "wykopaliskowym" czarodziejem był imho spoko. Jedyne co mi w niej nie pasowało, to gadanie że nie miała wyboru i brak pogodzenia się z konsekwencjami własnych decyzji. Ale z tego też powstawały zabawne dialogi, jak Geralt ją masakrował^^

Bardzo fajnie też, że poświęcono dużo czasu Yenn. Dzięki czemu jest to postać z krwi i kości i widać jej rozwój. Na sam koniec też pokazała klasę. A właśnie... Spodziewałam się że ten ostatni odcinek to będzie półtorej godziny, efekty jak nie wiem. A tu trochę biednie. Acz, przyznać muszę że może dlatego, że magia nie jest tak efektowna, bo tylko grzybki spod ziemi wyrastają, ktoś robi bramę z pnączy. Mimo to koniec końców odcinek mi się podobał, a magia według mnie właśnie budowała klimat. Być może w następnym sezonie będzie rozwinięty wątek Triss, może przekonam się do tej postaci, bo serial mi ją zabił kompletnie. Wcale nie czuję, żeby to była druga obok Yenn ważniejsza czarodziejka. O tamtej "wiedźmie" z Nilfgardu to wolę nie wspominać. Postać mnie wkurza i wolałabym by zdechła^^
Serial ma też swoje zabawne momenty i to się oglądało przyjemnie. Immersję zabijało wykonanie tego serialu ( coś jak gliche w nowym Star Wars gdzie EA też poskąpiła kasy, ale oni to chociaż mieli jakieś podstawy do obaw, czy to się sprzeda, Netflix imo nie miał.) i lekki chaos. Główny aktor według mnie się sprawdził, a jak czytałam post Okiś, to się facet stara, więc nic złego powiedzieć nie mogę. Jaskier to perełka, wywiad z tym aktorem też pokazuje, że gościu jest stworzony do tej roli. W serialu mi trochę przeszkadzała brutalność, niby człowiek wiedział czego się spodziewać, ale to wróżenie z flaków? Tłumaczę to sobie tym, że pewnie w książce tak było, bo to brutalny, brudny świat. Trochę za dużo czasu minęło od kiedy widziałam ten serial i za bardzo mnie "wykonanie" wkurzyło by powiedzieć coś więcej. Wątek z driadami wydał mi się taki trochę miałki, tak sobie tam weszli i wyszli. Może potem się wyjaśni co dało to, że napiła się tej wody, póki co całość nie wiem po co była. Ten Elf pomocnik Ciri naprawdę mi przypasował i szkoda, że musiał się rozstać z Ciri. Generalnie wkurzały mnie takie sytuacje, jak to mijanie się Ciri z Geraldem, co było pokazane w kolejnych odcinkach podsumowujących. Wielkie mi przeznaczenie. A jak już wspominam o przeznaczeniu to nie sposób nie wspomnieć o babce Ciri, która mnie irytowała niemożliwie. Ja rozumiem, miała swoje, nawet dość słuszne zdanie na temat starych praw, w tym niespodzianki. Ale mogłaby się zdecydować, a nie jak dostała w dupę to nagle respektowała to prawo, udzielając córce i jeżowi błogosławieństwa. Po to tylko by parę lat później znów mieć je w dupie, mimo że konsekwencje to chyba już znała. Wracając do spotkania Geralta i Ciri, nie rozumiem czemu ona musiała uciec z tego domu, a on polecieć w las jak za potrzebą. Ok rozumiem, że dowiedział się o dziewczynce, która pobiegła do lasu. Ale musieli tak olać tych dwoje dobrych ludzi. Jedna chciała córkę, zaopiekowała się Ciri, dała dach mimo tego, że ta zarąbała jej konia. Drugi za uratowanie życia chciał się porządnie odwdzięczyć ( mogło to być prawo niespodzianki, ale pewnie Geralt już rzygał tym^^) zabrać do domu, poczęstować. Ale nie. Ta se uciekła do lasu, a tamten z nią. No bo w przepowiedni tak było i mimo że imho to głupio i słabo wyglądało w serialu, to przecież "dziewczynka z lasu" czy jakoś tak. Naprawdę mi szkoda, że tak to zostało zrealizowane.

Najbardziej nie mogę pogodzić się z tym że czekam na drugi sezon. Mam znów nadzieję, że zrobią go porządnie i nawet jak kolejny sezon zrobią na odpier... to i tak go obejrzę... Polubiłam grę a więc i postacie i jakby gniota zrobili na podstawie The last of us też bym pewnie obejrzała...

* - jak była jakaś muzyka to tak miałka, że nawet nie zapamiętałam. Jakoś w takim serialu gdzie nawet walk nie ma ( no długich) jak Westworld da się stworzyć świetny soundtrack, a tu w Wieśku intro ujdzie i cała muzyka to Jaskier. Którego słuchałam pewnie jak wiele osób, w wielu językach i jest naprawdę przyjemna.

"Niewiedza to błogosławieństwo."
"W życiu nie można mieć wszystkiego, ale trzeba się umieć cieszyć, z tego co się ma."
"Ponura prawda dopada mnie zawsze, kiedy daje się zwieść złudnej nadziei"
03.01.2020 18:53
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,187
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #30
RE: Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
Rasizm jest słuszny,bo gdzieś zaangażowali do filmu Murzyna.

Ja jebię (w końcu można kląć, nie?). Jakie to jest przepolaczkowate, to ja nawet nie.


I jeszcze to zakładanie, że im się po prostu nie chciało. Nie że podjęli złe wybory, nie że walczyli z budżetem, nie że brak doświadczenia, nie że po prostu mieli inną wizję. Od razu, ze lenistwo. Aż przypomina się pewna osoba z mojej rodziny, której w sylwestra nie przyjechały dwa autobusy i założyła od razu, że pewnie kierowcy byli Ukraińcami i prawdopodobnie się popili. Ludzie kochają zarzucać złą wolę w sytuacjach, o których tak naprawdę mogą tylko snuć domysły, i traktować to jako pewnik.


Za to hej, zgadzam się z tą ostatnią sceną. Było tak totalnie głupie to ze oboje byli przy chacie i oboje pobiegli do lasu xD No i ich powitanie, miałoby sens gdyby (SPOILER Z KNIGI) spotkali się już wcześniej,jak w książkach, a bez tego to coz, dziwnie ze tak sie do niego rzucila.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.01.2020 23:10 przez Szczery.)
03.01.2020 22:59
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama