Aktualny czas: 27.02.2020, 12:11 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Wróciliśmy do mangi, a na stronie pojawił się "już" 958 rozdział!
Odpowiedz 
Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
Autor Wiadomość
Devzan Offline
I own you.
Łowca Piratów

*
Liczba postów: 3,923
Dołączył: 15.12.2011
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 20%
Post: #41
RE: Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
Netflix nie sypie kasą. Z tego co gadałem z Jarkiem to Netflix ma chyba 14 mln długów i inwestorzy już powoli zakręcają kurki Wink Ale Jarek (albo ktoś inny w temacie) pewnie naprostuje to info.

[Obrazek: 2BGaS9k.gif]
16.01.2020 16:25
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,183
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #42
RE: Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
(16.01.2020 13:14 )Imithe napisał(a):  To już "ekranizacje" OP przez Toei to majstersztyk przy tym co Netflix odwalił. Faktycznie porównanie do bubli Patryka Vegi jest całkiem adekwatne.

Przesadzasz, i to grubo. Ukazujesz jedną stronę medalu, tylko negatywne opinie, a dla mnie serial był super. Spoko adaptacja, czekam na więcej. Właśnie, "ADAPTACJA". Wyrosłem juz z oczekiwania przełożenia książek 1:1 do filmu,bo wiem że to nierealne, nauczyłem się cieszyć autorskimi wizjami. Są rozwiązania nietrafione (brak pomyslu na Ciri a i tak ciągnięcie jej od początku) ale są też naprawdę fajne autorskie pomysły (ukazanie przeszłości Yen, tu dodam że kwestia jej macierzyńskich odczuć wcake nie jest zmyślona, a jedynie uwypuklona przez serial, ale same sugestie padały w książkach często). Tylko w sumie nie wiem, po co ja to piszę, skoro ty marudzisz, że Netflix nawymyślał sam, ale Tobie ktoś musiał najpierw pokazać palcem, co nawymyślał. Więc po co ta czepianina, że Witcher jest gorszą ejranizacją niz OP od Toei, skoro sama nie jesteś w stanie tego stwierdzić, tylko powtarzasz po innych (a nie zawsze prawdziwie, jak widać) chyba już z samej złośliwości, by się poznęcać nad Netflixem. Jak nie kalanie świata Murzynami, to różnice wobec książki,której nie przeczytałaś. Serio?

I wielki mi wymiernik, że jakiś fan GoT uznał Witchera za nudnego i nie przebrnął do drugiego odcinka. I każesz uznać taką opinię za dającą do myślenia? Śmiechu warte, to nie znaczy nic.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.01.2020 21:43 przez Szczery.)
16.01.2020 21:42
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
fuszioms Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,291
Dołączył: 17.07.2012
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 15%
Post: #43
RE: Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
Śmiem stwierdzić, że serial sam w sobie jest średnią adaptacją Tongue
Wiele niepotrzebnych zmian.
Wiele wniesionych rzeczy, a wniesionych co najmniej średnio.
Spłycenie wielu wątków.
Zmiana charakteru postaci tylko bo "potrzebowaliśmy złego"
Rzucenie się na zrobienie niewiadomo czego, zamiast dania sobie czasu i uwierzenia w książki a także w widzów, że nie chcą dostać kolejnej typowej produkcjo Fantasy a czegoś nowego, czegoś innego. Takim czymś jest proza Sapka. Słuchałem, czytałem, a potem oglądałem. No niestety, ale ten serial ma wiele dziur.
Jednakże jak wspominałem, był przyjemny do oglądania, wciągał, a także dawał radochę. Zwłaszcza jak wziąłem go na raz, to chciałem więcej. Jednak tutaj nie mam pewności, czy nie jest to spowodowane znajomością oryginału i wiedzą, co może być dalej, a także świetną rolą Cavila.

Uważam, że proza Sapka nie wymaga wielkiego budżetu, głównie operuje ona bowie słowem Tongue Dziwne jak na fantasy (ja to tak jednak odczuwam, dialogi i językj budują klimat). Każde zdanie prawie, jest misternie zaplanowanym elementem większej całości. Chociażby Cahir, który specjalnie w książkach jawił się jako koszmar Ciri, beztwarzowy czarny rycerz na wielkim karym rumaku, z piórami w chełmie.
Takie smaczki dodają głębi, a także pozwalają nam wejść w psychikę bohaterów, którzy nie byli ani płascy, ani banalni.

[Obrazek: 2mhyet3.gif]
17.01.2020 00:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Rudzish Offline
Supernova
Redakcja Ohara

*
Liczba postów: 814
Dołączył: 16.02.2011
Skąd: CK
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #44
RE: Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
Ale sie was fajno czyta Big Grin Dawno nie wpadlam na taka dyskusyjke. Imi mnie rozwalila grubasem w kolejce i Geraltem gnajacym za potrzeba do lasu.

Ja dalam sobie siana po pierwszym odcinku, ktory juz do niektorych zmieszalam z lajnem i nie zamierzam oglądać bo juz wiem, ze jest tak totalnie niezgodny z moja wizja, ze nie bede sobie psuc cudownego swiata z mojej glowy. Imo, nie mam co pluc jadem, bo po co. A plulabym do zadlawienia sie, to po co sobie psuc nerwy. Zbyt nadpobudliwa jestem i serce juz slabe, mogloby nie wytrzymać.
Obrazilam sie na Netflixa za to co zrobili mojej ukochanej Triss. Ja rozumiem adaptacja, ale odbierac tak waznej postaci jej kwintesencje? Nope!
Ciri mnie przerazila. Co jej sie stalo w oczy!? Choriba jakas rogówki? Legolas juz wygladal naturalniej.

Poza tym z kim gadalam o tym wie, ze Ciri to moja najbardziej nienawidzona postac ever! A tutaj jeszcze... Ech, ugryzlam sie klem jadowym w jezyk.

Moim zdaniem w 80% serial ratuje SuperGeraltMen, bo Cavil jest naprawde rewelacyjny. Troche mnie heheszkowala jego powazna pupcia obleczona lateksem, ale to juz nie jego wina ze mu kazali skakac w rajtkach Batmana. Rzadko aktor wklada tyle serca w przygotowanie sie do roli, a jego poczybania jakos sledzilam i mam ogromny szacenek do tego czlowieka jako aktora, choc z poczatku sie go czepialam.

Co do samego montażu, to denerwowala mbie praca kamery i efekt rozmycia krawedzi na bardzo okrojonych nieraz kadrach. Wiem wiem, budżet..

Calanthe rules, chiciaz za chinskie pierozki bym jej nie poznala na ulicy.

Po jednym odcinku co sie czepiam najbardziej.
Pozbawienie fabuly i postaci kwintesencji ich ksiazkowych oryginalow. Ja wiem ze adaptacja to ladne słowo, ale w ten sposob mogli sobie kupic prawa do swiata i zrobic cos totalnie od zera i wtedy nikt by kotleta z buly nie wyciągał.

Szczery a ty sie nie dziw ze taki hejt w narodzie, jak pierwszy raz cos polskiego Hollywood kijem dzgnal i totalnie odarl to z tego co Polak sobie w Sapkowskim zawsze najbardziej cenil, a mianowicie wlasnie Slowianski (poprawka)i Europejski nie brytyjski klimat.

Sorry za bledy, slepa jestem i z telefonu.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.01.2020 16:01 przez Rudzish.)
17.01.2020 15:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
fuszioms Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 4,291
Dołączył: 17.07.2012
Skąd: Kraków
Poziom ostrzeżeń: 15%
Post: #45
RE: Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
(17.01.2020 15:56 )Rudzish napisał(a):  Co do samego montażu, to denerwowala mbie praca kamery i efekt rozmycia krawedzi na bardzo okrojonych nieraz kadrach. Wiem wiem, budżet..

poprawka, to nie budżet, a totalny brak fajnej wizji Tongue Praca kamery jest tutaj po prostu nudna. Dialogi są przedstawione w tratralny sposób, co nie dodaje uroku. Twórcy nie silili sięby zrobić coś ciekawego pod względem obrazu, a jak pokazał film Dwóch Papieży, to właśnie praca kamerą, często, gęsto robi niesamowitą robotę Tongue Wywołuje emocje i tworzy klimat Big Grin

[Obrazek: 2mhyet3.gif]
18.01.2020 13:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Imithe Offline
Feniks^
Pirat

*
Liczba postów: 1,055
Dołączył: 23.12.2009
Skąd: pajęczyny myśli
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #46
RE: Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
(16.01.2020 21:42 )Szczery napisał(a):  Przesadzasz, i to grubo. Ukazujesz jedną stronę medalu, tylko negatywne opinie, a dla mnie serial był super.

Zastanawiałam się, co Ci tak przeszkadza to jak opisuję ten serial. Boli Cię, że tobie się podoba, a ja to uważam za byle co. Czyli trudno Ci się przyznać do tego, że może Ci się podobać byle co. Ale spokojnie, wcale tak nie jest. Jest przeciętniakiem i tylko tym. I właściwie to mam mu za złe. One Piece anime też dla mnie było super, kiedy dla innych było słabizną.

(16.01.2020 21:42 )Szczery napisał(a):  Wyrosłem juz z oczekiwania przełożenia książek 1:1 do filmu,bo wiem że to nierealne, nauczyłem się cieszyć autorskimi wizjami.


No widzisz, bo ja na ten przykład zawsze znałam tylko wersje filmowe i kiedy inni narzekali na to jak wiele wycięto z takiego Harrego Pottera, mnie się zwyczajnie bardzo podobał i cieszyłam się nim.
Ja z kolei wyrosłam z tego, że każdą bylejakość przyjmuję jak żul złotówkę. Coś jest słabe, to mówię że to jest słabe. Jak na przykład ta bijatyka z postaciami z Jumpa. Jednak dalej cieszę się takim wyżej wymienionym anime One Piece, ale to moje guilty pleasure.

(16.01.2020 21:42 )Szczery napisał(a):  Tylko w sumie nie wiem, po co ja to piszę, skoro ty marudzisz, że Netflix nawymyślał sam, ale Tobie ktoś musiał najpierw pokazać palcem, co nawymyślał. Więc po co ta czepianina, że Witcher jest gorszą ejranizacją niz OP od Toei, skoro sama nie jesteś w stanie tego stwierdzić, tylko powtarzasz po innych (a nie zawsze prawdziwie, jak widać) chyba już z samej złośliwości, by się poznęcać nad Netflixem. Jak nie kalanie świata Murzynami, to różnice wobec książki,której nie przeczytałaś. Serio?

Swoją drogą kalanie to całkiem adekwatne określenie^^
Co do różnic wobec książki. Tak jak Ci napisałam wyżej, nigdy nie czepiam się, że coś było inaczej pokazane, czegoś nie ma. Tylko do tej pory myślałam, dość głupio zresztą, że większość baboli czy też rzeczy które mi nie pasowały, wynikały z takich posunięć bo to adaptacja książki, żeby choć trochę ją zachować. I tak tłumaczyłam sobie wiele niepotrzebnych, głupich scen jak choćby spotkanie Ciri i Geralta. Teraz kiedy wiem już, że mogłoby tego nie być, reaguję sporym niezadowoleniem, bo to znacząco psuło mi odbiór serialu, przez co staje się on przeciętniakiem, zamiast czymś fajnym, ciekawym. I o to mam żal i to mnie wkurza. Dodatkowo grałam w gry, które całkiem ciekawie i wiarygodnie przedstawiły ten świat. Wydarzenia nie muszą się pokrywać z tymi z gry, byle miały sens. Byle to jakoś wyglądało. A tak, wygląda na odwal się.
I jakby tego było mało, Netflix się tym puszy w reklamach ( masa reklam na mieście) jakby nie wiem jakie cudo stworzył. A może właśnie dlatego to reklamuje. Bo mało kto to będzie polecał, i bez reklam wiele osób tego Tworu, na jaki wyłożyli kupę forsy, nie spojrzy. I to też jest przykre, że ludziom się kit wcisnęło, obietnicę fajnej produkcji, by wziąć abonament na przykład, ( a tym się reklamowali "weź abonament na rok i oglądaj Wiedźmina" a tu takie "coś", bo mi już epitetów brakuje.

Zresztą jak o tym więcej poczytałam, sama nie zauważyłam, bo najwidoczniej jestem mniej uważnym, może i mniej myślącym widzem, ale scenarzyści w serialach często idą na odwal się. I trudno jest takie coś nawet usprawiedliwiać. Ot przyczyna -> skutek leżą i kwiczą. Ale mało kto to zauważy ( w tym niestety i ja) więc produkują takie potworki na pęczki. Niby człowiek czuje, że coś jest nie tak, ale nie wie co, więc koniec końców lekko przymyka na to oko, ale coś tam kłuje nadal pozostawiając to niemiłe uczucie. Ten sezon Wiedźmina podobał mi się nawet mniej niż ostatni sezon GoT, a tam scenariusz leżał i zdychał. Jasne ostatni sezon był ok, bo nie dało się bardziej tego spaprać,( zakładając że dalej chce się budować ten zamek z piasku, a nie go deptać).I to samo jest w Wiedźminem.


(16.01.2020 21:42 )Szczery napisał(a):  I wielki mi wymiernik, że jakiś fan GoT uznał Witchera za nudnego i nie przebrnął do drugiego odcinka. I każesz uznać taką opinię za dającą do myślenia? Śmiechu warte, to nie znaczy nic.

Nie wiem ile osób by Ci musiało powiedzieć że się przy tym chaosie wynudziło, żebyś uznał te opinie za miarodajne. Tu nie chodzi o Wiedźmina jako serię, tylko konkretnie sezon, który jest tak chaotyczny, że ktoś kto nie znał tego uniwersum może się pogubić. Jak rozumiem masz znajomych, którzy pierwszy raz mają styczność z Wiedźminem i im się podobało? Gratuluję i cieszę się, że miło spędzili czas.
Ogląda się to trochę jak streszczenie, więc też może nie wzbudzać emocji, a to wpływa na odbiór przez nowych widzów. O napchaniu jak chińczyków do pociągu, ciemnoskórych ( bo właściwie czarnoskórych dużo nie jest) już nawet szkoda gadać, bo Gra o Tron to robiła znacznie lepiej, ale to były inne czasy. Kto wie jakby to teraz wyglądało. Niezaprzeczalnym jest jednak fakt, że pomijając wyczulenie na poprawność polityczną, to zwyczajnie do średniowiecza, a w takich realiach chce być osadzony Wiedźmin, ( i to nie jest mój wymysł) taka mnogość ciemnoskórych nie pasuje i trudno jest w to wszystko uwierzyć.

Szczery napisał(a):to różnice wobec książki,której nie przeczytałaś. Serio?

Jak drugi sezon też tak spartolą, to przestawię się na książki^^

Rudzish napisał(a):Imo, nie mam co pluc jadem, bo po co. A plulabym do zadlawienia sie, to po co sobie psuc nerwy. Zbyt nadpobudliwa jestem i serce juz slabe, mogloby nie wytrzymać.

Gratuluję Ci z całego serca. Zapewne nie było to łatwe^^

"Niewiedza to błogosławieństwo."
"W życiu nie można mieć wszystkiego, ale trzeba się umieć cieszyć, z tego co się ma."
"Ponura prawda dopada mnie zawsze, kiedy daje się zwieść złudnej nadziei"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.01.2020 15:24 przez Imithe.)
18.01.2020 15:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Szczery Offline
Yonkou
Pirat

*
Liczba postów: 5,183
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: brać na to pieniądze?
Poziom ostrzeżeń: 0%
Post: #47
RE: Wiedźmin od Netflixa (spoilery!)
Chciałem odpisac, naprawdę, ale ten tekst z kalaniem... Czuję w tej chwili zbytnie obrzydzenie Twoim rasizmem by uczestniczyć w dyskusji w jakiś sensowny sposób. Wstydz sie dziewczyno, to było poniżej wszelkiego poziomu.

[Obrazek: THQjwD2.jpg]

18.01.2020 22:46
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post Return to top
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Wymiana
One Piece Vampirciowo Fairy Tail Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!

Kontakt | One Piece Nakama | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja Mobilna | RSS | Mapa Nakama